Walka komunistów z faszyzmem…


Pamiętam jeszcze czasy, gdy komuna straszyła nas groźbą odradzającego się faszyzmu, który zagraża naszej granicy na Odrze i Nysie. Prawdziwym jednak zagrożeniem dla Polski był komunizm a nie groteskowi rewizjoniści „spod znaku Hupki i Czai” , których tow. Gomułka wymieniał w każdym przemówieniu. Myślałem, że już tych czasów nie dożyję. A jednak…

Komuna przecież przetrwała, po dogadaniu się Bolka z Kiszczakiem w Magdalence, a pierwszym prezydentem w „niepodległej” III RP został Jaruzelski – pierwszym zaś szefem odrodzonej służby bezpieczeństwa – ten sam esbek z Peerelu, czyli gen. Kiszczak. Dziś dowiadujemy się, że Mazowiecki był tylko marionetkowym premierem, który wszystko robił wraz ze swoim rządem, by uratować komunistów przed unicestwieniem.

Oddano komunistom gospodarkę, a pozostałe po PRL państwowe przedsiębiorstwa sprzedano zagranicy. Za tym bezprecedensowym „dziełem” stali Balcerowicz (b. pracownik Instytutu Marksizmu i Leninizmu przy KC PZPR) oraz liberał Janusz Lewandowski. Efektem ich działalności było „przeprowadzenie rozbioru gospodarczego w postaci wyprzedaży w ręce kapitału zagranicznego do 2004 roku blisko 50% podstawowych kapitałów w sektorze przemysłu i 75% w sektorze bankowym za 4,5 do 5% wartości odtworzeniowej i jak się ocenia – za 400 do 500 mln dolarów łapówek dla około jednego tysiąca osób. Takiej skali zdrady narodowej nie było nigdy w historii suwerennej państwowości polskiej!

Po 1989 roku utraciliśmy ponad 5 mln miejsc pracy. Oficjalny zaś drenaż finansowy Polski to obecnie około 46 mld złotych rocznie, zaś nieoficjalny i nielegalny to około 55 mld złotych rocznie. Polska to wielki złoty interes gospodarczy dla szeroko rozumianego Zachodu, z Niemcami w roli głównej. A tylko „miękki” status polskiej państwowości jest gwarantem tego interesu. I o przywrócenie takiego statusu właśnie chodzi obecnej opozycji oraz post-komunistycznym mediom, które po fiasku puczów sejmowych zastosowały znany z okresu Stalina sposób na zastraszenie Polaków. Jest to zagrożenie odradzającym się faszyzmem i nazizmem…

Gwoli prawdy przypominam, że to właśnie Platforma Obywatelska usiłowała ocieplić Polakom wizerunek byłych najeźdźców i morderców, zapraszając pięciokrotnie do Polski przewodniczącą niemieckiego Związku Wypędzonych, Erikę Steinbach! Steinbach urodziła się w okupowanej Rumi/k Gdyni, jako córka niemieckiego feldfebla, stacjonującego w Polsce wraz niemieckimi wojskami okupacyjnymi.

W maju 2011 roku Steinbach odwiedziła Pomorze i spotkała się w Gdańsku z przedstawicielami mniejszości niemieckiej! Steinbach pytana o pojawiające się w Polsce żądania, by ograniczyć niemieckiej mniejszości przywileje w związku z nierównomiernym traktowaniem przez władze w Berlinie Polaków żyjących w Niemczech oceniła, iż są to „żądania z nacjonalistycznego obozu”(!).

Cóż więc teraz pozostało odciętym od koryta folksdojczom i postkomunistom z 14 procentowym poparciem? Trzeba „polskim nacjonalistom” przyprawić gębę faszyzmu i nazizmu! Tego zadania podjął się Guy Verhofstadt nazywając Marsz Niepodległości w 2017 roku marszem faszystów. To zadanie Verhofstadta rozwinęła twórczo stacja TVN, a za nią Polsat i wszyscy post-komunistyczni żurnaliści z Dominiką Wielowieyską na czele.

I co my na tym, wyprodukowanym w kwietniu 2017 roku nazistowskim filmiku widzimy? Widzimy dziesięciu osobników z zamazanymi twarzami, którzy odprawiają jakieś obrzędy z okazji rocznicy urodzin Hitlera. Czy oni te obrzędy odprawiają na ulicy, jak to się dzieje w bratnim Berlinie i to pod ochroną niemieckiej policji? Nie – miejscem obrzędów rocznicowych jest głęboki las, a obrzędy filmują żurnaliści TVN, którzy ponoć wkradli się do nazistowskiej organizacji…

Dlaczego jednak zamazali twarze bohaterów tej nazistowskiej groteski? Dlaczego „śledczy” TVN ukrywają sprawców przestępstwa?  Dlaczego stacja TVN ten filmik ujawniła po 9-ciu miesiącach od jego wyprodukowania? Dlaczego post-komunistyczni żurnaliści na podstawie tego filmiku przypisują PIS-owi zgodę na rzekomo odradzający się nazizm w Polsce, choć nazizm nigdy się w Polsce nie narodził! NSDAP to twór niemiecki. To symbol Związku Wypędzonych!

Na te pytania powinna odpowiedzieć nie tylko polska Prokuratura, ale także ABW. Wojna informacyjna z rządem PIS-u, oparta jest bowiem na półprawdach, kłamstwach, obelgach i pomówieniach, a w emitowanym na okrągło w TVN, Polsacie i na SStacji filmiku o nazistach – osiągnęła wręcz groteskowy poziom straszenia upadkiem demokracji i zagrażającym Polsce faszyzmem.

 Kapitan Nemo

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/kapitan-nemo/walka-komunistow-z-faszyzmem , 23 stycznia 2018.

 

 

 , 2018.01.23.

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci