Strategiczne położenie Polski jako kluczowe w organizacji międzynarodowych targów farmaceutycznych.


Czy Polska wykorzystuje swoją geograficzną lokalizację w organizacji międzynarodowych targów farmaceutycznych, które mogłyby skupić przedstawicieli przemysłu farmaceutycznego i chemicznego Europy Środkowo-wschodniej i Azji?  Myślę że nie. Ważnym atutem Polski jest lokalizacja w samym środku Europy, która pozwoliłaby postrzegać nasz kraj jako centrum handlu w Europie oraz wschodnią bramę Europy. Dobre relacje naszych przedsiębiorców z kontrahentami ze wschodu oraz szerokotorowa linia kolejowa pozwalająca na bezpośredni i szybki transport towarów nawet  z Chin powinny podnosić atrakcyjność naszego kraju w realizacji międzynarodowych spotkań handlowych. A jednak tak nie jest. W Polsce brakuje wydarzenia, które skupiłoby branżę farmaceutyczną i chemiczną, która jest nieodzownym elementem zaopatrującym przemysł farmaceutyczny. Traci na tym polska gospodarka, gdyż targi jako najważniejsza instytucja handlowa determinuje rozwój danego regionu, a nawet kraju. Decyduje o wzroście znaczenia gospodarki danego Państwa lub jej wąskiej dziedziny, której targi dotyczą (targi branżowe). Dzięki targom na znaczeniu zyskały w średniowieczu takie miasta jak Frankfurt nad Menem, Antwerpia, czy Geneva. Tracą na tym także polscy przedsiębiorcy, którzy zmuszeni są do poszukiwania kontaktów handlowych głównie na targach zagranicznych, najczęściej u naszego zachodniego sąsiada.

Międzynarodowe targi są jednym z ważniejszych prestiżowych sposobów promocji firmy. Organizacja dużych wydarzeń tego typu w Polsce mogła by bardzo korzystnie wpłynąć na wzrost znaczenia polskich firm farmaceutycznych na światowych rynkach. Pierwsze targi zaczęto właśnie organizować w państwach uznawanych dzisiaj za potęgi przemysłowe, które w ten sposób wypromowały swoje gospodarki i rozbudowały handel np. Kryształowy Pałac w Londynie jako miejsce prezentacji nowoczesnych technologii. W Londynie odbyły się także pierwsze targi EXPO.  Proces ten trwa nadal i dzięki takim wydarzeniom obserwujemy jak  wyrastają kolejne potęgi przemysłowe, co szczególnie widoczne jest w Krajach Azjatyckich. Chińskie targi produktów eksportowych, które zadebiutowały w 1957r przyczyniły się do zwiększenia znaczenia Chin jako masowego eksportera towarów na cały świat.

Odwiedzając liczne imprezy targowe w branży chemicznej i farmaceutycznej odbywające się w Polsce z przykrością można zaobserwować, że są one mało atrakcyjne dla firm stawiających, przede wszystkim na własną produkcję, badania i rozwój gdyż stały się bardziej targami wyposażenia laboratoriów i sprzętu analitycznego , niż targami dla przedsiębiorców działających w szeroko pojętej branży chemiczno-farmaceutycznej. Przedsiębiorcy ci zainteresowani są bardziej poszukiwaniem nowych kontaktów wśród dostawców surowców, półproduktów bądź gotowych produktów, dystrybutorów, a nawet rolników zajmujących się uprawą surowców roślinnych dla farmacji anieżeli zwiedzaniem stoisk z mikroskopami. Taki stan rzeczy powoduje, iż frekwencja na krajowych targach jest niewielka. Zjawiają się na nie głównie firmy o ugruntowanej pozycji na rynku, które swoją obecność motywują głównie funkcją wizerunkową, a na reklamie i nowych kontaktach zależy im w mniejszym stopniu, gdyż współpracę z klientami mają już wypracowaną. Ponieważ są to często firmy znane i każdy wie jak znaleźć do nich kontakt choćby z Internetu, nie przyciągają też swoją obecnością licznych odwiedzających. Uważam, że brakuje w Polsce pomysłowych organizatorów z wizją do działania, którzy w realizacji imprez targowych staraliby się wykorzystać potencjał wynikającego z lokalizacji targów w Polsce, które mogłyby się stać cenionymi targami w tej części Europy skupiając przemysł chemiczny i farmaceutyczny europy środkowo-wschodniej, Bałkanów, Rosji, a nawet Azji. Takie wydarzenie w Polsce było by z pewnością konkurencyjne wobec targów organizowanych w krajach europy zachodniej, przyciągając do nas tamtejszą klientele i dając jednocześnie szansę promocji rodzimych firm, których części nie stać na udział w targach zagranicznych. Żeby tego dokonać organizator na pewno powinien dobrze rozeznać branżę chemiczną i farmaceutyczną w Polsce, sporządzając bazę firm potencjalnie zainteresowanych udziałem. Czasami warto samemu zrobić pierwszy krok do potencjalnego klienta przez rozsyłanie zaproszeń, bądź telefonowanie nie tylko do dużych kombinatów, a przede wszystkim do małych firm o niszowych, specjalistycznych i egzotycznych branżach, o których nie dowiemy się z pierwszych stron googli. Trzeba pamiętać, że wielu przedsiębiorców może początkowo być nastawionych sceptycznie dlatego takie zadanie powinno być powierzone doświadczonym handlowcom, którzy wiedzą jak zainteresować potencjalnego klienta, a w pewnych przypadkach gotowi są  skusić preferencyjnymi cenami lub w ogóle zrezygnować z zysku. Mamy w Polsce wiele małych podmiotów zajmujących się branżami odmiennymi od tych masowych jak konfekcja, czy handel na masową skalę. Można wśród nich znaleźć firmy oferujące wykonywanie syntez chemicznych na zlecenie, wykonywanie drobnych analiz łącznie z wystawianiem certyfikowanych świadectw analitycznych, czy badania nad nowymi związkami biologicznie aktywnymi, w czym często konieczne jest poszukiwanie specjalistycznych instytutów do kooperacji. Z racji, iż są to często niewielkie przedsiębiorstwa, mają one ograniczone możliwości reklamy, a co za tym idzie również klient ma utrudnione znalezienie odpowiedniego usługodawcy. Zorganizowanie targów chemiczno-farmaceutycznych, które skupiły by branżę na jednym wydarzeniu umożliwiłoby każdemu przedsiębiorcy stworzenie własnego portfolio interesujących firm i w rezultacie jak najlepszy dobór wykonawcy zlecanych usług lub dostawcy surowców i sprzętu. Firmy takie z pewnością są urozmaiceniem każdych targów, gdyż mogą zaskoczyć widza branżami, na co dzień nie spotykanymi, rzadkimi, bądź nowatorskimi, a z racji iż są to z reguły małe firmy to nie stać ich na agresywną reklamę.

Ważnym uzupełnieniem każdych targów są wykłady merytoryczne. Przedsiębiorcy, a także naukowcy poszukujący kooperantów muszą mieć możliwość zaprezentowania nowatorskich pomysłów lub nowinek technologicznych, dzięki czemu mają szansę zareklamować swoje przedsiębiorstwo. Warto zachęcić firmy, aby przeprowadzały wykłady, na których przedstawiałyby swoją działalność związaną z innowacyjnymi technologiami szczególnie w branży farmaceutycznej, czy chemii medycznej. Dałoby to szansę zademonstrowania swoich patentów i ewentualnej ich sprzedaży. Wielu wynalazców interesuje również pozyskanie ewentualnych inwestorów do dalszych badań i rozwoju, których takie wydarzenia przyciągają. Byłaby to również możliwość przedstawienia światu polskiej myśli technicznej i poznania zagranicznej, co zdecydowanie podnosi prestiż takich imprez.

Nie można również zapomnieć o uczelniach wyższych i instytucjach naukowych, które powinny być ważną grupą zarówno wystawców jak i odwiedzających. Warto zapraszać uczelnie i instytucje naukowe, bowiem zacieśnia to relacje pomiędzy przemysłem, a nauką. Obie strony nabywają kontakty, wymieniają się pomysłami, wzajemnie mogą wspomagać się wiedzą i sprzętem, co zachęca do współpracy i otwiera nowe możliwości.

Może kiedyś doczekamy się czasów, kiedy to w Polsce będą realizowane jedne z największych europejskich targów chemiczno-farmaceutycznych, a polscy przedsiębiorcy nie będą musieli wyjeżdżać za granicę w poszukiwaniu partnerów, gdyż znajdą ich tu w kraju. Doskonale było by jeśli udałoby się skupić wszystkie firmy z branży od dużych koncernów chemicznych i petrochemicznych, przez firmy farmaceutyczne, firmy z branży fine chemical i oferujące analizy chemiczne na dostawcach aparatury i odczynników z całego świata kończąc.

  Organizatorzy, aby to zrobić muszą dobrze przemyśleć strategię dotarcia do klienta oraz kampanię medialną towarzyszącą organizacji targów w następnych latach. Ponieważ najlepiej znają się firmy we własnej branży to ważna może okazać się opinia uczestniczących firm w myśl zasady zadowolony klient poleca firmę. W ten sam sposób zadowolona firma namówi do udziały firmę, z którą współpracuje. Organizator musi być otwarty na sugestie od wystawców i zwiedzających. Pomocne może okazać się wręczanie programu i ankiet każdemu uczestnikowi.

Mamy w Polsce organizowane liczne targi i konferencje chemiczne, farmaceutyczne i kosmetyczne, czy wyposażenia laboratoriów. Szkoda że nie stworzono dotychczas jednej potężnej imprezy zwłaszcza, że branże te są ze sobą ściśle powiązane. Przedsiębiorcy nie mają czasu serwować po Internecie i wyszukiwać różnych odrębnych wydarzeń tylko woleliby pojechać na jedno, ale owocne, skupiające wszystkich partnerów z branży.

Dariusz Kozakiewicz
20 lutego 2019.

Autor jest mgr inż. technologii chemicznej, prowadzi własną działalność gospodarczą, naukowiec w branży chemii medycznej, interesuje się przemysłem, historią i wydarzeniami współczesnymi. 

  , 2019.02.21.

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane