Ewa Polak-Pałkiewicz: Niech żyje Chrystus Król!


Rzekł Mu tedy Piłat: „Więc Tyś jest król?” Odpowiedział Jezus: „Sam mówisz, że ja jestem królem. Jam się na to narodził i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie: Każdy, który z prawdy jest, słucha głosu mego.” (J 18, 37)

 

Nie ma przypadkowych dat. W kalendarzu liturgicznym sprzed ostatniego Soboru przypada dziś Święto Chrystusa Króla. Dziś właśnie, to opluwane przypadkowe społeczeństwo wybrało nielegalne władze – jak przypomniał z uśmiechem Jarosław Kaczyński podczas ogłaszania wyników wyborów. Tak chcieliby nas widzieć ludzie tej formacji, której nie udało się nas pokonać.

Dziś, tak jak w 1920 roku.

Święto Chrystusa Króla ustanowione zostało w 1925 roku przez Piusa XI. Papieża, który kochał i podziwiał Polaków. To on, pięć lat wcześniej, jako nuncjusz, jeden z dwóch zaledwie dyplomatów – pozostali uciekli z Warszawy – osobiście oglądał polskie zwycięstwo nad bolszewikami.

Już jako papież chciał, by kaplicę papieską w Castel Gandolfo ozdabiał fresk przedstawiający to militarne zwycięstwo nad bolszewizmem, a zarazem wielki cud Maryjny, Bitwę Warszawską. (Drugi z fresków w kaplicy to Obrona Jasnej Góry w 1655 r.). Obrazy te są tam do dziś.

Papież Pius XI znał osobiście Marszałka Piłsudskiego, autora zwycięstwa w 1920 roku, miał wobec niego wiele szacunku i sympatii. Po jego śmierci powiedział: Eravamo amici. Nad drzwiami jego prywatnej kaplicy w Castel Gandolfo wisiał herb Piłsudskich, Kościesza.

Ksiądz Walerian Meysztowicz był obecny przy odsłanianiu w Rzymie pomnika Marszałka (przy ulicy jego imienia) i w swoich wspomnieniach dostrzegł wymowę faktu, że świat zachodni tylko tu, w stolicy chrześcijaństwa, umieściłte pamiątki po ostatnim wodzu, któremu było dane zwycięsko zbrojnie walczyć o wolność Kościoła.

Pius XI ustanowił Święto Chrystusa Króla świadom, jak zagrożony jest przez bolszewizm ład w państwach chrześcijańskich. Ogłosił to w zapominanej dziś, niezwykle głębokiej encyklice o Jezusie Chrystusie Królu, Quas Primas.

Kalendarzem rządzi Bóg. Nie ma zwycięstw, które są kaprysem losu. Wszystkie wpisane są w Księgę Życia, gdzie zapisane są nasze czyny.

Pius XI o tym wiedział.

Pamiętajmy o tym świętując dziś nasze wielkie zwycięstwo, wygrane wybory parlamentarne. Zwycięstwo wywalczone innym orężem.

Pamiętajmy, że jest Pan tego zwycięstwa. Prawdziwy Władca serc i umysłów, które stanęły do walki o przywrócenie ładu w naszym państwie. Chrystus Król – panujący w Niebie i na Ziemi.

Jeśli nie nadszedł czas, aby Jezus Chrystus panował, to nie nadszedł również czas na to, by rządy trwały…, mówił kardynał Louis-Édouard Pie, biskup Poitiers, który także rozumiał, czym jest zagrożenie ze strony ideologii.

 

Powiązane Wpisy:

Ewa Polak-Pałkiewicz

Autor: Ewa Polak-Pałkiewicz