Sunagoga, mykwa, koszerna jadłodajnia dla pielgrzymów do grobu cadyka Chaima Halberstama. Muzeum Okręgowe w NS poszukuje lokalu.


sadeczanin-logo

 

 

Rytualna łaźnia i koszerna jadalnia – nowy żydowski Nowy Sącz

 

Takiego budynku nie było w Nowym Sączu nawet przed wojną, kiedy jedną trzecią mieszkańców stanowili Żydzi. Drugi miesiąc trwa budowa mykwy, czyli rytualnej łaźni.

 

https://www.youtube.com/watch?v=Bz_dwn1IFBc

Źródło:  https://sadeczanin.info/telewizja/rytualna-%C5%82a%C5%BAnia-i-koszerna-jadalnia-%E2%80%93-nowy-%C5%BCydowski-nowy-s%C4%85cz , 31 sierpnia 2015

 

*          *           *

 

dzp-dziennik-polski-logo

 

 

Żydzi wracają do sądeckiej bożnicy

 

Pielgrzymujący do grobu cadyka Halberstama chasydzi często odwiedzają sądecką synagogę. Fot. Stanisław Śmierciak / DziennikPolski24.pl
Pielgrzymujący do grobu cadyka Halberstama chasydzi często odwiedzają sądecką synagogę. Fot. Stanisław Śmierciak / DziennikPolski24.pl

 

Nowy Sącz. Galeria Dawna Synagoga, użytkowana przez sądeckie muzeum, ponownie stanie się świątynią. Gmina żydowska chce ją odzyskać.

Po 44 latach użytkowania synagogi przy ul. Berka Joselewicza Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu będzie musiało poszukać nowej lokalizacji dla swoich wystaw. Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie chce bowiem przywrócić świątyni jej pierwotną funkcję.

– To miejsce do odprawiania modlitw i obchodzenia świąt – podkreśla przewodniczący gminy Tadeusz Jakubowicz.

Synagoga od 1971 roku jest użytkowana przez muzeum, choć formalnie należy do gminy żydowskiej.

Jakubowicz podkreśla, że to użyczenie było bezpłatne, bowiem gmina nie zarabiała na nim ani złotówki. Za to muzeum w tym czasie inwestowało w obiekt. Prowadziło bardzo kosztowne remonty i finansowało jego utrzymanie.

– Chcemy, żeby do Nowego Sącza wróciło żydowskie życie – twierdzi jednak Tadeusz Jakubowicz. Synagogą zajmie się Fundacja Bonei Sanz, działająca w Nowym Jorku, która kupiła już dom koło cmentarzu przy ulicy Rybackiej. Urządziła tam koszerną kuchnię. Teraz trwają przygotowania do budowy mykwy, czyli rytualnej łaźni.

Jakubowicz nie podaje konkretnej daty przejęcia synagogi. Sugeruje jednak, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Zapewnia, że jest otwarty na dalszą współpracę z muzeum, choć dla galerii w obecnej postaci z całą pewnością w świątyni nie będzie miejsca.

– Niewielka bożnica przy ulicy Jagiellońskiej nie wystarczy, by pomieścić Żydów odwiedzających Nowy Sącz – dodaje Jakubowicz.

– Jest maleńka, a gdy na grób cadyka Halberstama przyjeżdża jednocześnie dwustu chasydów, to jedynym miejscem, w którym mogliby się pomodlić, jest właśnie synagoga. Kłopot w tym, że są tam chrześcijańskie symbole i obrazy świętych, w obecności których Żyd nie może odprawiać modłów.

Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu podlega marszałkowi województwa małopolskiego.

– Mamy problem. To kolejny obiekt użytkowany przez muzeum, który możemy stracić – przyznaje wicemarszałek Leszek Zegzda. – W tej sytuacji pojawia się poważne pytanie o przyszłość sądeckiej placówki.

Dyrektor Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu Robert Ślusarek nie kryje, że ma w zanadrzu awaryjne rozwiązanie problemów lokalowych. To Miasteczko Galicyjskie i skansen. Kłopot w tym, że jeszcze przez trzy lata ewentualna przeprowadzka nie wchodzi w grę. – Obiekt powstał z funduszy unijnych i na razie nie możemy tam prowadzić innej działalności niż zapisana w umowie – wyjaśnia dyrektor Ślusarek.

Przed wojną jedną trzecią z 30 tys. mieszkańców Nowego Sącza stanowili Żydzi. Miasto było centrum chasydyzmu. Nauczał tutaj słynny cadyk Chaim Halberstam. Do jego grobu na cmentarzu przy ul. Rybackiej pielgrzymują co roku tysiące chasydów.

Paweł Szeliga

Źródło:  http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3725292,zydzi-wracaja-do-sadeckiej-boznicy,id,t.html , 23 stycznia 2016

 

 

*          *           *

dts-dobry-tygonik-sadecki

Chasydzkie odrodzenie miasta

Z KAPELUSZA Bez większego rozgłosu, bez szumnego otwarcia, a zgodnie z rytuałem religijnym i tradycją chasydzką otwarto w Nowym Sączu Bonei Sanz – ośrodek Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego Bonei Sanz Polska. To widomy znak historii, mówiący o ty, że ruch chasydzki w świętym mieście Sanz nie tyle się odrodził, co znalazł nowy wyraz. Nowy Sącz – Canz, bo taką nazwę nosi nasze miasto wg tradycji chasydzkiej, jest znany na całym świecie w środowiskach ortodoksyjnych Żydów.

Otwarcie tego ośrodka w prywatnym kiedyś mieszkaniu sprawiło, że do grodu nad Dunajcem przyjeżdża obecnie coraz więcej Chasydów. Usytuowany jest naprzeciw cmentarza żydowskiego i tętni życiem przez okrągły rok. Znajduje się tam bóżniczka z oddzielnymi salami dla mężczyzn i kobiet, koszerna kuchnia, łazienka. W przyszłości w ogrodzie ma być zbudowana łaźnia rytualna – mykwa.

Mieszkająca nad ośrodkiem Bnei Sanz opiekunka cmentarza żydowskiego pani Barbara Maleczek powiedziała nam, że takich tłumów pielgrzymów nie doświadczyła od kilkudziesięciu lat. Oczywiście najwięcej ich przybywa w rocznicę śmierci rabina – cadyka Chaima ben Lejbisza Halberstama zwanego też szerzej jako Diwre Chaima Halberstama. Rocznica śmierci przypada w trzy dni po święcie Pesach w tzw. jorcajt. Cadyk urodził się w 1793 r. zmarł w 1876 r. W polskim kalendarzu najczęściej przypada ta rocznica w marcu – kwietniu. Jak mówi nam pani Basia Maleczek częstym gościem w Sączu bywa praprawnuk Diwre Chaima – Joel Halberstam rabin z Nowego Jorku. Od początku roku do ośrodka dziedzictwa żydowskiego przyjechało ponad 3 tysiące pielgrzymów najczęściej z USA, Wielkiej Brytanii, Izraela, Belgii, Australii i Ameryki Południowej. Tam ruch chasydzki trzyma się bardzo mocno. Ba, przeżywa swój renesans. Wielką rolę w przywróceniu właściwego znaczenia w ruchu chasydzkim Nowego Sącza odegrał na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza Jakub Mueller, sądeczanin z dziada pradziada, religijny chasyd zmarły przed czterema laty. Po 1989 r. w wolnej Polsce przyjeżdżał ze szwedzkiego Malmo, jako pielgrzym do grobu cadyka, kultywując jego postać, dbając o zabytki kultury żydowskiej. Znana to była do niedawna i wielce szanowana postać. Ostatni żyjący strażnik cmentarza żydowskiego. Dobrze się zatem stało, że jego dzieło podjął rabin Joel Halberstam i Nowy Sącz jest wciąż świętym i znanym miastem w środowiskach żydowskich na świecie.

No cóż, nie miejsce w krótkim felietonie przypominać sylwetkę a zwłaszcza dzieła życia Diwre Chaima Halberstama. Nowosądeckie Muzeum Okręgowe dysponuje bardzo bogatymi materiałami źródłowymi na jego temat. Olbrzymia w tym zasługa Elżbiety Długosz, która już niestety nie pracuje w Nowym Sączu. Jednakże aż się prosi, by przybywający do Sanz pielgrzymi mogli na bieżąco poznawać nie tylko święte dzieła swojego cadyka, ale także historię i współczesność miasta w postaci folderów, informatorów. Warto wykorzystać taką okazję dla popularyzowania chasydzkiego świętego miasta Kyriat Sanz – Nowy Sącz.

Jerzy Wideł

Źródło: http://www.dts24.pl/chasydzkie-odrodzenie-miasta_20383.html , 15 września 2014

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2016.04.05

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane