Oczywiście w Polsce sądy mamy „niezawisłe” – jak najbardziej.


„Nie chcę lepszego,

 

ja chcę swoje”- twierdził filmowy Pawlak ze znanego serialu. Chciałoby się mieć swoje, a ma się lepsze. Postęp postępuje, żyjemy w świecie postępującym, gdzie przód postępu idzie do przodu i tył postępu idzie do przodu. A my razem z nim. Nie zawsze postęp jest dla człowieka dobry, bo na przykład postęp w dziedzinie obyczajowej może doprowadzić do zagłady ludzkości. Inżynierowie społeczni postępu nie śpią- spoczną gdy świat się skończy. Być może byt deformuje świadomość, ale na pewno robi to propaganda.

Demokraci robią nas systematycznie w konia, w ramach wielkiego demokratycznego zezowania w stronę emocji ludu, szczególnie podczas demokratycznych wyborów, co maniakalnym neomarksistom nie sprawia kłopotów; wśród nich jest wielu najemników brukselskiego socjalizmu, wcześniej maniakalnie najmowali się do budowy socjalizmu moskiewskiego- jest im wszystko jedno komu służą. Państwo i naród są dla nich drugorzędne. I taka hałastra- bez etyki, zasad i moralności- nami rządzi od lat. To są krętacze , którzy z państwowej, budżetowej misy wyjadają co lepsze kęski. Na naszych oczach tworzy się zamożna klasa, której bogactwo nie pochodzi z pracy, ale z budżetowego rabowania mas. To się rozwija systematycznie.

I takie na przykład krętactwo: pan Mariusz Kamiński zajmował się wykańczaniem pana Andrzeja Leppera i Samoobrony na zlecenie – taka jest moja opinia – pana Jarosława Kaczyńskiego, który był bywalcem Fundacji Batorego – fundacji wrogiej Polsce, bo finansowanej przez złowrogiego Sorosa, a w młodości noszony na rękach przez masona Jana Józefa Lipskiego. Pan Mariusz – uczestnik Okrągłego Stołu w sprawach studenckich – był oskarżony o fałszowanie dokumentów w sprawie tzw. afery gruntowej. Skazany na 3 lata, ale jeszcze sprawa się toczyła, gdy pan prezydent Andrzej Duda – korzenie mający w Unii Wolności- ułaskawił go (???)

Nie jestem prawnikiem i znam się na tych sztuczkach wynikających z bałaganu prawnego, ale logika mi podpowiada, że ułaskawić można, ale po zakończeniu ostatecznie sprawy. Sprawa nadal trwała, a pan prezydent ułaskawił. Sąd Najwyższy miał takie samo zdanie jak ja i zajął stanowisko kontestujące. I co się stało dalej? Ano pan prezydent zawetował dwie ustawy ”reformujące”, co bardzo spodobało się starej i nowej komunie, a po wizycie pani Małgosi – prezes Sądu Najwyższego – u pana prezydenta Andrzeja Dudy – Sąd Najwyższy zmienił zadnie w sprawie pana Mariusza Kamińskiego, uczestnika Okrągłego Stołu.

Oczywiście w Polsce sądy mamy „niezawisłe” – jak najbardziej. Niezwisłe od PO – jak rządzi PiS i niezawisłe od PiS – jak rządzi PO. No i systematycznie niezawisłe od sprawiedliwości. Żeby się o tym przekonać wystarczy obejrzeć pierwszy lepszy program dotyczący państwa w państwie – i człowiek pozbawia się wszelkich złudzeń. Sądy w Polsce to wielka tragedia dla sprawiedliwości, która jest stałą i niezłomna wolą oddawania każdemu co mu się należy. Raczej obowiązuje zasada Gerwazego: ”Wygrasz w polu, to wygrasz i w sądzie”.

„Postępowca nikt nie potrafi uzdrowić. Nawet powtarzająca się panika w jaką wprawia go postęp” – twierdził Mikołaj Davila. Postęp postępuje, bo postępowcy o to dbają i mamy takie kwiatki, że coś ustala się na ucho i telefon. Sprawiedliwość to fikcja, która prowadzi do degrengolady państwa demokratycznego i prawnego sankcjonując niesprawiedliwość. Państwo prawa to zupełnie co innego.

„Strzeżcie się obłudy, coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach” – można znaleźć u Św. Łukasza.

I tacy ludzie nami rządzą! Nie chcemy lepszego – chcemy swojej sprawiedliwości.

Waldemar Jan Rajca

Źródło: Orwell 2006 , 4 sierpnia 2017.

 

Waldemar Jan Rajca na FB…KNP.

 

Zdjęcie tytułowe za Inter / wybor wg.pco

 

Przeczytaj więcej felietonów Waldemara J. Rajcy  >    >    >  TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2017.08.06.
Waldemar J. Rajca

Autor: Waldemar J. Rajca