NATO, CIA i Polska


„…Spisek CIA nie skończył się. Trwa nadal”

Były turecki minister spraw wewnętrznych, Hasan Günes (minister od 16 stycznia 1979 r. do 5 października 1979 r.) który prowadził śledztwo w sprawie wcześniejszych zbrodni Ali Agcy, powiedział:

„Moim zdaniem, celem tych intryg na Zachodzie jest sprowokowanie powstania w Polsce i oderwanie jej od Układu Warszawskiego”… Żaden z konspiratorów nie chce udzielać wywiadów prasie. Obawiają się oni nie tylko zdemaskowania ich wcześniejszych zbrodni. W dalszym ciągu popełniają zbrodnie dzisiaj i planują je także na dzień jutrzejszy. Spisek CIA nie skończył się. Trwa nadal” (Paul Henze, „Spisek na życie papieża”). Cytat ten pochodzi od Iona Andronowa z „Literaturnoj Gaziety”. Paul Henze twierdzi, że „nie wiadomo o żadnym cytacie Hasana Günesa, podobnym do tego, jaki przytacza Andronow – chyba że uzyskał go bezpośrednio od samego Günesa”. KGB zostało oskarżone o dokonanie zamachu na Jana Pawła II, Rosjanie więc musieli sięgać do źródeł. Sam Hasan Günes tej informacji nigdy nie zdementował.

Paul Henze w swej książce „Spisek na życie papieża” pisze, że „Claire Sterling, która także napisała o tym książkę, i ja, w serii artykułów „Literaturnoj Gaziety” zostaliśmy oskarżeni, że to my zorganizowaliśmy spisek, aby rzucić skazę na dobre imię ZSRR. Twierdzono, że Zbigniew Brzeziński – który jest moim długoletnim przyjacielem i dla którego pracowałem w Narodowej Radzie ds. Bezpieczeństwa – wysłał mnie jakoby do Iranu (dokąd udał się Agca po ucieczce z więzienia w Turcji) z zadaniem zwerbowania Agcy, Brzeziński miał rzekomo powierzyć mu misję zabicia papieża w celu zdestabilizowania Polski!”. Dalej: w 1984 roku „Literaturnoj Gazieta” pisała na temat „tajnego udziału CIA w dwóch spiskach przeciwko papieżom rzymskim”. W tym artykule autor wymienił Paula Henze jako „wszędobylskiego Henze”, szefa „Czarnej Międzynarodówki”, założonej przez Brzezińskiego w Białym Domu za prezydentury Cartera. Autor pisał, że Paul Henze w listopadzie 1979 r. został wysłany do Turcji w celu zaaranżowania ucieczki Agcy z więzienia.

Henze zaprzecza, i w książce „Spisek na życie papieża” pisze: „Nie byłem w Turcji między styczniem 1979 r. a majem 1981 r.”. Henze był w Turcji na początku stycznia 1979 r. w charakterze przedstawiciela Białego Domu i członka misji pod kierownictwem zastępcy sekretarza Stanu Warrena Christophera, na rozmowy z Ecevitem i ministrami jego rządu. 13 stycznia 1979 r. spotkał się z Abdi Ipekci w jego biurze w gmachu gazety „Milliyet”. 1 lutego 1979 r. Abdi Ipekci został zamordowany. Zabójca, Ali Agca, został aresztowany dopiero 25 września 1979 r. Dokładnie dwa miesiące później, czyli 25 listopada 1979 roku, Ali Agca w nocy wymknął się z celi, przebrał się w mundur wojskowy i przedostał się przez kilka zaryglowanych i dobrze strzeżonych drzwi wewnętrznych, następnie przeszedł główną bramę wejściową i spokojnie opuścił więzienie. Ucieczka ta była starannie przygotowana i kosztowało dużo pieniędzy. Po ucieczce Agcy aresztowano kilku żołnierzy i oficerów. Szeregowiec Bünyamin Yilmaz został skazany na 15 lat więzienia za wzięcie wysokich łapówek i pomoc w ucieczce (Paul Henze, „Spisek na życie papieża”). Żołnierz musiał zeznać, dlaczego pomógł w ucieczce Ali Agcy, i kto mu wręczył wysoką łapówkę, lecz turecki MSZ na ten temat milczało.

Bülent Ecevit był premierem od 5 stycznia 1978 r. do 12 listopada 1979 r. Pełnił funkcję premiera Turcji cztery razy: w 1974 r., 1977 r., i w latach 1978–79 i 1999–2002.

Paul Henze był agentem CIA, był związany przysięgą, i kłamał. Paul Henze był w listopadzie 1979 r. w Turcji, gdyż był szefem CIA w Ankarze, i przygotowywał ucieczkę Ali Agcy, oraz wojskowy zamach stanu, który został przeprowadzony 12 września 1980 r. Zamach kierowany był przez  szefa Sztabu Generalnego Kenana Evrena. Był to trzeci zamach stanu po 1960 r. Pretekstem do zamachu stanu w 1980 r. było położenie kresu konfliktom społecznym lat 70. XX w., a także niestabilności parlamentarnej.

„Nasi chłopcy [w Ankarze] to zrobili

Paul Bernard Henze (1924-2011) był amerykańskim doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, pisarzem i agentem CIA. Był zaangażowany w Radiu Wolna Europa i napisał książkę „Spisek na życie papieża”, w której wyraził pogląd, że Bułgarzy byli zaangażowani w zamach na Jana Pawła II w 1981 r.

Po trwającym trzy lata procesie uznano Siergieja Antonowa za niewinnego ze względu na brak dowodów. Po bardzo żmudnym i wnikliwym śledztwie sędzia Martello nie znalazł dowodów na to, że Antonow brał udział w zamachu. Pięciu Turków i trzech Bułgarów, którzy zostali oskarżeni o zamach na papieża Jana Pawła II zostało zwolnionych. Teoria tropu bułgarskiego upadła, pękła jak bańka mydlana.

28 maja 1983 roku kalifornijski „Los Angeles Times” powołując się na wypowiedź dyrektora CIA, Williama Caseya, pisał, że Bułgarzy nie mają nic wspólnego z zamachem na papieża. Tego samego zdania był też William Clark, doradca prezydenta Reagana. Chociaż Biały Dom zachował całkowite milczenie, to były dyrektor CIA, Richard Helms, oświadczył bez ogródek, że zamach przeciw papieżowi „nosił wszystkie cechy operacji przygotowanej przez KGB”. Henry Kissinger, były sekretarz stanu, zgodził się z nim w zupełności.

Paul Henze. Fot. za: maviboncuk.com

Paul Henze w latach 1944-1945 r. służył w oddziale 14G2 amerykańskiego rządu wojskowego, z siedzibą w Monschau w Niemczech. W czerwcu 1950 r. rozpoczął pracę w CIA. W latach 1952-1958 był zastępca doradcy politycznego Radia Wolna Europa (Radio Free Europe) w Monachium, Niemcy. Chociaż Henze opuścił Radio Wolna Europa w 1958 roku na stanowisko w Turcji, jego zainteresowanie organizacją trwało przez całe życie. W latach 1958-1959 był doradcą ds. Komunikacji w Turcji, a następnie w latach 1974-1977 był pierwszym sekretarzem ambasady USA w Ankarze w Turcji.

Paul Henze był szefem placówki CIA w Turcji, był pierwszym sekretarzem ambasady USA w Ankarze w Turcji, i Etiopii w latach 1960 i 70. XX w., w 1980 r. był szefem placówki CIA w Ankarze. Służył w administracji Cartera jako zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniewa Brzezińskiego. 12 września 1980 r. w Turcji był zamach stanu. Amerykańskie poparcie dla tego zamachu zostało potwierdzone przez szefa CIA w Ankarze Paula Henze. Po tym, jak rząd został obalony, Henze poinformował prezydenta: „Nasi chłopcy [w Ankarze] to zrobili” (https://www.sigmaturkey.com/zarrab-case-turkish-american-relations/). Stworzyło to wrażenie, że USA stały za zamachem stanu.

12 września 1980 r. w Turcji był wojskowy zamach stanu. Na zdjęciu: (od lewej) Tahsin Şahinkaya i Nejat Tumer, Sadat dostać Celaya, Kenan Evren. Amerykańskie poparcie dla tego zamachu zostało potwierdzone przez szefa CIA w Ankarze Paula Henze. Fot. za: milliyet.com

Paul Henze zaprzeczył temu podczas wywiadu z czerwca 2003 r. w CNN, ale dwa dni później Mehmeta Ali Birand przedstawił wywiad z Henze nagrany w 1997 r., w którym zasadniczo potwierdził historię Mehmeta Ali Biranda. Sam Departament Stanu USA ogłosił zamach stanu w nocy z 11 na 12 września: wojsko zadzwoniło do ambasady USA w Ankarze, aby powiadomić ich o zamachu stanu z godzinnym wyprzedzeniem. Po zamachu stanu utworzono sądy bezpieczeństwa państwowego zgodnie z instrukcją polową armii amerykańskiej. „Nasi chłopcy” to generałowie armii tureckiej, którzy byli agentami CIA z organizacji wojskowej Counter-Guerrilla (poniżej).

Paul Henze zachęcał Zbigniewa Brzezińskiego do utworzenia Grupy Roboczej Narodowości (NWG). Została ona utworzona w dniu 20 stycznia 1978 r. Grupa przyciągnęła przedstawicieli CIA, Departamentu Stanu i innych agencji rządowych. Henze wykorzystał grupę i jego relacje z Brzezińskim do ustalenia badań i polityki. Grupa działała w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych, i funkcjonowała pod parasolem Grupy Planowania Wschód-Zachód. Początkowo kierował nią Paul B. Henze. Inni uczestnicy to weteran CIA Jaremy Azrael (1935-2009), analityk w CIA i „członek założyciel” z Narodowej Grupy Roboczej, w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

Pod wpływem jego przyjaciela Alexandre’a Bennigsena grupa ta popierała promowanie islamu jako narzędzia podważania sowieckiej hegemonii w Azji Środkowej.

Cztery miesiące po sowieckiej interwencji w Afganistanie Henze napisał notatkę do Zbigniewa Brzezińskiego z nagłówkiem „Niepewność w Europie Wschodniej a ZSRR: Czy robimy wystarczająco dużo?” (Carter Library, 17 kwietnia 1980 r.). Henze w notatce napisał, że rząd USA nie zrobił wystarczająco dużo, biorąc pod uwagę teraz dostępne możliwości: Realizacja znaczenia islamu, narodowa asertywność wśród Muzułmańskich ludów ZSRR (a także ludy chrześcijańskie, takie jak Bałtowie, Ukraińcy i Gruzini) oraz ferment i sprzężenie zwrotne wydarzeniami w Iranie i sowiecką inwazją na Afganistan […] są wydarzenia, które uwypukliły nowe możliwości. Istniejące zasoby są niewystarczające, aby sprostać tym możliwościom. Istniejąca praca nad tymi tematami jest niewystarczająca do przeprowadzenia wszystkich badań i wymagane planowanie operacyjne. Tak więc, nawet gdy administracja Cartera była zarzucana informacjami: interwencją sowiecką w Afganistanie, skutkami rewolucji irańskiej i kryzysem z zakładnikami, co sprawiło, że prezydent wyglądał na słabego, i to zagrażało jego szansom na drugą kadencję. Henze znalazł ratunek. Podczas gdy te wydarzenia były krajowym problem politycznym dla administracji i były geostrategicznym wyzwaniem dla Stanów Zjednoczonych, wielkie znaczenie miały niepokoje w bloku Związku Radzieckiego, a tym samym dały okazję do ich wykorzystania. Brzeziński zgadzał się z Henze, a nawet upoważnił go do zorganizowania spotkania w celu dyskusji i wdrażanie tych propozycji. Henze był w stanie powiedzieć Grupie Roboczej, że Brzeziński „oczywiście chce, abyśmy pobudzili to, co możemy zrobić” (Artemy M. Kalinovsky, „Zachęcający opór. Paul Henze, szkoła Bennigsena i kryzys odprężenia”). W Polsce w sierpniu 1980 r. powstała „Solidarność”.

Operacja w Polsce była jedną z tajnych działań CIA podczas zimnej wojny.

Książka Paula Henze „Spisek na życie papieża” wydana w 1993 r., w Polsce w 1991 r., jest skierowana raczej do czytelnika polskiego. W rozdziale VII zatytułowanym „Polskie zagrożenie dla państwa radzieckiego” autor ukazuje nasze zmagania z Rosją, drogę Karola Wojtyły do Rzymu, oraz obawy ZSRR przed papieżem Polakiem. Choć Henze przekonuje czytelnika, że Kreml był inspiratorem, a bułgarska służba bezpieczeństwa „podwykonawcą” zamachu, to przedstawione przez niego dowody są bardzo wątpliwe. Autor perfidnie grał na naszym patriotyzmie i uczuciach narodowych. Był agentem CIA, i to on prawdopodobnie prowadził tajną operację przeciwko Polsce. Stąd ta książka.

Zapraszam do przeczytania mojego tekstu „Spisek przeciwko Polsce: https://www.polishclub.org/2017/05/10/spisek-przeciwko-polsce-czesc/, cztery części.

Henryk Pająk w książce „Bestie końca czasu” cytuje Johna Colemana: „Komitet 300” rozkazał Klubowi Rzymskiemu zniszczenie Kościoła katolickiego oraz przygotowanie warunków do interwencji sowieckiej w Polsce. Solidarność była tworem Zbigniewa Brzezińskiego z Komitetu 300. To Brzeziński wybrał nazwę tego „związku zawodowego”, wytypował jego organizatorów i przywódców. Nigdy „Solidarność” Brzezińskiego i jego kumpli z Klubu Rzymskiego nie była „ruchem pracy”. Była to masowa, populistyczna organizacja stworzona po to, aby wywołać zmiany w bloku sowieckim, absolutnie konieczne do kontynuowania budowy Jednego Rządu Światowego”.

06.09.1981 Gdansk Oliwa Pierwszy Krajowy Zjazd Delegatow NSZZ ” Solidarnosc ” n/z Jacek Kuron dzialacz opozycji demokratycznej , czlonek KSS KOR i Karol Modzelewski historyk , mediewista , dzialacz opozycji demokratycznej fot. Anna Beata Bohdziewicz/FOTONOVA

Natomiast Jerzy Holzer w książce „Solidarność 1980-1981” pisze, że nazwę związku „Solidarność” na zjeździe w Gdańsku zaproponował Karol Modzelewski. Zapewne Z. Brzeziński lub P. Henze uzgodnioną nazwę związku mu przekazali.

W przeciwieństwie do administracji Cartera, polityka Reagana wspierała ruch „Solidarności” w Polsce i – w oparciu o wywiad CIA – prowadziła kampanię public relations, aby powstrzymać to, co odczuwała administracja Cartera: „nieuchronny ruch dużych sowieckich sił zbrojnych do Polski”. Michael Reisman z Yale Law School nazwał operacje w Polsce jednym z tajnych działań CIA podczas zimnej wojny.

Nie było bezpośrednich powiązań między CIA i Solidarnością, a wszystkie pieniądze były przekazywane za pośrednictwem stron trzecich. Funkcjonariusze CIA nie mogli spotkać się z przywódcami Solidarności, a kontakty CIA z działaczami Solidarności były słabsze niż kontakty AFL-CIO, które zebrały 300 000 USD od swoich członków, które były wykorzystywane do dostarczania materiałów i gotówki bezpośrednio Solidarności, bez kontroli korzystania z niej przez Solidarność. Kongres USA upoważnił National Endowment for Democracy do promowania demokracji, a NED przeznaczył 10 milionów dolarów na Solidarność.

Kiedy jednak polski rząd wprowadził stan wojenny w grudniu 1981 r., „Solidarność” nie została ostrzeżona. Potencjalne wyjaśnienia tego są różne; niektórzy uważają, że CIA została zaskoczona, podczas gdy inni sugerują, że amerykańscy decydenci uważali wewnętrzne stłumienie za lepsze od „nieuniknionej interwencji sowieckiej”. Wsparcie CIA dla Solidarności obejmowało pieniądze, sprzęt i szkolenia, które były koordynowane przez operacje specjalne. Henry Hyde, członek komisji wywiadu USA House, stwierdził, że USA zapewniły „dostawy i pomoc techniczną w zakresie tajnych gazet, nadawania, propagandy, pieniędzy, pomocy organizacyjnej i porad”. Początkowe środki na tajne działania CIA wyniosły 2 miliony dolarów, ale wkrótce po autoryzacji zostały zwiększone, a do 1985 r. CIA zinfiltrowała Polskę.

(https://en.wikipedia.org/wiki/United_States_involvement_in_regime_change#1980-1989:_Poland).

ONZ, New York – 3.X.2011 – George Soros i Jeffrey Sachs. Fot. MG

Program Sorosa, który wdrażał Balcerowicz, polegał głównie na podporządkowywaniu polskiej gospodarki zaleceniom Międzynarodowego Funduszu Walutowego i radom harwardzkiego profesora Jeffrey’a Sachsa. „Terapia szokowa” zastosowana przez Sorosa, Sachsa i Balcerowicza była oszustwem, bo pozostawała w bezpośrednim konflikcie z pragnieniami przeważającej większości wyborców, którzy oddali 4 czerwca 1989 r. swoje głosy na „Solidarność”. Naród polski został oszukany.

Spotkanie rządu z Solidarnością: Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Balcerowicz, 16.02.1990 (Fot. Piotr Wójcik / Agencja Gazeta )

To Stany Zjednoczone stały za projektem przejęcia wpływów w pokomunistycznej Europie Środkowo-Wschodniej poprzez jej gospodarcze uzależnienie, a Soros był tu głównym ich aktorem. Polska padła ofiarą imperializmu amerykańskiego, i po jakimś czasie może stać się całkowicie skolonizowanym krajem już nie trzeciego, ale czwartego lub piątego świata. Nie mamy narodowego przemysłu, nie mamy polskiej myśli technicznej, własnego handlu, własnych gazet. W świecie nic nie znaczymy.

Korzenie CIA

Allen Dulles (1893-1969) w latach 1953-1961 był dyrektorem Centralnej Agencji Wywiadowczej (Central Intelligence Agency), w skrócie CIA. Wcześniej, przed zakończeniem wojny i zaraz po wojnie, razem z James Jesus Angletonem, długoletnim funkcjonariuszem amerykańskich Służb Specjalnych (OSS/OSO/CIA), i Erhardem Dabringhausem, początkowo w ramach amerykańskiej operacji „Paperclip”, a później w operacji „Odessa” brali udział w przerzucaniu zbrodniarzy niemieckich do Ameryki Łacińskiej, na Bliski Wschód i Afryki. Allen Dulles od samego początku pobytu w Bernie (od października 1942 do maja 1945 pracując jako kierownik Biura Służb Strategicznych w Bernie w Szwajcarii) spotykał się z wysłannikami SS Himmlera, a między innymi z Hjalmarem Schachtem, który od 1943 często udawał się do Szwajcarii, jako hitlerowski minister. Po wojnie, Allen Dulles i James Jesus Angleton (od 1945 roku szef kontrwywiadu Biura Służb Strategicznych (X-2) w Rzymie) współpracowali w ramach „Odessy” z trzema nazistami, a mianowicie z Reinhardem Gehlenem, Hjalmarem Schachtem i Otto Skorzenym.

Klaus Barbie, oficer SS [Butcher of Lyon’. Fot. za woldjewishcongress.org

Erhard Dabringhaus był oficerem wywiadu wojskowego US Army Intelligence (CIC) w powojennych Niemczech. W latach pomiędzy 1946 i 1952 roku prowadził rekrutację nazistów, którzy później byli agentami w CIA. Głównie prowadził rekrutację wśród Niemców, a konkretnie SS-manów. Klaus Barbie „The Butcher of Lyon” został zatrudniony jako informator przez CIC w 1948 roku. 22 maja 1999 roku londyński „The Times” opublikował artykuł dotyczący działalności Erharda Dabringhausa. Oto fragment: „Dabringhaus sam zatrudnił setki nazistów, szczególnie członków SS” („The Times” oszacował, że jedna trzecia oficerów SS została zabezpieczona przez US Army Intelligence); „naziści ci byli eksploatowani do 1960 (co najmniej)”.

15 listopada 2010 roku w Teleexpresie podano informację, że „The Timese New York” opublikował materiał ujawniony przez Departament Sprawiedliwości USA, że po wojnie sprowadzono z Niemiec do USA kilkanaście tysięcy zbrodniarzy wojennych.

Wielu z tych niemieckich zbrodniarzy wojennych było konsultantami i zasiadali w zarządach zajmujących się bezpieczeństwem narodowym USA i międzynarodowym. To właśnie taki zespół powołał w 1947 r. do życia Radę Bezpieczeństwa Narodowego USA (National Security Council” w skrócie NSC). Wkrótce NSC stworzyła swoje zbrojne ramię CIA, która powstała w 1947 r., przejmując funkcje dotychczasowego Urzędu Służb Strategicznych. Jest głównym koordynatorem działań wywiadowczych i kontrwywiadowczych w USA. Agencja jest odpowiedzialna za zbieranie informacji istotnych dla bezpieczeństwa zewnętrznego państwa. Jednak spełnia ona również funkcje i misje zagraniczne nie wpisane do jej statutu.

Za prezydenta Harry Trumana (prezydent w latach 1945-1953) zostały stworzone na bazie CIA tajne struktury, o których istnieniu nie wiedzieli nawet późniejsi prezydenci.

Amerykańska strategia globalna

Churchill, Truman i Stalin w Poczdamie. Lipiec 1945. Wikimedia Common.

W grudniu 1945 r. prezydent USA Harry Truman w orędziu do Kongresu stwierdził: „Zwycięstwo, które osiągnęliśmy, nałożyło na naród Amerykański stały ciężar odpowiedzialności za kierownictwo światem” (Za: „Współczesne stosunki międzynarodowe”, Warszawa 1971). Konsekwencją tego orędzia Trumana było przyjęcie tzw. strategii globalnej, angażującej politykę USA w całokształt problemów światowych we wszystkich regionach świata. Główną rolę odgrywała CIA. Za Harry S. Trumana (1884-1972) zostały stworzone na bazie CIA tajne struktury, o których istnieniu nie wiedzieli nawet późniejsi prezydenci.

Truman W latach 1945–1953 był Prezydentem Stanów Zjednoczonych z ramienia Partii Demokratycznej, a wcześniej przez 3 miesiące pełnił funkcję wiceprezydenta. Okres prezydentury Trumana owocował w liczne historyczne wydarzenia: zakończenie II wojny światowej, początek zimnej wojny, utworzenie ONZ, a także część wojny koreańskiej. Jest jedynym w historii prezydentem Stanów Zjednoczonych, który wydał rozkaz użycia broni jądrowej )atak atomowy na Hiroszimę i Nagasaki). Szacuje się, że w Hiroszimie zginęło od 80 tysięcy do nawet 140 tysięcy mieszkańców, a w Nagasaki od 40 do 70 tys. osób.

Jest autorem tzw. doktryny Trumana, która popierała państwa przeciwstawiające się dominacji lub wejściu w strefę wpływów ZSRR. Truman sformułował doktrynę, aby zapobiec wciągnięciu krajów europejskich w sowiecką strefę wpływów. Stało się to formalną przyczyną tzw. zimnej wojny. Najbardziej ostre jej przejawy to regionalne konflikty zbrojne w Grecji w latach 1947–1949 oraz wojna w Korei w latach 1950–1953, a następnie zamachy wojskowe w Turcji, jako „najdalej na wschód wysunięty bastion Zachodu przeciwko komunizmowi”. Turcja była szczególnie „strategicznym sojusznikiem w powstrzymywaniu sowieckiego komunizmu”. Rozwinięciem doktryny Trumana była przyjęta w 1957 roku doktryna Eisenhowera.

CIA powstała w 26 lipca 1947 r., przejmując funkcje dotychczasowego Urzędu Służb Strategicznych, jest głównym koordynatorem działań wywiadowczych i kontrwywiadowczych w USA. Agencja jest odpowiedzialna za zbieranie informacji istotnych dla bezpieczeństwa zewnętrznego państwa. Jednak spełnia ona również funkcje i misje zagraniczne nie wpisane do jej statutu. Na polecenie Trumana (choć później się do tego nie przyznawał), CIA przeprowadziła tajne operacje. Między innymi wspierano partie prawicowe podczas wyborów parlamentarnych we Włoszech, tajne dostawy uzbrojenia dla sił antykomunistycznych walczących w wojnie domowej w Grecji. Organizowała zamach wojskowy w Turcji w 1980 r. CIA odegrała istotną rolę w przewrocie proamerykańskim w Iranie w 1953 roku, w przewrocie w Gwatemali w 1954 r., w incydencie z U-2 w 1960 roku, w organizowaniu inwazji w Zatoce Świń w 1962 roku, w operacjach przeciwko Nikaragui w latach 1960-64, oraz w aferze Irangate w latach 1985-86 i w wielu innych państwach. W latach 50. i 60. XX wieku naukowcy związani z CIA zajmowali się badaniami, które na celu miały odkrycie możliwości sterowaniem pracą ludzkiego mózgu i kontroli umysłu z wykorzystaniem substancji chemicznych, w tym środków psychodelicznych, m.in. LSD. CIA prowadziło również badania, które na celu miały udoskonalenie tortur. We wrześniu 1960 roku odbyła się konferencja CIA na najwyższym szczeblu z udziałem dyrektora Alena Dullesa (dyrektor w latach 1953-1961). CIA rozważała połączenie sił z mafią, która oferowała za głowę Castro milion dolarów. Plan przyjęto i w 1962 roku mafia skierowała do CIA zawodowych zabójców, rekrutujących się ze środowisk emigrantów kubańskich, natomiast sama agencja zapewniła im pieniądze i broń. Istotny jest udział CIA w zaprowadzeniu w wielu państwach dyktatur wojskowych. Handel bronią, narkotykami i tajne konta CIA w mafijnym banku BCCI.

Powstanie NATO

W 1948 r. został stworzony przez Belgię, Francję, Holandię, Luksemburg, Wielką Brytanię wojskowy pakt brukselski. 4 kwietnia 1949 roku powstało NATO. W jego skład wchodziły państwa skupione w wojskowym pakcie brukselskim oraz USA, Dania, Islandia, Norwegia, Portugalia, Włochy i Kanada. W 1952 roku do NATO przystąpiła Turcja i Grecja, w 1955 RFN, w 1982 roku Hiszpania. Inicjatorem powołania NATO były Stany Zjednoczone. Równocześnie CIA, poprzez NATO, współpracując z różnymi zachodnioeuropejskimi agencjami wywiadowczymi, utworzyła przy NATO sieć tajnych organizacji wojskowych, które były odpowiedzialne za dziesiątki tragicznych ataków terrorystycznych w Europie Zachodniej w latach 60. 70. i 80. XX wieku.

Na początku 1950 r. Stany Zjednoczone rozpoczęły szkolenie „żołnierzy” z tajnych oddziałów dywersyjnych w Europie Zachodniej, by w razie inwazji sowieckiej przygotować ich do działań zwiadowczych i dywersyjno-sabotażowych, do utrzymywanie łączności z dowództwem i sojusznikami w wolnych krajach, organizowanie tras przerzutów, niszczenie ważnych dla okupantów obiektów, dokonywania zamachów na jego newralgiczne punkty, składy, transporty, węzły łączności, itp. CIA finansowała i organizowała te grupy, które później działały w strukturach wywiadu wojskowego państw Europy Zachodniej w koordynacji z NATO. Szkolenia organizowano w odludnych rejonach Włoch, na opustoszałych wysepkach i w górach. Powstały nawet tajne obozy szkoleniowe, a kraj był usiany skrytkami z wyposażeniem dla dywersantów z Gladio (poniżej).

Według danych ujawnionych w latach 90. XX wieku we Włoszech istniało 139 takich zamaskowanych magazynów zwanych „nascos”. Znajdował się w nich sprzęt i wyposażenie niezbędne do prowadzenia rozpoznania, sabotażu, działań propagandowych oraz radiostacje i najrozmaitsza broń: od noży, granatów, pistoletów, przez broń automatyczną, po działa bezodrzutowe i moździerze. Broń była pozbawiona numerów i w większości pochodziła z zagranicznych wytwórni, co miało pomóc w jej zakonspirowaniu.

Polska jest w UE i NATO, czyli w anglosaskich strukturach, i w ramach NATO, przy boku USA i Wielkiej Brytanii uczestniczyła w bezprawnej agresji na Irak, a następnie na Afganistan. Polska poparła również bombardowanie Serbii. Nie wiadomo również, w jakich innych operacjach wojskowych Polacy będą brali udział w ramach NATO. Czy żołnierze polscy będą zwalczać zrywy i dążenia niepodległościowe państw, które będą usiłowały wydostać się z pod wpływów nowego porządku świata? Czy będą tam wysyłani, by ginąć? Cele NATO od początku powstania były maskowane przez jego sygnatariuszy. W preambule paktu napisano, że celem jego jest:

– zagwarantowanie bezpieczeństwa, wolności, wspólnego dziedzictwa i cywilizacji państw członkowskich, opartych na zasadach demokracji, indywidualnej wolności i poszanowania prawa.

– zjednoczenie wysiłków tych państw dla zbiorowego zagwarantowania i utrzymania pokoju i bezpieczeństwa.

– popieranie stabilności ustroju i dobrobytu w strefie Północnego Atlantyku.

Akt paktu zawiera jedynie 14 zwięzłych i mglistych artykułów. Rzeczywisty wymiar nadaje mu dopiero praktyczna działalność i interpretacja tych artykułów.

Członkowie NATO zobowiązani są do zacieśniania wzajemnej współpracy i umacniania istniejących w nich „wolnych instytucji” (art.2) oraz umacniania stabilności ustroju i do podejmowania wzajemnych konsultacji jeżeli będzie „zagrożona całość terytorialna, niezależność polityczna i bezpieczeństwo” (art.5), jednego z członków tej organizacji. Pozwala to państwom członkowskim mieszać się w wewnętrzne sprawy innych państw-członków, i tak np. interweniować zbrojnie w jednym z nich w razie wystąpienia nieposłuszeństwa wobec założeń nowego porządku europejskiego czy światowego.

Wojska NATO w Polsce bez pytania Narodu o zgodę

W styczniu 2017 r. do Polski zostały przerzucone pododdziały i sprzęt ABCT (Pancerne Brygady Zespołów Bojowych). Podstawą siły uderzeniowej ABCT są czołgi A1A2 Abrams. W początkowym okresie został one rozlokowana na obszarze zachodniej Polski, pomiędzy Drawskiem Pomorskim, a Żaganiem. Następnie część z jej elementów zostanie rozmieszczona w innych miejscach rejonu wschodniej flanki NATO. Sukcesywnie pewne elementy ABCT zostaną rozlokowane także w kilku innych lokalizacjach. W ramach pierwszej rotacji dowództwo brygady oraz bataliony inżynieryjny i wsparcia, 3 Batalion 29 Pułku Artylerii i 4 Batalion 10 Pułku Kawalerii będą stacjonowały w obiektach wojskowych w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu (http://wpolityce.pl/polityka/314325-na-poczatku-2017-r-wojska-amerykanskie-pojawia-sie-w-polsce-sprawdz-gdzie-beda-stacjonowaly).

14 stycznia 2016 r. odbyło się w Żaganiu oficjalne powitanie amerykańskich żołnierzy z III Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej w Polsce. Beata Szydło podkreśliła, że przybycie wojsk USA to wielkie święto dla Polski. Powiedziała: „To wielki dzień, kiedy możemy na polskiej ziemi powitać żołnierzy amerykańskich, reprezentantów najlepszej, najsilniejszej i najwspanialszej armii świata”.

Obecność wojsk USA w Polsce opiera się obecnie na rotacjach żołnierzy. We wrześniu 2018 roku w Waszyngtonie prezydent Duda wyraził nadzieję na wspólną budowę bazy, która mogłaby nosić nazwę „Fort Trump”.

Prezydent RP Andrzej Duda z wizytą u prezydenta USA Donalda Trumpa w Białym Domu, 18 września 2019. Fot. The White House, za: washingtonpost.com

Od 12 czerwca 2019 r. prezydent Duda gościł z kilkudniową wizytą w USA. Spotkał się z prezydentem Trumpem. Jednym z dokumentów podpisanych w Waszyngtonie to deklaracja o współpracy wojskowej, która jak podkreślili prezydenci, otwiera nowy rozdział we współpracy militarnej obu krajów. Tysiąc amerykańskich żołnierzy więcej w Polsce oraz utworzenie m.in. dowództwa dywizyjnego US Army, poligonowego Centrum Szkolenia Bojowego i eskadry bazzałogowców MQ-9 Reaper – takie zapisy znalazły się w porozumieniu o współpracy obronnej Polski i Stanów Zjednoczonych. Dokument podpisali w Białym Domu prezydenci Andrzej Duda i Donald Trump (http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/28524).

Brytyjczycy mogą mieć w przyszłości również stałą bazę wojskową w Polsce. W marcu 2019 r. w Warszawie obradowało III Forum Belwederskie. Jednym z gości był brytyjski poseł Partii Konserwatywnej Owen Paterson, który zasugerował, że będzie rozmawiał z ministrem obrony w rządzie Theresy May o stałej brytyjskiej bazie wojskowej w wschodniej Polsce.

Jesienią 1993 r., po 49 letnim pobycie, pożegnaliśmy wojska radzieckie, które stacjonowały w Polsce wbrew narodowi polskiemu, i po 24 latach tzw. wolności, na prośbę rządu PiS, witamy wojska amerykańskie. Tylko że w tej sprawie, naród nie miał nic do gadania, bo decyzja został podjęta ponad narodem, w lożach masońskich. W tak ważnej sprawie dla Narodu Polskiego powinno odbyć się referendum. Teraz wystarczy mała prowokacja, która spowoduje wojnę. Poniżej przykłady tajnych operacji CIA we Włoszech, Turcji i Grecji.

Ogłupianie Polaków

Pobyt wojsk amerykańskich i brytyjskich w Polsce rząd PiS motywuje zagrożeniem ze strony Rosji. Jako przykład PiS podaje rosyjską agresje na Gruzję, i oderwanie Krymu od Ukrainy.

Prezydent Lech Kaczyński, prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, i prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Wizyta w Gruzji. Tibilisi, 12 sierpnia 2008 roku. Fot. za: prezydent.pl

Antoni Macierewicz, ówczesny szef MON (szef MON w latach 2015-2018), w swoim wystąpieniu przywołał słowa nieżyjącego byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które padły w 2008 r. w Tbilisi – stolicy Gruzji, napadniętej wówczas przez Rosję. Prezydent ostrzegał: jeżeli teraz się nie przeciwstawimy tej agresji, to później przyjdzie kolej na Ukrainę, a później na państwa bałtyckie, a następnie być może i na mój kraj, mój naród i całą Europę – mówił szef MON. – I niestety nie trzeba było czekać długo, by te słowa, wynikające z wielkiej znajomości historii, z wielkiej znajomości zagrożeń, rzeczywiście się sprawdziły – dodał Macierewicz. – W 2010 r. śmierć poniósł prezydent Kaczyński i duża część polskiej elity niepodległościowej, później przyszła agresja na Ukrainę, później (…) ataki cybernetyczne i polityczne na państwa bałtyckie – przypomniał szef MON (http://www.tvn24.pl). Macierewicz podając przykłady rosyjskiej agresji, które miały miejsce po wystąpieniu w Tbilisi, wymienił katastrofę w Smoleńsku.

Jeżeli chodzi o Ukrainę, to Macierewicz nie miał racji, ponieważ to rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim była ogromna. Według Johna Pilgera, publicysty „The Guardian”, Stany Zjednoczone dążą do wojny z Rosją. „Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE”. Jak pisze publicysta, po zaplanowanym zamachu stanu w lutym przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi w Kijowie, Waszyngton chciał przejąć bazę marynarki Rosji w Sewastopolu. Nie udało się. Rosjanie obronili się. „Militarne okrążenie NATO doznało przyspieszenia wraz z atakami kierowanymi przez USA i sojuszników na Rosjan na Ukrainie. Jeśli Putin da się sprowokować i pójdzie im z pomocą, będzie to uzasadniało prowadzoną przez NATO partyzancką wojnę, która może rozlać się także w samej Rosji” – pisze „The Guardian” (http://wiadomosci.onet.pl/swiat/the-guardian-usa-daza-do-wojny-z-rosja/qfhp7d).

Raport komisji międzynarodowej w sprawie wojny w Gruzji

W sprawie Gruzji, Macierewicz również nie miał racji. Niezależna międzynarodowa komisja powołana do zbadania konfliktu w Gruzji, składająca się z europejskich ekspertów w dziedzinie wojskowości, prawa i historii, sporządziła raport sponsorowany przez UE i opublikowany 30 września 2009.

Raport konkluduje, iż wojna została rozpoczęta atakiem Gruzji, który był niezgodny z prawem międzynarodowym. Dalej raport stwierdza, że gruziński atak poprzedzony był miesiącami prowokacji i obie strony gwałciły wtedy prawo międzynarodowe. Raport stwierdza: „Ostrzał artyleryjski Cchinwali (stolicy Osetii Południowej) przez gruzińskie siły wojskowe nocą z 7 na 8 sierpnia 2008 r. stał się początkiem zbrojnego konfliktu na dużą skalę”. Potem dodaje: „Powstaje pytanie, czy owo użycie siły (…) było uzasadnione w rozumieniu prawa międzynarodowego. Otóż nie było”. Raport stwierdza dalej, że zarzuty Gruzji, iż miało miejsce rosyjskie militarne wtargnięcie na dużą skalę na teren Południowej Osetii przed wybuchem wojny, nie mogło być „wystarczającym uzasadnieniem”, chociaż, przyznaje raport, fakt ten był sprzeczny z prawem międzynarodowym. „Co więcej, kontynuowane po zawarciu porozumienia o zawieszeniu ognia, działania niszczycielskie, nie są w żaden sposób usprawiedliwione” (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_w_Osetii_Po%C5%82udniowej_(2008)).

Tajne operacje CIA w Europie

W 1990 r. włoski sędzia Felice Casson z Wenecji przypadkowo natrafił w archiwach włoskich tajnych służb wojskowych w Rzymie na dokumenty tajnej Specjalnej Organizacji Wojskowej „Operazione Gladio”. Przeglądając dokumenty zwrócił uwagę na to, że organizacja „Gladio” może być powiązana z włoskimi neofaszystami. Sporządził akt oskarżenia przeciwko szefowi włoskiego wywiadu wojskowego SISMI oraz skonfiskował w jego rzymskim biurze akta osobowe kilkuset członków siatki dywersyjnej. Szef włoskich tajnych służb SISMI (podejrzewanych o sterowanie organizacją) tłumaczył się tym, że siatka składała się z działających niezależnie od siebie licznych komórek, które były trudne do kontrolowania.

gladio
Godło Specjalnej Organizacji Wojskowej ” Operazione Gladio”. Fot. za Viqueria.com

24 października 1990 roku premier Giulio Andreotti potwierdził w Izbie Deputowanych istnienie przy NATO „Operazione Gladio”, tajnej organizacji wojskowej, podkreślając, że Włochy nie były jedynym państwem, na terenie którego były rozmieszczone tajne oddziały wojskowe. Andreotii ujawnił, że włoskie służby wojskowe w 1957 roku wstąpiły do ściśle tajnego organu Comite Clandestine de l’Europe Occidentale, który został utworzony przez USA, Francję, Belgię i Grecję. Komitet był odpowiedzialny za kierowanie operacją „Gladio” (nazwa od gladiusa, krótkiego miecza rzymskiego o szerokiej, obosiecznej głowni, przeznaczony do walki w zwarciu, używali go też gladiatorzy). Włochy przystąpiły do tej tajnej organizacji wojskowej za ministra obrony Paola Taviani (minister w latach 1953-1958). Tajne operacje CIA w Europie zostały między innymi stworzone na wypadek inwazji sowieckiej na Europę, ale też, jak w przypadku Włoch, do przeprowadzenia zamachu stanu w przypadku powołania komunistycznego rządu. W państwach członkowskich NATO tajne organizacje zabezpieczały amerykańskie jednostki wojskowe. Choć tajne siatki dywersyjne ruchu istniały we wszystkich państwach NATO, ale włoski oddział operacji pod nazwą „Gladio” został ujawniony pierwszy. Premier Giulio Andreotti zbagatelizował problem, twierdząc, iż większość agentów „Gladio” jest już w wieku emerytalnym, a magazyny organizacji w ostatnich latach opróżniono.

Giulio Andreotti. Fot. Pol24

Giulio Andreotti w swoim wystąpieniu w Izbie Deputowanych wyjaśnił, że każdy szef rządu był informowany o istnieniu „Gladio”, ale były socjalistyczny premier Bettino Craxi (premier w latach 1983-1987) twierdził, że nie był poinformowany o jego istnieniu, a był premier Giovanni Spadolini z partii republikańskiej i były premier Arnaldo Forlani (premier w latach 1980-1981) twierdzili, że nic nie pamiętają. Tylko były premier Francesco Cossiga (premier w latach 1979-1983) potwierdził istnienie „Gladio”, dodając, że był nawet dumny i szczęśliwy pomagając w jego tworzeniu, kiedy był ministrem obrony narodowej. Po tym stwierdzeniu Cossigi rozpętała się polityczna burza, i zostały złożone wnioski o jego odwołanie z funkcji prezydenta (prezydent od 1985 roku). Na trzy miesiące przed wygaśnięciem kadencji Cossiga w kwietniu 1992 roku sam ustąpił.

Vincenzo Vinciguerra, prawicowy terrorysta, podczas swojego procesu w 1984 roku, nadmienił, że wiedział o istnieniu „Gladio”. Organizacja ta była zaangażowana w „strategię napięcia” (wł. „tensione della strategia”), która rozpoczęła się od zamachu 12 grudnia 1969 w National Bank Rolny w Mediolanie, w którym zginęło 17 osób, a rannych zostało 88 osób. Trzydzieści lat później, podczas procesu prawicowych ekstermistów, generał Giandelio Malett, były szef włoskiego kontrwywiadu, twierdził, że masakra była przeprowadzona przez tajne oddziały wojskowe i terrorystów na polecenie CIA, aby zdyskredytować Włoską Partię Komunistyczną.

Strategia napięcia polegała na manipulowaniu i kontrolowaniu opinii publicznej za pomocą strachu, propagandy, dezinformacji, wojny psychologicznej, prowokacji i działań terrorystycznych pod fałszywą flagą.

Licio Gelli. Wielki Mistrz loży P2. Fot. za: ziaristionline.ro

W 1949 roku CIA przyczyniła się do powołania włoskiego tajnego wywiadu sił zbrojnych o nazwie SIFAR, którego personel składał się z części z byłych członków tajnej faszystowskiej policji Mussoliniego. Później zmieniono nazwę na SID. Pod koniec II wojny światowej, dawnemu współpracownikowi hitlerowców, Licio Gelliemu, groziło więzienie za działalność w czasie wojny, ale udało się uciec przez przyłączenie się do US Army Counter-Intelligence Corps. Licio Gelli zaczynał karierę w tajnych służbach Benita Mussoliniego. Potem był porucznikiem w dywizji SS Hermann Göring, a po wojnie organizował przerzut nazistowskich zbrodniarzy do Ameryki Południowej. Był wielkim mistrzem loży nazistowskiej P-2. Za pośrednictwem Banku Ambrosiano, Gelli zaopatrywał w broń swoich przyjaciół, jak dyktatora Argentyny Juana Perona i rządzącą w Nikaragui rodzinę Somozów. Był też blisko związany z wieloletnim premierem Włoch Giuliem Andreottim.

We Włoszech organizacja „Gladio” była zaangażowana w co najmniej trzy plany zamachów stanu:

– w 1964 roku plan „Solo” organizowany przez faszystowskiego komendanta karabinierów Giovanniego di Lorenzo;

– w 1970 roku plany zamachu stanu przez faszystę Junia Valeria Borghese („Czarny Książę”);

– w 1980-1981 plany zawładnięcia krajem przez lożę nazistowską P-2.

Loża masońska P-2

W 1950 roku Licio Gelli został zwerbowany przez SIFAR. W 1969 roku Gelli nawiązał bliskie kontakty z gen. Alexandrem Haigem, który wówczas pełnił funkcję doradcy wojskowego dyrektora Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Henry Kissingera. Za pośrednictwem tej sieci, Gelli został głównym pośrednikiem między CIA a generałem De Lorenzo, szefem SID.

17 marca 1981 roku policja przeszukała willę Licia Gellego, mistrza loży masońskiej P-2 i głównego klienta Banku Ambrosiano. W jego rezydencji koło Arezzo w Toskanii znaleziono listę, na której znajdowały się nazwiska najbardziej wpływowych ludzi we Włoszech, którzy byli członkami loży P-2 (Propaganda Due). Lista zawierała 962 nazwiska, ale stwierdzono, że co najmniej tysiąc nazwisk może być nadal ukrytych, gdyż przejęta lista rozpoczyna się od numeru 1600, co sugeruje, że pełna liczba członków loży P-2 jest nadal ukryta. Lista zawierała wykaz wszystkich szefów tajnych służb, 195 funkcjonariuszy z różnych służb zbrojnych, (12 generałów karabinierów, 5 policji finansowej Guardia di Finanza, 22 armii, 4 z lotnictwa i 8 admirałów), a także 44 członków parlamentu, ministrów i 3 sekretarzy partii politycznych, sędziów prowadzących kilka prefektur i szefów policji, bankierów i przedsiębiorców, dziennikarzy i nadawców. Tak dla przykładu, sekretarzem organizacyjnym P-2 był dowódca karabinierów generał Franco Picchiotti. Do loży należał pretendent do włoskiego tronu Wiktor Emanuel, oraz szefowie wszystkich trzech służb wywiadowczych, a także Silvio Berlusconi, premier Włoch.

Z lożą P-2 miał kontakty amerykański specjalista w dziedzinie polityki zagranicznej Michele Ledeen, który w 1980 roku pracował dla włoskiego wywiadu wojskowego SISMI jako konsultant. Współpracował z Francesco Pazienzą, agentem SISMI i członkiem loży masońskiej P-2 (Propaganda Due). Miał bliskie powiązania z Aleksandrem Haigem, Henry Kissingerem i z wielkim mistrzem loży masońskiej P-2 i nazistą, Licio Gellim. Michele Ledeen miał sympatie do włoskiego faszyzmu. Jest autorem książki „Universal Fascism: Theory and Practice of faszystowskiej International 1928-1936”, która została opublikowana w 1972 roku. Ledeen studiował na uniwersytecie w Rzymie. Był w tym czasie asystentem niemieckiego historyka żydowskiego pochodzenia George Mosse, który napisał dwie słynne książki o narodowym socjalizmie. W 1981 roku Ledeen został specjalnym doradcą sekretarza stanu Alexandra Haiga do walki z terroryzmem. Aleksander Haig, Henry Kissinger i Zbigniew Brzeziński również mieli kontakty z lożą P-2. Aleksander Haig i Henry Kissinger są uczestnikami Bohemia Club.

Zbigniew Brzeziński i Henry Kissinger – wytrawni stratedzy Nowego Porządku Świata. Za TAW

Loża P-2 skupiła w swym ręku ogromną, niekontrolowaną przez nikogo władzę. Niczym ośmiornica miała swoje macki w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Ameryce Łacińskiej, Hongkongu, Francji, Niemczech, Luksemburg. Prowadziła też rozległe interesy w Europie Wschodniej, co w czasach zimnej wojny było czymś raczej niecodziennym. Była zamieszana w spekulacje finansowe, pranie brudnych pieniędzy, handel narkotykami, morderstwa. Wspierała włoskich neofaszystów i argentyńskie „szwadrony śmierci”. Powiązanych z nią terrorystów z organizacji „Zbrojne Komórki Rewolucyjne” (NAR) szkolono w palestyńskich obozach w Libanie, broni i pieniędzy dostarczał im dyktator Libii, a cele podsuwali agenci włoskich służb specjalnych (Jakub Mielnik, „Bank Pana Boga”, „Wzrastanie”, grudzień 2003).

Zamachy: Grecja

Operacja „Gladio” wisiała nad państwami niczym miecz Damoklesa siejąc niepokój w czasach pokoju. Oto niektóre z nich:

– w Turcji w 1960 roku zorganizowano zamach stanu, w którym zginął premier Adnan Menderes;

– 21 kwietnia 1967 roku w Grecji dokonano wojskowego zamachu stanu. W latach 1967-1974 w Grecji władzę sprawowała faszystowska junta wojskowa. Na wzór „Gladio” w Grecji stworzono organizację o kryptonimie „Owcza Skóra”, która dysponowała siecią kryjówek z bronią zlokalizowanych w jaskiniach, piwnicach gmachów publicznych i w podziemiach wiejskich kościołów. W jednym z opracowań na temat czarnej strony zimnej wojny czytamy: „Tajną siatkę dywersyjną uaktywniono w Grecji. Pucz greckich generałów w 1967 roku – operacja „Prometeusz” – była formą realizacji opracowanych wcześniej tajnych planów NATO na wypadek komunistycznej inwazji. Oddziały specjalne, których użyto tam do błyskawicznego opanowania ważnych punktów i internowania politycznych przeciwników, podlegały wcześniej pułkownikowi Papadopulosowi, który stanął na czele junty wojskowej.

Zamachy: Turcja

W Turcji założono tajną wojskową organizację Counter-Guerrilla, oddział Gladio. W Turcji panuje powszechne przekonanie, że to ta organizacja jest odpowiedzialna za liczne nierozwiązane akty przemocy i wywarła wielki wpływ na historię zimnej wojny w kraju, w szczególności za wywołanie przewrotów wojskowych w 1971 r. i 1980 r. Istnienie Counter-Guerrilla  zostało ujawnione w 1971 r. przez ocalałych z incydentu w Ziverbey, a oficjalnie 26 września 1973 r. przez premiera Bülenta Ecevita. Dwadzieścia dni później do niego strzelano, ale ocalał. Kolejny premier, który otwarcie mówił o takich sprawach, to Turgut Özal, na którego również podejmowano próby zamachu. Temat ten był poruszany przez parlament co najmniej 27 razy od 1990 r. Jednak nie przeprowadzono udanego dochodzenia. Deputowani urzędującej partii w dowolnej administracji zawsze głosowali za sprzeciwem.

Uważa się, że w 1955 r. członkowie Counter-Guerrilla podłożyli bombę w konsulacie tureckim w Salonikach w Grecji, co doprowadziło w nocy z 6 na 7 września 1955 roku w Stambule do pogromu skierowanego przeciwko ludności chrześcijańskiej (szczególnie greckiej i ormiańskiej) oraz żydowskiej oraz innych miast Turcji. Według greckich źródeł zniszczono wtedy 4,5 tysiąca greckich domów mieszkalnych, 3,5 tysiąca greckich przedsiębiorstw, 90 obiektów religijnych, 36 szkół w 45 miejscowościach. Liczba ofiar śmiertelnych wyniosła, według różnych źródeł, od 11 do 15 osób. Wskutek pogromu (oraz okoliczności, które go wywołały) bardzo nasiliła się fala emigracyjna ludności greckiej i żydowskiej z terytorium Turcji.

– w Turcji w 1960 roku zorganizowano zamach stanu, w którym zginął premier Adnan Menderes;

– w 1971 roku w Turcji dokonano wojskowego zamachu stanu;

– w 1980 roku w Turcji miał miejsce kolejny wojskowy zamach stanu. Kenan Evren (1917-2015), turecki polityk, wojskowy i prezydent, w 1980 r. brał udział w zamachu stanu. Stojąc na czele Rady Bezpieczeństwa Narodowego, od 12 września 1980 do 1982 r. był tymczasowym prezydentem, a następnie do 9 listopada 1989 prezydentem. Po przyjęciu w referendum z 2010 roku poprawek do konstytucji możliwe stało się zniesienie immunitetu przysługującego przywódcom zamachu. W pierwszym tygodniu 2012 r. turecka prokuratura zażądała dożywocia dla Evrena oraz byłego dowódcy sił powietrznych generała Tahsina Sahinkai, których oskarżyła o zdradę stanu.

Turecka lewica przez długi czas była antyamerykańska w nastrojach. Jednym z powodów był oczywiście efekt sowiecki, a kolejnym powodem był przewrót w 1980 roku. Przewrót był niesławny w lewicowych kręgach za pomocą agenta Henzego. Wsparcie USA dla tego zamachu zostało „potwierdzone” przez szefa stacji CIA Ankara, Paula Henze. Po obaleniu rządu, Henze rozmawiał z prezydentem, mówiąc: „nasi chłopcy [w Ankarze] to zrobili.

Tysiące lewicowców zostało osadzonych w więzieniach, setki umarły w wyniku tortur, a niektórzy zostali powieszeni. Ucierpiały także niektóre skrajnie prawicowe grupy, ale wydawało się, że prawdziwym celem zamachu były lewicujące grupy. Trauma z 1980 r. jest trudna do pokonania dla tureckich lewicowców i lewicujących demokratów. Innymi słowy przewrót w 1980 r. był zamachem na Mossadeka dla tureckiej lewicy.

Jednak tureckie prawo, zwłaszcza ruchy islamistyczne, były bardziej przychylne USA. Ponownie jednym z powodów było istnienie Sowietów. Kiedy słynna szósta flota przybyła do Turcji w 1969 r., lewicowe grupy protestowały, a z drugiej strony islamska organizacja studencka, National Students Union, witała amerykańskich żołnierzy kwiatami.

Related image
Premier Recep Tayyip Erdogan. Fot. REUTERS/Umit Bektas

W Turcji na łonie Counter-Guerrilla powstała tajna nacjonalistyczna organizacja powiązaną z rządowymi jednostkami bezpieczeństwa i wojskowości o nazwie Ergenekon. Organizacja jest oskarżana o morderstwa na tle politycznym i religijnym, zamachy oraz handel narkotykami. Jej nadrzędnym celem było wprowadzenie destabilizacji w kraju, a ostatecznie – zmuszenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (Milli Güvenlik Kurulu, MGK) do zdelegalizowania obecnie rządzącej konserwatywnej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (Adalet ve Kalkınma Partisi, AKP) i powrót do idei kemalizmu. Partia została powołana do życia 14 sierpnia 2001. Na jej czele stanął ekonomista Recep Tayyip Erdagan, polityk zdelegalizowanej Partii Cnoty. 10 sierpnia 2014 został prezydentem Turcji. Ergenekon istnieje. W nocy z 15 na 16 lipca 2016 r. miała miejsce nieudana próba wojskowego zamachu stanu  przez grupę tureckich wojskowych średniego szczebla.

W Turcji w ciągu ostatnich kilkunastu lat wystąpiło 14 poważnych ataków terrorystycznych, w wyniku których zginęło ponad 120 osób, w tym kilkunastu zagranicznych turystów.

listopad 2003, Stambuł – 30 zabitych, 146 rannych w zamachach na dwie synagogi;

listopad 2003, Stambuł – 32 zabitych, ponad 100 rannych w atakach na bank HSBC i konsulat brytyjski;

lipiec 2005, Kusadasi – 5 zabitych (w tym dwie zagraniczne turystki);

czerwiec 2006, okolice Antalyi – 4 zabitych, 28 rannych;

sierpień 2006, Marmaris – 21 rannych, w tym 10 Brytyjczyków;

sierpień 2006, Antalya – 3 zabitych, 87 rannych;

Czarna operacja

Czarne działanie jest ukrytą lub tajną operacją prowadzoną przez agencję rządową, jednostkę wojskową lub paramilitarną organizację; może obejmować działania prywatnych firm lub grup. Kluczowymi cechami operacji czarnej jest to, że jest tajna i nie można jej przypisać organizacji, która ją przeprowadza.

Pojedyncze takie działanie można nazwać operacja czarnej torby, termin ten jest używany przede wszystkim do tajnych wpisów w struktury w celu uzyskania informacji do operacji związanych z ludzką inteligencją. Wiadomo, że takie operacje zostały przeprowadzone przez FBI, CIA, Mossad, M16, ASIS, COMANE, DGFI, RAW, MSS, KGB, FSB, DGSE i służby wywiadowcze innych krajów.

Główna różnica między operacją czarną a tą, która jest tylko tajemnicą, polega na tym, że operacje czarnego działania niosą za sobą znaczny stopień oszustwa, aby ukryć, kto stoi za nią, lub sprawić, by wyglądało na to, że odpowiedzialna jest jakaś inna jednostka (operacje „fałszywej flagi”.

Hyperion Language School

W byłych państwach „Osi” (sojusz państw faszystowskich), a więc w Niemczech, Włoszech i Japonii utworzono pod koniec lat 60. XX wieku organizacje terrorystyczne, takie jak ugrupowanie Baader-Meinhof w Niemczech – później znane jako Frakcja Czerwonej Armii (RAF), Czerwone Brygady we Włoszech i Zjednoczona Czerwona Armia w Japonii.

Czerwone Brygady współpracowały ściśle z Hyperion Language School w Paryżu, która została założona przez Corrado Simioni, Duccio Berio, Vanni Mulinaris i Mario Moretti. Hyperion jest to nazwa szkoły języków obcych, która została założona w Paryżu w 1977 roku (w Quai de Sully, 27). Corrado Simoni (Czerwone Brygady) pracował dla CIA w Radiu Wolna Europa, a Duccio Berio informował włoski wywiad SID o lewicowych grupach.

Fot. za: „Margherita „Mara” Cago„, di Maurizio Barozzi.

Założyciele Hyperion Language School (szkoła języków obcych) uczestniczyli wcześniej z Renato Curcio, Alberto Franceschini i Mario Moretti w założeniu organizacji terrorystycznej Czerwone Brygady. Według włoskiego raportu policyjnego, Hyperion Language School była „najważniejszym biurem CIA w Europie” (Arthur E. Rzędy, „Gladio: Zamach na włoską demokracją”, Covert Action Quarterly, grudzień 1994). Z jednej strony spotykali sie tam członkowie organizacji terrorystycznych, jak OWP, IRA, ETA czy Czerwone Brygady, a z drugiej agenci CIA, KGB i Mossadu (Antonio Ferrari, „Zlecenia z Francji dla włoskich terrorystów?”, „Corriere della Sera”, kwiecień 1979). Była to międzynarodowa „elita”, stąd wzięła się nazwa „szkoła języków obcych”, gdyż mówili różnymi językami. Hyperion Language School w Paryżu było centrum światowego terroryzmu. Według Johna Pellegrino, autora książki „Hyperion”, było to miejsce spotkań tajnych służb krajów uczestniczących w zimnej wojnie celem utrzymania równowagi wynikające z porozumień z Jałty. Obecnie terroryści z Czerwonych Brygad są już w podeszłym wieku. Niektórzy z nich występowali do rządu włoskiego o przyznanie emerytury. Corrado Simioni, współzałożyciel Czerwonych Brygad, w listopadzie 1992 roku został przyjęty przez papieża Jana Pawła II na prywatnej audiencji. Następnie zbliżył się do buddyzmu tybetańskiego.

USA odpowiedzialne za „strategię napięć”

Oprócz wyżej wymienionych terrorystycznych organizacji, w Belgii pod auspicjami belgijskich służb specjalnych, utworzono skrajnie prawicowe ugrupowanie, w którego skład weszło kilku czynnych zawodowo policjantów, prawicowi fanatycy, włącznie z faszystowską partią Westland New Post (Nowy Posterunek). Organizacja dokonała cały szereg brutalnych napadów, które dały im miano „morderców z Brabancji”. We wrześniu i listopadzie 1985 r. uderzyli oni na kilka domów towarowych oraz maczali palce w politycznym zabójstwie belgijskiego ministra. Ich celem było wytworzenie atmosfery strachu i zdestabilizowanie belgijskiego rządu, który zaczął skręcać na lewo. Później wszyscy znaleźli schronienie w Izraelu.

W dniu 12 grudnia 1969 bomba wybuchła w National Bank Rolny, w którym zginęło 17 osób rannych i 88 innych. Tego dnia bomby wybuchły w Rzymie i Mediolanie. Amerykański wywiad był poinformowany z wyprzedzeniem o zamachach bombowych, ale nie poinformował władz włoskich. W 2000 roku były włoski Secret Service Generalny stwierdził, że CIA „wyraziła milczącą zgodę na szereg ataków bombowych we Włoszech w latach 1960-1970. Zamachy były przeprowadzone przez terrorystów powiązanych z faszystami i agencją SID.

Wydaje się, że organizacją „Gladio” we Włoszech sterował Henry Kissinger. W 1974 roku, kiedy Aldo Moro, jako premier Włoch, był z wizytą w USA, sekretarz stanu USA, Henry Kissinger, mu groził: „Musisz porzucić swoje wysiłki, aby doprowadzić wszystkie siły polityczne w kraju do bezpośredniej współpracy … lub będzie musiał zapłacić wysoką cenę za to”. W 1978 roku Czerwone Brygady porwały i następnie zamordowały byłego premiera Włoch, wybitnego polityka partii Chrześcijańsko-Demokratycznej, Aldo Moro. „Gladio” jako organizacja antykomunistyczna nie chciała dopuścić do tego, by partia komunistyczna udzieliła poparcia rządowi Aldo Moro, a w końcu może nawet weszła w skład rządu włoskiego. Jeden z założycieli Czerwonych Brygady, przywódca organizacji, Mario Moretti, w czasie porwania Aldo Moro, pracował dla włoskich i amerykańskich służb wywiadowczych.

Włoski rząd w 2000 roku opublikował 300-stronicowy raport w sprawie operacji Gladio we Włoszech, dokumentujący współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. W raporcie stwierdzono, że USA były odpowiedzialne za „strategię napięć”. Badając dlaczego sprawców zamachów bombowych we Włoszech rzadko aresztowano, oświadczono, że „te zamachy i masakry dokonywane przez terrorystów były organizowane lub wspierane przez ludzi w obrębie włoskich instytucji państwowych, którzy byli związani ze strukturami wywiadowczymi Stanów Zjednoczonych”.

Zakonspirowane siatki grup specjalnych we wszystkich zachodnich państwach

Przy okazji wykrycia „Gladio”, okazało się, że praktycznie wszystkie zachodnie kraje europejskie posiadały zakonspirowane siatki grup specjalnych: we Francji działała ona pod kryptonimem „Tęcza” lub „Róża Wiatrów” i została według nadzorującego ją szefa DGSE(ex-SDECE) rozwiązana w 1990 roku, w Hiszpanii była to organizacja „Red Quantum” kierowana przez wywiad wojskowy SECED, w Grecji „Owcza Skóra” tajnej służby KYP, w Niemczech „Stay behind” („Pozostań z tyłu”), w Turcji Counter-Guerrilla itd. Organizacje te nie działały tylko w państwach członkach NATO, bowiem podobne, ściśle współpracujące z poprzednimi, funkcjonowały także w krajach neutralnych, a mianowicie w Szwajcarii (P-26), Austrii, Finlandii i Szwecji. Wszystkie powstawały dzięki pomocy USA, a siatka niemiecka do roku 1956 tj. do czasu gdy przejęła nad nią kontrolę BND, była kierowana przez wywiad amerykański.

Po upadku „zimnej wojny” tajne organizacje wojskowe prawdopodobnie zostały rozwiązane, ale czy wszystkie? Zapewne część została uśpiona. Współcześnie mogą być używane do obalania rządów przez robienie wystąpień antyrządowych (bezkrwawe rewolucje), jak na przykład w Serbii (organizacja Otpor), Gruzji (organizacja Chmara), na Ukrainie (organizacja Pora), czy w Afryce Północnej. Scenariusz zawsze jest taki sam. Zbiórka manifestantów zawsze rozpoczyna się od jakiegoś centralnego placu, jak na Białorusi, Ukrainie czy Egipcie. Oprócz bezkrwawych rewolucji, zastrasza się rządy przez ataki terrorystyczne, i tak na przykład w Turcji w latach 2003-2006 wystąpiło 14 poważnych ataków terrorystycznych.

W 1976 r. w EWG do ochrony wspólnego rynku i granic Wspólnoty Europejskiej, oraz do walki z terroryzmem powołano nieformalne ugrupowanie o nazwie TREVI, do którego w 1979 r. dołączyła ogólnoeuropejska Policyjna Grupa Robocza do walki z Terroryzmem (PWGOT), złożona z przedstawicieli wszystkich ówczesnych państw Wspólnoty oraz Finlandii, Norwegii i Szwecji. W 1990 r. TREVI awansował do rangi stałej organizacji. W następnych latach między państwami UE nastąpiła wymiana „urzędników stowarzyszenia kontr terrorystycznego”, którego zadaniem było i nadal jest informowanie sił policyjnych danego państwa o wszelkich przejawach terroryzmu. Żadne z tych biur nie podlega żadnej kontroli prawnej czy politycznej. Organizacja rozwija się na marginesie prawa i bez odpowiednio przejrzystej odpowiedzialności politycznej, mimo powołania na mocy porozumienia z Maastricht w 1992 r., w ramach Unii Europejskiej, Rady Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. Tajność i brak kontroli działań podejmowanych przez policję zostały spowodowane tym, że terroryzm określono jako siłę mającą na celu zastraszanie (Conor Gearty, „Terroryzm”, przeł. Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998).

Istnienie w/w tajnych sił wojskowych NATO pozostawało w ścisłej tajemnicy przez cały okres zimnej wojny aż do 1990 r. Czy te organizacje się rozwiązały? Prawdopodobnie nie! Przez cały okres zimnej wojny wrogiem dla Amerykanów był ZSRR. Po jego upadku wrogiem jest Rosja. Dlatego należy sądzić, że organizacje wchodzące w „strategię napięcia” (wł. „tensione della strategia”) po 1989 r. zostały jeszcze bardziej rozbudowane.

Stanisław Bulza

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

Ilustracja tytułowa: Gołąbek pokoju. Fot. za: rosenthalblog.com, 31 marca 2017. / wybór zdjęcia wg.pco

*

2019.07.20.
Avatar

Autor: Stanisław Bulza