Waldemar Glodek: Coś tu k….wa nie gra?


Sprawa powstania rządu światowego zaplanowana została przed wielu laty i zapewne stanowiska już do tej pory obsadzono. Bez oczekiwania na oficjalne komunikaty można zauważyć, że z determinacją realizowane są kolejne projekty nowego porządku na naszym globie. Aczkolwiek jawni globaliści chcą osiągnąć cele bez wzniecenia ogólnoświatowej wojny, to jednak wszystko wskazuje że ona już się toczy bo i trup ściele się gęsto.

Głównym teatrem walk była jeszcze do niedawna północna Afryka i Bliski Wschód. Aktualnie, w zmienionej formie, działania operacyjne przesuwane są na Europę. Rozgrywający wysoką stawkę syjoniści światowi wykorzystując swoje wpływy w USA doprowadzili do wsparcia islamistów nad którymi jednak w pewnym momencie stracili kontrolę. Dla ratowania sytuacji zbombardowano wszystko co się rusza. Stąd też eksodus ludności wymienionych regionów.

Szejkowie Zatoki Perskiej. Fot. nwonews.pl
Szejkowie Zatoki Perskiej. Fot. nwonews.pl

Bogate kraje arabskie oświadczyły, że nie przyjmą imigrantów, ale skoro robi to Europa, więc szejkowie wspaniałomyślnie sfinansują budowę 200 meczetów, wspierając unijny multi-kulti eksperyment.

Zanim imigracyjna maszyna nabrała rozpędu niezbędny był jej rozruch. W ramach wprowadzania wyższej formy demokracji obalono paru tyranów, którzy dawali sobie świetnie radę z wyrośniętymi byczkami przeładowanymi energią. Zbombardowano to tu to tam co się dało zmuszając w ten sposób miliony ludzi do ucieczki. Nie tylko islamistów, bo jak okazuje się nad rozrzutem nie panowano, jak również nad wojownikami. Coraz częściej mordowani są katolicy. Uciekają z zagrożonych walkami i bombardowaniami terenów. Wysadzane są w powietrze i palone budynki sakralne, nasila się rzeź niewinnych wyznawców Jezusa.

Czy Ojciec Święty Franciszek zlecając każdej z katolickich parafii przyjęcie imigrantów miał na myśli jedynie opiekę nad współwyznawcami, czy też swoimi zaleceniami włączył się w pomoc w rozprzestrzenianiu się islamu po Europie?

Protestujący w Niemczech.
Protestujący w Niemczech. Fot. barenakedislam.ocm

Wygląda na to, że pomimo niezadowolenia Niemców, największą entuzjastką przyjęcia pod swoje skrzydła islamistów jest Angela Merkel, mówi o milionach. Czym to wytłumaczyć gdy w całej Europie, w tym i w Niemczech jest nadwyżka rąk do pracy? A już kompletny brak słów na określenie akceptacji przez nadwiślański rząd jakichkolwiek ilości, gdy na Wschodzie tysiące czekają na przyjęcie ich przez Ojczyznę. Okrągłostołowa zgrana paka w ostatnim ćwierćwieczu rozpędziła po świecie miliony Polaków w wieku produkcyjnym aby móc opowiadać banialuki o malejącym nad Wisłą bezrobociu i otwierać granice dla islamistów.

Unia Europejska ma w planach powołanie własnej armii utworzonej przez kontyngenty krajowe czy też regionalne. Wiadomo, że Europejczycy pomni doświadczeń II wojny światowej nie są skłonni zameldować się w kamasze pod komendą Niemiec, a te są głównym dyrygentem UE. Niemcy decydują o wielkości kontyngentów uchodźców jakie mają przyjąć poszczególne administracje krajowe. Poza Węgrami, Czechami, Słowacją i Anglią w zasadzie reszta ze zrozumieniem akceptuje przydziały nowych lokatorów. Sami zaś imigranci są na tyle dobrze zorientowani, że wiedzą gdzie najwyższe zasiłki i najlepsze świadczenia socjalne, a po drodze nie mają wcale ochoty się zatrzymywać. W całym zamieszaniu pomaga wcześniejsze zniesienie granic między państwami unijnymi, co wcale nie musi oznaczać, że organizując strefę Schengen taki bardak planowano.

Powitanie autobusu z imigrantami w Kiel, Niemcy. Fot. Garsten Rehder/EPA
Powitanie autobusu z imigrantami w Kiel, Niemcy. Fot. Garsten Rehder/EPA

Chcący się przypodchlebić swoim przełożonym, bardziej zaradni aktorzy globalnego cyrku organizują jasełka witając imigrantów na dworcach, masówki na placach i w parkach nawołujące do przyjazdu. Mają często wsparcie mediów. To nie jest żadna nowa szkoła. Myśmy to już przerabiali w czasie II Wojny Światowej kiedy to mojżeszowi wyznawcy z radościa i naręczami kwiatów witali swoich w szeregach naszego wschodniego najeźdźcy. Co bardziej uważni historycy zauważyli, że i zachodniego okupanta też witano i dobrze z nim współpracowano ku naszej zgubie.

Patrząc na zdjęcia wyrosłych młodzieńców, którzy nie mają kłopotu ze sforsowaniem jednym susem okna wagonu aby udać się w dalszą podróż nasuwa się refleksja, że któregoś dnia można ich wykorzystać aby zbudować unijną lub globalną armię. Czy w ramach NATO?  W taki to sposób zabezpieczone zostaną interesy globalistów w Europie. Aczkolwiek wcześniej, zanim staną się stróżami globalnego porządku, imigranci mogą to tu, to tam coś wysadzić w powietrze i zgwałcić parę europejek „prowokujących” ich brakiem islamskiego ubioru, co „sąd” uzna za wystarczające uzasadnienie do uniewinniającego orzeczenia.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu. Fot. Gali Tibbon/AFP
Premier Izraela Benjamin Netanjahu. Fot. Gali Tibbon/AFP

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zdecydowanie uprzedził, że jego kraj nie zgodzi się na przyjęcie imigrantów Syrii i Afryki, a na granicy z Jordanią pobudowany zostanie mur graniczny. Jakże inaczej Bibi patrzy na przybyszy z Ukrainy, Francji, Rosji i US których życzliwie przyjęto, aczkolwiek nie podano czy na stałe czy też w drodze do ziemi obiecanej.

Dziwne, że jak do tej pory nie pojawia się żaden arabski Baksik, czy Gąsiorowski, nikt nie buduje żadnych islamskich MOSTów, aczkolwiek GROM jako taki istnieje a gen. Polko stara się aktywnie spędzać generalskie życie krążąc to tu to tam zapewne w oczekiwaniu na stosowny sygnał.

Uzbrojony po zęby Izrael obawia się o swoją państwowość, ale rozbrojona do cna Polska zaprasza ustami premier Kopacz imigrantów i jeszcze jakby się przelewało wspomaga finansowo Ukrainę powiększając polskie zadłużenie. Czy już lasy poszły do lombardu?

Całe to zamieszanie chciałoby się podsumować anegdotą o muzyce i prostytutce:  Coś tu kur…a nie gra!

 

Waldemar Glodek
Modesto, CA
www.polishclub.org

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1

, 2015.09.09

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek