Stanisław Bulza: Światowy terroryzm (Część II.)


Przeczytaj     Część I.

 

Mafia turecka i terroryzm

Wojsko od czasów objęcia władzy w Turcji zarekwirowało potężny arsenał broni pozostawiony przez terrorystów. Licząc amunicję, materiały wybuchowe, sprzęt łącznościowy i elektroniczny, to całkowita wartość tego wyposażenia wojskowego sięgała niemal miliard dolarów. Broń pochodziła z USA, Rosji, Bułgarii, Czechosłowacji, Belgii, Francji, Hiszpanii, RFN i NRD. Znaczna jej część pochodziła ze źródeł palestyńskich. Była przemycana przez Syrię. Pozostała część broni pochodziła z „przemytu organizowanego przez państwa bloku wschodniego za pomocą stowarzyszeń”. Ciekawym faktem jest to, że frakcja lewicowa, jak chociażby Komunistyczna Partia Kurdystanu, miała w swoim posiadaniu zarówno rosyjskie karabiny typu Kałasznikow, jak i również amerykańskie karabiny M-16, których w tamtym czasie w żaden sposób nie można było dostać na czarnym rynku. W czerwcu 1977 r. został zatrzymany w Bosforze przez tureckie służby bezpieczeństwa statek handlowy „Vassoula”. Statek przewoził ładunek broni zawierający 495 rakietnic RPG-7 i 11 tys. rakiet. Broń miała być rozdzielona między Greków cypryjskich i tureckich terrorystów. Terrorystom tureckim pomagali Bułgarzy i Rumuni, natomiast Czesi zaopatrywali wszystkich terrorystów w najgłośniejszy plastyk świata „semtex” (Claire Sterling, „Anatomia zamachu”, Edizioni Mundus, Roma-Milano, 1985).

W Turcji przemytem broni i narkotyków zajmuje się mafia turecka, która posiada w różnych państwach duże wpływy. Prawdopodobnie zabójstwo gen. Papały miało związek z tą mafią. Gen. Papała miał trafić na powiązania polityków polskich i ludzi ze sfer gospodarczych z mafią turecką. Sprawa do dziś nie jest wyjaśniona. Mafia działa przez komórki i członkowie się nie znają. Posiada ona „serdecznych przyjaciół” zarówno wśród celników i policjantów na wszystkich szczeblach organizacyjnych obu tych służb. Ojcem chrzestnym mafii tureckiej był Abuzer Ugurlu.

 

Sponsor i obrońca terrorystów

Jednym z nazistów, którzy w ramach operacji Odessa, finansowali i przerzucali zbrodniarzy wojennych do różnych państw, był Francois Genoud. Urodził się w 1915 roku w Szwajcarii. W 1934 roku, mając 19 lat, wstąpił do NSDAP, a w 1936 roku udał się do Palestyny. Tam spotkał, pronazistowskiego, religijnego i politycznego przywódcę palestyńskich muzułmanów, Amina el-Husajna, który potem spędził większość z okresu II wojny światowej w Niemczech. Genoud był finansistą nazizmu po wojnie i wtajemniczoną osobą na temat ukrytego skarbu III Rzeszy, ale również był wykonawcą testamentu nazistów. Wytrwale pracował na potęgę współczesnych Niemiec.

W 1950 roku Francois Genoud założył szwajcarskie konta bankowe w imieniu Republiki Południowej Afryki, armii wyzwoleńczej Maroka, Tunezji i Algierii. W 1958 roku, we współpracy z Syrią, oraz Hjalmarem Schachtem jako doradcą, Genoud utworzył Bank Handlowy Emiratów w Genewie. Kiedy w 1962 roku Algieria ogłosiła niepodległość, Genoud został dyrektorem Banku Arab Peoples w Algierze, ale już dwa lata później został aresztowany w Algierii i oskarżony o naruszenie przepisów w zakresie kontroli wymiany, kiedy przekazywał 15 mln USD do banku szwajcarskiego. Za wstawiennictwem prezydenta Egiptu Gamala Abdel Nassera, Genoud wyjechał z Algierii bez procesu, i nigdy tam już nie wrócił. Po 15 latach w bitwie z sądami szwajcarskimi, pieniądze zostały zwrócone Algierii.

Francois Genoud był jednym ze sponsorów wielu arabskich terrorystów, dostarczał im broń, począwszy od roku 1960. Genoud skontaktował ich z byłymi nazistami, którzy ich szkolili. Był bliskim współpracownikiem dr George Habasha, założyciela Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny, i Jacquesa Vergasa ur. w 1925, adwokata francuskiego. Jego klienci to zarówno lewicowi i prawicowi terroryści oraz przestępcy wojenni. Zyskał przydomek Adwokat Diabła.

W listopadzie 1969 roku w Szwajcarii w procesie trzech terrorystów Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny (PFLP), którzy wysadzili w powietrze samolot El Al w Zurychu, Genoud był doradcą prawnika Jacquesa Vergesa. Jego bank Commercial Arab Bank zapłacił za ich obronę. Działając w cieniu był sprawcą wielu międzynarodowych intryg, zaplanował porwanie samolotu, zapłacił za obronę Adolfa Eichmanna, Klausa Barbie i finansował najgroźniejszego terrorystę świata „Carlosa”, który w świecie arabskim miał kontakty z ekstremistycznymi ugrupowaniami, takie jak Hamas, Libańska Frakcja Zbrojnej Rewolucji, Organizacja Arabskiej Walki Zbrojnej. Właściwie nazywał się Iljicz Ramirez Sanchez, ale znany był bardziej pod pseudonimem jako Carlos Caracas. Po przeszkoleniu na Kubie zorganizował wraz z japońską „Czerwoną Armią” atak na izraelskie lotnisko Lod. Broń dostarczona była z Włoch. Później koordynował akcję Palestyńczyków i zachodnioniemiecką organizacją terrorystyczną Baader Meinhof, która zakończyła się porwaniem 11 ministrów w Wiedniu. W 1975 r. udało mu się uciec z Francji po strzelaninie z policjantami. Ostatecznie został schwytany i w 1994 r. stanął przed francuskim sądem, który go skazał na długoletnie więzienie. Jego obrońcą był Jacques Vegas.

21 lutego 1972 roku został porwany przez terrorystów palestyńskich samolot Lufthansy Boeing 747 lecący z Bombaju do Frankfurtu. Na pokładzie było 188 osób, w tym Joseph Kennedy, 19-letni syn zamordowanego Roberta F. Kennedyego. Następnego dnia w piśmie z Kolonii terroryści zażądali 5 milionów dolarów na „Organizację na rzecz ofiar syjonistycznej okupacji”. Pismo w języku angielskim dawało wyraźne wskazówki Lufthansie, jak dostarczyć pieniądze. Człowiek niosący walizkę z pieniędzmi, powinien nosić czarną kurtkę i szare spodnie. Wysiadając na lotnisku w Bejrucie powinien trzymać magazyn „Newsweek” w lewej ręce a walizkę w prawej i udać się na parking. Z kluczem w kopercie wysłanym z Kolonii miał otworzyć stary Volkswagen. Po wejściu do samochodu miał przeczytać instrukcje znajdującą się na tylnym siedzeniu. Wszystkie warunki został spełnione.

Samolot poleciał do Jemenu, gdzie pasażerowie i załoga zostali zwolnieni, w tym młody Kennedy. 5 milionów dolarów w używanych banknotach zasiliło Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny. Operacja została zaaranżowana przez palestyńskich terrorystów Wadi Haddad z pomocą Francoisa Genouda, który pojechał do Kolonii w nocy z żoną nadać list z żądaniem okupu. Po wysłaniu listu do Lufthansy i agencji prasowych, Genoud i Elisabeth spędzili wakacje w belgijskich Ardenach. Ale w lutym szwajcarski prokurator generalny wezwał Genoud do Berna, aby wyjaśnić jego rolę w uprowadzeniu samolotu (David Lee Preston, Hitler’s Swiss Connection, published in the Philadelphia Inquirer, maj 1997).

Francois Genoud zarobił fortunę na publikowaniu wspomnień nazistów, gdyż posiadał wszystkie prawa pośmiertne do pism Hitlera, Bormanna i Goebellsa.

30 maja 1996 roku Genoud popełnił samobójstwo, zażywając trucizny. Miał 81 lat. Posiadał wiele ciekawych informacji i straszliwych tajemnic. Czy je komu przekazał, czy też zabrał je do grobu? Genoud był zagorzałym nazistą. Tuż przed śmiercią zwierzył się londyńskiej gazecie: „Moje poglądy nie uległy zmianie od czasu, kiedy byłem młodym człowiekiem. Hitler był wielkim przywódcą, i gdyby wygrał wojnę, świat byłby dzisiaj lepszy”.

Według dokumentów organizacji do ścigania nazistowskich zbrodniarzy Serge i Beate Klarsfelda w Paryżu, Francois Genoud szybko wykorzystał swoje kontakty bankowe, i przed zakończeniem wojny przekazywał miliony marek z Niemiec do szwajcarskich banków. Pieniądze te były wykorzystywane w operacji Odessa do ewakuacji kluczowych przywódców nazistowskich do Maroka, Hiszpanii, USA i Ameryki Łacińskiej. Wielu byłych funkcjonariuszy III Rzeszy uzyskało też schronienie na Bliskim Wschodzie, w tym zastępca Eichmanna, Alois Brunner, zbrodniarz wojenny, który od lat był chroniony przez Hafez al-Assad (prezydent Syrii od 1971) w Damaszku. Powojenny los Brunnera nie jest dokładnie znany. Przypuszcza się, że po zakończeniu wojny, Brunner (jako fanatyczny antykomunista) mógł być zatrudniony przez CIA. W Syrii znalazł zatrudnienie, jako doradca tamtejszego rządu (zajmował się technikami tortur i represji). Po nieudanym próbach ujęcia go przez Mosad, zmienił nazwisko na Fischer. W Syrii przebywał również kapitan SS Franz Röstel, który uzyskał paszport na nazwisko Haddad Said. W Egipcie, za rządów prezydenta Gamala Abdel Nasera, Otto Skorzeny, komandos Hitlera zorganizował egipskie tajne służby. Kiedy Nasser w 1956 roku przejął władzę, Leopold Gleim, były szef osobistej straży Hitlera, został szefem bezpieczeństwa Egiptu. Z nimi wszystkimi współpracował Genoud.

 

Organizacja „Gladio” i Hyperion Language School

W 1990 roku włoski sędzia Felice Casson z Wenecji, przypadkowo natrafił w archiwach włoskich tajnych służb wojskowych w Rzymie na dokumenty tajnej Specjalnej Organizacji Wojskowej „Operazione Gladio”. Przeglądając dokumenty zwrócił uwagę na to, że organizacja „Gladio” może być powiązana z włoskimi neofaszystami. Sporządził akt oskarżenia przeciwko szefowi włoskiego wywiadu wojskowego SISMI oraz skonfiskował w jego rzymskim biurze akta osobowe kilkuset członków siatki dywersyjnej. Szef włoskich tajnych służb SISMI (podejrzewanych o sterowanie organizacją) tłumaczył się tym, że siatka składała się z działających niezależnie od siebie licznych komórek, które były trudne do kontrolowania. 24 października 1990 roku premier Giulio Andreotti potwierdził w Izbie Deputowanych istnienie przy NATO „Operazione Gladio”, tajnej organizacji wojskowej, podkreślając, że Włochy nie były jedynym państwem, na terenie którego były rozmieszczone tajne oddziały wojskowe.Strategia napięcia polegała na manipulowaniu i kontrolowaniu opinii publicznej za pomocą strachu, propagandy, dezinformacji, wojny psychologicznej, prowokacji i działań terrorystycznych pod tzw. „fałszywą flagą’.

Organizacja „Gladio” była zaangażowana w „strategię napięcia” (wł. „tensione della strategia”), która rozpoczęła się od zamachu 12 grudnia 1969 w Mediolanie, w którym zginęło 17 osób, a rannych zostało 88 osób. Trzydzieści lat później, podczas procesu prawicowych ekstermistów, generał Giandelio Malett, były szef włoskiego kontrwywiadu, twierdził, że masakra była przeprowadzona przez tajne oddziały wojskowe i terrorystów na polecenie CIA, aby zdyskredytować Włoską Partię Komunistyczną.

W byłych państwach „Osi” (sojusz państw faszystowskich), a więc w Niemczech, Włoszech i Japonii utworzono pod koniec lat 60. XX wieku organizacje terrorystyczne, takie jak ugrupowanie Baader-Meinhof w Niemczech – później znane jako Frakcja Czerwonej Armii (RAF), Czerwone Brygady we Włoszech i Zjednoczona Czerwona Armia w Japonii. Czerwone Brygady współpracowały ściśle z Hyperion Language School w Paryżu, która została założona przez Corrado Simioni, Duccio Berio, Vanni Mulinaris i Mario Moretti. Hyperion jest to nazwa szkoły języków obcych, która została założona w Paryżu w 1977 roku (w Quai de Sully, 27). Corrado Simoni pracował dla CIA w Radiu Wolna Europa, a Duccio Berio informował włoski wywiad SID o lewicowych grupach. Założyciele Hyperion Language School (szkoła języków obcych) uczestniczyli wcześniej z Renato Curcio, Alberto Franceschini i Mario Moretti w założeniu organizacji terrorystycznej Czerwone Brygady. Według włoskiego raportu policyjnego, Hyperion Language School było „najważniejszym biurem CIA w Europie” (Arthur E. Rzędy, „Gladio: Zamach na włoską demokracją”.). Z jednej strony spotykali sie tam członkowie organizacji terrorystycznych, jak OWP, IRA, ETA czy Czerwone Brygady, a z drugiej agenci CIA, KGB i Mossadu (Antonio Ferrari, „Zlecenia z Francji dla włoskich terrorystów?”, „Corriere della Sera”, kwiecień 1979). Była to międzynarodowa „elita”, stąd wzięła się nazwa „szkoła języków obcych”, gdyż mówili różnymi językami. Hyperion Language School w Paryżu było centrum światowego terroryzmu. Według Johna Pellegrino, autora książki „Hyperion”, było to miejsce spotkań tajnych służb krajów uczestniczących w zimnej wojnie celem utrzymania równowagi wynikające z porozumień z Jałty. Obecnie terroryści z Czerwonych Brygad są już w podeszłym wieku. Niektórzy z nich występowali do rządu włoskiego o przyznanie emerytury. Corrado Simioni, współzałożyciel Czerwonych Brygad, w listopadzie 1992 roku został przyjęty przez papieża Jana Pawła II na prywatnej audiencji. Następnie zbliżył się do buddyzmu tybetańskiego.

W dniu 12 grudnia 1969 bomba wybuchła w National Bank, w którym zginęło 17 osób rannych i 88 innych. Tego dnia bomby wybuchły w Rzymie i Mediolanie. Amerykański wywiad był poinformowany z wyprzedzeniem o zamachach bombowych, ale nie poinformował władz włoskich. W 2000 roku były włoski szef tajnych służb stwierdził, że CIA: ”wyraziła milczącą zgodę na szereg ataków bombowych we Włoszech w latach 1960-1970”. Zamachy były przeprowadzone przez terrorystów powiązanych z faszystami i agencją SID.

Wydaje się, że organizacją „Gladio” we Włoszech sterował Henry Kissinger. W 1974 roku, kiedy Aldo Moro, jako premier Włoch, był z wizytą w USA, sekretarz stanu USA, Henry Kissinger, mu groził: „Musisz porzucić swoje wysiłki, aby doprowadzić wszystkie siły polityczne w kraju do bezpośredniej współpracy … lub będzie musiał zapłacić wysoką cenę za to”. W 1978 roku Czerwone Brygady porwały i następnie zamordowały byłego premiera Włoch, wybitnego polityka partii Chrześcijańsko-Demokratycznej, Aldo Moro. „Gladio” jako organizacja antykomunistyczna nie chciała dopuścić do tego, by partia komunistyczna udzieliła poparcia rządowi Aldo Moro, a w końcu może nawet weszła w skład rządu włoskiego. Jeden z założycieli Czerwonych Brygad, przywódca organizacji – Mario Moretti, w czasie porwania Aldo Moro, pracował dla włoskich i amerykańskich służb wywiadowczych.

 

Benazir Bhutto ostrzegła George H. W. Busha w następujących słowach: „Tworzysz Frankensteina”

Zbigniew Brzeziński w 1979 roku, w latach 1977-1981 był doradcą do spraw bezpieczeństwa prezydenta Cartera i w tym czasie wywierał znaczący wpływ na amerykańską politykę zagraniczną, zapoczątkował kampanię wspierania mudżahedinów w Pakistanie i Afganistanie. Kampania ta była prowadzona przez pakistańskie służby bezpieczeństwa, przy finansowym wsparciu CIA i M16 w Wielkiej Brytanii. Część programu CIA obejmowało uzbrojenie, szkolenie mudżahedinów w Afganistanie. Ta polityka miała wyraźnie na celu propagowanie radykalnych islamistów i antykomunistów do obalenia komunistycznego rządu w Afganistanie. W latach 1979-1989 CIA prowadziła operację „Cyclone”, która miała na celu wsparcie afgańskich mudżahedinów podczas radzieckiej interwencji w Afganistanie. Operacja „Cyclone” była jedną z najdłuższych i najdroższych tajnych operacji kiedykolwiek przeprowadzonych przez CIA. Z poziomu 20-30 mln dol. rocznie w 1980 roku, koszt operacji wzrósł do 630 milionów dolarów w 1987 roku.

Brzeziński spotykał się w latach 80. XX wieku z Bin Ladenem. Po zamachu z 11 września 2001 roku Brzeziński był krytykowany za swoja rolę w tworzeniu sieci afgańskich mudżahedinów, z których później powstali talibowie i al-Kaida. W 1998 roku Brzeziński w udzielonym wywiadzie dla francuskiej gazety „Nouvel Observateur” na temat Afganistanu ujawnił, że CIA wspierało mudżahedinów jeszcze przed sowiecką inwazją na Afganistan. Celem tej polityki było wplątanie ZSRR w krwawy konflikt podobny do amerykańskich ciężkich doświadczeń w Wietnamie.

W Afganistanie trafił Bin Laden pod kuratelę Abd Allaha Azzama i wraz z nim w roku 1984 założył „Maktab Chadamat al-Mudżahidun al-Arab”, w skrócie MAK, co na angielski luźno przekładano jako „Afghan Services Bureau”. Jak na to wskazuje sama nazwa, MAK była zorientowana na organizowanie arabskich ochotników chcących walczyć w Afganistanie. MAK otrzymywała finansowe wsparcie nie tylko od Bin Ladena, ale także Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Pakistanu i innych państw muzułmańskich. W szczególności CIA pomagało organizacji zdobyć ukryte fundusze, wspierając jej walkę z ZSRR w kontekście zimnej wojny.

Po wycofaniu się wojsk radzieckich z Afganistanu w roku 1989 MAK przekształciła się w Al-Ka’ida al-Askarija („baza wojskowa”), co wiąże się ze stworzeniem rok wcześniej przez Ibn Ladina komputerowej bazy zawierającej dane wojowników wojny w Afganistanie. Osama bin Laden został zabity w tajnej operacji amerykańskich komandosów z Navy SEALs 2 maja 2011 roku.

Amerykański rząd był krytykowany za umożliwienie Pakistanowi niekontrolowanego finansowania kontrowersyjnego lidera ruchu oporu, Gulbuddin Hekmatjara, ktory był oskarżany o zabijanie mudżahedinów z innych grup oraz atakowanie ludności cywilnej, w tym ostrzał Kabulu przy pomocy broni dostarczonej przez amerykanów. Hekmatyar byl również podejrzewany o przyjaźń z Osama bin Ladenem.

Pod koniec lat 80. XX w. premier Pakistanu Benazir Bhutto (1953-2007), premier w latach 1988-1990 i 1993-1996, zaniepokojona rosnącą siłą grup islamskich, ostrzegła prezydenta George H. W. Busha w następujących słowach: „Tworzysz Frankensteina”. (http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Cyclone). Zapewne miała na myśli Al-Kaidę, która powstała w 1988 r.

 

Zamach na samolot pasażerski

21 grudnia 1988 roku w samolocie Boeing 747 linii Pan American lot 103 lecącym z Frankfurtu do Nowego Jorku eksplodowała bomba, wskutek czego samolot runął na szkocką osadę Lockerbie. Zginęli członkowie załogi i 259 pasażerów oraz 12 mieszkańców Lockerbie. Natychmiast o zamach oskarżono libijskich terrorystów, ale wkrótce wypłynęły dowody wskazujące na powiązania z zamachem brytyjskich i amerykańskich służb wywiadowczych. Federalny Zarząd Lotnictwa Wielkiej Brytanii (FAA) nałożył na Pan Am karę w wysokości 600 tys. dolarów za niedopatrzenia w systemie bezpieczeństwa na lotnisku we Frankfurcie, gdzie prawdopodobnie na pokład samolotu wniesiono bombę. Linie lotnicze zostały obarczone winą za tragiczny wypadek, co pociągnęło za sobą 300 spraw sądowych, które wytoczyły rodziny ofiar katastrofy. Mimo powagi sytuacji, sprawa Lockerbie na prawie trzy lata utonęła w powodzi brytyjskich rządowych raportów dochodzeniowych. Amerykański dziennikarz Jack Anderson ujawnił, że prezydent George Bush i premier Wielkiej Brytanii, Margaret Thatchter, w rozmowie telefonicznej w marcu 1989 roku, doszli do porozumienia, żeby śledztwo na temat katastrofy w obu państwach „ograniczyć”. Anderson twierdził, że bardziej dogłębne śledztwo skompromitowałoby wywiad Wielkiej Brytanii i USA. Dochodzenie mogłoby zaszkodzić rządom obu państw, ponieważ sugerowało, że wywiady wiedziały wcześniej o planowanym zamachu, albo były nawet w nim zamieszane. Rządy USA i Wielkiej Brytanii dowodziły, że za zamach odpowiedzialni są libijscy terroryści. To twierdzenie stało się oficjalnym poglądem i takim pozostaje do dziś.

Natomiast linie lotnicze Pan Am zagrożone perspektywą wielomilionowych odszkodowań, wynajęły grupę wywiadowczą z Nowego Jorku, żeby zbadała okoliczności, które doprowadziły do katastrofy. Grupa ta Interfor w 1989 roku sporządziła raport, który został oparty na zeznaniach naocznych świadków oraz przynajmniej 11 anonimowych informatorów „spośród agencji wywiadowczych rządów czterech państw zachodnich”. Z raportu wynikało, że w chwili katastrofy na pokładzie przebywał pięcioosobowy zespół agentów wywiadu armii amerykańskiej DIA, dowodzony przez majora Charlesa „Tiny” McKee. Walizka należąca do McKee została prawdopodobnie odnaleziona i opróżniona przez agentów CIA tuż po katastrofie i z powrotem odniesiona na miejsce katastrofy. Zawierała dokumenty wywiadu oraz pokaźną ilość gotówki, czeków podróżnych i heroiny. Z miejsca wypadku usunięto również nie zidentyfikowane ciała. Zespól agentów wojskowych wracał z Libanu, gdzie poszukiwał amerykańskich zakładników przetrzymywanych przez Hezbollah, ugrupowanie terrorystyczne wspierane przez Iran.

Major McKee prawdopodobnie natknął się w Libanie na tajną grupę operacyjną „CIA One”, która współpracowała z Manzurem Al-Kassarem, syryjskim baronem narkotykowym. Przekonany, że spotkana grupa agentów nadzorowała handel narkotykami, McKee zabezpieczył próbkę heroiny, żeby przekazać ją władzom w USA. Związki Al-Kassara z niektórymi przedstawicielami administracji USA utrzymywane były w ścisłej tajemnicy. Zawarł on układ z CIA i otrzymał pozwolenie na transport Heroiny do USA w zamian za pomoc w uwolnieniu amerykańskich zakładników. Chociaż amerykański Urząd do Walki z Narkotykami wiedział o przemycie przez lotnisko we Frankfurcie narkotyków, jego urzędnicy utrzymują, że była to zorganizowana przez agendy państwowe, dokładnie kontrolowana akcja, która miała doprowadzić do licznych aresztowań na wysokim szczeblu. Jednak wielu badaczy tej sprawy poddaje to tłumaczenie pod wątpliwość, i twierdząc, że zamach został zorganizowany przez „Ośmiornicę”. Według raportu grupy Interfor, major McKee po odkryciu nielegalnych kontaktów CIA mógł obawiać się o wyniki swojej operacji ratunkowej, a także o życie swoich ludzi. Kiedy złożył raport zwierzchnikom i nie otrzymał żadnej odpowiedzi, zarezerwował dla swojego zespołu lot 103 Pan Am, chcąc po powrocie do Waszyngtonu osobiście ujawnić korupcję CIA. Raport sugeruje, że plany podróży majora McKee i jego ludzi zostały przechwycone i przekazane wywiadowi syryjskiemu, który poinformował o tym Al-Kassara. Ten zaś postarał się, żeby w walizce zwykle zawierającej heroinę znalazła się bomba. Był to jedyny sposób, aby pozbyc się McKee i jego dowodów, chroniąc jednocześnie wspierany przez CIA handel narkotykami. Prowadzący tajne śledztwo Juval Avic, z pomocą wielu wysoko postawionych źródeł z amerykańskich agencji wywiadowczych, wydobył na światło dzienne powiązania między CIA, syryjskim baronem narkotykowym Monzerem Al- Kassarem oraz syryjskim ugrupowaniem terrorystycznym, któremu przewodził Ahmed Dżibril. W 1995 roku, tuż przed emisją filmu dokumentalnego przedstawiającego wyniki dochodzenia grupy Interforu, Juval Aviv został aresztowany pod zarzutem okradania swoich klientów. Jest raczej pewne, że FBI chciało w ten sposób zdyskredytować program telewizyjny. Kiedy sprawa trafiła do sądu, Aviv został uniewinniony (Faktor X nr 11. 1999).

Lister Coleman, były pracownik wywiadu armii amerykańskiej DIA, ujawnił kolejne fakty w sprawie „Ośmiornicy”. W książce „Szlak Ośmiornicy” („Trail of The Octupus”) podjął temat katastrofy lotniczej nad szkocką miejscowością Lockerbie. Zdaniem Colemana, CIA wykorzystywała loty pasażerskie do przemycania narkotyków z Libanu. Jednak w związku z ostrzelaniem irańskiego samolotu przez Amerykanów, żądni zemsty Irańczycy zamienili przeznaczoną dla CIA paczkę z narkotykami na bombę. Kiedy książkę opublikowano, Coleman ścigany pogróżkami amerykańskiego wywiadu, był zmuszony opuścić USA i wyjechać do Szwecji.

Obecnie dostępne dowody wskazują na to, że za zamach odpowiedzialne są Syria i Iran. W 1991 roku oba te kraje zostały zaproszone przez Amerykanów o przystąpienie do wspólnej akcji zbrojnej przeciw Saddamowi Husejnowi w operacji „Pustynna Burza”. W ten sposób Amerykanie odrzucili zarzuty wobec tych państw za ceną współpracy w obliczu konfliktu. Pozwoliło to Syrii i Iranowi przystąpić do sojuszu przeciw Irakowi i zatarło udział wywiadów państw zachodnich w handlu narkotykami. Natomiast celem tych wywiadów było zrzucenie winy na pułkownika Muammara Kaddafiego, przywódcę libijskiego, uznawanego za głównego organizatora międzynarodowego terroryzmu (FaktorX nr 11. 1999).

 

Przeczytaj   Część III.  

 

Stanisław Bulza

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

  • Zdjecie: Afgańscy koczownicy w prowincji Badghis, północno-zachodnia część Afganistanu, w pobliżu granicy z Turkmenistanem. Fot. wikiwand.com / Wybór zdjęcia wg.pco

 

, 2015.11.18

Avatar

Autor: Stanisław Bulza