Waldemar Glodek: Braun 40%, Duda 21% poparcia w ankiecie PCO


Na portalu POLISH CLUB ONLINE internatutom zadano pytanie:

  • Twoim zdaniem, który z kandydatów na Prezydenta RP jest gwarantem pełnienia Urzędu w interesie Polski i Polaków? 

Wyniki na 24 marca wyglądają następująco:

1. Grzegorz BRAUN             –     40 %

2. Andrzej DUDA                 –     21 %

3. Janusz KORWIN-MIKKE –  8 %

4. Marian KOWALSKI       –      7 %

5. Paweł KUKIZ                  –      6 %

Aktualny prezydent RP Bronisław Komorowski wraz z Magdaleną Ogórek zebrali po 3 % i Adam Jarubas 1 %.

Na liście znalazło się jedynie 8 nazwisk jako że w czasie kiedy została ona opublikowana redakcja PCO znała tylko te osoby jako ubiegające się o fotel prezydenta RP. Respondenci, którzy nie znaleźli na liście swojego faworyta zakreślali pytanie „Inny kandydat” ( 2 %).

Ponieważ pytanie dotyczy spodziewanych gwarancji pełnienia prezydentury w interesie Polski i Polaków, ci co ich zdaniem takich gwarancji żaden z kandydatów nie daje mogli zakreślić odpowiedź „żaden z kandydatów”, co uczyniło 9 % uczestników ankiety.

Tyle o ankiecie na POLISH CLUB ONLINE , na którą ciągle jeszcze można oddawać swój głos.

W czasie wcześniejszych wyborów nie zwróciłem uwagi na sposób rejestracji kandydata do wyborów jaki obowiązuje nad Wisłą. 100 tysięcy głosów na 38. milionowy kraj (dane z 2013)to wymóg znacznie ostrzejszy niż obowiązujący w Stanach Zjednoczonych.

W USA zgłoszenie odbywa to się trochę wg innych zasad. Poszczególne partie zgłaszają swoich kandydatów na prezydenta w każdym stanie oddzielnie.

Dodatkowo istnieje forma Write-In (dopisania) kandydata na prezydenta do listy. Aby został on umieszczony na stanowej liście wyborczej musi uzyskać na terenie tego stanu stosowne poparcie.

W Kalifornii, stanie o liczbie mieszkańców porównywalną z Polską (ponad 37 mln. – dane z 2010 r.) aby znaleść się na liście wyborczej wystarczającym jest poparcie przynajmniej 50 0sób, obywateli USA miszkających w Stanie Kalifornia. Zgłoszenie swojego kandydata na prezydenta USA wymaga ściągnięcia z internetu prostego formularza, wypełnienia, potwierdzenia podpisu u notariusza i wysłania zwykłym listem, który bez problemów dochodzi(!) do komisji wyborczej Stanu Kalifornia.  Jeżeli ta liczba jest zbliżona w innych stanach to wyjdzie 2600 ludzi(!) przy populacji USA przekraczającej 300 milionów mieszkańców! I kandydat znajduje się na liście wyborczej.

Istnieje również możliwość dopisania własnoręcznie nazwiska swojego kandydata w czasie głosowania na karcie wyborczej, na której poza wymienionymi nazwiskami znajduje się jedno wolne miejsce na ewentualne dopisanie. To ewentualne dopisywanie podobnie wygląda nie tylko na prezydenta, ale na senatorów, kongresmenów, gubernatorów itd.

Fakt, że kandydat Write-In ma mikre szanse na prezydenta. Nie mniej na senatora w historii USA w dwóch przypadkach miało to miejsce. Jeden z przypadków to polskiego pochodzenia Lisa Murkowski z Alaski. W roku 2010 została wybrana na Senatora USA wygrywając z kandydatem, na którego postawiła jej  własna partia! Zwolennicy Lisy zdecydowali na wpisanie ją na listę osobiście; wygrała!

Wracając do tematu prezydenckich wyborów w Polsce próg jest zdecydowanie za wysoki. W ten sposób blokowani są kandydaci, którzy w niczym nie ustępują, a może nawet są znacznie lepsi, w odczuciu mieszkańców od kandydatów sztandarowych partii. Dlatego też zniechęcenie do udziału w wyborach systematycznie wzrasta. Beneficjenci okrągłego stołu dbają o to aby utrzymać aktualny stan i nie mają zamiaru z nikim dzielić się tym tortem.

Pojawienie się na liście wyborczej większej liczby kandydatów to również możliwość do szerszej dyskusji nad sytuacją w kraju, do lepszej selekcji. Takim przykładem w Stanach było pojawienie się Ron Paula, w którego spotkaniach uczestniczyły dziesiątki tysięcy ludzi, dużo młodych którzy oczekują zmian.

Polska telewizja państwowa ma swojego faworyta, którym jest Bul-Komorowski. Radio Maryja i TV Trwam wspierają Andrzeja Dudę.

W internecie można natomiast pooglądać wiele filmów ze spotkań z innymi kandydatami, znacznie bardziej interesującymi niż lansowana dwójka do pojedynku na wzór amerykańskiej walki demokratów z republikanami.

Na portalu POLISH CLUB ONLINE zdecydowanie największe zaufanie ma Grzegorz Braun.

  • Na zdjęciu Grzegorz Braun. Fot. Internet.

Waldemar Glodek
www.polishclub.org
Modesto, CA

 

POLISH CLUB ONLINE, 2015.03.24

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek