Dr Jerzy Jaśkowski: Lekarze mają donosić na lekarzy!


Z cyklu: „Państwo istnieje formalnie” P – 98.

 

 

Czym głupsi aktorzy sceny politycznej i mniej samodzielne państwo,
tym więcej przepisów zakazu i nakazu.

 

„Miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła”.

  

 

Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. Inter.
Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. Inter.

O tym, że polskie państwo istnieje formalnie, powiedział najlepiej poinformowany człowiek, czyli minister spraw wewnętrznych. Trzeba się z tym zgodzić. Należy więc na wszelkie informacje ukazujące się w mediach patrzeć z tej strony, komu one służą, czyli kto i jakie korzyści wyciąga z takich, a nie innych wiadomości. W państwach samodzielnych ważne informacje są jawnie podawane do publicznej wiadomości. W państwach będących kondominiami informacje są przekazywane poufnie i w dodatku przez instytucje nieuprawnione do wydawania rozporządzeń.

 

Powrót do starych czasów widzimy w piśmie dyrektora Wojewódzkiego Sanepidu w Gdańsku. Pan ten zwrócił się pisemnie do wszystkich przychodni o zgłaszanie nazwisk lekarzy, którzy są przeciwko szczepieniom. Jak państwo widzicie, pan dyrektor uzurpuje sobie władzę większą, aniżeli organa samorządowe. Jak mnie poinformowali koledzy, pan Dyrektor ma argumenty w „rencach”, może bowiem poprzez kontrolę zamknąć daną przychodnią, na przykład pod pretekstem braku kafelek w jakimś pomieszczeniu, lub źle pomalowanego korytarza.

 

Czyli powracamy do czasów Pawki Morozowa, donosicielstwo ma kwitnąć.

Jest to szczególnie istotne, ponieważ Ustawa o Chorobach Zakaźnych z 2008 roku wcale p. Dyrektorowi takich uprawnień nie daje. Według ustawy przychodnia ma tylko zgłaszać ilościowo liczbę niezaszczepionych dzieci. WIOŚ nie jest upoważniony do otrzymywania ani informacji medycznych, ani o lekarzach.

O ograniczeniu dostępu do tych informacji mówi wyraźnie Ustawa o Ochronie danych osobowych. Informacje medyczne może przekazać tylko lekarz innemu lekarzowi zajmującemu się bezpośrednio dalszym leczeniem tego chorego. Koniec, kropka. Nie przewiduje się żadnych wyjątków.

 

Wszelkie więc nadużywanie stanowiska służbowego do zdobywania poufnych informacji jest przestępstwem. Ale tak by było w państwie prawa, a nie w kondominium. Trzeba też pamiętać, że za przechowywanie i rozprowadzanie szczepionek z upustem nawet do 30% w okresie żółtego tygodnia są odpowiedzialne Sanepidy, czyli zysk zostaje w instytucji.

 

Po II Wojnie Światowej zlikwidowano państwa narodowościowe.  Europa Środkowa była kondominium Sowietów i Zachodu, szczególnie po 1970 roku, i pod rządami dwu namiestników: E. Gierka, agenta Kominternu i gen W. Jaruzelskiego alias Margules alias Wolski alias Słuckin…

 

Ale tak naprawdę Polska jest kondominium wielkich korporacji w rodzaju Bigpharmu, Wielkiej Ropy, czy Wielkiej Agrochemii. W rzeczywistości 500 największych korporacji jest zarządzanych przez tzw. Grupy Kapitałowe – GK. GK są zarządzane przez kilka, kilkanaście osób.

 

Proszę zauważyć, że ani Sanepidy, ani Ministerstwo Rolnictwa, nigdy nie sprzeciwiały się wprowadzaniu na rynek środków owadobójczych, czy innych toksycznych, używanych w rolnictwie, czy sadownictwie. Jeszcze w okresie rzekomej zimnej wojny wprowadzono DDT, o którym już wówczas było wiadomo, że jest rakotwórczy i w ogóle bardzo toksyczny. 

Piszę „rzekomej zimnej wojny”, ponieważ przez cały czas Sowieci z Amerykanami na Sri Lance ustalali dwa razy do roku wspólnie ceny, zarówno ropy naftowej, jak i węgla, złota czy brylantów. To jaka to wojna? Chodziło po prostu o łatwiejsze trzymanie za przysłowiowy pysk społeczeństwa i możliwość ściągania większych podatków. Przypomnę, że za złego pana  Hitlera płaciliśmy 33% podatek, największy w Europie, a potem za dobrych komunistów urósł on, po każdych kryteriach ulicznych aż do około 80% obecnie. Ale podobno mamy wolność???

 

Po 1990 roku wprowadzono na rynek Polski glifosat, czyli Roundap, który podobnie jak DDT jest rakotwórczy, uszkadza nerki i jest zabroniony w wielu krajach, zarówno europejskich jak i na całym świecie. Tylko w Polsce powołane do ochrony obywateli instytucje i opłacane przez tych obywateli, chowają głowę w piasek i ani mrukną o toksyczności produktów sprzedawanych na rynku. Możesz sam sprawdzić: na stronach internetowych tych instytucji brak jakiegokolwiek śladu o toksyczności pestycydów, herbicydów itd, produktów stosowanych w rolnictwie i ogrodnictwie. A przecież działkowców mamy co niemiara.

 

A Oni interesują się tylko handlem szczepionkami. Widzisz więc od razu, kto nad nimi stoi.

Biedny obywatel, pracujący za niewolnika, w dobrej wierze kupuje to to, a potem choruje.

Dopiero bowiem jak zachoruje, to jest pełnowartościowym obywatelem, ponieważ przynosi zysk Wielkiej farmacji.

Wielka farmacja wydaje na „REKALMY” o 42 % więcej, aniżeli cały kompleks ubezpieczeniowy. W pieniądzu wynosi to ponad 3 miliardy dolarów. Tylko że Wielka Farmacja uzyskała list żelazny, że nie może być ścigana sądownie za szkody wyrządzone przez szczepionki.

 

Konkretny przykład. Po zaszczepieniu 16 000 dziewcząt szczepionką Gardasil- Siligard w Indiach zmarło 5 zdrowych dziewcząt, a wiele zachorowało, o czym już pisałem. Sąd w Indiach wystąpił oficjalnie przeciwko Fundacji Gate’sów, która rozprowadzała te szczepionki.

I dochodzimy do sedna.

W 1992 roku oficjalnie ONZ, a właściwie jego filie, takie jak WHO i UNICEF, PODCZAS SPOTKANIA W GENEWIE UZGODNIŁY W PROGRAMIE, nomen omen nazwanym „Zdrowie Kobiet”, podawanie do szczepionek, szczególnie DePeTe, gonadotropiny kosmówkowej, powodującej poronienia. Tak naprawdę było to stosowane już od 1974 roku. W Genewie zrobiono z tego program światowej depopulacji.

Sprawdzili ten fakt lekarze z Kenii ze Szpitala Katolickiego. Potem sprawdzili to lekarze indyjscy. Wszystkie wyniki badań próbek szczepionek potwierdziły obecność gonadotropiny kosmówkowej. W Kenii tylko w ostatnim okresie zaszczepiono ponad 2,3 miliona dziewczynek.

Jeżeli do tego dodamy Polisorbat 80, to mamy odpowiedź, dlaczego jest tyle bezpłodnych kobiet i mężczyzn.

HCG został opracowany przez WHO jako środek antykoncepcyjny długoterminowy. Powoduje on atakowanie płodu za pośrednictwem przeciwciał i w konsekwencji powoduje „samoistne” poronienia. Dodatkowo szczepionki te powodują ponad 550 zgonów rocznie, tylko w tym jednym państwie. 

Jak możesz sam sprawdzić Szanowny Czytelniku, w Polsce ani PZH, ani Główny Inspektor Sanitarny, ani Sanepidy nie wykazują zbytniego zainteresowania takim masowym truciem dzieci, a ponad 300 000 – 3 500 000 dzieci rocznie w Polsce jest tą drogą trutych.

W tym celu właśnie wprowadzono testowe egzaminy, gdzie student ma odpowiadać tylko i wyłącznie „tak”, lub „nie”. Czyli na chorobę A można stosować tylko lek B. Dawka leku jest A. Itd. W ten sposób tresuje się po prostu późniejszych sprzedawców Wielkiej Farmacji. 

Dlatego po 1990 roku zlikwidowano polskie piśmiennictwo naukowe. I o dziwo, nikogo to nie interesuje? W Polsce są dostępne dla lekarzy tylko określone przedruki z wytycznymi. Dziwisz się zatem Dobry Człeku, że lekarz zamiast Ciebie badać, siedzi z nosem w komputerze? Przecież jak coś nie tak wpisze, to mu NFZ naliczy kary.

I jak widzimy, wyższe szkoły wszelkiego typu zaakceptowały ten system. W tzw. biuletynach uczelnianych, takich jak Krakowska Pauza, jedynymi polemikami jakie się widzi, to czy sposób obliczania punktów ma być taki czy inny. Dali się ponumerować, tak jak urzędnicy chcieli. Zamiast starać się podnosić poziom wydawnictw polskich do międzynarodowego, dali się zaszufladkować w sztucznie wymyślony system dowartościowania. Podobnie, jak jurgielnicy za Sasów.

Tak szybki okres wprowadzenia systemu testowego świadczy o tym, że łatwo manipulować ludzikami.

Oczywiście temu celowi służą właśnie wszelkiej maści organizacje i stowarzyszenia, czy Izby Lekarskie. Poniżej podam przykład działalności takiej Izby w sprawie, o której już pisałem. 

Pomimo wyroku uniewinniającego w mojej sprawie, Naczelna Izba lekarska stwierdziła, że niedopuszczalne jest takie uniewinnienie i nakazała przeprowadzenie ponowne sprawy. Szczególne zainteresowanie wzbudziły problemy: 

  • Czy przedstawione w debacie „Minęła Dwudziesta” z dnia 02 grudnia 2009 roku, oparte na publikacjach naukowych informacje, wskazujące na małą skuteczność szczepień, oraz możliwą szkodliwość tych szczepień, można uznać za zgodną z aktualnym stanem wiedzy medycznej?
  • http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=15361&Itemid=119
  • Czy przedstawione przez dr J. Jaśkowskiego, w debacie publicznej, opinie dezawuujące korzyści szczepień ochronnych, są wyrazem propagowania postawy antyzdrowotnej?
  • Czy treść wypowiedzi dr J. Jaśkowskiego przedstawione w debacie publicznej, może stworzyć realne zagrożenie dla zdrowia społeczeństwa?

Szczególnie ten ostatni punkt bardzo mi się podoba. Debata publiczna tworzy realne zagrożenie dla zdrowia publicznego!!!

To chyba te debaty publiczne na tematy ekonomiczne stanowią większe zagrożenie dla zdrowia psychicznego obywateli, a nikt ich nie wstrzymuje. Ba, nawet mówi się, że wolność wypowiedzi mamy obecnie większą, ponieważ żyjemy w demokracji, a nie w komunizmie.

I co najważniejsze, urastam do… jedynego człowieka, który jednym telewizyjnym wystąpieniem wpływa na 38 milionów ludzi!! Na nic te miliony dolarów na łapówki, tj. chciałem napisać, reklamy. 

Jeden dr J. Jaśkowski zniweczył pracę ogłupiania społeczeństwa. No, no, nigdy nie sądziłem, że aż taka jest moja moc. To więcej, aniżeli ten facet z Gwiezdnych Wojen!

Czyli następny etap działania organizacji, to ciężarówka ze żwirem? A może ustawa 1066 i wezwanie np. instytucji Dyliżans?

A tak na marginesie, dyskusja dotyczyła tylko i wyłącznie szczepień przeciwko grypie. A nie szczepień w ogóle.

Pomimo faktu, że już ponad rok temu złożyłem wniosek dowodowy, o wskazanie miejsca w czasie dyskusji, w której wypowiadałem zarzucane mi kwestie, to ani Okręgowa Izba lekarska w Gdańsku, ani Naczelna Izba Lekarska w Warszawie, nie umie tego miejsca określić w scenariuszu. 

Jak to udowadniałem i jak okazało się w następnych latach, ze szczepionki przeciwko grypie wycofały się liczne kraje.

Mało tego, dla osób powyżej 50 roku życia, szczepienia przeciwko grypie mają takie samo znaczenie, jak mycie rąk.

Mało tego, dla dzieci nie określono granic bezpieczeństwa, więc nie należy tej szczepionki im podawać.

Mało tego, dawka aluminium i rtęci w szczepionce przeciwko grypie jest 5000 % większa, aniżeli dopuszczalne normy.

No, ale już prof. T. Kotarbiński przewidział:

„W więzach organizacji prawdę diabli wezmą”.

Tak więc całe to działanie jest dowodem istnienia państewka korporacyjnego. I tym wesołym akcentem kończę.

 

Poniżej przypomnienie zawartości tylko jednej neurotoksyny,  aluminium, powszechnie występującej w szczepionkach (podkreślenia moje – jj) :

 • DtaP (przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi): 170-625 mikrogramów, w zależności od

producenta

• Zapalenie wątroby typu A: 250 mcg

• Wirusowe zapalenie wątroby typu B: 250 mcg

• Hib (na zapalenie opon mózgowych; Marka PedVaxHib tylko): 225 mcg

• HPV: 225 mcg

• Pediarix (połączenie DTaP – zapalenie wątroby typu B, polio): 850 mcg

• Pentacel (DTaP-Hib-polio kombinacja): 330 mcg

• Pneumokoki: 125 mcg 

 

Norma dla dziecka to 2mcg na kilogram masy ciała, czyli nie więcej aniżeli 10 mcg. Dla wcześniaków normy są jeszcze ostrzejsze:

 

„Dla dziecka urodzonego w 24 tygodniu, zaszczepienie oznacza grę w ruletkę, ponieważ są one „minus osiem tygodni”. W rzeczywistości, wielu z nich w już inkubatorze zostaną podane szczepionki, które potencjalnie mogą je zabić!” [Christopher Shaw i dr Lucija Tomljenovic]

Pamiętaj, w krajach zachodnich „szczepione są dzieci z rodzin  biednych, niewykształconych z dzielnic lumpenproletariatu, kolorowi. Nie szczepią się dzieci z rodzin bogatych, wykształconych, białych”

 

A Ty Czytelniku, do jakiej grupy należysz?

 

Ps. Jak podała prasa zagraniczna, wymienione firmy zarobiły na szczepionkach odpowiednio:

  • Pfizer w 2012 roku 4miliardy 100 milionów dolarów,
  • GlaxoSmithKline 5miliardów 260 milionów,
  • Novartis 1 miliard 180 milionów,
  • Merck oraz Sanofil łącznie 5 miliardów 270 milionów.

 

Te liczby, proporcjonalnie do ilości osób szczepionych, pokazują wielkości pieniądza wyprowadzone z Polski.

 

 

*Diliżans to samo co Blackwater tylko w wydaniu rosyjskim, a więc tańszym.

P.S. Szanowni Państwo, przestaję wysyłać swoje artykuły na stronę Wolne Media z powodu znaczącej ingerencji w ich treść bez powiadomienia mnie.

Podobnie zresztą zaczyna działać „Republika”  zaprzestając nawet takich nieszkodliwych tematów jak „Krucjata Różańcowa”. 

Dr Jerzy Jaśkowski
[email protected]
Gdańsk, 20 grudnia 2015

 

  • Zdjęcie główne za sk.gis.gov.pl / wybór zdjęcia wg.pco

 

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1

, 2015.12.21

Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski