Józef Konczyński: ŻYDZI W POLSCE. SEPARATYZM ŻYDOWSKI.


W 1936 roku nakładem Zakładów Graficznych L. Wolnickiego w Warszawie wyszła książka Józefa Konczyńskiego pt. „ŻYDZI W POLSCE w ostatnim dziesięcioleciu w oświetleniu cyfr statystycznych„, Warszawa 1936. Dla poszerzenia wiedzy o społeczności żydowskiej w Polsce w kolejnych odcinkach podamy całą treść książki z zachowaniem jej oryginalnej pisowni.
Red. PCO

 

 

Rozdział I

 

SEPARATYZM ŻYDOWSKI

 

Zydzi-w-polsce_Konczynski-Jozef_okładkaW okresie wojen krzyżowych żydzi z powodu prześladowań napłynęli z Niemiec do Polski, gdzie królowie i książęta nasi nadawali im szerokie przywileje.

W 1264 r. Bolesław Pobożny, książę kaliski nadał żydom wielkopolskim przywilej, zapewniający im bezpieczeństwo, swobodę wyznania, nietykalność bóż­nic, cmentarzy, wyjęcie z pod sądów ławniczych spraw, w których obydwie strony były narodowości żydowskiej i t.p.

Król Kazimierz Wielki potwierdził przywilej Bolesława Poboż­nego, terytorjalnie rozciągnął działanie jego na Małopolskę i powiększył nowemi swobodami. [1]

Przybysze żydowscy osiedlali się po miastach, trudniąc się handlem i lichwą; przez niektórych książąt byli używani do robót menniczych i przeprowadzania operacji finansowych. Poza stycznością w życiu gospodarczem masa żydowska izolowała się od obcego jej społeczeństwa.

Od chwili osiedlenia się w Polsce ludność żydowska dzięki nadanym jej szerokim przywilejom stanowiła w swej głównej masie odrębną zupełnie, zamkniętą w sobie i zorganizowaną wewnętrznie społeczność, z odrębną religją, językiem, etyką, kulturą, szkołami, rabinowskiemi sądami, instytucjami dobroczynnemi i t.d.

Masy żydowskie różniły się od miejscowego społeczeństwa nie tylko językiem, religją i obyczajami, ale i zewnętrznym wyglą­dem, zachowawszy swój odmienny ubiór. Przez okres istnienia Rzeczypospolitej Polskiej w niewielkich rozmiarach odbywała się asymilacja w drodze odpadania zamożniejszych jednostek żydowskich od mozaizmu i wsiąkania w katolickie społeczeństwo polskie.

W drugiej połowie XVIII w. prąd asymilacyjny przybrał szersze rozmiary. Wyznawcy reformatora żydowskiego Franka Jakóba Jó­zefa, rodem z Korolówki na Podolu (ur. 1726 r.), głoszącego naukę o Trójcy św., przyjęli w 1759 i 1760 r. w liczbie przeszło 600 osób chrzest. Neofici ci, t. zw. frankiści otrzymali przywileje od króla Augusta III, ogolili brody, zmienili ubiór, przybrali nazwiska o brzmieniu polskiem przeważnie od miast i zostali nobilitowani. Wśród frankistów tych było wielu ludzi bogatych. Od frankistów wywodzą się rodziny Wołowskich, Krysińskich, Młodowskich i innych.

Z chwilą utraty przez Polskę niezawisłości politycznej żydzi szybko emancypują się z zależności od społeczeństwa polskiego i w wido­kach korzyści materjalnych asymilują się z kulturą państw zaborczych.

W Królestwie Kongresowem, które do powstania styczniowego 1863 r. zachowało odrębne formy ustroju politycznego i odrębne życie gospodarcze, prąd żydowsko-asymilacyjny przetrwał dłużej, aniżeli w pozostałych dwuch dzielnicach polskich. Na tle prądów demokratycznych XIX w., nie uznających wyłączności religijnej, zrodziła się w Kongresówce koncepcja obywatela polskiego wyznania mojżeszowego, pod wpływem której wytworzyła się szeroka sfera rzekomo zasymilowanych żydów, którzy, zachowując swoją odrębną psychikę i swój odrębny światopogląd, ze społeczeństwem polskiem posiadali jedynie wspólny język. Żydzi-asymilatorzy zresztą wśród szerokich mas żydowskich nigdy nie posiadali wpływów.

Przy końcu ubiegłego stulecia prąd asymilacyjny ustaje z chwilą przybycia w granice Polski zwartą masą w liczbie około 200 tysięcy z Rosji żydów, t. zw. litwaków po wprowadzeniu w rdzennej Rosji w 1882 r. granicy osiadłości żydowskiej. Przybysze ci, niczem nie związani ze społeczeństwem polskiem, zajęli rolę przewodników wśród szerokich mas żydowskich, propagując wśród nich separatyzm.

Pomimo wyżej wskazanych nielicznych wypadków asymilacji szerokie masy żydowskie przez okres kilku wieków przebywania na ziemiach polskich zachowały zupełną swoią odrębność, nie tylko niczem nie zostały związane ze społeczeństwem polskiem, lecz przeciwnie, kierując się właściwą im odwieczną zasadą wyłączności, uznającej nakazy sprawiedliwości, solidarności i altruizmu tylko względem swoich współwyznawców, masy te zachowują wzglę­dem społeczeństwa polskiego nastrój wrogi.

Dowody wyłączności żydowskiej dają się spostrzegać we wszystkich dziedzinach, szczególniej w życiu gospodarczem: żyd kupuje przeważnie w żydowskich sklepach, leczy się u lekarza żyda, prowadzenie spraw powierza najchętniej adwokatom żydom, a odstępuje od tej zasady w wypadkach wyjątkowej konieczności.

Dotychczasowe doświadczenie kilkuwiekowe przekonywa, że żydzi nigdy nie zasymilują się i że zawsze będą stanowić odrębne społeczeństwo. Żydzi nie tylko u nas, lecz nigdzie nie mogli się zasymilować ze społeczeństwem, wśród którego żyli.

W celach korzyści asymilują się tylko pozornie i powierzchownie, ale w gruncie rzeczy pozostają członkami międzynarodowej, na podkładzie rasowo-religijnym opartej organizacji, której cele stoją ponad celami narodów, z któ­rymi współżyją. [2]

 

[1] Dzieje narodu Polskiego. Władysław Smoleński. Cz. I Warszaw a 1898 r.

[2] Zagadnienie polityki polskiej. Joachim Bartosiewicz, Warszawa, 1929 r. str. 97.

 

Rozdzieł II.

 

ILOŚĆ ŻYDÓW W POLSCE

Ludność żydowska w Polsce dzięki naturalnemu przyrostowi i imigracji szybko wzrastała i obecnie stanowi wysoki odsetek, nie notowany w żadnem innem państwie w Europie.

W 1816 r. w Królestwie Kongresowem liczono żydów 212 944, co stanowiło 7,8% ogółu ludności, a w 1909 r. liczba ludności żydowskiej wzrosła do 1 747 655, co stanowiło 14,64% ogółu ludności.[1]

Zwiększeniu ludności żydowskiej w Kró­lestwie Kongresowem w wyżej wskazanym okresie sprzyjał rozwój ekonomiczny tej dzielnicy polskiej, dla której z chwilą zniesienia granicy celnej z Rosją otworzył się szeroki rynek zbytu do Rosji i na wschodzie, co znowu warunkowało wzrost dobrobytu ludności żydowskiej, zatrudnionej przeważnie handlem.

W związku z wyżej opisanemi warunkami ekonomicznemi imigracja ludności żydowskiej do Królestwa Polskiego przybrała duże rozmiary i szczególnie silny wzrost tej imigracji z Rosji i Litwy, gdzie przy słabym rozwoju ekonomicznym nastąpiło zbytnie przesycenie żywiołem żydowskim, daje się obserwować przy końcu ubiegłego stulecia.

Po wprowadzeniu w Rosji w 1882 r. granicy żydowskiej osiadłości przybyło do Kró­lestwa Polskiego z rdzennej Rosji około 200 tysięcy żydów w okresie do 1909 r.

W Galicji liczba żydów do 1890 r. również wzrastała, a mianowicie w okresie od 1857 do 1890 r. odsetek żydów wzrósł z 7,32% do 11,7% ogółu ludności. W następnym jednak okresie po 1890 r. wskutek nadmiernego nasycenia żywiołem żydowskim tej dzielnicy przy słabym jej rozwoju ekonomicznym imigracja nie tylko ustaje, lecz przeciwnie następuje czę­ściowa emigracja, wskutek czego odsetek żydów według ostatniego opisu w 1905 r. zmniejszył się do 11%.[2]

W Księstwie Poznańskiem w pierwszej połowie ubiegłego stulecia liczba żydów również wzrastała w nieznacznym stopniu, a mianowicie: odsetek żydów w tej dzielnicy wynosił w 1816 r. — 6,3%, a w 1831 r. — 6,7%. W następnym jednak okresie po 1831 r. dzię­ki opanowaniu handlu i rzemiosła przez lud­ność polską odsetek ludności żydowskiej zmniejsza się, a mianowicie: w okresie od 1831 do 1905 r. absolutna cyfra ludności żydowskiej w Księstwie Poznańskiem zmniejszyła się z 77 100 do 30 433, co w odsetkach czyni spadek z 6,7 do 1 ,5%.[3]

Według danych pierwszego powszechnego spisu w dniu 30.IX 1921 r. w całej Polsce bez Górnego Śląska, oraz Wilna i powiatów Wilno, Troki, Oszmiana i Swięciany było 25 694 700 mieszkańców, a w tej liczbie 2 771 949 żydów, czyli żydzi stanowili 10,8% ogółu ludności.[4]

Według tychże danych wspomnianego spisu w województwie Poznańskiem ogółem mieszkańców było 1 967 865, a w tej liczbie ludno­ści żydowskiej 10 397, czyli 0,53% ogółu ludności.

W województwie Pomorskiem przy ogólnem zaludnieniu 935 643 żydów naliczono tylko 2 927, co stanowiło 0,31% ogółu ludności.

Na Śląsku Cieszyńskim było 144 671 mieszkańców, a w tej liczbie żydów 7 357, czyli 5,07% ogółu ludności tego województwa.[4]

Późniejszych dat brak, gdyż wyniki drugiego powszechnego spisu ludności dn. 9.XII.1931 r. dotychczas nie zostały opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny, a ukazały się jedynie tymczasowe dane odnośnie m. Warszawy i niektórych województw w dodatkach do „Wiadomości Statystycznych”, publikowanych przez Gł. Urząd Stat. w zeszytach dekadowych. Według przybliżonych obliczeń procent żydów w całem państwie w ostatnich czasach zwiększył się do przeszło 14 % , jak niemniej w okresie od pierwszego spisu w 1921 r. zwiększył się poważnie odsetek żydów w dzielnicy z pod zaboru pruskiego.

Pod względem osiedlania się największą atrakcję posiadają dla żydów miasta i miasteczka nasze, a w szczególności duże centra przemysłowo-handlowe, jak Warszawa i Łódź, w których znajdują się największe skupienia ludności żydowskiej. Według danych pierwszego powszechnego spisu ludności w dniu 30.IX 1921 r. w miastach bez ludności, spisanej przez władze wojskowe, zarejestrowano mieszkańców 6 345 905, a w tej liczbie rzymsko-katolików 3 621 609 i wyznania mojżeszowego 2 057 615, czyli ludność wyznania mojżeszowego stanowiła 32,4 % ogółu ludności miast.[5]

W obrębie m. Warszawy do końca XVIII w. nie wolno było żydom osiedlać się, a osiedlali się w niezależnych od miasta „jurydykach“, np. na Lesznie, stanowiącem własność podskarbiego W. Kor. Józefa Potockiego. Przy końcu XVIII w. pozwolono żydom osiedlać się w dzielnicy zwanej „Pociejów“. W 1799 r. przy ogólneym zaludnieniu Warszawy 64 829 mieszkańców liczono żydów 7 688, co stanowiło 11,9% ogółu ludności. W 1910 r. było w Warszawie wszystkich mieszkańców 782 641, a ludność żydowska w tymże czasie wzrosła do 308 488, co stanowiło 39,4% ogółu ludno­ści.[6]  Według danych pierwszego powszechnego spisu dn. 30.IX 1921 r. ludność Warszawy ogółem wynosiła 936 713 osób, a w tej liczbie ludności wyznania mojżeszowego było 310 322 osób, czyli 33% ogółu ludności.[7]  W 10 lat później według danych powszechnego spisu ludności z dn. 9.XII 1931 r. ludność Warszawy ogółem wynosiła 1 171 898 osób, a w tej liczbie ludności wyznania moj­żeszowego było 352 659 osób, czyli 30%.[8]

Z zestawienia powyższych cyfr okazuje się, że w okresie 10-letnim pomiędzy dwoma powszechnemi spisami 1921 i 1931 r. ogół ludności Warszawy powiększył się o 25%, a ludność wyznania mojżeszowego wzrosła o 40%, czyli ta ostatnia wzrosła szybciej 1,6 razy od wzrostu ogółu ludności.  O ile w przyszłości przyrost ludności m. Warszawy odbywałby się w tym samym stosunku, po latach 50-ciu ludność żydowska wzrosłaby do 1 896 679 , a ogół ludności Warszawy wynosiłby 3 576 346, czyli ludność żydowska stanowiłaby wówczas wię­cej, niż połowę całej ludności, a mianowicie 53%.

Są to niepożądane horoskopy na przysz­łość, nad któremi należy zastanowić się.

 

[1] Bohdan Wasiutyński, Ludność żydowska w Królestwie Polskiem . Warszawa, 1911 r. str. 25.

[2] Franciszek Bujak. Galicja, t. I, Lwów 1908 r., str. 100.

[3] Prof. dr. Józef Buzek. Historja polityki narodowo­ściowej rządu pruskiego wobec Polaków, str. 541— 2, Lwów, 1909 r.

[4] Wyd. Gł. Urzędu Statyst. Pierwszy powszechny spis Rzeczypospolitej Polskiej dn. 30.1X 1921 r. str . 34 i 20.

[5] Pierwszy powszechny spis Rzecz. Pol. dn. 3 0 .IX 1921 r. Wydanie Głów. Urzędu S ta t. Tom XXXI, str. 18-20.

[6]  Bohdan Wasiutyński. Ludność żydowska w K rólestw ie P olskiem . W arszawa 1911 r., str. 66 i 67.

[7] Główny Urząd Statystyczny . Skorowidz opracowany na podstawie wyników pierwszego powszechnego spisu ludności dn. 30.IX 1921 r. Miasto st. Warszawa. Tom I; str. 2.

[8] Powszechny spis ludności z dn. 9,XII 1931 r. Miasto stołeczne Warszawa. Dodatek do Wiad. Stat. r. 1935, zesz. 36.

Dalszy ciąg  >   >  Rozdział III –   ROLA ŻYDÓW W GOSPODARCE SPOŁECZNEJ.

 

Zdjęcie: Targ. Pocztówka z galerii Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach. Fot. za muzeum.kety.pl / wybór wg.pco

 

Opr. wg/PCO


Polish-Club-Online-PCO-logo-1
, 2015.09.26

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane

1 comment

Comments are closed.