Stanisław Bulza: Światowy terroryzm (Część I.)


 

Rzeź w imię Allaha

W Paryżu 13 listopada br. (piątek) po godz. 21, w trakcie meczu piłkarskiego Francja-Niemcy, doszło do kilku wybuchów w różnych miejscach i dzielnicach miasta oraz strzelania do ludzi w restauracjach, oraz w sali koncertowej Bataclan. Ze wstępnych ustaleń wynika, że we wszystkich atakach zginęło 129 osób, a 200 zostało rannych, w tym 99 osób w stanie krytycznym. Najwięcej, bo 89 osób, zginęło w sali koncertowej Bataclan, w której odbywał się koncert zespołu Eagles of Death Metal. Do sali wtargnęli terroryści z okrzykiem „Allah Akbar” (Bóg jest wielki) i otworzyli ogień, oraz rzucali granatami. Łącznie we wszystkich atakach brało udział ośmiu terrorystów, i wszyscy zginęli. Przy jednym z nich policja znalazła paszport. W sobotę do ataków terrorystycznych przyznało się Państwo Islamskie.

Wcześniej, 7 stycznia 2015 r. trzech uzbrojonych napastników wykrzykując „Allah Akbar” otworzyło ogień w paryskiej redakcji magazynu „Charlie Hebdo” zabijając 12 osób, w tym dwóch policjantów i raniąc 11, w tym cztery osoby ciężko. Przy jednym terroryście policja znalazła paszport. Poniżej garść informacji o terroryzmie.

 

Kalendarium

 

1968 r. Gwatemala: ambasador USA ginie w zamachu;

1972 r.: Monachium: 11 izraelskich sportowców zostaje zamordowanych;

1983 r. Liban: mężczyzna jadący załadowaną materiałami wybuchowymi ciężarówką dokonuje samobójczego ataku na baraki komandosów amerykańskich w Bejrucie;

1988 r. Szkocja: na pokładzie lecącego nad miasteczkiem Lockerbie samolotu pasażerskiego linii Pan Am wybucha bomba.

11 marca 2004 r. Madryt: dokonano serię ataków terrorystycznych na pociągi w Madrycie, do których użyto trzynastu bomb, z czego dziesięć eksplodowało.

7 lipca 2005 r. Londyn: w porannych godzinach szczytu miały miejsce trzy eksplozje w metrze i jedna eksplozja w miejskim autobusie, które sparaliżowały centrum Londynu w Anglii.

To tylko kilka z tysięcy ataków terrorystycznych dokonanych na całym świecie od lat 60. XX w.

 

Starzec z Gór

 

Terroryzm jako metoda walki politycznej stosowany był już w I wieku. W tym to czasie żydowscy radykałowie walczyli, nie przebierając w środkach, z rzymskimi oddziałami, które okupowały Palestynę. Nazywani oni byli sykariusze (sicarii). Jak podaje żydowski historyk Józef Flawiusz, byli oni „bandytami, którzy zapożyczyli nazwę od sztyletu trzymanego na piersi”. Podczas religijnych uroczystości „mieszali się ze świętującym tłumem, ukrywając pod szatą małe sztylety, którymi mordowali przeciwników”. W średniowieczu taką samą metodą stosowali mordercy z sekty Starca z Gór.

W czasie, kiedy krzyżowcy zdobyli Jerozolimę, wielkie znaczenie polityczne i religijne zyskał tajny szyicki zakon izmaelitów, Abasani. Został on założony w 1090 r. przez Persa Hassana Sabbaha w górskiej twierdzy Alamut (Gniazdo Sępów) na górze Rudpar w perskim masywie Elburs. Zakon ten w krótkim czasie rozprzestrzenił się po całym Wschodzie i w Indiach. Każdy kolejny Wielki Mistrz nazywany był Starcem z Gór. Bano się go w całym ówczesnym świecie, gdyż zakon przekształcił się w sektę morderców. Jego wierni „fidais”, zaprzedane dusze, gotowi byli na wykonanie każdego rozkazu, również z popełnieniem samobójstwa. Żaden władca nie mógł być pewien swego życia. Starzec z Gór posiadał wielkie bogactwa, tak że mógł przekupić każdego ówczesnego władcę. Ci, którzy nie dali się kupić, ginęli. O sekcie mówiono, że „powietrze jest pełne sztyletów Starca z Gór”. Strach, który udzielał się najpierw szejkom, wezyrom, kalifom i sułtanom, później zaczął się udzielać królom europejskim. Starzec z Gór odbierał daniny nawet od królów Węgier i Francji oraz od cesarzy Niemiec. Monarchowie europejscy uznawali swą podległość kolejnemu Wielkiemu Mistrzowi zakonu Abasani.

W tym czasie, kiedy Starzec z Gór siał postrach wśród europejskich władców, na arenie pojawili się templariusze. Francuscy krzyżowcy pierwsi padli ofiarą sekty morderców, więc musiała przyjść zemsta. Już na początku XIII w. zakon Abasani przestał być groźny dla chrześcijan, a Zakon Templariuszy wzrósł w siłę i bogactwo.

W 1210 r. Starzec z Gór, a był nim wówczas Mohammed II, został otruty. Jego następcą został syn Hasan III. Przekupiony przez templariuszy był im powolny. Abasani płacili templariuszom haracz, i jak głosiły plotki, wykonywali ich rozkazy. W 1192 r. ich ofiarą padł Konrad z Montserratu. Został zasztyletowany przez dwóch członków sekty. Był to rycerz błędny. W 1187 r. obronił Tyr przed sułtanem Saladynem. Żoną jego była Elżbieta, siostra królowej Sybilii. Tytułował się królem Jerozolimy. Wcześniej, bo w 1105 r., został zasztyletowany Rajmund I z Saint-Gilles, hrabia Tuluzy, który pochodził ze sławnej rodziny tuluzańskich hrabiów. Należał do najbogatszych ludzi swojej epoki. W latach 1096-1098 dowodził jedną z armii krzyżowych. W 1103 r. zdobył Trypolis, gdzie potomkowie jego panowali do 1187 r. Następcy jego w Tuluzie, noszący wszyscy imię Rajmund, popierali rozwój poezji prowansalskiej. Sprzyjali katarom, za co byli od 1207 r. prześladowani. W 1229 r. dostali się pod zwierzchnictwo korony francuskiej. Dwadzieścia lat później ród wymarł.

 

Rządy poprzez zastraszanie

 

Wytwarzanie atmosfery strachu jest stałym czynnikiem masonerii, i pozwala im na realizację ich zamierzeń. Chodzi tu głównie o nowy porządek świata. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych napięcia i brak stabilności w stosunkach międzynarodowych, a mianowicie zimna wojna, wojna w Korei i Wietnamie, zagrożenie nuklearne, niebezpieczeństwo zagłady i kryzysy społeczne powodowały u ludzi odpowiednie odczucia i postawy strachu. Kiedy znikły te zagrożenia, pojawił się terroryzm. W latach sześćdziesiątych terroryzm stał się problemem ogólnoświatowym. Strach przed wojną atomową, komunizmem, przeludnieniem, Azją, biedą i terroryzmem, kryzysami ekonomicznym, imigrantami, powoduje, że narody europejskie nie widząc już innych rozwiązań pozostają bierne. Na tej bierności żeruje lewica. Do tego należy jeszcze dodać upadek chrześcijańskich wartości i niepokój wywołany kruchością życia ludzkiego, wszystko to powoduje u ludzi odpowiednie odczucia i postawy strachu. Wszystkie te czynniki silnie wpływają na psychikę ludzką. Łatwo jest wpaść w panikę, zwłaszcza, że środki masowego przekazu, rządy i nieprzebrane rzesze „znawców” od terroryzmu wciąż rozpowszechniają pesymistyczną wizję ludzkości. Każde krwawe działanie jakiejś grupy przestępczej natychmiast jest przedstawiane jako dowód na zalewającą cały świat falę terroryzmu.

Współczesne społeczeństwo jest w wielu sytuacjach bezbronne wobec ataków terrorystycznych, ponieważ niemożliwa jest wystarczająca ochrona wszystkich instytucji czy miejsc publicznych, a nowoczesna technologia daje terrorystom coraz większe możliwości, co powoduje, ze terroryzm jest problemem ogólnoświatowym.

Wszystko to dzieje się w czasie, kiedy niszczy się stary porządek i zaprowadza się nowy porządek świata.

Wyrażenie „terroryzm” zostało zdefiniowane w 1795 r. w Anglii po rewolucji we Francji, gdzie w latach 1792 – 94 zostało bestialsko zamordowanych tysiące ludzi. Mordercy działali z polecenia rządu. Również w państwach, w których komuniści sprawowali rządy, utrzymywany był terror. Mordując patriotów, jak na przykład w Polsce, wyzbywali się opozycji, oraz tym samym zastraszali społeczeństwo. W Kambodży reżim Pol Pota wymordował 2 mln ludzi. Po upadku reżimu komunistycznego, Pol Pot wiódł spokojne życie aż do śmierci, i ciekawe, że nikt go w świecie nie nazwał bandytą czy terrorystą. Nie był w ogóle ścigany przez międzynarodowe prawo za popełnione zbrodnie ludobójstwa. Był agentem wyszkolonym przez CIA.

Pierwotne znaczenie terroryzmu oznaczało „rządy poprzez zastraszanie, sprawowane przez siły będące u władzy”, i mimo, że występuje w świecie wiele grup terrorystycznych o różnych orientacjach politycznych, to cel pozostał ten sam. Ich celem jest rozbicie struktur władzy państwowej i podstaw ustrojowych oraz wytworzenie powszechnej atmosfery strachu. Zamachy na czołowe postacie sceny politycznej, wzniecanie buntów na uczelniach, strajki, mają podważyć stabilność państwa. Podkładanie bomb w kinach, kawiarniach, w sklepach, na ulicach i w innych publicznych miejscach ma na celu wytworzenie w społeczeństwach atmosfery zagrożenia. Działalność grup terrorystycznych powoduje, że nikt nie może czuć się bezpieczny. Jest raczej pewne, że gdy jakiś rząd pragnie osiągnąć jakieś cele, zastrasza wówczas swoje społeczeństwo. Kiedy rządzi prawica, lewica wytwarza atmosferę strachu. W Polsce, w czasie gdy wprowadzano radykalne reformy i niszczono lub wysprzedawano obcym przemysł, miały miejsca akty terrorystyczne. Na szczęście, były to akty bezkrwawe, lecz rzekomo podkładane bomby, w szczególności na dworcach PKP i PKS, paraliżowały na długie godziny ruch komunikacyjny. Środki masowego przekazu gonią za sensacją i nieraz wyolbrzymiają problem terroryzmu i tym samym wywołują uczucie niepewności u milionów ludzi. Tak też było w Polsce. Wieczorne wiadomości TVP rozpoczynały się od informacji od rzekomo podłożonej, na jakimś dworcu PKP, w szkole czy na ulicy, bombie.

W latach 80. XX w. w opiniach wielu państw i w oczach wielu ludzi terroryści uchodzili za „bojowników o wolność i demokrację”. Podczas, gdy jedni uważali, że nic nie może usprawiedliwiać terrorystów, drudzy twierdzą, że wszystko zależy od tego, w jakim stopniu system lub państwo opiera się na przemocy. Furtkę do ingerencji obcych państw w inne państwa otworzyła w 1970 r. ONZ. Wówczas to Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych poparło całkowicie Deklarację zasad prawa międzynarodowego, która dotyczyła przyjaznych stosunków i współpracy między państwami. Deklaracja ta stwierdzała, że narody mają prawo do samostanowienia i podczas walki wyzwoleńczej mogą zabiegać o pomoc z zewnątrz. Oczywiście, taką pomoc oferowały od razu rządy USA i ZSRR

Wydaje się, że epoka terroryzmu rozpoczęła się na Bliskim Wschodzie. Przemoc izraelska i palestyńska zapoczątkowała w świecie atmosferę strachu przed terroryzmem. Jeszcze przed powstaniem izraelskiego państwa, w 1946 r. Izraelczycy zbombardowali w Jerozolimie hotel „Król Dawid”. Zginęło wówczas 91 ludzi. Śmierć Palestyńczyków z rąk Izraelczyków na wiele lat przed 1968 r. zapadła głęboko w pamięci ludności palestyńskiej. Prędzej czy później musiał się pojawić odwet. Na Wschodzie obowiązuje zasada „oko za oko, ząb za ząb”. Na każdy akt terroryzmu, druga strona odpowiada również przemocą. Konflikt izraelsko-palestyński zaostrzył się w 1968 roku, kiedy to Palestyńczycy porwali samolot izraelskich linii lotniczych El Al. W 1970 r. Palestyńczycy porwali jednocześnie 4 izraelskie samoloty i pojmali 575 zakładników. Po negocjacjach uwolniono wszystkich zakładników, lecz samoloty zostały zniszczone. Przemoc na Bliskim Wschodzie przybierała coraz to brutalniejsze formy, i stopniowo zaczęła wychodzić poza granicę regionu. Walka o wolność stanowiła dla Palestyńczyków usprawiedliwienie dla przeprowadzenia zamachów terrorystycznych, które kosztowały życie wielu niewinnych ludzi. Władze izraelskie używały siły na zajmowanych przez siebie terytoriach, jak i przeciwko swoim sąsiadom, i ten akt usprawiedliwiały terroryzmem palestyńskim. Już od 1967 r. Izrael wykorzystywał atmosferę strachu, jaka się udzielała na Zachodzie, by tej broni użyć przeciwko OWP, która zdobywała wówczas uznanie na arenie międzynarodowej. Przeprowadzony przez Izrael w 1982 r. najazd na Liban potwierdził obraz Izraela, jako państwa stosującego przemoc w rozwiązywaniu problemów politycznych.

Wyrażenie „terror” współcześnie jest bardzo często wykorzystywane na określenie jakiegoś państwa za „państwo terrorystyczne”, choć nikt nigdy nie nazwał rządów komunistycznych za terrorystyczne. Od lat osiemdziesiątych władze USA często posługują się tym terminem dla osiągnięcia własnych politycznych korzyści. Kiedy w 1979 r. Iran wyzwolił się spod wpływów amerykańskich, został natychmiast umieszczony na liście „państw terrorystycznych”. Na tej liście znajdował się również Irak, który został na niej umieszczony po „nie terrorystycznym” ataku na Kuwejt. Uznanie Afganistanu i Iraku za „państwa terrorystyczne” pozwoliło USA dokonać zbrojnej agresji na te państwa. W ostatnich latach terroryzm stał się stałym elementem taktyki polityki zagranicznej USA. Jest on używany, by wzmocnić nowy porządek świata, i zaprowadzić Pax Americana.

 

Od fundamentalizmu do terroryzmu

 

Pod koniec XIX wieku datuje się początki ruchu panarabskiego. Bez wątpienia było to reakcją na poczynania państw Zachodniej Europy na obszarze zamieszkałym przez Arabów. Był on siłą jednoczącą muzułmanów przy równoczesnym rozwoju poszczególnych odłamów i sekt islamskich. Ruch dążył do wytworzenia jedności na płaszczyźnie językowej, religijnej i kulturalnej, zwracając się przeciwko wpływom państw europejskich. Hasła wysuwane przez przywódców ruchu, które miały być wyrazem wspólnego programu cechował powrót do Koranu, przeciwdziałanie misjom chrześcijańskim, bojkot szkół misyjnych i solidarność muzułmańską. W mniemaniu przywódców islamskich misje chrześcijańskie były forpocztą polityki zachodniej.

Kolebką ruchu panarabskiego był Egipt, gdyż tam najbardziej widoczna była ingerencja Europejczyków w ataki ze strony Zachodu, po wybudowaniu Kanału Sueskiego, który stał się teraz głównym szlakiem komunikacyjnym z Europy do Azji. Ojcem duchowym i bojownikiem reformacji był Afgańczyk Dżemal ud- Din el-Afgani (1839 – 1897). Swą naukę głosił, objeżdżając kraje zamieszkane przez mahometan. Pragnął zislamizować prądy idące z Europy. Jego główną myślą było to, by w Koranie znaleźć podstawy do przeciwstawienia się rządom despotycznym i przeprowadzić głębokie reformy. Zarówno on, jak i jego zwolennicy nie przyjmowali bez sprzeciwu tego wszystkiego, co z Europy płynęło na Wschód, lecz pragnęli obce wzory przystosować do potrzeb islamu.

 

Ruch reformatorski

 

Dżemal ud- Din głosił i nauczał, że islam przewiduje udział ludu w kierowaniu swymi losami oraz, że to, co się dzieło na skutek nacisku politycznego państw europejskich, nie jest fatalną koniecznością i należy się przeciwko temu bronić. Walczył zarówno z zachodnim, jak i wschodnim despotyzmem. Mobilizował szerokie warstwy ludowe przeciwko elicie rządzącej. W Kairze, gdzie przebywał w latach 1871 -1879, ze szkoły muzułmańskiej Al. – Azhar, która cieszyła się od dawna wielką sławą, uczynił silny ośrodek ruchu reformacyjnego. Gdy w 1879 r. opuszczał Egipt, był już uznany za niebezpiecznego burzyciela porządku. W Egipcie pozostawił liczne zastępy uczniów, którzy przechowywali i rozpowszechniali jego nauki.

Dżemal ud – Din dążył do zjednoczenia całej ludności muzułmańskiej pod kalifatem osmańskim. Sułtan turecki Abdul Hamid widział w nim użyteczne narzędzie do przeprowadzenia swojej polityki panislamistycznej. W 1896 r. Dżemal ud – Din przybył do Konstantynopola na wezwanie sułtana. Jednak przychylność sułtana trwała krótko, gdyż Abdul Hamid spostrzegł, że nazwisko reformatora stanowi niebezpieczeństwo dla jego rządów Przyjaźń i sympatia sułtana zamieniła się wówczas w niechęć i nienawiść. W 1896 r. uczeń i zwolennik Dżemala ud- Dina zamordował szacha w Teheranie. Rząd perski zażądał wydania mistrza, lecz przed wydaniem, Dżemal ud – Din został otruty. Wydano natomiast jego trzech uczniów, których skazano na śmierć.

 

Muzułmański nacjonalizm

 

Idea zjednoczenia całej ludności muzułmańskiej nie została zrealizowana, lecz nauki Dżemala ud – Dina odegrały istotną rolę. Pod ich wpływem były wszystkie szkoły muzułmańskie, w których wychował się cały szereg działaczy i przywódców islamskich. Zbliżyli młodowschodni nacjonalizm ze zreformowanym islamem, z którego wyrosła siła nazwana muzułmańskim nacjonalizmem.

Hasła panislamistyczne nie zdołały powstrzymać mahometan od walki z mahometanami. Arabowie stanęli obok Anglii do walki z Turkami. Po zniesieniu kalifatu osmańskiego w 1924 r. stało się zupełnie oczywiste, że urzeczywistnienie idei panislamskiej w postaci jedności państwowej świata muzułmańskiego jest rzeczą niemożliwą. Miejsce panislamizmu zajął nacjonalizm muzułmański, w którym zjednoczyły się czynniki wschodnio – religijne z czynnikami narodowymi.

 

Rewolucja w Egipcie

 

Po raz pierwszy siła nacjonalizmu muzułmańskiego ujawniła się w Egipcie, gdzie 13 listopada 1918 r. wybuchła rewolucja, która poruszyła opinię całego świata muzułmańskiego. Anglia musiała uznać w nacjonalizmie muzułmańskim poważnego przeciwnika. 28 lutego 1922 r. Anglia przedstawiła sułtanowi Egiptu notę, w której uznana została w zasadzie niezależność Egiptu, lecz pod czteroma warunkami. Anglicy byli pewni, że nacjonaliści egipscy zadowolą się pozorami niezależności. Umowa ta nie przyniosła ostatecznego rozwiązania, a stała się jedynie zarzewiem dalszej walki między imperializmem angielskim, a nacjonalizmem muzułmańskim. W wyniku długich walk Anglia zgodziła się na dalsze ustępstwa, i wreszcie w 1936 r. została zmuszona uznać niepodległość Egiptu. Polityka angielska ograniczała się jedynie do ochrony dróg komunikacyjnych i swoich interesów gospodarczych.

 

Bracia Muzułmanie

 

W 1927 r. w Egipcie Hassan el-Ban zapoczątkował ruch pod nazwą Bracia Muzułmanie, który szybko uzyskał szerokie rzesze zwolenników. Rozprzestrzenił się on na wszystkie państwa muzułmańskie i w 1948 r. liczył ponad półtora miliona członków. Przywódcy intelektualni kierowali ruchem z Kairu i działali przez Stowarzyszenie Młodzieży Muzułmańskiej w Egipcie, które apelowało do tych samych ludzi i stosowało takie same metody co masońska organizacja młodych YMCA, czyli Chrześcijański Związek Młodych Mężczyzn (Yong Men’s Christian Association). Jest to organizacja założona w 1844 r. w Londynie przez G. Williamsa. Rozwinęła ona na szeroką skalę działalność, przyciągając młodzież o różnych wyznaniach. Posiada ona charakter międzynarodowy z siedzibą w Genewie. Obecnie skupia około 2 milionów osób i działa w wielu państwach, w tym i w Polsce. Organizacja jest kuźnią kadr dla masonerii. Tajne organizacje masońskie działają na całym świecie. Doktryna ruchu Bracia Muzułmanie jest ukierunkowana na islam w najsurowszej postaci. Przywódcy nawołują do ścisłego przestrzegania Koranu i życia zgodnego z regułami wiary islamskiej, oraz do ustanowienia muzułmańskiej władzy politycznej. Hassan el – Ban został zamordowany przez reżim króla Faruka w 1949 r. W latach siedemdziesiątych z Ruchu Bracia Muzułmańscy wyodrębniły się organizacje terrorystyczne, takie jak Organizacja Wyzwolenia Muzułmańskiego, Stowarzyszenie Muzułmanów, Organizacja Dżihad. Wcześniej, w 1928 r. Hassan el-Ban założył w Egipcie organizację fundamentalistyczną o nazwie Bractwo Muzułmańskie. Stawiała ona sobie za cel walkę z syjonizmem oraz wpływami zachodnimi. Organizacja ta przeprowadziła szereg akcji terrorystycznych i w 1954 r. została rozwiązana przez rząd.

 

Powstanie państwa Izrael

 

Utworzenie w 1948 r. państwa Izrael doprowadziło do ostrego konfliktu arabsko-izraelskiego. Przejawami tego konfliktu były cztery wojny i trwająca nienawiść, która przerodziła się w akty okrucieństwa. Zgodnie z rezolucją ONZ z 1947 r. Palestyna miała być podzielona na dwa państwa, które miały być połączone unią gospodarczą, lecz do tego nie doszło, i powstał konflikt. Do powstania państwa Izrael, Palestyna była terenem walki o wpływy między Anglią i Francją. W umowie angielsko-francuskiej z 1916 r. obie układające się strony zgodziły się na umiędzynarodowienie Palestyny. W zamiarze Anglii było odwrócenie uwagi Francuzów od tego terytorium, a skierowanie natomiast ich aspiracji na Syrię. Niebawem okazało się, że Anglia interpretowała to umiędzynarodowienie w sposób dla siebie korzystny, gdyż rozumiała, że to ona będzie się opiekować Palestyną. Przez wprowadzenie do gry, między Anglią a nacjonalizmem arabskim, Żydów, utworzono bufor między walczącymi stronami. Bufor był użytkowany przez politykę angielską zależnie od nacisku arabskiego. Na Palestynę patrzyła również Rosja, jako na dobrą odskocznię dla akcji rewolucyjnej w sąsiednich państwach muzułmańskich. Zatarg między Arabami i Żydami miał ułatwić wszelką działalność rewolucyjną. Dopóki żydowska część Palestyny była gospodarczo słaba, to zatargi między tymi dwoma społecznościami nie były ostre. Położenie się zmieniło, gdy w Palestynie zjawili się w większej ilości bogaci Żydzi. Do napięcia narodowego przyłączyło się napięcie gospodarcze. Od tego czasu agenci Moskwy zaczęli werbować zwolenników także wśród ludności arabskiej.

 

Dżihad, święta wojna

 

Fundamentalizm muzułmański wyrósł z nacjonalizmu muzułmańskiego i pojawił się na fali rewolucyjnych przeobrażeń w Iranie w latach 1978 – 79. Po obaleniu szacha władzę w tym państwie przejęło szyickie duchowieństwo, na czele którego stanął Ajatollah Chomeini. Podstawą funkcjonowania państwa było prawo muzułmańskie „szariat”, które reguluje zarówno religijne, jak i cywilne życie narodu. Przywrócone zostały między innymi surowe kary za różnorakie przestępstwa, jak na przykład obcinanie złodziejom rąk, kamienowanie kobiet za cudzołóstwo. Fundamentalizm muzułmański pojawił się również w innych państwach islamskich , takich jak Algieria i Afganistan. „Święta wojna” zarówno z niewierzącymi, jak i innowiercami, która prowadzona jest w celu narzucenia bezwzględnej zwierzchności Boga nad ludźmi, zaczęła być sztandarem, pod którym zjednoczeni zostali fanatyczni muzułmanie. „Święta wojna” została wzięta z chrześcijaństwa, kiedy to Europa organizowała wyprawy krzyżowe, których celem było odzyskanie Ziemi Świętej, i walka z islamem.

Fundamentalizm muzułmański wzmógł się po agresji USA i Wielkiej Brytanii i innych na Irak, a następnie po rewolucjach, które przeszły w 2011 r. przez Afrykę północną.

„Święta wojna” zarówno z niewierzącymi, jak i innowiercami, która prowadzona jest w celu narzucenia bezwzględnej zwierzchności Boga nad ludźmi, zaczęła być sztandarem, pod którym zjednoczeni zostali fanatyczni muzułmanie. Obowiązek walki jest sformułowany ogólnie w Koranie w surze II, w. 186 i nast., między przepisami dotyczącymi postu i pielgrzymek:

„Walcz na Ścieżce Boga przeciw tym, którzy walczą przeciw tobie, ale nie posuwaj się do agresji (…) Zabijaj ich, gdziekolwiek ich spotkasz, i wyrzucaj z miejsc, z których ciebie wyrzucili, ponieważ bunt jest gorszy niż zabójstwo (…) Walcz z nimi aż do stłumienia buntu i zmuszenia wszystkich do okazania posłuszeństwa tylko Bogu, ale kiedy zaprzestaną buntu, nie zaczepiaj ich, chyba że są złoczyńcami”. Dalej:

„Kiedy miną święte miesiące, zabijaj tych, którzy uznają innych bogów, gdziekolwiek ich znajdziesz; chwytaj ich, osaczaj, wpędzaj w zasadzkę; potem, jeżeli wykażą skruchę, będą przestrzegać modlitw i dawać jałmużne, pozwól im iść ich drogą” (IX, w. 5).

„Walcz z tymi, którzy nie wierzą ani w Boga, ani w Dzień Ostatni, którzy nie przestrzegają tego, co Bóg i jego apostoł nakazał, i odmawiają posłuszeństwa prawdziwej wierze tych, co otrzymali Księgę, póki pokornie nie spłacą daniny”.

Ci, którzy polegli w świętej wojnie, nie umierają, lecz „żyją w obliczu swego Pana, ich potrzeby są zaspokojone, cieszą się obfitością dóbr, które im dał Bóg” (Cytaty za: Hamilton A. R. Gibb, „Mahometanizm”, PWN, Warszawa 1965).

 

„Czarny Wrzesień” i inne organizacje terrorystyczne

 

W latach 60. XX w. terroryzm stał się problem ogólnoświatowym. Ugrupowania lewackie prowadziły działalność w Europie zachodnie, USA, Japonii i wielu krajach Ameryki Południowej. W RPA, po masakrze uczestników demonstracji w Sharpeville w 1960 roku, Afrykański Kongres Narodowy sięgnął po przemoc jako metodę walki politycznej. W 1970 r. z kilku mniejszych ugrupowań została utworzona w Palestynie Organizacja Wyzwolenia Palestyny (OWP), która dokonywała zamachów na Izraelczyków.

Ze skrajnego skrzydła OWP powstała organizacja terrorystyczna „Czarny Wrzesień”. Nazwę przyjęto dla upamiętnienia masakry oddziałów OWP, która została dokonana przez wojska jordańskie we wrześniu 1970 r. Organizator tej terrorystycznej organizacji Abu Ayad powiedział: „Chwała, chwała wam, ludzie Września, duma i zwycięstwo wam, którzy niesiecie walkę do obozu wroga”. Pierwotnym celem ataków terrorystycznych byli głównie politycy jordańscy. W dniu 28 listopada 1971 r. w hotelu Sheraton w Kairze członkowie „Czarnego Września” dokonali zamachu na ówczesnego premiera Jordanii, Wasfi Tale. Jeden z terrorystów pił krew konającego premiera jordańskiego. Najbardziej krwawą akcją „Czarnego Września” było wzięcie jako zakładników, a następnie zabicie, 11 sportowców izraelskich podczas letnich igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 r. W czasie próby ich odbicia zginęli wszyscy sportowcy, pięciu terrorystów i jeden policjant. Organizacja ta działała do 1974 r.

W 1982 r. w Libanie powstała terrorystyczna organizacja fundamentalistów islamskich pod nazwą Hezbollah – Partia Boga. Stawiała sobie za cel utworzenie państwa islamskiego opierającego się na wzorach irańskich. Terroryści z Hezbollah dokonali wiele zamachów na placówki i instytucje amerykańskie. Tutaj trzeba dodać, że w tym czasie wojska amerykańskie dokonały ponownej inwazji na Liban, ponoć w obronie chrześcijan. Zgodnie z konstytucją z 1943 r. prezydentem i dowódcą armii w Libanie mógł być tylko chrześcijanin – maronita, a premierem muzułmanin – sunnita. Taki podział był powodem ciągłych konfliktów wywoływanych przez Arabów. Chrześcijanie stanowili mniejszość w Libanie. Od 1967 r. Liban stał się celem wielu agresywnych poczynań Izraela. W 1978 r. wojskowy odłam OWP przeprowadził atak, w którym zginęło 25 osób. W odwecie Izrael dokonał terrorystycznego najazdu na Liban. W wyniku starć zginęło 2 tys. niewinnych ludzi. W 1983 r. Izrael ogłosił światu, że OWP próbowała zamordować izraelskiego ambasadora w Londynie. Było to znowu usprawiedliwienie, gdyż dwa dni później Izrael dokonał ponownej agresji na Liban. Zginęło wówczas 18 tys. ludzi. W 1983 r. dokonano zamachu bombowego na główną kwaterę wojsk amerykańskich w Bejrucie. Ładunek wybuchowy był umieszczony w ciężarówce. Zginęło 170 amerykańskich komandosów. W chwilę później dokonano zamachu na siedzibę Międzynarodowych Sił Pokojowych w Bejrucie, w którym zginęło 70 osób. W odwecie CIA wysadziła w powietrze samochód wyładowany materiałami wybuchowymi w pobliżu siedziby przywódcy organizacji Hezbollah. Zginęło wówczas 80 osób. Zamach ten nie został nazwany terrorystycznym. Znawcy od terroryzmu nie zajęli się tym wydarzeniem, i nikt też nie nazwał terrorystami osób odpowiedzialnych za zbombardowanie wybrzeża libańskiego przez amerykański okręt „New Jersey”.

Obok wyżej wymienionych organizacji terrorystycznych, w świecie arabskim działały jeszcze inne ekstremistyczne ugrupowania takie jak: Hamas, Libańska Frakcja Zbrojnej Rewolucji, Organizacja Arabskiej Walki Zbrojnej, z którą miał kontakty najgroźniejszy terrorysta świata Iljicz Ramirez Sanchez znany bardziej pod pseudonimem jako Carlos Caracas. Po przeszkoleniu na Kubie zorganizował wraz z japońską „Czerwoną Armią” atak na izraelskie lotnisko Lod. Broń dostarczona była z Włoch. Później koordynował akcję Palestyńczyków i zachodnioniemiecką organizację terrorystyczną Baader Meinhof, która zakończyła się porwaniem 11 ministrów w Wiedniu. W 1975 r. udało mu się uciec z Francji po strzelaninie z policjantami. Został schwytany i w 1994 r. stanął przed francuskim sądem, który go skazał na długoletnie więzienie. Przewodnik i mistrz duchowy „Dżamaharii” pułkownik Kadafii powołał do życia organizację pod nazwą Sprzymierzone Przewodnictwo Rewolucyjnych Sił Narodu Arabskiego, która skupiała wszystkich najgroźniejszych terrorystów. Organizacja ta przeprowadziła szereg akcji terrorystycznych. W latach siedemdziesiątych przetoczyła się wielka fala aktów terrorystycznych. Były również zamachy inspirowane przez obce wywiady, takie jak wyżej wspomniane działania CIA, czy Mosadu.

Bardzo często motorem do działań terrorystów są motywacje etniczne i religijne, które zwykle idą z sobą w parze. Konflikty na tle etnicznym doprowadziły do powstania Czarnych Panter w USA, Tamilskich Tygrysów w Sri Lance czy Sikh Dal Khalsa w Indiach. Powodów nasilenia działalności terrorystycznej było wiele. Zimna wojna czy konflikty takie jak na Bliskim Wschodzie powodowały, że terroryści zawsze mogli liczyć na wsparcie któregoś z państw, które zapewniało im fundusze, szkolenia czy schronienie. Postęp techniczny powodował, że nowoczesna broń i materiały wybuchowe stały się tanie i łatwe do zdobycia.

 

Inspiracja Mosadu

 

W dniu 5 kwietnia 1986 r. w klubie nocnym La Bella w Berlinie Zachodnim wybuchła bomba, która zabiła trzy, a rannych zostało 230 osób. W zamachu zginął amerykański żołnierz, a kilku zostało rannych. Powszechnie uważano, że to Libijczycy są odpowiedzialni za atak terrorystyczny na ten lokal, gdyż Libia rzekomo wspierała międzynarodowy terroryzm. Libia znajdowała się na czarnej liście „państw terrorystycznych”. Z tego, co do tej pory ujawniono jednoznacznie wynika, że zamach ten był inspirowany przez izraelski Mosad, któremu głównie chodziło o wyłącznie wewnętrzne sprawy Libii. Miała to być swego rodzaju kara za samowolne poszerzenie pasa wód terytorialnych o Zatokę Syrta. Mimo wszystko Anglia i Niemcy nie dały się wciągnąć w grę Mosadu i stanowczo odcięły się od agresywnych poczynań USA. 14 kwietnia 1986 r. 160 amerykańskich samolotów dokonało nalotu na Libię. Zbombardowano międzynarodowy port lotniczy w Trypolisie, baraki Bab al Azizia, miasto Bengazi oraz obiekty wojskowe. W wyniku przeprowadzonego bombardowania śmierć poniosło 40 osób cywilnych, wśród których znalazła się adaptowana córka Kadafiego.

Obok terrorystycznych organizacji islamskich fundamentalistów działają lewicowo-ekstremistyczne ugrupowania marksistowsko-leninowskie. Do takich organizacji należy palestyńska PFLP, która jest o ukierunkowaniu leninowskim. Organizacja prowadzi obozy przygotowawcze w Libanie, na północ od Bejrutu. W tych obozach przyszli terroryści odbywają szkolenia w dziedzinie posługiwania się bronią, podkładaniem bomb, atakowania, rodzajów obrony, taktyki wojskowej i nawet walki bagnetem. Uczestnicy biorą również udział w specjalistycznym kursie w dziedzinie posługiwania się bombami zaopatrzonymi w elementy elektroniczne.

 

Terroryści tureccy

 

Również Turcja, najbardziej zeuropeizowana i zlaicyzowana, była terenem działalności wielu ekstremistycznych organizacji o krańcowo różnych tendencjach. Członkiem jednej z nich był terrorysta Mehmet Ali Agca, który w dniu 13 maja 1981 r. na Placu Św. Piotra strzelał do Papieża Jana Pawła II. Domysły i poszlaki na temat powiązań politycznych zamachowca i prawdziwych inspiratorów zbrodni nie ustają do dzisiaj. Organizacje typu terrorystycznego w Turcji to: Akincilar, Ulkukuler, Emegin Birligi, Halkim Kurtulusu, Armia Wyzwolenia Narodu Tureckiego, w skrócie THKPC i Ruch Wyzwolenia Narodu Tureckiego, w skrócie THKO. Jego walczące skrzydło miało ścisły związek z palestyńskim PFLP. Dwie z wyżej wymienionych były grupami skrajnie prawicowymi, a wszystkie pozostałe należały do skrajnej lewicy. Jednak najbardziej krwawą wśród terrorystycznych band skrajnie lewicowych jest podziemna organizacja Sedata Sirri Kadema, Dev-Sol „Rewolucyjna Młodzież”. W marcu 1980 r. PFLP podpisał z Dev-Sol oficjalny układ o wzajemnej współpracy. Wcześniej odbywały się kontakty i rozmowy. PFLP zobowiązywał się, że dostarczy im w przeciągu roku 1000 Browningów, 300 karabinów typu Kałasznikow, 300 karabinów maszynowych do walki w mieście, 500 bomb itp. Setki oddziałów Dev-Sol przeszły przez obozy przygotowawcze Habasha w Libanie, zarówno przed zawarciem układu, jak i po wprowadzeniu go w życie. Organizacja miała bazę w mieście Fatsa, gdzie stworzyła ludową komunę leninowską. W 1982 r. stanęło przed sądem tureckim ponad czterystu aktywistów z tej organizacji. Zostali oskarżeni o popełnione okrucieństwa, takie jak gwałty, tortury, nielegalne procesy, publiczne egzekucje.

Organizacja terrorystyczna Akincilar jest ugrupowaniem fendamentalistów islamskich, której celem jest skoranizowanie konstytucji tureckiej. Organizacja działała legalnie do 1978 r., kiedy to prawem wojennym zakazano wszelkiej działalności ekstremistycznej. Zeszła do podziemia, skąd prowadziła akcje propagandowe, sporadycznie dokonując akcji terrorystycznych. Ugrupowanie Emegin Birligi było podziemnym, lewicowo-ekstremistycznym ugrupowaniem marksistowsko-leninowskim. Działało przede wszystkim w fabrykach. Posługiwało się metodami przemocy i okrucieństwa, dokonując zabójstw na przeciwnikach politycznych oraz członkowie dopuszczali się napadów rabunkowych w celu zdobycia środków finansowych dla organizacji.

Do największych i najważniejszych organizacji o międzynarodowym zasięgu należały prawicowe ugrupowanie „Szare Wilki” (Ulkukuler), w skład którego wchodzą młodzi antykomuniści i nacjonaliści o ukierunkowaniu faszystowskim. Symbolem organizacji jest szary wilk. Nazwa związana jest z legendą z Bezkurtu. Według niej szary wilk ocalił przodków Turków, podczas ich wędrówki po Azji Centralnej. Turków, uwięzionych w żelaznej górze uratował szary wilk, który pojawił się nagle przed nimi z pochodnią w zębach. Posługując się tą pochodnią, przedostali się przez środek góry i następnie, ciągle prowadzeni przez wilka, dotarli do Bezkurtu na teren obecnej Turcji.

Po wprowadzeniu w 1978 r. prawa wojennego, członkowie prowadzili akcje terrorystyczne, zabijając komunistów. Członkiem tej organizacji był Mehmet Ali Agca.

W sierpniu 1980 r. władzę w Turcji objęło wojsko. Nowy rząd wojskowy został natychmiast potępiony przez ówczesny socjaldemokratyczny rząd kanclerza RFN Schmidta. Stąd też prawie każdy terrorysta zbiegły z Turcji do Niemiec, automatycznie został uznany za bojownika o wolność i demokrację. Rząd niemiecki traktował terrorystów tureckich jako uciekinierów politycznych. W 1982 r. ministerstwo spraw wewnętrznych RFN podawało, że na terenie RFN przebywa 56 tys. ekstremistów tureckich, wśród których było około 7 tys. terrorystów poszukiwanych przez policję turecką za mrożące w żyłach akty okrucieństwa. Rozstrzeliwania, katowania, zamachy bombowe, palenie żywcem, sztyletowanie, ćwiartowanie ofiar, były to metody, którymi posługiwali się tureccy terroryści. W Turcji, po objęciu władzy przez wojsko zatrzymano i przesłuchiwano 43 tys. Turków, którzy byli podejrzani o terroryzm. Ponad 400 aresztowanych odbywało przeszkolenia w obozach palestyńskich.

W Niemczech elementy lewicowe stanowiły około 50 procent ekstremistów tureckich i były podzielone na 40 frakcji, które próbowały jednak zjednoczyć się wokół formacji proradzieckiej FIDEF. Pozostałe 50 procent należało do prawicy i gromadziło się przede wszystkim wokół tureckiej federacji „Szarych Wilków”, która posiadała na terenie Niemiec 120 ośrodków. Szefem federacji „Szarych Wilków” był Musa Cerdar Celebi, który w Turcji od dawna cieszył się złą sławą. Był powiązany z mafią turecką.


Przeczytaj    
Część II.

 

Stanisław Bulza

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

  • Zdjecie: Ofiary terrorystycznego ataku na chodniku przed restauracją La Belle Equipe w Paryży, piątek, 13 listopada 2015. Tej nocy w Paryżu zabitych zostało ponad 100 osób z użyciem broni automatycznej i wybuchów. Fot. Anne Sophie Chaisemartin / AP. Źródło: The Jakarta Post, 2015.11.14. / Wybór zdjęcia wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1

, 2015.11.15

Avatar

Autor: Stanisław Bulza