Francuskie „głębokie i trwałe uspokojenie pacjęta”


RADIO MARYJA

 

Francja: Ustawa o eutanazji przyjęta

 

Francuski parlament przyjął ustawę o eutanazji, która ma być dokonywana poprzez zagłodzenie pacjenta na śmierć. W przepisach nie używa się słów „eutanazja” czy „śmierć” lecz „prawo do końca życia” oraz „głębokie i trwałe uspokojenie pacjenta”. 

Przed głosowaniem grupa 175 lekarzy wystosowała list otwarty, w którym działania francuskich parlamentarzystów nazywa po imieniu jako zabicie pacjenta, który teraz staje się klientem.

Nowe francuskie prawo nie mówi wprost o eutanazji, ale o głębokim i trwałym uspokojeniu czyli sedacji. Głęboka sedacja jest normalną  procedurą medyczną  i jej celem nie jest zabicie chorego pacjenta. Choremu podaje się leki uśmierzające ból, podaje się mu pokarmy i płyny oraz pielęgnuje. Jednak nowe francuskie prawo dopuszcza, by osoby nieuleczalnie chore lub mocno cierpiące mogły zostać poddane działaniu środków uśmierzających ból i pozbawione jednocześnie pożywienia i płynów aż do śmierci.

– Podczas tego procesu zaprzestaną karmić pacjenta, zaprzestaną go poić, mam nadzieję, że będą pielęgnować – ale to i tak nie ma znaczenia, bo pacjent umiera wtedy z głodu. I to jest też eutanazja, bo pozbawienie pacjenta pojenia i karmienia prowadzi do zagłodzenia go – zaznacza dr Slawomir Labsz, anestezjolog ze Stowarzyszenia Pacjentów RP.

Oczywiście zdarza się, że w pewnym stadium terminalnym nie karmi się już pacjenta, gdyż organizm nie przyswaja już pokarmu, wtedy jednak jest to śmierć naturalna. Tymczasem eutanazja ma miejsce, gdy celem podejmowanych działań jest skrócenie życia.

Celem eutanazji jest uśmiercenie pacjenta – obojętnie w jaki sposób to się zrobi –przypomina dr Slawomir Labsz.

W nowej ustawie odżywianie pacjenta zostało zrównane z „uporczywą terapią”, której lekarze mogą w określonych sytuacjach zaprzestać.  Pomysłodawcy ustawy twierdzą, że dają każdemu prawo do tzw.  „godnego i spokojnego końca życia”. Argumentują, że „głębokie uspokojenie” nie jest eutanazją, gdyż nie określa dokładnie momentu śmierci. Takie podejście skrytykowała Narodowa Akademia Medycyny, wskazując, że mamy do czynienia z niedopuszczalną „wieloznacznością” proponowanej procedury. Nowa ustawa nie daje lekarzom możliwości odmowy uczestniczenia w tzw.  „głębokim uspokojeniu” z powodu sprzeciwu sumienia.

 

TV Trwam News/ RIRM

 

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci