Kazachstan – Parafia Świętej Rodziny – Styczeń 2019.


 

Tajynsza, styczeń 2019.

 

Drodzy Dobrodzieje naszej misji,

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Mając w pamięci minione Święta dzisiaj kieruję słowa uznania i szczerej wdzięczności wraz z życzeniami z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku do Tych wszystkich, którzy czują się z nami związani i podobnie jak i my odczuwają odpowiedzialność za misję i dzieła, które tutaj – w dalekim Kazachstanie – z pomocą Bożą dokonujemy.

Niech ten czas, który Bóg nam daje, wzbudza w naszych sercach świadomość przynależności do jednej wielkiej Rodziny, którą jest Kościół Boży. Jak w każdą niedzielę wyznajemy podczas liturgii, że „wierzymy w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół” tak i teraz niech nikomu z nas nie zabraknie poczucia bliskości, ciepła i czułości nie tylko tych, którzy są blisko, na których zawsze możemy liczyć, ale również i tych którzy są w sposób fizyczny daleko, a jednak duchem i myślą, sercem i wolą są blisko. Ta prawda o Kościele i ta świadomość o tym, że w Kościele Chrystusowym jesteśmy jedną Rodziną niech nas ożywia, prowadzi i pomaga wspólnie pokonywać trudy dnia codziennego.

Bardzo serdecznie dziękuję za wszelkie wyrazy pamięci, modlitwę oraz każdą ofiarę złożoną na potrzeby, życie i działalność prowadzonej przez nas misji. Przy tej okazji gorąco zapraszam do wspólnej radości z powodu tego, że po wielu latach trudu i starań rozpoczęliśmy budowę domu parafialnego. Bardzo to cieszy, tym bardziej cieszy świadomość tego, że nie jesteśmy w tym sami i że są ludzie o wrażliwym sercu otwarci i gotowi nieść pomoc swoim braciom i siostrom w wierze.

Zdążyliśmy przed mrozami zalać fundamenty i położyć strop. Trudności było bardzo dużo począwszy od nieodpowiedzialności pracowników a skończywszy na kłopotach wynikających z charakteru i miejsca położenia naszej misji i Kościoła. Dla przykładu: odległość od nas do najbliższego i większego miasta wynosi ponad 100 km w jedną stronę. Stąd też betoniarki (razem było ich 30 samochodów) musiały pokonywać tą odległość by dostarczyć do nas beton na rozpoczętą budowę. Tak samo by przywieźć wszystkie inne potrzebne dla tej inwestycji materiały (od większych aż po najmniejsze rzeczy) trzeba przymierzać takie odległości. Problem jest nie tylko z dostawą, ale też i z jakością materiałów, z brakiem kompetencji i niedostateczną solidnością pracowników.

Te zalane fundamenty to jest dopiero początek… Wiele trudu, zmartwień, może nawet porażek oraz bólu jeszcze jest przed nami – ale ufam w Dobroć Boga i powierzam się życzliwości Ludzi o wrażliwym i skorym do pomocy sercu. W sercu mam przekonanie, że nie będziemy opuszczeni, bo wierzę, że ani Bóg ani Ludzie nas nie zostawią i że ten dom powstanie i będzie służyć innym.

Wiele można o tym mówić i pisać, ale ciągle powtarzam jedno, że skoro jest tyle trudności, tyle problemów to znaczy, że rozpoczęte przez nas dzieło budowy tego domu parafialnego jest potrzebne. Mamy nadzieję, że stanie się ono za kilka lat ośrodkiem pracy z młodzieżą, dziećmi i dorosłymi, którzy szukają Boga, szukają pocieszenia i sensu swojego istnienia. Skoro taki jest cel tej budowy to i trudności musi być sporo, bo – jak doświadczenie pokazuje – każde dobre dzieło nieraz musi być okupione cierpieniem. W tym wszystkim jednak widzę to jak Bóg Sam się o to dopomina i Sam wkracza ze Swoją łaską broniąc nas i nam pomagając.

Oprócz tego zostało zmienione na nowe całe pokrycie dachowe na jednej z kaplic dojazdowych oraz zostało zrobione zewnętrzne ocieplenie oraz elewacja budynku naszego kościoła. Niestety nie zdążyliśmy już położyć tynk, bo przyszły mrozy i śniegi… zima… wiatr… chłód… a to znaczy, że znowu opał, znowu kupno węgla (w zeszłą zimę kupiliśmy prawie 90 ton węgla), oprócz tego nadal dokarmiamy biedne i opuszczone dzieci w jednej ze szkół i robimy wiele innych dobrych rzeczy narażając często swoje zdrowie i poświęcając czas i siły dla innych. Nie piszę tego by się chwalić, lecz po to by pokazać nasze życie i działalność oraz by stanąć w prawdzie wobec tych, którzy nam ufają. Natomiast prawda – jak wiadomo: nie dotyczy tylko tego, co jest trudne albo przykre, a dotyczy także i tego wszystkiego co jest dobre i piękne. W tym wszystkim niech będzie Bóg uwielbiony.

Nie było by to wszystko możliwe bez wiernej i życzliwej pomocy naszych Dobrodziejów. Moi Drodzy, Kochani i Życzliwi dla nas Ludzie – Serdecznie Wam dziękuję. Niestety nie jest możliwe by podziękować osobiście Każdemu i Każdej z Was, to jednak, wysyłając ten biuletyn proszę Boga o potrzebne łaski dla tych którzy będą go czytali. Doceniamy każdą pomoc, każdą życzliwość i każdą ofiarę, bo dzięki temu możemy dokonywać tych dzieł na chwałę Bożą i na pożytek ludzi.

Niech Bóg błogosławi, Matka Najświętsza niech ogarnia Swoją czułością by w każdy dzień tego Nowego Roku – jak i w każdy dzień naszego życia – myśmy czuli, że jesteśmy potrzebni, że nasze życie ma sens i że Bóg nas kocha miłością nie do opisania. A zmarłych Dobrodziejów naszej misji niech Dobry Ojciec obdarzy łaską szczęścia wiecznego w Swoim Królestwie razem ze świętymi.

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy, a dla pragnących wesprzeć nas swoją ofiarą zamieszczamy link, pod którym można zobaczyć szczegóły dotyczące rozpoczętej budowy oraz tamże będzie można przekazać wsparcie dla naszej misji:

http://www.tajynsza.marianie.com/bdp.html

Z modlitwą i błogosławieństwem + na wszelkie dobro

o. Alexey Mitsinskiy MIC

ekonom rezydencji Tajynsza

Kazachstan 

Ilustracja tytułowa: Zdjęcie kościoła p.w. Świętej Rodziny w Tajynsza, Kazachstan prowadzony przez Księży Marianów. Fot. o. Alexey Mitsinskiy /tajynsza.marianie.com
Źródło:  O. Aleksy,  [email protected] , 11 stycznia 2019.
*
Kilka zdań z portalu Parafii w Tajynsza:
…Minęło już ponad 7 lat, od czasu jak objęliśmy parafię w Tajynszy. Od samego początku nasz troska została skupiona wokół kościoła, następnie został „odremontowany” dom sióstr… i jeszcze wiele innych rzeczy. To co już zostało zrobione od strony materialnej można zobaczyć TUTAJ. … sami natomiast mieszkaliśmy i nadal mieszkamy w małym, rozwalającym się domku, który kompletnie nie nadaje się do remontu, nie mówiąc o tym, że nie ma żadnych warunków na różne spotkania duszpasterskie, które chciałoby się niejednokrotnie przeprowadzić, a które są konieczne. Warunki oraz brak godnego miejsca do życia i spotkań z ludźmi bardzo ograniczają pracę misyjną.
Radością jest to, że po wielu latach udało się nam uzyskać zgodę na budowę domu parafialnego, który chociaż w prostych warunkach, będzie bardziej dostosowany do pracy duszpasterskiej i tutejszych potrzeb… [tajynsza.marianie.com]
*
Przeczytaj więcej o Parafii p.w. Świętej Rodziny w Tajynsza w Kazachstanie  >    >   TUTAJ.

Polish-Club-Online-PCO-logo-2  , 2019.01.13.

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane