Stanisław Bulza: Światowy terroryzm (Część III.)


Przeczytaj        Część I.         Część II.

 


Ataki terrorystyczne w Hiszpanii

W 1981 r. w Barcelonie hiszpańskie oddziały antyterrorystyczne uwolniły ponad stu zakładników przetrzymywanych przez 11 prawicowych ekstremistów.

Madryt, 11 marca 2004 r. dokonano serię ataków terrorystycznych na pociągi w Madrycie, do których użyto trzynastu bomb, z czego dziesięć eksplodowało.

Zdarzenie to miało miejsce wcześnie rano w pociągach dowożących ludzi z okolic podmiejskich do pracy w stolicy Hiszpanii, Madrycie na stacji Madryt Atocha. Zginęło w nich 191 osób, a 1858 zostało rannych, co czyni ten zamach najkrwawszym aktem terroryzmu w Europie od czasów zamachu z Lockerbie 21 grudnia 1988 roku. Wśród ofiar śmiertelnych było czworo Polaków.

Później odkryto poszlaki wskazujące na zaangażowanie fanatyków islamskich, zaś parę ich grup przyznało się do dokonania zamachów. W dwa dni po zamachu aresztowano trzech Marokańczyków i dwóch Hindusów. Zamachów dokonano na trzy dni przed wyborami parlamentarnymi w Hiszpanii zaplanowanymi na 14 marca. Pomimo to rząd zdecydował się przeprowadzić je w przewidzianym terminie.

 

…i w Anglii

7 lipca 2005 r. w porannych godzinach szczytu miały miejsce trzy eksplozje w metrze i jedna eksplozja w miejskim autobusie, które sparaliżowały centrum Londynu w Anglii.

Bomby wybuchły w tym samym czasie, kiedy w Gleneagles w Szkocji odbywał się szczyt państw G8 oraz w dzień po decyzji Miedzynarodowego Komitetu Olipijskiego o organizacji Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2012 w Londynie, a także podczas procesu Abu Hamzy al- Masriego. Po zamachach w mieście zapanował potężny paraliż komunikacyjny. W wyniku eksplozji zginęły 52 osoby, a co najmniej 700 osób zostało rannych (w tym 22 osoby w stanie krytycznym). Wśród ofiar były trzy Polki, a trzech innych Polaków zostało lekko rannych.

Trójka terrorystów to obywatele Wielkiej Brytanii: 30-letni Mohammed Sidik Khan, 18-letni Hasib Hussain, 22-letni Shahzad Tanweer. Czwarty zamachowiec to pochodzący z Jamajki 19-latek Geremaine Lindsay. Ostatni z nich zdetonował ładunek na stacji King’s Cross, gdzie zginęło najwięcej ludzi.

Zginęli oni w wybuchach w metrze i autobusie. Trzej zamachowcy przyjaźnili się ze sobą i mieszkali w Leeds. Czwarty pochodził z Luton. Mężczyźni nie byli wcześniej notowani ani przez policję, ani służby specjalne (Wikipedia).

 

Syria

Stosunki między USA a Syrią były napięte od 2003 r., kiedy to Syria ostro sprzeciwiła się amerykańskiej inwazji na Irak. W maju 2007 r., podczas szczytu w egipskim Sharm el-Sheikh, doszło do rozmów między amerykańską sekretarz stanu Condoleezzą Rice, a syryjskim ministrem spraw zagranicznych, Walidem Moallimem, które dotyczyły kwestii irackiej. Nie stworzono jednak od tamtej pory żadnych ram dwustronnej współpracy.

Ponad 70 proc. syryjskiej populacji stanowią muzułmanie sunnici, podczas gdy kraj rządzony jest przez alawicką mniejszość (stanowiąca 12 proc. ludności). W Syrii właściwie nie ma szyitów, ale, podobnie jak Irak posiada ona mniejszość kurdyjską. Syria wspierała również cele libańskiego, szyickiego, Hezbollahu zarówno w Libanie, jak i w Iraku.

W Syrii w Tartus na Morzu Śródziemnym znajduje się bardzo istotna baza rosyjskiej marynarki wojennej. Celem polityki amerykańskiej jest więc wyparcie Rosjan z Tartus.

15 marca 2011 r. w Syrii wybuchła rewolta przeciwko prezydentowi Baszir al-Assadowi, kiedy odbyły się wielotysięczne demonstracje w różnych syryjskich miastach. Rewolta nadal trwa i zginęło w niej już tysiące ludzi. Broń rebeliantom dostarcza Zachód.

W kwietniu 2012 za pośrednictwem portalu WikiLeaks wyciekła informacja, że amerykańska prywatna firma wojskowa SCG International, pomagała rebeliantom w dokonaniu zamachu na prezydenta Baszira al-Assada. Najemnicy zorganizowali dla rebeliantów bazę rozpoznawczą w Turcji. To kolejne doniesienia o korzystaniu z usług zagranicznych firm wojskowych. W czasie bitwy o Baba Amr rebeliantów instruowali według doniesień mediów, brytyjscy i katarscy komandosi.

W wyniku wojny domowej, do której w dużym stopniu przyczyniły się Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska i inne sprzymierzone z nimi mocarstwa, zginęło według ostatnich szacunków 200 tys. Syryjczyków, 3,7 mln uciekło z kraju, a 7,6 mln zostało uchodźcami wewnętrznymi! Od 2011 roku CIA i sojusznicy Ameryki usiłując doprowadzić do obalenia prezydenta Baszara al-Asada, przesyłają tam broń i pieniądze, a także szkolą ludzi.

Prezydent Baszar Al-Assad w niedawnym wywiadzie udzielonym magazynowi „The Foreign Affairs” wspominał, że amerykańskie lotnictwo atakuje w Syrii nie cele islamistów, jak wcześniej deklarowano, lecz pozycje armii rządowej. Amerykanie, według syryjskiego przywódcy, bombardują pozycje wojsk syryjskich za każdym razem, gdy czynią one postęp i wypierają bojowników Islamskiego Państwa (http://www.pch24.pl/dzihadysta-z-panstwa-islamskiego-potwierdza–usa-placilo-na-rekrutacje-bojownikow,33780,i.html).

 

Amerykańska pomoc finansowa dla „sprawdzonej opozycji” w Syrii

Prezydent USA Barack Obama w czerwcu 2014 r,. wystąpił do Kongresu o zatwierdzenie pół miliarda dolarów na działania USA w Syrii, które mają być przeznaczone na „szkolenia i sprzęt dla sprawdzonych członków uzbrojonej syryjskich opozycji”, którzy walczą z reżimem prezydenta Baszara el-Asada.

Kongres USA we wrześniu zatwierdził środki, o które wystąpił prezydent Obama. Pieniądze te umożliwią zintensyfikowanie wojskowych szkoleń rebeliantów, jakie dotychczas w ramach tajnego programu już prowadzi CIA, głównie na terenie Jordanii.

Problem w tym, że dziś Ameryka zamierza na saudyjskiej ziemi szkolić „umiarkowaną syryjską opozycję”, a także dostarczać jej broń. Na ten cel przeznaczono pół miliarda dolarów, które właśnie zatwierdził Kongres. Pytania o związki Chorasan z Al-Nusrą i Al-Nusry z Wolną Armią Syryjską – którą można uważać za „umiarkowaną opozycję” – wydają się więc dziś bardzo na miejscu. Al-Nusra i będąca jej przybocznym Chorasan są dziś głównymi ekspozyturami Al-Kaidy w Syrii (http://zagner.blog.polityka.pl/2014/09/25/w-syryjskim-labiryncie/). Wymieniona al-Nusra to Front Obrony Ludności Lewantu (Dżabhat al-Nusra).

 

Państwo Islamskie

W Syrii czynnie działała iracka Al-Kaida, która przeprowadziła kilka zamachów terrorystycznych na cele wojska syryjskiego. Pion Al-Kaidy w Syrii, który uformował się w grudniu 2011 i występował pod nazwą Front Obrony Ludności Lewantu (Dżabhat al-Nusra) i zrzeszał 29 ugrupowań. Z Frontem Obrony współpracowała salaficka grupa Ahrar asz-Szam oraz dżihadyści z Fatah al-Islam, a także pakistański Tehrik i Kaliban.

10 kwietnia 2013 głównodowodzący Frontu Obrony, Abu Muhammad al-Dżulani, przyrzekł lojalność Ajmanowi az-Zawahiriemu, liderowi Al-Kaidy. Al-Dżulani przyznał się do przeprowadzenia wielu zamachów na Asada. Dzień wcześniej bojownicy Frontu oficjalnie ogłosili, iż są odgałęzieniem Islamskiego Państwa w Iraku, czyli tamtejszej filii Al-Kaidy. Liczbę dżihadystów oceniano wówczas na 5 tys. Po deklaracji al-Dżulaniegoo, lider Islamskiego Państwa w Iraku Abu Bakr al-Baghdadi ogłosił fuzję z Dżabhat al-Nusra, proklamując powstanie Islamskiego Państwa w Iraku i Lewancie. Nie spotkało się to z akceptacją al-Dżulaniego (głównodowodzący Frontu Obrony), ani Ajmana az-Zawahiriego. Lider Al-Kaidy w liście otwartym z 9 czerwca 2013 nazwał decyzję al-Bagdadiego błędem i ją anulował. Al-Bagdadi nie podporządkował się decyzji az-Zawahiriego i 15 czerwca 2013 ogłosił, iż oba podmioty będą działać jako jedna organizacja pod nazwą Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie (ISIS). Na początku listopada 2013 lider Al-Kaidy Ajman az-Zawahiri po raz kolejny nakazał rozwiązanie ISIS i powrót bojowników dawnego ISI do Iraku, z kolei filią światowej Al-Kaidy w Syrii obwołał ugrupowanie Dżabhat al-Nusra. Zmarginalizowany ISIS porzucił sojusz z Dżabhat al-Nusra, wdając się w nimi w bratobójcza walkę (http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_domowa_w_Syrii).

Mordując, krzyżując i ścinając głowy podbijali kolejne obszary Syrii, po czym na przełomie 2013 i 2014 wkroczyli do Iraku. Wykorzystali słabość irackiego rządu i zajęli obszary na północy i zachodzie – m.in. miasta Falludża, Ramadi, Tikrit i Mosul. Ustanowili kalifat ze stolicą w syryjskim mieście Rakka (http://www.politykaglobalna.pl/2014/06/czym-islamskie-panstwo-iraku-lewantu/).

Jak donoszą media, Islamskie Państwo jest tak radykalnym ugrupowaniem, że nawet Al-Kaida zaczęła je krytykować. Sunnicka organizacja traktuje ludzi o innym wyznaniu z niezwykłą brutalnością, prowadzi masowe mordy na irackich żołnierzach, szyitach, Kurdach i chrześcijanach. Opublikowany w październiku 2014 r. raport ONZ stwierdza, że zbrojne ugrupowania dżihadystów przeprowadzają masowe egzekucje, porywają kobiety i dziewczynki jako niewolnice seksualne, przemocą wcielają dzieci w swoje szeregi.

Według agencji Associated Press, bojownicy z organizacji Państwo Islamskie i Al-Kaidy zebrali się w listopadzie 2014 r. w wiejskim domu w północnej Syrii i ustalili, że przestaną zwalczać się nawzajem i połączą siły w walce z przeciwnikami. Agencja powołuje się na wysokiego przedstawiciela syryjskiej opozycji i bliżej nieokreślonego dowódcę rebeliantów.

 

Polska i terroryści

W sierpniu 1981 r. w Warszawie w reprezentacyjnym hotelu „Victoria” w godzinach popołudniowych w drink-barze do gościa hotelowego o wyraźnie arabskim typie urody, podszedł młody człowiek, który szybko wyciągnął rewolwer i do niego strzelił. Drink wylał się na kontuar, ale zaatakowany zachował się nadspodziewanie przytomnie, rzucił się w przód i zaatakował człowieka z rewolwerem. Prawdopodobnie ten właśnie odruch uratował mu życie, bowiem po pierwszej kuli, która przeszła przez jego lewe płuco, następna była bardziej niecelna i trafiła go w ramię. Zamachowiec spłoszony niespodziewanym obrotem sprawy i nadbiegającymi znajomymi postrzelonego, wybiegł z hoteli i znikł. Nigdy nie został odnaleziony. Postrzelony mężczyzna został natychmiast przewieziony do szpitala i dzięki temu przeżył. Miał przy sobie syryjski paszport na nazwisko Tarik Szalid Mahdi. Mieszkał w hotelu „Victoria” z przerwami od ponad roku. Paszport był fałszywy. W rzeczywistości nazywał się Abu Daud i należał do piątki najgroźniejszych terrorystów poszukiwanych przez służby całego zachodniego świata. Kilka lat po zamachu na Abu Dauda, Arabowie szykowali w Polsce jakąś większą akcję. Polskie MSW w sprawie terroryzmu było bezradne lub po prostu nie chciało prowadzić dochodzeń. O akcji Arabów w Polsce dowiedział się wywiad amerykański, który się wściekł na Polaków i zaczął ostro protestować, że nie likwiduje się tego typu zagrożeń, a wręcz je ułatwia. MSW w ogóle nie było zorientowane w szczegółach, i dlatego też Amerykanie przekazali Polakom dokładne namiary na te grupy terrorystyczne. Podali nazwiska, pseudonimy, rozpracowane ich kontakty, kryjówki itp. Z tego wynika, że polskie MSW nie tylko nie było zorientowane o zagrożeniach terroryzmem arabskim, ale przede wszystkim nie wiedziało o amerykańskiej penetracji Polski. W sprawę Abu Dauda był zamieszany Mossad, wywiad izraelski. Dziwne to było, gdyż Polska nie miała wówczas kontaktów z państwem izraelskim. Czyli również działalność Mossadu w Polsce była w ogóle nie znana MSW.

14 stycznia 1988 r. został wydalony z Polski Palestyńczyk Samir Hassan Nażmeddin, a dwa dni wcześniej nieujawniony z nazwiska jego wspólnik, również Palestyńczyk. Obaj prowadzili w Warszawie biuro będące przedstawicielstwem handlującej bronią firmy „SAS”. Z tym, że przeważała broń polska. Dociekliwi dziennikarze zachodni od razu przypomnieli wydarzenia z 1981 r. z hotelu „Victoria”, do których obecnie doszły nowe informacje, że oto prawdopodobnie już pod koniec lat 70. w Polsce bywał często terrorysta jeszcze głośniejszy, a mianowicie Abu Nidal, który mieszkał w Polsce od ponad 1,5 roku, gdzie prowadził swoje biuro. Na początku lat 90. XX w. Henryk Majewski, ówczesny minister MSW stwierdził, że w Polsce szkoleni byli terroryści już na początku lat 70. XX w. Jednak na ten temat nic więcej nie mógł powiedzieć, gdyż wszystkie dokumenty zostały zniszczone.

 

Europa i terroryści

We Włoszech w 1970 r. została utworzona wspomniana wyżej skrajnie lewicowa organizacja terrorystyczna Czerwone Brygady. Założycielem był R. Curzio. Członkowie rekrutowali się z ekstremistycznego skrzydła ruchu studenckiego. Dokonywali oni zamachów na przedstawicieli państwa, sfer gospodarczych, polityków, prawników i dziennikarzy. Zamordowanie porwanego przez Czerwone Brygady chadeckiego polityka Aldo Moro wywołało we Włoszech kryzys państwowy. W 1982 r. organizacja porwała amerykańskiego generała Lee Dozier’a. Po odbiciu generała przez służby bezpieczeństwa, doszło we Włoszech do fali aresztowań w szeregach terrorystów. Został aresztowany Antonio Savasta, dowódca grupy, która przetrzymywała uwięzionego generała.

W czasie prowadzenia dochodzenia w sprawie zamachu na Papieża Jana Pawła II, przy okazji odkryto największą organizację przestępczą. 24 listopada 1982 r. sędzia włoski Carlo Palermo wysłał nakazy aresztowania ponad 200 osób różnej narodowości. Ludzie ci byli członkami największej odkrytej dotychczas organizacji przestępczej, która zajmowała się przemytem broni i narkotyków. Organizacja ta opanowała dwukierunkowy przemyt pomiędzy Turcją i Bliskim Wschodem, a Europą i USA. Członkowie dostarczali narkotyki do Europy a broń na Wschód. Jej najważniejsi przedstawiciele wchodzili w skład mafii sycylijskiej, która działała wspólnie z mafią amerykańską Cosa Nostra i z mafią turecką. W dochodzeniu prowadzonym przez sędziego Palermo przewijało się dosłownie wszystko, a więc miliardy dolarów, potężne banki, ludzie o nieposzlakowanej opinii, masoni, wyżsi oficerowie, terroryści i zabójcy. Była to piorunująca mieszanina. W dwa tygodnie później sędzia Ferdinando Imposimato, wybitny ekspert w zagadnieniach terroryzmu, przesłuchiwał aresztowanego w lutym 1982 r. znanego socjalistycznego działacza związkowego Luigi Scricciolo. Oskarżenie przeciw niemu wniesiono w związku z porwaniem przez Czerwone Brygady, wspomnianego wyżej, generała Jamesa Lee Dozier’a. Zarzucano mu, że pośredniczył wówczas między Czerwonymi Brygadami a Bułgarami, którzy oferowali Czerwonym Brygadom pieniądze i broń w zamian za informacje uzyskane od więzionego przez nie generała. Luigi Scricciolo przyznał się, że od 1976 r. współpracował z bułgarską organizacją szpiegowską (Claire Sterling, „Anatomia zamachu”, Edizioni Mundus, Roma-Milano, 1985).

Istnieją również organizacje terrorystyczne, które są inspirowane przez państwowe służby specjalne. Tak została stworzona pod auspicjami belgijskich służb specjalnych, skrajnie prawicowe ugrupowanie, w którego skład weszło kilku czynnych zawodowo policjantów, prawicowi fanatycy, włącznie z faszystowską partią Westland New Post (Nowy Posterunek). Organizacja dokonała cały szereg brutalnych napadów, które dały im miano „morderców z Brabancji”. We wrześniu i listopadzie 1985 r. uderzyli oni na kilka domów towarowych oraz maczali palce w politycznym zabójstwie belgijskiego ministra. Ich celem było wytworzenie atmosfery strachu i zdestabilizowanie belgijskiego rządu, który zaczął skręcać na lewo.

W maju 1998 r. zachodnioniemiecka organizacja terrorystyczna Baeden-Meinhof przesłała list do ministerstwa spraw wewnętrznych Niemiec, w którym informowała, że organizacja się rozwiązała. Przy tej okazji ministerstwo ujawniło, że na terytorium Niemiec działa 360 organizacji ekstremistycznych skrajnie lewicowych i skrajnie prawicowych. Terroryści z tej organizacji szkoleni byli w NRD.

W 1976 r. w EWG do ochrony wspólnego rynku i granic Wspólnoty Europejskiej, oraz do walki z terroryzmem powołano nieformalne ugrupowanie o nazwie TREVI, do którego w 1979 r. dołączyła ogólnoeuropejska Policyjna Grupa Robocza do walki z terroryzmem. W 1990 r. TREVI stała się stałą organizacją Wspólnoty i w następnych latach szybko się rozbudowała w postaci różnych biur, które nie podlegają żadnej kontroli prawnej i politycznej. Organizacja rozwija się na marginesie prawa i bez odpowiednio przejrzystej odpowiedzialności politycznej, mimo powołania na mocy porozumienia z Maastricht w 1992 r., w ramach Unii Europejskiej, Rady Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. Tajność i brak kontroli działań podejmowanych przez policję zostały spowodowane tym, że terroryzm określono jako siłę mającą na celu zastraszanie (Conor Gearty, „Terroryzm”, przełożyła Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Proszyński i S-ka, Warszawa 1998 r.).

 

Celem wojny z terroryzmem jest kontrola oraz ograniczanie praw i wolności obywateli

Terroryzm nasila się w czasie, kiedy niszczy się stary porządek i zaprowadza nowy porządek świata. Na ten temat Marks pisał: „Komunizm, jest dla nas nie stanem, który należy wprowadzić, nie ideałem, którym miałby się kierować rzeczywistość. My nazywamy komunizmem rzeczywisty ruch, który znosi stan obecny” (cytat za Adamem Schaffem).

Pierwotne znaczenie terroryzmu oznaczało „rządy poprzez zastraszanie, sprawowane przez siły będące u władzy” Conor Gearty, „Terroryzm”, przełożyła Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998 r.

Celem jest nie tylko zastraszanie, ale przez wojnę z terroryzmem kontrola i stopniowe ograniczanie wolności obywateli.

Po atakach terrorystycznych w USA z 11 września 2001 r. Kongres przyjął ustawę Patriot Act, która pozwala na łatwiejsze podsłuchiwanie rozmów telefonicznych, monitorowanie wiadomości e-mail, sprawdzanie przetargów i transakcji handlowych. Duży rozgłos zyskała też sprawa podejrzanych o spiskowanie przeciw Ameryce. Zdarzały się zatrzymania bez podania zarzutów i zatrzymania na czas nieokreślony. Rząd George’a Busha „zasłynął” natomiast z powodu ustanowienia więzienia Guantanamo na Kubie, w którym przetrzymywano osoby ujęte poza terenem USA, uznane za zagrożenie dla mocarstwa (http://www.tvn24.pl).

Wprowadzony we Francji stan wyjątkowy na trzy miesiące i zamknięcie granic ogranicza w sposób istotny wolność obywateli.

Henryk Pająk w książce „Bestie końca czasu” o pomyłkowym ujawnienie planów Komisji Trójstronnej pisze: „Zdemaskowali się sami spiskowcy w wydanej przez nich broszurce: „Kryzys demokracji”, przeznaczonej wyłącznie do użytku wewnętrznego. Jak pisze ks. J. Cartera, pomyłkowo rozesłali 400 jej egzemplarzy dla osób postronnych! Była to wpadka na miarę przechwycenia przez rząd bawarski tajnych dokumentów programowych Iluminatów Weishaupta, w rezultacie podobnie opatrznościowego splotu wydarzeń: kurier Weishaupta wiozący dokumenty został zabity od uderzenia pioruna, a tu zamiast pioruna, opatrzność zesłała na nich pomyłkę sekretariatu! Lektura broszury odbiera wszelkie złudzenia. Komisja Trójstronna jawi się tam jako światowa mafia spiskująca przeciwko temu rodzajowi wolności człowieka, temu synonimowi ich demokracji, jaką ich satanistyczni protoplaści sprzed 250 lat mieli, a oni sami wciąż mają wypisany na wszystkich swoich sztandarach: przeciwko wolności i jawności informacji, przeciwko demokratycznemu sprawowaniu rządów.

Oto dwa cytaty, obydwa zrodzone w mózgu Z. Brzezińskiego:

 – Trzeba doprowadzić do przekazania rządowi (światowemu) prawa i możliwości zatrzymania wszystkich informacji u swego źródła.

– Władza realna będzie ostatecznie należała do tych, którzy nie tylko mają dane, ale również kontrolują informację, mogąc wydedukować z niej wszystkie możliwe dedukcje

Dalej: „Ci superkomisarze światowego neo-bolszewizmu, od 30 lat tkwią we wszystkich rządach ważniejszych państw, w organizacjach, korporacjach bankowo-przemysłowych, w mediach, informatyce, kulturze, oświacie. Prezydent J. Carter powołał do swojej administracji aż 30 „komisarzy ludowych”, szarych eminencji z Komisji Trójstronnej. Niemal wszyscy z nich to jednocześnie członkowie CFR, obie szajki są bowiem syjamskimi bękartami mnożonymi przez paczkowanie” (Henryk Pająk, „Bestie końca czasu”, Wydawnictwo Retro, Lublin 2001).

Brzeziński podczas odczytu w 2012 r. w Warszawie na temat kontroli informacji między innymi powiedział, że opór ludności przed zewnętrzną kontrolą podsycany przez populistyczny aktywizm jest zagrożeniem na drodze do Nowego Porządku Świata. Brzeziński stwierdził, że tego typu wywrotowe „polityczne globalne przebudzenia” grożą planom wprowadzenia światowego rządu.

 

Stanisław Bulza

 

Bibliografia

  1. Conor Gearty, „Terroryzm”, przełożyła Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998 r.
  2. Schmitz, „Wszechislam”, Trzaska, Evert i Michalski S.A. Warszawa, Krakowskie Przedmieście 13, wydanie lata 30. XX w.
  3. Claire Sterling, „Anatomia zamachu”, Edizioni Mundus, Roma-Milano, 1985.
  4. Hamilton A. R. Gibb, „Mahometanizm”, PWN, Warszawa 1965.
  5. Faktor X, nr 11. 1999, Marshall Covendish Polska Sp. z o.o.
  6. Witold Bereś i Jerzy Skoczylas, ”Generał Kiszczak mówi…”, Polska Oficyna Wydawnicza „BGW”, Warszawa 1991 r.
  7. Świat Wiedzy, Stosunki międzynarodowe, Terroryzm.
  8. Henryk Pająk, „Bestie końca czasu”, Wydawnictwo Retro, Lublin 2001.

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

  • Zdjecie: Patrol bojowników Islamskiego Państwa (fot. @mevlutisis), za politykaglobalna.pl / Wybór zdjęcia wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1

, 2015.11.20

Avatar

Autor: Stanisław Bulza