Leon Mirecki – wspaniała postać i Wielki Polak


Zmarł 21 lutego 2000 r. w Racławicach, w dniu swoich 95. urodzin.

Pogrzeb śp. Leona Mireckiego odbył się w 28 lutego 2000 r. o godz. 14 w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach w Warszawie.

Leon Mirecki urodził się 21 lutego 1905 r. w Krakowcu, woj. lwowskie, w rodzinie urzędniczej, z ojca Dominika i matki Pauliny z domu Ścisłowskiej. Był jednym z ośmiorga rodzeństwa. Oboje rodzice pochodzili z rodzin o tradycji powstańczej. Dom był bardzo patriotyczny, a wszystkie dzieci od małego wdrażane były do pracy społecznej i politycznej, w którą angażowały się przez całe życie. Leon ukończył szkołę powszechną w Ulanowie, a gimnazjum w Nisku (matura w 1925 r.).

W roku 1920, mając 15 lat, brał udział w wojnie z bolszewicką Rosją jako ochotnik w formacji paramilitarnej „Obywatelska Legia Ochotnicza”, za co otrzymał Krzyż 1920 Roku. W szkole średniej należał do Narodowej Organizacji Gimnazjalnej (NOGA). Żywo uczestniczył w życiu społecznym, będąc m.in. prezesem szkolnego kółka naukowego. Studia prawnicze ukończył w 1933 r. na KUL. Jako student działał w Młodzieży Wszechpolskiej (MW) i w Stronnictwie Narodowym (SN). Po ukończeniu studiów rozpoczął aplikację adwokacką w Ostrowi Mazowieckiej u mec. Władysława Bereźnickiego, tamtejszego prezesa SN. Równocześnie był sekretarzem Zygmunta Berezowskiego, posła SN z okręgu Ostrów i Wysokie Mazowieckie. Nie ominęły go represje rządu sanacyjnego. W 1934 r., na mocy dekretu o utworzeniu obozu w Berezie, został aresztowany wraz z 30 innymi działaczami narodowymi i tymczasowo osadzony w więzieniu w Łomży. Po selekcji niektórych przewieziono do Berezy Kartuskiej, a innych zwolniono, wśród nich Leona Mireckiego (po 6 tygodniach aresztu).

Zaraz po wybuchu II wojny światowej Leon Mirecki zaczął budować konspiracyjną organizację wojskową w oparciu o struktury SN. Mirecki był pierwszym komendantem powiatowym NOW. W wyniku dekonspiracji musiał uciekać z Ostrowi do Warszawy. Tam oddał się w całości działalności konspiracyjnej w SN i NOW. Został zastępcą kierownika Wydziału Organizacyjnego SN oraz inspektorem w Komendzie Głównej NOW, a po scaleniu NOW z AK, inspektorem Komendy Okręgu Białostockiego AK. Brał udział w Powstaniu Warszawskim. Wzięty do niewoli niemieckiej przebywał w obozie w Pruszkowie, skąd uciekł. Po przesunięciu się frontu na zachód w styczniu 1945 r. nastąpiła nowa faza działalności konspiracyjnej.

Wnet zaczęły się wielkie aresztowania i zatrzymano prawie cały Zarząd SN. Jako jeden z nielicznych uniknął aresztowania, a to on właśnie miał sieć kontaktów terenowych. Doprowadził do odbudowania zarządu z ks. Władysławem Matusem jako prezesem i Janem Matłachowskim jako wiceprezesem i delegatem SN do Rady Jedności Narodowej i Delegatury Rządu. Wkrótce został aresztowany. Był brutalnie przesłuchiwany. Doświadczył bicia i kloacznego karceru. Przewieziono go następnie do Warszawy i tam przesłuchiwano dużo ostrzej. Przesłuchaniami kierował płk Światło, a uczestniczyli w nich też Halicki i Humer. Bił go też Łabanowski, o którym Światło mówił przez radio z USA, że ubierał się w sutannę i proponował spowiedź skazanym na śmierć. Śledztwo trwało ponad rok. Na zbiorowym procesie dostał 5 lat więzienia. Odsiedział dwa – resztę objęła amnestia.

Po wyjściu z więzienia, mimo posiadanych uprawnień, nie mógł uzyskać wpisu na listę adwokacką. Osiadł u rodziców na wsi w Racławicach i pracował fizycznie. Nie trwało to długo – po siedmiu miesiącach aresztowano go ponownie. Gdy wrócił po siedmiu latach, rodzice już nie żyli. Osadzono go w X Pawilonie na Mokotowie. Był to czas stosowania szczególnie brutalnych metod w śledztwie. Stosowano różnego rodzaju bicia, stójki w wodzie, karcer i inne tortury. Koszmar śledztwa trwał dwa lata. Przesłuchujący interesowali się szczególnie kontaktami z Adamem Doboszyńskim, którego oskarżali o kolaborację z Niemcami. Doboszyńskiego rozstrzelano po sfingowanym procesie. Mirecki dostał wyrok 7 lat.

Po wyjściu na wolność osiadł w Krakowie i nadal pracował fizycznie. Ożenił się z Ireną Szymanowską, kurierką z AK. Ukończył kurs przewodników po Krakowie, ale gdy wyszła na jaw jego więzienna przeszłość, został skreślony z listy uprawnionych do oprowadzania wycieczek. Był jeszcze kilkakrotnie aresztowany. Łącznie w więzieniach PRL przesiedział 10 lat. Przez lata był wychowawcą młodzieży narodowej. Współpracował ze wszystkimi ośrodkami reaktywującego się ruchu narodowego. Był bardzo religijny – wchodząc do kościoła, zawsze całował znajdujący się przy wejściu krucyfiks, bo tak go nauczył ojciec. Był członkiem Trzeciego Zakonu Św. Franciszka, działał też w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci. Swoich własnych nie miał, wraz żoną przyjął więc na wychowanie dwóch chłopców z domu dziecka w wieku 10 i 15 lat. Oboje pomogli im ukończyć szkoły i wejść w samodzielne dorosłe życie. Jako prezes honorowy Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego mecenas Leon Mirecki do końca służył wiernie ojczyźnie. Zmarł 21 lutego 2000 r. w Racławicach, w dniu swoich 95. urodzin. Pogrzeb śp. Leona Mireckiego odbył się w 28 lutego 2000 r. o godz. 14 w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach w Warszawie.

Wspomnienie napisał prof. dr hab. Maciej Giertych tuż po smierci Leona Mireckiego.

2015.03.2015 / Akt. 2018.02.21.

P

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci