Śmietnik to nie miejsce dla ziemi przesiąkniętej krwią bohaterów – wywiad NDz z Leszkiem Żebrowskim


Nasz_Dziennik-logo

 

 

Z Leszkiem Żebrowskim, publicystą historycznym, rozmawia Mariusz Kamieniecki

 

Wywiezienie ziemi z Łączki na warszawskich Powązkach to głupota, przejaw ignorancji czy może celowe działanie?

– Według mnie wszystkie te rzeczy naraz. Niestety obecna władza nie jest formacją, która w sposób szczególny ceniłaby naszą przeszłość i należycie o nią dbała. Z drugiej strony trudno żeby było inaczej, skoro ci ludzie nie identyfikują się z Polskim Podziemiem Niepodległościowym. Dla nich – niestety – jest to obcy świat i obcy ludzie, czemu wielokrotnie dawali wyraz.

To przerażające, co Pan mówi…

– Może przerażające, ale prawdziwe. Proszę spojrzeć: po pierwsze mamy ciągłość prawną, bo to nie kto inny jak obecna III RP instalowała PRL. W związku z tym zbrodniarze są cenionymi obywatelami, są chowani z honorami na Powązkach, spoczywają w marmurach czy granitach, czego ostatnim przykładem jest postać i pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego. Dla niego znalazło się miejsce, którego niestety nie ma dla wielu bohaterów polskiej wolności. Natomiast Łączka jest symbolem warszawskich Powązek, dlatego że ofiary zbrodni komunistycznych po 1944 r. chowano tam w bardzo różnych miejscach. Praktycznie na całej powierzchni tego cmentarza można by odnaleźć takie potajemne pochówki. Oczywiście do tego nie dojdzie, bo cmentarz był zabudowywany, zagospodarowywany przez kolejne kilkadziesiąt lat po tych zbrodniach. Tym bardziej, przynajmniej tam, gdzie istnieje absolutna pewność, że pod ziemią leżą zamordowani nasi narodowi bohaterowie, których nazwiska wejdą na zawsze do polskiej historii, takie miejsca powinny być otoczone największą czcią i szacunkiem. Bynajmniej nie chodzi tu o jakiś mały pomniczek czy pseudomauzoleum, jakie rządząca dziś Polską ekipa wymyśliła.

Może zatem zamiast tworząc byle jakie upamiętnienie, warto wstrzymać się i poczekać na bardziej właściwy moment?

– Oczywiście, skoro czekaliśmy tyle lat, to możemy wstrzymać się jeszcze przez jakiś czas, żeby te ważne sprawy unormować i przeprowadzić godnie. Cały ten proces i całe to upamiętnienie powinno się odbyć z poszanowaniem wszystkich naszych wartości i co istotne powinno być uzgodnione z rodzinami tych naszych bohaterów. Natomiast jeżeli chodzi o ziemię wydobytą podczas ekshumacji czy podczas prac przygotowawczych do instalacji pomnika, to oczywiście można ją wybrać, ale wcale nie oznacza to, że trzeba ją wywieźć na śmietnik czy wyrzucić. To, z czym mamy obecnie do czynienia, wprost nie mieści się w głowie. Przecież jest bardzo wiele miejsc, gdzie ziemia, co do której – zresztą nie bez racji – używa się określenia święta, mogłaby się znaleźć. Chociażby obok kwatery „Ł” można usypać pamiątkowy kopiec, przygotować podwyższenie z odpowiednią tabliczką informującą, że jest to ziemia z potajemnych grobów, ziemia przesiąknięta krwią naszych narodowych bohaterów.

Brak takiej inicjatywy jest moim zdaniem podyktowany złą wolą. Obecne władze wyraźnie nie chcą, aby to miejsce było specjalnie eksponowane. Tymczasem jest taka potrzeba, także wśród środowisk młodzieżowych, które są coraz bardziej patriotyczne i do tej niepodległościowej tradycji chcą nawiązywać. Komuś wyraźnie zależy, żeby to nie było miejsce kultu, żeby nie gromadzili się tam ludzie, żeby właśnie tam były zanoszone modlitwy i oddawanie szacunku naszym bohaterom. Władza tego nie chce.

Za to jakoś bezkrytycznie oddaje czy też dopuszcza hołd wrogom polskiej wolności. To jakaś schizofrenia historyczna?

– Takie niestety mamy władze. Proszę zwrócić uwagę na wejście na cmentarz Powązkowski i zobaczyć, jak wygląda najnowsza, najbardziej współczesna aleja zasłużonych i kto tam spoczywa. Funkcjonariusze PZPR, ludzie, którzy walczyli z polskimi bohaterami. Ich groby są tak wyeksponowane, że każdy, kto chce dalej przejść, musi je zobaczyć. Natomiast na peryferiach instaluje się upamiętnienia tych, którzy są bohaterami i powinni być wzorem dla nas współcześnie żyjących. To jest efekt postawy złej władzy.

To, że ta władza sobie na takie zachowania pozwala, to świadczy także źle o nas?  

– Ten rząd i ta władza akuratnie nie mają z tym problemów, bo tak jak już wspomniałem, to nie jest ich historia i ich bohaterowie. Oni z musu akceptują to, co muszą, trudno się też im przeciwstawić, bo jest już trochę za późno. Myślę, że ci ludzie będą robili wszystko, co tylko się da, aby dokończenie ekshumacji i identyfikacji szczątków Żołnierzy Polskiego Podziemia Niepodległościowego oraz postawienie pomnika trwało jak najdłużej. Pamiętamy przecież, że odchodzący w niesławie prezydent Bronisław Komorowski obiecał publicznie 27 września 2014 r., w rocznicę powołania Polskiego Państwa Podziemnego, powstanie Panteonu Narodowego, przynajmniej miały rozpocząć się prace w tym kierunku, tymczasem kompletnie nic nie zrobiono. Mamy za to działania destabilizujące, opóźniające. Podobnie jak nowelizacja ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, o grobach i cmentarzach wojennych oraz IPN, która zamiast ułatwić poszukiwania ofiar komunizmu i ich ekshumacje de facto je opóźni. To kolejny krok w kierunku rozciągnięcia w czasie tych spraw, który ma za zadanie znieczulić społeczeństwo w spojrzeniu na sprawy ważne i sprawić, że ludzie staną się bardziej obojętni.

Okazuje się, że kwestia usunięcia ziemi to nie jedyny skandal, bo wcześniej usunięto wybudowany staraniem rodzin pomnik, który stał na Łączce, mają też zniknąć brzozowe krzyże przypominające o bohaterach, których ciała wciąż czekają na ekshumacje. Czemu służą te działania?

– To jest cały czas ciąg zdarzeń służących temu samemu celowi. Pamiętamy, jak po tragedii smoleńskiej w 2010 r. usuwano krzyż i lampiony sprzed Pałacu Prezydenckiego na Krakowskim Przedmieściu. To nic innego jak tylko zacieranie śladów, które dla tej władzy są niewygodne. Natomiast z drugiej strony mamy do czynienia z eksponowaniem władzy i narzucaniem pewnej tradycji. Chociażby 1 sierpnia przychodzi władza, która odgradza się od ludzi sznurami, również żyjący kombatanci mają utrudniony dostęp do grobów. Kiedy władza odchodzi, to dopiero wtedy dopuszcza się uczestników Powstania Warszawskiego, którzy powinni być na pierwszym planie, a niestety nie są. Ale nie tędy droga, społeczeństwo to widzi i nie daje się już nabierać na te chwyty.

Rodziny bohaterów spoczywających na „Łączce” zapowiadają protesty, a jak powinniśmy my zareagować?

– Moim zdaniem, powinien być protest czynny. Jest lato, ludzie mają więcej czasu i dzień w dzień na Powązkach powinny być zgromadzenia ludzi, powinny się pojawić informacje w formie plakatów po całej Warszawie, żeby nagłośnić ten protest i pokazać, przeciwko czemu się on odbywa. Bez tego nie będziemy zrozumiani. Nie mamy przecież dostępu do tych największych mediów, z kolei władza jest w stanie pokazywać to wszystko w swoim własnym świetle, manipulując, przedstawić, że wszystko robią, jak należy, a protesty to znów inicjatywa jakichś tam oszołomów. Mamy możliwości nacisku: jest przecież internet, są publiczne zgromadzenia, gdzie możemy wyrażać swoje opinie, nastroje i oczekiwania. Musi być nacisk społeczny, musi nastąpić samoorganizacja oddolna, ludzie powinni poczuć, że są u siebie, że mają prawo czuć, że są u siebie i chcą walczyć o swoje sprawy – nawet z aktualną władzą, która będzie przeciwko temu, bo będzie.

Wydawałoby się, że żyjemy w czasach, gdzie nie musimy walczyć o prawdę historyczną, tymczasem fakty mówią co innego…  

– Cały ciąg wydarzeń po 1989 r. pokazuje, że bez walki o prawdę, bez walki o historię zawłaszczą nam ją do końca. Mamy do czynienia z próbą odebrania nam przeszłości, sprowadzenia nas do poziomu spożywców, konsumentów, którzy orientują się na bieżąco w tym, co się dzieje, w plotkach, tematach medialnych itp., natomiast tego, co istotne, nie ma w mediach, ale także w wychowaniu szkolnym naszej młodzieży. Nie ma i nie ma co oczekiwać, że jeżeli o to nie zawalczymy, to będzie.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

  • Zdjęcie: Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik

Źródło: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/141637,smietnik-to-nie-miejsce-dla-ziemi-przesiaknietej-krwia-bohaterow.html , 5 sierpnia, 2015


Artykuły, wykłady i prelekcje video historyka Leszka  Żebrowskiego  na naszym portalu znajdziesz
   >    >    >   TUTAJ
 .

 

Artykuły i wywiady Mariusza Kamienieckiego na naszym portalu znajdziesz   >     >      >    TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1, 2015.08.06

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci