Podatek kastralny, JUST 447, jesienne wybory


Płacenie podatków nie należy do zbyt atrakcyjnych obowiązków obywatela. Tym bardziej jak pojawia się jakieś nowe, dodatkowe zobowiązanie narzucane przez administrację państwową. W ostatnim czasie dużo mówi się o podatku kastralnym. Emocje wzrastają wraz ze zbliżającymi się wyborami. Polacy obawiają się bardzo skutków jego wprowadzenia.

Podatek kastralny to jeden ze sposobów opodatkowania nieruchomości. Taki sposób obowiązuje w wielu krajach. Krótko obywatele płacą od lat.

W Polsce wysokość podatku jaki płacimy od mieszkań i domów uzależniony jest od powierzchni nieruchomości. Właściciele większego metrażowo lokalu płacą większy podatek. Inaczej jest w krajach gdzie obywatele płacą podatek kastralny, który uzależniony jest od wartości nieruchomości. Inaczej mówiąc, jeżeli twoje mieszkanie ma większą wartość to płacisz więcej. Wartość mieszkania i podatek – upraszczając – określa właściwy urząd państwowy.

Nieuregulowana w pierwszych latach transformacji kwestia własności Polaków, w tym mieszkań i lokali poprzez zaskakujące decyzje kolejnych władz staje się nie tylko udręką ale również zagrożeniem egzystencji wielkiej liczby mieszkańców; w efekcie pozbawienia ich posiadanych mieszkań.

Aktualnie rządzący obiecują, że jak wygrają podatku kastracyjnego nie wprowadzą.

Amerykański JUST 447, dziwoląg na miarę światowego prawa, wspomaga syjonistyczne organizacje domagające się odebrania między innymi Polsce mienia, które w myśl prawa międzynarodowego, i Polskiego również, z powodu braku spadkobierców stało się własnością Skarbu Państwa. Brak zdecydowanej odpowiedzi rządzących nad Wisłą w tym temacie jest żenujące. Skwitowanie nacisku USA kilkoma zdaniami, że nic nam nie grozi to jak na mającego zażyłe stosunki ze środowiskami żydowskimi tak w USA jak i Izraelu jest zbyt lakoniczną informacją. Szczególnie, że w wystąpieniach wielu polityków nasz, nasi, nasze, itp. ma częstokroć znaczenie zaskakujące.

Często spotykane są sytuacje braku dopiętych spraw notarialnych zarówno na sprawy indywidualne jak również państwowe. Jest wiele niedomówień, błędnych interpretacji i niespójnych przepisów związanych z własnością. Te zawiłości często wykorzystywane są przez różnego rodzaju hochsztaplerów, nie wykluczając urzędników państwowych, czy też samorządowych. Paranoja, często ci co powinni pilnować prawa i działać dla społeczeństwa – za co biorą wcale nie małe uposażenie – mają łapska popaprane, a że to towarzystwo całkiem liczne, to i sprawy stają się szczególnie skomplikowane; w efekcie z czasem zamiatane pod dywan.

Sprawy wagi państwowej dla odwrócenia uwagi zasłania się happeningami tęczowo – modlitewnymi. W między czasie, w osłonie nocy wprowadza się ustawy i przepisy likwidujące kolejne zdobyte przywileje. Szczególnie bolesne dla Polaków są ciągłe utrudnienia podatkowe dla przeciętnych przedsiębiorców w porównaniu do „inwestorów zagranicznych” będących pod ochroną rządu i samorządów [np. olbrzymie ulgi podatkowe].

W opinii społecznej – czego nie można wykluczyć – wiele spraw państwowych załatwiane jest zakulisowo. Bywa, że za drzwiami dokładnie zamkniętymi zapadają uzgodnienia i podejmowane są decyzje, które później rzucane są posłom, czy senatorom już jedynie do prawnego zaklepania. Zażyłość wielu rządzących w tym Naczelnika z Żoliborza ze środowiskami żydowskimi „zaprzyjaźnionych” krajów i wspólne postanowienia w tym gronie zręcznie wplątywane są w opowiadania o poprawie życia Polaków. Mając na względzie to, że od kilku lat nagminnie powiększa się ilość obywateli RP z nowymi paszportami wydawanymi w ambasadach i konsulatach, można przyjąć, że wiele opowiadań ulicy powoli nabiera realności.

Pan Krzysztof Lachowski w obszernym artykule poświęconym między innymi podatkowi kastralnemu, dzieli się z czytelnikami swoimi obserwacjami i przemyśleniami. Przytacza zaniedbania i patologiczne decyzje w gospodarce, przekręty i wręcz bandyckie wykorzystanie transformaty w ograbieniu Polaków dla zapewnienia lepszego życia „zaradnym”.

Poniżej kilka fragmentów artykułu, a na zakończenie link do strony źródłowej.

Tajny Plan Wysiedlenia Polaków z Mieszkań i Domów był przygotowywany od blisko 30 lat

Przedstawiamy syntetycznie i chronologicznie wiele elementów przygotowania tego planu od początku kolonialnej transformacji, realizowane przez 30 lat procesy, ciągłość historyczną, systemowe uwarunkowania i bardzo ważną role systemu pieniądza i kredytu, która jest w dalszym ciągu mało znana .

Bardzo ważnym elementem tego procederu było niszczenie spółdzielczości, w tym mieszkaniowej. Ta własność wspólnotowa stanowiła najważniejszą blokadę tego systemowego procederu pozbawienia Polaków własności, w tym prywatnej mieszkaniowej.

Spółdzielczość od początku jej powstania w XIX wieku, gdy Polska była pod zaborami, była OSTOJĄ POLSKOŚCI !!! Było to powtórzenie takiego samego procederu, jaki w trakcie transformacji kolonialnej, przeprowadzono już z własnością państwową, wypracowaną przez pokolenia Polaków.

Niszczenie polskiego rolnictwa jest także elementem pozbawienia Polaków własności.

Postaramy się powiązać wiele z pozoru niezależnych ze sobą „kropek” w logiczną całość procesów współzależnych ze sobą, w ciągu 30 lat, których źródła tkwią w historii powojennej.

W 1983 roku przyjęto nową Ustawę Prawo Spółdzielcze – ustawę która w Spółdzielczości przy wszystkich jej wadach otworzyła nowy proces „repolonizację Spółdzielczości” poprzez polonizację organów spółdzielni.

Jedną z pierwszych ustaw solidurnościowego rządu Balcerowicza- Mazowieckiego było uchwalenie antyspółdzielczej „spec ustawy” na początku 1990 r. Ustawa ta zlikwidowała wszystkie struktury ponadpodstawowe w spółdzielczości. Jej skutkiem była utrata przez spółdzielnie ogromnego majątku ( w tym systemu hurtowni i magazynów), który w części został zmarnowany, a w części przejęty w sposób spekulacyjny i służy różnym grupom interesów, głównie powiązanych z kapitałem obcym, a nie spółdzielcom, jako ich byłym współwłaścicielom.

Ze względu na dominację spółdzielczości konsumenckiej w handlu (Powszechne Spółdzielnie Spożywców Społem w miastach i Gminne Spółdzielnie „Samopomoc Chłopska” na wsi) zniszczono ich system handlu hurtowego, by otworzyć ten obszar dla zagranicznych hipermarketów. Także rozwalono system gospodarczy wszystkich Branżowych Związków Spółdzielczych

I kolejny fragment artykułu:

... Majątek państwowy można było łatwo sprywatyzować, a w kolejnym etapie przejąć lub doprowadzić do bankructwa lub likwidacji przez obce korporacje, głównie: niemieckojęzyczne, angielskojęzyczne, francuskojęzyczne itp.

Priorytetowymi działaniami w tym zakresie objęto jednostki gospodarcze, które realizowały produkcję eksportową oraz organizowały zbyt na zagranicznych rynkach. Taki sam priorytet zastosowano w stosunku jednostek, które produkowały w oparciu nowoczesne własne technologie zakładowe, opracowane przez Polskie Instytuty Badawcze oraz zakupione know how spoza granic Polski. W przypadku własnych technologii i myśli technicznej realizowano nielegalne, bezpłatne i pirackie przejęcie polskiej własności intelektualnej.

Cały artykuł red. Krzysztofa Lachowskiego znajduje się na portalu Stowarzyszenia Klub Inteligencji Polskiej:

Już niedługo odbędzie się w Polsce cykliczna parada wyborcza. Zawiązują się nowe ugrupowania polityczne, kompletowane są kolejne nowe koalicje. Liderzy prześcigają się w obietnicach, przypinając różne niewybredne łatki przeciwnikom. Jak zwykle najważniejsze dla Polaków sprawy obiecane są do załatwienia po wygranych wyborach.

Dwupartyjny schemat dobrze służy demokracji. Ten stan zabezpieczony jest również systemem wyborczym, skomplikowanym dla większości obywateli; jak rownież utrudnieniami społecznej kontroli ich przebiegu.

Waldemar Glodek, PCO

Ilustracja tytułowa za: turystyka.wp.pl, 25-06-2019

Przeczytaj również:

2019.08.28. / Akt. 2019.08.29.
  Podziel się:
Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek