Dr Jerzy Jaśkowski: „Szczepić czy edukować?”. Edukować – kogo w pierwszej kolejności?


z cyklu: „Państwo istnieje formalnie – 50”.

 

 

Moralność to Achilesowa pięta u zarządzających,
Muszą oni być przebiegli i kłamliwi, a kandydaci na stanowiska administracyjne – usłużni i posłuszni.

 

 

 

Już przed ok. 100 laty jeden z największych naukowców polskich epoki rozbiorów prof. Feliks Koneczny udowodnił, że nauka musi iść przed oświatą inaczej nic z tego nie będzie.
Właśnie przed kilku dniami otrzymałem od znajomych z lubelskiego kopię artykułu pod wymownym tytułem „Szczepić czy edukować”. Jest to wywiad przeprowadzony z panią dr Barbarą Hasiec, ordynatorem Oddziału Dziecięcego Chorób Zakaźnych szpitala im  Jana Bożego w Lublinie, a który ukazał sie w Medicus.lublin.pl .
Jak tytuł wskazuje wywiad dotyczy bardzo aktualnego tematu masowych szczepień społeczeństwa. Jest to reminiscencja akcji podejmowanej na całym świecie przez firmy szczepionkarskie ukarane w macierzystym kraju olbrzymimi karami rzędu setek milonów dolarów. Dodatkowo niektóre z produktów tych form okazały się zwykłymi bublami i musza być wycofywane z obrotu. W związku z wycofywaniem z obrotu i karami oczywistym jest, że firma ponosi straty. I dla nikogo myślącego nie jest to tajemnicą, że bardzo chciała by sobie te straty powetować na innym odbiorcy.
Najlepszymi odbiorcami  „niepewnego towaru” są wszelkiego rodzaju nieuki, których najwięcej jest w państwach istniejących formalnie.
Już takie sformułowanie tytułu jest jednoznaczne, najpierw rąbać a potem myśleć.
Zaczniemy więc od końca, czyli od edukacji w miarę podstawowej, aby zrozumienie, szczególnie dla opornych było łatwiejsze.
Już pierwsze pytanie i odpowiedz pani Doktor budzi zdziwienie.
Pytanie brzmi:  Szczepić czy nie szczepić;
Odpowiedź. „Szczepienia są najlepszym, najtańszym i najbezpieczniejszym sposobem zabezpieczenia pacjenta przez zachorowaniem”.
A skąd pani Doktor o tym wie?  Żadnych takich opracowań nie przedstawia i na próżno byś Szanowny Medyku ich szukał. To jest typowy cytat gazetowy.
To poszukajmy konkretów naukowych.
W latach 2000 – 2012 liczba zachorowań na poliomielitis w Indiach – [przypomnę miliard dwieściemilionów ludzi, czyli 1/6 populacji światowej], wynosiła rocznie w granicach 200-250 chorych. WHO z B.Gatesem i jego fundacją  w 2011/12 roku rozpoczęli masowe szczepienia. Wielki sukces inaczej!  Zachorowało tylko 41 700 dzieci, a wg innych danych 61 500. Widziecie więc jak szybko wzrosły wydatki na leczenie tych dziesiątek tysięcy poszkodowanych? Ile to na nich można zarobić.  A ile nowych – starych leków sprzedać?
A przecież to będą wszyscy przewlekle chorzy. Do końca życia mamy zysk zapewniony. Tylko propaganda czyli pijar odpowiedni i perpetum mobile uruchomione. To jest typowe myślenie ekonomisty. Zysk stały, bez konsekwencji.
Wiadomo, że od 1986 roku firmy szczepionkarskie zapewniły sobie immunitet sądowy i nie mogą być karane za swoje produkty czy ich jakość. Przeczy to twierdzeniu pani dr  B. Hasiec o najbezpieczniejszym  i najtańszym zabezpieczeniu przed chorobami!
Problem co prawda pokrzyżowali trochę nieuświadomieni rodzice, ponieważ chwycili ci prymitywni ludzie za strzelby i 8 szczepionkowców ubili. Tak właśnie reagują niewyedukowani obywatele. Stąd konieczność przymusowej edukacji.
No ale co tam jedna epidemia poszczepienna w Azji.
Lepiej pokażmy kraje ucywilizowane np. USA.
W 2011 roku wybuchła epidemia Odry w NOWYM JORKU. Epidemia wybuchła w szkole żydowskiej w 98 % – zaszczepionej  w 100%. I co ? I nic!  Zachorowało tylko ponad 3 000 dzieci i młodzieży. Nikt na świecie o tym nie trąbił. Przypomnę w polskiej epidemii było tylko ok. 100 chorych.
Takich przykładów można by monożyć a mnożyć. Np.  już w 1912 roku wakcynolodzy  osiągnęli rewelacyjny wynik w szczepieniu w Hamburg. Już co trzecie szczepione dziecko umierało. W sumie umarło ok. 36 000 dzieci. Tylko w jednym okręgu!. Oczywiście w żadnym podręczniku wydanym  po 1945 roku nie znajdziesz Szanowny Czytelniku nawet śladu informacji o tym dowodzie głupoty.
Stąd nasza  Koleżanka mająca luki w wiedzy o szczepionkach powtarza gazetowe slogany.
Kolejne pytanie i kolejne pomieszanie z poplątaniem.
Pytanie: „Czy obecnie sytuacja  epidemiologiczna w przypadku odry w Polsce  i  innych krajach się pogorszyła.”
Pani Doktór miesza zarówno czas jak i teren, twierdzi bowiem z sufitu: ”każdego roku na świecie chorowało ok. 130 milionów ludzi?” Nie podaje niestety  kiedy, nie podaje gdzie.
A co na to epidemiologia:
Prawda jest taka, że np. najzabawniejsze w sytuacji straszenia rodziców są doniesienia prasy m.in  medycznej typu „wzrost zachorowań na odrę w Anglii” ,  „Epidemia odry w Anglii”. A  okazuje się, że zamiast epidemii, na 3 000 000 mieszkańców Walii zanotowano jeden przypadek odry w marcu.  Pozostałe 8 przypadków było źle zdiagnozowanych, jak to podał szpital.

 

Podobnie w 1985 roku  w Teksasie, wystąpiła „epidemia” odry  [The New England Journal od Medicine”[1987], wśród nastolatków Corpus Christi.  Dokumentacja wskazuje, że 99% uczniów było prawidłowo zaszczepionych!
W tymże samym roku  w 1985,  tym razem w Montanie zanotowano „epidemię” odry. Opisano tą  „epidemię”  w American Journal of Epidemiology. Zanotowano 137 przypadków odry. 98.7% dzieci było prawidłowo zaszczepionych. Autorzy doszli do rewelacyjnego wniosku: epidemia może się utrzymywać pomimo odpowiednio wykonanych szczepień”.
Kolejna „epidemia”gazetowa wybuchła w 1988 roku w Kolorado. American Journal of Public Health opublikował to w 1991 roku. Na uczelni zanotowano 84 przypadki  odry. 98% studentów było prawidłowo zaszczepionych. Wniosek: epidemia odry może wybuchnąć wśród prawidłowo zaszczepionych.
1991 rok, nadal jesteśmy w Ameryce Północnej w pięknej Kanadzie [pachnącej żywicą] Canadian Journal of Public Health publikuje pracę o epidemii odry w 1989 roku także wśród szczepionych.
1991-92 Rio de Janeiro. Pevista da Sociedadw Brasileira de Medicina Tropicale  publikuje pracę o wybuchu epidemii odry trwającą od marcu 1991 roku  do kwietnia 1992r. Aż 76,4% dzieci otrzymało szczepienia przeciwko odrze do pierwszego roku życia.
1992 r. Cape Town, RPA. South African Medical Journal 1 [ 1994]  opisuje przebieg epidemii, która wybuchła w sierpniu 1992 roku w wielu szkołach. Zasięg szczepień pokrywał 91 % dzieci.
26 lutego 2015 – Farangis Najibullah i Saniya Toyken Ministerstwo Zdrowia Kazachstanu starał się uspokoić rodziców o szczepionkach używanych, zauważając, że zostały one potwierdzone przez Światową Organizację Zdrowia. Kazachstan wstrzymał ogólnokrajową kampanię szczepień przeciwko odrze dla nastolatków kiedy ponad 100 uczniów zachorował po otrzymaniu szczepienia.
Podobie  twierdzi pani Doktor: ”w Polsce  przed wprowadzeniem szczepień chorowało 120 – 200 000 osób
A co na to medycyna:
Poniżej, jak najbardziej oficjalny wykres i tabela umieralności na odrę w POlsce na przestrzeni lat, tj. od czasów powojennych.

jj-Odra-w-Polsce

jj-odra-wsrod-dzieci-ponizej-2go-roku-zycia,jpg
jj-zachorowalnosc-na-odre-w-polsce
Widać wyraźnie, że odra samoistnie wygasała, dopiero działania wakcynologów za każdym razem po wprowadzeniu szczepionki powodują gwałtowny skok zachorowań. Przyznał to ostatnio nawet urzędnik CDC, że po szczepieniu dziecko jest jak bomba kulkowa, zaraża dookoła siejąc wirusem poprzez układ pokarmowy i oddechowy przez okres 4-6 tygodni. Stwierdza się wprost: osoba zaszczepiona rozprzestrzenia chorobę.
Widzimy więc wyraźnie, że pomimo twierdzeń tzw. wyszczepialność na odrę  nie maleje tylko wzrasta w Polsce. Mało tego zdecydowanie przekracza tzw. próg 95 % zaszczepionych. Wg teorii wakcynologów, wielkość ta powoduje uodporninie całej populacji.
  • Piśmiennictwo podam w drugiej części.

 

Dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk, 14 maja, 2015

 

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

POLISH CLUB ONLINE, 2015.05.16

Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski