Kazimierz Murasiewicz: Prawda na usługach ekonomii


Wyznawcy istnienia mniejszego zła dla uzasadnienia takiego bytu moralnego muszą jakoś odnosić się do pojęcia prawdy. Jej zdefiniowanie natrafia na trudność już na etapie poszczególnych dyscyplin w których chciałoby się uczciwie zająć stanowisko. Aby ułatwić pogodzenie ekonomii z pojęciem prawdy warto przypomnieć, że podobno istnieją trzy prawdy: szczera prawda, święta prawda i gówno prawda. Jak uczy Ewangelia (J 8,32): „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.” Jeśliby miały jednak istnieć trzy rodzaje prawdy, to należy dociec, która z nich jest wyzwalająca.

 

Do rozważań nad prawdziwością prawdy skłoniły mnie dwie publikacje zamieszczone w dwóch polskojęzycznych portalach internetowych. Jedna przeczy drugiej, a przecież rzetelność informacji powinna opierać się na prawdzie. Skoro jednak są sprzeczne, to należałoby je zakwalikować do którejś w wymienionych we wstępie kategoryj prawdy, aby wiedzieć, która z nich jest jaka.

Z informacji podanej w Onecie w dniu 29. kwietnia dowiedzieć się można, że na podstawie wyliczeń London School od Economics zarobki w Polsce od roku 2008 wzrosły najbardziej na świecie, bo o ponad 14%. Prawidłowości tych wyliczeń bronił p. J. Mordasewicz z Lewiatana, natomiast czytelnicy w swych komentarzach dali dosadnie wyraz oburzeniu – ich zdaniem informacji mijającej się z prawdą. Tekst co prawda zatytułowany został: „Najwyższy w świecie wzrost wynagrodzeń?” – ze znakiem zapytania na wszelki wypadek. Jednak użyty do wyjaśnienia wątpliwości pan z Lewiatana tę wątpliwość starał się rozwiać. Otrzymaliśmy więc z portalu wiadomość w mniemaniu autorów prawdziwą lub choćby prawie prawdziwą. Niestety „prawie” robi dużą różnicę.

Długo jednak nie dane nam było cieszyć się radością z zaprezentowanego dobrobytu, bo oto 1. go maja w Interii pojawił się tekst (z tabelką): „Ile pracują i zarabiają Europejczycy?” Ponieważ w tytuł sprecyzowany został w formie pytania, przeto pytajnik jest bardziej uzasadniony. W tekście znaleźć można jasną odpowiedź popartą tabelką ujmującą 26 państw europejskich (z i spoza UE). Co prawda nie jest to skala światowa jak w tekście Onetu, ale i tak wystarczy aby wyzbyć się optymizmu z poprzedniego tekstu. Otóż w tym zestawieniu wyprzedzamy jedynie Węgry i Bułgarię, czyli zajmujemy trzecie miejsce, od końca.

Mając tak krańcowo odmienne informacje w tej samej sprawie uzasadnionym staje się pytanie o prawdę. Która prawda jest prawdziwa, a która prawdziwa inaczej? Relatywizowanie prawdy korci do zastosowania jakiejś nadzwyczaj szczególnej teorii względności aby informacje podane w mediach móc zaszeregować do którejś z trzech wyżej wymienionych kategoryj.

Obawiam się jednak, że posłużenie się w tym przypadku fizyką teoretyczną wcale sprawy nie uprości.

W tym celu posłużę się pewnym kawałem. Otóż pewnego razu syn wróciwszy ze szkoły do domu, mając problem trudny do rozwiązania zwrócił się o pomoc do ojca. Pani zleciła uczniom wyjaśnienie pojęcia – wirtualny. Jako zadanie domowe mieli znaleźć wytłumaczenie tegoż. Ojciec chwilę pomyślawszy zwrócił się do syna: idź do matki i zapytaj ją, czy oddałaby się obcemu mężczyźnie za milion złotych. Syn poszedł i po chwili przyniósł odpowiedź: tak, nie ma problemu. Niezrażony odpowiedzią ojciec ponownie zwrócił się do syna: idź do swojej siostry i zapytaj: czy puściłaby się z obcym facetem za milion złotych. Syn wrócił szybko z odpowiedzią: tak, oczywiście. Ojciec bez emocyj wydał kolejne polecenie synowi: idź do swego brata i zapytaj go: czy poszedłby do łóżka z jakimś facetem za milion złotych. Syn wrócił równie szybko i przekazał odpowiedź: tak, nie ma problemu. Mając komplet odpowiedzi ojciec przeszedł do wyjaśnienia: widzisz synu, mamy więc trzy miliony. No to jesteśmy bogaci! – ucieszył się syn. Ojciec jednak tę radość ostudził: te trzy miliony to my mamy wirtualnie, a faktycznie, to mamy w domu: prostytutkę, kurwę i pedała. Syn pojął różnicę.

Otóż zestawiając wspomniane teksty z portali należy przyjąć, że wirtualnie jesteśmy bogaci, ale faktycznie, to jesteśmy pariasami. Czyli podstawiając te teksty pod kategorie prawdy należy przyjąć, że jeden z nich to gówno prawda, a drugi to szczera prawda. Nie święta aby nie mieszać spraw doczesnych z wiecznymi. Niestety jednak szczera prawda bywa bolesna.

 

Kazimierz Murasiewicz
6.05.2015

 

 

POLISH CLUB ONLINE, 2015.05.06

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane