Dr. Ciesielczyk o agentach SB w Polonii. Spotkania w NY, NJ, CT, CA.


Dr Marek Ciesielczyk – autor książki „Polonijni agenci Służby Bezpieczeństwa” – za kilka dni odwiedzi Stany Zjednoczone. Spotka się z rodakami w wielu polonijnych ośrodkach. Nowy, przygotowany przez dr. Ciesielczyka cykl wykładów to temat ciagle aktualny i systematycznie wyjaśniany.

Przedwyborcze obietnice PiS odnośnie ujawnienia zbiorów zastrzeżonych nadal czekają na spełnienie. O zgrozo, ostatnio dowiedzieliśmy się, że jeszcze poczekamy….

Tak jak specyficzne w swej formie były rządy komunistów nad Wisłą, tak też i ostateczne wyjaśnienie spraw agenturalnych w odróżnieniu do innych demoludów napotyka na kłopoty.  W wielu z nich znacznie prościej i szybciej uporano się z tym tematem. U nas, tak jak przed laty, trwa rozgrywka między resortami siłowymi, a przedłużanie się terminu ujawnienia „kiszczakowskich szaf” w nieskończoność świadczy jedynie tym, że agentura ma się dobrze  i jest ulokowana bezpiecznie między rządzącymi w Polsce.

Od czasu do czasu jedni drugim coś wyciągną, albo zapadnie zgoda na zajrzenie do jakiegoś zbędnego już zapewne worka i wtedy mamy możliwość coś dowiedzieć się od dopuszczonych do nich historyków. Ciągle brak jednak papierów na tych co uwłaszczyli się na majątku wypracowanym przez Polaków, rozkradli nasz powojenny dorobek. Nie ma dla nas wiedzy o tych orłach, sokołach. Znawcy mówią, że papiery są w Moskwie, a Prezydent robi jedynie dobrą minę udając, że ma to pod kontrolą.

Co do Polonii to również mamy swoich gwiazdorów, którzy po wylądowaniu w Stanach, potrafili w bardzo krótkim czasie zrobić niezły majątek. Szwagier miał na takie cuda jedną ironiczną: oszczędzał i kupił!

W gąszczu lustracyjnych rewelacji giną przypadki, jak ten z 5 milionami dolarów na budowę polonijnego portalu. Dzisiaj jest to bardzo dużo, a było to około 20 lat temu. I nikt nie dochodzi skąd wzięto tyle pieniędzy i według jakiego klucza rozprowadzono. Były koszulki, czapeczki, breloczki i postery. Pełna gala, nawet jak na Kalifornię rozmach niesamowity. Portal, który zagmatwał się sam w sobie, pieniądze rozpłynęły się tak szybko, że po dziś dzień autorzy czekają na zaległe 100 dolców, bo tyle im obiecano od artykułu. Na te  i podobne miejmy nadzieję, że też przyjdzie kolej. Ile lat można odwracać uwagę i kołować Polonią?

W ciągu nadchodzących dwóch tygodni Polonia będzie miała okazja posłuchać wykładów dr. Marka Ciesielczyka na tema: Czy polonijni agenci SB będą deportowani z USA? Swoją drogą to gdzie ich deportować? Do Polski. Tam co raz to nowe nazwiska i to w najbliższym otoczeniu świecznika.

 

Dr Ciesielczyk wiele czasu poświęcił na studiowanie materiałów Instytutu Pamięci Narodowej pod kątem rozpoznania infiltracji Polonii przez komunistyczne służby. Nie odkryję Ameryki pisząc, że przed laty gdy ktoś chciał wyjechać za żelazną kurtynę to musiał wykazać się stosowną lojalnością do ówczesnej władzy, która nazywała się ludową. W różnych okresach powojennej okupacji nachalność urzędów paszportowych miała się różnie. Nie mniej zawsze paszport w tamtych czasach odbierano bezpośrednio od oficera MSW po osobistej z nim rozmowie, najczęściej ukierunkowanej na werbunek, o ile ktoś z rodziny czy mocno postawionych znajomych nie wsparł wniosku o paszport stosownym listem rekomendującym wyjeżdżającego poza granice PRL, czy też odpowiednią do celu podróży gratyfikacją; w zależności od możliwości w gotówce lub naturze. Pomijam stanowczych, którzy potrafili się przeciwstawić a mimo tego paszport dostali, oni trafili na dobrego oficera MSW w odróżnieniu od tych co odeszli z kwitkiem. Wyjeżdżający którzy nie liczyli na powrót podpisywali co leci aby tylko wyjechać z komunistycznego raju.
Ważne były studia, np. często doktoranckie, spotkanie z rodziną, ustawienie się w godziwy sposób za granicą. Po powrocie do Polski w ciągu bardzo krótkiego czasu należało się zgłosić tam gdzie się paszport odebrało, tam też trzeba było go oddać, no i wtedy można było wykazać się na wiele sposobów; szczególnie jak chciało się kiedyś jeszcze wyjechać. Since fiction? Nie, po prostu czasy się zmieniły i władza w  styczniu 1989 roku, zatroskana powodzeniem okrągłostołowej szopki uznała, że paszporty można odebrać w okienku od zasmuconej pani i cieszyć się z niego w domu ……

Z dotychczasowych wykładów dr. Ciesielczyka, jak również dzisiaj już prof. Cenckiewicza można odczytać jak bardzo władza ludowa była zainteresowana infiltracją Polonii. Jak to tej pory nie udało się odnaleźć materiałów można powiedzieć, że dla nas w Stanach najważniejszych. Mam tu na myśli akt werbunku agentury już na miejscu, nie tylko w USA.  Zadbano o to abyśmy nie poznali tych co zajmowali się obrabianiem naszych tyłków w konsulatach. Nie mniej miejmy oczy otwarte, patrzmy co kto robi. Nikt nie jest tak naiwny żeby nie rozumieć intencji ciągania po sądach starych działaczy, oskarżać bez powodów wiekowe organizacje, naciągać na pokaźne kwoty dających się podpuścić prezesów, publikować i rozsyłać paszkwile i donosy. Robić inne różne pomniejsze wrzutki w celu destabilizacji organizacji polonijnych, powiedzmy ogólnie głupoty konsekwentnie i nachalnie przez lata. No, oczywiście nie dotyczy to schizofreników.

Myślę, że ci co poświęcą trochę czasu na spotkanie z dr. Markiem Ciesielczykiem nie będą się nudzić, dowiedzą się zapewne wiele mocnych ciekawostek, ubogacą swoją wiedzę o Polonii. Naszemu gościowi, dobrze znającego środowisko polonijne,  życzę miłego pobytu.

Waldemar Glodek
www.polishclub.org
30 października 2017.

   *    *    *

Komitet Pamięci Polonijnej

 

SPOTKANIA Z DR. MARKIEM CIESIELCZYKIEM 

 

W dniach 4 – 9 listopada – na temat polonijnych agentów SB

Prosimy o przekazanie tej informacji dalej – umieszczenie w polskim sklepie / restauracji, biuletynie, na tablicy ogłoszeń, odczytanie po mszach, przesłanie mailem znajomym w NY, NJ i CT etc.

Dr Marek Ciesielczyk, autor książki „Polonijni agenci Służby Bezpieczeństwa”, przedstawi nowe, odtajnione dokumenty z IPN na temat polonijnych współpracowników komunistycznej Służby Bezpieczeństwa.

 

Prelekcje będą miały miejsce: 

w sobotę, 4 listopada

– o godz. 2:00 pm, w Brooklyn Bazaar (Polonaise Terrace), 150 Greenpoint Ave. Brooklyn, NY 1122

– o godz. 7:00 pm, w Polskiej Fundacji Kulturalnej, 177 Broadway, Clark, NJ 07066

w niedzielę, 5 listopada:

– o godz. 10:00 am, w The Loft Event Space, 854 Humboldt St. Brooklyn, NY 11222    (0,5 mili od kościoła St. Kostki, to jest ok. 7 minut pieszo)

– o godz. 12:30 pm, w sali gimnastycznej Polskiej Szkoły Sobotniej przy kościele Najświętszego Imienia Jezus, 325 Washington Blvd. Stamford, CT 06902

– o godz. 3:00 pm, w The Loft Event Space, 854 Humboldt St. Brooklyn, NY 11222    (7 minut pieszo od kościoła St. Kostki)

– o godz. 5:00 pm, w CRACOVIA MANOR, 196 Main Ave. Wallington, NJ 07057

– o godz. 8:00 pm, w sali przy kościele Św.Teresy od Dzieciątka Jezus, 131 E.Edgar Rd. Linden, NJ 07036,

we wtorek, 7 listopada

– o godz. 7:00 pm, w White Eagle Club,595 E.Washington Ave., Bridgeport, CT 06608 

w czwartek, 9 listopada

– o godz. 7:00 pm, w Sloper – Wesoly Cultural Center,   27 Grove Hill, New Britain, CT 06052

W następnych dniach dr Marek Ciesielczyk przedstawi wyniki swoich badań w IPN także w Kalifornii – w San Francisco, San Jose i Los Angeles.

Komitet Pamięci Polonijnej

kontakt: [email protected]     tel. 011 48 601 255 849,    także przez WHATSUP  i  MESSENGER

 

    *     *     *

 

Dr. Marek Ciesielczyk informuje o spotkaniach w Kalifornii w/g niżej podanego planu:

 

w niedzielę, 12 listopada

  • o godz. 11:45 am, w San Francisco, kościół Narodzenia Pańskiego, 240 Fell St.
  • o godz. 2:00 pm, w San Jose, Misja Św. Brata Alberta, 10250 Clayton Rd.

 

w niedzielę, 19 listopada

  • o godz. 2:00 pm, w Los Angeles, sala k. kościoła MBJ, 3424 W. Adams Blvd.

 

Portal dr. Marka Ciesielczyka:  www.marekciesielczyk.com.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2017.10.30. / Akt. 2017.11.03.
Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane