Stanisław Bulza: Wizja zjednoczonej Europy oparta na Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej (Część I.)


Czy UE się rozpadnie?

 

Proces jednoczenia Europy przebiega dokładnie tak samo, jak powstanie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Obecnie Unia Europejska jest na etapie Unii Amerykańskiej. Trzynaście kolonii uzyskało niepodległość i następnie zawiązały one w 1776 r. Unię Amerykańską, w której traktowane miały być jako suwerenne państwa, jednak cześć swoich kompetencji przekazały rządowi federalnemu. „Ojcowie założyciele” dążyli do narzucenia wszystkim stanom federacyjnej konstytucji. James Madison z Wirginii nazwany został „mistrzem konstytucjonalistą”, i to on głównie przeprowadził 17 września 1787 r. uchwalenie federacyjnej konstytucji, która jednak nie uśmierzyła dążeń niektórych stanów do suwerenności.

W 1860 r. siedem stanów południowych, a mianowicie: Karolina Południowa, Missisipi, Alabama, Georgia, Luzjana, Teksas i Floryda ogłosiło secesję i wystąpiły z Unii. W lutym 1861 r. stany te zawiązały Konfederację. Przedstawiciele twierdzili, że ich stany mają prawo odzyskać pełną suwerenność. Natomiast prezydent Lincoln utrzymywał, że Unia była „nierozerwalna”, i ogłosił Konfederatów za rebeliantów. Wojna secesyjna kosztowała życie 600 tys. ludzi. Południe zostało całkowicie zniszczone.

Rezultatem wojny secesyjnej było stworzenie tożsamości amerykańskiej i silnej więzi państwowej, która umożliwiła Stanom Zjednoczonym ekspansję polityczną i rozwój gospodarczy. Jednym z celów UE jest dążenie do stworzenia obywatelstwa europejskiego i poczucia przynależności do jednej wspólnoty u zwykłych obywateli poprzez zapewnienie jednakowych norm prawnych i pełnej swobody przepływu ludzi w obrębie Unii.

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej zostały stworzone przez masonerię, UE również jest tworzona przez masonerię. Scenariusz jest ten sam.

W Stanach Zjednoczonych do elit należą Anglosasi, którzy należą do środowisk wyższych sfer WASP – biali protestanci anglo-saskiego pochodzenia (White Anglo-Saxon Protestant). Nowojorski establishment to anglosascy protestanci. Kształcą się oni na uniwersytecie w Yale. Ekskluzywne College kształcą przyszłe elity polityczne i gospodarcze. Celem tych szkół jest przygotowanie specjalistów do rządzenia. Większość uczniów dostaje się następnie na dalsze studia na Harvardzie lub Yale. Uczniowie przechodzą istne pranie mózgów. Później czują, myślą, zachowują się jak wybrani. Absolwenci opanowują różne stanowiska w państwie, na placówkach dyplomatycznych i w służbach wywiadowczych. Byli lub są szefami sztabu, doradcami do spraw bezpieczeństwa narodowego, ambasadorami w państwach, przy ONZ i NATO. Są w Radzie do Spraw Zagranicznych, w Korporacji Randa i w Fundacji Rockefellera. Później wstępują do wyższej loży Iluminatów, jaką jest tajne stowarzyszenie Bohemian Club i Bohemian Grove. Członków tego klubu można znaleźć wśród najbardziej wpływowych ludzi w USA. Większość z nich nie jest wybierana lecz mianowana.

UE nie jest monolitem, Anglicy chcą z niej wyjść. Wielka Brytania od samego początku odnosiła się z wielką rezerwą do Wspólnoty. Churchill wówczas powiedział, że „pomimo całej sympatii do Francji i Belgii nie można sobie pozwolić na zejście do tego poziom”. Wejściu Wielkiej Brytanii sprzeciwiał się gen. de Gaulle. Anglia została członkiem EWG dopiero po śmierci gen. de Gaull’a w 1973 r.

Obecnie premier Wielkiej Brytanii, D. Cameron, chce referendum ws. wyjścia z UE w połowie 2016 r. W sondażach 51 proc. Brytyjczyków jest za wyjściem z UE. Czy w takim razie UE się rozpadnie, gdyż Wielka Brytania może pociągnąć inne państwa, w tym Polskę. A co na ten ruch powiedzą Niemcy i USA? Amerykanie wraz z Wielką Brytanią grają rolę globalnego hegemona, a Niemcy przewodzą UE, właśnie za zgodą USA. Niemcy otrzymały szansę, jakiej nigdy w dziejach nie miały, dlatego nie zrezygnują z przewodzenia UE i budowy IV Rzeszy. Wyjście Wielkiej Brytanii z UE może być początkiem secesji.

Wielkiej Brytanii członkostwo w UE jest w zasadzie obojętne, gdyż wraz z USA uczestniczy w bloku anglosaskim w budowie nowego porządku świata. Dominacja amerykańsko-brytyjska w świecie jest faktem.

Brytyjska Partia Konserwatywna Camerona w Parlamencie Europejskim wchodzi w skład grupy Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, EKR (ang. European Conservatives and Reformists, ECR). Jest to grupa w Parlamencie Europejskim, utworzona po wyborach do PE w 2009 r. przez partie konserwatywne. W skład grupy wchodzi Prawo i Sprawiedliwość z Polski oraz Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) z Czech, a także pojedynczy przedstawiciele innych ugrupowań.

Według PiS, Wielka Brytania dla Polski jest sojusznikiem nr 1. W dniu 29 stycznia 2016 r. w Sejmie RP szef MSZ Witold Waszczykowski przedstawiając informację o zadaniach polskiej polityki zagranicznej m.in. powiedział: „Będziemy utrzymywać dialog i regularne konsultacje na różnych szczeblach z najważniejszymi partnerami europejskim – w pierwszej kolejności z Wielką Brytanią, z którą łączy nas nie tylko rozumienie wielu ważnych elementów agendy europejskiej, ale także podobne podejście do problemów bezpieczeństwa europejskiego” (http://www.tvn24.pl). PiS może skonfliktować Polskę z UE, co będzie pretekstem do wyjścia z UE. W zasadzie ten proces już się rozpoczął.

Na wyżej postawione pytanie „czy UE się rozpadnie”, odpowiedź brzmi tak, ale wówczas może dojść do wojny secesyjnej. Tutaj chodzi o Polskę, która albo przetrwa, albo zakończy byt, trzeba więc wszystko rozważać z zimną krwią biorąc pod uwagę wszystkie możliwe scenariusze. Punktem wyjścia każdego politycznego działania powinna być ocena moralna danego zjawiska czy wydarzenia, która służyć powinna jako podstawa do wyciągania wniosków politycznych na dziś i na przyszłość.

A jak przebiegało zjednoczenie Niemiec w 1871 r.? Bismarck chcąc zjednoczyć Niemcy zaplanował trzy wojny, ale samo zjednoczenie odbyło się w ramach państw, państewek niemieckich, które już od 1815 r. wchodziły w skład utworzonego na kongresie wiedeńskim Związku Niemieckiego. Natomiast UE tworzą państwa o różnych językach, innej kulturze, ale przede wszystkim w skład UE wchodzą narody germańskie i słowiańskie, co w przyszłości może być konfliktem.

 

Zjednoczenie Niemiec

 

Napoleon III i Otto von Bismarck (Za wikipedia.com)
Napoleon III i Otto von Bismarck (Za wikipedia.com)

W 1862 r. Bismarck został premierem Prus. Od początku sprawowania urzędu Bismarck okazał się bardzo skuteczny. Zignorował odmowę sejmu i przeprowadził pobór podatków, niezbędnych do przeprowadzenie reform. Dzięki temu została utworzona silna armia pruska, potrzebna Bismarckowi do realizacji jego zuchwałej polityki zagranicznej. Już po wybuchu w 1863 roku Powstania Styczniowego Bismarck skorzystał z okazji zjednania sobie Rosjan. Z jego inicjatywy Prusy podpisały z Rosją układ zezwalający wojskom carskim na przekroczenie granicy pruskiej w czasie działań zmierzających do stłumienia powstania. Rok później, Bismarck wykorzystując dobre stosunki z Rosją i fakt, że Francja i Wielka Brytania zajęte były własnymi sprawami, z Austrią przeprowadził inwazję na Szlezwik-Holsztyn i zmusił Danię do wycofania swoich roszczeń. Prusy i Austria miały sprawować wspólną kontrolę nad zdobytymi księstwami, co musiało doprowadzić do sytuacji konfliktowych. Bismarck celowo dążył do wywołania takich sytuacji, gdyż jego celem było bowiem zapewnienie Prusom dominującej pozycji w przyszłym państwie niemieckim. Wiedział, ze Austria będzie stawiać opór, przygotował się on do ewentualnego starcia zbrojnego, zapewniając sobie neutralność Francji i sojusz z Włochami. W 1866 roku pokonał Austrię, która straciła znaczenie w Niemczech. Odtąd hegemonię uzyskały Prusy. W miejsce Związku Niemieckiego utworzono Związek Północnoniemiecki, do którego nie należała już Austria. Prusy przez trzy lata przygotowywali się do wojny z Francją. 19 lipca 1870 roku Francja wypowiedziała wojnę Prusom, którą w krótkim czasie przegrała. Na mocy pokoju frankfurckiego, zawartego w maju 1871 roku, Francja utraciła Lotaryngię oraz Alzację i musiała zapłacić Prusom wysoką kontrybucję. Jeszcze w styczniu 1871 roku, w czasie oblężenia Paryża Prusaków, król Wilhelm ogłosił się w Wersalu cesarzem zjednoczonych Niemiec. Bismarck został mianowany kanclerzem II Rzeszy.

 

Stany Zjednoczone Europy

 

Od chwili powstania Unii Europejskiej jej architekci nie chcieli udzielić odpowiedzi na pytanie: jaki będzie ostateczny kształt jednoczącej się Europy. Europa Ojczyzn? Stany Zjednoczone Europy? Raczej cel podróży był ukrywany.

W styczniu 2014 r. unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding z Luksemburga ujawniała cel podróży, i przedstawiła swoją wizję politycznej integracji państw członkowskich. Jej zdaniem Stany Zjednoczone Europy to najlepszy scenariusz dla UE. Podczas spotkania w Brukseli z przedstawicielami holenderskiej firmy telekomunikacyjnej KPN Reding powiedziała:

„Potrzebujemy prawdziwej unii politycznej. Musimy zbudować Stany Zjednoczone Europy”.

Proces jednoczenia Europy przebiega dokładnie tak samo, jak powstanie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Obecnie Unia Europejska jest na etapie Unii Amerykańskiej, którą założyło trzynaście stanów w 1776 r. W 1861 r. wybuchła wojna secesyjna. Czy Europie też grozi wojna?

Unia Europejska powstała Traktatem Maastricht podpisanym 7 lutego 1992 roku, który wszedł w życie 1 listopada 1993 roku (po referendach przeprowadzonych w państwach członkowskich). Sygnatariuszami były następujące państwa: Belgia, Dania, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Portugalia, RFN, Wielka Brytania i Włochy. Dochodzenie do UE odbywało się etapami poprzez Europejską Wspólnotę Węgla i Stali oraz Europejską Wspólnotę Gospodarczą.

Głównym architektem Zjednoczonej Europy był Jean Monnet (1888-1979), który po wojnie przejął kierownictwo ideologiczne „integracji europejskiej” i był wspomagany przez innego masona, pochodzącego z Polski Żyda Józefa Retingera. W 1947 r. powstał z inicjatywy masona Józefa Retingera i Duncasa Sandysa Komitet Koordynacji Międzynarodowych Ruchów na rzecz zjednoczenia Europy. Zorganizowali oni w 1948 r. Kongres Europejski w Hadze, od którego oficjalnie rozpoczął się proces jednoczenia Europy. Józef Retinger, już jako generalny sekretarz Ruchu Europejskiego, zorganizował w Lozannie w dniach 8-13 grudnia 1949 r. konferencję kulturalną, na którą zostali zaproszeni orientaliści, religioznawcy oraz pisarze i filozofowie. Zostały utworzone różne komisje. Konferencja zakończyła się wielkimi orgiami opilstwa i obżarstwa (Gustaw Herling Grudziński, „Dziennik pisany nocą”). Ruchowi Europejskiemu patronował Churchill, który już 20 września 1946 w wygłoszonym przemówieniu postulował utworzenie federacji państw europejskich.

Józef Retinger z pochodzenia był żydem polskim. Brał udział w rewolucji antykatolickiej w Meksyku, gdzie był doradcą politycznym przy czerwonych rządach. Odegrał też jakąś rolę przy Abd-El-Krimie, zbuntowanym szeiku Arabów północno-afrykańskich. Ojciec jego, adwokat krakowski, ochrzcił się w czasie procesu o Morskie Oko Władysława Zamoyskiego, w którym brał udział jako doradca prawny. Józef Retinger wywierał bardzo istotny wpływ na politykę rządu emigracyjnego w Londynie. Był angielskim agentem i masonem.

Natomiast Jean Monnet po wojnie zorganizował Generalny Komisariat Planowania, który stał się bazą powstania pierwszych instytucji EWG. Jean Monnet dążył do likwidacji państw narodowych. Powiedział, że porzucamy „na zawsze owo [stare] uporczywe dążenie do zachowania suwerenności państwa narodowego” (Thomas Hugh, „Europa”, Warszawa 1998). Przed wojną Jean Monet pełnił funkcję zastępcy sekretarza generalnego w Lidze Narodów. Monnet dużo wiedział o Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, i na nich oparł swą wizję zjednoczonej Europy.

 

Nazwa Ameryki

 

Nazwa odkrytego w 1492 kontynentu Ameryki pochodzi od imienia włoskiego podróżnika i uczonego Amerigo Vespucciego (1451-1516). Nadanie tej nazwy nastąpiło po raz pierwszy w 1507 r., więc jeszcze za życia podróżnika w opisie świata „Cosmographiae introductio” przez księgarza Marcina Waldseemullera z St. Die. Od tego czasu nazwa Ameryki dla nowego kontynentu została powszechnie akceptowana. Istnieje też twierdzenie, że nazwa Ameryki tylko przypadkowo była podobną do imienia Amerigo, a w rzeczywistości jest pochodzenia indyjskiego. Nazwą tą mieli tubylcy określać złotodajną wówczas wyżynę Nikaragua, a pierwsi żeglarze mieli ją wkrótce rozgłosić na całym świecie.

 

Kolonizacja Ameryki Północnej

 

Wybuch rewolucji amerykańskiej był poprzedzony rewolucją angielską w 1642 r., wywołaną przez Cromwella (1599-1658). Po ścięciu króla Karola I, który popierał wprawdzie kościół anglikański, ale jego małżeństwo z katoliczką Marią Henrietą wywołało powszechne niezadowolenie, które było podsycane. Cromwell stanął na czele rządu i wojska. Jego rządy wypełnione były walkami z przeciwnikami nowego porządku. Brutalnie prześladował katolików. W 1660 r. na angielski tron powrócił, wśród powszechnej radości, syn Karola I, Karol II (1630-1685), którego przywrócił na tron gen. Monck. Król Karol II pracował zgodnie z parlamentem nad podniesieniem życia gospodarczego i społecznego Anglii. Jednak jego dwór był widownią ciągłych intryg politycznych, a wśród ludu podsycano uczucia nienawiści do króla w związku z jego sympatiami do katolicyzmu.

Rewolucja angielska była pierwszym etapem nowego porządku. Drugi etap dokonał się w połowie XVIII w., kiedy to Anglia znalazła się na drodze szybkiego rozwoju kapitalistycznego tzw. rewolucji przemysłowej, oraz gdy stała się największą potęgą morską i handlową. Trzecim celem było powstanie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

Henryk VII, z bożej łaski król Anglii i Francji, pan Irlandii. (Fot. wikipedia.org)
Henryk VII, z bożej łaski król Anglii i Francji, pan Irlandii.
(Fot. wikipedia.org)

W 1497 r. u wybrzeży Ameryki Północnej wylądował angielski żeglarz Jan Caboto (1425-1498), który działał z polecenia króla Henryka VII. Później Hiszpanie dotarli w swych wyprawach do wnętrza Ameryki Północnej, i nazwali cały obszar Florydą. Jednak nie przywiązywali większej wagi do opanowania tych ziem. Pierwsze handlowe faktorie zakładali Francuzi, i powstały już one w XVI w. u ujścia rzeki Św. Wawrzyńca, skąd idąc z biegiem rzeki dotarli w głąb Ameryki. Zakładali faktorie i misje, ale nie myśleli zakładać państwa kolonialnego. Wynikało to stąd, że działalność kolonizacyjna Francuzów, nie była inicjowana przez panujących, lecz wychodziła od towarzystw handlowych lub emigrujących do Ameryki z powodów religijnych, hugonotów.

W 1606 r. do kolonizowania Ameryki Północnej przystąpiło energicznie angielskie Towarzystwo „Wirginia”, które rozpoczęło swą działalność w 1607 r. od założenia Wirginii. Pierwszym miastem było Jamestown, nad rzeką James, nazwane od monarchy, króla Jamesa. Kolonia rozwijała się dzięki uprawie tytoniu. Ambicje kolonistów powiększały się wraz z powiększającą się zamożnością i coraz większą liczbą niewolników murzyńskich, zmuszanych do wykonywania ciężkiej pracy na plantacjach. W październiku 1608 r. przybyli do Ameryki Polacy, i osiedlili się w nowej kolonii brytyjskiej Jamestown w Wirginii. Wkrótce powstała tam wytwórnia szkła, produkcja mydła oraz tartak. W 1620 r. grupa wychodźców-purytan założyła zawiązek kolonii Massachusetts, z której wyszła następnie inicjatywa do założenia w 1633 r. Connecticut, w 1636 r. Rohde Island, w 1639 r. W 1634 r. powstał Maryland, a w 1663 powstała Karolina. W 1643 r. istniał już Związek wszystkich miast i małych osadników. W 1670 r. poznano Missisipi, a wkrótce potem obszar Luizjany, ale kolonie te nie rozwijały się. Dopiero po wojnie angielsko-francuskiej, w pokoju Paryskim w 1763 r. została Francja zmuszona do ustąpienia swych północno-amerykańskich posiadłości Anglikom i Hiszpanom, którzy przeprowadzili granicę swych nowych kolonii wzdłuż rzeki Missisipi.

W XVIII w. w koloniach angielskich w Ameryce mieszkało około trzy miliony ludzi. Od początku kolonizacji na Północy osiedlali się wychodźcy sekciarze ze sfer mieszczańskich, kupcy, rybacy, traperzy. Natomiast na Południu przeważała anglosaska szlachta, która rozwinęła wielkie gospodarstwa folwarczne, czerpiąc ogromne zyski z pracy czarnych niewolników. Oba obszary różniły się więc pod względem wyznaniowym, kulturowym i gospodarczym. Pensylwania została założona przez przywódcę sekty Kwarków Williama Penna w 1681 r. Mormoni pod wodzą Brighama Younga na zachodnich ziemiach Ameryki założyli państwo Utah ze stolicą Salt Lake City, które zostało w 1850 r. wchłonięte przez Stany Zjednoczone. Sekta o nazwie „Inspirowani” w 1816 r. założyła swoje centrum w Ebenezer pod Buffalo. Utworzyli oni również gminę Amana w stanie Iowa i kolonie w Kanadzie.

Po zwycięstwie w wojnie siedmioletniej (1756-63), Wielka Brytania stała się dominującą siłą w Ameryce Północnej. Jednak w kilka lat później w 1765 r. trzynaście brytyjskich kolonii leżących wzdłuż wybrzeża Atlantyku podniosło bunt. Kolonie, które zachwiały potęgą brytyjskiego imperium to: New Hampshire, Massachusetts, Rhode Island, Connecticut, Nowy Jork, New Jersey, Pensylwania, Delaware, Maryland, Wirginia, Karolina Północna, Karolina Południowa i Georgia. Pretekstem do buntu stały się brytyjskie ustawy nakazujące władzom kolonii zakwaterowanie i aprowizację wojsk brytyjskich oraz ustawa stemplowa, tzw. podatek stempla uchwalony przez parlament angielski i wprowadzony w 1765 r. Obejmował on opłaty na wszelkiego rodzaju pisma, a więc gazety, broszury, ogłoszenia, dokumenty i tym podobne. Następnie wprowadzenie cła na herbatę. Próby opodatkowania kolonii amerykańskich bez ich zgody zwalczał angielski literat i poeta Edmund Burke.

W Ameryce Północnej pierwsza loża masońska została założona w Bostonie w 1730 r., i od tego czasu na całym kontynencie loże stały się ośrodkami spiskowymi. Wyrosły one z gleby anglosaskiej i z ducha protestanckiego.

W 1765 r. została założona w Bostonie tajna loża „Synowie Wolności” (Son sof Liberty). Loża ta działała w trzynastu koloniach. Odegrała ona istotną rolę w szerzeniu niepokojów, a następnie w rewolucji. Wpływowi przywódcy rewolucji amerykańskiej, tacy jak John Adams i Samuel Adams nie byli jej członkami, ale wspierali cel prowadzonej przez nią działalności.

 

———————————-

John Cabot, odkrywca. (Fot. za biography.com)
John Cabot, odkrywca, żeglarz włoski w slużbie angielskiej. (Fot. za biography.com)

Jan Caboto, słynny żeglarz włoski, który był w służbie angielskiej. Usiłował dotrzeć drogą północną i zachodnią do Chin i przy sposobności dotarł jeszcze przed Kolumbem, w czerwcu 1497 r., do kontynentu amerykańskiego do Labradoru, a w 1498 r. odkrył Nową Finlandię i opłynął wschodnie wybrzeża dzisiejszych Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. W lutym 1488 r. Bartłomiej, brat Kolumba, złożył projekt żeglugi do nieznanych ziem królowi Anglii Henrykowi VII, lecz król ten projekt odrzucił. Kolumb 12 października 1492 r. odkrył wyspy Bahama, a później Kubę i Hispaniolę, dzisiejsze Haiti.

 

Unia Amerykańska

 

Właśnie w Bostonie, w stolicy Massachusetts, wybuchły pierwsze poważne zamieszki. W 1770 r. oddział brytyjskich żołnierzy, który został zaatakowany przez tłum mieszkańców, otworzył ogień. Zginęło kilku obywateli. Wieść o tym incydencie odbiła się szerokim echem w Ameryce i Europie. By spotęgować wrażenie opinii publicznej nadano tym wydarzeniem miano masakry bostońskiej. Rząd angielski, by uspokoić zamieszki, zniósł cła na wszelkie towary, za wyjątkiem herbaty. Monopol został przyznany Kompanii Wschodnioindyjskiej. Utrzymanie cła na herbatę godziło w interesy importerów i armatorów amerykańskich. Napięcie pomiędzy koloniami a władzami brytyjskimi nieznacznie spadło. Jednak już trzy lata później w 1773 r. herbata stała się pretekstem do otwartej konfrontacji. Kiedy w grudniu 1773 r. gubernator Bostonu próbował doprowadzić do rozładunku herbaty, grupa kolonistów, przebranych za Indian, wyrzuciła cały ładunek herbaty do morza. Incydent ten, zwany „bostońska herbatą” wywołał szybką reakcję władz. Zamknięto port. Żądano, by mieszkańcy miasta zapłacili za wyrzuconą herbatę. Mieszkańcy nie zapłacili i w ten sposób został przygotowany grunt do rewolucji.

W 1774 r. w Filadelfii odbył się Pierwszy Kongres Kontynentalny, na którym reprezentanci 12 z 13 kolonii uchwalili wspólne plany działania. Brytyjczycy usiłowali aresztować działaczy radykalnych ugrupowań oraz zlikwidować magazyny z bronią, które były ukryte w pobliżu miasta Concord. Chociaż operacja była tajna, koloniści szybko się o niej dowiedzieli i ostrzegli przywódców, którzy zdołali zbiec. W Lexington padły strzały. Były one przypadkowe lub prowokacyjne, lecz w ich wyniku zginęło ośmiu kolonistów. W pobliżu miasta Concord, oddziały brytyjskie, które zostały wysłane z Bostonu, zniszczyły magazyny z bronią. W drodze powrotnej zostały one zaatakowane przez kolonistów. Brytyjczycy stracili prawie 300 żołnierzy. Armia buntujących się kolonistów rosła w siłę.

W 1775 r. odbył się Drugi Kongres Kontynentalny, na którym radykalni działacze z ugrupowania „Synowie Wolności” podjęli decyzję o utworzeniu niezależnego rządu. Z rzeszy nieregularnych ochotników utworzono armię kontynentalną. Na jej czele stanął George Washington. Rozpoczęła się rewolucja amerykańska. W 1776 r. Brytyjczycy zostali zmuszeni do opuszczenia Bostonu, ale zdobyli Nowy Jork. W tym też roku 4 lipca odbył się następny Kongres Kontynentalny, na którym przegłosowano decyzję o odłączeniu kolonii od Wielkiej Brytanii. Trzynaście kolonii przemianowano na Stany Zjednoczone. Na tym Kongresie wydano Deklarację Niepodległości. Dokument ten napisał Thomas Jefferson, delegat z Wirginii. Deklaracja ogłaszała prawo wszystkich ludzi do „życia, wolności i dążenia do szczęścia”. Trzynaście kolonii uzyskało niepodległość i następnie zawiązały one w 1776 r. Unię Amerykańską, w której traktowane miały być jako suwerenne państwa, jednak cześć swoich kompetencji przekazały rządowi federalnemu. Rząd centralny utrzymywał, że Unia 13 stanów była „nierozerwalna”, że żaden stan nie ma prawa z niej wystąpić. Natomiast stany południowe traktowały Unię jako formę przejściową do uzyskania przez nie suwerenności, by wyzwolić się z jarzma brytyjskiego. Natomiast niektóre stany północne od początku dążyły do stworzenia silnej władzy centralnej. Jefferson dążył do zapewnienia bezpieczeństwa poszczególnym stanom w stosunku do władzy centralnej. W wojnie z Anglią, dążenia rebeliantów poparły: Francja, Hiszpania i Holandia. Państwa te stanęły po stronie kolonii, ale również w samej Anglii znajdowały się siły, które popierały rewolucję.

Anglia została zmuszona do prowadzenia wojny na wielu frontach, i 19 października 1781 r. skapitulowała. Złożenie broni przez angielskiego generała Cornwallisa 19 października 1781 r. zakończyło rewolucję amerykańską. We wrześniu 1783 r. podpisany został Pokój Paryski, na którym oficjalnie uznano amerykańską niepodległość.

„Ojcowie założyciele” dążyli do narzucenia wszystkim stanom federacyjnej konstytucji. James Madison z Wirginii nazwany został „mistrzem konstytucjonalistą”, i to on głownie przeprowadził 17 września 1787 r. uchwalenie federacyjnej konstytucji, która jednak nie uśmierzyła dążeń niektórych stanów do suwerenności.

Portret George Washingtona - Rembrandt Peale c. 1846. (Za wikimedia.com)
Portret George Washingtona – Rembrandt Peale c. 1846. (Za wikimedia.com)

W 1789 r. George Washington został pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych. On to głównie prowadził politykę powiększania uprawnień rządu centralnego. Piąty prezydent James Monroe stworzył doktrynę „Ameryka dla Amerykan”, która głosiła, że państwom europejskim nie wolno mieszać się w sprawy pomiędzy państwami amerykańskimi, ani zajmować nowych obszarów w Ameryce, oraz, że Stany Zjednoczone będą się przeciwstawiać wszelkim ewentualnym próbom ingerencji bądź kolonizacji europejskiej. Celem praktycznym tej doktryny było zapobiegnięcie interwencji europejskiej w wypadku wybuchu wojny domowej w Unii Amerykańskiej. Doktryna ta ugruntowała supremację Stanów Zjednoczonych na półkuli zachodniej. Kolejni prezydenci kolonizowali nowo nabyte obszary, co spowodowało potrojenie liczby stanów.

W czasie, kiedy prezydentem został Abraham Lincoln (1809-1865), który został wybrany w 1860 r., Unia liczyła 30 stanów. Lincoln pochodził z rodziny kwarków. Wybór Lincolna na prezydenta, który był przeciwnikiem niewolnictwa, dał pretekst do wystąpienia z Unii najpierw Karoliny Południowej, a następnie sześciu stanów południowych. Wyzwolenie wszystkich niewolników w stanach południowych, ogłoszone przez Lincolna we wrześniu 1862 r., nabrało mocy 1 stycznia 1863 r. Stany południowe nie godziły się na zniesienie niewolnictwa.

 

Amfiktionie

 

Wzorem dla twórców Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej były greckie amfiktionie, które często były przez nich omawiane. Obejmowały one dwanaście plemion greckich. Przysięga amfiktiońska zjednoczonych ludów daje pojęcie o wielkości i potędze tego związku: „Przysięgamy nie oddać nigdy miast amfiktiońskich, nie odcinać im nigdy, ani w czasie pokoju, ani w czasie wojny, źródeł zaspakajania ich potrzeb. Gdyby jakaś potęga ważyła się uczynić to, pójdziemy przeciwko niej i zniszczymy jej miasta. Gdyby bezbożnicy porwali ofiary ze świątyni Apollina, przysięgamy użyć naszych nóg, naszych ramion, naszego głosu, wszystkich naszych sił, przeciwko nim i przeciwko ich sojusznikom”. Największe znaczenie polityczne zyskały amfiktionie pylejsko-delfickie z centrum w świątyni Demetry w Termopilach, później w świątyni Apollona w Delfach. Amfiktionie zajmowały się one regulowaniem wzajemnego współżycia, postępowaniem rozjemczym w sporach między członkami i postanowieniami prawa międzynarodowego. Strażniczkami porządku społecznego były erynie, które wymierzały karę za każdą naruszającą go zbrodnię. Erynie wyrażały podstawową koncepcję ducha greckiego, wiarę w ustalony porządek świata, którego trzeba strzec. Erynie były symbolem, który wyrażał grecki związek wojskowy. Taki związek pod przywództwem Agamemnona wyruszył przeciwko Troi. Obecnie takim związkiem wojskowym jest NATO.

Z biegiem czasu utworzyła się w Delfach święta rada, która była dobrze poinformowana o tym, co działo się na całym świecie, i która w postaci wróżb udzielała pouczeń politykom i królom. Te wskazówki miewały często formę dwuznaczną i ciemną. Rada ta składała się z wielkich wtajemniczonych, a rządziła za pomocą hetari, które były tajnymi związkami politycznymi, dzisiaj ich odpowiednikami są loże masońskie. To właśnie w Delfach król Edyp uzyskał przepowiednię o swoim losie. Na podstawie osobistego dramatu króla, Sofokles napisał sztukę „Król Teb”.

Jednak, by uniknąć szybkiego rozpadu Stanów Zjednoczonych, Madison i Aleksander Hamilton wykazywali niebezpieczeństwa, które płynęły ze słabości konfederacji w greckim stylu. Był to związek 12 plemion greckich, lecz był nietrwały. Słabość tego związku polegała na tym, że był on konfederacją. Hamilton dowodził, że „ligi tworzone przez greckie republiki (…) prowadziły ze sobą nieustanne wojny, a pragnąc jedności, padały ofiarą swoich sąsiadów”.

Natomiast kolonie, które uzyskały niepodległość, stanowiące wcześniej Brytyjską Amerykę Północną, utworzyły właśnie konfederację, następnie te niezależne państwa połączyły się w federację Stanów Zjednoczonych. W 1861 r. południowe stany wystąpiły z amerykańskiej federacji i zawiązały konfederację, która stała się przyczyną wojny domowej. Od tej chwili u architektów nowego porządku świata wyrażenie konfederacja źle jest odbierane. W rezultacie ostrzeżeń Madisona i Hamiltona, twórcy dążyli do federacji (Thomas Hugh, „Europa”, Warszawa 1998).

 

Prezydenci USA wierzyli w reinkarnację

 

Przedstawicieli masonerii w XVIII w. można odnaleźć we wszystkich grupach społecznych. Zarówno wśród pionierów walk o niepodległość Ameryki, jak i wśród inspiratorów rewolucji francuskiej. Jej czołowymi przedstawicielami byli: Monteskiusz, Diderot, Franklin, Waszyngton, Mirabeau, Talleyrand. Ich ideałem obowiązującym we wszystkich państwach była wydana w 1762 r. książka „Umowa społeczna” Jana Jakuba Rousseau (Luis J. Rogier, Guillaume de Bergier de Sauvigny, Joseph Hajjr, „Historia Kościoła” tom 4, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1987 r.). Rousseau dowodził, że początkowo ludzie byli zupełnie niezależni, równość była zupełna, owoce ziemi należały do wszystkich i do każdego, były wspólną własnością, to był wiek złoty. Dalej autor dowodzi, że powstanie państwa nastąpiło przez dobrowolną umowę społeczną, w której lud był suwerenem. Religii katolickiej przeciwstawia religię naturalną. Rousseau, który był cząstką rodzaju ludzkiego gardził ludźmi. Złoty wiek opisuje już grecki poeta Hezjod w „Teogonii” i Owidiusz w „Czterech wiekach ludzkości”. Znajduje się również w chińskim taoizmie.

George Washington z fartuchem masońskim, prezentem od żony markiza de Lafayette.  (Za justmytravelling.com)
George Washington z fartuchem masońskim, prezentem od żony markiza de Lafayette.
(Za justmytravelling.com)

Osoby, które zostały uznane za „ojców założycieli” Stanów Zjednoczonych: George Washington, John Adams, Thomas Jefferson, Jemes Madison i James Monroe byli masonami i wierzyli w teorię reinkarnacji. Wiara w reinkarnację jest najważniejszą doktryną masonerii. Wymaga ona wtajemniczeń.

Teorią reinkarnacji było zafascynowanych wielu prezydentów USA. Beniamin Franklin, wyrażając swoją zdecydowaną wiarę 23 maja 1785 r. w liście do George’a Whatleya pisał:

„Widząc siebie istniejącego w tym świecie, wierzę, że w takiej czy innej postaci będę istniał zawsze”.

Inny prezydent USA, John Adams, w marcu 1814 r. napisał list do innego byłego prezydenta, „mędrca z Ponticello”, Thomasa Jeffersona, w którym wyłożył doktrynę reinkarnacji:

„W efekcie buntu przeciw Najwyższej istocie, niektóre dusze zostały strącone w dół do regionów całkowitej ciemności. Następnie po zwolnieniu z tego więzienia, otrzymały one pozwolenie na zstąpienie na ziemię i migrację w ciała różnych zwierząt, gadów, ptaków, bydląt, ludzi, zgodnie z ich zaszeregowaniem i charakterem. Jeśli przeszły ją bez zastrzeżeń, otrzymały pozwolenie na wcielenie się w krowy i ludzi. Jeśli jako ludzie zachowywały się poprawnie, zostały umieszczone na ich pierwotnej pozycji i osiągnęły radość w niebie” („Korespondencja Johna Adamsa”. Za: „Tajemnice reinkarnacji”, Nauki A. C. Bhaktivedanty Swamiego Prabhupady, Warszawa 1990). Thomas Jefferson nazywany był „mędrcem”, gdyż prawdopodobnie wchodził w skład tajnej Rady Mędrców, która rządziła USA. Ojcowie założyciele USA byli kolejno, po Washingtonie, prezydentami. Rada taka powstała na wzór Świętej Rady w Delfach, która stała na czele greckiego amfiktionie.

Nauki o reinkarnacji pochodzą od Platona. W „Fajdrosie” tłumaczy on, na czym te nauki polegają, i dlaczego wymagają wtajemniczeń. Chodzi w nich o odzyskanie skrzydeł: „Zajmijmy się natomiast przyczyną utraty skrzydeł, z powodu której one duszy odpadają…”. Dalej Platon pisze: „Wtedy dusza człowiecza wchodzi nawet w życie zwierzęce, a ze zwierzęcia, które kiedyś było człowiekiem, znów wraca w człowieka”.

Na zakończenie wtajemniczeń eleuzyńskich kapłan upodobniony do Hermesa wypowiadał do wtajemniczonych następujące słowa: „O przyszli adepci tajników, których życie przyćmiewają jeszcze opary złego życia – oto wasze dzieje. Zachowajcie w pamięci słowa Empedoklesa i rozważcie je dobrze; płodzenie jest straszliwym niszczeniem, które sprawia, iż żywi przeistaczają się w zmarłych. Niegdyś żyliście życiem prawdziwym, a potem pociągnięci mrokiem, wpadliście w przepaść ziemską, pokonani przez ciało, oddani w jego moc. Wasza teraźniejszość jest tylko bolesnym snem. Jedynie, co istnieje prawdziwie to przeszłość. Nauczcie się przypominać sobie, nauczcie się przewidywać” (Za: Edward Schure, „Wielcy wtajemniczeni”). Jest to teoria o poznaniu, którą Platon wyłożył w „Fajdrosie”: „Na tym zaś polega przypominanie sobie tego, co kiedyś widziała nasza dusza, gdy towarzyszyła bogom w podróży i spoglądała z lekceważeniem na to, o czym teraz mówimy, że jest i podnosiła głowę ku bytowi rzeczywistemu. Dlatego więc słusznie jedynie umysł miłośnika mądrości otrzymuje skrzydła”. Miłośnik mądrości to osoba wtajemniczona.

W masońskich obrzędach po wtajemniczeniu kapłańskim odbywało się wtajemniczenie królewskie, dziś prezydenckie. Wtajemniczenie było następujące: „Kandydat jakiś czas pozostawał w samotności. Następnie musiał przepłynąć rzekę, częściowo wpław, częściowo w łodzi pośród bałwanów krwi. Odziany był w skóry różnych zwierząt, których siłę ich miał sobie przyswoić. Dopływał do brzegu i w ciemnościach wspinał się na szczyt góry, gdzie znajdowała się świątynia, do której musiał wejść” (Henri de Vibraye, Mitologia”, 1928. Autor podaje wtajemniczenia eleuzyńskie za dziełem Wiktora Magnien, „Les Mysteres d’Eleusis”).

W tym stopniu wtajemniczenia adept musi przebywać w miejscu odosobnionym: wyspa bezludna, wieża, pustynia. Przebywając w takim miejscu wtajemniczany zgłębia tajniki wiedzy, medytuje, rozmyśla. Poznawszy prawdziwą naturę rzeczy rodzi się do nowego życia. Jest odmieniony. Wtajemniczenie to opisuje Luis Martin Santos w książce „Czas milczenia”, Kraków 1978. Odpowiedni fragment brzmi następująco: „Schodzili w dół ulicą Atiocha, ze wzgórz Anton Martin, za które poszedł szukać Amator swego drogiego badacza i szefa, wyciągając go z przytulnego cienia pensjonatu, ciemnej pieczary, w którą co dnia pogrążał się on z lubością grobową, a skąd co rano wychodził z narodzinowymi bólami”. O takich mówią „dwakroć urodzony”.

 

  • Na ilustracji tytułowej: członek loży Jerzy Waszyngton kładzie kamień węgielny pod gmach Kapitolu, 18 września 1793 r. Jak widać prawie wszyscy uczestnicy tej uroczystości występują w strojach masońskich. Obrazu Johna Meliusa (Za: http://www.illuminatirex.com/masonic-conspiracies/)
  • Na ostatnim zdjęciu: fartuch masoński haftowany ręcznie przez żonę markiza de Lafayette jako prezent dla Jerzego Waszyngtona (http://www.justmytravelling.com/archives/7165)

 

Stanisław Bulza

 

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1

, 2016.01.30 / akt. 2016.02.01

Avatar

Autor: Stanisław Bulza