Obama z Clintonową i FBI przeciwko Trampowi. W piątek ocena kongresowej komisji ma być ujawniona.


Materiałów obciążających koalicję demokratów przeciwko Trampowi w czasie walki wyborczej przybywa. Komisja Wywiadu Kongresu USA zebrała wiele świadectw zaangażowania funkcjonariuszy wysokiej rangi w FBI i Departamencie Sprawiedliwości w powstrzymanie Trumpa w drodze do fotela prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wiele wskazuje, że czuwał nad tym osobiście ówczesny prezydent Obama. Gangsterskie, nielegalne zabiegi nie przyniosły rezultatów.

Tramp po objęciu prezydentury, kiedy tylko zreflektował się w machlojkach FBI, zdymisjonował natychmiast szefa tajnej policji James Comey’ego. Jak mandra powtarzana historia o wpływie agentury rosyjskiej na to, że wybory wygrał Tramp zmaterializowała się niezwłocznie w postaci powołania przez zastępcę prokuratora generalnego Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych Roya Rosensteina specjalnego doradcę w randze komisarza Roberta Muellera, emerytowanego szefa FBI (w czasach Busha, Clintona i Obamy). Muller odchodząc na emeryturę na szefa FBI zaproponował Jemesa Comeya.

Muller nic nie znalazł angażując przez prawie rok duży i finansowo kosztowny zespół stróży prawa.

Wobec niejasnych sytuacji, kongresowa Komisja Wywiadu zabrała się również do pracy. Ostatnio podsumowała działalność i przekazała specjalne memorandum poparte przez kongresowych republikanów, prezydentowi Trampowi, który obiecał upublicznić pracę komisji.

Demokraci z Komisji oceniając sytuację bardzo niekorzystnie dla partii postanowili napisać swoje contr-memorandum. Wcześniejsza działalność Clintonowej na rzecz Rosji i inne jej potknięcia jako Sekretarza Stanu u Obamy, jak i zachowanie samego Obamy w wielu niezgodnych z prawem poczynaniach są dewastujące. Okoliczności w jakich kooperowali demokraci z tajną policją i krajową prokuraturą aby zablokować Trampa rzucone oficjalne wyborcą mogłyby okazać się tragedią dla demokratów.

No i zaczęła się podjazdówka aby nie dopuścić do ujawnienia dokumentu.

Demokrata z Kalifornii, taki ważniejszy w gronie, ostrzegł przed zbliżającym się „kryzysem konstytucyjnym”, jeśli tajne notatki, które podobno atakują FBI i Departament Sprawiedliwości zostaną opublikowane. Nazwał czterostronicowy dokument, który według republikanów ujawnia polityczne uprzedzenia FBI, „teorię spiskową” zaprojektowaną przez GOP, by podważyć działalność FBI i Departamentu Sprawiedliwości, powstrzymać dochodzenia w sprawie rosyjskich powiązań Trumpa. Jak uważa, prowadzone śledztwa przez Mullera obejmują już bezpośrednio Trumpa i jego otoczenie dlatego taka panika republikanów.  Kalifornijski demokrata jest przekonany, że te dokumenty zagrażają nie tylko prezydentowi, ale także republikańskiej większości w Kongresie. Demokrata niespodziewanie jak lew broni aby przewaga republikanów w Kongresie nie zmalała. Paranoja. To tak w skrócie.

Poczekajmy do jutra. W Polsce mamy swoje doświadczenia z aneksem do Raportu o Służbach Specjalnych, który od lat czeka na opublikowanie.  Piątkowy poranek w Stanach zapowiada się niezwykle ciekawie.

Waldemar Glodek
Modesto, CA

 

  • Ilustracja tytułowa: Loretta Lynch (Naczelny Prokurator), Barack Obama i James Comey (szef FBI). Fot. YourNewsWair.com

 

, 2018.02.01.

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek