Stanisław Bulza: Z deszczu pod rynnę, i z powrotem. (Część I.)


Cała elita III RP to uczniowie Jerzego Giedroycia

 

W 1974 na łamach „Kultury” Jerzy Giedroyc (1906-2000) sformułował, wraz z Juliuszem Mieroszewskim, koncepcję, iż suwerenność Ukrainy, Litwy i Białorusi jest czynnikiem sprzyjającym niepodległości Rzeczypospolitej, natomiast zdominowanie tych krajów przez Rosję otwiera drogę do zniewolenia także Polski.

Jerzy Giedroyc. Fot. Inter
Jerzy Giedroyc. Fot. Inter

Marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz podczas wizyty w Wilnie w marcu 2015 r. skrytykował Waldemara Tomaszewskiego, lidera Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, za przypięcie wstęgi gieorgijewskiej. Marszałek Borusewicz przyznał też, że cała elita III RP odwoływała się do myśli Jerzego Giedroycia i Juliusza Mieroszewskiego. Podczas spotkania z Polskim Klubem Dyskusyjnym w Wilnie powiedział: „Cała polska elita, która obejmowała władzę w 1989 roku, a była to antykomunistyczna opozycja, była w dużej mierze wychowana na paryskiej „Kulturze”. Na Giedroyciu i Mieroszewskim, dla których wsparcie niepodległości Litwy, Ukrainy i Białorusi było taką żelazną zasadą”.

Co więc różni PiS od PO, jeżeli „cała elita, która obejmowała władzę w 1989 r, a była to antykomunistyczna opozycja, była w dużej mierze wychowana na paryskiej „Kulturze”. Wszyscy są uczniami Giedroyca. Nic dziwnego, że prezes PiS wystąpił w Kijowie obok Oleha Tiahnyboka, ukraińskiego nacjonalisty, i pozdrawiał demonstrantów okrzykiem „Sława Ukrajini! Herojam Sława!” („Chwała Ukrainie! Chwała bohaterom!”).

Znaczna część posłów PIS w poprzednich kadencjach Sejmu, będąc wówczas w innych partiach, głosowała za wyprzedażą majątku narodowego. Posłowi ci budowali podstawy III Rzeczypospolitej, a razem z nią niesprawiedliwość, bezprawie, oraz to, co dzisiaj powszechnie jest nazywane grabieżą majątku narodowego i korupcją. W głosowaniach o ochronie życia ludzkiego posłowie PO i PiS głosowali przeciwko życiu. W latach 90. XX w. wiązaliśmy duże nadzieje z Solidarnością, potem z AWS sprawujące władzę w Polsce w latach 1997–2001, następnie w latach 2005–2007 z PiS i obecnie od 2015 r. ponownie z PiS.

Leszek Balcerowicz i Tadeusz Mazowiecki. fot. PNM
Leszek Balcerowicz i Tadeusz Mazowiecki.
fot. PNM

Niestety, jak do tej pory, wszelkie nasze nadzieje były tłumione w zalążku. Dawano je nam, a następne brutalnie deptano. Wprowadzony po 1989 r. system, niezależnie czy rządzi tzw. prawica czy lewica, wyrzuca na margines życia wielką liczbę Polaków. Żadna z partii nie przerwała procesu rozpoczętego przez Balcerowicza w 1989 r. Przepędza się nas z deszczu pod rynnę i z powrotem. W konsekwencji jesteśmy coraz słabsi. Na naszych oczach od 1989 r. niszczy się Państwo Polskie.

Stworzono pojęcie „polskie piekło”, do którego może odnosić się napis widniejący nad bramą piekielną z „Boskiej komedii” Dantego: „Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie”. Poniżej kalendarium najważniejszych wydarzeń z udziałem PiS.

 

 

Afera Janusza Pineiro 2000-2009

 

Bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy na audiencji u Ojca Świętego Jana Pawła II. Fot. za SE.pl, 2.09.2010.
Bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy na audiencji u Ojca Świętego Jana Pawła II. Fot. za SE.pl, 2.09.2010.

Afera dotyczyła oskarżeń przedstawionych w filmie telewizji TVP z czerwca 2001 r., że na początku lat 90. XX w. bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy jako liderzy Porozumienia Centrum finansowali działalność tej partii z pieniędzy FOZZ, a także organizowali w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego przy Kancelarii Prezydenta Wałęsy komórkę do inwigilacji przeciwników politycznych. Autorami oskarżeń byli biznesmen Janusz Pineiro i byli oficerowie wywiadu wojskowego PRL, którzy mieli wówczas współpracować z Kaczyńskimi. W sprawie oskarżeń nie zostało wszczęte żadne śledztwo, a po procesie o zniesławienie TVP zdecydowała się przeprosić braci Kaczyńskich za film. Sam Janusz Pineiro został skazany na 2 lata i 8 miesięcy więzienia za wyłudzenie pieniędzy z firm powiązanych z FOZZ.

W chwili wybuchu afery Porozumienie Centrum już nie istniało, a Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, popieranego przez nieformalną koalicję partii prawicowych. Po trzech latach rządzenia gabinet tracił poparcie, ale sam Kaczyński, głosząc hasło rozliczenia przestępców i aferzystów, stał się jednym z najpopularniejszych wówczas polityków. Na tej fali wraz z bratem Jarosławem założył w marcu 2001 r. nowe ugrupowanie Prawo i Sprawiedliwość, które przygotowywało się do wyborów parlamentarnych jesienią 2001 r. (http://polskieafery.pl/afera/20/major/short).

 

 

Afera spółki Telegraf 1991-2006

 

Afera dotyczyła oskarżeń sformułowanych po raz pierwszy latem 90 r., że liderzy partii Porozumienie Centrum, a zwłaszcza bracia Lech i Jarosław Kaczyński oraz Maciej Zalewski, korzystając ze swej pozycji jako wysocy urzędnicy Kancelarii Prezydenta Wałęsy, wspierają pieniędzmi z państwowych firm swoją prywatną spółkę „Telegraf”. Spółka ta miała z kolei służyć finansowaniu PC. Dwa lata później Zalewski został także oskarżony przez byłych właścicieli spółki ART-B o to, że żądał od nich pożyczek dla „Telegrafu” oraz ostrzegł ich o planowanym aresztowaniu w związku z aferą ART-B – po to, by pozbyć się ich z kraju i nigdy nie oddać pieniędzy. W wyniku tego oskarżenia doszło do procesu sądowego, w którym Zalewski za przywłaszczenie sobie pieniędzy z ART-B został skazany na 2.5 roku więzienia.

 

 

Wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem

 

Lech Kaczyński 14 czerwca 2000 r. został powołany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na urząd ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, jako następca Hanny Suchockiej. W 2001 roku, gdy rozpoczęto ekshumację w Jedwabnem, Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości, a Ewa Juńczyk-Ziomecka (w latach 2006-2010 podsekretarz i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego) była dyrektorem do spraw rozwoju Muzeum Historii Żydów Polskich. Po jej telefonie Lech Kaczyński przybył na wielogodzinne rozmowy do Muzeum, po których zdecydował o zablokowaniu ekshumacji w Jedwabnem.

Spotkanie z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce z okazji Chanuka. Lech Kaczyński, Ewa Junczyk-Ziomecka, Maria Kaczyńska, Rabin Polski Michael Schudrich, przewodniczący żydowskiej gminy wyznaniowej w Warszawie Piotr Kadlcik. Warszawa, Chanuka, 10 grudnia 2007. fot. Prezydent.pl
Spotkanie z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce z okazji Chanuka. Lech Kaczyński, Ewa Junczyk-Ziomecka, Maria Kaczyńska, Rabin Polski Michael Schudrich, przewodniczący żydowskiej gminy wyznaniowej w Warszawie Piotr Kadlcik. Warszawa, Chanuka, 10 grudnia 2007. fot. Prezydent.pl

Przeprowadzeniu rzetelnych prac sprzeciwili się bowiem rabini, argumentując, że wykopywanie zwłok jest sprzeczne z religię żydowską. Ich stanowisko zaakceptowali dyrektor Komisji Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu prof. Witold Kulesza i jego zwierzchnik, minister sprawiedliwości Lech Kaczyński. Na wniosek amerykańskiego rabina Michaela Schudricha minister sprawiedliwości RP wstrzymał ekshumację w stodole w Jedwabnem. Lech Kaczyński wstrzymał ekshumację w Jedwabnem, gdy okazało się, iż liczba ofiar będzie znacznie mniejsza, niż podawana przez Grossa, a w ziemi zaczęto znajdywać dowody świadczące o sprawstwie Niemców. Jan Tomasz Gross w 2000 r. na ten temat napisał antypolską książkę „Sąsiedzi: Historia zagłady żydowskiego miasteczka”. Książka ta w dużej mierze przyczyniła się do rozpętania nagonki na Polskę, gdyż ukazała Polaków jako wrednych antysemitów. Za wszelką cenę usiłuje się przerzucić winę za zbrodnie ludobójstwa w czasie II wojny światowej popełnione przez Niemców na Polaków. I biorą w tym udział Żydzi.

Rabin Michael Schudrich powiedział „Gazecie”, że przeprowadzenie ekshumacji szczątków Żydów zamordowanych w Jedwabnem jest niemożliwe z powodów religijnych. – „Dla nas od dotarcia do prawdy ważniejsza jest wierność tradycji, która zakazuje naruszania pochowanych kości”, ale w Wałbrzychu ekshumacja była możliwa.

 

 

Ekshumacja w Wałbrzychu

 

Na portalu http://riese-inne.blogspot.com/2012_09_11_archive.html znalazłem na temat ekshumacji Żydów następującą informację:

W 1987 r. przybywa do Wałbrzycha J. Weiss narodowości żydowskiej i zgłasza do R.U.S.W w Wałbrzychu fakt zamordowania w czasie wojny przez Niemców dwóch więźniów żydowskich za próbę ucieczki, i trzech zmarłych więźniów żydowskich zamęczonych oraz zakopanych przy Książu, razem pięciu. Po czym wskazuje miejsce pochówku owych zamordowanych. Podczas wizji lokalnej nie znaleziono ciał. Za sprawę zabiera się Tadeusz Słowikowski i szuka we wskazanym przez J. Weissa miejscu bez rezultatów.

Tadeusz Słowikowski, miejscowy badacz tajemnicy Riese, po analizie bierze koparkę i rusza w pobliski zagajnik, tam trafia na pochówek.

I tu zaczyna się ciekawa sprawa ponieważ nie zostaje wykopanych pięciu więźniów żydowskich w pasiakach, lecz wykopano dwunastu bez ubrania z świetnie zachowanym uzębieniem i złotymi koronami. Z tego co wiemy Niemcy więźniom usuwali korony, a ci wyjątkowo mieli. Wyjątkowo też byli zakopani, gdyż żydzi zeznawali, że ciał ich ziomków nie ma, ponieważ były wywożone i spalane w Gross Rosen. Następnie korony zostają usunięte i przekazane na skarb Państwa Polskiego. Z protokołu sądowego wynika że zostali pochowani na początku 1945r. Wg. T. Słowikowskiego brak śladów po kulach, kręgi szyjne nie uszkodzone. Był to rok 1987, kiedy wykopano 12 ciał, znaleziono przy ciałach klamrę od wojskowego pasa.

Szczątki wydobyto i z honorami pochowano na cmentarzu komunalnym w Wałbrzychu.

I tu staje się rzecz nie spotykana, cztery lata później zjawia się ponownie Jan Weiss wraz z otrzymaną zgodą władz polskich i dnia 21 października 1991 r., ekshumuje szczątki oraz wywozi je do Izraela.

Czemu jest to niespotykane. Ano kiedy chciano dokonać ekshumacji w Treblince i w Jedwabnem był zakaz.

Jaki jest argument strony żydowskiej aby nie ekshumować?, ano taki, cyt. :

Rabin Michael Schudrich powiedział „Gazecie”, że przeprowadzenie ekshumacji szczątków Żydów zamordowanych w Jedwabnem jest niemożliwe z powodów religijnych. – Dla nas od dotarcia do prawdy ważniejsza jest wierność tradycji, która zakazuje naruszania pochowanych kości. Minister sprawiedliwości Lech Kaczyński wstrzymał decyzję o ekshumacji”.

„Wiadomości” TVP poinformowały, że Stanisław Krajewski ze Stowarzyszenia Gmin Żydowskich powiedział, iż ekshumacja nie jest wykluczona pod warunkiem, że będzie ważny powód do jej przeprowadzenia (http://riese-inne.blogspot.com/2012_09_11_archive.html).

 

„My, Pierwsza Brygada” zamiast „Bogurodzicy”

 

Decyzją nr 374/MON Ministra Obrony Narodowej Aleksandra Szczygły, z dnia 15 sierpnia 2007 r. „Bogurodzica” przestała być pieśnią reprezentacyjną Wojska Polskiego, którą była co najmniej od XV w.

fot. chojnice.com
Hymn Bogurodzica decyzją min. A. Szczygło z dn. 15 sierpnia 2007 r. przestał być Pieśnią Reprezentacyjną Wojska Polskiego. fot. chojnice.com

W sierpniu 2007 roku Minister Obrony Narodowej swym postanowieniem uznał marsz „My, Pierwsza Brygada” za oficjalną pieśń Wojska Polskiego. Decyzja detronizująca „Bogurodzicę” wydana została dnia 15 sierpnia 2007 r. – w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i święto Wojska Polskiego. Najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. W czasie pokoju Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej sprawuje zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi RP za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej. Decyzję o likwidacji hymnu Wojska Polskiego „Bogurodzicy” wydał prezydent Lech Kaczyński, zwierzchnik Sił Zbrojnych RP.

Choć istnieje sporna kwestia autorstwa pieśni „My, Pierwsza Brygada”, która szeroko przetoczyła się przez łamy prasy polskiej okresu międzywojennego, i nie została w pełni wyjaśniona do dnia dzisiejszego, to pieśń ta stała się hymnem Wojska Polskiego, której treścią jest znieważanie polskiego narodu:

 

My, Pierwsza Brygada…

 

Dziś nadszedł czas pokwitowania
Za mękę serc i katusz dni.
Nie chciejcie więc — politowania,
Zasadą jest: za krew — chciej krwi!

 

My, Pierwsza Brygada…

 

Nie chcemy już od was uznania,
Ni waszych mów, ni waszych łez,
Skończyły się dni kołatania
Do waszych dusz … was pies!

 

W pieśni tej legioniści mówili także „I szliśmy tak osamotnieni”, to znaczy wbrew narodowi („Jędrzej Giertych o Piłsudskim”, LPR Biuletyn Informacyjny, nr. 2014).

Papież Jan Paweł II w książce „Pamięć i tożsamość” o „Bogurodzicy” pisał: „Właśnie Bogurodzica należy w jakiś szczególny sposób do tradycji gnieźnieńskiej w polskiej kulturze. Jest to tradycja Wojciechowa. Temu bowiem świętemu Patronowi przypisuje się autorstwo tej kompozycji. Tradycja ta przetrwała wiele wieków. Pieśń „Bogurodzica” stała się hymnem narodowym, który jeszcze pod Grunwaldem prowadził zastępy polskie i litewskie do walki z Krzyżakami…”.

 

 

PiS wycofuje się z ograniczenia rozpowszechniania pornografii

 

W Polsce środkiem masowego upodlenia ludzi jest pornografia. Z uwagi na szeroki dostęp do pornografii, dojrzewa w Polsce obecnie całe pokolenie chłopców, ale również dziewczynek, które uczy się seksualności z filmów pornograficznych.

W 2000 roku Sejm RP uchwalił nowelizację Kodeksu Karnego zaostrzającą kary dotyczące produkcji i rozpowszechniania pornografii. Niestety ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski w maju 2000 r. zawetował w/w nowelizację. Druga szansa pojawiła się 2007 r., gdy powstała inicjatywa poselska nowelizacji kodeksu karnego w kierunku znacznego ograniczenia rozpowszechniania pornografii. Projekt pilotował poseł Marian Piłka z PiS. Niestety nie doszło do złożenia projektu w Sejmie, bowiem w ostatniej chwili wycofali się posłowie z PiS popierający projekt. Po raz kolejny okazało się, że lobby przemysłu pornograficznego ma ogromne możliwości!

 

Jarosław Kaczyński, „O naprawie Rzeczypospolitej”.

Wykład wygłoszony w Fundacji im. Stefana Batorego w dniu 14.02.2005.

 

14 lutego 2005 r. gościem Fundacji im Stefana Batorego był Jarosław Kaczyński, który wygłosił tam wykład, a 19 września 2005 r., a więc na kilka dni przed wyborami, wykład w Fundacji wygłosił Lech Kaczyński. 6 września 2005 r. był tam z wykładem Donald Tusk. O ile pobyt Kaczyńskich w Fundacji im. Stefana Batorego jest niezrozumiały, to pobyt tam Donalda Tuska jest oczywisty, gdyż Andrzej Olechowski, ojciec założyciel PO, był w jej władzach.

Konferencja-w-Fundacji-Batorego-Jarosław--Kaczynski-i-Piotr-Glinski-YT
Konferencja Jarosława Kaczyńskiego w Fundacji Batorego. Fot. za You Tube 17.X.2013

Jarosław Kaczyński, „O naprawie Rzeczypospolitej”. Fragment wystąpienia: W 2002 roku radykałowie otrzymali w wyborach przeszło 30 procent. W tej chwili ich notowania są nieco mniejsze. Ale jeżeli w Polsce dojdzie do sytuacji, w której połączą swoje siły, nie w jakiejś rewolucji, nie w wystąpieniach ulicznych, w wielkich strajkach, tylko przy urnie wyborczej, całkowicie wykluczeni z częściowo wykluczonymi, dwie wielkie grupy społeczeństwa, to będziemy mieli rządy Samoobrony, być może LPR-u (to też formacja radykalna) i rozwścieczonych swoi losem postkomunistów. Ci ostatni znajdują się dzisiaj w znanej sytuacji, ale nawet jeżeli uda nam się ich zdelegalizować – liczę na Trybunał Konstytucyjny – to ze sceny politycznej nie zejdą.

Przecież delegalizacja to nic innego jak wyrejestrowanie. Potem będą mogli się założyć kolejną partię. Delegalizacja byłby jedynie mocnym aktem potępienia moralnego. Podkreślam raz jeszcze: istnieje niebezpieczeństwo zdobycia władzy w Polsce przez radykałów. Wszystkim, którzy zalecają heroiczną drogę walki o przemiany gospodarcze w Polsce, radziłbym wziąć to pod uwagę.”

Opracowanie tekstu: Piotr Kosiewski, Fundacja im. Stefana Batorego.

 

 

Koalicja PiS – LPR – Samoobrona

 

5 maja 2006 r. powstała koalicja PiS-Samoobrona-LPR, koalicja rządowa o profilu katolicko-narodowo-konserwatywno-ludowym. Istniejąca do sierpnia 2007, z krótką przerwą na jesieni 2006. Początkowo do koalicji miały wejść tylko trzy ugrupowania: PiS, Samoobrona RP oraz byli posłowie LPR zrzeszeni w Narodowym Kole Parlamentarnym. Liderzy tych trzech ugrupowań podpisali umowę koalicyjną 28 kwietnia 2006. 5 maja 2006 do koalicji dołączyła Liga Polskich Rodzin. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom do koalicji nie weszło Polskie Stronnictwo Ludowe. Rząd miał większość w Sejmie, ponieważ koalicja gwarantowała głosy 238 posłów, a potrzeba ich 231.

Roman Giertych (LPR), Jarosław Kaczyński (PiS) i Andrzej Lepper (Samoobrona). Fot. Dziennik.pl
Roman Giertych (LPR), Jarosław Kaczyński (PiS) i Andrzej Lepper (Samoobrona). Fot. Dziennik.pl

Rada Ministrów pod kierownictwem premiera Jarosława Kaczyńskiego, została powołana i zaprzysiężona 14 lipca 2006 przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Jarosław Kaczyński podał gabinet do dymisji 5 listopada 2007, czyniąc to dwukrotnie – przed prezydentem RP i na forum Sejmu w dniu pierwszego posiedzenia Sejmu VI kadencji. Dymisja została przyjęta i Rada Ministrów pełniła obowiązki do czasu zaprzysiężenia nowego składu Rady Ministrów 16 listopada 2007.

W wyniku tego sporu, 22 września 2006 odwołany z rządu został wicepremier Andrzej Leppera Klub Parlamentarny Samoobrony RP ogłosił wyjście z koalicji rządowej. Liderzy PiS usiłowali wówczas przekonać do poparcia rządu PSL oraz klub parlamentarny Ruchu Ludowo-Narodowego, złożonego głównie z byłych posłów LPR i Samoobrony RP. Tworzenie nowej większości prawdopodobnie zatrzymała afera taśmowa – ujawnione przez Renatę Beger nagrania, pokazujące jak liderzy PiS – m.in. Adam Lipiński proponowali posłom poparcie koalicji w zamian za korzyści takie jak stanowiska rządowe i miejsca na listach wyborczych.

16 października 2006 prezydent ponownie powołał Andrzeja Leppera na urząd wicepremiera i Samoobrona RP wróciła do koalicji. Ponowny kryzys we współpracy wywołała ponowna dymisja Andrzeja Leppera z dnia 9 lipca 2007. Miała ona związek z oskarżeniami wobec Leppera o udział w tzw. aferze gruntowej i akcji CBA, które zatrzymało go pod zarzutem płatnej protekcji.

Nastąpił kilkutygodniowy spór Samoobrony RP z PiS dotyczący oceny akcji CBA, zakończony 13 sierpnia 2007, gdy Jarosław Kaczyński zerwał koalicję i odwołał z rządu wszystkich ministrów z LPR i Samoobrony RP. Jarosław Kaczyński podał gabinet do dymisji 5 listopada 2007, czyniąc to dwukrotnie – przed prezydentem RP i na forum Sejmu w dniu pierwszego posiedzenia Sejmu VI kadencji. Dymisja została przyjęta i Rada Ministrów pełniła obowiązki do czasu zaprzysiężenia nowego składu Rady Ministrów 16 listopada 2007. 7 września 2007 r. posłowie zdecydowali o skrócenie kadencji Sejmu. Przyjęto wniosek SLD o samorozwiązanie. Wybory do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej zostały zarządzone na dzień 21 października 2007 r.

 

 

Inicjatywa LPR o zmianę ordynacji wyborczej,
by Niemcy nie mieli preferencji wyborczych

 

LPR będąc w koalicji PiS, Samoobrona, występowała o zmianę ordynacji wyborczej, by Niemcy w Polsce nie mieli przynajmniej tak wielkich preferencji politycznych. Początkowo inicjatywę LPR poparł premier Jarosław Kaczyński, ale po kurtuazyjnym telefonie od Angeli Merkel, nie dość że poparcie wycofał to jeszcze potępił inicjatywę LPR.

 

 

Projekt zmiany Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
dotyczący ochrony życia ludzkiego

 

Projekt zmiany Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej dotyczący ochrony życia ludzkiego – projekt ustawy złożony w Sejmie RP V kadencji w 2006 i odrzucony 13 kwietnia 2007. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej V kadencji, posiedzenie 39, glosowanie nr 76. 13 kwietnia 2007 r. godz. 16:32 – głosowanie za przyjęciem zmiany Artykułu 38 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w brzmieniu:

Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia od chwili poczęcia do naturalnej śmierci

PiS – na 153 posłów, głosowało 127, za – 67, przeciw – 0, wstrzymało się – 60, nie głosowało – 26.

Razem głosowało 418 posłów, za – 173, przeciw 135 , wstrzymało się 110, nie głosowało – 42.

Po tym głosowaniu marszałek Sejmu Marek Jurek zrezygnował z pełnienia urzędu. Następnego dnia opuścił on wspólnie z czwórką innych posłów posiedzenie Rady Politycznej PiS i ogłosił swoje wystąpienie z partii.

 

 

Na Lechu Kaczyńskim skończyła się Polska

 

Zdjęcie za www.prezydent.pl
Zdjęcie za www.prezydent.pl

13 grudnia 2007 r., czwartek, w Lizbonie odbyła się uroczystość podpisania Traktatu Reformującego UE. Do lizbońskiego klasztoru hieronimitów zjechali się przywódcy 27 państw, członków UE. Powitał ich premier Portugalii, która przewodniczy w obecnym półroczu pracom Unii, Jose Socrates. Ze strony polskiej Traktat Reformujący UE podpisał premier RP Donald Tusk i szef polskiej dyplomacji Radek Sikorski w towarzystwie Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP.

1 kwietnia 2008 roku Sejm RP uchwalił ustawę o ratyfikacji Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, sporządzonego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r., która upoważnia Prezydenta do dokonania ratyfikacji. 2 kwietnia 2008 roku ustawa została przyjęta przez Senat RP, a 9 kwietnia 2008 została podpisana przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. 15 kwietnia 2008 została opublikowana w Dz. U. z 2008 r. Nr 62, poz. 388. Weszła w życie 30 kwietnia 2008. Na jej mocy Prezydent RP został upoważniony do ratyfikacji tej umowy międzynarodowej, co uczynił 10 października 2009. Z chwilą wejścia traktatu w życie, 1 grudnia 2009 na mocy zawartych tam prawnych postanowień Polska utraciła suwerenność. Stała się integralną częścią nowego państwa zwanego Unią Europejską. Traktat Lizboński postanawiał miedzy innymi, ze kompetencje w zakresie polityki zagranicznej, bezpieczeństwa oraz realizacji celów UE przechodzą na wyłączność UE.

Lech Kaczyński był członkiem „Narodowego Instytutu Integracji Europejskiej” działającego za rządów AWS, gdy premierem był Jerzy Buzek, który powiedział: „Głównym celem powołania Instytutu było przeciwdziałanie spadającemu poparciu dla naszego wstąpienia do UE” (http://www.scritub.com/limba/poloneza/Narodowa-Rada-Integracji-Europ1211517110.php).

 

 

Interesy PiS i SLD są bardzo bliskie.

 

Posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej połączyła chęć upamiętnienia 120 rocznicy powstania Polskiej Partii Socjalistycznej. Odnośne projekty uchwał, obydwa ugrupowania, wniosły już do Sejmu (historia.org.pl, 8.12.2012 r.). Cieszy fakt, że obecnie istniejące ugrupowania parlamentarne poczuwają się do ideowych związków sięgających końca XIX wieku i ukazują swoje polityczne korzenie. Obecność PiS-u w tym zestawieniu może być zaskoczeniem tylko dla osób kompletnie nieświadomych ideowo i politycznie, zupełnie odpornych na argumenty, bądź ślepo wierzących swoim polityczno-religijnym idolom i przewodnikom. W projekcie uchwały autorstwa PiS pisze: „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje hołd działaczom Polskiej Partii Socjalistycznej, którzy swoje życie poświęcili walce o niepodległą, demokratyczną i sprawiedliwą Polskę”.

 

 

Stanisław Bulza

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

  • Na zdjęciu głównym: Pamiątkowe zdjęcie po podpisaniu przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Traktatu Lizbońskiego. Warszawa, 10.10.2009. Fot. prezydent.pl    / Wybór zdjęć  wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, Akt. 2016.12.02

 

 

Avatar

Autor: Stanisław Bulza