Prof. Jerzy Robert Nowak: Żydzi a komunizm (III & IV)


http://jerzyrnowak.blogspot.com/

Przeczytaj     Część I.     Część II.

 

Żydzi a komunizm (III.)

 

Przeciw przemilczaniu roli zbolszewizowanych Żydów na Kresach  od września  1939 r. (II)

Już w poprzednim  wpisie pokazałem jak  wielkim skandalem i fałszerstwem jest całkowite przemilczenie w książce P. Zychowicza  licznych faktów mordowania Polaków na Kresach od września 1939 r. przez zbolszewizowanych Żydów oraz roli  tychże Żydów w organizowaniu zbrojnej dywersji antypolskiej we wrześniu 1939 r. Tutaj przedstawiam dalszy ciąg dokumentacji na ten  tak ważny temat, niezwykle często przemilczany  przez tchórzliwych naukowców i  publicystów. Osoby te (vide np.  P. Zychowicz) mają dość szczególną „odwagę” tylko w popieranym przez „warszawkę” i „ krakówek” głupawym pastwieniu się nad historią Polski w II RP i w czasie wojny światowej. Brak  im natomiast zupełnie tej odwagi,  by upomnieć się o pamięć polskich ofiar, zamordowanych przez zbolszewizowanych Żydów.

 

Przemilczane przez Zychowicza fakty o mordowaniu Polaków przez zbolszewizowanych Żydów  w latach 1939-1941 –cd.

 

Wymordowanie polskich policjantów w Sarnach

Profesor Ryszard Szawłowski zamieścił w swej dwutomowej monografii wojny polsko-sowieckiej 1939 roku relację pani J.R. z Wołynia o mordzie na polskich policjantach w Sarnach, wkrótce po wkroczeniu Sowietów do tego miasta. Pani J.R. pisała: „Żydzi z bronią krótką w ręku wraz z kilkoma żołnierzami radzieckimi prowadzili polską policję granatową, plując na nich, krzycząc „przepuścić tych psów”. Policja szła bez pasów, z rękami w górze, szli na śmierć. Szli w pięciu grupach, około 300 osób. Szli w stronę mostu na rzece Słucz w las.

Przez te ciężkie lata nigdy żadna wzmianka o ich losie, grobach, nie przywróciła ich pamięci. Więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć, ponieważ musieliśmy uciekać w stronę Lwowa na Przemyśl (…) Cześć ich pamięci! Chyba w tej sprawie znajdą się inni Polacy, co widzieli”. (Cyt. za : R. Szawłowski : op.cit.,t.1,s.390)

Relacja ta ukazała się w książce prof. Szawłowskiego w 1997 r. Pytanie, czy IPN zrobił cokolwiek od tego czasu dla wyjaśnienia tej sprawy ?

 

  Zbrodnie Żydów z „czerwonej milicji”

 

W rozlicznych relacjach powtarzają się informacje o zbrodniach popełnionych przez skomunizowanych Żydów na polskich żołnierzach i oficerach w pierwszych tygodniach po najeździe sowieckim na Kresy Wschodnie. Drugiej Rzeczpospolitej. Jak pisał polonijny autor Krzysztof Marek Raczyński : „W 1939 r. niektórzy Żydzi urządzali obławy na żołnierzy polskich, pochodzących z rozbitych przez wojska sowieckie oddziałów  i oddawali ich w ręce komisarzy ludowych. I nie były to przypadki pojedyncze. Znane są też sytuacje, gdy mordowano żołnierzy na miejscu”.(Podkr.- J.R.N.) Szczególnie bezlitośnie  wobec Polaków zachowywali się Żydzi wchodzący w skład samozwańczej tzw. „czerwonej milicji”, pewni bezkarności za swe zbrodnie, popełnione w imię bolszewizmu.

Historyk Kazimierz Krajewski, świetny znawca działań AK na ziemi nowogródzkiej,  tak pisał w monografii poświęconej temu tematowi o roli tzw. czerwonej milicji, zorganizowanej przy współudziale Żydów na tamtych terenach: „Z przykrością trzeba odnotować fakt poparcia sowieckiej agresji przez części obywateli narodowości białoruskiej i żydowskiej. Przyłączyli się oni do zorganizowanych przez sowieckich agentów band samozwańczej tzw. czerwonej milicji i komitetów rewolucyjnych (…) „Czerwona milicja” dopuściła się w okresie przejściowym niezliczonych zbrodni, morderstw i grabieży  wobec ludności polskiej. (Podkr.- J.R.N.) Zjawisko to miało charakter powszechny i nastąpiło  we wszystkich powiatach województwa nowogródzkiego”..(Por. K. Krajewski : „Na ziemi nowogródzkiej „Nów”- Nowogródzki  Okręg Armii Krajowej”, Warszawa 1997,s.7). Przytaczając w swej monografii przykłady zbrodni popełnionych na Polakach bezpośrednio po 17 września 1939 roku, Krajewski pisał : „Do zbrojnego incydentu doszło też w Borówce, gdzie żydowsko- białoruska czerwona milicja wymordowała  grupę oficerów i żołnierzy KOP przygotowujących się do stawiania oporu bolszewikom” .Ten sam autor pisze, że bandyci żydowscy lub białoruscy z czerwonymi opaskami na rękach byli sprawcami większości zabójstw w powiecie nowogródzkim po 17 września 1939 r. (Por. tamże, s.8 ).

Dziennikarz Krzysztof Czubara opisał w „Tygodniku Zamojskim” z 18 września 1996 r. bardzo brutalne zachowanie Żydów z czerwonej milicji na terenie Zamościa po opanowaniu go przez  wojska sowieckie: „Na rozkaz komendanta (sowieckiego -J.R.N.) wojennego  milicjanci zatrzymali zakładników. m.in. prof. Stefana Millera i adwokata Wacława Bajkowskiego. Aresztowali oficerów i podoficerów WP, policjantów, pracowników przedwojennego starostwa, działaczy Stronnictwa Narodowego i duchownych (…) Setki aresztowanych osób przetrzymywano pod gołym niebem, w więzieniu  przy ul.. Okrzei (…) Milicjanci, szczególnie Żydzi , nie mieli żadnych skrupułów. Rozbrajali żołnierz polskich, a rannych rozbierali do bielizny, zabierali im buty, zegarki ,rowery, furmanki i inne cenne przedmioty. Na Nowym Mieście żydowski wyrostek w czerwonym szaliku z pistoletem przy pasie z koalicyjką, formował z polskich żołnierzy kolumnę marszową. Sam jechał przodem na koniu i wprowadzał ich na Rynek, gdzie rozwrzeszczany tłum Żydów gwizdał i obrzucał żołnierzy obelgami. Niektórych jeńców zabijano. Np. w pobliżu Rotundy rozstrzelano kilku policjantów” (Cyt. za przedrukiem artykułu K. Czubary : Pod sowiecką okupacją z „Tygodnika Zamojskiego” z 18 września 1996, zamieszczonym w książce prof. R. Szabłowskiego „Wojna polsko-sowiecka 1939” ,Warszawa 1997, t.2, s..434).

 

Zamordowanie 12 polskich oficerów przez Żydów w  Grabowcu

 

    W  ważnej syntetycznej publikacji polonijnego autora Tadeusza Piotrowskiego „Poland’s Holocaust” czytamy o zamordowaniu dwunastu polskich oficerów przez Żydów w Grabowcu (pow.Hrubieszów,woj. lubelskie). Według relacji szwagra autora ksiązki –Ryszarda Pedowskiego polscy oficerowie zostali zamordowani w piekarni bogatego Żyda grabowieckiego, zwanego Pergamen. Następnie inny Żyd, znany w miejscowości jako „Kuka”(woziwoda) przetransportował ciała dwunastu innych polskich oficerów na cmentarz i tam zostawił je w rowie. Ciała zamordowanych nie miały nic na sobie poza bielizną. Gdy je znaleziono na cmentarzu następnego dnia, mieszkańcy zapewnili zamordowanym chrześcijański pogrzeb. Później doszło do  otrucia „Kuki” jako potencjalnego niewygodnego świadka. Według Ryszarda Pedowskiego zarówno dwunastu polskich oficerów, jak i woziwodę zamordowali miejscowi grabowieccy Żydzi, sympatyzujący z komunistami.  (Por. T. Piotrowski: „Poland’s Holocaust”, Jefferson, North Karolina 1998,s.55). Profesor Tadeusz Piotrowski akcentował – w 1998 r., że sprawa zbrodni na polskich oficerach powinna być poddana szczegółowi śledztwu.  (Por.tamże,s.55.). Ciekawe,  czy przez 18 lat, jakie upłynęły od   wydania książki T. Piotrowskiego IPN cokolwiek zrobił w tej sprawie?

Mordowanie polskich więźniów w czerwcu 1941 roku

 

  Jedną z najczarniejszych plam w historii antypolskich działań zbolszewizowanych Żydów w czasie wojny był ich bardzo aktywny udział w mordowaniu polskich więźniów w czasie sowieckiego odwrotu po napaści na ZSRR w czerwcu 1941 roku. Chodziło o mordy na masową skalę. Autorzy  dokumentalnej pracy na ten temat: Krzysztof Popiński, Aleksander Kukurin i Aleksander Gurjanow oceniali, że w toku pospiesznej „ewakuacji”  więźniów zginęło od 20 000 do 30 000 polskich obywateli, głównie Polaków i Ukraińców. Zginęli zamordowani w więzieniach i w toku samej ewakuacji. (Wg. tekstu K. Popińskiego, A. Kukurina i  A ,Gurianowa; „Drogi śmierci”, Warszawa 1995,s.69). Z kolei – według ocen Stanisława Kalbarczyka w czasie czerwcowej „ewakuacji” z wszystkich więzień sowieckich zginęło razem około 50 OOO do 100 000 ofiar.(Por. tekst  S. Kalbarczyka: „Wykaz  łagrów sowieckich, miejsc przymusowej pracy obywateli polskich w  latach 1939-1943”,Warszawa 1993,cz.1,ss 11-12). Tylko w więzieniu w Łucku masakrę przeżyło tylko ok. 90 z 2000 więźniów. Zdumiewa , że tak mało pisze się dotąd w polskich książkach o ilości ofiar „zbrodniczej ewakuacji” z 1941r., przewyższającej swą liczebnością zbrodnie katyńską..

Ze względu na zmasowany charakter mordowania polskich więźniów ( a także ukraińskich )_  w więzieniach i w czasie „ewakuacji” w czerwcu 1941 roku, tym istotniejsze jest pełne zbadaniem konkretnej odpowiedzialności zbolszewizowanych Żydów, uczestniczących w roli  katów w owych masakrach. A była to rola, niestety, dość znacząca. Jak pisał polonijny autor z Kanady Mark Paul w swej  bardzo ważnej udokumentowanej pracy w odniesieniu do zbrodni w czerwcu 1941 roku: „Istnieje wiele autentycznych raportów o miejscowych Żydach w służbie sowieckiej, uczestniczących w egzekucjach więźniów przeprowadzonych na szeroką skalę przez sowiecką służbę bezpieczeństwa  w owym czasie. (Podkr.- J.R.N.)(Por. tekst M.Paula: „Jewish-Polish Relations in Soviet-Occupied Poland 1939-1941”,zamieszczony w książce : „The Story of Two Shtetls, Bransk and Ejszyszki”, Toronto- Chicago 1998,cz.2.,s.218 ).. W książce „Zbrodnicza ewakuacja więźniów i aresztów NKWD na Kresach wschodnich II Rzeczypospolitej w czerwcu- lipcu 1941 roku” napisano między innymi o udziale zbolszewizowanych Żydów w mordowaniu  więźniów w Lucku, Oszmianie i Wołożynie. (Por. „Zbrodnicza ewakuacja więzień i aresztów NKWD na Kresach Wschodnich  II Rzeczypospolitej w  czerwcu-lipcu 1941 roku. Materiały sesji naukowej w 55 rocznicę ewakuacji więźniów NKWD w głąb ZSRR. Łódź 10 czerwca 1996 r., Warszawa 1997,ss.82,102-103,118),.

We wspomnianej książce wymieniono po nazwisku – w oparciu o wyniki śledztw – niektóre osoby narodowości żydowskiej, które pełniły służbę w więzieniach, gdzie popełniono masakry. Były   wśród nich między innymi takie osoby jak Szlema Szlut, Karp–kobieta narodowości żydowskiej, Mohylów, Żyd-kierowca, Krelensztejn, również narodowości żydowskiej.(Por.tamże,s.102103)..Szczególną brutalnością wyróżniły się strzelające do więźniów ustawionych na dziedzińcu więziennym dwie Żydówki z Łucka: Blumenkranz, lat 20, córka właściciela sklepu obuwniczego z ulicy Jagiellońskiej  i Syglówna (brak bliższych danych). (Por. tamże, s,.118).

 

          Masakry Polaków w Tarnopolu

 

    Ksiądz Wacław Szetelnicki pisał, że 21 czerwca 1941 roku wraz z wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej wycofujący się Sowieci wymordowali w więzieniach  w Tarnopolu zamkniętych tam Polaków i Ukraińców. Stwierdzono, że w więzieniu tarnopolskim w mordowaniu brali udział trzej Żydzi z Trembowli: dorożkarz Kramer, Dawid KümmelDawid Rosenberg. W tym przypadku dokładne nazwiska żydowskich katów Polaków są więc dobrze znane. Pytanie, czy polska strona wszczęła śledztwo w tej sprawie?

 

     Mord na Polakach w okolicach Brańska

Szokujące informacje na temat zbrodni popełnionej przy współudziale Żydów na 40 Polakach z okolic Brańska znajdujemy w publikowanym w 1998 r. .szkicu Zbigniewa Romaniuka. Jego autor jest człowiekiem znanym z niezwykle gorącej troski o pielęgnowanie śladów żydowskiej przeszłości w Brańsku i  stwarzanie możliwości prawdziwie głębokiego dialogu polsko-żydowskiego. Przejęty tymi ideami  w latach 90-tych  nazbyt naiwnie zaufał w dobre intencje żydowskiego reżysera z USA Mariana Marzyńskiego, kręcącego film „Shtetl”, który później okazał się tendencyjnym polakożerczym paszkwilem. Tym godniejsze  uwagi są stwierdzenia Z. Romaniuka, oparte na prowadzonych przez niego badaniach historii miasta Brańska w 1939 roku. Romaniuk mówił  między innymi: „Główna komisja Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu bada obecnie sprawę szokującego mordu na około 40 osobach z C Ciechanowca, Brańska i otaczających je terenów. W czerwcu 1941 roku, dosłownie na godzinę przed wejściem Niemców do Brańska, sowieckie NKWD w towarzystwie dwóch żydowskich policjantów z Brańska eskortowało wyżej wspomnianą grupę do więzienia w Białymstoku. Po drodze natrafili oni na działania wojenne i musieli zrobić odwrót. Blisko wioski Folwarki Tylwickie niektórych więźniów rozstrzelano, innych z braku kul, zabito bagnetami i kolbami karabinów”.(Por. tekst wywiadu W.A.Wierzewskiego z  Z. Romaniukiem;  opublikowanego w książce „The Story of Two Shtetls… op.cit.,cz.1,s. 26 ). Romaniuk w odrębnym tekście przytoczył nazwiska niektórych zamordowanych  23 czerwca 1941 r. w Folwarkach Tylwickich. Byli wśród nich między innymi nauczycielka Helena Zaziemska, nauczycielka Szlezinger ( z domu Klukowska?) i przedsiębiorca, Ignacy Płoński.

 

     Zbrodnie Żyda Szechtera we Lwowie

 

Były mieszkaniec Lwowa – Zbigniew Schulz, w skierowanym do mnie liście z dnia 28 marca 1996 roku pisał o swych informacjach na temat antypolskich działań współwłaściciela kamienicy, w której mieszkał –młodego, żonatego Żyda o  nazwisku Szechter. (Chodziło o kamienicę we Lwowie przy ul. Św.Kingi 10 ).Według listu Z.Schultza –„współwłaściciel kamienicy Schechter wraz ze swym bratem i matka mieli przed wojną duży sklep spożywczy. Po wkroczeniu 22 września 1939 r. sowieciarzy do Lwowa rozpoczął pracę w NKWD. Jego służąca , młoda Żydówka o imieniu Tinka,  w tym czasie przychodziła do nas i opowiadała, że jej pan przychodzi z pracy często w pokrwawionej koszuli. Przekonywała nas, że jej pan morduje więźniów w więzieniach lwowskich”. (Wg.listu p .Z. Schultza, znajdującego się w moim posiadaniu).

          Zbrodnie na Polakach w Berezweczu

    Była mieszkanka Kresów Wschodnich Maria Antonowicz pisała w nadesłanej do mnie relacji o udziale żydowskiej bojówki w mordowaniu polskich więźniów w Berezweczu. Według jej relacji : „Prawie wszystkich  mężczyzn  z naszego transportu ( w tym mego ojca )przetransportowano do więzienia w Berezweczu (dawny klasztor) koło Głębokiego i tam zaczęła się ich gehenna, wołająca na próżno o pomstę do nieba (…) Po wkroczeniu Niemców otwarto bramy więzienia w Berezweczu. Miejscowi Polacy szukali swoich bliskich. Na terenie więzienia zastali doły pełne okaleczonych trupów, powiązanych drutem. Część ciał nie posiadała kończyn, uszu, języka. Wszystko wskazywało na to, że przed śmiercią   byli okrutnie torturowani. Według relacji świadków mordu dokonało NKWD przy udziale  żydowskiej bojówki (…) Za polski holocaust nikt nas nawet nie przeprosił (poza Niemcami (…) Polacy znają mord kielecki, a nie znają liczby ofiar naszych dzieci, które zginęły na Syberii z głodu i zimna oraz hekatomby ofiar zsyłek, więzień i łagrów sowieckich. A przecież do tych ofiar przyczynili się w dużej mierze Żydzi, współpracujący z NKWD, a potem z UB”. (Podkr.- J.R.N.) (Wg. relacji M.Antonowicz z 28 marca 1996, znajdującej się w moim posiadaniu).

Z uwagi na objętość tego wpisu nie zamieszczam licznych innych relacji na temat mordów dokonanych  na Polakach na Kresach przez zbolszewizowanych Żydów. Odsyłam w tej sprawie do lektury moich „Przemilczanych zbrodni” (ss.57-58,59,61-62 ).

 

        Zbrodnia w Brzostowscy Małej

 

Historyk Marek Wierzbicki (obecnie profesor) przytoczył w wydanej w 2000 r. książce sporo ważnych informacji o mordowaniu Polaków przez  zbolszewizowanych  Żydów na Kresach po 17 września 1939 r. Szczególnie drastyczna była zbrodnia w Brzostowicy Małej we wrześniu 1939 r. W miejscowości tej komunistyczna banda, składająca się z Żydów i Białorusinów, w większości byłych więźniów politycznych i kryminalnych, zamordowała około 50 Polaków.  Żydowscy i białoruscy bandyci napadli na dwór hrabiostwa Ludwiki i Antoniego Wołkowickich oraz na miejscowe urzędy. Wierzbicki tak opisał szczególnie okrutny  przebieg rozprawy żydowsko-białoruskiej bandy  z uwiezionymi przez nią Polakami : „Przewodzić miał im Żyd Ajzik– handlarz mieszkający w majątku Wołowickich, oraz Białorusin Siergiej Kopiejko– kryminalista. Nad ranem, kiedy już cała grupa była mocno pijana, wywleczono uwięzionych z aresztu w Brzostowscy Małej, ciągnąc za włosy sparaliżowaną. hrabinę Wołkowicką i ustawiono w pobliżu dołów z wapnem. (…) W krótkim czasie „napojono” ofiary wapnem i nieprzytomne wrzucono do dołu. Ponieważ hrabina Wołkowicka nie zachowała milczenia w obliczu okrutnej  śmierci, grożąc zebranym  sadem i słuszna karą, „napojono” ją najpierw wapnem, a następnie nieprzytomną dołączono do reszty ofiar. Na koniec zasypano je w dole, mimo, że większość jeszcze  żyła. Przez pewien czas gromada chłopów ugniatała to miejsce nogami, ponieważ ziemia ciągle pękała, wreszcie szczeliny zniknęły”. (Wg. M. Wierzbicki: Polacy i Białorusini w zaborze sowieckim”, Warszawa 2000,.s,71.).. Wierzbicki pisał o uhonorowaniu  herszta bandy Żyda Ajzyka za rządów sowieckich „Sam Ajzyk otrzymał stanowisko przewodniczącego kooperatywy, co jeszcze wzmocniło jego pozycję społeczną”.(Por.tamze,s.72).

 

Mordy na Polakach w Tomaszówce i Szacku

 

M. Wierzbicki przytacza w swojej książce (op.cit.,ss.98-99) opis mordów na Polakach w osadzie Tomasówka powiatu brzeskiego, cytując zeznanie autorstwa Jechela Szlachtera, kupca drzewnego narodowości żydowskiej (.…) Bandy, które tam grasowały, składały się z Żydów, Ukraińców i Białorusinów (…) Działalność tych band polegała na niszczeniu uciekającej z terenu niemieckiego inteligencji polskiej. Banda taka ,chwyciwszy polskiego inteligenta, oficera, niezwłocznie bez żadnego sądu dokonywała na nim mordu. Takie masowe mordy były popełniane na szosie wiodącej z Tomaszówki do Lubomli, oraz na drodze z Tomaszówki  do Polenca, w lasku sosnowym, w którym grzebano ciała pomordowanych, następnie w Szacku w odległości 200 m od cmentarza znajdują się groby pomordowanych Polaków w liczbie około 2000 osób.”.Wierzbicki komentował te zeznania słowami : „Z dalszej części tego przejmującego świadectwa dowiadujemy się, że szczególne usługi w organizowaniu i działaniach wspomnianych „band’ świadczyło kilku mieszkańców osady Tomasówka narodowości żydowskiej im ukraińskiej. Zeznania  Szlachtera znajdują do pewnego stopnia potwierdzenie w innych relacjach  z tego terenu.. Natomiast duże wątpliwości budzą podane  przez niego liczby ofiar tych mordów”. (Por,. M. Wierzbicki: op.cit.,ss.98-99). Ciekawe, czy  IPN przeprowadził w końcu szczegółowe śledztwo w tej sprawie?

 

   Mordy Polaków w Sokółce i Boguszy

 

M. Wierzbicki pisze również o mordowaniu Polaków przez skomunizowanych Żydów w powiecie Sokółka, stwierdzając m.in.: „Po wycofaniu się wojsk niemieckich nastąpił tam okres anarchii i bezprawia, w czasie którego zamordowano wielu funkcjonariuszy policji, leśników, oraz żołnierz polskich wracających z frontu (np. w Sokółce szewc Gołdacki, Żyd, zastrzelił trzech policjantów. Tego samego dokonał kowal Abel Łabędych we wsi Bogusze 24 września”. (Por.M.Wierzbicki : op.cit.,s.116). M. Wierzbicki  pisał o rozlicznych mordach i grabieżach na Kresach Północno-Wschodnich m.in.: Powstawały tam „bandy”, złożone z komunistów, byłych więźniów politycznych i kryminalnych, które grabiły i niejednokrotnie wyrzucały ofiary z ich własnych domów. Wśród napastników przeważali Żydzi (podkr.- J.R.N.), ale nie brakowało też Polaków(…)” (Por.tamze,s.117).

 

Przemilczany przez Zychowicza bardzo znaczący udział zbolszewizowanych Żydów w antypolskiej dywersji zbrojnej na Kresach w 1939 r.

 

   Zychowicz w swej książce  szeroko przedstawia rzekome winy Polaków –  m.in. przez skrajnie stronniczy tekst kłamczuchy  A. Skibińskiej, twierdzącej, że Polacy zamordowali kilkadziesiąt tysięcy Żydów w czasie wojny (s.188), opis zbrodni popełnionych przez Polaków na Żydach (ss. 284-295), czy  historii o polskich szmalcownikach (ss. 319-328). Równocześnie tylko  półgębkiem w kilku słowach wspomina o żydowskich „atakach na żołnierzy WP”. A chodziło o bardzo znaczący udział zbolszewizowanych Żydów w zbrojnej dywersji przeciw  wojskom polskim na Kresach we wrześniu 1939 r. Dywersja  ta była szczególnie haniebna. Chodziło bowiem o podstępny, zdradziecki atak  na wykrwawione już w walkach przeciw najeźdźczym wojskom hitlerowskim wojsko polskie. Zbrojne grupy dywersantów żydowskich, atakujące Polaków, splamiły się atakiem na pierwsze w drugiej wojnie  światowej wojska stawiające czynny opór ludobójczemu nazistowskiemu najeźdźcy.

 

  Zbrojna antypolska dywersja żydowska w Grodnie

 

Szczególnie groźną dywersję zbrojną przeciwko wojskom polskim stanowiła żydowska ruchawka w Grodnie. Pod względem skali wydarzeń i zagrożeń dla wojsk polskich można ja porównywać z dywersja niemiecka w Bydgoszczy, tyle, że jest wciąż o wiele za mało uwzględniana w syntetycznych opracowaniach historii Polski w drugiej wojnie światowej i w podręcznikach. Profesor Ryszard Szawłowski tak pisał w swej monografii wojny polsko-sowieckiej 1939 roku o zagrożeniu dla Polaków, stworzonym przez dywersję Żydów w Grodnie: „Nim jeszcze nastąpiła obrona Grodna przed wojskami sowieckimi, wybuchła w mieście zakrojona na szeroką skalę  dywersja komunistycznej „V kolumny”. Złożona była ona prawie wyłącznie z miejscowych Żydów, którzy  (…) stanowili w 1939 roku połowę ludności miasta”. (Por. R. Szawłowski :op.cit.,t.1,s.106) Po ciężkich walkach wojskom polskim udało się rozbić żydowską rebelię w Grodnie. Niestety, podobnie jak w Bydgoszczy, Polacy w Grodnie bardzo  mocno zapłacili za: stłumienie  antypolskiej żydowskiej ruchawki. Przez całe tygodnie, a nawet miesiące trwało wyłapywanie polskich obrońców Grodna, przy ogromnie aktywnej pomocy zbolszewizowanych Żydów-donosicieli. Jak pisał profesor Tomasz Strzembosz: „Po zajęciu Grodna rozpoczęły się represje wymierzone głównie przeciwko młodzieży, przy pomocy zresztą tych samych dywersantów. Kim oni byli? Według jednogłośnej opinii, zarówno mieszkańców Grodna, jak jego obrońców ( w tym także policjantów i  żołnierzy ścierających się z dywersantami ) byli to Żydzi, zapewne w większości mieszkańcy tego miasta. (Podkr. – J.R.N.) Uzbrojeni byli w karabin , a nawet broń maszynową (…)”. (Wg. T. Strzembosz: Rewolucja na postronku (2), „Tygodnik Solidarność”, 1998, nr 9). Doszło do bardzo wielu przypadków rozstrzeliwania wziętych do niewoli żołnierzy polskich,. a także aresztowanych przez Sowietów cywilów, zwłaszcza harcerzy i gimnazjalistów. Jak pisał prof. R. Szawłowski: „Najgorsze były pierwsze dni po opanowaniu miasta przez Sowietów  .Ludzie, w szczególności młodzież- byli rewidowani i jeżeli na przykład znaleziono mały kozik u chłopaka- rozstrzeliwano go na miejscu. Podobna na placu przed Fara leżał cały wał z ciał ludzi w ten sposób pomordowanych”.(Por.R.Szawłowski : op.cit.,t.1,ss.363-364).

W nadesłanej do mnie relacji ówczesnej mieszkanki Grodna, Wiktorii Dudy można znaleźć  szczególnie dramatyczny opis represji na polskich obrońcach Grodna. Jak pisała p Duda: „Bardzo okrutny los spotkał żołnierzy polskich i mieszkańców Grodna, wziętych do niewoli, których wskazały bojówki żydowskie i białoruskie. Mężczyzn najpierw okrutnie okaleczano, obcinając  nosy, członki, uszy, wydłubywano oczy, następnie wiązano po piętnastu drutem kolczastym, przywiązywano do czołgów i wleczono kamienna drogą po kilkaset metrów. Wrzucano ich następnie do przydrożnych rowów i lejów po bombach. Jęki, krzyki mordowanych słychać było w promieniu kilku kilometrów od miasta. Grozę sytuacji potęgowały pożary – to płonęły polskie domy, niszczone przez młodych Żydów, przystrojonych w czerwone chusty i kokardy”. (Cyt. za relacją W.Dudy, spisaną przez T. Mikulskiego z Szydłowca, znajdującą się w moim posiadaniu).

Do dywersyjnych akcji żydowskich przeciw wojskom polskim poza Grodnem doszło również w licznych innych miejscowościach na kresach, między innymi w Skidlu, Zborowie, Skałacie Lubomli, Kołomyi, Bożyszczach, Izbicy, Stepaniu, Byteniu i Uściługu. (Por.szerzej : J.R.Nowak: „Przemilczane zbrodnie”, Warszawa 1999,,ss.22-30).

 

Przemilczane przez Zychowicza inne przejawy działań zbolszewizowanych Żydów, rozprawiających się z Polakami  w latach 1939 -1941 na Kresach

 

Piotr Zychowicz konsekwentnie milczy w swej pseudoobiektywnej „obrazoburczej” książce o rozlicznych innych przejawach rozprawiania się Polakami  w latach 1939-1941.  Milczy  o tak znaczących zjawiskach jak panoszenie się skomunizowanych Żydów  w administracji na Kresach, o depolonizacji szkolnictwa., o nadzorowaniu aparatu przemocy, o antypolskiej propagandzie i zajadłej walce z Kościołem. Milczy o rozmiarach żydowskiej Targowicy inteligenckiej. Odsyłam w tej sprawie do cytowanej już mojej książki „Przemilczane zbrodnie” „(op.cit., ss. 99- 194).

 

Kogo sponsorowano w Polsce po 1989 r.

 

Przez  wiele lat (od 1999 r.) na próżno szukałem  w Kraju i wśród Polonii sponsora  do wydania nagromadzonych przeze mnie na około tysiąca stron relacji o  prześladowaniach Polaków na Kresach przez zbolszewizowanych Żydów. No cóż, jak pisał Józef Piłsudski: „Polacy chcą  niepodległości, lecz pragnęliby, by ta niepodległość kosztowała dwa grosze wydatków i dwie krople krwi”,.

Za to obrzydliwy paszkwil na Polskę i Polaków K. Jasiewicza „Pierwsi po diable” bardzo elegancko. wydany w 2001 r.  w objętości 1262 stron. nie mógł w żadnej mierze uskarżać się na  brak sponsorów . Tę antypolską książkę  sponsorowali :Fonds d’Aide auź Lettres Polonaises Independantes (Paryż), Fundacja z Brzezia Lanckorońskich (Londyn) i Polonia Aid Foundation Trust (Londyn). Równocześnie zaś  ksiązka ta ukazała się dzięki finansowemu wsparciu Komitetu Badan Naukowych, Ministerstwa Obrony Narodowej, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Tak wsparto książkę paszkwilancką i antypolską., w której aż roi się od antypolskich uogólnień. Podaję  dla przykładu  stwierdzenia: Jasiewicza:: Na s.223 : „A  tak staliśmy się małym, prostackim, pamiętliwym narodem, chełpiącym się wszystkim. Skwapliwie wytykającym w ustawicznych ripostach tylko cudze grzechy i dudniący w cudze piersi (…) To nigdy nie zrównoważy tej zwykłej podłości i obojętności wyniesionej z polskiej tradycyjnej katolickiej obłudy (…). Na s.227:” Musimy przyjąć, że udawanie, iż nie partycypowaliśmy w  Holocauście nie odpowiada prawdzie historycznej, że taką postawę należy nazywać –per analogiam do „kłamstwa oświęcimskiego”  kłamstwem jedwabieńskim”.. I takie świństwa  dofinansowywało  Ministerstwo Obrony Narodowej.. Oto w jakim kraju żyliśmy po 1989 r.!

Największy polski komediopisarz, a zarazem uparty patriota Aleksander Fredro pisał w atmosferze zaborów: „ Naród, który nie ma siły i woli powiedzieć łotrom, że łotry, nie wart być narodem!”. Ja wierzę w mój naród , wierzę, że się obudzi i odsunie różnych antynarodowych tchórzy i manipulatorów! Czas skończyć z bezmyślnością i masochizmem narodowym!

 

Prof. Jerzy Robert Nowak

Źródło: http://jerzyrnowak.blogspot.com/2016/06/zydzi-komunizm-iii.html#comment-form , 9 czerwca 2016.

 

 

Żydzi a komunizm (IV.)

 

Stalinizacja Rosji i krajów Europy Środkowej przez zbolszewizowanych Żydów

 

Piotr Zychowicz zdaje się sobie sam wielkim, ba  niemal jedynym, wręcz niepowtarzalnym ekspertem w kwestii Żydów.  Równocześnie zaś nie dostrzega  w ich XX –wiecznej historii tego, co było jej niebywałym oryginalnym fenomenem: ogromnego zauroczenia komunizmem  przez nieproporcjonalnie wielu Żydów, ich bardzo wielkiego zagęszczenia w aparatach wielu partii komunistycznych świata, od sowieckiej po amerykańską. Przypomnijmy tu, co prawdziwie wielki ekspert w sprawach żydowskich, żyjący w USA Żyd   z Rosji Yuri Slezkine pisał o ilości Żydów w    partii komunistycznej w USA. Według niego w latach trzydziestych „w Stanach Zjednoczonych  wśród członków partii komunistycznej było od 40 do 50 proc. Żydów (w większości imigrantów z Europy Wschodniej),co najmniej tyle samo wśród przywódców tej partii, dziennikarzy, teoretyków i organizatorów”. (Por. znakomitą, choć niestety wyczerpaną w Polsce  ponad 400- stronnicową książkę Y Slezkina: „Wiek Żydów”, Warszawa 2006, s.106).Jak pisał słynny socjolog francuski Alain Besancon w 1986 r. :”Spektakularny akces części narodu żydowskiego do ruchu komunistycznego miał poważne skutki .Zwiększył jego siłę (…) Oto u wejścia na scenę historii, Żydzi skompromitowali się udziałem w przedsięwzięciu destrukcyjnym”. (Por. A. Besancon: Uwagi o współczesnej historii narodu żydowskiego”, paryska „Kultura”, 1986, nr 12, s.22 ). Aby w pełni docenić rolę  zbolszewizowanych Żydów  w rozwoju  systemu stalinowskiego  trzeba przyjrzeć się ich działaniom  szerzej, poza Polską, także w Rosji i różnych krajach Europy środkowej.

 

  Rola zbolszewizowanych Żydów w stalinizacji Rosji

 

Aleksander Sołżenicyn w głośnej, choć wydanej w Polsce  z  ponad dziesięcioletnim opóźnieniem, wielkiej syntezie stosunków rosyjsko- żydowskich: „Dwieście lat razem 1795- 1995” pisał o bardzo znaczącym wpływie  komunistów pochodzenia żydowskiego już w pierwszych  latach Rosji Sowieckiej. Według niego „żydowscy odszczepieńcy przez parę lat bezpośrednio przewodzili bolszewizmowi, stali na czele walczącej Armii Czerwonej (Trocki), WCIK- u (Wszechrosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego (Swierdłow), obu stolic (Moskwy i Petersburga- J.R.N.) (Zinowiew i Kamieniew), Kominternu (Zinowiew), Profinternu ( Czerwonej Między anodówki Związków Zawodowych (Dridzo- Łozowski) i Komsomołu (Komunistycznego Związku Młodzieży (Oskar Rywkin, a po nim Łazar Szackin, kierujący także Komunistyczną Międzynarodówką Młodzieży). (Por. A, Sołżenicyn: „Dwieście lat razem” Warszawa 2014,s.65 ) Według Slezkina (op.cit..s.196)   w Radzie komisarzy Ludowych przewodzonej przez Lenina na 101 członków, w tym 62 bolszewików, wśród tych ostatnich było 23 Żydów,20 Rosjan, 6 Ukraińców, 5 Polaków, 4 „Bałtów”, 3 Gruzinów i 2 Ormian. W 1918 roku Żydami było około 54 procent „czołowych” funkcjonariuszy partii w Piotrogrodzie.

Według syjonisty, profesora Icchaka Varsat-Warszawskiego: „W sowieckiej Rewolucji Październikowej Żydzi odegrali bardzo poważną rolę: znaczna część jej kierownictwa i późniejszego aparatu władzy rewolucyjnej była pochodzenia żydowskiego”. (Por.: Jak Żyd z Polakiem.  Rozmowa z profesorem Icchakiem Varsat-Warszawskim, rozmawiał I. Różdżyński, „Przegląd Tygodniow”, 27 maja 1990 r.). W ocenie innego syjonisty, słynnego angielskiego uczonego żydowskiego pochodzenia sir Isaiaha Berlina, rewolucja rosyjska była rzeczywiście „spiskiem żydowsko-bolszewickim”.(Wg. G.Sorman: „Prawdziwi myśliciele naszych czasów”, Warszawa 1993,s.359).  Winston Churchill, skądinąd znany z filosemityzmu, przerażony tym, co się działo w bolszewickiej Rosji, napisał w londyńskim „Illustrated  Sunday Herald” (nr z 8 lutego 1920 r.) w artykule: „Syjonizm kontra bolszewizm: spór o duszę narodu żydowskiego”, iż „bolszewizm jest  to złowieszczy spisek  międzynarodowego żydostwa (…) W końcu owa banda wybitnych osobistości podziemnego światka wielkich miast Europy i Ameryki chwyciła naród rosyjski za kołtun na łbie i stała się niekwestionowanymi panami tego olbrzymiego imperium”.(Cyt. za: artykułem J.Z. Müllera: : „Komunizm, antysemityzm, Żydzi” w książce „Arabowie i Żydzi”, Warszawa 1990, ss.21-22). Były sekretarz Stalina Borys Bażanow, autor wspomnień wydanych w przekładzie polskim za aprobatą KOR-owskiej „Krytyki” w podziemnej oficynie „Nowa” przytoczył jeden z popularnych dowcipów, krążących w Rosji bolszewickiej lat 20:

Dwóch Żydów w Moskwie czyta gazetę. Jeden z nich mówi do drugiego:

-Abrahamie Osipowiczu, ministrem finansów mianowali jakiegoś Briuchanowa. Jak się on naprawdę nazywa?

Abram Osipowicz odpowiada:

To właśnie jest jego prawdziwe nazwisko – Briuchanow.

Jak to? – wykrzyknął pierwszy.

Prawdziwe nazwisko Briuchanow! To on jest Rosjanin?

Ależ tak, Rosjanin.

No proszę – mówi pierwszy – ci Rosjanie to taki zdumiewający naród, wszędzie wlezą”.

(Cyt. za: B. Bażanow: „Byłem sekretarzem Stalina”, wyd. podziemne NOWA, Warszawa 1985,s.121).

 

Niebywałe wpływy żydowskich komunistów w sowieckiej bezpiece

 

Szczególnie dużo nienawiści do Żydów  wzbudzała w Rosji rola odgrywana przez nich w kolejnych odmianach organizacji sowieckiego terroru (Czeka, GPU, NKWD). W wielu miejscach w Rosji żydowscy bolszewicy wyraźnie dominowali w organach Czeka. Oto jakże wymowne dane w odniesieniu do Ukrainy, podane  przez Alberta S. Lindemana w wydanej w 1997 r. w Londynie książce o nowoczesnym antysemityzmie: „W niektórych miejscach, jak na Ukrainie, kierownictwo Czeka było w znakomitej większości żydowskie. Na początku  1919 r. urzędy Czeka w Kijowie  w 75 procentach były żydowskie – w mieście, gdzie (…) Żydzi stanowili około 1 proc. ludnosci (podkr. – J.R.N.) na jesieni 1918-1919 (sic! ) czekiści w Kijowie rozpoczęli  orgię przemocy, gwałtów i rabunków. Przeprowadziła je żydowska „żulia, która nie była zdolna do żadnej innej pracy (ale  była), odcięta od żydowskiej społeczności, choć starała się oszczędzać żydowskich rodaków”. (Cyt. za M.J.Chodakiewicz::”Żydzi i Polacy 1918-1955. Współistnienie- Zagłada – Komunizm”, Warszawa 2000,s.100) Por. szerzej o roli Żydów w sowieckiej bezpiece: J.R.Nowak : ”Nowe kłamstwa Grossa”, Warszawa 2006, ss.127-134)

Świetny znawca problematyki  żydowskiej w XX wieku  pochodzący z Rosji żydowski historyk w USA  Yuri Slezkine pisał w swym  doskonałym syntetycznym opracowaniu „Wiek Żydów”, niestety książce dziś wyczerpanej: „Bezpieka – nienaruszalne jądro reżimu, po 1934 znane jako NKWD – była jedną z najbardziej żydowskich instytucji ZSRR. W przededniu Wielkiego Terroru w styczniu 1937 roku, wśród 111 najwyższych funkcjonariuszy NKWD było 42 Żydów, 35 Rosjan, 8 Łotyszy i 26 osób innej narodowości”. (Por. Y. Slezkine: „Wiek Żydów”, Warszawa 2004, s. 277).

      

Twórcy i nadzorcy systemu łagrów

 

Yuri Slezkine tak pisał o rozmiarach opanowania  kierownictwa sławetnego obozu pracy budującego Kanał Białomorski w latach 1931-1934 przez zbolszewizowanych Żydów: „Wszystkie stanowiska w najwyższym kierownictwie zajmowali Żydzi: G.G.Jagoda z ramienia OGPU, L.I.Kogan , kierownik budowy, M.D. Berman, szef Głównego Zarządu Obozów (Gułagu), S.G.Firin, szef obozu budowy Kanału, J .D. Rapaport, zastępca kierownika budowy, N.A.Frenkiel, kierownik organizacji pracy na Kanale. (Por.Y. Slezkine; „Wiek Żydów”, Warszawa 2004,s.219).  Przypomnijmy tu za jednym z najsłynniejszych  więźniów Gułagu -pisarzem Aleksandrem Sołżenicynem, że cały ogromny system łagrów – Gułagów stworzył i nadzorował turecki Żyda Naftali Aronowicz Frenkiel. Według Sołżenicyna Frenkiel  był „duszą Archipelagu”, to on „odsłonił przed Ojcem Narodów olśniewające perspektywy budowy socjalizmu kosztem pracy więźniów” w 1929 r. (Por. A. Sołżenicyn: „Archipelag Gułag 1918-1956”,wyd. podziemne „Pomost”, Warszawa 1988,t.3-4 ,s.65). Z kolei przewodniczący rosyjskiej komisji partyjnej, badającej charakter zbrodni stalinowskich, były członek Biura Politycznego KC KPZR Aleksander Jakowlew ujawnił  w  wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że na czele 11 spośród 12 istniejących w Sowietach kompleksów łagrów stali Żydzi (12 – miński, kierowany był przez Ormianina).

 

Prowodyrzy w walce z religią

 

Nastroje antyżydowskie w Rosji w wielkim stopniu były prowokowane przez bardzo znaczącą rolę odgrywaną przez bolszewików pochodzenia żydowskiego w walce z religią prawosławną i katolicką w ZSRR. Walce tej przewodził wieloletni przywódca kilkumilionowego Związku Bezbożników, bolszewik pochodzenia żydowskiego Jemieljan Jarosławski (właśc. Miniej Izraelewicz Gubelman). Jak pisał o nim znany publicysta katolicki  Andrzej Grajewski, od wielu lat zastępca redaktora naczelnego tygodnika’ Gość Niedzielny” „Ten zawodowy rewolucjonista, syn żydowskich zesłańców w czasach caratu, stworzył wielki koncern prasy ateistycznej  oraz opracował  system wychowania ateistycznego i plan zniszczenia Cerkwi prawosławnej i Innych grup religijnych. Do końca swego życia, tj. do 1943 roku, nadzorował przygotowanie wszystkich kampanii antyreligijnych(…) uzasadniał konieczność bezwzględnej ateizacji wszystkimi dostępnymi państwu środkami. Ten morderca zza biurka był odpowiedzialny za katorgę tysięcy duchownych i ludzi świeckich, zniszczenie bezcennych zabytków starej kultury rosyjskiej, ruinę tysięcy cerkwi”. (Podkr.- J.R.N.). Por. A.Grajewski : „Rosja i Krzyż”,Wrocław 1989), s.13 ) Przypomnijmy tu, że według oficjalnego raportu wspomnianego  już członka Biura Politycznego KC KPZR Aleksandra Jakowlewa ,od 1917 r. zamordowano w  Związku Sowieckim aż 200 tysięcy duchownych różnych wyznań, a dalsze 300 tysięcy uwięziono.

 

Sprawcy okrutnej rozprawy z chłopami

 

Żydowscy bolszewicy dominowali  w okrutnej rozprawie z chłopami, których rekwizycjami pozbawiano ostatnich resztek żywności. Paul Johnson pisał w głośnej :Historii Żydów: „ „Żydowscy bolszewicy byli liczni w Czeka jako komisarze, inspektorzy podatkowi i biurokraci,. Odgrywali wiodącą rolę w rajdach organizowanych przez Lenina i trockiego, by wydobyć ziarno od gromadzących zapasy chłopów .Nienawidzono ich z powodu tej działalności”. (Por. P.Johnson : „Historia Żydow”, Kraków 1991, s.481 ). Aleksander Sołżenicyn pisał (op.cit.,t.2.,s.70): ‘Zupełnie niedawno opublikowano szczegóły dotyczące przyczyn wielkiego zachodniosyberyjskiego powstania chłopskiego z 1921 roku („buntu Szymskiego”).  Tiumeński gubernialny komisarz żywnościowy Indemnbaum, po okrutnych rekwizycjach zboża w 1920 r., kiedy to obwód do 1 stycznia 1921 roku zrealizował 102% planu ogłosił jeszcze dodatkowy tydzień na „zakończenie przydziału”, od 1 do 7 stycznia, czyli akurat przed Bożym Narodzeniem. Wśród innych  rejonowych komisarzy także ten rzymski otrzymał dyrektywę: Przydziały powinny zostać zrealizowane bez liczenia się z następstwami, a ż  d o  k o n f i s k a t y   c a l e g o   z b o z a  w e  w s i (pł. „W osobistym telegramie Indenbauma  znalazło się żądanie (…) najbardziej bezlitosnej rozprawy aż do ogłoszenia skonfiskowania całego ziarna w wiosce”.

 

Ostrzeżenia światlejszych Żydów przed skutkami skompromitowania ich nacji udziałem w narzucaniu reżimu bolszewickiego

 

Niektórzy światlejsi Żydzi od początku z  ogromnym zaniepokojeniem reagowali na dominację środowisk żydowskich w bolszewickim aparacie władzy. Najwybitniejszy żydowski historyk w Rosji Szymon Dubnow zanotował w swym dzienniku pod datą 7 stycznia 1918 r.: „Rewolucja utonęła w błocie niskich instynktów… Kiedyś chyba wyjdziemy z błota  epoki przejściowej, ale nigdy nam nie wybaczą, że żydowscy spekulanci rewolucji wzięli udział w bolszewickim terrorze. Żydowscy towarzysze i współpracownicy Lenina, Troccy, Uriccy, zaćmiewają swego mistrza. Instytut Smolny po cichu nazywają Centro- Żydem. Później będą o tym mówić głośno, i antysemityzm  wszystkich warstw rosyjskiego społeczeństwa zapuści głębokie korzenie”.(Według artykułu J. Z. Müllera: „Komunizm, antysemityzm, Żydzi” w „Arabowie i Żydzi”, Warszawa 1990, s. 23).

Cytowany już żydowski historyk z USA Yuri Slezkine  pisał (op.cit.,s. 203) : „Kilku rosyjskich intelektualistów pochodzenia żydowskiego przyznało się do winy. W zbiorze tekstów” Rosja i Żydzi” , opublikowanym w Belinie w 1923 roku, wezwali oni „Żydów ze wszystkich krajów” do oparcia się bolszewizmowi i przyznania się do  „ciężkiego grzechu” uczestnictwa w jego zbrodniach. Jak pisał I. M .Bikerman: „jest oczywiste, że nie wszyscy Żydzi są bolszewikami, i nie wszyscy bolszewicy są Żydami, ale równie oczywiste jest nieproporcjonalnie wielkie i niezmiernie ochocze uczestnictwo Żydów w dręczeniu półżywej Rosji przez bolszewików”. (Podkr.- J.R.N.).

 

Rola zbolszewizowanych Żydów w stalinizacji   krajów Europy Środkowej (generalnie)

 

Cytowany już słynny intelektualista pochodzenia żydowskiego Leopold Tyrmand. napisał niezwykle wymowną ocenę  roli odegranej przez zbolszewizowanych Żydów w stalinizacji Europy Środkowej. W książce „Cywilizacja komunizmu Tyrmand stwierdził m.in.: „Gdy  Armia Czerwona przystępowała do sowietyzowania Europy Wschodniej, na czele czechosłowackiej ekipy partyjnej stał Żyd (R.Slánsky – sekretarz generalny partii komunistycznej- J.R.N.), Węgry kneblował Żyd (M.Rákosi- J.R.N.), w Rumunii rządziła  Żydówka (A. Pauker– J.R.N.), a Polska miała u władzy figuranta Polaka, za którym na wpływowych pozycjach stali żydowscy komuniści, wypełniający z fanatycznym  oddaniem najbezwzględniejsze rozkazy Kremla .(Podkr.- J.R.N.) Za przywódcami zaś stały lojalne szeregi komunistów żydowskiego pochodzenia, którzy jedynie byli w stanie uruchomić gospodarkę i administrację w Polsce, Rumunii, na Węgrzech, czyli w krajach drobnomieszczańskich, w których antykomunizm był rodzajem ogólnonarodowej religii, o czym Stalin wiedział. Wiedział, że tylko fanatycznie oddani komunistyczni Żydzi mogą zrobić dlań tę wstępną i niezbyt czystą robotę, co było częścią nr 1 planu. Z nadgorliwym zapałem rzucili się (Żydzi- J.R.N.) do sowietyzowania  wschodnioeuropejskich społeczeństw, do budowania socjalizmu, do zacieśniania komunistycznej pętli na szyjach narodów starych, odpornych na przemoc i doświadczonych w walce o psychiczna niepodległość. Swym zelanctwem przekreślili największą szansę, jaką mieli Żydzi na tych terenach od średniowiecza. (Podkr.- J.R.N.) Eksponowany serwilizm Żydów –komunistów w służbie sowieckiego imperializmu sprawiał wrażenie samobójczego obłędu”.(Por.L.Tyrmand : „Cywilizacja ko,munizmu”, Londyn1972,s,ss. 211,212,213 ).

 

Rola zbolszewizowanych Żydów w stalinizacji Węgier

 

Wybitny węgierski historyk pochodzenia żydowskiego György Litván stwierdził w referacie wygłoszonym na Hebrajskim Uniwersytecie w Jerozolimie w 1991 roku m.in.: „Komunistyczna Partia Węgier była od samego początku w przeważającej mierze żydowska. Z 55 ludowych komisarzy (odpowiednik ministrów- J.R.N.) w 1919 r. 33  było  Żydami. Ten charakter nie zmienił się podczas nielegalnego okresu lat międzywojennych, ani po II wojnie światowej (…) Po 1945 r. wszyscy czolowi przywódcy (wszyscy czterej z kierowniczej „czwórki” KP – Mátyás Rákosi, Ernö Gerö, Mihály Farkas i Józef Révai – oraz większość innych przywódców była żydowskiego pochodzenia, a opinia publiczna była oczywiście     świadoma tego faktu (…) Członkowie nowej partii w pierwszych latach po wyzwoleniu byli również w wielkiej części Żydami” (Cyt. za tekstem referatu G. Litvána, publikowanego w Király Béla Emlékkönyv. Haború és Társadalom”, wyd. P.Jónas i In. , Budapeszt 1992,ss.237-238). Z licznych prac wiadomo, że przeważająca część policji bezpieczeństwa (AVH)- bestialskich awoszy) składała się z osób pochodzenia żydowskiego .Według oceny znanego węgierskiego historyka emigracyjnego z  USA Charlesa Gatiego (nota bene zbliżonego do G. Sorosa, i przeciwnika V.Orbána), zawartej w jego książce „Magyarország a Kreml arnyékában” (Węgry w cieniu Kremla, Budapeszt 1990,s.103.), wydanej z posłowiem amerykańskiego ambasadora na Węgrzech Marka Palmera: „Sztab generalny policji politycznej , straszliwego AVO, a później AVH, składał się w 70 proc. z Żydów; awoszom przewodzili również dwaj szefowie żydowskiego pochodzenia : G. Péter (Auspitz) i V.Farkas (Wolf).”.

 

   Rola zbolszewizowanych Żydów w stalinizacji Rumunii

     

Słynny sowietolog żydowskiego pochodzenia Paul Lendvai (zajadły przeciwnik V.Orbána) pisał na temat czołowej komunistki żydowskiego pochodzenia w Rumunii Any Pauker: „Trzon ukształtowanych przez Sowietów komunistów był kierowany przez Anę Pauker, córkę żydowskiego rabina (… ) To ona, a nie nominalny przywódca Gheorghiu Dej liczyła się jako najpotężniejsza figura po 1945 roku. Tak było aż do usunięcia Pauker w maju 1952 roku”. (Por. P. Lendvai’ Antisemitism In Eastern Europe”, Londyn 1971,s.335). Warto przypomnieć tu również fakty podane w tekście Jerry Z. Müllera  na   łamach miesięcznika żydowskiej inteligencji w USA „Commentary” w sierpniu 1988 r..Według Müllera: „W Rumunii prawdziwym przywódcą była Ana Pauker, sekretarz  KC. (Podobno Pauker zadenuncjowała swego męża, Marcela, działacza  Międzynarodówki, pod zarzutem trockizmu.  Aresztowano go w 1936 r. .i zlikwidowano w 1937 r.)” (Cyt. za Z. Müller : op.cit.,s 37.).

 Michael Szafir pisał w 2001r w wydawanym  w Londynie żydowskim czasopiśmie „East European Jewish Affairs”, że Pauker była de facto głową Rumuńskiej Partii Komunistycznej (KPR), akurat wówczas, gdy ta miała rozpocząć politykę gwałtownej stalinizacji (…) Nie ma żadnej wątpliwości, że wspierana przez Vasila Lukę i Teohari Georgescu (…) dominacja Pauker w sekretariacie partii stała się jasna”. (Według M. Shafir : „Stalinizm with a Human Face ? The Rice and Fall of Ana Pauker” w czasopiśmie „The East European Jewish Affairs”, 2001, nr 2, s.100).

 

 Czy komuniści pozostawali Żydami?

 

Niektórzy w odpowiedzi na przypominanie zbrodni popełnionych przez żydowskich czelistów, enkawudzistów, ubeków i awoszy lubią podkreślać, że i my Polacy mamy na swym koncie  słynnego bolszewickiego kata- Feliksa Dzierżyńskiego. To prawda, jest czego się wstydzić!  Na szczęście  jednak Dzierżyński  był tylko jeden, podczas gdy żydowscy komuniści dostarczyli jakże licznych zbrodniarzy komunistycznych, wcale nie mniejszych pod względem rozmiarów zbrodniczości od ‘”krwawego Feliksa”. (Vide m.in.: J. Unszlicht, M. Uricki, I. Jakir, B. Kun, G. Jagoda, N. A. Fremnkel, M. Berman, Ł. Rajchman).

Były ambasador Izraela w Warszawie  Szewach Weiss znany jest z zakłamania i faryzejstwa.  (Dlatego byłem zaszokowany powtarzaną przez Roberta Mazurka groteskową sugestią, aby S.Weissa odznaczyć orderem Orła Białego). Kiedyś Szewach Weiss próbował zanegować potrzebę  przepraszania  przez Żydów za zbrodnie Żydów – ubeków, głosząc , że Żyd, który staje się komunistą, przestaje być Żydem. Ciekawe więc, jak wytłumaczy, że osławiony okrutnik Józef Różańdski (Goldberg) został zgodnie z życzeniem pochowany na cmentarzu żydowskim. Czy to, że zgodnie z żydowskim rytuałem religijnym został pochowany – również na wcześniej wyrażone życzenie – największy kat bezpieki węgierskiej, odpowiedzialny za bezpieczeństwo członek Biura politycznego KC węgierskiej partii komunistycznej, Mihály Farkas. Warto również zapytać S.Weissa, jak to się dzieje, że różni Żydzi- komunistyczni kaci, byli KGB-owcy ,czy ubecy jak Salomon Morel, tak chętnie szukali schronienia dla siebie właśnie w Izraelu. Czy to oznacza, że dopiero na starość odkryli, że są Żydami? Trochę to dziwne, zwłaszcza w świetle faktu, że do Izraela- jako do ojczyzny- zawędrowała cała chmara byłych ubeków i jeszcze większa liczba byłych KGB-owców. Znany pisarz izraelski Amos Oz mówił w wywiadzie dla tygodnika „Wprost”, iż : „Nagle zjechało do Izraela sześciuset wykładowców marksizmu-leninizmu. Według moich ocen znalazło się też u nas co najmniej dwadzieścia tysięcy oficerów KGB. Co można z nimi zrobić?- zapytał Amos Oz, i ironizując, sam sobie tak odpowiedział: „Najlepiej byłoby zlecić im śledzenie profesorów marksizmu – wtedy czuliby się bardziej swojsko”.(Por. ”Wprost” z 2 października 1994 r.)

 

Prof. Jerzy Robert Nowak

Źródło:  http://jerzyrnowak.blogspot.com/2016/06/zydzi-komunizm-iv.html , 12 czerwca 2016.

 

  •  Na zdjęciu:  Lenin przemawia na Pl. Czerwonym, Wikimedia Common / Wybór zdjęć wg.pco
  • Więcej artykułów prof. Jerzego Roberta Nowaka na naszym portalu > > > TUTAJ .

 

Zainteresowanych nabyciem ksiażek prof. Jerzego Roberta Nowaka prosimy o telefoniczne skontaktowanie się z numerami: (+48) 603-199-036 lub (+48) 608-854-215.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2016.06.16

Jerzy Robert Nowak

Autor: Jerzy Robert Nowak