Stanisław Bulza: Polska – Rosja. Od próby pojednania do wojny. (Część II.)


Przeczytaj:      Część I.

 

Europa koncentrycznych kręgów

 

W 1987 r. socjalista Jacques Delors (ur.1925 r.), który w latach 1985-95 był przewodniczącym Komisji Europejskiej opracował tzw. pakiet Delorsa, ukazujący perspektywy zjednoczenia Europy. Dwa lata później Delors przedstawił drugą wersję projektu, a w niej koncepcję stworzenia Unii Gospodarczej i Walutowej. Jego wizja integracji kontynentu oparta była na tzw. modelu Europy koncentrycznych kręgów, jako sposób zorganizowania integracji paneuropejskiej (włączając również państwa Europy Środkowej i Wschodniej oraz Rosję). Według tego modelu poszczególne kraje powinny dokonywać integracji w stopniu najbardziej dla nich odpowiednim nie czekając na inne. Jacgues Delors dążył do nadania Wspólnocie wymiaru politycznego i socjalnego.

Autor: Tadeusz Ważny.

Model Europy koncentrycznych kręgów Delorsa jest wzorowany na tarczy Achillesa z „Iliady” Homera, który w „Iliadzie” (ks. XVIII) przedstawia scenę, w której Hefajstos wykuwa tarczę zbrojną dla Achillesa. Metropolia Atlantydy, którą stworzył Platon również składa się z kręgów utworzonych przez pięć koncentrycznie ułożonych na sobie pasów o coraz mniejszej średnicy. Model Delorsa wzorowany na tarczy Achillesa stał się kształtem integracji europejskiej.

Model ten składa się z pięciu koncentrycznie ułożonych na siebie kół o coraz mniejszej średnicy. Jego charakterystyczną cechą jest nasilający się stopień integracji zmierzający od kręgu zewnętrznego do środka, tzw. zaciskający się pierścień. Krąg środkowy stanowi Unia Europejska po powstaniu rynku wewnętrznego i stworzeniu Unii Politycznej, a także Unii Gospodarczej i Walutowej jako najwyższej formy integracji, w której rola państw narodowych ma mieć podrzędny charakter. Krąg najbliższy środkowemu tworzą kraje EFTA, czyli Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu, ESWH (ang. European Free Trade Association, EFTA), ściśle współpracujące pod względem prawnym i politycznym z Unią Europejską. Państwa te nie musiały podejmować wszystkich kroków związanych z integracją i restrukturyzacją. Trzeci krąg składa się ze stowarzyszonych z UE państw wschodnio-europejskich, które rozwiązują swoje problemy ekonomiczne i polityczne, głównie przystosowując prawo, ustawodawstwo, rolnictwo do wymogów UE, zbliżając się stopniowo ku jądru Europy, gdzie podejmowane są decyzje polityczne i gospodarcze. Na czwartym kręgu znajduje się KBWE (Konferencja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie), która 1 stycznia 1995 r. przekształciła się w OBWE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie). Na piątym kręgu znajdują się instytucje UE. Jest to zaciskający się pierścień, który spycha państwa wschodnio-europejskie ku jądru Europy. Zbrojnym ramieniem UE jest NATO.

Czyżby Unia Europejska budowana była w oparciu o okultyzm? W buddyzmie tybetańskim koncentrycznie ułożone na sobie koła o coraz mniejszej średnicy nazywają się mandale i wyrażają one bóstwo w relacji do świata. W ten sposób uobecniają je w jego konkretnych przejawach lub oddziaływaniach. Mandale są magiczne.

Tak jak model Europy koncentrycznych kręgów Delorsa był wzorowany na tarczy Achillesa, tak ustrój nowego porządku świata również jest wzorowany na tarczy Achillesa.

Jacques Delors tworząc model Europy koncentrycznych kręgów, jako sposób zorganizowania integracji paneuropejskiej, włączył również do modelu państwa Europy Środkowej i Wschodniej oraz Rosję. Rosja nie chce się podporządkować UE, dlatego globalny hegemon, czyli USA i NATO, chcą te podporządkowanie wymusić.

 

 

Słowianie w UE

 

W 1993 r. nastąpiło pokojowe oddzielenie się od siebie Czech i Słowaków. Słowacja jest od 19 stycznia 1993 r. członkiem ONZ, od 29 marca 2004 członkiem NATO, od 1 maja 2004 należy do UE, a od 1 stycznia 2009 do strefy euro. W 1999 r. Czechy poparły bombardowania Serbii i w tym samym roku wstąpiły do NATO. W 2004 r. Czechy stały się członkiem Unii Europejskie. Polska jest członkiem NATO od 12 marca 1999 r., a od 1 maja 2004 r. należy do UE. Serbia od 29 lutego 2012 r. posiada status oficjalnego kandydata do UE, a w czerwcu 2013 UE wyraziła zgodę na rozpoczęcie rozmów akcesyjnych w styczniu 2014 r. 28 czerwca 2006 Czarnogóra została przyjęta do ONZ jako 192. członek tej organizacji, a od 11 maja 2007 roku jest 47. państwem członkowskim Rady Europy. Od grudnia 2009 jest kandydatem do NATO, a od 17 grudnia 2010 r. posiada status kandydata do UE. Chorwacja od 1 lipca 2013 należy do UE jako 28. członek wspólnoty. Słowenia należy do NATO od 29 marca 2004 r., jest też członkiem UE od 1 maja 2004 r., od 1 stycznia 2007 r. kraj jest również członkiem strefy euro. Bośnia i Hercegowina ubiegają się o członkostwo w NATO, a także są potencjalnymi kandydatami do dołączenia do UE.

W 2014 roku doszło do podpisania umowy stowarzyszeniowej pomiędzy Ukrainą a UE. Jedynie Białoruś i Rosja nie prowadzą rozmów integracyjnych z UE, choć państwa te są włączone do modelu Europy koncentrycznych kręgów. Dlatego USA i NATO podejmują działania wojenne wobec Rosji. Celem jest rzucenie Rosjan na kolana, i zawłaszczenie potężnych bogactw zasobów naturalnych za Uralem. Rosja pod względem bogactw w zasoby naturalne znajduje się w czołówce najbogatszych państw na świata.

Webster Tarpley występujący w 2005 roku na konferencji Oś dla Pokoju. Za: Wikipedia.org.

W 1997 r. Z. Brzeziński napisał książkę „Wielka szachownica” (ang. „The Grand Chessboard: American Primacy and Its Geostrategic Imperatives”), w której wyłożył swoją koncepcję geopolityczną. Według niego, centralnym punktem globu, na którym rozegra się surowcowa i polityczna bitwa jest obszar Eurazji, gdzie wytwarza się 60 proc. światowego PKB, i obszar ten posiada trzy czwarte światowych zasobów surowców energetycznych. Eurazja stanowi wrota do Afryki i Australii. Rozciąga się od Lizbony do Władywostoku. Według Brzezińskiego, USA są jedynym globalnym hegemonem. Do aktywnych graczy Brzeziński zalicza Francję, Niemcy, Rosję, Chiny i Indie. W swojej książce Niemcom daje główną rolę w Europie: „Na mapie Europy obszar szczególnych interesów niemieckich ma kształt owalu; na zachodzie obejmuje oczywiście Francję, na wschodzie zaś od niedawna wyemancypowane państwa postkomunistyczne Europy Środkowej, republiki bałtyckie, Ukrainę, Białoruś, a nawet częściowo Rosję”.

Można zacząć się bać. Historyk Webster Tarpley (ur. 1946), pisarz, dziennikarz, wykładowca i krytyk amerykańskiej polityki zagranicznej i wewnętrznej, w książce „Człowiek stojący za Barackiem Obamą” przedstawia swoje hipotezy rozwoju wydarzeń światowych, po objęciu urzędu prezydenta USA, przez Baracka Obamę. Webster Tarpley twierdzi, że Barack Obama jest marionetką Komisji Trójstronnej, a dokładniej Zbigniewa Brzezińskiego oraz elit finansowych z możliwie najgorszych kręgów, takich jak David Rockefeller i Georg Soros. Jest to klika bankierów, która przewodziła administracji Cartera. Nie jest to grupa prawicowa, nie neokonserwatywna, ale lewicowa, która obiecuje nadzieję i zmiany, ale w rzeczywistości reprezentuje politykę będąca jakościowo gorszą, jeszcze bardziej destrukcyjną. Groziła ona nie tylko wojną na Bliskim Wchodzie, lecz wojnami na większa skalę. Gdyż Brzeziński twierdzi, że centrum władzy światowej, to nie Iran, lecz Moskwa i Pekin!

Brzeziński jest zdeterminowany, by w zasadzie zmiażdżyć Rosję i Chiny w nadchodzącym czasie, aby umożliwić dalszą dominację amerykańsko-brytyjską przez następne 100 lat. Projekt ten jest bardzo zuchwały i bardzo niebezpieczny. Projekt ten to ekstremalna surowość, dzika redukcja standardu życia, nędza i zubożenie Amerykanów. Według Brzezińskiego, nie może być dominacji amerykańsko-brytyjskiej, gdy występują na scenie polityki światowej trzy wielkie mocarstwa: USA, Rosja i Chiny. W kwietniu 2014 r. w telewizyjnej stacji CNN Zbigniew Brzeziński logikę działań na Ukrainie porównał do wojny amerykańskiej w Wietnamie. Celem polityki USA jest wplątanie Ukrainy w krwawy konflikt z Rosją, podobny do amerykańskich ciężkich doświadczeń w Wietnamie. Prawdopodobnie i Polskę czeka taki sam los. Wszystko to może jeszcze zmienić spotkanie W. Putina z Donaldem Trumpem, które odbędzie się po zaprzysiężeniu, lub później.

 

 

Deklaracja niepodległości Krymu

 

Krym nazywano w starożytności Taurus Chersonesus (Taurica) od pierwszych mieszkańców Taurów. W czasie wędrówek ludów osiedlili się na Krymie Gotowie i Chazarowie. W XIII w. zajęli go Tatarzy, którzy w niedługim czasie musieli uznać zwierzchnictwo tureckie. Rosjanie wtargnęli na Krym w 1736 r., a w 1774 r. Turcja ogłosiła niezawisłość Krymu. W 1783 r. zajęła go Rosja. W latach 1854-1856 toczyła się między Rosją a Turcją wojna krymska.

Balaklava bay in Sevastopol. Ukraine, Crimea. Za: Turystyka.pl.

Przed II wojną światową mieszkali na Krymie w Karasubasar, obecnie Biełogorsk, Krymczacy, czyli stataryzowani Żydzi. Wywodzą się oni ze środowisk żydowskiej diaspory zamieszkującej Krym oraz z ludów żyjących nad Morzem Czarnym, które przyjęły judaizm (np. Chazarowie). Od XIII ulegali silnej tataryzacji, zachowali jednak własną religię i nazywani byli dla odróżnienia od Karaimów „Żydami z pejsami”.

Obecnie Krym zamieszkuje około 2,4 mln ludzi. Większość ludności (60,40%) stanowią Rosjanie. Oprócz nich żyją tu Ukraińcy (24,01%) i Tatarzy krymscy (10,21%).

W 1954 r. Krym został przekazany z Rosyjskiej FSRR do Ukraińskiej FSRR (w ramach porządku komunistycznego ZSRR) z okazji trzechsetnej rocznicy ugody perejasławskiej, która zjednoczyła Ukrainę z Rosją. Niemal cały obszar półwyspu wchodzi w skład Republiki Autonomicznej Krymu; jedynie miasto wydzielone Sewastopol wchodzi bezpośrednio w skład Ukrainy, podlegając władzom centralnym w Kijowie.

Sewastopol. Ruiny Chersonezu Taurydzkiego i Sobór Świętego Włodzimierza. Za: Wikipedia.org

W grudnie 1994 r. w Budapeszcie USA, Wielka Brytania i Rosja podpisały Memorandum budapeszteńskie, które było porozumieniem międzynarodowym niemającym statusu traktatu, na mocy którego USA Wielka Brytania i Rosja zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności Ukrainy, oraz powstrzymania się od wszelkich gróźb użycia siły przeciwko jej niepodległości i integralności terytorialnej, a Ukraina zobowiązała się do przekazania strategicznej broni nuklearnej Rosji i przystąpienia do układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.

Krym tak jak i Kosowo jest strategicznym obszarem. Dlatego na Krymie znajduje się 70% Rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Jest to też smaczny kąsek dla Amerykanów. Stąd tak wielkie poruszenie w gronie państw zachodnich i USA w sprawie referendum na Krymie. Na Krymie wojska w nie oznakowanych mundurach jak do tej pory nie użyły broni. Nie padł ani jeden strzał. Rosja zabezpiecza swoje interesy na Krymie pokojowo.

Oderwanie Krymu od Ukrainy nastąpiło po tym, jak Amerykanie chcieli przejąć bazę marynarki Rosji w Sewastopolu. Po tym wydarzeniu, 6 marca 2014 roku, rada miasta jednostronnie ogłosiła, że „miasto Sewastopol będzie częścią Federacji Rosyjskiej jako podmiotu Federacji Rosyjskiej”.

Parlament Autonomicznej Republiki Krymu ogłosił zamiar przeprowadzenia 16 marca 2014 regionalnego referendum (nieuznawanego przez władze Ukrainy) w sprawie poszerzenia autonomii Krymu. 11 marca br. parlament ten uchwalił deklarację niepodległości, która zostanie ogłoszona, jeśli mieszkańcy półwyspu w zaplanowanym na niedzielę referendum opowiedzą się za przyłączeniem Autonomii do Rosji. 16 marca podczas referendum według oficjalnych danych 95,6% głosujących opowiedziało się za przyłączeniem do Rosji. Po ogłoszeniu wyników referendum, 18 marca 2014 r. na Kremlu, podpisano traktat o przyjęciu półwyspu i Sewastopola w skład Federacji Rosyjskiej. Stronę rosyjską reprezentował Władimir Putin, Republikę Krymu premier Siergiej Aksinow, przewodniczący krymskiego parlamentu Władimir Konstantinow oraz mer Sewastopola Aleksiej Czałyj.

Podpisanie traktatu przyłączenia do Rosji. Za: Wikipedia.org.

USA, Kanada, Francja, Niemcy, Włochy, Japonia i Wielka Brytania nie uznały wyników referendum na Krymie 16 marca 2014 r. „Siódemka” państw wystosowała w tej sprawie oficjalne oświadczenie: „Jakiekolwiek referendum nie będzie mieć żadnej siły prawnej. Biorąc pod uwagę nieprzygotowanie tego procesu oraz obecność rosyjskich wojsk, będzie to głęboko szkodliwa procedura, pozbawiona także siły moralnej”. Z tą siłą moralną u państw zachodnich i USA w przeszłości różnie bywało, by wspomnieć agresję na Irak i na Serbię.

Po uchwaleniu deklaracji niepodległości Krymu odezwał się Radosław Sikorski, który powiedział: „Polska nie uznaje deklaracji niepodległości Krymu”. Tego samego dnia B. Komorowski złożył następującą deklarację: „Polska nie uzna odłączenia Krymu od Ukrainy. Nie uznamy faktów dokonanych ani też zmian terytorialnych dokonanych z pogwałceniem prawa międzynarodowego, takich jak odłączenie Krymu od Ukrainy”.

 

 

Rosja chce rozmawiać

 

Vladimir Putin, prezydent Rosji. Za: Wikipedia.pl

9 listopada 2016 r. Władimir Putin zwracając się do nowego ambasadora Polski w Rosji, Włodzimierza Marciniaka, powiedział: Wiemy, że stan stosunków rosyjsko-polskich trudno uznać dziś za zadowalający. Uważamy jednak, że przywrócenie dialogu politycznego jest możliwe na podstawie wzajemnego szacunku i pragmatyzmu. Ze swojej strony jesteśmy gotowi zrobić wszystko, by osiągnąć ten cel (http://polmedia.pl/putin-chce-odnowy-stosunkow-z-polska/). Niestety, rząd RP nie chce tych rozmów. Wymyśla się dziesiątki bzdurnych powodów, w ten sposób ogłupiając Polaków, by nie doszło do rozmów z Rosją.

I tak na przykład 8 stycznia 2017 r. rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz w TVP Info powiedział: „Wojska sojusznicze na polskich granicach, zwłaszcza od strony wschodniej – wiemy przecież, co dzieje się na Ukrainie; mamy do czynienia z ciągłym prezentowaniem agresji w stosunku do wszystkich państw NATO, mam na myśli przechwytywanie samolotów chociażby nad Bałtykiem przez siły rosyjskie – spowodują, że bezpieczeństwo zostanie wzmocnione i będziemy mogli doprowadzić do skutecznego odstraszania potencjalnego agresora” (Defens24.pl). Misiewicz powtórzył od lat szerzone poglądy w tej sprawie.

 

 

„The Guardian”: „Stany Zjednoczone dążą do wojny z Rosją”

 

Richard John Pilger w 2011 r. redaktor „The Guardian”. Za: Wikipedia.org.

Rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim może mieć ogromne konsekwencje dla całego świata. Według Johna Pilgera, publicysty „The Guardian”, Stany Zjednoczone dążą do wojny z Rosją. „Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE”. Jak pisze publicysta, po zaplanowanym zamachu stanu w lutym przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi w Kijowie, Waszyngton chciał przejąć bazę marynarki Rosji w Sewastopolu. Nie udało się. Rosjanie obronili się. „Militarne okrążenie NATO doznało przyspieszenia wraz z atakami kierowanymi przez USA i sojuszników na Rosjan na Ukrainie. Jeśli Putin da się sprowokować i pójdzie im z pomocą, będzie to uzasadniało prowadzoną przez NATO partyzancką wojnę, która może rozlać się także w samej Rosji” – pisze „The Guardian” (http://wiadomosci.onet.pl/swiat/the-guardian-usa-daza-do-wojny-z-rosja/qfhp7d).

W marcu 2016 r. John Pilger w przemówieniu wygłoszonym na Uniwersytecie w Sydney, podczas amerykańskich wyborów prezydenckich, powiedział, że Donald Trump jest mniej niebezpieczny, jako potencjalny prezydent Stanów USA, niż Hillary Clinton.

 

 

Na Ukrainie Słowianie przeciwko Słowianom

 

Krajobraz po bitwie. Za: PolskieRadio.pl

Już w 2011 r. na Ukrainie ostrzegano, że George Soros szykuje na Ukrainie drugą Libię. O tym, że na Ukrainie może dojść do realizacji scenariusza znanego choćby z Libii mówiono od dawna. W kwietniu 2011 r. przewodniczący frakcji Partii Regionów Ołeksandr Jefromow ostrzegał przed kamerami telewizyjnymi, ze finansista George Soros sponsoruje siły, które miałyby wywołać niepokoje społeczne. Polityk nazwał wtedy potencjalne zagrożenie dla Ukrainy „scenariuszem libijskim”. Soros urodził się w Budapeszcie, w rodzinie żydowskiej.

O finansowaniu Pomarańczowej rewolucji w 2004 r. pisał brytyjski „Guardian”, który twierdził, że za finansowaniem opozycji stał Depatment Stanu USA, instytutu National Democratic Instytute for International Affairs, Internationl Republican Instytut (finansowane przez rząd USA), Fredom Mouse i właśnie Open Society Instytute założone przez George’a Sorosa (http://niezłomni.com).

W kwietniu 2014 r. w rozmowie z CNN Zbigniew Brzeziński przekonywał, że „Ukraina musi zbrojnie wystąpić przeciwko Rosji. Zdaniem doradcy byłego prezydenta USA, władze w Kijowie nie mają już innego wyjścia. – Tylko wtedy Ukraina może liczyć na pomoc Zachodu”.

Natomiast George Soros w maju 2014 r. powiedział Fareedowi Zakaria z CNN, że jest odpowiedzialny za stworzenie w Ukrainie fundacji, która ostatecznie przyczyniła się do obalenia wybranego w wyborach przywódcy państwa i instalacji starannie dobranej przez Departament Stanu USA junty

(http://www.prisonplanet.pl/polityka/soros_przyznal_sie,p672012007).

Żołnierze wchodzącego w skład Wielonarodowej Brygady ONZ (MNB) brytyjskiego 19 Królewskiego Pułku Artylerii podczas ostrzału serbskich pozycji 30 września 1995 roku. Za: Wikipedia.org

Zakaria spytał Sorosa: „Najpierw o Ukrainie. Jedną z rzeczy, którą wiele osób o tobie wie jest to, iż w trakcie rewolucji w 1989 r. finansowałeś wiele działań dysydenckich, grup społeczeństwa obywatelskiego w Europie Wschodniej, Polsce, i w Republice Czeskiej. Robisz podobne rzeczy na Ukrainie?”.

Soros odpowiedział: „Cóż, założyłem fundację na Ukrainie zanim Ukraina uniezależniła się od Rosji. Działa ona od tego czasu i odegrała ważną rolę w obecnych wydarzeniach”.

Jest dobrze znanym faktem, choć zakazanym by wspominać o nim w mediach, że Soros współpracował ściśle z USAID, National Endowment for Democracy NED (obecnie wykonujący pracę wcześniej przypisaną CIA), Międzynarodowym Instytutem Republikańskim, Narodowym Demokratycznym Instytutem Spraw Międzynarodowych, Freedom House i Instytutem Alberta Einsteina w inicjacji serii kolorowych rewolucji w Europie Wschodniej i Azji Środkowej zaraz po zaaranżowanym upadku Związku Radzieckiego.

Z kolei William F. Jasper pisał: „Wielu uczestników w Kijowskiej demonstracji „EuroMaidan” było członkami finansowanych przez Sorosa organizacji pozarządowych i/lub byli szkoleni przez te same organizacje pozarządowe podczas wielu warsztatów i konferencji sponsorowanych przez Międzynarodową Fundację Odrodzenia (IRF) Sorosa, i jego różnych instytucjach społeczeństwa otwartego i fundacjach. IRF, założona i finansowana przez Sorosa, szczyci się tym, iż dała „więcej niż ktokolwiek inny” na „demokratyczną transformację” Ukrainy” (http://www.prisonplanet.pl/polityka/soros_przyznal_sie,p672012007).

Kto pcha Ukrainę do wojny z Rosją, czyli Słowian stawia przeciwko Słowianom. Odpowiedź jest prosta. Do tej wojny pchają Słowian Anglosasi, by przy ich pomocy Słowianie się nawzajem pozabijali. Nie przykładem będzie Jugosławia.

W 1991 r. Jugosławia w wyniku krwawej wojny domowej rozpadła się na szereg niezależnych od siebie państw. W stosunku do Bałkanów proces rozpadu większej organizacji państwowej na mniejsze jednostki określany jest przez architektów UE mianem bałkanizacji. Polityka niemiecka na Bałkanach doprowadziła do wielkiego dramatu Słowian, którzy walczyli przeciwko sobie.

 

 

Nienawiść a odwaga

 

W czasie II wojny światowej na Kresach nacjonaliści ukraińscy z OUN UPA we współpracy z Niemcami, a czasem i z Sowietami zamordowali na miejscu, lub swymi działaniami doprowadzili do śmierci według różnych szacunków około 200 tys. polskich cywilnych mieszkańców dawnych województw wschodnich i południowych, a także częściowo lubelskiego. Zaraz po wejściu Armii Czerwonej na nasze Kresy ludność białoruska i ukraińska podjudzana przez Sowietów dokonywała samosądów na Polakach. Hasło ich brzmiało: „Hajże na Lachiv, budem ich ribaty!”.

Lucyna Kulińska w artykule „Niechciane fakty” w grudniu 2007 r. pisała: „Kresowe ludobójstwo lat 1939-1945 uznać należy za jedno z najstraszniejszych nieszczęść w całych dziejach Polski. Takiego barbarzyństwa i uczynionego w tak ogromniej skali na polskich obywatelach, poza zbrodnią Holokaustu dotychczas nie było. Jeśli dyskutujemy o zjawisku szybkiego skomunizowania społeczeństwa polskiego po wojnie, o moralnym upadku, zagubieniu, nie zapominajmy, że niemal doszczętnie unicestwiono polską inteligencję, a 1/3 całego społeczeństwa doznała niewyobrażalnej traumy sowieckich mordów i zsyłek, potem mordów niemieckich i ukraińskich, a w końcu wypędzenia ze swych rodzinnych kresowych stron. Mało tego, przez 60 lat ofiary sowieckich i ukraińskich okrucieństw zostały zmuszone do milczenia”.

Po wygranych wyborach w 2005 prezydent Wiktor Juszczenko promował działalność państwowych instytutów mających prowadzić politykę historyczną (zwaną skrótowo „OUN-UPA-Hołodomor”), w tym gloryfikować działalność organizacji uznawanych przez część badaczy za faszystowskie i winne zbrodni ludobójstwa: OUN i UPA.

Wiktor Juszczenko pod od koniec swojej kadencji, 22 stycznia 2010, nadał Stepanowi Banderze tytuł Bohatera Ukrainy „za niezłomny duch w służbie idei narodowej, bohaterstwo i poświęcenie w walce o niezależne państwo ukraińskie. 29 stycznia 2010 wydał dekret o uznaniu UPA i OUN za uczestników walk o niepodległość Ukrainy”.

3 lutego 2016 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP odpowiedziało na interpelację posła Roberta Winnickiego w sprawie stanowiska polskiej dyplomacji wobec rozwoju kultu OUN-UPA na Ukrainie. MSZ stwierdził: „Należy podkreślić, że w świadomości historycznej Ukraińców, szczególnie w centralnej i wschodniej części kraju, odwoływanie się do tradycji UPA jest związane z upowszechnianiem wiedzy o działaniach UPA, jako jedynej antysowieckiej partyzantki w ZSRR po drugiej wojnie światowej” (konserwatyzm.pl).

Dlaczego reaktywowano zbrodniczą działalność OUN UPA? W historii OUN UPA występuje silny antypolski nurt, oraz antyrosyjski. W zbliżającej się wojnie z Rosją Ukrainie jest potrzebna nienawiść do Rosji. Dlatego szerzy się na Ukrainie nienawiść, bo żeby wojownik był odważny, musi być przepojony nienawiścią do wroga. Właśnie wzniecając kult banderowski szerzy się, głównie wśród młodych ludzi, nienawiść, by szli, jako mięso armatnie, na wojnę z Rosją. Stoją za tym również zachodnie państwa, o czym pisał wspomniany wyżej „The Guardian”.

 

 

Tarcza antyrakietowa

 

Zbigniew Brzeziński był zwolennikiem budowy w Polsce elementów tzw. tarczy antyrakietowej, czyli bazy antyrakiet, stwierdzając, że: „umieszczenie amerykańskiej tarczy w Polsce wzmacnia jej sojusz z USA”. Brzeziński krytykował administrację George’a Busha za uległość w sprawie tarczy wobec Rosji. Wyrazem tej krytyki było twierdzenie, że: „Putin pluje w twarz Stanom Zjednoczonym, a w odpowiedzi dostaje zaproszenie na rodzinne spotkanie”. Tarcza antyrakietowa nie jest w interesie Polski, lecz w interesie USA. 13 maja 2016 w atmosferze powszechnej euforii, najwyższe władze RP na czele z Prezydentem Andrzejem Dudą oraz szefem MON Antonim Macierewiczem dokonały uroczystej inauguracji budowy amerykańskiej bazy antyrakietowej w Redzikowie opodal Słupska.

Polska dużym nakładem środków finansowych wprowadziła na swoje suwerenne terytorium bazę służącą zasadniczo obronie USA i częściowo zachodnio-europejskich sojuszników z NATO. System ten w obliczu technologicznego przeciwdziałania Rosjan już na starcie jest przestarzały i wobec wielu rakiet nieskuteczny. Odwetowo, Polska naraża się zaś na priorytetowy atak w przypadku konfliktu NATO–Rosja, wszelkimi dostępnymi środkami napadu rakietowego z lądu, powietrza i morza. Warto zaznaczyć, że może dojść do sytuacji paradoksalnych. Brak władztwa i wpływu na dowodzenie bazą może sprawić, że gdy Rzeczpospolita nie będzie chciała zaognienia relacji z Rosją, a sprawujący władzę w Waszyngtonie będą zmierzać do konfrontacji, to w konflikt zostaniemy wciągnięci, niejako wbrew własnej woli (http://alexjones.pl/aj/aj-swiat/aj-polityka-na-swiecie/item/86391-tarcza-antyrakietowa-usa-chroni-polske-czy-czyni-z-niej-cel-nr-1).

 

 

Wojska NATO w Polsce

 

Macierewicz do żołnierzy USA: jesteście tu, by bronić wolności (http://www.tvn24.pl)

W styczniu 2017 r. do Polski zostaną przerzucone pododdziały i sprzęt ABCT (Pancerne Brygady Zespołów Bojowych). Podstawą siły uderzeniowej ABCT są czołgi A1A2 Abrams. W początkowym okresie zostaną one rozlokowana na obszarze zachodniej Polski, pomiędzy Drawskiem Pomorskim, a Żaganiem. Następnie część z jej elementów zostanie rozmieszczona w innych miejscach rejonu wschodniej flanki NATO. Sukcesywnie pewne elementy ABCT zostaną rozlokowane także w kilku innych lokalizacjach. W ramach pierwszej rotacji dowództwo brygady oraz bataliony inżynieryjny i wsparcia, 3 Batalion 29 Pułku Artylerii i 4 Batalion 10 Pułku Kawalerii będą stacjonowały w obiektach wojskowych w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu (http://wpolityce.pl/polityka/314325-na-poczatku-2017-r-wojska-amerykanskie-pojawia-sie-w-polsce-sprawdz-gdzie-beda-stacjonowaly).

Dyslokacja wojsk amerykańskich w Polsce na zachodniej granicy świadczy o tym, że Amerykanie będą bronić Niemców, a nie Polski. 

Podstawowa siła uderzeniowa ABCT, czołgi M1A2 Abrams. Za: TVN24.pl

Jesienią 1993 r., po 49 letnim pobycie, pożegnaliśmy wojska sowieckie, które stacjonowały w Polsce wbrew narodowi polskiemu, i po 24 latach wolności, na własną prośbę, witamy wojska amerykańskie. Tylko że w tej sprawie, naród nie miał nic do gadania, bo decyzja został podjęta ponad narodem, w lożach masońskich. W tak ważnej sprawie powinno odbyć się referendum. Teraz wystarczy mała prowokacja, która spowoduje wojnę.

14 stycznia 2016 r. odbyło się w Żaganiu oficjalne powitanie amerykańskich żołnierzy z III Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej w Polsce. Beata Szydło podkreśliła, że przybycie wojsk USA to wielkie święto dla Polski. Powiedziała: „To wielki dzień, kiedy możemy na polskiej ziemi powitać żołnierzy amerykańskich, reprezentantów najlepszej, najsilniejszej i najwspanialszej armii świata”.

Antoni Macierewicz, szef MON, w swoim wystąpieniu przywołał słowa nieżyjącego byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które padły w 2008 r. w Tbilisi – stolicy Gruzji, napadniętej wówczas przez Rosję. – [Lech Kaczyński-red.] ostrzegał: jeżeli teraz się nie przeciwstawimy tej agresji, to później przyjdzie kolej na Ukrainę, a później na państwa bałtyckie, a następnie być może i na mój kraj, mój naród i całą Europę – mówił szef MON. – I niestety nie trzeba było czekać długo, by te słowa, wynikające z wielkiej znajomości historii, z wielkiej znajomości zagrożeń, rzeczywiście się sprawdziły – dodał. – W 2010 r. śmierć poniósł prezydent Kaczyński i duża część polskiej elity niepodległościowej, później przyszła agresja na Ukrainę, później (…) ataki cybernetyczne i polityczne na państwa bałtyckie – przypomniał szef MON (http://www.tvn24.pl). Macierewicz podając przykłady rosyjskiej agresji, które miały miejsce po wystąpieniu w Tbilisi, wymienił katastrofę w Smoleńsku.

 

 

„Miliony was, chamy, miliony…”

 

Wojna NATO-Rosja ma na celu nie tylko rzucenie Rosjan na kolana, ale również depopulację ludności. Jest to postulat Klubu Rzymskiego, który jest komisją Klubu 300 (rząd światowy). Jego główną rolą jest prowadzenie badań demograficznych i propagowanie w państwach ograniczanie przyrostu naturalnego ludności. Według jednego z członków tego klubu prof. Meadowsa, Polska ma liczyć 15 mln mieszkańców.

Prof. Dennis L. Meadows w 1974 r., po kongresie demograficznym, który odbył się w Bukareszcie, udał się w objazd stolic ówczesnych krajów socjalistycznych, między innymi do Warszawy. Z tej okazji ukazujący się w PRL tygodnik „Kultura” (nr 2/604 z 12 stycznia 1975 roku) przeprowadził wywiad z prof. Meadowsem zatytułowany „Granice prognozy”, w którym uczony stwierdził, że około 15 milionów ludności dla Polski „gwarantowałoby równowagę”, (Wywiad z profesorem Dennisem na stronie: http://www.twx.bloog.pl/id,3910394,title,Granice-Wzrostu-Wywiad-z-profesorem-Dennisem-L-Meadows,index.html).

Członkiem Klubu Rzymskiego od 1969 r. był między innymi Adam Schaff, a od 1987 r. pierwszym prezesem Polskiego Towarzystwa Współpracy z Klubem Rzymskim. Adam Schaff (1913-2006), polski filozof pochodzenia żydowskiego, był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu. Był wyznawcą młodego Marksa, był więc rewizjonistą. W 1965 r. Państwowe Wydawnictwo Naukowe w serii „Omega” wydało jego skróconą wersję książki „Marksizm a jednostka ludzka”, w której opisuje marksowski humanizm w praktyce, czyli komunizm. Postulaty zawarte w książce A. Schaffa mogą być zrealizowane tylko w systemie liberalnym, nie mogły więc być zrealizowane w PRL.

Swej nienawiści do Polaków nie ukrywa Żyd Hartman, który 26 lutego 2015 r., po stracie psa, na swoim blogu napisał: „Ty chamie, polski chamie! Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest „prawdziwą” i „wierną” jest. I narodzi się Polska ludzi przyzwoitych, kulturalnych, wiedzących coś o świecie i zdolnych do myślenia społecznego i obywatelskiego. Brzydzących się okrucieństwem i przemocą. I ja o taką Polskę będę walczył, jak potrafię” (http://hartman.blog.polityka.pl/2015/02/26/ty-chamie-polski-chamie/). Wypowiedź Hartmana nie spotkała się z żadną reakcją ze ani strony władz III RP, ani ze strony wymiaru sprawiedliwości. On nie wypowiada się w liczbie pojedynczej, lecz w mnogiej. Mówi: „I co my mamy z wami zrobić?” lub „Weźmiemy szturmem wasze szkoły” itd. Z tego wynika, że nie jest sam. Jan Hartman jest wiceprzewodniczącym Żydowskiego Stowarzyszenia B’nai B’rith (Loża Polin) działającego na terenie Polski.

 

__________________________________________

 

Klub Rzymski. W kwietniu 1968 r. z inicjatywy włoskiego przemysłowca dr A. Paccei odbyło się w Academia dei Lincei w Rzymie sympozjum na temat rozwoju cywilizacji przemysłowej współczesnego świata przy udziale 30 zaproszonych uczonych z Europy, USA i Japonii. Postanowili oni utworzyć stałą grupę pod nazwą KLUB RZYMSKI, z zastrzeżeniem, że liczba jego członków nie może przekroczyć stu. Klub określa się jako międzynarodowa organizacja ds. badań rozwoju ekonomiczno-społecznego ludności świata. KLUB RZYMSKI jest komisją KLUBU 300 i jego główną rolą jest prowadzenie badań demograficznych i propagowanie w państwach ograniczanie przyrostu naturalnego ludności. Równowaga światowa może według Klubu zostać osiągnięta poprzez ograniczenie wzrostu liczby ludności, zmniejszenie zużycia zasobów nieodnawialnych oraz racjonalne zużywanie surowców odnawialnych.

 

 

Loża B’nai B’rith

 

W 1843 r. w Nowym Jorku powstała żydowska loża B’nai B’rith (Synowie Przymierza). Została ona założona z inicjatywy niemieckiego Żyda Henry’ego Jonesa i 11 jego współpracowników. Była jedną z wielu żydowskich organizacji, które powstały w tym okresie w Stanach Zjednoczonych. Około 1882 r. działalność organizacji rozprzestrzeniła się na cały świat – najpierw do Niemiec, a następnie do tureckiej Palestyny, Rosji, Francji, Polsce i Wielkiej Brytanii.

Działalność lóż masońskich, w tym B’nai B’rith, w Polsce zostały zakazane dekretem Prezydenta Rzeczypospolitej Mościckiego z 22 listopada 1938 roku. Dekret ten rozwiązywał antypolskie organizacje masońskie w Polsce. Po 1989 r. loże masońskie pojawiły się ponownie w Polsce.

W 2007 roku odrodziła się w Polsce jedna z najbardziej znaczących organizacji Żydowskich –B’nai B’rith – Loża Polin. Instalacja loży miała miejsce w dniu 9 września 2007 roku. Brał w niej udział Prezydent RP Lech Kaczyński.

Loża B’nai B’rith istniała w Polsce w okresie międzywojennym, kiedy nie było państwa Izrael. Obecnie, kiedy istnieje państwo Izrael, loża może pełnić rolę agenturalną na rzecz Izraela. Istnienie w Polsce loży obcego państwa jest niedopuszczalne.

 

 

Gwiazdki pięcioramienne i liczba „1000”

 

2 stycznia 2000 r., a więc zaraz po Sylwestrze byłem w Dukli k. Krosna. Zima była w pełni, powietrze mroźne. Okoliczne wzgórza pokryte zostały grubym puchem śniegu. Do odjazdu autobusu do Krosna miałem trochę czasu, chyba około dwóch godzin. Postanowiłem więc udać się do Domu Turysty na kawę, który położony jest w Rynku. Byłem już tam kiedyś, i wiedziałem, że jest tam przytulna i ciepła restauracja, której wystrój jest w boazerii, czyli na ścianach jest położona drewniana okładzina z elementami dekoracyjnymi.

Po wejściu do środka, wnętrze od razu zrobiło na mnie niemiłe wrażenie. Było mroczne i ponure. Bowiem na ścianach i suficie była rozwieszona czarna tkanina, która dokładnie przykrywała boazerię. Na niej były rozwieszone dość gęsto srebrne gwiazdki pięcioramienne, a pod każdą znajdowała się liczba „1000”. Po chwili podeszła do mnie kelnerka, by odebrać zamówienie. Spytałem się jej: proszę pani, dlaczego tutaj jest tak mroczno i dlaczego na ścianach jest rozwieszona czarna tkanina? – Proszę pana, nie wiem! Na Sylwestra przyjechała tu grupa ludzi z Warszawy, z własną obsługą, i urządzili tutaj sobie bal sylwestrowy. Więc nie wiem, kto to był, bo nam dano wolne.

Wiedziałem o tym, że w Dukli powstała pierwsza w Polsce loża masońska, więc zaraz sobie skojarzyłem, dlaczego właśnie tutaj masoneria urządziła sobie bal sylwestrowy. Zapewne święcili kolejną rocznicę powstania pierwszej loży w Polsce. Pamiętają, gdzie jest ich źródło, pomyślałem. Gwiazda pięcioramienna jest ich symbolem, a liczba „1000” oznacza ich tysiącletnie panowanie.

 

 

Wielcy Polacy o masonerii

 

Po tzw. upadku komunizmu w Polsce ponownie ulokowały się loże masońskie. Okres od zawiązania pierwszej loży masońskiej dla narodu polskiego jest niebytem. Jak długo będziemy lekceważyć masonerię, tak długo będzie trwał niebyt. Przed masonerią przestrzegali Polaków: św. Maksymilian Maria Kolbe, św. Józef Sebastian Pelczar i wielu innych.

Prymas Polski Sługa Boży Kardynał August Hlond 6 listopada 1926 r., tuż po zamachu majowym, powiedział: „Wyprzeć się ma Polak na wszystkich szczeblach hierarchii państwowej, każdego bezprawia, każdej anarchii, każdego rozkładu. A przede wszystkim zerwać powinna Polska z masonerią, której ostatecznym celem jest usuwanie systematycznie ducha Chrystusowego z życia Narodu. Tym więc bardziej zerwać z nią musi Polska, że masoneria to konspiracja zagraniczna, której nie tylko na Polsce nie zależy, ale która potężnej Polski nie chce. Zerwać z laicyzmem znaczy to w pierwszym rzędzie zrzucić masońskie jarzmo”.

Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński mówił, że „Wrogów naszego narodu poznajemy po tym, jak się odnoszą do Boga i do moralności chrześcijańskiej. Umieją oni ocenić sens tej moralności dla nas, wiedząc, że jest ona siłą i mocą narodu, że najlepiej służy jego bytowi, całości i jedności. Dlatego chcąc zniszczyć naród, niszczą jego wiarę i moralność chrześcijańską. Dla narodu najważniejszą siłą i bastionem jest rodzina. Kto jest przyjacielem narodu – umacnia rodzinę, a kto jest wrogiem narodu – niszczy rodzinę”.

Masoneria zwalczając Prawa Boże i szerząc powszechne zepsucie, rozkłada naród moralnie. Jest jak ten rak, nowotwór złośliwy, który osadza się w organizmie człowieka i go niszczy od wewnątrz. Jest też jak ten skorupiak rak, który jest czerwony i chodzi do tyłu, gdyż masoneria jest czerwona i cofa w rozwoju naród. Konsekwencją upadku moralnego narodu polskiego były rozbiory. Bo masoneria kiedy doprowadza naród do upadku moralnego zaraz niszczy jego państwo. Z tym działaniem mamy do czynienia obecnie.

O demoralizacji społeczeństw przez masonerię mówią Dokumenty Wysokiej Wenty, która została rozwiązana w 1845 r. Akta tego związku dostały się po śmierci naczelnika wysokiej wenty rzymskiej w ręce policji i spoczywają w archiwach watykańskich. Naczelnik Wysokiej Wenty, noszący masoński pseudonim „Nubius”, został otruty z rozkazu najwyższej władzy masońskiej. Papież nie pozwolił ogłosić rzeczywistego nazwiska naczelnika Wysokiej Wenty „Nubiusa”, ponieważ rodzina rzymska, z której pochodził, była znaną i zacną. Celem głównym Wysokiej Wenty rzymskiej była demoralizacja społeczeństwa, uzyskanie wpływów na młode pokolenie, celem pozyskania zaufania w przyszłym duchowieństwie, aby móc działać skutecznie przy obieraniu papieży na konklawe.

Oto krótki fragment: „W ciągu ostatnich lat posunęliśmy bardzo sprawę na przód. Dezorganizacja społeczna panuje wszędzie. Wszystko zeszło do poziomu, do którego chcieliśmy obniżyć rodzaj ludzki. Demoralizowaliśmy aby zapanować. Boję się dzisiaj, że poszliśmy za daleko, zanadto zdemoralizowaliśmy. Przyglądając się naszym agentom we Francji, obawiam się, że nie potrafimy utrzymać w łożysku potoku rozpętanego przez nas. Widzę żądze nienasycone, dzikie nienawiści, o których nie miałem pojęcia. Żądze nienawiści i niemożliwe żądania, mogą nas pewnego dnia pochłonąć. Było łatwo psuć i gangrenować, czy również łatwym będzie nałożenie kagańca zepsutym? Raz sygnał wydany do ogólnego przewrotu, dokąd zajdzie ta biedna Europa?”.

 

Stanisław Bulza

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2017.01.17.

Avatar

Autor: Stanisław Bulza