Józef Konczyński: ŻYDZI W POLSCE. ROLA ŻYDÓW W GOSPODARCE SPOŁECZNEJ.


Przed kilkoma dniami zaprezentowaliśmy pierwszą partię wydanej w 1936 roku nakładem Zakładów Graficznych L. Wolnickiego w Warszawie książki Józefa Konczyńskiego pt. „ŻYDZI W POLSCE w ostatnim dziesięcioleciu w oświetleniu cyfr statystycznych„, Warszawa 1936. Teraz podajemy jej dalszy ciąg. Ostatnią część opublikujemy niebawem.  Książkę publikujemy z zachowaniem jej oryginalnej pisowni.
Red. PCO

 

 

Rozdział  III

 

ROLA ŻYDÓW W GOSPODARCE SPOŁECZNEJ.

 

Zydzi-w-polsce_Konczynski-Jozef_okładkaLudność Polski, od wieków trudniąca się rolnictwem, nie posiadała Przedsiębiorczości gospodarczej, co ułatwiło żydom opanowanie handlu i całego życia gospodarczego kraju po osiedleniu się ich w Polsce.

Przy zmienionych warunkach spółczesnej gospodarki ludność wsi, począwszy od wczesnego okresu gospodarki kapitalistycznej, jak niemniej i w czasach obecnych, przenosi się masowo do miast w poszukiwaniu zarobku w przemyśle, rzemiosłach i handlu; tutaj jednak napotyka groźnego konkurenta zc strony ludności żydowskiej, która, opanowawszy i zmonopolizowawszy w swoich rękach cały handel, nie chce ustąpić z zajętej placówki, a wybór środków w walce konkurencyjnej jest dla niej obojętny. Wszelkie środki walki konkurencyjnej według pojęć ludności żydowskiej są dozwolone dla osiągnięcia celu.

Walka konkurencyjna w obecnych czasach kryzysu gospodarczego nabiera tem ostrzejszych form. Korzystając z wyrobienia handlowego w długim szeregu pokoleń, ludność żydowska, posiadająca odwieczne, udoskonalone metody postępowania, jest groźnym współzawodnikiem. Ludność żydowską, trudniącą się handlem, cechuje przedewszystkiem ciągłe przemyśliwanie o sposobach wytwarzania najtaniej czy to przez wyszukanie najtańszych sił roboczych, czy to dzięki specjalnym metodom wytwarzania, oraz ciągłe przemyśliwanie o nowych sposobach zdobycia klijenteli.

W dążeniu do zmniejszenia kosztów produkcji żydzi pierwsi wprowadzili w okręgu przemysłowym łódzkim system produkcji chałupniczej, polegającej na oddawaniu roboty do mieszkań robotnikom, t. zw. chałupnikom, wyzyskiwanym przez nich, wskutek czego osiągnęli znakomite zmniejszenie kosztów produkcji.

Zmniejszenie kosztów produkcji żydzi osiągają także przez masową wytwórczość i zmechanizowanie jej. Tak w przemyśle szewckim żydzi pierwsi u nas wprowadzili fabryki obuwia mechanicznego, przez co podkopali wysoko u nas rozwinięty w dawniejszych czasach przemysł szewcki.

Zmniejszenie kosztów produkcji żydzi osiągają również drogą zmniejszenia wymagań ze strony wytwórcy i sprzedawcy, t. j. zmniejszenia t. zw. subjektywnych kosztów. W celach znowu zdobycia klijenteli żydzi pierwsi wprowadzili nowe sposoby i metody handlowe, jak sprzedaż zleżałych i starych towarów, resztek, urządzanie bazarów, sprzedaż na raty i t. p.

Do metod handlowych, stosowanych przez żydów, należy również posługiwanie się w sklepach żydowskich personelem chrześcijańskim dla stworzenia pozorów firmy chrześcijańskiej.

Do niedozwolonych i występnych sposobów i metod, któremi częstokroć posiłkują się żydzi w handlu, należą: sprzedawanie towaru pokryjomu w niedziele i święta i poza godzinami przepisowemi, prowadzenie niedokładnej buchalterji podwójnej, fikcyjne bankructwa i t. p.

W walce konkurencyjnej żydzi stale stosują zniżkę cen. Z początku obniżają ceny i ponoszą nawet straty, ażeby po zrujnowaniu konkurenta i nabyciu monopolu samowolnie podnosić ceny.

Stosując wyżej opisane metody, żydzi zmonopolizowali w swoich rękach w Polsce cały handel zbożem, produktami rolnemi, bydłem, skórami, futrami, materjałami leśnemi, materjałami łokciowemi, cukrem, tudzież przedmiotami zbytku.

Zawdzięczając odwiecznym stosunkom ze wschodem, żydzi oddawna opanowali handel jedwabnemi materjałami, szlachetnemi metalami i drogiemi kamieniami, jak również kolonjalnemi towarami i owocami.

W ostatnich latach przed wojną światową żydzi, t. zw. litwacy, zawdzięczając stosunkom w Rosji i znajomości tamtejszych rynków, również opanowali cały handel Królestwa Polskiego z Rosją. Żydzi opanowali również dział wytwórczo­ści gotowych ubrań. Cała ludność żydowska niektórych miasteczek, jak np. Brzeziny okrę­gu przemysłowego łódzkiego zatrudniona jest produkcją gotowych ubrań, które przed wojną światową wywożono w dużych ilościach do Rosji.

Handel hurtowy polski prawie nie istnieje, a cały hurt znajduje się w rękach żydowskich i kupcy polscy detaliści przeważnie nabywają towar z hurtowni żydowskich.

Dokładnych cyfr o stosunku procentowym żydów w poszczególnych gałęziach handlu i wytwórczości gospodarczej nie posiadamy, gdyż w oficjalnych wydawnictwach Główny Urząd Statystyczny nie publikuje tych danych, więc zmuszeni jesteśmy opierać się na publikacjach nie oficjalnych.

Według danych, zamieszczonych w roczniku 1933 — 34 żydowskiego dziennika „Nasz Przegląd“, 76,4% krajowego przemysłu i handlu znajduje się w ręku żydowskim, około 18% przypada na mieszane spółki polsko-żydowskie, a zatem na czysto polskie placówki handlu i przemysłu przypada zaledwie 5,6% .

Co do detalicznego handlu była przeprowadzona ankieta przez biuro statystyczne centrali związku 16 kupców żydowskich, która wykazała, że na dniu 1 stycznia 1933 r. było 86,8% sklepów drobnych w Warszawie w rękach żydowskich, a tylko 13,2% w rękach nie żydowskich.

Nie tylko handel, ale i kredyt opanowali żydzi. Większość domów i kantorów bankierskich znajduje się w rękach żydowskich, a kraj cały i Warszawa pokryta jest całą siecią żydowskich spółdzielczych kas kredytowych. W ostatnich czasach żydzi coraz więcej opanowują rzemiosło.

Przemysł odzieżowy i galanteryjny w Warszawie jest w 94% w posiadaniu żydów. Według spisu, przeprowadzonego w 1926 r. przez Magistrat, 70% warsztatów rzemieślniczych w Warszawie należało do żydów.

Oprócz opanowania handlu i rzemiosła zagraża nam także zupełne opanowanie przez żydów wolnych zawodów, życia kulturalnego, literatury, prasy, teatru, radjo, przemysłu filmowego i kinematografów.

Wśród mas żydowskich w ostatnich czasach nastąpiły gruntowne przemiany. Żyd dzisiejszy w Polsce to nie jest już wyłącznie karczmarz, pachciarz, faktor, drobny kupiec i drobny lichwiarz. Dzisiejszy żyd wchodzi w sferę szerokich interesów przemysłowych i handlowych. Zjawiła się prasa żydowska, informująca ogół żydowski o zagadnieniach, któremi on dotychczas nie interesował się, zjawiła się literatura żydowska i teatr popularny.

Młodzież żydowska napływa masowo do państwowych szkół średnich i wyższych. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 1933/34 r. było w całem państwie 49,5 tysięcy słuchaczów szkół wyższych, a słuchaczów wyznania mojżeszowego 8,4 tysięcy, czyli 17,2% ogółu słuchaczów, podczas gdy ludność żydowska stanowiła 14% ogółu ludności. Na wydziałach najliczniej uczęszczanych przez żydów, jak prawo i nauki polityczne, żydzi stanowili w 1928/29— 27,7% , w 1932/33— 26,2% i w 1933/34— 2 1 .5 % . [1]

Młodzież żydowska, zamieszkała przeważ­nie po miastach, stosunkowo zamożniejsza, jako pochodząca z rodzin handlowych, a w razie niezamożności korzystająca z dużej pomocy materjalnej współwyznawców, ma łatwiejsze warunki kształcenia się w szkołach .średnich i wyższych i dlatego też podniesienie w 1933 r. opłat w szkołach akademickich, które spowodowało zmniejszenie zapisów na wyższych uczelniach o 20%, mniej dało się odczuć studentom narodowości żydowskiej.

Na wyższych uczelniach młodzież żydowska, uznająca zasady solidarności tylko względem swoich współwyznawców, stale opanowywa w audytorjach i laboratorjach miejsca lepsze, co służy za powód do zatargów studenckich na wyższych uczelniach w ostatnich czasach. Napływ żydów do wyższych zakładów naukowych powoduje i napływ ich do wolnych zawodów.

W okręgu Izby Adwokackiej w Warszawie w okresie 1935 r. zostało wpisanych na listę aplikantów adwokackich 92 aplikantów wyznania mojżeszowego i 77 aplikantów wyznań chrześcijańskich, [2] czyli aplikanci wyznania mojżeszowego stanowili 5 4% ogółu aplikantów. W najbliższej przeto przyszłości po przejściu obecnych aplikantów w szeregi adwokatury adwokaci narodowości polskiej okażą się w mniejszości. Opanowanie adwokatury przez żydów, mających odrębny światopogląd i odmienne prawa obyczajowe, wywrze, bez wątpienia, wpływ na tworzenie się polskiej myśli prawnej i kodyfikację prawa obowiązującego.

Inne dziedziny życia umysłowego również zostały opanowane przez żydów, lub znajdują się pod ich przemożnemi wpływami. Literatura współczesna z jej zmaterializowaniem nosi wybitne piętno wpływów żydowskich. Prasa została również opanowana przez nich. Większość dzienników warszawskich znajduje się pod wpływem żydów, którzy jawnie, czy ukrycie nadają im kierunek.

Sztuka kinematograficzna od czasu powstania jej stała się wyłączną dziedziną żydów. Po powstaniu przemysłu filmowego żydzi z wła­ściwą im umiejętnością wykorzystania cudzych pomysłów przy słabym zresztą darze wynalazczości opanowali przemysł filmowy nie tylko w naszym kraju, lecz i na całym świecie. Największe wytwórnie światowe należą do żydów. Kina w Warszawie wszystkie największe znajdują się w rękach żydowskich; zaledwie 1/8 część mniejszych należy do chrześcijan.

Oprócz opanowania handlu, a w ostatnich czasach i wolnych zawodów żydzi w Warszawie i po miastach na prowincji oddawna wykupują nieruchomości miejskie. Większość domów w miastach i miasteczkach na głównych najruchliwszych ulicach i w rynkach należy do żydów, mieszczanie zaś i inni właściciele chrze­ścijanie grupują się na bocznych ulicach i peryferjach miast i miasteczek.

Według wydawnictwa Towarzystwa Kredytowego m. Warszawy w dniu 1 stycznia 1934 r. domów, obciążonych pożyczkami hipotecznemi Towarzystwa Kredytowego, było w Warszawie 1719 chrześcijańskich i 1317 żydowskieh i na Pradze 250 chrześcijańskich i 106 żydowskich. Z miast prowincjonalnych wysoki odsetek domów żydowskich, obciążonych pożyczkami Tow. Kred. m. Warszawy spostrzegamy: [3]

Zydzi-w-polsce_Konczynski-Jozef
Wykaz szczegółowy pożyczek zahipotekowanych na nieruchomościach w dniu 1.1 1934 r. w Warszawie, na przedmieściach i w miastach prowincjonalnych

Wykaz Towarzystwa Kredytowego obejmuje, oczywiście, nie wszystkie nieruchomości w miastach prowincjonalnych i w Warszawie, których według danych Głównego Urzędu Statystycznego w dniu powszechnego spisu 9.XII 1931 r. było w Warszawie 13 125. [4]

W braku w publikacjach Głównego Urzędu Statystycznego danych co do podziału właścicieli nieruchomości według narodowości przytoczyliśmy cyfry, podane przez Towarzystwo Kredytowe m. Warszawy, które w pewnym stopniu oświetlają stosunek liczbowy nieruchomości miejskich chrześcijańskich i żydowskich. Z powyższego wykazu widać, że odsetek nieruchomości żydowskich do chrześcijańskich jest znacznie większy, aniżeli odsetek ludności żydowskiej do ogółu ludności, a mianowicie: ludność żydowska w Warszawie w chwili powszechnego spisu 9.XII 1931 r. stanowiła 30% ogółu ludności, jak wskazaliśmy w rozdziale II; natomiast nieruchomości żydowskich, obciążonych pożyczkami Towarzystwa Kredytowego Miejskiego, było w Warszawie w d. 1.1 1934 r.   (1317×100):3031 = 43.4%  ogółu takichże nieruchomości.

Zauważyć należy, że w wykazie Towarzystwa Kredytowego Miejskiego podział nieruchomości, obciążonych pożyczką, na chrze­ścijańskie i żydowskie nie został uwidoczniony, a podane tylko imiona i nazwiska właścicieli nieruchomości i na zasadzie brzmienia fonetycznego imion i nazwisk właścicieli przeprowadziliśmy podział na chrześcijańskie i żydowskie. Z uwagi, że żydzi zamożniejsi przybierają zamiast imion żydowskich chrześcijańskie, a nazwiska żydowskie mają często brzmienie polskie, procent nieruchomości żydowskich mógł wypaść przy obliczeniu mniejszy, niż w rzeczywistości.

Poświęcając się zawodom, przynoszącym duże korzyści materjalne, żydzi dla spełniania czynności podrzędnych, źle opłacanych najmują ludność chrześcijańską. Tak obowiązki służby domowej w domach żydowskich pełnią prawie wyłącznie nasze dziewczęta narodowo­ści polskiej, których ilość w samej Warszawie wynosi około 25 tysięcy; obowiązki dozorców w domach żydowskich pełnią także wyłącznie chrześcijanie; a w kantorach bankierskich, kinach, restauracjach i innych zakładach żydowskich obowiązki oddźwiernych, woźnych i innej służby niższej pełnią również prawie wyłącznie chrześcijanie.

Dotychczas jedynie do urzędów administracji publicznej dostęp dla żydów jest utrudniony, na co stale skarżą się oni. Gdyby jednak społeczeństwo polskie nie robiło pewnych trudności żydom ukwalifikowanym w otrzymywaniu posad urzędniczych, to wkrótce wobec nadmiaru inteligencji żydowskiej, odznaczającej się pożądaniem wybitnych stanowisk, administracja publiczna byłaby w rękach przeważającej liczby urzędników żydowskich, a wtedy asymilacja musiałaby się odbywać chyba w odwrotnym kierunku.

Wobec wyżej opisanego stanu rzeczy nasuwa się pytanie, jak społeczeństwo u nas, jak niemniej w innych państwach, gdzie żydzi osiedlali się, zachowywało się i zachowuje się w stosunku do nich, oraz jak rozwiązać kwestję żydowską, o czem będziemy mówić w rozdziale następnym.

 

[1] Główny Urząd S taty st. Mały Rocznik sratystyczny, 1935 r. W arszaw a 1935, str. 209.

[2] Paleotra. O rgan Rady A dw okackiej w W arszaw ie, W ykazy zmian zaszłych na liści adwokatów i aplikantów adwokackich. Zeszyty m-ce I—XII, 1935 r.

[3] Tow. Kred. m. Warszawy. Wykaz szczegółowy pożyczek zahipotekowanych na nieruchomościach w dniu 1.1 1934 r. w Warszawie, na przedmieściach i w miastach prowincjonalnych.

[4] Miasto stoł. Warszawa. Nieruchomości i budynki. Dodatek do Wiadomości Stat. r. 1936, zesz. 36.

Dokończenie niebawem

 

Zdjęcie: Najstarszy żydowski dorożkarz Warszawy Mojsze Dawid, okolice Placu Tłomackie. Fot. Menachem Kipnis. Pocztówka z wystawy fotografii „Miasto i oczy” Menachema Kipnisa (1878-1942). Źródło: http://zpaf.pl/aktualnosci/zih-kipnis/ / wybór wg.pco

 

Opr. wg/PCO

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1, 2015.09.28

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane

4 comments

Comments are closed.