Krzysztof Baliński: I TY ZOSTANIESZ ANTYSEMITĄ


Tekst ukazał się w „Warszawskiej Gazecie” 5 bm.

 

Wiele dyplomatycznych wizyt w Warszawie przemija niepostrzeżenie, jak na przykład ta Jonathana Greenblatta, dyrektora Ligi Przeciwko Zniesławieniu, czwarta już w tym roku inspekcja przedstawiciela organizacji żydowskiej z USA w resorcie ministra Waszczykowskiego. Gospodarz nie mógł się gościa nachwalić, jaki to z niego wielki przyjaciel, jak to wspiera Polskę w obronie prawdy historycznej.

Komunikat rzecznika MSZ o tym epokowym wydarzeniu dużo mówi o „szczególnym charakterze partnerstwa polsko-izraelskiego”, nic natomiast o szczególnym partnerstwie Waszczykowskiego z amerykańskimi Żydami.

Nowojorska Liga Przeciwko Zniesławieniu to zbrojne polityczne i propagandowe ramię loży masońskiej Zakonu Synów Przymierza (jej pełna oficjalna nazwa to The Anti-Defamation League of B’nai B’rith), ma oddziały w 42 krajach, na promocję żydowskich interesów wydaje rocznie 55 milionów dolarów i bezwzględnie tropi wszelkie przejawy wrogości wobec Żydów w każdym zakątku świata, od Alaski po Birobidżan.

W książce „Nigdy więcej?: Zagrożenie nowego antysemityzmu” b. dyrektor ADL Abraham Foxman wyznał: „Jestem przekonany, że obecnie stoimy przed wielkim zagrożeniem bezpieczeństwa narodu żydowskiego, takim jak w latach 30., jeśli nie większym”.

Wg Elie Wiesela, „świat zmienił się w ostatnich 2000 lat, a pozostał tylko antysemityzm, jedyna choroba na którą nie znaleziono leku”. „Choroba” jest przy tym nieracjonalna i bezprzyczynowa, bez żadnego związku z tym, co Żydzi robią, i tym co nie-Żydzi o nich myślą.

Inny prominentny lider ADL Elan Steinberg mówi wprost: Musimy to jasno zrozumieć, antysemityzmu nie wywołują Żydzi, on jest wywoływany przez antysemitów. Jest nim więc jakakolwiek krytyka Żydów. Definicję poszerzono o krytykę Wall Street, Hollywood i Izraela, a wobec oponentów stosowana jest stara, sprawdzona metoda propagandy rodem z Kremla – narracja o „faszystach”.

 

Żydowskie Gestapo

 

Liga uważana jest powszechnie za największą prywatną agencję szpiegowską w USA, coś na kształt firmy wynajętej przez obce państwo. W celu promowania żydowskich interesów chętnie ucieka się do „brudnych sztuczek” – nasyła szpiegów, infiltratorów i prowokatorów do obozów, zarówno żydowskich jak i nieżydowskich, które nie zgadzają się z jej programem. Dysponuje ogromną bazą danych o politykach, pisarzach, aktywistach, wydawcach, blogerach, a nawet zwykłych obywatelach, dla ich zastraszania, demaskowania, szantażowania i skutecznego uciszania.

Jedną ze stosowanych technik jest „edukacja” funkcjonariuszy służb specjalnych i policji, tj. przekonywanie, aby uznawali nielubiane przez ADL organizacje za niebezpieczne. Nazwa Ligi i jej cele są sprzeczne. Bowiem, jak na ironię, jedną ze stosowanych przez nią metod jest publiczne zniesławianie tych, których ADL uznaje za wrogów.

W swe propagandowe (jeśli nie agenturalne) akcje wciąga media innych krajów. Ujawniło to oświadczenie loży Polin, polskiej odnogi B’nai B’rith, w którym Andrzej Friedman zalecał dziennikarzom w Polsce, by lansowali opinię, iż państwa arabskie wykorzystują w walce z Izraelem „wzorce propagandy hitlerowskich Niemiec”.

Metodę taką widać w głębokim zaangażowaniu „Washington Post”, piórem Applebaumów w krytykę PiS. Nawiasem mówiąc, czy działalność Loży Polin, znajduje się w sferze zainteresowań polskich służb specjalnych? Bo wydaje się, że powinna.

ADL w Ameryce to totalna destrukcja – siła napędowa dekryminalizacji sodomii i aborcji oraz promocji rasowej różnorodności. „Pluralistyczne społeczeństwo Ameryki jest w sercu żydowskiego bezpieczeństwa” – pisał Abraham Foxman. Kampania ADL pod hasłem – „różnorodność jest naszą siłą” odniosła wielki sukces.

Amerykańscy politycy i pedagodzy, praktycznie wszystkie media, powielają instrukcje ADL, a opornych przedstawiają jako nienawistników, ignorantów i… antysemitów.

W niezwykłym, a raczej kuriozalnym przemówieniu na zlocie z okazji 100-lecia Ligi, wiceprezydent Joe Biden przyznał, że „ogromna” i „nietypowa” rola ADL w amerykańskich mediach i kulturze była najważniejszym czynnikiem we wprowadzeniu głównych zmian kulturowych i politycznych w ostatnim stuleciu. „Założę się, że 85 procent tych zmian, czy to w Hollywood czy w mediach jest dziełem liderów żydowskich”. Dokładnie 3 tygodnie po tym „porywającym” przemówieniu Biden zadeklarował: „Nie można mówić o ruchu praw obywatelskich nie mówiąc o żydowskich jeźdźcach wolności”.

ADL nie czuje się jednak komfortowo, gdy mówią o tym nie-Żydzi. Wg niej jedynym pewnym znakiem, że ktoś jest antysemitą, to gdy zgadza się, że Żydzi mają zbyt dużą władzę.

Idea multi-kulti, tj. promowanie każdej kultury bez względu na stopień jej zacofania i barbarzyństwa oraz poniżanie cywilizacji białego człowieka to też wymysł ADL. Jedna z przedstawicieli tej mafii oświadczyła nawet: „biała rasa jest nowotworem na ciele ludzkości”.

ADL z szyderczą satysfakcją zachęca wszelkie męty Trzeciego Świata do osiedlania się w USA; jest zawsze pierwsza w piętnowaniu nawet najmniejszych prób kontroli napływu imigrantów. Jednocześnie twardo wspiera zasadę – „Izrael tylko dla Żydów”. Gdy władze Izraela nie wpuściły na swój teren kilkunastu afrykańskich imigrantów, pozostawiając ich na pastwę słońca i pustyni przed granicznymi zasiekami z drutu kolczastego, minister spraw wewnętrznych oświadczył: „afrykańska imigracja stanowi zagrożenie dla żydowskiej natury państwa Izrael”.

Tak więc pluralizm dla nie-Żydów, a nacjonalizm dla plemiennych ziomków (wyobraźmy sobie reakcję ADL, gdyby podobna wypowiedź padła z ust polityka polskiego. Czy nie żądałaby od delikwenta publicznego harakiri lub co najmniej tarzania się w błocie?).

Nie przeszkadzało to Jonathanowi Greenblattowi gwałtownie zaatakować Donalda Trumpa za wypowiedź o imigrantach muzułmańskich. Zarzucił mu też, że nie wyrzekł się poparcia lidera czarnych muzułmanów, którego zbrodnią jest głoszenie: Trump jest jedynym liderem, który stanął przez społecznością żydowską i powiedział – nie chcę waszych pieniędzy. Zawsze gdy człowiek powie to tym, którzy kontrolują politykę Ameryki, oznacza – nie możecie mnie kontrolować.

Greenblatt zażądał od Trumpa, aby przestał używać zwrotu „America First”, bo ma antysemicką konotację, bo przed wojną używali go Amerykanie zarzucający Żydom, że stanowią zagrożenie interesów USA. Trump naraził się też ADL stwierdzeniem; „najpierw zadbamy o nasz kraj, zanim będziemy się przejmować wszystkimi innymi na świecie”.

 

I ty zostaniesz antysemitą

 

Skutecznym orężem, a raczej pokazem paranoi w postrzeganiu świata, jest sporządzany przez ADL tzw. Przegląd antysemityzmu na świecie (Global Index of anti-Semitism). W tegorocznym donosi, że 27 procent dorosłej populacji świata, tj. przeszło miliard ludzi jest głęboko zainfekowanych postawami antysemickimi. Tylko w Europie na 332 mln dorosłych mieszkańców 79 mln to antysemici.

Najwyższy poziom antysemityzmu jest w Polsce – poglądy antysemickie wyznaje 14 mln. Na pocieszenie odnotujmy, że paskudniejsi są mieszkańcy krajów arabskich i muzułmańskich. Tam 80, a w takiej Gazie nawet 93 proc. populacji to antysemici.

Antysemitą jest także Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO, bo gdy był premierem Norwegii nie reagował na składane w jego obecności antyizraelskie wystąpienia.

Europejską stolicą antysemityzmu jest Malmö, dlatego że jej mer skrytykował Izrael za zbombardowanie Gazy.

Antypolskie wyczyny ADL to nie nowość. Ich wyliczenie zajęłoby cały numer „WG”. I tak ADL skrupulatnie odnotowała:gdy 50 tysięcy ludzi protestowało przeciw polityce PiS, ta skrajnie prawicowa formacja zareagowała kontrdemonstracją i transparentem wyśmiewającym obrońców demokracji jako Komitet Obrony Żydokomuny.

Mniej więcej w tym samym czasie we Wrocławiu tłumy popierające PiS krzyczały o depolonizacji Wrocławia i Żydach wykupujących wrocławskie kamienice. Podczas demonstracji przeciw relokacji uchodźców podpalono kukłę chasydzkiego Żyda trzymającego flagę UE, tłum krzyczał Bóg, Honor, Ojczyzna, ITD.

 

Krzysztof Baliński  

 

Za: Informacje USOPAŁ 08-08-2016-A-324

 

  • Na zdjęciu tytułowym ADL wyraża poparcie dla LGBT. Fot. za  advocate.com / Wybór zdjęcia wg.pco

 

 

Więcej artykułów Krzystofa Balińskiego na naszym portalu  >    >    >    TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2016.08.08.

Avatar

Autor: Krzysztof Baliński