O nadstawianiu policzka, dupy i portfela


Chwilowo odsuwam na bok kurtuazję i maniery, z których jestem szeroko znany, muszę bowiem zabrać głos w sprawie nader istotnej, której ogląd jest spaczony przez media, tak w krótkiej, jak i w dłuższej perspektywie. Postaram się być poważny, choć będzie mi trudno.

Oto biskup Jan Tyrawa wysłał na emeryturę księdza Romana Kneblewskiego, co media zwane mainstreamowymi przywitały zgodnym, entuzjastycznym rykiem. Wirtualna Polska zaś napisała, że wypowiedziana kiedyś przez księdza opinia dotycząca przyjmowania komunii na kolanach i do ust jest niewybrednym żartem z pedofilii. To jest naprawdę niezwykłe. Mam na myśli sposób interpretacji różnych zjawisk przez dziennikarzy elektronicznych mediów. Komunia jest żartem z pedofilii.

No dobrze, ale przejdźmy do meritum. Oto biskup diecezjalny bydgoski odwołuje jednego z proboszczów na osiem lat przez przepisową emeryturą. Oczywiście – jak donoszą media – czyni to w sposób kurtuazyjny. A nie powinien, prawda? Powinien księdza Kneblewskiego poczęstować kopniakiem. Tak by było dobrze, albowiem ksiądz Kneblewski wypowiadał się źle o tak zwanych uchodźcach.

Sprawdzamy więc co sam biskup Tyrawa mówił o tak zwanych emigrantach. Otóż on powiedział, że emigranci są jak polscy powstańcy. To jest, pardon, gówno prawda, z czego taki nieuk historyczny jak jego ekscelencja ksiądz biskup Jan Tyrawa sprawy sobie zdawać nie może. I my to tym wiemy, wystarczy nam jeden rzut oka w głębię ócz ekscelencji.

Emigranci nie są jak polscy powstańcy, albowiem kiedy ci w 1831 roku szli na emigrację Stolica Apostolska wydała komunikat treści następującej – porządek panuje w Warszawie. Poza tym, o czym biskup diecezji bydgoskiej wiedzieć powinien dokładnie, kiedy emigranci przekraczali granicę pruską, landwera strzelała do nich i zabijała ich bagnetami, choć nie byli wcale uzbrojeni.

Fakty te nie przeszkadzają księdzu biskupowi bredzić, albowiem chodzi o to, by prawda – z wyżyn autorytetu wyświęconego – zamieniła się w kłamstwo. I to właśnie dzieje się na naszych oczach. Biskup Jan Tyrawa okłamuje wiernych, w czyimś interesie. Nie jest to z pewnością interes tych wiernych i nie jest to także interes księdza biskupa. On jest tylko pasem transmisyjnym treści, które mu ktoś podsuwa. Być może jakiś sekretarz.

Powtórzę więc jeszcze raz, żeby wszystko dobrze i wyraźnie wybrzmiało – jego ekscelencja biskup Jan Tyrawa kłamie w żywe oczy porównując współczesną emigrację z Bliskiego Wschodu do wielkiej emigracji po powstaniu listopadowym. Jego zaś decyzja dotycząca księdza Romana Kneblewskiego nosi wszelkie cechy dealu z Sekielskim i jego mocodawcami. Biskup Jan Tyrawa bowiem jest w filmie Sekielskiego oskarżany o to, że krył, przenosząc z parafii do parafii księdza pedofila Pawła K. To jest tylko moja opinia i każdy może mieć inną, oryginalniejszą, ale ja mam właśnie taką.

Uważam, że ksiądz biskup Jan Tyrawa ugiął się przed presją, być może w okolicznościach dla niego samego niepięknych i postanowił wysłać na emeryturę księdza prałata Romana Kneblewskiego. Poczekajmy teraz co zrobią media, bo logika podpowiada, że Sekielski i jego ludzie (jacy ku…a ludzie, to jacyś chu….e nie ludzie), posługując się takim fantastycznym narzędziem jakim są rozmiękczeni biskupi, zaczną dyktować hierarchii różne warunki.

Jeśli mamy w rękach, udostępnione przez kogoś, ja nie mówię od razu, że przez służby, może po prostu przez kogoś znajomego, z kim Sekielski zwykle chlał i jadł tłuste jedzenie, kompromaty, możemy przecież wpływać na różne decyzje. Nawet na nominacje biskupie. Bo w zasadzie czemu nie, skoro za pomocą jednego, nędznego pedofila, który jest biskupowi Tyrawie bliższy niż ksiądz Roman Kneblewski, można tego ostatniego posłać na emeryturę.

Oczywiście, w tych samych mediach, które piszą, że komunia na kolanach to żart z pedofilii, piszą, że ksiądz biskup Jan Tyrawa nie ukrywał żadnego pedofila, że to jest nadużycie. No, ale ja nie wierzę ani tym mediom, ani samemu biskupowi, bo jak to tu wykazałem czarno na białym ksiądz biskup kłamie. A jeśli kłamie w jednej kwestii może też kłamać w innej.

Sekielski doskonale wie, że póki co nic nie może go zatrzymać. Wie też, że to on ma władzę nad episkopatem i tylko kwestią czasu jest, kiedy biskupi po kolei zaczną realizować to co mu się tam w tym pustym łbie uroi.

Los księdza Romana Kneblewskiego zaś jest nie do pozazdroszczenia. Co prawda na emeryturę został wysłany w okolicznościach pełnych kurtuazji, ale myślę, że na tym się kurtuazja skończy. Czeka go ciężkie życie i ciężka emerytura. Przeszliśmy bowiem, dzięki postawie hierarchów, na nowy etap komunikacji. Oni będą nas kopać po dupie, a my będziemy musieli opowiadać, że to fajne, albowiem hierarchia przyjęła taki sposób komunikacji.

Nie możemy się na to zgodzić – non possumus – nie możemy, albowiem wielu z nas nie spotkało nigdy księdza pedofila i uważam, że jeśli biskupi kogoś takiego znają, to ich problem. My nie musimy rozmawiać z Sekielskim wystawiając tyłek, nadstawiając policzek, czy wyciągając portfel zza pazuchy. My, wierni, widząc Sekielskiego w naszym obejściu, sięgamy po widły. Nie jesteśmy bowiem pewni, czy to człowiek, czy może wielka, włochata świnia, która przyszła na nasze podwórko poczytać na głos konstytucję. Narzucony przez media sposób komunikacji – komunia jest żartem z pedofilii – wywołuje w naszych oczach te niesamowite złudzenia.

Mając za przykład postawę księdza biskupa Jana Tyrawy mam prawo przypuszczać, że hierarchowie raczej będą skłonni porozumiewać się z tymi, którzy oskarżają Kościół o popieranie pedofilii, mam prawo sądzić, że tam, wśród nich będą wręcz szukać sojuszników i oparcia. A czynić to będą bo wyczują w nich siłę.

Dla wiernych, których i tak nie traktowali zbyt serio, będą mieli tylko kłamstwa, których wagi sami nie są w stanie rozpoznać. Cóż to powiem jest dla jednego z drugim pseudoerudyty w purpurze bałaknąć coś o powstańcach i uchodźcach, ta ciemna masa i tak się nie zorientuje o co chodzi.

Wobec takiej postawy biskupów i wobec tego strasznego faktu jakim jest wysłanie na emeryturę księdza Romana Kneblewskiego, uważam, że my wierni powinniśmy jasno i wyraźnie mówić co myślimy o postawach hierarchów. Jeśli bowiem oni idą na kompromis z Sekielskim, to niech im Sekielski daje na tacę. To jest prosta sprawa i nie wymagająca didaskaliów.

Kiedy jako mały, krnąbrny niedorostek próbowałem szantażować matkę, tym, że nie zjem obiadu, (a ona gotowała bardzo smacznie), rzekła macierz słowa trzy – to nie żryj. I potem już zawsze jadłem i nie szemrałem.

No więc jeśli komunia jest żartem z pedofilii, jeśli uchodźcy przypominają powstańców, a ksiądz Kneblewski musi iść na emeryturę, to niech Sekielski weźmie na utrzymanie księdza biskupa Tyrawę, albo niech ekscelencja idzie gdzieś do pracy. Ksiądz biskup Vlk z Czech, za komuny, mył okna w biurach i jakoś sobie radził. A nie był przecież takim erudytą jak biskup Jan Tyrawa.

Podsumowując – odesłanie na emeryturę księdza Romana Kneblewskiego uważam za agresywny atak na Kościół. Atak ten powiódł się albowiem biskup diecezji bydgoskiej, ma, jak sądzę, na sumieniu jakieś niepiękne rzeczy, które czynią go wspólnikiem Sekielskiego. Ten zaś będzie teraz po kolei wykorzystywał zebrane przy produkcji filmu informacje i haki, żeby zmuszać innych hierarchów do decyzji personalnych, albo do wydawania oświadczeń zgodnych z globalną propagandą antykościelną.

W efekcie, przepraszam za górnolotny język, owce zostaną oddzielone od pasterzy i wydane na pastwę wilków. Pasterze zaś, pozbawieni zostaną natychmiast złudnego poczucia bezpieczeństwa, potem będą odarci ze wszystkiego i wyrzuceni gdzieś w diabły.

Ja wiem, że to co napisałem, może być powodem szczerej wesołości wielu biskupów, którzy wiedzą swoje i taki szmondak, jak ja nie będzie im mówił jak wygląda życie. No, ale poczekajcie….

Chcę także zwrócić uwagę na fakt, że w obronie ksiądza Romana Kneblewskiego uważanego za kapelana środowisk narodowych, wystąpili bydgoscy radni PiS. Oczekuję teraz na jakieś oświadczenie środowisk narodowych. Mam tylko nadzieję, że Winnicki z Bosakiem nie podejmą decyzji o jakiejś nowej demonstracji.

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl

Gabriel Maciejewski 

*

Wybrane przez red. PCO komentarze pod felietonem GM:

Jakub Zaborowski, 12.06.2019, 10:24
W 2016 został przyjęty [biskup Jan Tyrawa – uzupełnienie PCO] do Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy obediencji orleańskiej[11], gdzie objął funkcję przeora duchowego Wielkiego Przeoratu Polski[12].
Wojsku Polskim otrzymał awanse na stopnie kapitana (1997)[13]majora (2013)[14], i podpułkownika (2017)[15]

Anty-demokrata, 12.06.2019, 11:06
A wiec po krotkim sledztwie sprawa sie wyjasnila – masoneria pozbyla sie kolejnego niewygodnego ksiedza, ktory byl szczery i glosil prawde. Jak zatem walczyc z masoneria? Nalezy tlumaczyc „wtajemniczonym”, ze to zgrywa i lipa. Kiedy bylem ostatnio w lozy masonskiej na prelekcji, to dwa razy rozbawili mnie do lez: po pierwsze „oswiecenie”, czyli to, do czego oni daza, a wiadomo, ze loze masonskie maja specjalnie waskie okna, zeby mrok dodawal tajemniczosci, dokonalo sie po wojnie  w ten sposob, ze sowiecki administrator nakazal w budynku lozy poszerzyc otwory okienne i zrobilo sie jasno i przyjemnie. Po drugie, nazwa lozy Pythagoras pochodzi od Pitagorasa (tego od rytualnej pedofilii) i trzech historycznych bitew, ktore nie mialy ze soba nic wspolnego. Chociaz nalezeli do lozy adwokaci i lekarze, to jakim naiwnym trzeba byc i dziecinnym, zeby nie skojarzyc, ze tych potyczek absolutnie nic nie laczy, a zabawa w loze po prostu nie ma logicznych podstaw i jest to zwyczajna hucpa i mamienie ludzi, ze istnieje jakas nadrzeczywistosc i wyzsza wiedza niedostepna dla profanow. Ktos, kto wymyslil te nazwe lozy nawiazujaca do trzech bitew tez pewnie pekal ze smiechu, ze ci ludzie z wyzszym wyksztalceniem uwierzyli w cos tak bezsensownego.

Ikona, 12.06.2019, 12:19
i tak od lat…
25 września 1953 roku do Pałacu Prymasowskiego wkroczyli funkcjonariusze bezpieki. „Po zapoznaniu się z uchwałą o aresztowaniu, prymas zbladł, ręce i głos mu drżały. Starał się jednak wykazać, że jest na takim szczeblu, że nie dotyczą go żadne zarządzenia. Mówił, że na te tematy może rozmawiać z prezydentem lub premierem” – napisał w notatce jeden z funkcjonariuszy. W czasie zatrzymania, w obronie swego pana stanął pies księdza prymasa Baca. Dotkliwie ugryzł napastnika, a otoczenie kard. Wyszyńskiego musiało mu udzielić pomocy medycznej. Kilka dni później Episkopat wydał oświadczenie, które de facto było zgodą na uwięzienie. Nie podpisał go tylko wikariusz kapitulny diecezji warmińsko-olsztyńskiej pochodzący z częściowo zgermanizowanej rodziny ks. Wojciech Zink. – 
Bronił mnie tylko Niemiec i pies – mówił później z goryczą prymas.

nebraska, 12.09.2019, 19:16
no i tak dla przypomnienia i zapamiętania chyba akurat dzisiaj (kojarzy mi się, że miało to miejsce przed imieninami Antoniego), nasz papież ogłosił pod koniec lat 90-tych, o powołaniu w poczet błogosławionych 300 księży zamordowanych w Dachau. Pasuje jeszcze dodać, że podczas II W Ś około 7 tys. księży zginęło.
Tak sobie myślę, że do dzisiejszego tekstu Coryllusa może pasować ta rocznica powołania 300 księży w poczet błogosławionych. Nawet chyba bardzo pasuje, gdyby  rozszerzyć  kontekst rozważań o piętno jakie spoczywa na Niemcach, o ich złość na Jana Pawła II ..itd
Po całym upalnym dniu, jest mi trudno zrobić risercz, ale dla wypoczętego blogera to żaden kłopot powiązać: sekielski, niemieckie finanse, agresja wobec chrześcijan, poniżanie księży, niezrozumiałe (bydgoskie) sprawy  itd

Źródło: Baśń jak niedźwiedź – BLOG LITERACKI,  12 czerwca 2019.

Artykuł opublikowano za zgodą autora.

Ilustracja tytułowa: Zdjęcie chłopca, który przyjmuje Komunię Św., które ks. prałat Roman Kneblewski (po lewej) zamieścił z żartobliwym komentarz, który miał zwrócić uwagę na przyjmowanie Sakramentu w postawie klęczącej. Fot. za: BIBUŁA pismo niezależne, 2018-01-10 / wybór zdjęcia wg.pco

*

Przeczytaj również:

„Ksiądz zamieścił zdjęcie chłopca przyjmującego Komunię. Znany pisarz-gej dopatruje się… pedofilii” – BIBUŁA, 2018-01-10

*

*

, 2019.06.16.

Autor: Gabriel Maciejewski