Józef Wieczorek: Mazgulenie stanu wojennego


kod

Mazgulenie stanu wojennego
w kontekście liberalizacji systemu
w ujęciu mędrców jagiellońskich (akademickich)

Bohater mediów płk. Adam Mazguła na okoliczność skandalicznych wypowiedzi na temat stanu wojennego nie może publicznie występować w mundurze WP a Ministerstwo Obrony Narodowej ma wystąpić do prokuratury ws. pochwalenia przestępstwa stanu wojennego.

MSWiA przypomniał we wtorek, że Mazguła jest obecnie harcmistrzem w woj. opolskim podnosząc zarazem ‚Proszę państwa, on ma wpływ na wychowanie waszych dzieci. Jeżeli wasze dzieci są w ZHP na Opolszczyźnie, to ten człowiek; ten, który mówi, że stan wojenny był kulturalnym zdarzeniem, ma wpływ na wychowanie państwa dzieci. To jest kwintesencja postkomunizmu – ocenił.

Po tej wypowiedzi (popartej także innymi niezależnymi wypowiedziami) Płk Mazguła zrezygnował z kierowania Chorągwią Opolską ZHP.

Mazguła w stanie wojennym nie widział „szczególnych prześladowań” , twierdził, że ‚dochowano jakiejś kultury w tym wszystkim, w tym całym zdarzeniu.’ a ‚Oprawcami są ci, którzy dzisiaj dalej dzielą Polaków.’

Mazguła w latach 80-tych miał znakomite opinie

jak: „Przejawia duże zaangażowanie w pracy partyjno-politycznej. Popiera politykę partii i rządu i prawidłowo ją interpretuje” – (czytamy w opinii specjalnej nt. służby Mazguły w okresie 16.09.1980r. – 17.01.1985r.)

W roku 1983 postawa Mazguły nie ulega zmianie: „Postawa ideowo-polityczna i etyczno-moralna nie budzi zastrzeżeń

Wypowiedzi Mazguły zasadnie uważane są za skandaliczne a reakcje ministerstw jak najbardziej słuszne.

Ale jest jedno ale – w kontekście akademickim, jako że w sektorze akademickim Mazgułów mamy moc i to na posadach –  i nic się nie dzieje!

Piszę o tym od lat nie tylko w rocznicę stanu wojennego i żadnego skandalu nie ma, media milczą, podobnie jak ministerstwa.

Największe autorytety akademickie, najstarszej polskiej uczelni jasno interpretują okres 1956 -1989 jako okres stopniowej liberalizacji systemu nawet nie wymieniając stanu wojennego, które to wydarzenie w okresie tej liberalizacji nie zasługuje nawet na wzmiankę. – patrz słynne, skandaliczne dzieło „Dzieje Uniwersytetu Jagiellońskiego”, 2000 r.

które jednak przez mędrców akademickich i decydentów za skandal nie jest uważane. Wręcz przeciwnie.

Dzieło wynoszone pod niebiosa, kierowane do serc i umysłów młodego pokolenia w ramach należytego wychowania akademickiego.

Autorzy i propagatorzy takiej skandalicznej interpretacji naszych dziejów nadal mogą nosić togi i gronostaje i nikt ich przed prokuratorem nie stawia! Ze swoich „godności” – nie rezygnują!

Co więcej tacy są stawiani na piedestale, nominowani na profesorów honorowych, nawet jak honoru nie mają, a mają zasługi dla współpracy z SB,  czy zasługi dla niepoznania pokrzywdzonych w czasach PRL (w tym stanu wojennego), kiedy podobno przeprowadzano weryfikacje kadr per saldo dodatnie a weryfikatorzy tacy skromni, że do dnia dzisiejszego anonimowi i nie ma komu nawet dziękować za ich dobrodziejstwo.

Prawdę mówiąc nie podpisywali się pod swoimi opiniami nawet krzyżykami, zapewne mając na uwagę czyszczenie przestrzeni edukacyjnej ze znaku krzyża w celu zapewnienia liberalizacji systemu.

Na takich mędrców się nie krzyczy, a nawet ich mądrości się nie komentuje, chociaż mają wpływ wychowawczy na młodzież akademicką, jak i pośrednio na całe społeczeństwo, także na Mazgułów i in. Jakoś chyba nikt nie bierze pod uwagę, że może Mazguła po prostu sobie te ujęcia mędrców jagiellońskich przyswoił na swojej służbie w ramach liberalizacji systemu.

Minister od spraw wewnętrznych ‚to mazgulenie’ określił mianem kwintesencji postkomunizmu. W ujęciu mędrców takie określenie byłoby niezrozumiałe, bo oni w swym jagiellońskim dziele czegoś takiego słowa jak komunizm w ogóle nie używali, widocznie komunizmu nie było więc i postkomunizmu być nie może – nieprawdaż?

Jak komunizmu nie było to nie mogło być też zbrodni, ani zbrodniarzy komunistycznych – nieprawdaż?

A ci co tak twierdzą, to są oprawcami, no i dzielą społeczeństwo – co pojętny Mazguła inteligentnie wyłuszczył!! I ten język także nawiązuje do języka mędrców jagiellońskich, także tych, którzy swojej opinii w czasie Wielkiej Czystki Akademickiej lat 80-tych nie podpisywali nawet krzyżykiem!

Nikogo to nie wzrusza .

Skoro ktoś miał złą opinie SB np. „Jego postawa polityczna – zdecydowanie wroga” czy anonimowych do dnia dzisiejszego komisji weryfikacyjnych – o zastrzeżeniach co do postawy etycznej, o negatywnym oddziaływaniu na młodzież akademicką itp. a co gorsza stanowił zagrożenie dla przewodniej siły narodu i tym samym dla całego uniwersytetu –  to takich nie można tolerować do dnia dzisiejszego.

Natomiast nie pozostaje nic innego jak wynosić pod niebiosa a nawet ponad, tych którzy sprostali „kulturalnym” wydarzeniom stanu wojennego i całego okresu komunizmu. Takich Minister (MNiSW ) w pełni akceptuje i argumentuje, że się sami oczyszczą i nie nakazuje im aby togi i gronostaje to jednak pościągali !

Sankcji prokuratorskich, inaczej niż Mazguła, nie muszą sie obawiać.

Nie da się patrzeć na sprawę Mazguły zasłaniając oczy przed sprawami koryfeuszy akademickich. Jeśli Mazguła jest skandalem ( a jest) to jakim terminem określać poczynania mędrców jagiellońskich aprobowanych przez świat akademicki choć niekoniecznie ludzki ?

Czekam na porady licznych w naszym świecie akademickim językoznawców !

Lektura uzupełniająca dla tych, którzy tkwią nadal w ciemnościach stanu wojennego, czyli w stanie liberalizacji systemu w ujęciu mędrców jagiellońskich

i inne tam cytowane

 

Józef Wieczorek

 

Źródło:  https://blogjw.wordpress.com/2016/12/07/mazgulenie-stanu-wojennego/ , 7 grudnia 2016.

 

  • Na zdjęciu tytułowym Stan Wojenny we Wrocławiu, grudzień 1981 / za: wroclaw.dolny.slask.pl

 

Więcej artykułów i opracowań Józefa Wieczorka na naszym portalu > > > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2016.12.08

Józef Wieczorek

Autor: Józef Wieczorek