Waldemar J. Rajca: Rozniecanie patriotyzmu…


Orwell-2006-Waldemar-jan-Rajca-blog-logo

Nic nie dzieje się przypadkiem, nawet przypadek jest zorganizowany, bo tzw. przypadek musi być oparty o przyczynowość i skutkowość, bo tak Pan Bóg stworzył ten piękny świat, że jak coś się wydarzyło to muszą być tego przyczyny. W życiu nie ma cudów, są konsekwencje wcześniej podjętych decyzji, opartych o przyczynowość i skutek. Co innego objawienia… Tu nie ma przyczyny… Jest objawienie. Zwykły wypadek samochodowy ma swoje przyczyny: zagapił się, nie zauważył, zasłabł, pojechał nie tak. Nie ma przypadków, są tylko znaki.

Waldemar Jan Rajca
Waldemar Jan Rajca

Tak się zastanawiam, co powoduje, że „patriotyczna” formacja socjalistyczna – Prawo i Sprawiedliwość Społeczna tak roznieca patriotyzm. Nie są to patrioci prawdziwi, ale farbowani – takie jest moje zdanie. Jakoś, co nie powiedzą, odnoszę wrażenie, że coś zamierzają ukrywać. Nic nie trzyma się kupy, wszystko jakoś jest inaczej, niż powinno być. Tym bardziej, że towarzysze Kaczyński i Macierewicz to socjalni trockiści. Jedno wielkie biuro i już. I obaj byli w Komitecie Obrony Robotników….  Próbowali zbić kapitał na plecach robotników. Był rok 1976, wydarzenia tzw. marcowe były w roku 1968. Biły się wtedy dwie komunistyczne frakcje – narodowa i międzynarodowa. Puławianie i Natolińczycy. No i tajemnicza sprawa ojca panów Kaczyńskich. AK – potem piękne mieszkanie na Żoliborzu i praca – jako wykładowca na Politechnice Warszawskiej. Mama pracowała w IBL-u i napisała pracę pochwalną o Janie Józefie Lipskim – masonie?

Nurtuje mnie też pytanie, dlaczego pan minister Macierewicz w dniu 10 kwietnia 2010 roku nie poleciał samolotem do Smoleńska, tak jak też pan Jarosław Kaczyński? Ocalił w ten sposób życie. Przypadek? Jego koledzy zginęli. Natychmiast po ”katastrofie” pojechał szybko do Warszawy i uskuteczniał spotkania, wiele spotkań. Co się wtedy działo w jego duszy i w jego umyśle. To jest bardzo ważne zagadnienie. Dzisiaj jakoś opornie idzie ujawnianie aneksu do zbioru zastrzeżonego i materiałów pani wdowy po gen Kiszczaku, i wdowy po gen. Jaruzelskim. No ta polityka proamerykańska i proizraelska, nie będące w interesie Polski. I to za „darmo”.

„Inka”, „Zagończyk” – bohaterowie niezłomni. Było ich wielu – cześć ich pamięci. Ludzie, którzy nie dali się złamać, choć nie wiele by to dało, Armia Czerwona była wtedy potężna. Jałta i Poczdam – nie dało rady niczego zmienić. Sprzedali nas Anglosasi bez mrugnięcia okiem, a Kaczyński i Macierewcz nadal myślą, że to nasi przyjaciele. Nie wiem co naprawdę myślą, widzę co robią. Oni mają swoje interesy – nic więcej. Mają nas w nosie – Polska im cały czas przeszkadza. Nawet w 1939 roku nas napuścili na Niemców, a do Moskwy jeździli już dogadując się z Sowietami. Tak wygląda polityka bezlitosna dla dobra swojego kraju. Reszta to tyko pionki. I to jest zawsze tak samo od wielu wieków – poprzez rozbiory Polski. Zawsze za tym stali Anglicy. Przed Powstaniem Listopadowym handel polskim zbożem im się bardzo nie podobał. Podpalili więc Królestwo Polskie. Celem Powstania Styczniowego było wyzucie Polaków z własności. I to się udało. Piłsudski też jakiś czas przebywał w Londynie. Niechby ktoś napisał historię prawdziwą tych czasów – kto z kim i dlaczego?

Moja teza jest następująca: obecne rozniecanie patriotyzmu ma swój cel. Rozbudzić patriotyzm wśród dzieci, które Polskę kochają i kierują się emocjami, a potem posłać ich na nie naszą wojnę na Ukrainie, może i na Białorusi. Władza pozbędzie się wtedy patriotycznej młodzieży polskiej i na jakiś czas znowu będzie spokój – bo coraz więcej młodych ludzi kocha Polskę i uważa, że Polska jest im potrzebna. I temu służy propaganda antyrosyjska – nachalna i kłamliwa. Obecna Rosja to nie Sowiety.

No i historię zawsze piszą zwycięzcy. Gdyby Kaczyński z Macierewiczem kochali Polskę, to przede wszystkim odblokowaliby energię Polaków i przestali ich gnębić…

A to przecież nie takie trudne? Zamiast frazesów o patriotyzmie.

 

Waldemar Jan Rajca
Blog Orwell 2006

Źródło: http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2016/08/30/rozniecanie-patrotyzmu/ , 30/08/2016

 

  • Na zdjęciu tytułowym: Spotkanie Naczelnego Wodza marszałka Józefa Piłsudskiego z prezydentem Ukraińskiej Republiki Ludowej, naczelnym atamanem Symonem Petrulą. Rozmowy odbyły się 5 maja 1920 r. w polskim pociągu na dworzcu kolejowy w Berdyczowie. Fot. za mozberd.com.ua / wybor wg.pco

 

Przeczytaj więcej felietonów Waldemara J. Rajcy  >    >    >  TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2016.08.30

Waldemar J. Rajca

Autor: Waldemar J. Rajca