Michał Mońko: Rok 1920 na Podlasiu


Gazeta-Obywatelska-Wroclaw-logo

Od propagandy do zbrodni Najazd bolszewicki na Polskę poprzedza zmasowana propaganda bolszewicka. Na jesieni 1918 roku powstają na Podlasiu Rady Delegatów Robotniczych, Chłopskich, Folwarcznych i Żołnierskich. Na czele Rad Delegatów stają działacze SDKPiL, PPS, Bundu i Sekcji Polskiej „Spartakusa”. Opanowują oni główne miasta i większe zakłady przemysłowe.

Organizować bezpośrednią walkę

Mury miasteczek pokrywają się plakatami, nawołującymi do obalenia burżuazyjnego porządku „biało-Polaków”. Wydrukowana w listopadzie 1918 roku odezwa SDKPiL głosi:

„Robotnicy! Chłopi bezrolni i małorolni! Żołnierze! W Rosji panuje lud pracujący, zorganizowany w Radach Robotniczych, Włościańskich i Żołnierskich! Bierzcie władzę w swoje ręce!”

Na początku 1919 roku tworzeniem Rad Robotniczych i Klubów Robotniczych zajmuje się, powołana w grudniu 1918 roku, Komunistyczna Partia Robotników Polskich.

Zjazd KPRP uchwala tzw. Platformę Polityczną, która skierowana jest głównie do robotników rolnych i do chłopów. Zjazd stawia przed polskimi komunistami zadanie wywołania i poprowadzenia rewolucji proletariackiej.

„Partia stawia sobie następujące bezpośrednie zadanie: wykazywać masom robotniczym konieczność bezpośredniej walki o zniesienie kapitalizmu… Przygotowywać i organizować bezpośrednią walkę o władzę polityczną oraz szerzyć wśród mas świadomość, że walka ta będzie ostatecznie rozstrzygnięta przez orężne starcie między siłami rewolucji i kontrrewolucji”.

Organ prasowy „Sztandar Socjalizmu” donosi 19 stycznia 1919 roku o jednoczeniu się ruchu komunistycznego i o powstawaniu na Podlasiu zalążków władzy robotników i chłopów. Komórki KPRP działają w Białymstoku, Wysokiem Mazowieckiem, Łomży, Ostrołęce, Kolnie, Jedwabnem i w Grajewie.

Armia czerwona jest naszą armią

Na początku 1920 roku docierają do Grajewa następujące pisma o orientacji komunistycznej: „Sztandar Socjalizmu”, „Gromada”, „Żołnierz Robotnik”, „Czerwony Sztandar”, „Kolejarz Komunista”, „Biuletyn Komunistyczny”, „Biuletyn Prawdy”, „Komuna”, „Prawda Komunistyczna”, „Sztandar Komunizmu”.

W dodatku do „Czerwonego Sztandaru” ukazują się „Zasady i taktyka Partii Komunistycznej”, krytykujące stanowisko PPS w kwestii niepodległości Polski:

„W Polsce PPS jest objawem analogicznym partii socjalpatriotyzmu we wszystkich krajach kapitalistycznych. Kierunek ten jest wszędzie wprowadzany do ruchu robotniczego przez sfery inteligencko-nacjonalistyczne, pasożytujące na rozwoju ruchu socjalistycznego”.

Komuniści dążą do wchłonięcia Polski przez Rosję, co nazywają „ścisłym sojuszem”. „Proletariat polski odrzuca wszelkie hasła polityczne, jak autonomia, usamodzielnienie, samookreślenie… Proletariat zwalczać będzie wszelkie próby stworzenia burżuazyjnej, kontrrewolucyjnej armii polskiej” (deklaracja I Zjazdu KPRP).

„W Rosji Sowieckiej polska klasa robotnicza widzi swego sprzymierzeńca i dąży nie do wojny z nią, lecz do jak najściślejszego sojuszu… Zadaniem proletariatu w obecnej dobie rewolucji jest zdobycie władzy politycznej” (Zasady i taktyka, str. 31).

W końcu stycznia 1920 roku na płocie okalającym stację kolejową w Grajewie pojawia się plakat KPRP nazywający czerwoną armię „naszą armią”:

„Robotnicy! Chłopi! Żołnierze! Zwycięska armia Czerwona rozbiła w proch wszystkie bandy kontrrewolucyjne, na które liczył kapitał koalicyjny… Jedyna armia robotników i chłopów – armia czerwona, dlatego jest ona naszą armią, armią wyzwoleńczą”.

Grajewo staje się znaczącym na Podlasiu ośrodkiem KPRP. Wiosną 1920 roku działa tam Karol Samsonowicz, przybyły ze „Spartakusa” w Saksonii, i niejaki Iwanicki z armii czerwonej. Wraz z Jabko Rubinsztejnem, Chaimem Barszczewskim i Chaimem Lewinowiczem przygotowują oni przygraniczny rejon do dywersyjnych działań oddziałów bolszewickich i tzw. niemieckich spartakusowców.

Polska republika Rad

Miejscowości nad granicą z Prusami zalewane są drukowanymi w Prusach plakatami, ulotkami i broszurami. Druki podpisane są zawsze przez organizacje sowieckie bądź polskie: rady delegatów, partie, komitety rewolucyjne.

„Nie wojnę i ucisk, lecz pokój, braterstwo i związek trwały my wam ofiarowujemy – głosiła wywieszona 11 maja, a wydrukowana 7 maja 1920 roku odezwa Ogólnorosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego Rad Delegatów Robotniczych, Włościańskich, Żołnierskich i Kozackich. – Niech żyje wolna Polska robotnicza i włościańska”.

W następnych odezwach organizacji bolszewickich do Polaków znika raz na zawsze zestawienie: „wolna Polska”. Na miejscu tych dwu słów pojawia się „Polska republika Rad”.

„Zbliża się chwila rozstrzygająca – głosi plakat KC KPRP, wywieszony w Grajewie 20 lipca 1920 roku. – Nasi panowie, kapitaliści, obszarnicy, paskarze, żandarmi, którzy od półtora roku wyzyskują i grabią lud pracujący, znaleźli wreszcie swego poskromiciela… Niech Żyje Polska Republika Rad Delegatów Robotniczych!”

Tymczasowy Rząd Rewolucyjny

Obok odezwy KC KPRP, pojawia się 21 lipca, podpisane 20 lipca 1920 roku, oświadczenie Rady Komisarzy Ludowych:

„Razem z rzeczywistymi przedstawicielami narodu polskiego bez trudności wyznaczymy granice Polski… Aby naród polski otrzymał sprawiedliwy pokój, sprawiedliwe granice i w osobie Rosji braterskiego sąsiada, gotowego przyjść z pomocą i podzielić się nawet ostatkami”.

Towarzystwo Straży Kresowej (AAN TSK, sygn. 204) donosi: „Studenci Izraelici ze Stowarzyszenia Samopomocy Studentów w Białymstoku – po wyjściu wojsk polskich i przed przybyciem bolszewików – utworzyli Tymczasowy Rząd Rewolucyjny, zastąpiony wkrótce przez Tymczasowy Rząd Rewolucyjny Polski”.

Odezwa Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski do czerwonoarmistów, ogłoszona 1 sierpnia 1920 roku, nie pozostawia wątpliwości, że komunistom polskim chodzi o włączenie Polski do Rosji Sowieckiej.

„Towarzysze Czerwonoarmiści! Wielki czyn, którego dokonaliście, złamał opór polskich jaśniepanów… Wróg został pokonany. Armia polska ucieka. Wstępujcie na terytorium Polski… Niech żyje Rosja Sowiecka i Polska Sowiecka!”

Czerwona Polska

Odezwa Rewolucyjnej Rady Wojennej TKR Polski do żołnierzy armii czerwonej. „Towarzysze! Armia czerwona wstępuje na ziemie rdzennie polskie…. Wszystkimi siłami przybliżajcie ten czas, kiedy z czerwonej Polski wyrośnie silny sojusznik czerwonej Rosji”.

Dowództwo Frontu Armii Czerwonej wydaje w Białymstoku odezwę do robotników:

„Towarzysze robotnicy! Nadszedł czas, gdy sami możecie budować swe życie. Nie ma już waszych ciemiężycieli… Niech żyje Polska Republika Rad!”

Członek Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski, Julian Marchlewski, w książce „Rosja proletariacka, a Polska burżuazyjna”, napisze wprost o roli polskich komunistów w bolszewickiej inwazji na Polskę: „Było postanowione, że po wkroczeniu do Warszawy, Komitet złoży swą władzę w ręce Partii Komunistycznej Polski, ta zaś wezwie robotników polskich do wyznaczenia rządu rewolucyjnego”.

Polska hołotai żydowska biedota

Bolszewicki najazd na Polskę spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem przez biedotę wiejską i miejską, w tym przez biedniejszych Żydów. „Zdecydowanie przychylnie do nowej władzy odniosła się ludność żydowska, a zwłaszcza robotnicy – Żydzi” (Józef Kowalczyk: Z działalności ruchu komunistycznego w latach 1918-1939. PWN 1974).

Tkrp_manifest

Raporty Straży Kresowej (AAN TSK, sygn. 204): „Ludność żydowska biedna przyjmuje bolszewików bardzo chętnie, a nawet radośnie, rzuca się do biur, pomaga w wynajdywaniu składów, donosi o osobach Polakach, kto, co zrobił itp. Zamożna zaś jest wrogo usposobiona, chociaż tego nie okazuje, zostaje też zrabowana”.

Kiedy 30 lipca 1920 roku plakaty ogłaszają o powstaniu w Białymstoku Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski na czele z Feliksem Dzierżyńskim i Julianem Marchlewskim, we wszystkich miastach i w większych wsiach Podlasia powołane zostają Rewolucyjne Komitety, które natychmiast wydają odezwy do „ludu pracującego”.

W miasteczku Żelechów funkcjonariusz Rewolucyjnego Komitetu wywiesza 15 sierpnia 1920 roku „Rozkaz nr 32” następującej treści:

„W uwolnionym od polskiej szlachty Żelechowie i żelechowskiej gminie ustanawia się władzę robotniczą i włościańską w osobach komisarza wojskowo-rewolucyjnego. Polacy pracownicy, gnębieni dotąd przez szlachtę i dziedzica, stali się odtąd wolni… Nakazuje się pod karą śmierci zamknąć składy materiałów piśmiennych, a posiadany papier i środki piśmienne przekazać Rewolucyjnemu Komitetowi”.

Pod rozkazem nr 32 podpisali się: Lipski, Polak z armii czerwonej, przewodniczący Rewolucyjnego Komitetu; Naszarkowski, Polak, sekretarz Komitetu; Nadel, Żyd, członek; Hepner, Żyd, przedstawiciel Bundu w Komitecie, Skwarczyński, Polak, robotnik, członek Komitetu.

Witos notuje w pamiętniku, że proboszcz parafii Mordy, mówiąc o zachowaniu się bolszewików, „skarżył się jeszcze więcej na swoich parafian, których znaczna część poszła na służbę do nich”.

Towarzystwo Straży Kresowej z rejonu Żelechowa raportowało:

„Ludność żydowska otwarte zajęła stanowisko: powitała bolszewików, nie zwracając uwagi na to, że fakt ten może być jedynie przejściowym. Żydzi dostarczyli bolszewikom to, co mieli przygotowane, czy to artykuły spożywcze, czy to z innych przedmiotów… Służba folwarczna zaraz po odejściu wojsk naszych rzuciła się na dwory, zabierając pozostawiony inwentarz i meble i sprzężaj… Czerezwyczajka miała dostarczoną listę 150 znaczniejszych Polaków do rozstrzelania”.

Mordowanie elit

Wzdłuż traktów ze wschodu na zachód bolszewicy rozstrzeliwują nauczycieli, urzędników, księży, gimnazjalistów, właścicieli ziemskich, znaczniejszych rzemieślników, kupców, żołnierzy – ochotników.

Edmund Gabrel z Suchowoli podaje, że w 1920 roku tylko w gminy Suchowola zginęli: Władysław Górski, Bolesław Górski, Wacław Sosnowski, Kazimierz Baranowski, Albin Lewkowicz, Walerian Waskiel, Franciszek Hakało, Wacław Arszyło. Po przerwaniu obrony polskiej pod Łomżą, 9 sierpnia 1920 roku, bolszewicy zamordowali wybitnych mieszczan suchowolskich.

Zamordowanymi byli: Fabian Mitko, farmaceuta po studiach w Wilnie, członek POW, właściciel apteki; Feliks Zaniewski, farmaceuta po studiach w Wilnie; Piotr Rudakowski, oficer, absolwent akademii wojskowej w Petersburgu, członek POW; Franciszek Zimnoch, oficer, muzyk i poeta, członek POW; Władysław Naumowicz, urzędnik, sekretarz Zarządu Miasta.

Piotr Rudakowski został zamordowany w szczególnie okrutny sposób. Żydzi z rewkomu przywiązali go za nogi do taczanki i jeździli po mieście i po polach, ciągnąc nieszczęśnika tak długo, aż został po nim niemal sam sznur.

Szczególną agresją wobec Polski odznaczali się robotnicy rolni, służba folwarczna i dworska. Fornale ze Szczawina, prowadzeni przez działacza ZZRR, Piotra Ostrowskiego, „okazali taką radość wobec zbliżania się bolszewików, że trzy razy urządzali tańce w folwarku”.

Nowi „panowie” zachowywali się po pańsku. Brali na własność dworskie konie, obejmowali w posiadanie dwory i pałace. Np. działacz ZZRR w Kownatach, Franciszek Kuchta, kiedy obwołał się przewodniczącym Rewolucyjnego Komitetu, wypędził właściciela i sam „wprowadził się do dworu”.

Niemieckie wsparcie

Sukcesy oddziałów sowieckich, które posuwają się na zachód wzdłuż granicy polsko-pruskiej, możliwe są dzięki otrzymywanemu z Prus Wschodnich zaopatrzenia. Kawaleria Gaja dostaje od niemieckich spartakusowców żywność, medykamenty, amunicję, paliwo do samolotów.

Największe dostawy dla Sowietów idą przez Grajewo, Zawady koło Rajgrodu i przez Wincentę.

Raporty wywiadowcze Oddziału II stwierdzają: „14 sierpnia w Szczuczynie widziano 200 komunistów niemieckich, którzy na 50 podwodach jechali w stronę Grodna”. „10 sierpnia Niemcy w mundurach z oficerem na czele przejeżdżali przez Grajewo w stronę Kolna”. „16 sierpnia przybyły do Lipna dwa szwadrony jazdy niemieckiej w sile 120 szabel”.

Ucieczka zdrajców

Sowieci utrzymują się w Grajewie do południa 21 sierpnia 1920 roku. Tego dnia przewodniczący Powiatowego Rewolucyjnego Komitetu, K. Samsonowicz, ucieka do Rastenburga w Prusach Wschodnich, a stamtąd do Rosji. Inni członkowie PRK, oficerowie czerwonej armii – Rjabczikow, Sałow, Iwanicki i Chołodnyj – uciekają na Wschód razem z czerwoną armią. Milicjanci, przeważnie Żydzi, dość późno wybierają ucieczkę – jedni do Prus, inni na Litwę i do Rosji Sowieckiej.

Żydowskie oddziały zbrojne rozpraszają się w rejonie Rajgrodu, Łomży i Białegostoku. Walczą najczęściej po cywilnemu, co wygląda na żywiołowe działania ludności cywilnej.

„W Siedlcach np. 500 Żydów w wieku poborowym utworzyło oddział wojskowy, uzbroili się i przy odwrocie umykali z bolszewikami” (TSK 204, s.21). W Małkini młodzi Żydzi krzywdzili Polaków…. W Czyżewie i w Łapach kolejarze niszczyli i rabowali na sposób bolszewicki… 30 Żydów i Polaków komunistów uciekło z Łap z komisarzami (o działalności M. Nowotki i komunistów w Łapach w: AAN TSK, t. 204, raport z Łap z VIII 1920; „KPP. Wspomnienia z pola walki”, s. 309.

Odwet

W odwecie Polacy rabują żydowskie sklepy, jeśli jeszcze było tam coś do zrabowania: „Już trzeci dzień, jak nasze wojska rabują Białystok, podjudzają ich do tego ciemne elementy, bezpieczeństwo publiczne żadne” (AAN TSK 204, s. 7).

„Po wejściu wojsk polskich „przejawia się silny antagonizm w stosunku do Żydów…”

Wojsko polskie rzadko rozstrzeliwuje kolaborantów, ale nie jest w stanie obronić zdrajców i morderców przed gniewem ludu. Po zajęciu Żelechowa przez wojsko polskie, „komisarz i dwu Żydów zostało zabitych przez miejscową ludność”.

Ośmiu grajewskich milicjantów pochwycili chłopi i przekazali 25 sierpnia ułanom 1 dywizji legionowej. Milicjanci ci zostali rozsiekani w Bargłowie Kościelnym przez oddział współdziałających z Polakami Kozaków.

Po roku 1920 utrwala się na Podlasiu stereotyp Żyda – bolszewickiego kolaboranta, Żyda-zdrajcy. W odczuciu mieszkańców Suchowoli – Żyd przed 1920 rokiem i Żyd po 1920 roku – to dwaj różni Żydzi.

Polska wraca

Wykrwawiona, ale zwycięska 1 dywizja legionowa zajmuje 25 sierpnia Grajewo, biorąc do niewoli 20 000 sowieckich jeńców, 120 dział, 250 karabinów maszynowych, 70 kuchni polowych, 2500 wozów, dwa samoloty, kilka samochodów, kilka lokomotyw, kilka wagonów amunicji, kilkadziesiąt wagonów pustych, wielką ilość taborów itd. To wszystko jest zgromadzone w rejonie przygranicznym, gdzie komunikacja z Prusami Wschodnimi jest utrzymywana do chwili zdobycia miasta przez legionistów.

Gdy rano ksiądz Rółkowski ze Sztabina usłyszał strzały armatnie, podskoczył z radości: „Ojczyzna odzywa się, Polska wraca”. Raz po raz przybiegał ktoś na plebanię i donosił, że bolszewicy w popłochu uciekają na wschód.

Po odrzuceniu bolszewików na Wschód, zaczynają działać wojskowe sądy doraźne. W miasteczkach i we wsiach Podlasia rozprawa z kolaborantami ogranicza się najczęściej do wymierzenia czerwonym milicjantom albo członkom rewkomu iluś tam batów. Obrońcami kolaborantów i zdrajców są najczęściej księżą katoliccy, właściciele ziemscy i nauczyciele.

Cud odzyskanej wolności

Krótki pobyt bolszewików na terenie Kongresówki miał te dobre strony, iż dał pojęcie ludności polskiej, czym jest bolszewizm idący z Rosji.

W podlaskich kościołach rzymskokatolickich, w molennach starowierców, w cerkwiach prawosławnych, w cerkwiach greckokatolickich i w meczetach kapłani odprawiają nabożeństwa dziękczynne „za cud odzyskanej wolności”. Modlą się katolicy, starowiercy, mahometanie, unici, prawosławni, protestanci.

 Zbrodnia nieukarana odżyła w 1939 roku

Zwycięstwo w wojnie bolszewickiej nie zostaje do końca wyzyskane. Ludzie z rewkomów, z milicji czerwonej, komunistyczni zausznicy sowieckich komisarzy swobodnie działają w odrodzonej Polsce, podszywając się pod różne jawne organizacje, także prawicowe i katolickie. Efektem tego jest niezgoda, awantury polityczne etc.

Komuniści przystępują do obliczonej na długie lata wojny o umysły i dusze Polaków. Polska zostaje dosłownie zalana propagandą komunistyczna. We wszystkich miasteczkach i w większości wsi zaczynają działać wrogie Polsce komunistyczne jaczejki. KPP jest sowiecką agenturą. Komórki KPP, dzielnice i okręgi, składają sprawozdania, których adresatami są agendy partii i służb w Moskwie.

Gdy w 1939 roku sowieckie wojska wkraczają do Polski, mają dokładne listy i adresy polskiej warstwy kierowniczej. Zbrodnia, nieukarana w 1920, odżyła w 1939 roku, a jej ofiarą padają setki tysięcy najlepszych Polaków. Jedni zostają rozstrzelani, inni zamęczeni w więzieniach i wywiezieni na Sybir. To jest koszt polskiej naiwności i chrześcijańskiego wybaczenia zdrajcom, kolaborantom i mordercom, którzy z bolszewikami szli po trupach na Warszawę.

Michał Mońko

Źródło:  http://nowa.gazetaobywatelska.info/materials/554b94f6eef861852eba8d59 , 8/19/2013

  • Na zdjęciu: Polrewkom, początek sierpnia 1920. W środku Feliks Dzirżyński, Julian Marchlewski, Feliks Kon. Fot. za wikiwand.com / wybór zdjęcia wg.pco  

 
Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2015.10.10

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci