Stanisław Bulza: Dwa przeciwstawne obozy. (Część I.)


„Divide et impera”

 

Dziel i rządź (łac. divide et impera), była to stara i praktyczna zasada rządzenia, która polegała na wzniecaniu wewnętrznych konfliktów na podbitych terenach i występowaniu jako rozjemca zwaśnionych stron. Jako pierwsi zastosowali ją Rzymianie na Półwyspie Apenińskim (podpisywali umowy z podbitymi ludami, zwanymi odtąd „sprzymierzeńcami”, a sprzymierzeńcom nie wolno było podpisywać umów między sobą, przez to prowincje nie mogły się zjednoczyć, aby pokonać Rzymian.

Zasadę dziel i rządź z powodzeniem stosowali Habsburgowie, którym w rządzeniu cesarstwem pomagała różnorodność krajów. Różnorodność ta dawała się łatwo użytkować w celu utrwalenia władzy. Dziel i rządź, siej niezgodę, byś mógł łatwiej rządzić (łac. divide et impera). Ta zasada polityczna była wykorzystywana przez gabinet wiedeński, i szła całkowicie na korzyść żywiołu niemieckiego, służącego idei państwowej, którą przejęli Niemcy po Karolu Wielkim. W polityce niemieckiej arcyksięstwo austriackie pełniło funkcję straży przedniej. Węgrów i Czechów używano na zniszczenie swobód i niepodległości Chorwacji; Węgrów i Chorwatów na zniszczenie swobód i niepodległości Czechów; Czechów i Chorwatów na zniszczenie swobód i niepodległości Węgrów.

Zasadę dziel i rządź wobec ludności okupowanej Polski zastosowali także Niemcy. Według niej przeprowadzono plany germanizacyjne skierowane wobec etnicznych mieszkańców różnych polskich regionów. Heinrich Himmler w swoim ściśle tajnym memorandum pt. Traktowanie Obcych rasowo na wschodzie, z 25 maja 1940 roku opisał niemiecką taktykę w Polsce: „Musimy podzielić Polskę na tak wiele różnych grup etnicznych, na wiele części i podzielonych grup jak to jest tylko możliwe”.

Filozof grecki Heraklit (540-480) twierdził, że „Zmienność wszystkiego jest wynikiem nieustannego konfliktu przeciwstawnych sił, poddanych jednak jednemu prawu”.

W Polsce po 1989 r. w ramach tzw. pluralizmu politycznego stworzono dwa kierunki polityczne: lewicę i prawicę, czyli zrealizowano postulat Heraklita. W zasadzie między tymi dwoma kierunkami nie ma żadnej różnicy programowej a wywoływane konflikty są pozorne, ale w odbiorze społecznym ma to robić wrażenie, że te dwa kierunki są różne. Lewica i prawica, czyli dwa skrzydła jednego ptaka, którymi rządzi głowa. Nikt nie może dokonać właściwego wyboru, ponieważ wszystkie kierunki są zablokowane. Dla przeciętnego wyborcy, każdy wybór oznacza błąd. Niech przykładem będzie to, że po 1989 r. w Polsce na przemian rządzi prawica i lewica, ale program jest taki sam. Żadna z partii nie przerwała procesu rozpoczętego przez G. Sorosa i L. Balcerowicza w 1990 r. Przepędza się ludzi z deszczu pod rynnę i z powrotem spod rynny pod deszcz. Wprowadzony po 1989 r. system, niezależnie czy rządzi prawica czy lewica, wyrzuca na margines życia wielką liczbę Polaków. Pozostaje pytanie: jakiemu prawu poddane są kierunki polityczne lewica i prawica? Czy prawem tym jest Fundacji Batorego?

Od 1989 r. jesteśmy dzieleni. Te podziały przebiegają w różny sposób, a między innymi ekonomiczny i polityczny. Gdy jesienią 2015 r. wybory prezydenckie i parlamentarne wygrało Prawo i Sprawiedliwość, zaraz powstał Komitet Obrony Demokracji, który jest finansowany przez Georga Sorosa. Dziel i rządź, siej niezgodę, byś mógł łatwiej rządzić. Celem jest skłócenie i podzielenie Polaków. Ten proces już się rozpoczął.

 

George Soros

 

Nazwisko jest palindromem, gdyż czytane od przodu znaczy to samo, jak czytane od tyłu. Współcześnie palindromy pełnią funkcję gry słownej. Mogą też mieć znaczenie magiczne.

Soros jest członkiem klubu Rzymskiego, Bilderberg, najważniejszą postacią corocznego forum ekonomicznym w Davos, jest też masonem i kabalistą. W 2012 roku na corocznym szczycie w szwajcarskim Davos odbyła się konferencja pod hasłem „Wielka Transformacja”, podczas której George Soros oznajmił zebranym: „Jestem aniołem, który chce ratować świat” (http://www.sadistic.pl/kim-naprawde-jest-george-soros-vt380873.htm).

Jeżeli o sobie mówi, że jest „jestem aniołem…”, to jest jednym z czterech jeźdźców Apokalipsy.

Urodził się w 1930 roku w Budapeszcie, w rodzinie żydowskiej. W wieku lat siedemnastu wyemigrował do Anglii, gdzie ukończył London School of Economics.

Po przyjeździe do Stanów Zjednoczonych w 1956 roku zajął się inwestowaniem na rynku kapitałowym, odnosząc wielki sukces finansowy. Obecnie jest prezesem Soros Fund Management LCC, firmy zarządzającej prywatnymi inwestycjami.

Studiując w London School of Economics George Soros poznał twórczość Karla Poppera, która wywarła duży wpływ na jego poglądy oraz późniejszą działalność filantropijną. Swoją pierwszą fundację – Open Society Fund – założył w 1979 roku w Nowym Jorku, następne: w 1984 roku na Węgrzech i w 1987 roku w ówczesnym Związku Radzieckim. W maju 1988 roku wraz z liderami tzw. opozycji demokratycznej lat 70. XX w. ustanowił w Polsce Fundację im. Stefana Batorego.

Soros uczestniczy w pracy szeregu instytucji i organizacji pozarządowych, w większości o charakterze masońskim, wywierających zakulisowy znaczący wpływ na politykę europejską i amerykańską. Założone Filie akademii Sorosa znajdują się na Węgrzech pod nazwą „Instytut Społeczeństwa Otwartego”, w Polsce pod nazwą „Szkoła Nauk Społecznych”, w Rumunii oraz w 60 krajach Europy, Azji, Afryki i Ameryki Południowej oraz w Stanach Zjednoczonych. W 1991 r. założył Uniwersytet Środkowoeuropejski w Budapeszcie, specjalizujący się w naukach społecznych i politycznych. Szkoli się tam przyszłych liderów procesów demokratyzacyjnych we wszystkich regionach świata.

Za pośrednictwem utworzonych placówek stara się wywierać wpływ na życie społeczne i polityczne w poszczególnych państwach

George Soros był jednym ze sponsorów przewrotów w Serbii, Gruzji, na Ukrainie i kilka nieudanych prób na Białorusi. O finansowaniu Pomarańczowej rewolucji w 2004 r. pisał brytyjski „Guardian”, który twierdził, że za finansowaniem opozycji stał Depatment Stanu USA, instytutu National Democratic Instytute for International Affairs, Internationl Republican Instytut (finansowane przez rząd USA), Fredom Mouse i właśnie Open Society Instytute założone przez George’a Sorosa (http://niezłomni.com).

George Soros w maju 2014 r. powiedział Fareedowi Zakaria z CNN, że jest odpowiedzialny za stworzenie w Ukrainie fundacji, która ostatecznie przyczyniła się do obalenia wybranego w wyborach przywódcy państwa i instalacji starannie dobranej przez Departament Stanu USA junty (http://www.prisonplanet.pl/polityka/soros_przyznal_sie,p672012007).

Poprzez swoją fundację „Open Society Institute” (Instytut Otwartego Społeczeństwa) finansuje prozachodnie ruchy opozycyjne w państwach, gdzie swobody obywatelskie – w zachodnim, libertyńskim rozumieniu – nie są przestrzegane. To dzięki wydatnej pomocy Sorosa powstała niezależna od gruzińskich władz stacja telewizyjna Rustawi 2, która jako pierwsza poinformowała o sfałszowaniu wyników wyborów, a następnie koordynowała protesty opozycji. Soros sfinansował też kwotą co najmniej pół miliona dolarów szkolenie młodzieżowej organizacji „Chmara”, która była główną siłą napędową gruzińskiej rewolucji (Krzysztof Warecki, „Kondotierzy rewolucji” Nasz Dziennik”, 4-5 grudnia 2004).

W 2006 r. Soros został skazany za wykorzystywanie poufnych informacji przy obrocie akcjami francuskiego banku Societe Generale. W 2011 r. wyrok został podtrzymany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w ostatniej instancji ( http://wolna-polska.pl/wiadomosci/112907-2016-02 ).

Soros uważany jest za jednego z najbogatszych ludzi w USA. Stał się znany 22 września 1992 roku, gdy uważając, że funt szterling jest przewartościowany, dokonał spekulacji przeciw tej walucie angażując 10 mld USD i grając na zniżkę kursu. W wyniku tego, Bank Anglii był zmuszony wycofać walutę z Mechanizmu Kursów Walutowych (ERM II), a Soros zarobił około jednego miliarda dolarów. Został nazwany „człowiekiem, który złamał Bank Anglii”. W roku 1997 roku w podobnej sytuacji w trakcie azjatyckiego kryzysu finansowego malezyjski premier oskarżył Sorosa o spowodowanie załamania waluty tego kraju ( „Poligon spekulantów”, „Wprost”, 15.02.2009 roku).

Został uhonorowany tytułem doktora honoris causa przez New School of Social Research (Nowy Jork) i Uniwersytet Oksfordzki w 1980 roku, a w 1991 roku przez Budapesztański Uniwersytet Ekonomiczny i Uniwersytet w Yale. Uniwersytet w Bolonii nadał mu w 1995 roku najwyższe odznaczenie, Laurea Honoris Causa, w uznaniu jego zasług w szerzeniu idei społeczeństwa otwartego, zaś „Gazeta Wyborcza” przyznała mu tytuł Człowieka Roku 2000 za działania na rzecz społeczeństwa obywatelskiego w Europie Środkowej i Wschodniej.

Gazeta Human Events o Sorosie napisała: „George Soros jest najbardziej niebezpiecznym człowiekiem na świecie, ponieważ, podobnie jak szaleni megalomani z filmów z lat pięćdziesiątych, oszukuje wszystkich w przekonaniu, że to on jest altruistyczną postacią, gdy w rzeczywistości za pomocą swojego „społeczeństwa otwartego” podważa podstawy amerykańskiego społeczeństwa”.

Niemiecko-Amerykański publicysta F. William Engdahl pisze w swoim artykule „Krótka historia korupcji – gdy miliarderzy uprawiają politykę”:

„Kto zna historię fundacji Sorosa – Open Society Fundation w Europie Wschodniej i na całym świecie od końca lat 90-tych, ten wie, że rzekome filantropijne projekty promujące demokrację z lat 90-tych w Polsce, Rosji lub na Ukrainie umożliwiły Sorosowi dosłownie splądrowanie byłych krajów komunistycznych. Wspierał go wtedy Jeffrey Sachs, profesor na Harvardzie, który namówił post-sowieckie rządy do natychmiastowej zamiast stopniowej prywatyzacji i otwarcia na wolny rynek”.

 

Gwelfowie i gibelinowie

 

Podziały kontrolowane lub naturalne istniały zawsze. Już w średniowieczu toczyła się krwawa walka między zwolennikami papiestwa, a zwolennikami cesarstwa. Stronnictwo popierające cesarstwo nazywano gibelinami, a stronnictwo popierające papieża nazywano gwelfami. Później we Francji toczyła się krwawa wojna o tron między Gwizjuszami i Lotaryńczykami a Walezjuszami, a następnie Bourbonami. W wyniku wojny rodowej Gwizjusze i Lotaryńczycy stracili dwa pokolenia rzutkich, charyzmatycznych, ale bezwzględnych młodzieńców. Walezjusze wyszli z walki jeszcze bardziej osłabieni, gdyż dynastia przestała faktycznie istnieć i już nigdy nie zasiadła na tronie Francji. Przez następne wieki we Francji panowali Bourbonowie. Zakwestionowanie przez Marcina Lutra (1483-1546) autorytetu papieskiego rozbiło jedność Kościoła i zapoczątkowało ruch społeczny i polityczny, który przyjął nazwę protestantyzm tj. sprzeciw wobec Rzymu.

 

Polski król Bolesław Śmiały był dobrym sprzymierzeńcem papieża

 

W okresie średniowiecza na czele świata chrześcijańskiego stali równocześnie papież i cesarz. Konflikty pomiędzy instytucjami papiestwa i cesarstwa w istotny sposób wpłynęły na dalszy rozwój historii europejskiej. Kres nieporozumieniom w kwestii wyboru papieży położył papież Mikołaj II (1059-1061), który założył w Rzymie kolegium kardynałów, które do dziś nazywa się konklawe, będące ciałem wybierającym papieża. Cesarze jednak przez długi okres rezerwowali sobie prawo wyboru biskupów w obrębie swoich królestw. Nadanie urzędu biskupa odbywało się w drodze ceremonii zwanej inwesturą, na wzór hołdu przekazania lenna wasalowi przez seniora. Przywilej ten miał dla cesarstwa duże znaczenie, ponieważ w rękach biskupów skupiała się istotna część władzy oraz majątek (lenno), który w przeciwieństwie do świeckich lenników nie przechodził prawem dziedziczenia na ich potomków.

Dopiero papież Grzegorz VII potępił inwesturę i wezwał cesarza Henryka IV do Rzymu z powodu udzielenia inwestury. W odpowiedzi cesarz zwołał w 1076 r. synod biskupów niemieckich do Wormacji, który orzekł usunięcie papieża. Z kolei papież ekskomunikował cesarza, czyli pozbawił go prawa do uczestnictwa w życiu Kościoła

Zwolenników cesarstwa nazwano gibelinami. Nazwa pochodziła od nazwy dynastii Franków salijskich, Hohonstaufów, która wywodziła się od nazwy zamku Waiblingen, Wibeling. Było to stronnictwo powstałe w XII wieku w Italii popierające cesarzy niemieckich Hohonstaufów, które zwalczało zwolenników papiestwa, gwelfów (Welfów). Ciekawe, jaka to organizacja namawiała poszczególne rody do popierania cesarzy niemieckich? Czy była to tajna organizacja „Prieure de Sion”. W Italii członkowie rodu Este w XII w. przewodzili stronnictwu gibelinów, które popierało cesarzy niemieckich Hohonstaufów. Wiadomo też, że to Piotr Pustelnik podczas pierwszej krucjaty ujawnił pochodzenie krzyżowca Ronalda d’Este, i tym samym przypomniał germańskie początki tego rodu. Po śmierci króla Gotów i Italii, Teodoryka Wielkiego, w 526 roku, wiele rodzin gockich pozostało w Italii, jako poddani Bizancjum. To z tych rodzin wywodzili się gibelinowie.

Prawdopodobnie do gwelfów, czyli zwolenników papieża Grzegorza VII, należał polski król Bolesław Śmiały, który skutecznie blokował cesarza Henryka IV. Polski król był dobrym sprzymierzeńcem papieża, który w liście zwracał się do Bolesława w sposób następujący: „Łączymy się z Waszą Miłością w Chrystusie”. Sprzymierzyli się w 1075 roku, i wtedy papież wypowiedział Henrykowi IV dokumentem „Dictatus papae” wojnę. Bolesław był w dobrych stosunkach z papieżem i dzięki temu uzyskał przybycie do Polski po raz pierwszy legata papieskiego, który uporządkował stosunki kościelne w myśl reform gregoriańskich. Bolesław zaczął odbudowywać antyniemiecką niezależność polskiego Kościoła z metropolią w Gnieźnie, na czele z arcybiskupem Bogumiłem. W grudniu 1076 roku, za przyzwoleniem papieża Grzegorza VII, Bolesław został koronowany na króla Polski, ku oburzeniu Niemców.

W 1077 roku cesarz, czując za plecami potęgę zwolennika papieża króla Bolesława, udał się do Canossy we Włoszech, gdzie trzy dni czekał boso, na śniegu, na przebaczenie papieża. W rzeczywistości Henryk ukorzył się jedynie po to, by podzielić swoich wrogów w Niemczech. Od tego czasu głównym celem Henryka IV stała się zemsta na papieżu i królu Bolesławie. Po zwycięstwie w wojnie domowej w Niemczech był gotowy wyruszyć do Rzymu, aby usunąć papieża. Po wygnaniu w 1081 roku z Polski Bolesława, papież Grzegorz VII stał się bezbronny, i w 1084 r. Henryk IV opanował Rzym i osadził antypapieża Klemensa III.

Wypędzony z Polski Bolesław udał się wraz z synem Mieszkiem na Węgry, gdzie w 1081 r. zmarł śmiercią gwałtowną. Prawdopodobnie dopadła go tam zemsta Henryka IV. Organizatorem buntu przeciw Bolesławowi był niemiecki arcybiskup Henryk, który odegrał rolę łącznika między cesarzem a zwolennikami cesarza w Polsce. Popierany przez Niemców i Czechów Władysław Herman, młodszy brat Bolesława, spowodował bunt, w którym wziął udział biskup krakowski, Stanisław Szczepanowski. Bolesław powołał buntowników przed sąd, który skazał biskupa na śmierć. Wyrok na nim wykonał Bolesław. Śmierć biskupa ściągnęła na króla gniew ludu, który został podburzony przez jego wrogów. Po wygnaniu arcybiskupa gnieźnieńskiego Bogumiła, niemiecki arcybiskup Henryk objął metropolię gnieźnieńską, a w innych polskich diecezjach zasiedli naznaczeni przez cesarza biskupi niemieccy. Dokonana w 1253 r. kanonizacja św. Stanisława utrwaliła legendę nieprzychylną dla postaci Bolesława.

Po wygnaniu Bolesława, Polska z największego mocarstwa środkowo-wschodniej Europy przekształciła się w nic nie znaczące księstwo. Rządy objął Władysław Herman, który oddał się pod zwierzchnictwo cesarza Henryka IV. Korona polska upadła na dwa wieki. Upadek króla był wynikiem polityki cesarskiej, wrogiej królestwu polskiemu. Zamek w Canossie, miejsce hańby cesarza Henryka IV, w 1255 roku został zburzony.

 

Rywalizacja miast

 

XIII wiek był punktem kulminacyjnym walki cesarstwa i papiestwa. W 1250 roku, w trakcie walki z papiestwem umarł cesarz Fryderyk II, a w 1266 roku zginął Manfred, jego syn, który został pokonany w bitwie pod Benewentem przez Karola Andegaweńskiego, brata Ludwika IX. Został on wezwany przez papieża na pomoc przeciwko gibelinom. W 1268 roku z ręki kata zginął Konrad (Corradino), syn Manfreda. Wraz z nim zakończyło się panowanie dynastii Hohenstaufen, ale podział Italii na gibelinów i gwelfów trwał nadal, choć zmieniało się znaczenie tych terminów. W znacznie mniejszym stopniu wchodziły w grę interesy cesarstwa i papiestwa, a na czoło wysunęły się natomiast interesy lokalnych frakcji, rodów, klas społecznych.

Najlepszym przykładem jest Florencja, gdzie datą rozdarcia tego miasta był 1215 rok. Krwawa zemsta za zerwanie obietnicy małżeństwa była zarzewiem walk pomiędzy rodami Buondelmontich i Amideich. Inicjatorem wojen rodowych we Florencji był Mosca dei Lambertii. Amidei chcieli ukarać Buondelmonte nie zabijając go. Mosca doradzał morderstwo. Jego rada znalazła posłuch. Buondelmonte został zamordowany w 1215 roku. Od tej pory datują się walki wewnętrzne między możnymi rodami we Florencji. Następstwa zbrodni nie oszczędziły i rodu Lambertich. Zostali oni wygnani z Florencji w 1258 i w 1268 roku. Spory rodzinne przekształciły się następnie w rywalizację polityczną. Ponadto we Florencji ścierały się trzy odłamy, a mianowicie szlachty, bogatego mieszczaństwa i drobnego mieszczaństwa. W XIII wieku szlachta została ostatecznie pokonana i wygnana ze swych zamków, osiedla się w mieście. Nie tracąc poczucia odrębności starała się ona nawiązać kontakty z bogatą warstwą florencką, by tą drogą odzyskać część wpływów. Jednocześnie trwała walka między bogatym i biednym mieszczaństwem. Obok wielkich korporacji bankierów i właścicieli przedsiębiorstw handlowych, zaczęły powstawać korporacje rzemieślników (kowali, szewców, rzeźników itp.).

Walki wewnętrzne między gwelfami, podsycane za kulisami przez resztki szlachty gibelińskiej, zaczęły przybierać na sile. Jednym z ludzi, który podburzał władców różnych miast środkowej Italii, powodując wojny i zachęcając do czynów zbrodniczych był Piotr da Medicina. Jest to postać bliżej nieznana. Czy był to ród Medici (Medyceuszy)? Korzenie tego rodu również są nieznane. Była to rodzina kupiecka we Florencji. W XIII wieku rodzina ta osiągnęła wielkie wpływy i bogactwa. Medyceusze zawładnęli Florencją w 1434 roku i do 1532 roku zachowywali pozory szacunku do demokratycznej konstytucji miasta. Dante Alighieri, autor „Boskiej komedii”, urodził się we Florencji w 1265 roku. W „Boskiej komedii” wymienia wiele rodzin florenckich, ale nie wymienia rodziny Medici, która w XIII i na początku XIV wieku rodzina ta nie była znana we Florencji. Wymienia natomiast Piotra da Medicina. Dante zmarł będąc na wygnaniu w 1321 w Rawennie.

Florencja toczyła jednocześnie walki z rywalizującymi z nią miastami toskańskimi, przed wszystkim z Pizą. Klęska Pizy w 1284 roku oznaczała wzmocnienie baz politycznych i gospodarczych Florencji w środkowej Italii. Bogate mieszczaństwo umocniło swą pozycję, i obsadziło główne urzędy w mieście. W 1293 roku jeden z nich Giano Della Bella wydał zarządzenie wymierzono przeciwko szlachcie, która została pozbawiona wszelkich praw politycznych i została narażona na różnego rodzaju szykany i upokorzenia. Rządy Giana nie trwały długo, gdyż już w 1295 roku został zmuszony do opuszczenia miasta, a jego ustawodawstwo uległo złagodzeniu. Członkowie rodów szlacheckich uzyskali prawa publiczne pod warunkiem, że zapiszą się do jednej z korporacji zawodowych. Gwelfowie byli dwa razy wyganiani z Florencji, za każdym razem wracali do ojczystego miasta, gibelini natomiast wygnani po 1266 roku nie mieli już możliwości powrotu do Florencji. Prawdziwym zwycięzcą było stronnictwo gwelfów. Do stronnictwa gwelfów należał Brunetto Latini (1220-1294), od 1260 roku był ambasadorem w Hiszpanii. Do gwelfów należał też znany florencki lichwiarz Catello di Rosso Giangigliazzi, który zmarł w 1283 roku.

Hrabia Ugolino della Gherardesca, urodzony ok. 1250 roku, pochodził z bogatej rodziny gibelińskiej. W 1275 roku zawarł przymierze z zięciem Giovannim Viscontim, i przyczynił się do zwycięstwa gwelfów w Pizie. Wygnany na krótko, powrócił do miasta. Po klęsce floty piazańskiej koło Meloria w 1284 roku objął jako podesta rządy w Pizie, której byt był zagrożony przez koalicję Genui, Florencji i Lukki. Ugolino odstąpił kilka zamków Florencji i Lukce, chcąc w ten sposób rozerwać wrogą koalicję. Przeciwnicy Ugolina, z arcybiskupem Ruggieri degli Ubaldini w porozumieniu z kilkoma rodami gibelińskimi, a mianowicie z rodem Gualandi, Sismondi i Lanfranchi, oskarżyli Ugolina o zdradę. Ugolino wraz z dwoma synami (Gaddo i Hugo) i dwoma wnukami (Nino i Anselmuccio) zostali zamknięci w wieży i skazani na śmierć głodową.

Jednym z gwelfów we Florencji był Giovanni Visconti, który pochodził z gwelfickiej rodziny w Pizie. Sprawował władzę nad okręgiem sądowym Gallura na Sardynii, stąd nazywany był sędzią. W 1285 roku wraz z hrabią Ugolino della Gherardesca rządził Pizą. Po zwycięstwie gibelinów został zmuszony do opuszczenia miasta. Był jednym z organizatorów ligi gwelfów przeciwko gibelińskiej Pizie. W latach 1288-1293 przebywał we Florencji. Zmarł w 1296 roku. Jego córka Joanna pozbawiona majątku po śmierci ojca żyła w Ferrarze, Mediolanie i we Florencji w trudnych warunkach materialnych. Florencja wypłacała jej pensję w uznaniu zasług ojca dla stronnictwa gwelfów.

Przywódców gwelfów z Faenzy był frate Alberigo z rodu Ugolino dei Manfredi. Należał on do zgromadzenia Frati godenti. W 1285 roku zaprosił na ucztę swych krewnych Manfreda i Alberghetta, udając, że pragnie się z nimi pogodzić. W pewnym momencie, na umówione hasło, do Sali wpadli siepacze i zabili biesiadników. Hasłem do mordów było podanie na stół owoców.

W Bolonii w 1261 roku powstał Zakon Frati, którego zadaniem było opiekowanie się słabymi, oraz łagodzenie i załatwianie spraw między stronnictwami i rodami. Jednym z członków zakonu był Catalano z gwelfickiej rodziny Malavolti, ur. w Bolonii w 1210 roku. Drugim był Loderingo z gibelińskiej rodziny Andalo, ur. również w Bolonii w 1265 roku. Choć należeli do wrogich sobie stronnictw, to obaj byli narzędziami w ręku papieża Klemensa IV (papież w latach 1265-1268), i skrycie dążyli do zapewnienia zwycięstwa gwelfom w Toskanii.

Biskup Bolonii, Ottawiano degli Ubaldini, kardynał od 1245 roku, był związany z gibelinami. Stąd też powstała opinia, że był niewierzącym i epikurejczykiem. Zmarł w 1273 roku. Do gibelinów należał lichwiarz florencki Gianni Bulamonte z rodziny Becchi, zmarły w 1310 roku. 8 czerwca 1269 roku w bitwie pod Colle di Valdelsa gibelinowie ze Sienny ponieśli klęskę z Florencją. Ich przywódcą był Provenzano Salvani, który w tej bitwie zginął. Wcześniej walnie przyczynił się do zwycięstwa pod Montaperti. Legenda opowiada, że jego przyjaciel dostał się do niewoli Karola Andegaweńskiego, który zażądał wysokiego okupu. Provenzano nie miał tak dużej sumy, żebrał więc na placu w Sienie, co oczywiście było dla niego dużym upokorzeniem.

Jeden z przywódców gibelinów Guglielmo VII di Monferrato (1254-1292) dostał się do niewoli gwelfów z Aleksandrii w Piemoncie. Do śmierci był trzymany w klatce. Jego potomkowie prowadzili wojnę z Aleksandrią, która spowodowała duże straty po obu stronach.

 

„Jutrznie brugijskie”

 

W końcu XIII wieku rozgrzała ponownie walka o hegemonię władzy kościelnej nad władzą świecką, której interesy reprezentowała Francja, gdyż po śmierci Fryderyka II cesarstwo było nie obsadzone. Na Sycylii 30 marca 1282 roku, w poniedziałek wielkanocny, gdy dzwony wzywały na nieszpory, nastąpiła masakra Francuzów, którzy byli po stronie papieża. Stąd wzięła się nazwa masakry „Nieszpory sycylijskie”. W 1262 roku papież Urban III odstąpił Sycylię jako lenno papieskie Karolowi Andegaweńskiemu, bratu Ludwika IX. Karol przeniósł stolicę z Palermo do Neapolu i pozostawił Sycylię na łasce aroganckich urzędników francuskich, którzy prześladowali gibelinów sycylijskich. Zawiązano spisek pod dowództwem Jana z Procidy, i wybuchło powstanie we wszystkich miastach Sycylii, przede wszystkim w Palermo. Francuzi zostali częściowo wymordowani, a reszta została wypędzona z wyspy. 18 maja 1302 roku we Flandrii zachodniej wybuchło powstanie przeciw patrycjatowi Brugii, popierającemu francuskiego gubernatora Jacques de Châtillona, i francuskiej załodze miasta. Wielu rycerzy francuskich zamordowano w łóżku. Powstanie to nazwano „Jutrznie brugijskie”, fr. „Matines brugeoises”.

Z papieżem w ostry konflikt wszedł król Francji, Filip IV Piękny. Spór ten zakończył się w 1303 roku porwaniem i uwięzieniem papieża Bonifacego VIII. W 1308 roku Henryk VII Luksemburski został królem Niemiec. Nowy władca powziął też decyzję, by sięgnąć po koronę cesarską. Postanowił więc udać się do Italii, gdzie sytuacja była bardzo skomplikowana. Nowy papież Klemens V przebywał we Francji i przygotowywał przeniesienie stolicy z Rzymu do Awinionu. W Italii odżyły podziały na gwelfów i gibelinów. Papież Klemens V oficjalnie popierał Henryka VII Luksemburczyka (1269-1313), który w 1310 roku zjawił się w Italii, potajemnie jednak stał po stronie króla Neapolu, Roberta Andegaweńskiego, który był przywódcą gwelfów. Do wrogów Henryka VII należała również Florencja, tradycyjnie gwelficka i rywalizująca z gibelińską Pizą, oraz Genua i Wenecja. W grudniu 1310 roku Henryk VII wkroczył do Mediolanu. Po jego stronie opowiedziały się Cremona, Brescia i Bergamo. Został też zaproszony przez Rzym. Henryk VII koronował się na cesarza w maju 1312 roku w bazylice laterańskiej, gdyż bazylika Św. Piotra była okupowana przez jego przeciwników. W sierpniu cesarz opuścił Rzym i udał się do Toskanii, rozpoczynając we wrześniu oblężenie Florencji, które przerwał w listopadzie. Sytuacja stała się dla cesarza groźna, gdyż przeciwko niemu wystąpił król Neapolu. Henryk VII Luksemburczyk wszedł w porozumienie z królem Sycylii, wrogiem Neapolu. Nieoczekiwana śmierć 24 sierpnia 1313 roku cesarza przerwała plany podporządkowania Italii.

 

Arystokratyczne rody włoskie

 

W XV wieku nadal trwały krwawe walki między gibelinami i gwelfami. Orsini, potężny arystokratyczny ród rzymski, którego historycznym twórcą był Matteo Rosso Orsini (ok. 1195-1246). W 1417 roku ród uzyskał tytuł hrabiowski, w 1724 roku książęcy, walczył przeciw rodowi Colonna, po stronie Gwelwów i papiestwa. Z rodu tego pochodziło trzech papieży: Celestyn III, Mikołaj III i Benedykt XIII. Orsini zyskali na znaczeniu po wyborze Giacinto di Bobone Orsiniego na papieża, który panował na Stolicy Apostolskiej w latach 1191-1198 jako Celestyn III. Hojność papieska w stosunku do krewnych stworzyła podstawy majątku i przyszłej pozycji rodu. W 1241 pełniący funkcję senatora Rzymu Matteo Orsini dowodził skuteczną obroną miasta przed wojskami cesarza Fryderyka II działającego wspólnie z Colonnami. Niccolo Orsini hrabia Petigliano (1442-1510), służył domowi Anjou w wojnach o Neapol i Siene, papieżowi Sykstusowi IV, Florencji a od 1495 roku Wenecji. Virginio Orsini zmarły w 1497 roku był jednym z najznakomitszych wodzów włoskich, walczył za sprawę papieża Sykstusa IV. Paolo Giordano (1541-1585) dowodził w 1566 roku wojskami papieża Piusa V przeciw Turkom. Felice Orsini (1819-1858), adwokat, brał udział w spiskach przeciw Austrii. W 1854 roku uciekł do Anglii. 14 stycznia 1858 roku dokonał zamachu na Napoleona III. Został skazany i stracony, ale czynem swym przyspieszył wybuch wojny o niepodległość Włoch. Poza okresem przełomu XV i XVI w., gdy na pierwszy plan wysunął się ród Borgia, Orsini utrzymywali dominującą rolę wśród arystokracji rzymskiej. Ród rozrósł się w 7 głównych gałęzi: hrabiów Pitigliano, hrabiów San Savino, hrabiów Tagliacozzo, Anguillara, Oppido, książąt Bracciano, margrabiów Mentany. Należała do niego także rzymska linia Strozzich i neapolitańska książąt de Gravina. Od XVII w. poszczególne gałęzie wygasały. Do czasów współczesnych przetrwała tylko gałąź książąt de Gravina.

Natomiast ród Colonna wywierał potężny wpływ na sprawy państwa kościelnego, stając przeważnie po stronie cesarza przeciw papieżowi. Był to potężny i bogaty ród szlachecki w Rzymie, który pojawił się około 1101 roku. Pompeo Colonna (1479-1532), od 1517 roku kardynał, był przywódcą partii cesarskiej w kolegium kardynalskim. W 1529 roku cesarz Karol V mianował go wicekrólem Neapolu. Kardynał Jacopo Colonna i kardynał Pietro Colonna byli zaciekłymi wrogami papieża Bonifacego VIII. Zacięta rywalizacja między rodami Orsinich i gibelińskich Colonnów trwała w XVI wieku.

Gibellinowie w Roccaporena, w prowincji Cascia, od dzieciństwa wychowywali swoich synów w nienawiści do zwolenników papiestwa, i tak na przykład Paolo Mancini już w dwunastym roku życia musiał zabić wskazanego przez przełożonych gwelfa. Popełnienie morderstwa było rodzajem inicjacji. Przeciwników zabijano przeważnie skrytobójczo w nocy. Żona Paola Mancini, Rita (1381-1457), była z rodu gwelfów. Ojciec jej był notariuszem. Usiłowała ona wymóc na mężu, by zaprzestał mordować. Kiedy więc nie wykonał rozkazu przełożonych z zamku Collegiacone, został sam zamordowany. Wybuchł z kolei konflikt między rodami w łonie gibelinów. Ofiary były po obu stronach. W końcu Rita doprowadziła rody do ugody. Przez papieża Leona XIII została kanonizowana. Później włoski ród Mancini, dzięki pokrewieństwu z Giulio Mazarinim (1602-1661), który był pochodzenia włoskiego, doszedł do wysokich zaszczytów we Francji. Philipp Julian, siostrzeniec Mazarina, został księciem Nevers. Ród ten we Francji przez swą politykę matrymonialną i intrygi odegrał nieszczególną rolę. Giulio Mazarini początkowo był w służbie papieskiej, a od 1640 roku w francuskiej. W 1641 roku został kardynałem, nie otrzymawszy święceń. Po śmierci Richelieu’go objął we Francji ster rządów.

W XVI wieku na czele gibelinów, trzymających z cesarzem i Hiszpanią, stał ród Doriów, a do gwelfów należała arystokratyczna rodzina genueńska Fieschi (Fieska). Rodzina ta wydała wielu kardynałów i dwóch papieży (Innocenty IV i Hardian V). W 1547 roku Giovanni Luigi Fieschi (1523-1547), wraz z innymi znakomitymi przedstawicielami rodu Fieschi, zawiązał spisek przeciw doży Andrea Doria. Powstanie wybuchło w porcie genueńskim i od razu osiągnęło sukces, gdyż ród Doria uciekł z miasta. Kiedy jednak Fieschi udawał się na okręt admiralski, aby połączyć się ze współsprzysiężonym Verriną, przypadkiem wpadł do morza, a że miał na sobie ciężką zbroję, utonął. Powstanie pozbawione wodza upadło. Doriowie wrócili i wygnali przeciwników z miasta. Gibelinowie triumfowali, Andrea Doria na cześć tego zwycięstwa został nazwany „Ojcem Ojczyzny”, „Wyzwolicielem Genui”. Jest on jedną z głównych postaci tragedii Schillera napisanej w 1784 roku pt. „Sprzysiężenie Fieska w Geniu”. W 1951 roku, w 400 rocznicę zwycięstwa gibelinów, nazwano jego imieniem luksusowy transatlantyk włoskich linii okrętowych, który utonął 25 lipca 1956 roku po zderzeniu się na Atlantyku ze szwedzkim statkiem „Stockholm”. Zginęły 52 osoby. Wszystkich pozostałych 1662 pasażerów i członków załogi zdołano uratować. Nadając imię transatlantykowi „Andrea Doria” gibelinowie pragnęli zakpić z papieża i katolików, ale okazała się ona wielką tragedią dla nich samych. Padli ofiara własnych namiętności.

 

 

Stanisław Bulza

 

  • Zdjęcie tytułowe: George Soros, żydowski miliarder rodem z Węgier. Fot. Inter / Wybór zdjęcia – wg.pco.

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2016.09.30

Avatar

Autor: Stanisław Bulza