Jan Peczkis o książce Timothy Snydera: Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie


Nowa, szeroko reklamowana publikacja o Holokauście

Jan Peczkis © Jan Peczkis [2015]

 

Snyder_Czarna_ziemia-okladka-polskaNa rynku pojawiła się nowa, wysoko ceniona książka Timothy Snydera, profesora Uniwersytetu Yale i dystyngowanego członka Komitetu Sumienia, wchodzącego w skład Amerykańskiego Muzeum Pamięci Holocaustu w Waszyngtonie, zatytułowana „Black Earth: Holokaust jako Historia i Ostrzeżenie”.

Mimo, że posiada kilka ciekawych informacji, to w efekcie, nie oddaje podstawowych faktów dotyczących historii Polaków i Żydów. Zatem, staram się skorygować niektóre z tych błędów w niniejszej analizie.

Czytelnik, zaznajomiony z pracami związanymi z historią Holokaustu, szybko zauważy, że wiele z tego, co Timothy Snyder omawia w swojej nowej książce , zostało już powiedziane wcześniej przez innych autorów, a nawet przez niego samego, w jego wcześniejszych opracowaniach. Stąd, na ogół, skupiam się na nowych treściach. Niestety, wady tej książki są trudne do pominięcia, stąd moja dość niska ocena, której elementy zostaną omówione poniżej w szczegółach.

Na szczególną uwagę zasługują dość ryzykowne próby powiązania myślenia w stylu nazistowskim do współczesnych wydarzeń. Jawi się to jako słabo zaowalowy wysiłek w celu promowania pewnej ideologii, zgodnie z jej zrozumieniem przez autora, w tym idei „globalnego ocieplenia” i praw gejów.

OCENA HITLERA

Tutaj oceny Snydera można podsumować w następujący sposób: „Charakteryzowanie Hitlera jako antysemity lub anty-słowiańskiego rasisty, nie dostrzega pełnego kształtu idei nazistowskich. Jego poglądy na temat Żydów i Słowian nie były uprzedzeniami, które sięgnęły extremum, ale raczej przejawem spójnego światopoglądu, który zawierał potencjał, aby zmienić świat. To połączenie polityki i nauki pozwoliło Hitlerowi prezentować problemy polityczne jako naukowe wyzwania, i problemy naukowe jako wyzwania polityczne .”(S. 321).
DYNAMIKA HOLOCAUSTU

Należy oddać Snyderowi kredyt, że uświadamia sobie , że podziw polskiego ambasadora Lipskiego dla Hitlera nie był w żadnym sensie wyrazem akceptacji Holokaustu. (p. 356). Na tamtym etapie, Hitler tylko przewidywał jakąś formę pozaeuropejskiego przesiedlenia Żydów, czyli co (pominięte przez Snydera) liderzy ruchu syjonistycznego również rozważali. Fizycznej eksterminacji Żydów, nikt nawet wtedy sobie nie wyobrażał!

W rzeczywistości, Snyder mocno przylega do funkcjonalnej interpretacji genezy Holokaustu. Ponadto twierdzi, że decyzją o usunięciu Żydów z Europy, z lub bez, ich fizycznej eksterminacji, rządził choas panujących wydarzeń, a sama decyzja nie została wykonana do grudnia 1941 roku, a nawet później. (p. 370).

Autor powtarza standardowe założenie o manichejskim stosunku Hitlera Żydów, którego celem było – nie mniej niż – śmierć każdego żydowskiego mężczyzny, kobiety i dziecka. (p. 327). (Jest to typowy zabieg służący elewacji pamięci o Holokauście powyżej innych przypadków ludobójstwa dotykających reszty świata.) Choć nie ma racjonalnych wątpliwości, że hitlerowcy wymordowali 5-6 milionów Żydów, założenie absolutnej nazistowskiej nienawiści do Żydów jest z gruntu nieprawidłowe. Nawet u szczytu prześladowań w czasie Shoah, nazistowskie przywództwo, w tym sam Hitler, świadomie oszczędziło tysięce niemieckich Żydów, uznajac ich za Aryjczyków. (Proszę przeczytać moją szczegółową recenzję do „Żydowskich Żołnierzy Hitlera” Bryana Rigga)

Należy kredytować Snydera za fakt, że nie pominął ludobójczej polityki nazistów niemiecich wobec Słowian, w tym systematyczne mordy dużej części polskich intelektualistów. Omawia on także Plan „Głód”, czyli planowane przez niemieckich nazistów ludobójstwo kilkudziesięciu milionów Słowian poprzez śmierć głodową. (str. 21, 194). Niepowodzenie, wbrew oczekiwaniom, w podboju Związku Radzieckiego w 1941 roku, złagodziło to ludobójstwo „tylko” do milionów Słowian.

 

GDZIE WIELU, A GDZIE GARSTKA ŻYDOW PRZEŻYŁA I DLACZEGO?

Snyder porzuca powszechne przekonanie, że ​​stopień lokalnego nasilenia antysemityzu odzwierciedlał to, jaka część ludności żydowskiej przeżyła Zagładę. W rzeczywistości, korelacja między tymi czynnikami była, w najlepszym razie, wątpliwa. (p. 242).

Zdecydowanie decydującym prognostykiem w zakresie przetrwania ludności żydowskiej był SPOSÓB niemieckiego panowania nad danym narodem europejskim. Innymi słowy, tam , gdzie hitlerowcy pozostawili lokalny aparat ładu państwowego w stanie nienaruszonym, przeżycie Żydów kształtowało się na poziomie 50%. Tam , zaś, gdzie Niemcy zniesieśli lokalny aparat państwowy, i sprawowali władzę bezpośrednio (jak na terenie całej Polski), wskaźnik takiego przeżycia wynosił 5%. (s. 219-220).

 

MANIPULACJE SNYDERA W SPRAWIE KOLABORACJI Z NIEMCAMI

Niestety, Snyder powtarza fałszywe przekonanie, że nie było polskiego Quislinga, ponieważ Niemcy go nie potrzebowali. (p. 198). Natomiast prawda historyczna mówi, że zapotrzebowanie ze strony Niemców na kolaboracje było, ale Polacy odmówili współpracy w tym zakresie. Proszę przeczytać moją recenzję „Dziennik Hansa Franka”. Jej autor wprowadza nas w błąd , w kwestii spalenia Żydów w stodole, w Jedwabnem, jako polskiego czynu. (p. 161). W rzeczywistości, w przeciwieństwie do opinii nieuczciwych mediów, dowody na rzekomą odpowiedzialność nie są jednoznaczne. Najjaskrawiej widać to na podstawie (nie dokończonych) prac śledczych Instytutu Pamięci Narodowej, które nie były w stanie przypisać jednoznacznej roli sprawcom tej zbrodni.

Ogólne zrozumienie przez Snydera kwestii domniemanej współpracy mieszkańców terenów okupowanych z nazistami wymaga znacznego wzbogacenia. Jak choćby na bazie bezpłatnego wydawnictwa internetowego „Wzorce Kooperacji, Kolaboracji i Zdrady: Żydów, Polaków i Niemców w okupowanej Polsce podczas II wojny światowej” autorstwa Marka Paula.

W szczególności, Snyder opiera się na dość powierzchownych, i zasadnie ocenianych, jako polonofobiczne, pracach Barbary Engelking-Boni, a także Jana Grabowskiego i jego „Judenjagd”, w poszukiwaniu informacji o wypowiedzeniu zbiegłych Żydów w okupowanej przez Niemców Polsce. (p. 372). Tymczasem , o wiele bardziej wszechstronnym i zrównoważonym opracowaniem o losie Żydów jest książka „Krwawe Upiory” autorstwa Adama Musiała.

 

POMINIĘCIA ISTOTNYCH FAKTÓW

W swojej obszernej bibliografii do „Czarnej Ziemi”, Snyder skrupulatnie pomija wszelkie prace naukowe cenionego amerykańskiego historyka polskiego pochodzenia profesora Marka Jana Chodakiewicza, z których wiele, bezpośrednio i przy użyciu szczegółowych badań naukowych, omawia szereg aspektów Holokaustu . Mamy tu zatem do czynienia z niewybaczalnym naruszeniem obiektywności naukowej. Innymi słowy, jeśli Snyder nie zgadza się z Chodakiewiczem, powinien wyjaśnić, dlaczego, nie zaś wykonywać Orwelliańską voltę i udawać , wbrew etyce zawodowej , że taki naukowiec nie istnieje.

Dalej, jest już tylko coraz gorzej. Szczerze mówiąc, wydaje się, że Snyder sięga granicy nieuczciwości intelektualnej, kiedy raz po raz odrzuca jako „mit” zjawisko judeobolszewizmu (żydokomuna). Dokonuje nawet czegoś na wzór karykaturalnej talmudycznej kazuistyki, kiedy podejmuje nieudaną próbę fałszywego rewizjonizmu historycznego. W niesamowitym i absurdalnym nadużyciu pojęć „Żydzi są kozłami ofiarnymi” czy nawet „Żydzi nie mogą zrobić nic złego”, czyli znanej nam standardowej narracji w tym zakresie, Snyder twierdzi, że ci Ukraińcy, przedstawiciele Bałtów (e.g. Litwini), i Polacy, którzy zwrócili się przeciwko Żydom-komunistomi i sowieckim kolaborantom i denuncjatorom, uczynili tak, aby odkupić swoją wcześniejszą współpracę z Sowietami. (s. 155-156, 161, 163). Co ciekawe i być może ironicznie, Snyder ostatecznie obala swój własny argument, kiedy przyznaje, że to, co nazywa podwójną współpracą nie jest jeszcze dobrze zbadane! (p. 366).

W przeciwieństwie do powtarzanych frazesów Snydera, że ​​jest inaczej, judeobolszewizm nie był mitem! W rzeczywistości, Snyder nieopatrznie przyznaje, ze istniała, de facto, masywna nadreprezentacja Żydów w kierownictwie NKWD – bezwzględnego narzędzia terroru komunistycznego. (p. 119). Aby dowiedzieć się więcej na temat kluczowej roli Żydów we wszystkich fazach rządu sowieckiego i, konsekwentnie, sponsorowanego przez Sowietów zniewolenia Polski, co bezpośrednio doprowadziło do zamordowania milionów niewinnych ludzi, należałoby zacząć od pracy B. Pinkusa „Żydzi Związku Radzieckiego”, ale także szeregu innych opracowań. Udowadniają one , że standardowa ekskulpacja judeobolszewizmu nie może się ostać. Żydowscy komuniści pozostawali Żydami, a masowa i długoterminowa nadreprezentacja Żydów w aparacie sowieckiego reżimu przewyższała skalą udział innych mniejszości narodowych. Poza tym wszystkim, istnieją dziś wyraźnie udokumentowane dowody działań żydowskiej „V Kolumny” kolaborującej lokalnie z Armią Czerwoną w czasie inwazji na Polskę w 1939.
Co to wszystko oznacza? Wydarzenia w Jedwabnem i okolicach, miały jednoznaczne znamiona prowokacji. Co z niewinnymi Żydami, którzy zginęli? Niewinność działa w obie strony. Podczas samego Holokaustu, miliony Żydów, których większość, rzeczywiście, nie miała nic wspólnego z komunizmem, zostały pomordowane. Wcześniej jednak, miliony nie-Żydów, z których większość nigdy nic nie zrobiła Żydom, została skazany na śmierć lub wywózki do gułagów, w dużej mierze, na skutek polityki i umyślnych ataków żydowskich sowieckich komunistów i ich kolaborantów. Czy te ofiary liczyć w ogóle?

 

POLSKA „WINA”, RESTUTUCJA MIENIA: POWTÓRKA z Jana T. Grossa

Nie wspominając neostalinisty Grossa z imienia, Snyder powtarza jego zbłąkaną myśl w nieco ubarwionej formie: „Polacy czują się winni ze względu na nabycie mienia żydowskiego”. (s. 285-286). Taki zabieg krzyczy z każdego rogu: „przemysł Holokaustu!”( za profesorem Finkelsteinem). Jest to część „polityki wstydu” lub „pedagogiki wstydu”, sugerującej, że jedynym sposobem , w jaki Polacy mogą złagodzić swoje jakoby represjonowane poczucie winy, i w ten sposób „pogodzić się z przeszłością”, jest spłacenie tych, którzy próbują wyłudzić „reparacje” (faktycznie, hołd pieniężny z Polski).
W tym kontekście, przyjrzyjmy sie paru podstawowym faktom. Jest uniwersalnie rozumianym standardem , że w przypadku bezpotomnej śmierci osoby, zwłaszcza po dewastującej wojnie, mienie przechodzi na rzecz państwa. Jednak żydowskie organizacje rewindykacyjne chcą zmiany prawa z mocą wsteczną, tak aby taka bezdziedziczna własność jako jedyna podlegała szczególnemu traktowaniu i przeszła na rzecz międzynarodowych organizacji żydowskich, a nie Polski. Stanowiłoby to retroaktywne narzucenie Polsce masywnych obciążeń finansowych za zbrodnie niemieckie (i sowieckie) i za dalekosiężne następstwa tych zbrodni. Tym właśnie, w pełnej odsłonie, jest „przemysł Holokaustu”.
Zatem , nie nazywajmy sprawiedliwością obarczania Polski odpowiedzialnością finansową za zbrodnie popełnione przez zbrodnicze reżimy niemiecki i sowiecki. W rzeczywistości, wszystkie kwestie finansowe dotyczące zwrotu mienia zostały spełnione przez dziesięciolecia reparacji niemieckich dla Żydów. Polacy nie mają w tym zakresie żadnych zobowiązań. Proszę rzucić okiem na moją szczegółową recenzję książki Ireneusza Lisiaka „ Nie musimy płacić Żydom”.

Nie jest też prawdą, że Polacy powinni wypłacić Żydom pieniądze za rzekomy współudział w Holokauście. Polska była jedynym krajem w okupowanej Europie , posiadajacym Rząd na Uchodźstwie i Siły Zbrojne walczące, ramię w ramię, z Aliantami, ale również Państwo Podziemne i uzbrojony ruch opóru w okupowanym przez przez Niemców i Sowietów kraju. Polityką mandatowaną przymusem państwowym było zapobieganie zbrodni Holocaustu i ścigania sprawców , w tym niesienie wsparcia ofiarom poprzez organizacje wspierane przez rząd polski jak Polska Rada Pomocy Żydom, znana później jako organizacja „Żegota”.

W podobnej perspektywie, rośnie także zrozumienie, że umyślne ludobójcze zbrodnie i terror na Polakach dokonywane przez żydowskich kolaborantów sowieckich i sowieckich komunistów nigdy nie zostały w pełni zbadane, a ich prawdziwy zakres był ukrywany przez rządy komunistyczne po 1945 r.

Zatem, takie podejście do sprawy powinno mieć rację bytu, chyba że istnieje jeden wzorzec (odpowiedzialności lub bycia ofiarą) dla Żydów i inny standard dla wszystkich pozostałych grup etnicznych . Więc jak to jest?
Dochodzimy tu do interesującej profesjonalnej afiliacji Timothy Snydera. Jest on identyfikowany jako członek Komisji Sumienie Amerykańskiego Muzeum Pamięci Holokaustu. Jeśli Czytelnik podejrzewa, w tym miejscu pewne z góry założone nastawienie, powinno mu to być wybaczone.

 

1938 CIESZYN I ROZBIÓR CZECHOSŁOWACJI

Dyskusja autora na temat sponsorowanego przez Niemcy podboju Czechosłowacji (s. 93-99) pomija istotne informacje, i przyczynia się do częstych nieporozumień wokół tego wydarzenia. Terytorium, wobec którego Polska zgłosiła roszczenia w tym czasie, to był mały obszar nadgraniczny o dużym odsetku populacji polskiej, bezprawnie zagarniętym przez Czechosłowację w 1921 roku, oraz w każdym przypadku, stanowiący mniej niż 1% terytorium Czechosłowacji. W ten sposób nie można przypisywać tej trywialnej sytuacji do domniemanego współdziałała Polski w rozbiorze Czechosłowacji.

Selektywnie przytaczane przez Timothy Snydera polskie opinie o Czechosłowacji jako „sztucznym tworze” i „absurdzie”, są wyrwane z kontekstu , nie pokazują pełnej gamy polskich opinii o jej południowym sąsiadzie , ale okazały się prorocze. Nawet bez impulsu depresji gospodarczej, wojny, rewolucji, czy obcej interwencji, w 1992 Czechosłowacja wolą społeczeństwa uległa podziałowi na   Słowację i Czechy.

Szukając podsumowania, należy stwierdzić, że Snyder napisał ciekawą pracę, ale popadł w antypolski sposób myślenia. Miejmy nadzieję, że będzie on próbował skorygować w przyszłości swoje z gruntu błędne wyobrażenia o stosunkach polsko-żydowskich.

Jan Peczkis

tłumaczenie: M.W.

Przedruk dozwolony z zastrzeżeniem podania źródła i aktywnego linku do artykułu.

 

Read in English:

 

Na zdjęciu: 27 października 2014 r. w czasie ceremonii z okazji 90-lecia Litewskiej Ambasady w Waszyngtonie, Timothy Snyder został udekorowany Litewską Gwiazdą Dyplomacji (Lithuanian Diplomatic Star). Fot. Ludo Segers, Litwa, 2014. Za lsm.lv / wybór zdjęcia wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1

, 2015.10.06

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane