Już w gruzach leżą Maurów posady …


Tego już nie uczą w szkołach – sterowane przez UE nasze MEN wyrzuciło Mickiewicza ze spisu lektur (zastępując Hobbitem – sic!) – więc młode pokolenie ma lukę. Usunięcie naszego Wieszcza, jak się okazuje, to działanie bardzo celowe jeśli chodzi islamizację Europy i podjęte z wyprzedzeniem jeśli chodzi o dzisiejszą sytuację zmuszania Nas, Polaków, do przyjmowania muzułmańskich „imigrantów”. Przecież im mniej Nas będzie znało prawdziwe oblicze islamu, tym łatwiej mu ulegnie.

Tymczasem islam sam w sobie jest dżumą i dzisiejsi migracyjni najeźdźcy zarażają nas nią stosując taką samą podstępną i zdradziecką metodę, jak kiedyś Almanzor, król Alpuhary. Islam jest totalitarną, zbrodniczą doktryną polityczną w szacie „religii”, rozsiewającą nie tylko choroby jak HIV i zboczenia jak pedofilię, ale powszechny terroryzm, którym zaraził już tysiące „nawróconych” białych europejczyków (brytyjska „Biała Wdowa”), walczących dziś w szeregach ISIS.

Historia kołem się toczy. Mickiewiczowska „Ballada Alpuhara” rozgrywa się w wiekach średnich, a napisana została w latach 1825-27. Dziś różnica jest tylko taka, że wtedy Maurowie się bronili przed europeizacją, a dziś są agresorami i Europę islamizują – metody jednak zachowali te same: podstęp, zdrada, granie na naszym chrześcijańskim czy zwyczajnie ludzkim współczuciu. Im jak widać takie odruchy były, są i będą obce. Islam nie spocznie; jego celem jest – jak było sowieckiego komunizmu, który agresywnie chciał opanować cały świat – aby na świecie nie było ani jednego nie-muzułmanina. Chcą nam wszystkim zrobić kęsim-kęsim.

R. Tulo Waśkiewicz

Konrad Wallenrod, Adam Mickiewicz

[IV] Ballada Alpuhara

Już w gruzach leżą Maurów posady,
Naród ich dźwiga żelaza,
Bronią się jeszcze twierdze Grenady,
Ale w Grenadzie zaraza.

Broni się jeszcze z wież Alpuhary
Almanzor z garstką rycerzy,
Hiszpan pod miastem zatknął sztandary,
Jutro do szturmu uderzy.

O wschodzie słońca ryknęły spiże,
Rwą się okopy, mur wali,
Już z minaretów błysnęły krzyże,
Hiszpanie zamku dostali.

Jeden Almanzor, widząc swe roty
Zbite w upornej obronie,
Przerżnął się między szable i groty,
Uciekł i zmylił pogonie.

Hiszpan na świeżej zamku ruinie,
Pomiędzy gruzy i trupy,
Zastawia ucztę, kąpie się w winie,
Rozdziela brance i łupy.

Wtem straż oddźwierna wodzom donosi,
Że rycerz z obcej krainy
O posłuchanie co rychlej prosi,
Ważne przywożąc nowiny.

Był to Almanzor, król muzułmanów,
Rzucił bezpieczne ukrycie,
Sam się oddaje w ręce Hiszpanów
I tylko błaga o życie.

„Hiszpanie – woła – na waszym progu
Przychodzę czołem uderzyć,
Przychodzę służyć waszemu Bogu,
Waszym prorokom uwierzyć.

„Niechaj rozgłosi sława przed światem,
Że Arab, że król zwalczony,
Swoich zwycięzców chce zostać bratem,
Wasalem obcej korony”.

Hiszpanie męstwo cenić umieją;
Gdy Almanzora poznali,
Wódz go uścisnął, inni koleją
Jak towarzysza witali.

Almanzor wszystkich wzajemnie witał,
Wodza najczulej uścisnął,
Objął za szyję, za ręce chwytał,
Na ustach jego zawisnął.

A wtem osłabnął, padł na kolana,
Ale rękami drżącemi
Wiążąc swój zawój do nóg Hiszpana,
Ciągnął się za nim po ziemi.

Spojrzał dokoła, wszystkich zadziwił,
Zbladłe, zsiniałe miał lice,
Śmiechem okropnym usta wykrzywił,
Krwią mu nabiegły źrenice.

„Patrzcie, o giaury! jam siny, blady,
Zgadnijcie, czyim ja posłem?
Ja was oszukał, wracam z Grenady,
Ja wam zarazę przyniosłem.

„Pocałowaniem wszczepiłem w duszę
Jad, co was będzie pożerać,
Pójdźcie i patrzcie na me katusze:
Wy tak musicie umierać!”

Rzuca się, krzyczy, ściąga ramiona,
Chciałby uściśnieniem wiecznym
Wszystkich Hiszpanów przykuć do łona;
Śmieje się – śmiechem serdecznym.

Śmiał się – już skonał – jeszcze powieki,
Jeszcze się usta nie zwarły,
I śmiech piekielny został na wieki
Do zimnych liców przymarły.

Hiszpanie trwożni z miasta uciekli,
Dżuma za nimi w ślad biegła;

Z gór Alpuhary nim się wywlekli,
Reszta ich wojska poległa.

Adam Mickiewicz

*

Za: Pan Tadeusz Protestuje – Sprzeciw Społeczny – Facebook – 5 października 2015.

*

Ilustracja tytułowa: Warszawa. Ul Wiejska, Gmach sejmu (parliament building), poręcz (handrail) Projekt Bohdan Pniewski 1949-52 . Źródło zozu.site

*

Poglądy autorów publikowanych materiałów nie koniecznie muszą być zgodne ze stanowiskiem redakcji Polish Club Online.

*

2019.05.15.
Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci