Romuald Szeremietiew: Dlaczego więcej?


Antoni Macierewicz, Minister Obrony Narodowej RP. Fot. Inter.
Antoni Macierewicz, Minister Obrony Narodowej RP. Fot. Inter.

Minister Antoni Macierewicz zapowiedział:

„Polska armia będzie większa. Przewidujemy zasadniczy wzrost armii, co najmniej 50-procentowy w ciągu najbliższych lat, w tym także powstanie na przełomie tego i przyszłego roku trzech brygad obrony terytorialnej kraju na flance wschodnie.”
Stan etatowy sił zbrojnych RP opiewa dziś na 100 tys. + 20 tys. w tzw. Narodowych Siłach Rezerwowych. Nominalnie armia polska czasu „P” (okres pokoju) powinna liczyć 120 tys. żołnierzy. Faktycznie jest dużo mniej – mamy niepełne stany w jednostkach bojowych i niecałe 7 tys. w NSR. Ponadto część ludzi w mundurach zajmuje różne stanowiska urzędnicze więc nie każdy służący w wojsku znajduje się w linii, czasem siedzi za biurkiem administracji wojskowej. W każdym razie wzrost armii o 50 proc. powinien nastąpić w „najbliższych latach” – minister nie podał kiedy to się konkretnie stanie.
Szef MON wypowiadał się na temat liczebności polskiej armii po objęciu stanowiska w listopadzie 2015 roku:
„Są plany zwiększenia sił zbrojnych w czasie pokoju. Decyzje w tej sprawie nie zostały jeszcze podjęte, ale bierzemy bardzo poważnie pod uwagę konieczność rozszerzenia, zwiększenia sił zbrojnych w czasie pokoju, być może nawet na ponad 130-140 tys. żołnierzy.”

Nie wiadomo od jakiego stanu armii min. Macierewicz zakłada wzmocnienie o 50 proc.; jeśli od etatowych 120 tys. to powinniśmy mieć około 180 tys. żołnierzy, jeśli jednak od tego co faktycznie jest, to rzeczywiście wypada 130-140 tys. żołnierzy.

Minister obrony w rządzie PO Bogdan Klich chwalił się w styczniu 2010 roku:

„Proces profesjonalizacji idzie jak w szwajcarskim zegarku. W 2008 roku ostatni raz młodzi Polacy zostali przymusowo wcieleni do armii. Został zawieszony pobór, a w zeszłym roku ostatni żołnierze zasadniczej służby wojskowej opuścili koszary. Od sierpnia 2009 polskie wojsko jest w pełni zawodowe. To, co założył rząd jest realizowane zgodnie z planem.”

Rzeczywiście, pod rządami PO zlikwidowano ZSW, zawieszono pobór i zaprzestano szkolenia rezerw natomiast stworzono malutką armię zawodową. Uzyskano też znamienny efekt bowiem według danych z 2012 roku Polska na 10 tys. mieszkańców miała statystycznie 26 żołnierzy, gdy np. Wlk. Brytania – 67, Francja – 53, Rumunia – 35 i nawet Ukraina przeważała nad Polską legitymując się liczbą 28 żołnierzy. Oczywiście najwięcej miała Rosja – 72 sołdatów na 10 tys. mieszkańców.

Zwracam uwagę, że ten wskaźnik podaje ilu żołnierzy w poszczególnych państwach wypada na taką samą przecież liczbę 10 tys. mieszkańców. Stąd zapowiedź ministra Macierewicza to dobra wiadomość – polski wskaźnik „nasycenia” wojskiem powinien się trochę poprawić.

Zastanówmy się jednak, rozważając wielkość naszej armii, czy wiadomo skąd biorą się te liczby żołnierzy. Zgodnie z Konstytucją RP (art. 26):

„Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic.”
Zastanawiać powinno czy ktoś zbadał i ustalił ilu żołnierzy powinna mieć Polska, aby jej siły zbrojne były w stanie wykonać zadania nałożone na nie przez Ustawę Zasadniczą? Albo co się stało, że według ministra Klicha wystarczała nam armia 100 tys. „zawodowców”, a minister Macierewicz chce wystawić siły o 50 proc. większe. I kolejne pytanie, czy teraz to większe wojsko poradzi sobie z obroną granic? Gen. Tadeusz Kutrzeba, dowódca Armii „Poznań” powiedział, że we wrześniu 1939 roku polski żołnierz dostał „niewykonalny rozkaz obrony Ojczyzny”. Czy dziś ten rozkaz będzie wykonalny?

Podkreślam kolejny raz, że Polsce potrzebna jest nowa strategia zawierająca nasz sposób na obronę. Mamy zbudować system obrony posiadający walor odstraszający wroga, aby uchronić Polskę przed wojną. W tym kierunku powinny iść nasze przygotowania obronne. Dopiero na podstawie strategii określającej jak to mamy osiągnąć będzie można określić wielkość armii, jej strukturę oraz jakie rodzaje wojsk i w co uzbrojone trzeba będzie wystawić.

Budując Wojsko Polskie tak jak dotąd, idąc drogami wytyczonymi przez poprzednie rządy, nie zapewnimy Polsce bezpieczeństwa. Nie zapominajmy, że w przeszłości mieliśmy za sojuszników światowe potęgi i nie doczekaliśmy się sojuszniczej pomocy bowiem na Zachodzie nie zamierzano „umierać za Gdańsk”.

Romuald Szeremietiew
Romuald Szeremietiew

Obawiam się, że w Polsce nie prowadzi się żadnych studiów i obliczeń w tych kwestiach. Zakłada się ciągle jako pewnik, że NATO nas obroni i wystarczy, że będziemy mieć trochę więcej żołnierzy i uzbrojenia. Więcej… tylko dlaczego, więcej?

Romuald Szeremietiew
Źródło: Romuald Szeremietiew – FB , 22 kwietnia 2016.
Strona Romualda Szeremietiewa na Facebooku    >    >    >   TUTAJ .
Więcej artykułów Romualda Szeremietiewa na naszym portalu  >   >   >  TUTAJ.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2016.04.23

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci