Krzyż – symbol śmierci, ale i nowego życia


Intrygował mnie zawsze kształt krzyża ormiańskiego, czyli tzw. chaczkaru (co znaczy „kamień-krzyż”). Są chaczkary najważniejszym materialnym wyrazem ormiańskiej kultury. Krzyż na skalnym obelisku przybiera postać tzw. „skrzydlatego krzyża”, tzn. na wszystkich rozszerzających się jego wierzchołkach wykuwano ornamenty roślinne, przechodzące u podstawy krzyża w liście palmowe.

Ormianie są przekonani, że drzewo krzyża na którym umarł Chrystus zakwitło (lub zostało oplecione kwitnącą roślinnością). Stąd na kutych w kamieniu chaczkarach tyle ornamentyki. Bogate wzornictwo odzwierciedla żywe gałązki rośliny, a sam wzór nazywany bywa kwitnącym krzyżem.

Chrześcijanie wschodni wierzą, że drzewo, na którym umarł nasz Zbawiciel, po odnalezieniu go przez św. Helenę (matkę rzymskiego cesarza Konstantyna Wielkiego) miało zakwitnąć.

Bez względu na to, czy faktycznie drzewo krzyża, na którym śmierć poniósł Jezus, zakwitło po odnalezieniu czy to tylko metafora – owo drzewo, stało się “Drzewem Życia” i to życia wiecznego, do którego odkupił nas Chrystus.

Nieoceniony ks. prof. Tadeusz Guz, przedstawiając interpretację Męki Pańskiej wg bł. ks. prof. Michała Sopoćko (spowiednika św. Faustyny Kowalskiej), wskazuje na dwa istotne momenty Odkupienia.

Po pierwsze – Jezus, Syn Boży, jako człowiek, stał się nowym Adamem, czyli “pierwszym” człowiekiem nowej Ery ludzkości. Przełomu, na który wiele tysiącleci, a może i milionów lat, czekali nie tylko Izraelici, lecz i cała ludzkość, pogrążona w chaosie moralnym oraz intelektualnym, który był następstwem sprzeniewierzenia się pierwszych ludzi Bogu. Według św. Jana Pawła II zerwanie owocu z drzewa poznania dobra i zła jest symbolicznym ukazaniem poznania dobra i zła z pozycji doświadczenia i przeżycia zła, czyli zawinionej utraty dobra. Wydarzenie to zmieniło świat, stworzony przez Boga jako dobry.
Skutkiem bowiem zerwania owocu – wydarzenie to papież nazywa biblijnym początkiem człowieka historycznego – jest w sercu człowieka trojaka pożądliwość: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia (1 J 2,16).
Po odkupieniu – naszym “Adamem”, wzorem, nowym człowiekiem, jest sam Syn Boży – człowiek. Nową “Ewą” jest zaś Maryja, niepokalana Matka Jezusa.

I po drugie – jest też nowe “Drzewo Życia” – już nie jabłoń w Edenie, lecz Chrystusowy krzyż. Zatem to, iż ormiański chaczkar “zakwita”, kryje w sobie głęboką prawdę teologiczną. Odtąd krzyż jest nie tylko znakiem śmierci, ale i zwycięstwa nad nią.

Niech więc nie “współczują” nam chrześcijanom – innowiercy lub ateiści, że obnosimy się z krzyżykami, które wskazują na śmierć, gdyż krzyż odczytany właściwie, to wielkie zwycięstwo i powód do radości.

Tę radość – jak się wydaje – pokazuje bogata ornamentyka roślinna chaczkaru – krzyża, który zakwitł nowym życiem.

Drzewo Krzyża jest miejscem, w którym śmierć stała się początkiem życia.

W centrum liturgii Wielkiego Tygodnia będzie drzewo Krzyża. „Na drzewie rajskim śmierć wzięła początek, na drzewie Krzyża powstało nowe życie” (prefacja o Krzyżu Świętym). Adorując krzyż, nie czcimy śmierci, lecz życie.

I jeszcze krótko o historii krzyża Chrystusa. Jego Krzyż, a także krzyże dwóch łotrów zostały wrzucone do zapadliny skalnej na wzgórzu Golgoty, a następnie przysypane ziemią i gruzem, aby chrześcijanie nie mieli do niego dostępu. Przez długi czas odnalezienie Drzewca Świętego, na którym ukrzyżowano Syna Bożego, nie było możliwe.

W 132 roku, po powstaniu Bar Kochby, cesarz Hadrian ukarał Żydów i zamienił Jerozolimę w miasto pogańskie. Aby zatrzeć wszelkie ślady po Chrystusie, na Golgocie urządzono ołtarze Jowisza i Wenery. O świętym miejscu nie zapomnieli jednak pierwsi chrześcijanie. Kiedy cesarz Konstantyn Wielki nawrócił się i zezwolił na wyznawanie wiary chrześcijańskiej, właśnie w tym miejscu na Golgocie podjęto poszukiwania krzyża Chrystusowego.

Po blisko dwustu latach od tego wydarzenia, już po ogłoszeniu edyktu mediolańskiego, zadania odszukania cennej relikwii podjęła się w sędziwym już wieku wspomniana cesarzowa Helena. Odnalezienie tej wyjątkowo cennej świętej pamiątki zawdzięczamy właśnie jej. W wyniku prac wykopaliskowych podjętych na jej polecenie, odnaleziono trzy krzyże: krzyż Chrystusowy oraz pozostałe dwa należące do łotrów. Odkrycia dokonano blisko trzy wieki po śmierci Pana Jezusa.

W miejscu znalezienia krzyża biskup jerozolimski Makary, z polecenia cesarza Konstantyna, rozpoczął wkrótce wznoszenie bazyliki.

Św. Helena podzieliła krzyż Chrystusa na trzy części, aby ofiarować je głównym ówczesnym ośrodkom chrześcijaństwa: Jerozolimie, Rzymowi i Konstantynopolowi.

Z czasem krzyż podzielono na wiele drobnych części, aby każda znaczniejsza świątynia w Europie mogła mieć bodaj małą cząstkę tej relikwii.

Dziś duże fragmenty znajdują się w kościele św. Goduli w Brukseli, w bazylice Santa Croce w Rzymie oraz w katedrze Notre Dame w Paryżu. W Polsce cząstki relikwii posiadają m.in. kościół dominikanów w Lublinie (skradzione – sic!) i Sanktuarium Krzyża Świętego na Łysej Górze w Górach Świętokrzyskich.

 

Mili Przyjaciele,

Niech Chrystus Zmartwychwstały ze Swym rozkwitającym radością i miłością Krzyżem Życia przyniesie Wam ukojenie i wiele dobra!

Wiesław Magiera

 

Tekst pochodzi ze strony FB pana Wiesława Magiery , 12 kwietnia 2017.

Na zdjęciu tytułowym: Chaczkar – ormiański poświęcony rzezi Ormian w Turcji w 1915 r. postawiony w 2004 r. przy kościele św. Mikołaja w Krakowie. Fot. Wiesław Magiera.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2017.04.17.
Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci