Abp Stanisław Wielgus: „Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”. Historia mojego życia.


Polecamy kilka wybranych fragmentów książki abp. Stanisław Wielgusa pt. >”Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”. Historia mojego życia.<

 

„Z wyżej przytoczonych analiz wynika jednoznacznie, kto przygotował na mnie atak, kto sparaliżował mój ingres i kto użył do tego celu IPN-u i posłusznych temu planowi mediów, a także tzw. katolickich publicystów, którzy podobnie jak austriacko-niemieckie stowarzyszenie „Wir sind Kirche” kwestionują w duchu protestanckim hierarchię katolicką i zwalczają, na ile możliwe, katolickich biskupów.

To, że Lech Kaczyński był współautorem ataku na mnie, stało się dla mnie całkowicie jasne niedługo po tragedii smoleńskiej. Oto w „Gościu Niedzielnym” z dnia 18 kwietnia ukazał się wywiad z nieżyjącym już Lechem Kaczyńskim pt. Moja wizja polityki, którego on udzielił redakcji „Arcanów” 27 lipca 2009 roku, zastrzegając, by opublikowano go dopiero po wyborach prezydenckich w roku 2010. Na pytanie redaktora Andrzeja Nowaka: „Jakie Pan Prezydent wskazałby największe sukcesy swojej dotychczasowej, blisko już czteroletniej pracy na tym stanowisku?” – Lech Kaczyński wymienił likwidację WSI, otwarcie perspektyw na Wschód, wynegocjowanie traktatu lizbońskiego, a także jeszcze jedno. Tu cytuję jego słowa:

Wreszcie ostatnią sprawą, o której bym wspomniał, była interwencja w sprawie obsadzenia przez arcybiskupa Wielgusa warszawskiej metropolii.

Teraz zrozumiałe się stało, że to Lech Kaczyński był jednym z promotorów ataku na moją osobę”. (str. 191-192)

„W czasie kampanii prowadzonej przeciwko mnie skontaktował się ze mną jeden wybitnych hierarchów światowego Kościoła katolickiego, który mnie poinformował, że atak przeprowadzony na mnie został wykonany na rozkaz światowej masonerii, w którą uwikłani są liczni z tych, którzy mnie atakowali. Wydaje się to być możliwe, gdy uwzględni się historię przyjaciela Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Wildsteina, a także to, z jaką radością witano w dniu 9 września 2007 roku reaktywowanie żydowsko-masońskiej loży B`nai B`rith…” (str.194-195)

„Od tej chwili przejąłem obowiązki ordynariusza diecezji. Ataki medialne nie ustawały. Jak słusznie wyraził się potem w telewizji ówczesny wicepremier pan Roman Giertych, sprawę arcybiskupa Wielgusa potraktowano tak, jakby to był wybuch stanu wojennego. Podobnie solidarność ze mną publicznie wyraził śp. pan wicepremier Andrzej Lepper (który latem 2007 r. stał się przedmiotem podstępnego ataku (zwanego afera gruntową) oraz pan wicepremier Waldemar Pawlak. Wszystkim im jestem winien wielką wdzięczność. W takich trudnych momentach okazuje się, kto jest prawdziwym człowiekiem i chrześcijaninem.” (str. 158)

„Głos w mojej obronie zabrali następujący publicyści: Zbigniew Łabędzki, Roman Giertych, Mariusz Affek, Lusia Ogińska, Ireneusz Lisiak, Grzegorz Pustkowiak, Adam Wielomski, Ludwik Skurzak, Tadeusz Matuszkiewicz, Marcin Jendrzejczak oraz Stanisław Krajski.” (str.186-187)

„Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”
Historia mojego życia
Arcybiskup Stanisław Wielgus
Wydawnictwo Sióstr Loretanek
Warszawa 2014

Zachęcamy do jakże pouczającej lektury!

Za: http://www.lpr.pl/2015/04/04/kto-czyta-nie-bladzi/ , 4 kwietnia 2015.

  • Przeczytaj więcej opracowań na temat historii Abp. Stanisława Wielgusa na naszym portalu   >   >   >   TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2015.04.06

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci