Stanisław Kazimierz Cybulski (Dec 5, 1926 – Sept 2, 2016)


Stanisław Kazimierz Cybulski was born on December 5, 1926 in Medyka near Przemyśl. On February 10, 1940 along with mother and two sisters, he was deported by Soviets to Siberia (his father was arrested by NKWD on November 2, 1939).

In March 1942, he arrived with his mother and younger sister (older sister died in Siberia) to Tehran. From there, they were transported to Masindi, Uganda where he graduated from the Polish Gymnasium in Exile (1943). From May 1944, he was serving in the Polish Armed Forces (Egypt), and then at the Artillery Cadet II Corps in Italy.

In the year 1946, he moved with the II Corps to the U.K., where he graduated from the High School for builders (1948) and in the year 1950 he married Henryka Adamowicz. In 1953, he finished 3-years long studies at the College of Technology in Leeds.  In 1955, Mr. and Mrs. Cybulski with his parents and siblings immigrated to the U.S.A. (California).

Since that time, Mr. Cybulski was very active in the cultural and social life of the local Polish community. He was the president of the Polska Macierz Szkolna, directed Polish Theater in Los Angeles and the Dance Group “Krakusy.” He was a member of the editorial, commentator and speaker of the Polish radio station in Los Angeles. He organized presentation, participated in the literary evenings at the Polish Library and Cultural Club in Los Angeles. Since 1988, throughout the 23 years, he was the president of the John Paul II Foundation South California Chapter.

For his work, he was awarded by the successive Presidents of the RP in Exile: Silver Cross of Merit (1971) and the Gold Cross of Merit (1987). President Lech Wałęsa awarded the Officer’s Cross of the Order of Merit of the Polish Republic to Mr. Cybulski. Holy Father John Paul II awarded Mr. Cybulski with the Cross “Pro Ecclesia Et Pontifice” (1993) for his work for the John Paul II Foundation. Similar award he received again in 2012 from Pope Benedict XVI.

Mr. Cybulski was also a member of the Polish Writers Association in Exile and the Polish Institute of Science in America.  The Poets and Painters Press published two volumes of poetry “Three roads” (“Trzy drogi”) (London 1982) and “Mute Voice” (“Głos niemy”) (London 1986).

Mr. Stanisław Kazimierz Cybulski died on September 2, 2016 at his house in Alhambra, California.

 

+     +     +

 

The Funeral Mass will take place on Saturday, Sept 10, 2016 at Our Lady of the Bright Mount Polish Church and St John Paul II Shrine: 3424 W Adams Blvd, Los Angeles, CA 90018 at 11:00 AM.
The family has requested that in lieu of flowers donations be made to the Friends of John Paul II Foundation in Southern California, which will subsequently be sent to the Foundation in Rome.

+     +     +

 WIERNY BOGU I OJCZYŹNIE

Wspomnienie o śp. Kazimierzu Cybulskim

Kazimierza Cybulskiego miałem okazję spotkać kilka miesięcy temu, 15 maja br. Odwiedziłem go w jego domu, ponieważ ze względu na chorobę nie mógł wziąć udziału w spotkaniu Fundacji Jana Pawła II w Los Angeles. Ten niedzielny wieczór pozostawił głęboki ślad w mojej pamięci. Przyjechaliśmy razem z Bogusławą i Gerhardem Doerr. Gospodarze domu, Kazimierz i Henryka Cybulscy, podjęli nas małym poczęstunkiem. Po kilku chwilach zebrani podzielili się na dwie małe grupki rozmówców. Jedną tworzył Kazimierz i ja, drugą pozostałe osoby. Tematem mojej rozmowy z Kazimierzem były jego wspomnienia z czasów wojny.

W ciekawy i zajmujący sposób przeprowadził mnie przez najbardziej dramatyczne lata swojego życia. Pochodził z Przemyśla. Po wejściu Sowietów w 1939 r. został zesłany na Syberię wraz z matką i dwiema siostrami. Cudem uniknął śmierci. Starsza siostra zmarła z wycieńczenia. Ojciec, wypuszczony na wolność, odnalazł rodzinę po morderczym marszu. Dalsza tułaczka zagnała ich do Teheranu i Egiptu. Po przejściu przeszkolenia, Kazimierz został wcielony do II Korpusu. Chciał iść na front z bronią w ręku, ale wojna się skończyła. Opowiadał w tak przejmujący i barwny sposób, że moja wyobraźnia pełna była obrazów i scen z tamtego okresu.
Kazimierz nie wrócił do Ojczyzny. Z Włoch pojechał do Anglii. Pracował na budowach i w fabryce papieru. Zdobywał także dalsze wykształcenie w Leeds. Założył rodzinę. W 1955 przeniósł się do USA i osiadł w okolicach Los Angeles. Włączył się w kulturalne i religijne życie miejscowej Polonii. Prowadził audycje radiowe i odczyty literackie. W 1976 r. był jednym z organizatorów wizyty kard. K. Wojtyły w Los Angeles. Od tamtego czasu ich drogi życia zeszły się razem.
Wiara i miłość do Ojczyzny stanowiły podstawowe wartości ludzi ich pokolenia. Być może Kazimierz darzył wielką sympatią Jana Pawła II dlatego, że również jak Papież miał serce i oczy poety. Poeci czują głębiej i widzą dalej. Wspomnę, że Kazimierz opublikował sześć tomików wierszy oraz wspomnienia „Przerwany bieg życia”. Jan Paweł II nie był emigrantem, ale rozumiał dobrze rodaków, w dużej mierze swoich rówieśników, którzy po wojnie pozostali na obczyźnie. Wiedział, że w ogromnej większości swoją świadomość – jak powiedział przy pewnej okazji – „budowali nie tyle na pojęciu «emigracja», co na rzeczywistości «Ojczyzna». Dokonywało się to na różnych poziomach świadomości. […] Nieocenione są zasługi emigracji w tworzeniu i pomnażaniu naszej kultury w świecie i w dawaniu świadectwa o Polsce: jaką była i jaką być powinna” (Watykan, 27 czerwca 1985 r.). Sądzę, że te słowa Papieża trafnie opisują Kazimierza i wielu Polaków żyjących w świecie. Człowiek, jak dobre drzewo, swoim życiem daje świadectwo korzeniom, z których wyrasta; temu, kim jest i jaki jest.
Trzeba podkreślić, że Kazimierz od początku włączył się w działalność Fundacji Jana Pawła II. W 1986 r. założył Koło Przyjaciół Fundacji i przez ponad dwadzieścia trzy lata pełnił funkcję prezesa. „Fundacja – to moje życie” – tak mówił. Dlaczego? Widział, że Jan Paweł II uosabia i reprezentuje wartości i postawy, w które pokolenie Kazimierza głęboko wierzyło. Był przekonany, że propagowanie dziedzictwa pontyfikatu, polskiej kultury chrześcijańskiej i kształcenie młodzieży ze Wschodu, w dużej mierze o polskich korzeniach, jest cennym dobrem, wyrazem wiary i miłości do ludzi i do Ojczyzny.
Kazimierz przyjechał do Rzymu na pogrzeb Jana Pawła II, 11 kwietnia 2005 r. Pod wpływem tamtych przeżyć napisał wiersz, w którym dziękował Ojcu Świętemu:

„I żyć nas nauczyłeś,
jak tylko potrafić może
w pełni prawdziwy człowiek,
którym Ty zawsze byłeś.
A żegnając się z nami –
umierać nas nauczyłeś”.

Słowa te ukazują prawdę, że cechą pokolenia Karola Wojtyły i Kazimierza Cybulskiego było wzajemne dodawanie sobie sił przez świadectwo wiary, przez postawę moralną, przez oddanie i poświęcenie dla Boga i Ojczyzny. Jan Paweł II wiedział, że jest siłą dla wielu swoich rodaków, że oni budują się jego przykładem, służbą i modlitwą. Dlatego szedł przez ten świat do końca, świadomy, że także słabością, cierpieniem i umieraniem dodaje sił innym. Oni natomiast chcieli iść razem z nim, dotrzymać mu kroku w czasie pontyfikatu i przekazać jego dziedzictwo następnym pokoleniom. W ten sposób zrodziło się i rozwijało dzieło naszej Fundacji, watykańskiej i polonijnej zarazem. Smutek z powodu odejścia z tego świata śp. Kazimierza koimy modlitwą i przekonaniem wiary, że śp. Jan Paweł II, który uczył go żyć i umierać, teraz towarzyszy mu na drogach wieczności, a może wspólnie piszą wiersz…

Ks. Andrzej Dobrzyński
Źródło:  Fundacja Jana Pawła II, Rzym, wrzesień 2016.

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2016.09.07

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane