Rafał Czerniga: LIST OTWARTY w sprawie zbiorowej mogiły Polaków pomordowanych w kamiennogórskiej filii obozu Gross-Rosen.


Kamienna Góra, 4 maja 2016 roku

Rafał Czerniga
ul. Bohaterów Getta 18/1
58-400 Kamienna Góra
tel.: 695-938-793

 

LIST OTWARTY

w sprawie zbiorowej mogiły Polaków pomordowanych w kamiennogórskiej filii obozu Gross-Rosen.

 

 

Szanowni Państwo,

Miejsce mogiły przed 1 listopada. Fot. Rafał Czerniga
Miejsce mogiły przed 1 listopada. Fot. Rafał Czerniga

podczas II Wojny Światowej w Kamiennej Górze istniała filia niemieckiego obozu Gross-Rosen, w którym była najwyższa śmiertelność jeńców (byli różnych narodowości). Spowodowane to był głównie tym, iż pod miastem jeńcy w ciężkich warunkach drążyli tunele i budowali podziemne tajne kompleksy. Zazwyczaj żywi już z nich nie wychodzili. Przywożono ich w nocy ciężarówkami, a wywożono martwych. Rotacja więźniów w obozie była bardzo duża. Ciała przez większą część wojny wywożono do krematoriów w Gross-Rosen (obecnie Rogoźnica). Od lutego 1945 roku pomordowanych jeńców chowano także na miejscu.

Pod koniec wojny do tego obozu trafiło wielu Polaków w tym dużo warszawiaków, zarówno cywilnych mieszkańców stolicy, jak również powstańców, także nieletnich. Zachowały się dane 50 ocalonych chłopców z Warszawy w wieku od 14 do 17 lat, którzy tutaj trafili z Auschwitz. Według relacji niektórych świadków było ich 300. Również przez Sudety doprowadzano kolumny więźniów z likwidowanych tam obozów koncentracyjnych. Część z nich została zamordowana (poprzez uduszenie) w tutejszych tunelach.

Ciała części pomordowanych Niemcy zakopywali na terenie „nowego” cmentarza żydowskiego w miejscu gdzie nigdy pochówków nie było. Najbliższy grób żydowski był kilkadziesiąt metrów dalej.

W 1946 roku miejscowe władze komunistyczne przygotowały i przeprowadziły ekshumację ofiar złożonych w tych masowych grobach. Jednak po oględzinach zwłok, zdecydowano się ich nie przenosić do przygotowanego już grobu na cmentarzu komunalnym. Prawdopodobnie przyczyną było odkrycie, iż ekshumowani więźniowie to również Powstańcy Warszawscy. Ponownie wrzucono je do tych dołów, zalano środkami dezynfekującymi, przysypano wapnem, a później jeszcze w to miejsce nawieziono gruz. W protokole zapisano, że wydobyto 107 ciał, natomiast w innych źródłach podawano liczbę 120-130 osób. Zapisano również, że na pasiakach ofiar widniała litera P na czerwonym trójkącie, co świadczyło, iż byli to Polacy osadzeni z przyczyn politycznych, najprawdopodobniej ludzie Polskiego Państwa Podziemnego. Potwierdzono, że w tej mogile był także jeden Francuz.

W latach 60-tych cmentarz żydowski ostatecznie zlikwidowano, a macewy w podejrzanych okolicznościach zniknęły. Obecnie jest to zwykły, niczym specjalnym nie wyróżniający się park. Do niedawna, nie było tam niczego co by przypominało, iż był tam kiedyś cmentarz osób wyznania mojżeszowego, że istnieje tam wspomniana mogiła Polaków, a także starsza mogiła żołnierzy Armii Czerwonej oraz kolejna z Francuzami, Belgami i Włochami. Pod sąsiadującymi z parkiem ogródkami działkowymi ma być ponoć pochowanych jeszcze do 2000 osób. Obecnie, stwierdzam ze smutkiem, to zaniedbany teren zieleni, gdzie czasami ktoś spożywa alkohol, ktoś inny podrzuci swoje śmieci z działki, a także są tam wyprowadzane psy na spacer(!).

W sierpniu 2015 roku ekipa naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego pod kierownictwem dr Anny Pansewicz przeprowadziła w tym miejscu badania, które potwierdziły dokładną lokalizację mogiły.

Dr Pansewicz stara się o fundusze na dalsze prace, a my obywatele Kamiennej Góry szukamy wsparcia, aby w tym miejscu stanął godny pomnik mówiący o tym kto tutaj jest pochowany. Aby nie było to kolejne miejsce pamięci anonimowych ofiar, ale koniecznie upamiętnienie pomordowanych tu mieszkańców Warszawy, żołnierzy AK, NSZ, Szarych Szeregów, nieletnich powstańców warszawskich, chcemy aby na pamiątkowym głazie umieścić obok napisu symbol Polski Walczącej oraz Syrenkę, herb Warszawy.

Celem upamiętnienia tych ofiar w zeszłym roku przed Świętem Zmarłych na tym tragicznym miejscu usypaliśmy symboliczną mogiłę z krzyżem i tabliczką pomalowaną w biało niebieskie pasy na której jest trójkąt z literą P.

Jednak tym działaniem wyzwoliliśmy złe emocje. Od razu odezwał się oburzony regionalista (podobno dawny zakładowy sekretarz partii), który powołując się na środowisko Żydów mieszkających w Niemczech stwierdził iż „jeśli chociaż jeden Żyd był w tym parku pochowany to miejsce jest już święte i żadnego krzyża nie można tam stawiać”. Usunięcia krzyża stanowczo odmówiliśmy. Z pomocą przyszedł nam ksiądz prałat Marian Kopko z Bazyliki w Krzeszowie i udało nam się zorganizować w tym miejscu polową Mszę Świętą oraz krzyż poświęcić. Wspomniany regionalista groził nam aferą na całą Polskę, a nawet zagranicę i swoje groźby realizował pisząc donosy do różnych instytucji, które informował o rzekomej profanacji żydowskich grobów.

kamienna-gora-mogiła-obecnie
Mogiła w Kamiennej Górze obecnie. Fot. Rafał Czerniga

Fala działań ruszyła. W obecnej chwili do władz Uniwersytetu Wrocławskiego pismo wystosował zaniepokojony Naczelny Rabin Polski, a w miejscowej gazecie wypowiedział się przedstawiciel Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, który stwierdził, że nie wyobraża sobie aby na byłym cmentarzu żydowskim miał być jakiś pomnik nie dotyczący martyrologii narodu żydowskiego oraz eksponujący symbole innych narodowości czy religii.

Podsumowując: śmieci, psie odchody nikomu tam nie przeszkadzają, ale na Krzyż oraz Pomnik mówiący, iż pochowani są tam Polacy, powstańcy harcerze i inni, kategorycznie zgody nie ma!!!. Dla ukazania pełnego obrazu sytuacji chciałbym dodać, że w Kamiennej Górze pamiętamy i dbamy o pamięć przedwojennych mieszkańców. Odnawia się lub stawia od nowa niemieckie pomniki i tablice poświęcone dawnym mieszkańcom, dbamy też o jeden z najlepiej zachowanych na Dolnym Śląsku cmentarzy żydowskich. Mamy też oczywiście ulicę Bohaterów Getta. Nie mamy za to ani jednego miejsca pamięci, skweru, ulicy czy pomnika poświęconego Polskim Bohaterom. Jest oczywiście ulica Armii Ludowej i kilka podobnych oraz pomniki im stawiane. Jednak radni już nam zapowiedzieli, że jeśli muszą je zmienić to wolą na nazwy neutralne typu Kwiatowa, Leśna, itp. Pomnik przy wspomnianej mogile, byłby więc pierwszym w mieście upamiętnieniem ludzi, którzy walczyli za Polskę wolną i niezależną, którzy zostali w okrutny sposób zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami.

W imieniu Kamiennogórskiego Stowarzyszenia Historyczno-Kulturalnego oraz wielu mieszkańców miasta, bardzo proszę o pomoc i interwencję w tej sprawie.

Z poważaniem,

Rafał Czerniga

 

Do wiadomości:

-Pani Beata Szydło Premier Rzeczypospolitej Polskiej,
-Pani Małgorzata Sadurska Szef Kancelarii Prezydenta RP,
-Pan dr Jarosław Kaczyński Prezes Prawa i Sprawiedliwości,
-Pan Jan Józef Kasprzyk Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie,
-Pan prof. dr hab. Krzysztof Szwagrzyk Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie,
-Pan dr Dariusz Kucharski Ogólnopolski Społeczny Komitet Upamiętniania Żołnierzy Wyklętych,
-Pan prof. dr hab. Leszek Żukowski, Prezes ZG ŚZŻAK, Warszawa,
-Parlamentarny Zespół Miłośników Historii w Sejmie i Senacie RP,
-Parlamentarny Zespół Historii i Tradycji Wojska Polskiego,
-Media

 

Źródło: Tekst i zdjęcia –Rafał Czerniga, 4 maja 2016

Polish-Club-Online-PCO-logo-2  , 2016.05.09
  Podziel się:
Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane