Maryla Weisinger: PAX POLONICA


„Kiedy w lewicowej prasie węgierskiej czytam krytyki pod adresem Polski, że ma aspiracje, by na nowo stać się regionalną potęgą Europy Środkowej, to wtedy głośno mówię do siebie: No wreszcie!” (Victor Orban, premier Węgier).
„No wreszcie!?” Coż , za intrygująca wypowiedz! Przywołanie jej służy prostej li tylko ilustracji zjawiska, ale fakt, że pada z ust jednego z najbardziej interesujących polityków obecnej doby w Europie, dodaje jej tylko swoistej pikanterii.

Wielu z nas dostrzega, że słowa Orbana zawierają w sobie jakąś, trudno dziś rozpoznawalną, charakterystykę polskiej tożsamości. Wiecej nawet, „No wreszcie!” – wywołuje szok poznawczy, ponieważ poza materią bierzącej polityki międzynarodowej, stanowi inwokację do tzw. Pax Polonica, czyli unikalnego modelu porządku (pokoju) powszechnego, którego współkreatorem i gwarantem była niegdyś Polska, a co za tym idzie, przywołuje także fakt naszej stałej przynależności do cywilizacji Zachodu.

Szok to szczególny wśród pokoleń wyrosłych w czasach III Rzeczpospolitej, gdzie układ postkomunistyczny przeprowadził udany eksperyment socjotechniczny na żywym ciele narodu, skutecznie wpajając mu , że „ten kraj” jest „ brzydka i nieposażną panną”, a „pedagogika wstydu” jest naszą jedyną drogą do wyjścia z zaścianka ku Europie. Zaganiano nas jednocześnie z „wygaszanej” Polski w stronę emigracji zarobkowej, a przerzedzoną tym sposobem, resztę społeczeństwa pozostawiając na łasce obcych agentur, mediów, banków i wszechobecnych sieci dyskontów.

Na pohybel tym planom, Polacy właśnie podnieśli zgięte karki i zachłysnęli się wolnością społeczeństwa obywatelskiego z jej nieuniknionym powrotem do własnej tożsamości. A stąd tylko krok do ponownego odkrycia Pax Polonica, która przetrwała zawieruchy czasu i okresy Męczeństwa Narodu Polskiego w przeciwieństwie na ten przykład do Pax Romana czy Pax Britannica.

Trwa, ponieważ, de facto, nigdy nie stanowiła wykładni potęgi politycznej , ekonomicznej czy militarnej, jakoklwiek, kamienie krzyczą o okresach wielkości i historycznej spuściznie Państwa i Narodu Polskiego na przestrzeni jedenastu wieków. W tym zestawieniu, jeśli pokusimy się o współczesną definicję zjawiska, Pax Polonica jawi sie nam jako system inherentnych postaw i wartości. Atrakcyjność kulturowa. Stan umysłu. Uniwersalna sublimacja polskości. Przyszło nam stawić czoła temu fenomenowi nie spotykanemu często w historii świata.

Jako, że zjawisko ciągle umyka tradycyjnym sposobom definiowania, wypada posłużyć się alternatywą metodą (Tatarkiewicz), czyli zdaniem sprawy z tego, jak pojmowano znaczenie poszukiwanego pojęcia na przestrzeni dziejów, drogą historycznie powstałych desygnatów.

Oto, na przestrzeni dziejów, pojęcie Pax Polonica desygnowane było: faktem istnienia państwa Mieszka I, gdzie gościom nie mógł spaść włos z głowy na mocy obyczaju, a nie przymusu, ale także faktem przyjęcia chrzescijaństwa z rąk bratniego narodu. Pax Polonica to ‘global summit’ zwany Zjazdem Gnienieznienskim, podobnie jak założenie Akademii Krakowskiej w 1364 roku; to koncepcja Unii Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, a póżniej los Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Aspektami tego samego zjawiska była dyplomacja Włodkowica i pokonanie potęgi Zakonu Krzyżackiego; Konstytucja „Nihil Novi”, poezja Kochanowskiego i odkrycia Kopernika. Emanacja Pax Polonica zawiera się: w słowach Czarneckiego „jam nie z roli, ani soli , jeno z tego , co mnie boli”, ale w także ocaleniu Europy przez Jana III Sobieskiego przed zalewem Imperium Ottomańskiego, podobnie zresztą jak… w Jego listach do ukochanej Marysieńki. Pax Polonica to: Konstytucja 3 Maja i dorobek księdza profesora St. Staszica; to Powstania Narodowe, ale także walka „za wolność naszą i waszą” w Rewolucji Amerykańskiej i Wiośnie Ludów; to również: Mickiewicz, Słowacki i Norwid; perły patriotyzmu w muzyce Chopina; krzyk Dzieci Wrześnieńskich i Pierwsza Kadrowa; „Cud nad Wisla” i Gdynia; idea Intermarium; Westerplatte, ale także rotmistrz Pilecki i Zołnierze Niezłomni; Jan Paweł II i „Solidarność”…

A gdzie w tym wszyskim, ktoś zapyta szyderczo, liberum veto, Targowica albo zgoda części społeczeństwa na sowietyzację kraju po II wojnie światowej? Odpowiedz, wbrew pozorom , nie będzie skomplikowana – powyższe bowiem są sztandarowymi przykładami odejścia od Pax Polonica, zdrady lub kombinacji obydwu. Nadto, Pax Polonica, stanowiąc uniwersalną sublimację polskości, nie niesie ze sobą balastu w postaci fluktuacji standardów moralnych, norm obyczajowych czy estetycznych , właściwych tak naszej historii jak i rozdziałom rozwoju cywilizacyjnego innych narodów.

Wzruszenie łapie za gardło, kiedy uświadamiamy sobie, jaką ogromną pracę mamy do wykonania , aby przywrócić prawdę o naszym chwalebnym dziedzictwie tworzonym na przestrzeni 11 stuleci. Tym bardziej wprząc jego ducha do działania w chwili obecnej i kreowania wizji przyszłości . Pax Polonica, co stanowi część jej fenomenu, czeka na kolejne desygnaty swojej definicji. Czy chcemy tego czy nie, owoc życia tej i następnych generacji będzie jej transcendentnym elementem.

A wtedy to, co od dawna wiedzą o nas inne nacje, nie będzie nam tak dalekie w treści jak słynne już westchnienie ulgi premiera Orbana – “No wreszcie!”.

Since facts as such are stubborn things, our best days yet could be still ahead of us!

 

Maryla Weisinger
2/09/2016 

  • Na zdjęciu: Konferencja prasowa premierów: Beata Szydło, RP i Viktor Orban, Węgry. Budapeszt, 8 luty 2016. Fot. AFP/Attila Kisbenedek) / wyb. zdj. wg.pco

 

Przeczytaj więcej opracowań Maryly Weisinger na naszym portalu   >    >    >   TUTAJ.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1

, 2016.02.09

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane

1 comment

Pingback: PeritusNet Info
Comments are closed.