Autyzm, czyli edukacja . Cz. I


Z cyklu: „P – 346, państwo istnieje formalnie”

Motto:

A do polityki garną się ludzie, którzy nic nie osiągnęli, a więc nieudacznicy i darmozjady. Polityka to dla nich deska ratunku, mogą godnie żyć, nie dając w zamian nic.” 
– Ziuk

Państwo, a dokładniej mówiąc partia, frakcja partyjna, stronnictwo, sekta, człowiek, który zawiaduje nim w danej chwili – może nadać nauczaniu publicznemu kierunek, jaki mu się podoba i kształtować wedle swojej woli umysłowość poprzez sam mechanizm nadawania stopni naukowych. Nadajcie jakiemuś człowiekowi prawo przyznawania stopni naukowych, a okaże się, że nawet pozostawiwszy wolność nauczania – szkolnictwo popadnie w istocie w uzależnienie.” 
– Frederic Bastiat 1950r.

Żadne państwo nie upadnie bez pomocy wewnętrznej, użytecznych trolli
– jj

Od dłuższego czasu staram się przekazać podstawową wiedzę z zakresu nie tylko medycyny, ale i historii  z tym związanych. Niestety, monopol na informację w tym tworze wersalskim z 1918 roku jakim była Polska, posiada szczególnie po opłaceniu kwotą 800 000 funtów przewrotu wojskowego, City of London Corporation. Oskubywanie i oszukiwanie  mniej wartościowej ludności zamieszkującej jeszcze tereny pomiędzy Odrą, a Bugiem dokonuje się na wielu poziomach. Podstawą siania zamętu w główkach, jest monopol na  informację,  a ta, zaraz po 1989 roku, została przejęta przez Niemców. Praktycznie, wszystkie polskojęzyczne mass media głównego nurtu dezinformacji, są własnością  niemiecką.

Posiadanie monopolu na edukację w Polsce, przez rody niemieckie, datuje się od co najmniej 1773 roku.

Można się jednakże sprzeczać czy to nie stało się znacznie wcześniej. Proszę sobie przypomnieć, że po słynnym porozumieniu Jagiellonów z Habsburgami, dziwnym trafem wszystkie dzieciaki Jagiellonów umierały we wczesnym dzieciństwie. Jakoś tak się składało, że bonami były Austriaczki. Oczywiście, jest to gołosłowne twierdzenie ulicy, nie poparte żadnymi dokumentami.

Zresztą w wiele lat później, od 1943 roku, mordowanie Polaków na Wołyniu, terenie okupowanym przez Niemców, którzy zgodnie z konwencjami genewskimi musieli zapewniać ochronę ludności miejscowej, także nie doszło do żadnych procesów tych bandytów przed sądami niemieckimi???

Sam musisz zastanowić się Dobry Człeku, dlaczego to wymiar sprawiedliwości Rzeczy nie uważał za stosowne, prowadzić śledztwa w sprawie masowych mordów ludności cywilnej, przez uzbrojone bandy na terenie okupowanym?

Podobnie było po mordach w Jedwabnem. Pomimo spalenia w stodole, w obecności niemieckich funkcjonariuszy, nie doszło do żadnego procesu sprawców tego mordu. Czyli byli, jak najbardziej wiarygodni świadkowie, oficerowie niemieccy, a żaden z ich sądów nie widział powodu do wszczynania procesu?

Sam musisz pomyśleć dlaczego tak się stało, że Niemcy przez 5 lat okupacji, nie potrafili przeprowadzić procesu sprawców tego mordu.

I kolejna sprawa, z tego wynikająca:

Dlaczego pomimo minięcia około 80 lat od tamtych dni, Izrael nawet nie zająknął się o tym mordzie, w kontekście bezczynności okupanta tych terenów i łamania konwencji genewskich w stosunku do ludności cywilnej??? Przecież w każdym innym przypadku mordów na Żydach, obecny Izrael rozdziera szaty.

W zamian mamy całą epidemię rozmaitego rodzaju pism i pisemek o tych mordach, unikających podania nazwisk sprawców.

O tym, że Izrael jest dofinansowywany przez Niemców, wiadomo od dawna. W Tel Avivie jest cała niemiecka dzielnica.

Proszę zauważyć, że nawet polskie witryny internetowe tzw. prawicowe, nie poruszają tego tematu mordu w Jedwabnem czy na Wołyniu, w kontekście konwencji genewskich i odpowiedzialności okupanta.

I znowu musisz sam pomyśleć Szanowny Czytelniku, dlaczego tak się dzieje??? Kogo te witryny reprezentują tak naprawdę?

Podobnie, do dnia dzisiejszego, Wojskowe Biuro Historyczne, pomimo rzekomej zmiany ustroju po 1989 roku, i zmianie kilku dyrektorów tej instytucji, nie ujawnia nazwisk tych wojskowych, którzy dostali w łapę od Gineta – Selmana – Piłsudskiego i za dokonanie puczu  wojskowego i obalenie legalnego rządu, podobnie jak to zrobił Mussolini, także agent City, czy też Hitler. Przecież dostali w  brudne łapy,  w przeliczeniu na złotówki ok. 6-8 milionów. Pomimo minięcia ponad trzech pokoleń, nazwiska tych łajdaków są nadal utrzymywane w tajemnicy.  Według obowiązującego prawa, to była zdrada główna, czyli w owym czasie, kara śmierci.

Komu na tym zależy, aby nadal ukrywać nazwiska tych zdrajców?

Sam musisz się domyśleć Szanowny Człeku.

Dlaczego przyjęła się i jest szeroko nagłaśniana doktryna polityczna zwana demokracją?

Z bardzo prostej przyczyny. Pozwala ona bowiem na o wiele łatwiejsze rządzenie masami motłochu, aniżeli elitą danego narodu, zwaną inaczej szlachtą.

Demokracja opiera się bowiem na kilku zasadach: pieniądz jest wirtualny, czyli fiat, jest  więc właściwie tylko papierowym bonem towarowym. Można  go drukować w dowolnej ilości w dowolnym czasie. Również dowolnie można go ściągać z rynku np. poprzez podwyżki mediów, czynszów, żywności itd.

Proszę zauważyć:
Teoretycznie w demokracji, czyli w np. Polsce, sejm uchwala podatki i wielkość budżetu na dany rok. Rząd wykonuje tylko i wyłącznie postanowienia sejmu.

Proste pytanie: 
Na jakiej podstawie prawnej, rząd warszawski zaciąga pożyczki, od nie wiadomo kogo? Nie wiadomo na jaki okres? Nie wiadomo na jaki procent?

Proszę zauważyć:
Nigdy od 1989 roku nie podano do publicznej wiadomości, który konkretny rząd zaciągnął pożyczkę, w jakiej wysokości,  i co z tymi pieniędzmi zrobił? Na co je wydał? Jakie odsetki musi ludność spłacać i przez jak długi okres?

Żaden sejm dokonując pod koniec roku rozliczenia rządu, nie zadaje prostego pytanie:
Czy te pieniądze, rzekomo pożyczone, wpłynęły do Polski? 
Kto  kwitował odbiór pieniędzy?
Co z nimi zrobiono, ponieważ w uchwale sejmowej nie ma takiej pozycji?

Proszę sobie przypomnieć jaki to szum robiono po ostatnich wyborach i przejęciu władzy przez PiS?
Jak to będzie się rozliczać Platformę?
Jak to złodzieje z Platformy wynosili krzesła i obrazy z Belwederu.

Minęły 4 lata i cisza nad tą trumną.

Przez te cztery lata nie udało się żadnej z partii czy partyjek ustalić, co zrobiono z tymi 400 – 500 miliardami dolarów, euro, rzekomej pożyczki  p. Roztworowskiego?

Czy w ogóle ktoś może potwierdzić ich wpłynięcie?
W jakich transzach?
Przez jakie banki?

Ale siedząc przed kamerami, zapewniają te gadające głowy, że oni to są dobrzy, a poprzednicy byli źli. Wszystko wskazuje, że to jest to samo, a pożyczki w imieniu Narodu Polskiego zaciągają starsi i mądrzejsi do swojej prywatnej kieszeni. Oczywiście, w odpowiedniej proporcji. Oni dostają promile, a City całość, jako właściciel Kolonii.

I mamy problem.

Jeżeli wszystkie banki są zagraniczne i ich wirtualny pieniądz jest wpuszczany do Polski pod postacią kredytów, to w jaki sposób wpływa to na wartość siły nabywczej złotówki?

Powiedzmy, mamy w obiegu 200 miliardów złotych, a średnia pensja wynosi 4000 złotych. Ziemniaki kosztują 50 groszy za jeden kilogram. Nagle taki bank, grandziarza politycznego czyli p. Sorosa, wpuszcza do obiegu ok. 20 miliardów, ale dolarów, tj. ok. 80 miliardów złotych.

Czyli, mamy nadmiar pieniądza na rynku w ilości ok. 30% więcej, aniżeli ustalił sejm. Ilość towarów pozostaje taka sama, więc siłą rozpędu muszą te towary podrożeć. Dzięki takiej inflacji właśnie żyje demokracja. 

Elity, czyli urzędnicy rozmaitego szczebla wiedzą, że muszą się nachapać, zanim wylecą. Stąd te podwyżki. Urzędnicy muszą być opłacani, aby te duże szwindle z rzekomymi pożyczkami zagranicznymi były możliwe. Dlatego średnia pensja urzędnika jest o ponad 30 % wyższa od średniej krajowej i prawie 300%  większa od średniej emerytury.

Te rzekome pożyczki pozwalają legalnie przelewać do banków City  tzw. odsetki od pożyczek, czyli haracz jaki musi kolonia spłacać suzerenowi.

Czyli, demokrację można utrzymać tylko i wyłącznie dzięki wirtualnemu pieniądzu tzw. fiat, łapownictwie, lichwie.

Przypomnę:

Od 1596 roku rządzili Polską Wazowie, czyli lennicy Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Chyba nikt nie ma wątpliwości komu oni służyli i czyje polecenia wykonywali?

Potem przyszedł Sobieski, także lennik Cesarstwa z racji posiadanych majątków na Śląsku, stąd awantura z Turkami i utrata 1/3 Podola.

Potem  w 1695 przyszli Sasi, czyli także lennicy Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego!

Po 1763 roku osadziło City na tronie polskim Stasia, który kim był, każdy wiedział patrząc na jego nos. Ostatni z rodu Ciołków zmarł 100 lat przed narodzeniem Stasia. Po 1773 roku oświata, w postaci Komisji Edukacji Narodowej, założonej przez agenta City , niejakiego Samuela du Pointa, przeszła do Moskwy, Wiednia i Berlina.

We wszystkich tych dworach rządziły dynastie niemieckie, których rody należały do Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.

O jakiej więc tutaj polskiej racji stanu możemy mówić, jeżeli przez ostatnie ponad ćwierć tysiąca lat edukowali nas okupanci.

Skutki widzimy na co dzień.

Jeżeli ludność płaci podatki w wysokości ok. 80% swoich dochodów, to jak ją można jeszcze okradać?

Oczywiście, wywołując gazetowe epidemie i strasząc nimi.

Oczywiście, można to robić tylko i wyłącznie za pomocą nowej klasy elit, stworzonej nadaniami politycznymi, czyli tworząc armię np. profesorów. Mamy już tego stada ok. 23000 sztuk, ale żadnych korzyści z wyjątkiem strat na ich utrzymywanie nie mamy.

Podam przykład konkretny.

O tym, że konopie są lekiem bardzo przydatnym w wielu chorobach, wszyscy jako tako zorientowani medycy wiedzą, od co najmniej ok. 100 lat. Przed 5 laty rozpoczęła się dyskusja w Polsce na ten temat.
Te 100 lat, to jest  jednoznaczny wymiar wskazujący, jak daleko, z powodu m.in. Mordów Katyńskich odbiega nauka polska od światowej.

Przypomnę, 
W Mordach Katyńskich, Mordach na Morzu Białym, itd. zginęło ok. 75% polskich profesorów, 56 % polskich lekarzy i 27% polskich inżynierów oraz ~28% polskich nauczycieli  [lub odwrotnie].
Wytworzono nowe elity poprzez nadania polityczne.

Przykładem takim jest p. Radziwiłł, pełniący swego czasu funkcję ministra od zdrowia. Facet ten zwalczał z wielkim zaangażowaniem zarówno homeopatię jak i konopie. Oczywiście, robił to za państwowe pieniądze, czyli podatnika.Co do homeopatii, to właśnie w ubiegłym roku na specjalnym zjeździe Królewskiego Towarzystwa w Londynie udowodniono, że HOMEOPATIA, działa na zasadzie zmiany spinu.
P. Radziwiłł załatwił likwidację tej specjalizacji w polskich uczelniach. W jakim celu uczyć mniej wartościowy ludek zamieszkujący tereny pomiędzy Odrą i Bugiem?

Podobnie zabronił  p. Radziwiłł stosowania konopi w medycynie, opowiadając smolone brednie na ten temat.
Dlaczego to robił?
Bo Izraelowi potrzebny był czas na rozpoczęcie masowej produkcji.

Obecnie, jak podaje Termedia, rynek marihuany wart jest 34 miliardy dolarów. Największym producentem jest Izrael.

W tym samym czasie kiedy to p. Radziwiłł zabraniał produkcji konopi, minister Izraela organizował dwa razy do roku, międzynarodowe konferencję na temat korzyści stosowania marihuany. Przygotowywał kadry i organizował szkolenia.  Minister zdrowia Kanady mówił wprost, że nie może chory umierać, z powodu głupich przepisów.

Efekt działań p. Radziwiłła, to nie tylko utrata dochodów ze sprzedaży konopi, ale także ucieczka pieniądza z Polski. Zezwolono na zakup marihuany z Kanady, ale jest ona dwa razy droższa, aniżeli u dealerów w Polsce? To po pierwsze.
Po drugie, produkcja marihuany jest bardzo tania, dlaczego więc Polska mając tysiące hektarów nieużytków, nie może produkować herbaty z konopi?

Podobnie, jak zabroniono produkcji oleju napędowego z rzepaku w Polsce.

Sam musisz sobie i na to pytanie odpowiedzieć Dobry Człeku.

Nad grobem p. Radziwiłła wisieć powinna także sprawa autyzmu i jego popisywanie się niewiedzą w tej materii.

Pozwoliło to na wybuch epidemii  autyzmu w Polsce.

Chodzi tutaj o wprowadzenie na rynek Polski  nieprzebadanej szczepionki MMR. Szczepionka ta, zawiera aż 3 żywe wirusy i jest uznawana za główną przyczynę chorób ze spektrum autyzmu.

 Tak więc, dzięki działalności p. Radziwiłła, korporacje nie tylko zarobią na sprzedaży do Polski szczepionek, ale i na leczeniu późniejszych powikłań.

Dzieci polskie zawdzięczają p. Radziwiłłowi także przymus szczepień przeciwko pneumokokokom, czyli dwoince zapalenia płuc, chorobie sprzed ery antybiotyków. Państwo straciło na tym ok. 280 milionów złotych. 

Szacuje się, że koszt leczenia autyzmu w USA to 30.5 miliarda dolarów. W Anglii ten koszt leczenia autyzmu, to 42 miliardy dolarów [28 miliardów funtów]. Polska, kraj ok. 8 razy mniejszy od USA i opóźniony na szczęście w uszkadzaniu własnych obywateli, może tracić ok. 3-4 miliardów dolarów, czyli równowartość utrzymania całej służby zdrowia, przez okres co najmniej jednego miesiąca.

I to wszystko załatwił jeden facet awansujący potem do Europarlamentu. Wiadomo, stawki wyższe, i pewniejsze. 

Proszę zauważyć – korporacja lekarska mająca stać na straży jakości działań medycznych zamiata wszystko pod dywan. Nikt nie zaprzeczył z Izb Lekarskich ogłupianiu PT Medyków przez  Ministerstwo Zdrowia. Od razu widać, że wszelkiego rodzaju Izby są tylko tajną bronią polityków do rządzenia masami.

Jedynym rozsądnym wytłumaczeniem tego trucia dzieci szczepionkami, jest doprowadzenie do depopulacji Polaków.

Przechodząc do elementarnej wiedzy na temat autyzmu.

W artykule opublikowanym 29 czerwca 2010 roku Jim Giles podał cztery z wymienionych poniżej powodów, aby uznać związek autyzmu ze szczepieniami jako bezdyskusyjny.

1. potwierdzenie przez agencje rządowe USA,
2. potwierdzenie  przez Sąd Federalny USA,
3. potwierdzenie przez Sąd  we Włoszech w 2012 roku,
4. potwierdzenie przez prezydenta giganta farmaceutycznego firmy Merck’s,
5. potwierdzenie w ujawnionym raporcie 1270 stronicowym firmy GSK,
6. liczne publikacje naukowe.

Okazuje się, że utrzymywani za podatnika pieniądze, tzw. eksperci rządowi o tym nadal nie wiedzą. Do nich należą: p/prof. Bernatowska, p. porf. Teresa Jackiewicz, p. prof Szenbornp, prof. Wysocki, p. dr Posobkiewiczp, p. dr Mrukowicz, p. dr Pinkasp, p. dr Grzesiowski, i wielu innych.

c.d.n.

dan w dniu św.Bartłomieja czyli 24 sierpnia

Święty Bartłomiej jest jednym z dwunastu Apostołów, których wybrał sobie Jezus spośród kilkudziesięciu uczniów.
W Ewangeliach spotykamy dwa imiona: Bartłomiej i Natanael. Synoptycy (Mateusz, Łukasz i Marek) używają nazwy pierwszej, natomiast Jan posługuje się imieniem drugim. Jednak według krytyki biblijnej i tradycji chodzi w tym wypadku o jedną i tę samą osobę. Jan pisze o Natanaelu jako o Apostole (J 1, 35-51; 21, 2). Ponadto akcentuje wyraźnie, że Natanaela łączyła przyjaźń z Filipem Apostołem, a synoptycy umieszczają Bartłomieja zawsze właśnie przy Filipie w katalogach Apostołów (Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Co więcej, są oni nawet wymienieni ze spójnikiem „i”: „Filip i Bartłomiej”.
Aramejskie słowo Bartolmaj znaczy tyle, co „syn Tolmaja”. Z tym imieniem spotykamy się w Biblii kilka razy (Joz 15, 14; 2 Sm 3, 3). Wyraz Natanael jest imieniem hebrajskim i znaczy tyle, co „Bóg dał” – byłby więc odpowiednikiem greckiego imienia Teodoros czy łacińskiego Deusdedit oraz polskiego Bogdan. Z imieniem Natanael spotykamy się w Piśmie świętym znacznie częściej (Lb 1, 8; 2, 5; 7, 18; 10, 15; 1 Krn 2, 14; 15, 24; 24, 6 i in.). Jeśli Bartłomiej jest tożsamy z Natanaelem, to jego imię brzmiałoby poprawnie: Natanael, bar Tholmai (Natanael, syn Tolmaja). [
https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-24a.php3]

Dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk, 24.08.2019 r.
Kontakt: [email protected]

Autor jest dr nauk medycznych, specjalistą II stopnia z chirurgii ogólnej oraz adiunktem z biofizyki i fizyki medycznej.

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu>    >    >  TUTAJ .

Dr Jerzy Jaśkowski na FB …

  • Ilustracja tytułowa: Dr hab. n. med. Jerzy Jaśkowski. Fot. Inter. / wybór zdjęcia wg.pco

*

Poglądy autorów publikowanych materiałów nie koniecznie muszą być zgodne ze stanowiskiem redakcji Polish Club Online.

*

2019.08.24.
Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski