Dr Jerzy Jaśkowski: Dzieci umierają po szczepieniach HPV! A w Polsce Rząd wprowadza przymus.


Z cyklu : „P-146, państwo istnieje formalnie”

 

Dziecinną naiwnością jest wiara w przypadki.
O wszystkim decydują służby”
– H.P.

Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. Inter.
Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. Inter.

Trzeba jednoznacznie stwierdzić, że do Polski po 1989 roku prowadzono system medyczny opracowany i wykorzystywany od co najmniej 4 dekad w USA.

System ten charakteryzuje się lawinowym wzrostem kosztów i katastrofalnym upadkiem medycyny.

Obecne dywagacje na temat konieczności wzrostu wydatków na medycynę nie mają nic wspólnego z poprawą jakości Służby Zdrowia.

Przypomnę, nawet po przewrocie wojskowym w 1981 roku, wydatki na służbę zdrowia wynosiły 10.5 PKB.

Dopiero działania p. prof. L. Balcerowicza alias Aaron Bucholtz, doprowadziły do radykalnego spadku wydatków na lecznictwo. Spadek był katastrofalny. Tylko 4.5 % PKB przeznaczano na leczenie.

Pan Balcerowicz – Bucholtz dostał swego czasu od pewnego banku z Hong Kongu 200 000 dolarów nagrody za swoją działalność. O ile pamiętam to dolar stał wówczas ponad 10 000 złotych. Nie znam banku, który płaci za nic.

Generalnie chodziło o stworzenie kolejek do lekarzy nie tylko pierwszego kontaktu ale i specjalistów. Temu celowi służyły wszelkiego rodzaju tzw. procedury ograniczające możliwości leczenia  lekarzy rodzinnych czy Pierwszego Kontaktu, jak ich tam zwali.

Proszę zauważyć, że Ustawa o Lekarzach nic nie mówi o tym, że absolwent Państwowej Uczelni z dyplomem lekarza ma ograniczony zakres leczenia.

Ustawa mówi, że ma prawo leczyć.

Dopiero potem nagle pojawiają się różnego rodzaju dekrety, niewiadomego pochodzenia, ograniczające działalność lekarza.

Dawniej nie pytano czy w przychodni pracuje pediatra czy chirurg. Jak przyszedł pacjent to trzeba było udzielić pomocy.

Obecnie już na wstępie młodsi adepci ESKULAPA zastrzegają się, „ale ja jestem np. okulistą”. Ale musisz pamiętać młody Eskulapie,  najpierw otrzymałeś dyplom lekarza, a specjalizacja okulisty jest nadrzędną. Czyli podstawową pomoc z 4 specjalizacji musisz umieć udzielić. Te cztery specjalizacje to interna, chirurgia, położnictwo z ginekologią i pediatria.

Dodatkowo Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia, stworzyło najwyższa na świecie liczbę specjalizacji. Średnio mamy w innych krajach co najwyżej 40 specjalizacji. A w tym Wesołym baraku nad Wisłą [J.Pietrzak] mamy ponad 80 specjalizacji.

Celowość tych posunięć jest oczywista. Procedury pisze się pod koncerny. Chodziło po prostu o przerzucenie części chorych do szpitali prywatnych.

Kto normalny chodziłby do prywatnego szpitala, jeżeli opieka medyczna była by taka sama lub podobna jak w szpitalu publicznym. Ale jak mu się wmawia, że do państwowego szpitala będzie musiał czekać kilka miesięcy lub nawet lat, no to jest zmuszony płacić podwójnie. Przecież NFZ nie zwróci mu pieniędzy wydanych na szpital prywatny.

To, że mam rację potwierdza przykład najbogatszego  obywatela w naszym Kraju. Śp. p. Kulczyk mając ileś tam miliardów na koncie, wolał pojechać do publicznego szpitala w Wiedniu, a nie do prywatnego. Co prawda  nieszczęśliwie skończyło się to dla niego. Ponieważ za zwykle badanie per rectum zapłacił śmiercią. Obecnie co prawda mówi się, ze to z powodu zatoru. Ale nie znam przypadków zatoru po włożeniu palca w d…..ę.

Tak więc rząd warszawski [G.Braun] zdecydowanie wszelkie swoje działania kieruję na poprawę finansów Grup Kapitałowych działających w branży medycznej.

Temu bez wątpienia służą wszelkie ustawy wprowadzające przymus a dotyczące metod leczenia.

Gdyby było inaczej to byłyby publikowane dane statystyczne dotyczące zarówno metod leczenia jak i skutków takiej czy innej metody.

Poniżej przytoczę przykłady ukrywane skrzętnie przez rząd warszawski.

Neil Z. Miller wraz z zespołem przeanalizował  dane 38 801 raportów o powikłaniach po szczepieniach. Tytuł raportu brzmi:

„Łączenie wielu szczepionek w jednej wizycie nie jest bezpieczne”.

Na 969 dzieci, które otrzymały dwie szczepionki – 107 musiało być hospitalizowanych z powodu powikłania tj. 11%.

Na 1 959 dzieci, które otrzymały 3 szczepionki – 243 wymagało hospitalizacji z powodu powikłań tj. 12.4%

Na 3 909 dzieci, które otrzymały 4 szczepionki – aż 561 wymagało hospitalizacji tj. 14.4%

Na 8 454 dzieci, które otrzymały 6 szczepionek –  aż 1365 wymagało hospitalizacji tj. 16.1%

Na 5489 dzieci, które otrzymały 7 szczepionek –   aż 1051 wymagało hospitalizacji tj.181%

I na 2817 dzieci, które otrzymały 8 szczepionek – aż 661 wymagało hospitalizacji tj. 23.5%

Wymaga podkreślenia, że to były dzieci w pełni zdrowe!  nie wymagające żadnej medycznej pomocy!, czyli jedynym powodem hospitalizacji były powikłania po szczepieniu.

Zdziwienie budzi fakt, w świetle tych danych, że w polskich szpitalach pediatrycznych w ogóle nie zwracają  uwagi na okres jaki upłynął od ostatniego szczepienia do hospitalizacji.

Czyżby był zakaz umieszczania takowej informacji? Czy to tylko niewiedza PT Pediatrów.

Nie jest to nic nowego. Po 1986 roku po katastrofie w Czarnobylu także wprowadzono zakaz, w Polsce nie wolno było publikować danych odnośnie skażenia żywności radionuklidami.

Jedyny „Raport po Czarnobylu” wydany przez Gdańskie Towarzystwo Naukowe znika z bibliotek. Nieznani sprawcy.

U Sowietów przez następne dwie dekady nie wolno było wpisywać do historii choroby żadnych informacji o tym, że delikwent był w strefie czarnobylskiej jako likwidator lub żołnierz MGB. W sumie było to ponad

2 200 000 ludzi.

Ale to nie wszytko.

Autorzy  w/w Raportu postanowili prześledzić także  inny twardy dowód szkodliwości szczepień, czyli zgony.

Na 11 927 dzieci, które otrzymały od 1 do 3 szczepionek, zmarło aż 423 zdrowych dzieci tj., śmiertelność wynosiła 3.6%.

Na 282 674 dzieci, które otrzymały od 5 do 8 szczepionek, zmarło 1 458 zdrowych dzieci tj. 5.4%.

Proszę pamiętać, że to tylko ok. 1 do 5% faktycznych danych, czyli należy owe zgony pomnożyć przez co najmniej 20.

Innymi słowy po otrzymaniu 1- 4 szczepionek zmarło 8 460 zdrowych dzieci. A po otrzymaniu 5-8 szczepionek zmarło  2 916 0 zdrowych dzieci.

Jak widać z podanych danych, nieźle się starają wakcynolodzy,  w programie depopulacji. Nieprawdaż?

DODATKOWO UJAWNIONO, ŻE JEŻELI DZIECKO OTRZYMA WIĘCEJ ANIŻELI JEDNA DAWKĘ SZCZEPIONKI  to jest dużo bardziej narażone na powikłania i śmierć aniżeli by otrzymało w wieku powyżej 6 miesięcy.

Wśród 26 408 dzieci, poniżej 6 miesiąca życia, po otrzymaniu tylko jednej lub więcej szczepionek, zmarło aż 1673 dzieci,  tj. śmiertelność wynosiła 6.1%

Wśród 12 393 dzieci, powyżej 6 miesięcy ale do jednego roku, po otrzymaniu 1 lub więcej szczepionek zmarło 256 dzieci, czyli śmiertelność spadła do 2.1%.

Czyli czym młodszemu dziecku poda się szczepionkę tym większe prawdopodobieństwo, że będą powikłania i może umrzeć.

Czyżby to był jedyny powód szczepienia w Polsce dzieci w pierwszej dobie po urodzeniu np. WZW, czy gruźlicy, na która już żadne kraje cywilizowane np. Anglia, Niemcy, USA nie szczepią tą szczepionką?

Zdecydowana większość pediatrów to kobiety. A więc pytanie: czy nie znają tych ogólnie dostępnych danych czy  bezmyślnie czuja się rozgrzeszone ponieważ wypełniają procedury?

A może odwrotnie, właśnie dlatego szkoli się kobiety na Pediatrów ponieważ wykonują bez szemrania najgłupsze nawet procedury?

I na koniec najciekawsze.

Rząd warszawski właśnie wprowadza przymus szczepień szczepionką rzekomo zapobiegającą rakowi szyjki macicy. Tymczasem ostatnie badania kanadyjskie  przeczą jakiejkolwiek skuteczności czy wartości tej szczepionki. W Kanadzie szczepienia HPV wprowadzano w 2006 roku.

Od tego czasu minęło 10 lat.

Co się okazało?

Okazało się, że zaszczepione dziewczynki mają 2.5 raza większą częstotliwość występowania ciężkich powikłań  aniżeli stopa zgonu z powodu raka szyjki macicy.

Podkreślenia wymaga fakt, że nigdy nie przeprowadzono badań wskazujących, że szczepionka ta naprawdę zapobiega rakowi szyjki macicy. Mówiła o tym otwarcie dr Harrper prowadząca te badania.

Choroby autoimmunologiczne, bezpłodność i śmierć były powszechnie zgłaszane po szczepionce HPV.

Natomiast producenci cały czas  dezinformuję jakoby szczepionka zapobiegała stanom chorobowym.

Na czym polega problem.

Otóż producenci mieszają grupy kontrolne. Raz porównują badania wykonane na latynosach z badaniami przeprowadzonymi na murzynach a innym razem na białych.

Każdy jako tako zorientowany w problemie wie, że poszczególne genotypy HPV  lub podtypy, wśród rożnych grup etnicznych są różne. Dlatego zupełnie bezwartościowe jest porównywanie prac z np. 1999 roku z tymi z 2009 roku bez podania rasy.

Takie badania maja taką samą wartość jak porównywanie jabłek z pomarańczami.

No , ale może taki właśnie jest poziom wakcynologów?

Gda 03.10.2016 r.

Dr Jerzy Jaśkowski
[email protected]

Gdańsk, 6 października 2016

 

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2 , 2016.10.10

Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski