Od rewolucji proletariackiej do rewolucji obyczajowej lub seksualnej.


Przezwyciężenie negatywnej postawy ludzi wobec homoseksualistów.

Po 1989 r. celem komunistów jest wychowanie nowego człowieka. Adam Schaff w książce „Marksizm a jednostka ludzka” stwierdza: „Wychowanie nowego człowieka polega na wpajaniu ludziom poglądów i postaw, które cechuje negacja zjawisk w życiu społecznym, a następnie walka o aprobatę sytuacji, w której te zjawiska zostają przezwyciężone”. Jest to typowa metoda manipulacji społecznej. Jak to się robi?

22 lipca 1991, Jan Krzysztof Bielecki (siedzi, z teczką)., trzeci od prawej Andrzej Gąsiorowski z Art-B [Fot. Sławomir Sierzputowski, AG – wyborcza.pl , 30.07.2013]

Kazimierz Kapera w 1991 r. został wiceministrem zdrowia w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Po dwóch miesiącach został odwołany w związku z wypowiedziami m.in. na temat homoseksualistów. Za nazwanie homoseksualizmu zboczeniem premier Jan K. Bielecki pospiesznie, z zagranicy przez telefon, odwołał go ze stanowiska wiceministra zdrowia. W środkach masowego przekazu natychmiast pojawiły się tzw. „autorytety” („dyżurni znawcy tematu”), którzy atakują min. Kaperę za jego wypowiedź. Przedstawiają go jako człowieka szerzącego nienawiść do innych ludzi, w tym przypadku do homoseksualistów. Co było oczywiście nieprawdą. W ten sposób negatywna postawa ludzi wobec homoseksualistów została przezwyciężona. Polityk okazał się mądrzejszy od lekarza, bo homoseksualizm to sprawa polityczna. Obecnie środowiska homoseksualne walczą o powszechną akceptację społeczną swoich zachowań. Tak się dzieje też z innymi poglądami i postawami.

Od 1989 r. Polska znajduje się w transformacji ustrojowej. Według Jana Szczepańskiego, transformację ustrojową charakteryzuje endogenne źródło zmian. Transformacja nie jest synonimem zmiany społecznej. To ciąg zmian dokonujących się w różnych dziedzinach prowadzący do przemiany istotnych dla całego systemu społecznego. Takie definiowanie problemu oddaje ducha transformacji przebytej przez społeczeństwo polskie w 1989 r. (Jan Szczepański: „Reformy, rewolucje, transformacje”, Wyd. IFiS PAN Warszawa 1999). Przemiana całego systemu społecznego oznacza zmianę całokształtu wzorców, funkcji i społecznie akceptowanych sposobów zachowania obowiązujących w społeczeństwie.

Adam Schaff, filozof. Od 1931 do 1989 roku członek najpierw Komunistycznej Partii Polski, później PZPR, w latach 1955-1968 członek Komitetu Centralnego. Fot. marxismocritico.com

A. Schaff  w książce „Marksizm a jednostka ludzka” pisał: „Jeśli komunizm jako cel społeczny jest pomyślany jako humanizm w praktyce, to cel ten wiąże się organicznie z charakterem rewolucji, która do tego celu prowadzi – rewolucji społecznej”.

W 2014 r. w wyborach samorządowych Robert Biedroń został wybrany na prezydenta Słupska. To pierwszy polski polityk, który nie krył się ze swoją orientacją seksualną, mówił o niej głośno. Rober Biedroń uzyskał 15 tysięcy 308 głosów, czyli 57, 08 procent. W 2019 r. w wyborach do Parlamentu UE partia Biedronia „Wiosna” zyskała ponad 6 proc. głosów. Aż strach pomyśleć, co się stanie w październiku br. w wyborach do Sejmu RP.

Stanowisko zwolenników równouprawnienia mniejszości seksualnych opiera się na założeniu, że każdy człowiek ma prawo do miłości, jak też do samodzielnego wyboru obiektu miłości (również pedofilia i zoofilia), czyli marksowski humanizm. Pierwszym państwem, które zalegalizowało małżeństwa osób tej samej płci, była Holandia, a doszło do tego 1 kwietnia 2001. Według danych z kwietnia 2016 prawo 23 państw traktuje małżeństwa osób tej samej płci na równi z małżeństwami osób różnej płci. W liczbie tej nie bierze się pod uwagę Finlandii, gdzie prawo do zawarcia małżeństwa jednopłciowego zostało uznane, lecz nie weszło jeszcze w życie. W 3 spośród państw uznających małżeństwa jednopłciowe lub ich częściach nie są one udzielane, lecz jedynie uznawane, jeśli zostały zawarte poza granicami tego państwa lub terytorium administracyjnego.

„Marksizm po Marksie”

Piotr Sztompka, polski socjolog, w swojej pracy „Socjologia. Analiza społeczeństwa” ukazuje trzy wielkie wizje dziejów ludzkości. Według autora, trzecia wizja zarysowana została przez Karola Marksa (1818-1883). W podrozdziale „Marksizm po Marksie” autor pisze, że marksowska teoria dziejów stała się przedmiotem licznych interpretacji i kontynuacji. Najogólniej biorąc, jej recepcja poszła w dwóch kierunkach. Pierwszy nazwać można ortodoksyjnym lub dogmatycznym, drugi aktywistycznym lub humanistycznym. Bazowała ona na młodzieńczych pismach Marksa, gdzie w centrum uwagi stał człowiek i jego aktywność. Podkreślała podmiotową, sprawczą rolę działań ludzkich, zwłaszcza wtedy, gdy dokonują się w skali masowej. Widziała historię jako każdorazowo dane ludziom pole możliwości, w którym wybór kierunku rozwoju zależy od ich decyzji. Odrzucała pogląd o przesądzonym z góry kierunku czy tym bardziej celu dziejów, traktując proces historyczny jako otwarty. Wielką rolę przywiązywała do czynników świadomościowych, kulturowych, aksjologicznych – postaw, motywacji, zamiarów, wartości wyznawanych przez działających w historii ludzi. Do reprezentantów takiego rozumienia marksizmu zaliczyć wypada m.in. Antonio Gramsciego (1891-1937), Gyórgy Lukacsa (1885-1971), Ericha Fromma (1900-1980) (Piotr Sztompka, „Socjologia. Analiza społeczeństwa”, Wyd. Znak, Kraków 2002.

Postulaty młodego Marksa

Właśnie ten wymieniony przez Piotra Sztompka marksizm aktywistyczny lub humanistyczny to właśnie marksowski humanizm w praktyce, czyli komunizm.

Adam Schaff (1913-2006), polski filozof pochodzenia żydowskiego, był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu. W 1965 r. Państwowe Wydawnictwo Naukowe w serii „Omega” wydało jego skróconą wersję książki „Marksizm a jednostka ludzka”. Wydawać by się mogło, że opinie autora zawarte w tej książce dotyczą okresu minionego i obecnie są już nieaktualne. Po co czytać jakieś bzdury. Przecież komunizm upadł i już nie powróci. Nic bardziej mylnego, bowiem książka jest scenariuszem wydarzeń, które nastąpiły w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej po 1989 r. Postulaty zawarte w książce A. Schaffa mogą być zrealizowane tylko w systemie liberalnym, nie mogły więc być zrealizowane w PRL.

Adam Schaff odczytuje Marksa po nowemu, i wysuwa na pierwszy plan elementy systemu, które były nieznane, i z tego powodu nie mogły być wprowadzone w życie. Twierdzi, że odkrycie młodego Marksa, tzn. publikacja nowych, nie znanych dotąd tekstów marksowskich, przed wszystkim zaś jego „Rękopisy ekonomiczno-filozoficzne” z 1844 r., które zostały dopiero opublikowane w 1932 r. wnoszą nowe treści w marksizm. Pisze, że wystarczy powołać się na fakt, że zarówno „Rękopisy ekonomiczno-filozoficzne” jak „Niemiecka ideologia” zostały po raz pierwszy opublikowane w całości w języku oryginału w 1932 r., a „Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa” w 1927 r., by zrozumieć, jak wielka był luka w wiedzy o Marksie, a więc i w rozumieniu marksizmu poprzednich pokoleń. Stwierdza: „Nie znając tych, a także szeregu mniejszych tekstów marksowskich, zarówno Kautski, jak Róża Luksemburg, Plechanow, Gramsci i Lenin dysponowali tylko niepełną wiedzą o marksizmie, której nie mógł uzupełnić największy geniusz. Tym bardziej, że szło tutaj o genezę myśli marksowskiej, genezę, która rzuca nowe światło na cały dalszy rozwój tej myśli”.

Autor wymienia cztery powody, dlaczego opublikowane w latach trzydziestych teksty Marksa nie wywarły do wybuchu drugiej wojny światowej większego wrażenia. Według autora, jednym z powodów był okres stalinowski, w którym nie było miejsca dla problematyki jednostki ludzkiej, filozofii człowieka i humanizmu. Pisze: „Tradycyjny, surowy i nieraz do granic mechanizmu posunięty stereotyp marksizmu został w tej atmosferze, w kontekście określonych potrzeb bieżącej polityki, nie tylko usankcjonowany, ale jeszcze bardziej usztywniony”.

Odsłonięcie pomnika Karola Marksa w Trewirze, Nadrenia, 5 maja 2015. Fot. za polsatnews.pl

Autor porównuje pisma młodego Marksa z dojrzałym i dochodzi do wniosku, że „ma się niewątpliwie do czynienia z twórczością różną – z punktu widzenia zarówno treści, jak i stylu intelektualnego tych prac”. Dalej autor zapytuje: „Dwóch różnych Marksów, czy też jeden? Dwa różne marksizmy, czy też jeden? Te pytania zawierają poważną i ciekawą treść metodologiczną, której zasięg wykracza daleko poza sprawę Marksa i marksizmu. Ale zawierają one również doniosły sens praktyczny, idzie w nich bowiem o nowe spojrzenie na marksizm, o nowe rozumienie treści marksizmu, co posiada implikacje zarówno teoretyczne, jak i praktyczne, wchodzące w sferę działania. Tezy o istnieniu dwóch marksizmów i o przeciwstawności Marksa młodego dojrzałemu bronią nie tylko ci, którzy z pozycji rewizjonizmu, negując naukowy charakter marksizmu, pragną Marksa młodego pasować na jedynie „prawdziwego”, lecz i ci, którzy przeciwstawiają – pozornie z pozycji ortodoksji – Marksa dojrzałego młodemu”. Schaff odpowiada: „Do problemu jedności względnie braku jedności należy podchodzić historycznie, to znaczy coś znacznie szerszego, a mianowicie „rozwojowo”, „w dynamice”. A rozwój, dynamikę bada się i ten postulat wchodzi wyraźnie w zasób metodologicznych wskazań historyzmu marksowskiego – również z punktu widzenia skutków danych zjawisk w procesie historycznym”.

(…) „Przy takim szerokim rozumieniu słowa „historycznie” sprawa losów myśli Marksa przedstawia się stosunkowo prosto. Oto myśliciel, który jest czynny na niwie twórczości duchowej ponad czterdzieści lat. W tym czasie przechodzi ewolucję, która prowadzi go w filozofii od idealizmu do materializmu, a w polityce od burżuazyjnego demokratyzmu i liberalizmu do komunizmu”.

Książka młodego Karola Marksa „Rękopisy filozoficzno-ekonomiczne” z 1844 r., która została dopiero opublikowana w 1932 r., była świętą księgą rewizjonistów. Według J. Kuronia, wnosiła ona nowe treści w marksizm.

Postulaty młodego Marksa mogą być zrealizowane tylko w systemie liberalnym, nie mogły więc być zrealizowane w PRL. Dlatego rewizjoniści, czyli wyznawcy młodego Marksa, walczyli po 1956 r. o liberalizację systemu. Jednak dopiero po 1989 r. zaistniały warunki do wprowadzenia liberalizmu. Rewizjonizm to też komunizm.

06.09.1981 Gdansk Oliwa Pierwszy Krajowy Zjazd Delegatow NSZZ ” Solidarnosc ” n/z Jacek Kuron dzialacz opozycji demokratycznej , czlonek KSS KOR i Karol Modzelewski historyk , mediewista , dzialacz opozycji demokratycznej fot. Anna Beata Bohdziewicz/FOTONOVA

Do czołowych rewizjonistów między innymi należeli Karol Modzelewski i Jacek Kuroń (Jerzy Holzer, Solidarność 1980-1981, Wydawnictwo Krąg, Warszawa 1984).

Komunizm to humanizm w praktyce

Współczesny komunizm to humanizm w praktyce. Adam Schaff pisał: „Jeśli komunizm jako cel społeczny jest pomyślany jako humanizm w praktyce, to cel ten wiąże się organicznie z charakterem rewolucji, która do tego celu prowadzi – rewolucji społecznej. Jest ona w swej istocie – wedle Marksa – protestem przeciw nieludzkiemu życiu, aktem autoemancypacji człowieka, który świadomie jest skierowany na realizację humanizmu”. Według filozofa, nieludzkie życie to wiara w Boga, wyznawanie Dekalogu i religii chrześcijańskiej, życie w rodzinie i państwie. Bo są to wszystko twory człowieka. Schaff stwierdza: „Człowiek staje się istotą ujarzmioną, poniżoną, a w pewnym sensie godną pogardy, gdy dostaje się pod panowanie sił odeń niezależnych, gdy te siły – nawet gdy są to własne jego twory – narzucają mu sposób jego bycia”. Człowiek jest wówczas nieszczęśliwy.

Marksowski humanizm opiera się na założeniu, że każdy człowiek ma prawo do miłości i szczęścia. Walka więc o wychowanie nowego człowieka przebiega na wielu płaszczyznach.

Według Schaffa, marksowska miłość bliźniego „w ogóle”, będąca doktryną walki, zawiera w sobie nakaz nienawiści do wroga w imię miłość bliźniego. Sprzeczność? Tylko pozorna. Marksowska miłość bliźniego oznacza miłość do homoseksualistów przy równoczesnym szerzeniu nienawiści do ich przeciwników. Komunista jest gotów do najwyższych poświęceń – może więc sam nawoływać do ofiarności i żądać jej od innych. Solidaryzuje się z ogólnym hasłem miłości bliźniego, ale z pogardą odnosi się do tych, którzy to piękne hasło głoszą w słowach, a zdradzają w czynach. Humanizm marksowski zobowiązuje bowiem nie tylko do określonych poglądów, lecz i do walki o wcielanie ich w życie. Również, a może przede wszystkim, do walki o przekonanie innych ludzi o słuszności humanizmu marksowskiego, do walki o przekształcenie ich postaw. Prowadzą więc wojnę z nacjonalizmem, ksenofobią, homofobią, z rzekomym rasizmem i antysemityzmem Polaków. Wszystko to w imię nowoczesności, humanizmu i „szczęścia” ludzi.

Schaff stwierdza, że człowiek nie może być szczęśliwy, gdy grozi mu śmierć na wojnie, gdy jest w niewoli narodowej, gdy jest pozbawiony wolności w różnych jej formach itd. itp. Pisze: „I oto została stworzona realna podstawa dla działania na rzecz szczęścia ludzkiego: nie w tym sensie, by czynić człowieka szczęśliwym, lecz w tym, by usuwać przyczyny jego nieszczęścia występujące w skali masowej. Walczący charakter humanizmu marksowskiego jest ściśle związany z tą koncepcją szczęścia: wzywa on do nieprzejednanej walki przeciw przyczynom ludzkiego nieszczęścia jako zjawiska masowego, a więc przeciw jego przyczynom społecznym”.

Adam Schaff w swojej książce wyjaśnia, co rozumiemy tutaj przez humanizm? „Uczeni w piśmie z łatwością wykazaliby, że słowo „humanizm” jest wieloznaczne. Tak jest rzeczywiście i nie zamierzam wchodzić w szczegóły analizy semantycznej tego wyrażenia. Spróbuję natomiast bliżej określić sens tego słowa, gdy używamy go w takich zwrotach, jak „humanizm marksistowski”, „humanizm katolicki” itp. Przez humanizm rozumiemy tu mianowicie taki system refleksji nad człowiekiem, który uznając go za dobro najwyższe zmierza do zapewnienia w praktyce najlepszych warunków szczęścia ludzi. W ramach tak szeroko rozumianego humanizmu mieszczą się, oczywiście, różne kierunki, które w zależności od swej interpretacji jednostki ludzkiej, społeczeństwa i szczęścia ludzkiego, nie mówiąc już o ocenie efektywności dróg prowadzących do tego szczęścia, mogą nie tylko poważnie różnić się między sobą, lecz nawet wręcz wzajemnie sobie przeczyć. Stąd spór o to, która z konkurujących odmian humanizmu jest „prawdziwa” czy też właściwa. Oczywiście zależy to od przyjętych definicji, które znowu zależą od akceptowanego systemu filozoficznego i od związanego z nim systemu wartości. Jest to więc spór, który sam w sobie, w izolacji od szerszego kontekstu teoretycznego i od praktyki, rozstrzygnąć się nie da. Można natomiast argumentami efektywności z punktu widzenia celu, jakim jest stworzenie optymalnych warunków szczęścia ludzkiego, apelować do umysłów ludzi na rzecz wyboru systemu wartości, który wiąże się z daną odmianą humanizmu.

Autor dalej pisze: „Każdy świadomy wybór dokonuje się na gruncie określonego systemu wartości, który ustala skalę tego, co godne, dobre, szlachetne, słuszne, społecznie użyteczne itp., oraz skalę przeciwieństw tych określeń. Taki system wartości kształtuje się społecznie i jest wpajany jednostce przez różnokształtne wychowanie społeczne. Obecnie panuje skala przeciwieństw tego, co godne, dobre, szlachetne, słuszne, społecznie użyteczne. Humanizm marksowski jest przeciwstawny humanizmowi chrześcijańskiemu.

Dalej autor wyjaśnia: „Marksizm jest humanizmem; jest humanizmem radykalnym, który swoją konsekwencją teoretyczną oraz swym organicznym związkiem z praktyką, z działaniem, przewyższa swych aktualnych konkurentów. Na tym właśnie polega jego siła atrakcyjna dla wszystkich uciskanych, którzy szukają nie tylko słów pocieszenia, lecz praktycznego wyzwolenia od przeszkód na swej drodze ku szczęściu”. To jest właśnie — jak wielokrotnie już o tym mówiliśmy — pozycja wyjściowa marksizmu: człowiek jako dobro najwyższe i walka o obalenie stosunków społecznych, które człowieka poniżają”.

Parady Równości

PO i PiS, dwie najbardziej wpływowe partie polityczne, uprawiają politykę pozorów i sztucznych konfliktów, a w najistotniejszych sprawach dla Polski w niczym się nie różnią. Kiedy trzeba to uderzają razem. Te dwa ugrupowania są antyrosyjskie, proukraińskie, probanderowskie, są za aborcją, uprawami w Polsce GMO, gender, LGBT [Lesbian, Gay, Bisexual & Transgender-rozwinięcie PCO]. Deklarują nowoczesność i postęp technologiczny, a ich działania i zaniechania degradują cywilizacyjnie, moralnie i materialnie nasz kraj, podporządkowując go jednocześnie interesom USA i Niemiec. PiS kupił sobie wyborców programem „500 plus”. Za poetą rzymskim Wergiliuszem można powtórzyć: „Timeo Danaos et Dona ferentes” (boję się Danaów, nawet gdy niosą dary).

W Warszawie od 2001 r. jest organizowana Parada Równości, która jest najstarszą paradą w Polsce. W 2005 r. parada została zakazana przez władze lokalne (w tym ówczesnego prezydenta miasta Lecha Kaczyńskiego, ale mimo to się odbyła. Zakaz został później uznany za naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (Bączkowski i inni v. Polska). W 2008 r. do marszu przystąpiło ponad 1800 osób. W 2010 roku w Warszawie odbyło się EuroPride z udziałem około 8000 uczestników. Ostatnia parada w Warszawie w 2019 r. przyciągnęła 80 000 osób. Inne polskie miasta, które organizują parady i marsze równości to Kraków, Łódź, Poznań, Gdańsk, Toruń, Wrocław, Lublin, Częstochowa, Rzeszów, Opole, Zielona Góra, Konin, Bydgoszcz, Szczecin, Kalisz, Koszalin, Olsztyn, Kielce, Białystok i Gniezno. 20 lipca 2019 r. w Białymstoku przeszedł Marsz Równości. Jak podała policja, w związku z próbami zakłócenia parady zatrzymano 25 osób. Potem w kilku miastach odbyły się Marsze poparcia przeciwko przemocy w Białymstoku. To się już nie skończy, a wszystko to ma swoje źródło w rewolucji bolszewickiej.

Rewolucja seksualna w Rosji bolszewickiej i Europie

W 2018 r. przypadała 50 rocznica rewolucji obyczajowej lub seksualnej 1968 r. To niezwykle szerokie pojęcie odnosi się nie tylko do zmiany w obyczajowości seksualnej i pewnych trendów w zachowaniach seksualnych, ale ściśle wiąże się także z przewrotem dotychczasowej hierarchii wartości społecznych, nowymi ideologiami, ruchami społecznymi i określonymi wydarzeniami prawno-politycznymi.

Fryderyk Engels w dziele „Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa”, twierdził, że rodzina monogamiczna nie była instytucją naturalną. Według niego stanowiła ona jedynie wytwór konkretnych warunków historycznych towarzyszących triumfowi własności prywatnej nad pierwotną własnością wspólnotową. Pierwszym „uciskiem klasowym” był zatem ucisk mężczyzny nad kobietą. Aby wyzwolić seksualnie kobietę należało uwolnić ją od domowych obowiązków i wysłać do pracy zarobkowej. Opiekę nad dziećmi i ich wychowanie miało przejąć całe społeczeństwo.

Rewolucja seksualna lub obyczajowa, która dokonała się w Europie w latach 60. i 70. XX w., tak jak prawie wszystko w UE, swoje źródło ma w rewolucji bolszewickiej w Rosji.

W grudniu 1917 r. przywódca bolszewików Włodzimierz Ilicz Lenin podpisał serię dekretów likwidujących w praktyce instytucję małżeństwa oraz znoszących dotychczasowe kary za utrzymywanie stosunków homoseksualnych i usuwanie ciąży (aborcja). Sowiecki kodeks rodzinny z 1926 r. w intencji jego twórców był właśnie ostatnim krokiem na drodze do zaniku rodziny jako komórki społecznej. W „Małej Encyklopedii Sowieckiej” stwierdzono, że „rodzina była pierwotną formą niewolnictwa„ i zapowiadano rychłe jej obumarcie wraz z własnością prywatną i państwem. Obowiązujące w latach 20. XX w. hasło brzmiało: „Rozbijając ognisko rodzinne, wymierzamy ostateczny cios ustrojowi burżuazyjnemu”. Na szczęście plany odebrania wszystkich dzieci rodzicom pozostały na papierze, bowiem na założenie aż tylu żłobków brakowało funduszy i personelu. W 1936 r. wprowadzono zakaz aborcji, utrudniając także procedurę rozwodową. Jednocześnie cała sfera seksualności człowieka podlegała ingerencji państwa (http://historia.org.pl/2015/07/08/bolszewicka-rewolucja-seksualna/

W 1920 r. Lenin w rozmowie z Clarą Zetkin, niemiecką komunistką, powiedział: „Równolegle z rewolucją proletariacką trwa obyczajowa – dotycząca małżeństwa i relacji seksualnych. Jest ona zbliżona do rewolucji proletariackiej”. Szerzone przez propagandę poglądy bolszewickich feministek, takich jak Zetkin czy Kołłontaj, szybko trafiały do komunizującej młodzieży, która je wulgaryzowała (http://wyborcza.pl/alehistoria/1,150661,19559461,wielka-rosyjska-rewolucja-seksualna.html).

————————————————

Clara Zetkin, socjaldemokratka, doprowadziła do tego, że 8 marca obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień Kobiet (jednak po raz pierwszy świętowano go 19 marca 1911 r. w Danii, Szwajcarii, Niemczech i Austro-Węgrzech). Odgrywała jedną z najważniejszych i najbardziej znaczących ról w KPD. Clara Zetkin w latach 1921–1933 była również członkiem Komitetu Wykonawczego III Międzynarodówki, w którym pod koniec swego życia należała do mniejszości krytykującej stalinowską tezę, zgodnie z którą socjaldemokrację uważano za lewicowy odłam faszyzmu.

Rewolucja obyczajowa lub seksualna w Europie

W końcu lat 60. i na początku 70. XX w. przez Stany Zjednoczone przetoczyła się fala protestów, które były organizowane przez ruchy kontrkulturowe „flower power”, oraz inne lewicowe i bardziej radykalne ugrupowania. Niezadowolenie społeczne skupiało się wokół amerykańskiego zaangażowania w konflikt w Wietnamie. Dopiero za prezydenta Nixona, Amerykanie w 1973 r. wycofali się z Wietnamu. Ludzie, którzy byli uczestnikami tych protestów, piastowali później wysokie stanowiska w administracji prezydenta Clintona. CIA wspólnie z FBI na rozkaz prezydenta Lyndona B. Johnsona zorganizowało operację oznaczoną kryptonimem „Chaos”. Celem operacji było ustalenie, czy amerykański ruch przeciwko wojnie w Wietnamie był kierowany lub finansowany z zagranicy. Założono akta tysiącom amerykańskich obywateli, chociaż CIA nie mogła się mieszać w operacje na terenie Stanów Zjednoczonych. Nie znaleziono żadnych powiązań, ale operacja „Chaos” trwała jeszcze długo po objęciu prezydentury przez Nixona.

W latach 1967–1968 protesty studenckie miały miejsce nie tylko w USA, lecz również we Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Holandii, Danii, Szwecji, Niemczech Zachodnich, Włoszech, Hiszpanii, Polsce, Czechosłowacji, Jugosławii, Japonii, Brazylii, Urugwaju, Meksyku, Stanach Zjednoczonych, Australii i w wielu innych krajach, choć największym echem na świecie odbiły się te, które miały miejsce we Francji (Wikipedia).

W wydarzeniach maja 1968 we Francji rolę odgrywały zarówno czynniki polityczne (międzynarodowe i wewnętrzne), ekonomiczne, jak i zmiany obyczajowe i kulturowe (głównie przychodzące do Europy z USA).

Wiele wysuwanych żądań pokrywało się z żądaniami w innych krajach, np. tak jak w Niemczech i USA, studenci i środowiska lewicowe we Francji demonstrowały przeciwko polityce amerykańskiej w krajach Trzeciego Świata, w szczególności przeciwko przedłużającej się wojnie wietnamskiej. Obiektem krytyki były też jednak rodzime rządy konserwatystów (w latach 60. we Francji prezydentem był generał Charles de Gaulle, a premierem Georges Pompidou.

W całej Europie lata 60. XX w. były też okresem burzliwego rozwoju nowych prądów w kulturze młodzieżowej, w szczególności ruchu hippisowskiego, którego ideologia, mająca swoje korzenie w USA, szybko została przejęta przez młodzież europejską. Najbardziej widoczne były jego zewnętrzne przejawy, wyrażające się np. w modzie i muzyce, istotne znaczenie miała też jednak jego ideologia – odrzucanie autorytarnego państwa, propagowanie wolnej miłości i życie w anarchistycznych komunach. W historycznie katolickiej Francji, w której antykoncepcja była zabroniona aż do 1967, prowadziło to do konfliktu pokoleń i angażowania się młodzieży w ruchy kontestatorskie. Młodzież protestowała przeciwko autorytarnemu społeczeństwu, materializmowi pokolenia cudu gospodarczego i technokracji. Żądano poprawy warunków nauczania i demokratyzacji wyższych uczelni, ale też głębokich zmian w skali całego kraju na rzecz społeczeństwa obywatelskiego. W szczytowym okresie ostatnich dni maja i na początku czerwca 1968 r. we Francji według różnych ocen strajkowało nawet 10 do 15 milionów osób. Okupowano uczelnie, fabryki i państwowe urzędy, palono samochody, dewastowano przystanki autobusowe, stacje metra, sklepy i restauracje (Wikipedia).

Coraz silniejszy był też wpływ amerykańskich subkultur młodzieżowych – dzieci kwiatów, hipisów itp. – na młodzież w Niemczech. 1 stycznia 1967 r. w Berlinie Zachodnim powstała Kommune 1 (Komuna 1). Została założona przez członków SDS Socjalistyczny Niemiecki Związek Studentów, organizacji, która odegrała decydującą rolę w protestach studenckich w Niemczech w latach 60. XX w. Protesty studentów w RFN trwały do jesieni 1968 r. Wcześniej, 2 kwietnia 1968 r., Andreas Baader z grupą innych osób dokonał podpalenia dwóch domów towarowych we Frankfurcie nad Menem. Razem z Ulrike Meinhof, dziennikarką czasopisma „Konkret” stali się potem w latach 70. najbardziej znanymi terrorystami Frakcji Czerwonej Armii (RAF, „Rote Armee Fraktion”).

Oto niektóre przemiany charakteryzujące rewolucję seksualną lub obyczajową w Europie Zachodniej: bunt młodzieży przeciwko posłuszeństwu rodzicom i nauczycielom („Zabrania się zabraniać!”); rozwój popkultury i szczyty popularności popowych, rockowych i psychodelicznych zespołów muzycznych, takich jak: The Beatles, The Rolling Stones, The Who, The Doors, The Animals, Jefferson Airplane, Deep Purple, Iron Butterfly, Pink Floyd, Genesis, Led Zeppelin i Queen; organizowanie otwartych zlotów, festiwali muzycznych i happeningów pod gołym niebem; narodziny subkultur młodzieżowych, takich jak: modsi, hippisi, metalowcy, punki i skinheadzi; zanegowania autorytetów i kryzys zaufania do instytucji społecznych i politycznych, takich jak: rodzina, szkoła, Kościół, sądownictwo, wojsko i policja; wzrost zainteresowania filozofiami egzystencjalną i marksistowską w formie trockizmu, guevaryzmu, maoizmu, a także pacyfistycznymi hasłami Mahatmy Gandhiego; wzrost zainteresowania doktrynami Hare Kryszny, hinduizmu i buddyzm, a także praktykami okultyzmu, satanizmu i New Age; popularyzacja zażywania różnego rodzaju substancji psychotropowych, w tym narkotyków; wzrost tolerancji wobec nagości: upowszechnienie się naturyzmu, z drugiej strony moda odsłaniająca ciało, np. minispódniczka; skokowy wzrost liczby zakażeń chorobami wenerycznymi, w tym epidemia HIV, wzrost liczby aborcji oraz ciąż u nieletnich, i to pomimo większej dostępności środków antykoncepcyjnych oraz większej ich niezawodności; wulgaryzacja języka, popularyzacja slangu i chęć prowokowania obscenicznością w mowie, wyglądzie i w sztuce; upowszechnienie się stosowania sztucznych metod antykoncepcji, przedmałżeńskich kontaktów seksualnych bez zobowiązań z wieloma partnerami, życia kochanków bez ślubu, a także poligamicznych związków w tzw. „komunach hippisowskich” („Wolna miłość”) (Wikipedia).

Pornografia w Polsce

Rewolucja seksualna w USA i Europie zachodniej wiązała się z liberalizacją postaw społecznych i prawa dotyczącego pornografii. Nastąpiła legalizacja pornografii, m.in. w Danii i Holandii (1967-1969), Szwecji (1971), Niemczech Zachodnich (1973) i we Włoszech (1976). W szkołach demoralizuje się dzieci. Oto humanizm marksowski w praktyce.

W Polsce środkiem masowego upodlenia ludzi jest właśnie pornografia. Z uwagi na szeroki dostęp do pornografii, dojrzewa w Polsce obecnie całe pokolenie chłopców, ale również dziewczynek, które uczy się seksualności z filmów pornograficznych. W 2000 roku Sejm RP uchwalił nowelizację Kodeksu Karnego zaostrzającą kary dotyczące produkcji i rozpowszechniania pornografii. Niestety ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski w maju 2000 r. zawetował w/w nowelizację. Druga szansa pojawiła się 2007 r., gdy powstała inicjatywa poselska nowelizacji kodeksu karnego w kierunku znacznego ograniczenia rozpowszechniania pornografii. Projekt pilotował poseł Marian Piłka z PiS. Niestety nie doszło do złożenia projektu w Sejmie, bowiem w ostatniej chwili wycofali się posłowie z PiS popierający projekt.

Główna myśl, która stała się podstawą porządku wprowadzonego po 1989 r., jest ta, że każdy człowiek ma prawo do własnych doświadczeń, poszukiwań własnej drogi. Jednak nie może być to inna droga niż ta, która wiedzie na wspólny szczyt.

Marksowski humanizm opiera się na założeniu, że każdy człowiek ma prawo do miłości i szczęścia. Walka o wychowanie nowego człowieka przebiega na wielu płaszczyznach, ale przede wszystkim prowadzona jest w szkołach.

Demoralizacja dzieci w szkołach

Wykład IX, punkt 11. „Protokołów Mędrców Syjonu” mówi o fałszywych teoriach: „Ogłupiliśmy, odurzyliśmy i zdemoralizowaliśmy młodzież gojów przy pomocy wychowania w zasadach, znanych nam, jako fałszywe lecz wpajanych przez nas” („Protokóły mędrców Syjonu”, na podstawie opracowania Bolesława Rudzkiego z 1937 r.).

Jest to również postulat zakonu Iluminatów. Brzmi on następująco: propagowanie seksu, nałogów i rozprężenia moralnego jako środków służących do ogłupiania i podporządkowania mas ludzkich.

Marksowski humanizm opiera się na założeniu, że każdy człowiek ma prawo do miłości i szczęścia. Marksowski humanizm w praktyce wszedł do polskich szkół. W Polsce wprowadzono wychowanie seksualne już od piątej klasy szkoły podstawowej. Doprowadzono do sytuacji, w której dzieci już od najmłodszych lat są nakłaniane do inicjowania erotycznych zachowań, bo według marksistów, dzieci też mają prawo do miłości i szczęścia.

22 kwietnia 2013 r. w siedzibie Polskiej Akademii Nauk pod patronatem MEN oraz resortu zdrowia odbyła się konferencja pod agendą ONZ ds. rozwoju oraz polskiego biura Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), podczas której przedstawiono rekomendacje WHO dotyczące edukacji seksualnej w Europie. „Standardy edukacji seksualnej w Europie”. Treścią propozycji są m.in. zalecenia, aby dzieciom w wieku czterech do sześciu przekazywać treści o „uczuciach seksualnych jako części ludzkich uczuć” oraz „stosownym języku seksualnym”, a także nakazy, by w ramach tematów obowiązkowych informować dzieci w wieku od pierwszego do czwartego o „różnych rodzajach związków”, czy „prawie do badania tożsamości płciowych”.

Na konferencji wystąpił prof. Zbigniew Lew-Starowicz, konsultant krajowy w dziedzinie seksuologii. W swoim wystąpieniu między innymi powiedział, że między dziewiątym a dwunastym rokiem życia dziecko powinno nauczyć się „skutecznie stosować prezerwatywy i środki antykoncepcyjne w przyszłości”, a także „brać odpowiedzialność za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”. Natomiast od dwunastego roku życia powinno uczyć się samodzielnie kupować środki antykoncepcyjne. Jest to niesłychany skandal.

W marcu 2019 r. Instytut Ordo Iuris skierował do wojewódzkich kuratorów oświaty pierwsze skargi na nienależyte wykonywanie zadań przez dyrektorów szkół w czterech województwach: mazowieckim, śląskim, łódzkim oraz kujawsko-pomorskim. W sześciu szkołach stwierdzono pomijanie rad rodziców przy podejmowaniu decyzji o udostępnieniu szkół organizacjom związanym z ruchem LGBT . Kuratorzy ocenią teraz, czy doszło do naruszenia Prawa oświatowego.

W szkole w województwie mazowieckim dyrekcja zgodziła się na działalność Fundacji Edukacji Społecznej, która m.in. publicznie wyrażała poparcie dla postulatu wprowadzenia „obowiązkowej, rzetelnej i neutralnej światopoglądowo edukacji seksualnej dla gimnazjalistów i licealistów na terenie miasta i gminy Kraków” oraz była partnerem kampanii społecznej pt. „ABC seksu w obrazkach” (https://wprawo.pl/2019/03/13/kuratoria-skontroluja-szkoly-pozwalajace-dzialac-seksedukatorom-lgbt/).

Edukację seksualną w szkołach jako pierwsi wprowadzili Szwedzi. Przedmiot ten stał się obowiązkowy w 1955 roku. Z czasem za ich przykładem poszli również Niemcy – 1968 r. i Austriacy – 1970 r. W Holandii i Szwajcarii zajęcia z wychowania seksualnego wprowadzono w latach 70. XX w. Na przełomie XX i XXI wieku za przykładem sąsiadów poszła też Francja, Wielka Brytania, Portugalia, Hiszpania i Irlandia (tam – w szkołach podstawowych i średnich – w 2003 r. stała się ona przedmiotem obowiązkowym) (http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/912697,seksedukacja-w-europie-zobacz-jak-wyglada-to-u-naszych-zachodnich-sasiadow-kontrowersyjny-raport,id,t.html).

Wielkiej Brytanii (oprócz Irlandii Północnej), w Holandii i na Malcie, obowiązkiem szkolnym objęte są dzieci pięcioletnie. W przypadku tych dwóch ostatnich państw edukację przedszkolną zaczynają już dzieci znacznie młodsze (http://www.tvn24.pl).

Lekcja edukacji seksualnej. Fot. stop-seksualizacji.pl

Negatywne informacje o wychowaniu seksualnym napływają z Wielkiej Brytanii i Szwecji. W tych państwach przekazywanie w szkole wiedzy o życiu seksualnym jest w rzeczywistości promocją demoralizacji w sferze seksualnej, bowiem występuje tam największy odsetek nastolatków chorych wenerycznie, a także najwyższy w Europie odsetek nastolatek w ciąży i aborcji wśród nieletnich. W szkołach demoralizuje się dzieci, aby w przyszłości, już jako dorosłymi ludźmi, łatwiej było nimi rządzić. Ogłupia i demoralizuje się dzieci, młodzież i ludzi w wieku średnim, by w przyszłości nie zauważyli, jak będą wywłaszczani.

Polska na forum ONZ wspiera LGBT

21 listopada 2016 r. w Trzecim Komitecie Zgromadzenia Ogólnego ONZ (ZO) odbyło się głosowanie nad rezolucją Grupy Afrykańskiej w sprawie przyjęcia corocznego raportu Rady Praw Człowieka (RPCz). Instytut Ordo Iuris informował już, że w związku z ogromnymi kontrowersjami wokół ustanowienia mandatu „Niezależnego Eksperta” odpowiedzialnego za ochronę przed przemocą i dyskryminacją ze względu na tzw. „orientację seksualną” i tzw. „tożsamość genderową” (SOGI), w głosowanym dokumencie proponowano odroczenie w czasie wejście w życie rezolucji SOGI. Propozycja ta miała na celu pogłębioną dyskusję celem osiągnięcia porozumienia w sprawie podstaw prawnych dla ustanowienia mechanizmu promującego perspektywę subkultur LGBT. Obecnie brak bowiem wystarczających podstaw prawnych dla ustanowienia „Niezależnego Eksperta” zajmującego się subkulturami czerpiącymi własną autoidentyfikację z pojęć „tożsamości genderowej” lub „orientacji płciowej”.

Jednocześnie jednak część państw promujących ideologię LGBT na forum ONZ zgłosiło poprawkę do procedowanego dokumentu, wykreślającą wezwanie do podjęcia dyskusji nad podstawami prawnymi dla ustanowienia ww. mandatu i do dalszych konsultacji w tym zakresie. Poprawka została przyjęta większością 84 głosów, przy sprzeciwie 77 państw i wstrzymaniu się od głosu przez 17.

Niestety wśród państw wspierających instytucjonalizację wpływów LGBT w Radzie Praw Człowieka i w całej ONZ znalazła się Polska, która oficjalnie ją sponsoruje i zagłosowała za  jej przyjęciem. Jest to wsparcie dla bezprecedensowej promocji interesów lobby LGBT na świecie (http://www.pch24.pl/dobra-zmiana-dla-subkultury-lgbt–polska-wsparla-w-onz-interesy-homoseksualnej-miedzynarodowki,47559,i.html).

Okres przejściowy

Tak jak w latach 1944-1956 w Polsce przeprowadzano eksperymenty komunistyczne, tak i po 1989 r. Polacy ponownie padli ofiarą zbrodniczych eksperymentów, prowadzonych skrycie i metodami b. subtelnymi, przy propagandzie rzekomego dobrobytu i sukcesu gospodarczego. W Polsce w latach 1944-1956 komuniści w sposób radykalny przystąpili do niszczenia stosunków własnościowych, zarówno własności prywatnej i spółdzielczej. W ramach reformy rolnej wywłaszczono ziemian, właścicieli fabryk i zakładów produkcyjnych, sklepikarzy, kupców. Polacy stali się społeczeństwem bezklasowym, zostali wywłaszczeni i zmuszeni do zatrudnienia się u jednego i tego samego, kolektywnego pracodawcy.

4 czerwca 1989 r. zostaliśmy perfidnie oszukani. „Władza komunistyczna niejako z definicji jest władzą charyzmatyczną i jako taka się narodziła. Wyklucza to z góry nie tylko rezygnację z władzy, czy choćby podzielenie się nią z kimkolwiek, ale nawet możliwość nałożenia jakichkolwiek zewnętrznych ograniczeń na sposób jej sprawowania. W imię idei i misji, której partia komunistyczna jest jedynym strażnikiem, może ona domagać się od społeczeństwa wszelkich wyrzeczeń i stosować dowolne metody”(„Polska lat osiemdziesiątych. Analiza stanu obecnego i perspektywy rozwoju sytuacji politycznej w Polsce” Niezależny Ośrodek Myśli Politycznej w ramach Zeszytów Edukacji Narodowej,1984).

W Rosji rewolucja lutowa 1917 r. doprowadziła do upadku caratu i wprowadzenia liberalno-demokratycznej republiki. Po niej przyszła rewolucja październikowa 1917 r. dokonana przez bolszewików.

Postulaty młodego Marksa mogą być zrealizowane tylko w systemie liberalnym, nie mogły więc być zrealizowane w PRL. Dlatego rewizjoniści, czyli wyznawcy młodego Marksa, walczyli po 1956 r. o liberalizację systemu. Jednak dopiero po 1989 r. zaistniały warunki do wprowadzenia liberalizmu. Bo droga do komunizmu prowadzi z liberalizmu.

Albert Sarrault trafnie podkreślił granice liberalizmu, kiedy zawołał w Izbie: „Komunizm nie jest poglądem – to zbrodnia” (Maurice Merleau-Ponty, „Humanizm i terror”, Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej Uniwersytet Warszawskiego, Warszawa 2005).

Po upadku realnego socjalizmu nastał liberalizm, ale według A. Schaffa jest on okresem przejściowym, tak jak i w Rosji. Filozof w swej książce stwierdza: „W rozwoju społeczeństw socjalistycznych musi istnieć długi okres przejściowy, w którym z najrozmaitszych powodów trwać będą wyraźnie zaznaczające się różnice w sytuacji ludzi; nie tylko majątkowe, ale i te, które są związane z różnicą między miastem a wsią, między pracą fizyczną a umysłową, z pozycją w aparacie władzy itd.” Dalej: „Komunizm zachowuje więc własność indywidualną, zachowuje różnice między ludźmi i w tej dziedzinie. Zwalcza jedynie to, by podobne różnice wpływały na sytuację społeczną człowieka, a w konsekwencji dąży do odpowiedniej zmiany postawy ludzi oraz ich wzoru osobowego”. Zniszczono więc polski przemył, by stworzyć nową klasę kapitalistów, w większości obcych, i klasę robotników, by następnie te dwa przeciwstawne obozy poddać konfliktowi. Kapitaliści i robotnicy, bogaci i biedni, czyli walka klas!

Budowa socjalizmu jest możliwa tylko na gruncie walki klas w skali krajowej i międzynarodowej. W warunkach decydującego panowania ustroju kapitalistycznego w skali światowej walka ta musi niechybnie powodować wybuchy wojen wewnętrznych, to znaczy domowych, i zewnętrznych, to znaczy rewolucyjnych. Na tym polega permanentny charakter rewolucji socjalistycznej jako takiej, niezależnie od tego, czy chodzi o kraj zacofany, w którym dopiero wczoraj dokonały się przeobrażenia demokratyczne, czy o stary kraj kapitalistyczny, który przeszedł przez długą epokę demokracji i parlamentaryzmu (https://www.marxists.org/polski/trocki/1930/rp/10.htm).

Marks w „Krytyce programu gotajskiego” pisze: „Między społeczeństwem kapitalistycznym a komunistycznym leży okres rewolucyjnego przeobrażenia pierwszego w drugie. Temu okresowi odpowiada też polityczny okres przejściowy…” (http://komsomol.pl/lektury/KryPro.pdf).

Rewolucja proletariacka i obce zwierzchnictwo

W Polsce w latach 1980-1994 dokonała się rewolucja proletariacka. Zniszczono przemysł narodowy, i uczyniono z Polski montownię samochodów. Według A. Schaffa (1913-2006), komunista jest przede wszystkim internacjonalistą: „ideał człowieka komunizmu jest związany z normą, że człowiek jest dla człowieka dobrem najwyższym, „summum bonum”. Tylko w takiej sytuacji bowiem nabierają sensu i blasku hasła wolności, równości, sprawiedliwości społecznej, a w szczególności braterstwa. Postulat internacjonalizmu jest też w ramach marksizmu nie tylko postulatem bojowym wypływającym z potrzeb zjednoczenia sił jednej klasy przeciw drugiej w skali ponadnarodowej, lecz jest również postulatem równościowym, który konkretyzuje hasło braterstwa między ludźmi”. Dalej Schaff pisze, że „poza wszelką wątpliwością i dyskusją pozostaje teza, że postawę internacjonalistyczną należy w ludziach świadomie kształtować, że nie jest ona dana w sposób żywiołowy, zwłaszcza w okresie nabrzmiewających nacjonalizmów, lecz może być ukształtowana jedynie w walce z nacjonalizmem i rasizmem wszelkich odmian i odcieni” (Adam Schaff, „Marksizm a jednostka ludzka”, PWN, 1965 r.). Jak z powyższego widać, to dla komunistów najważniejszy jest internacjonalizm.

W PRL internacjonalizm był podstawą socjalistycznej świadomości. Interesy państwa splatały się nierozerwalnie z interesami bratnich krajów socjalistycznych, a w szczególności ze ZSRR, ale raczej było to tylko hasło. W praktyce nie było internacjonalizmu, bo granice państw socjalistycznych były szczelnie pozamykane przed „bratnimi” krajami. Przemysł był narodowy.

Dopiero po 1989 r. Polska w sferze gospodarczej stała się internacjonalistyczna. Zniszczenie polskiego przemysłu było zbrodnią, bo dokonało się w imię ideologii internacjonalistycznej w ramach komunizmu. Międzynarodowy kapitał w Polsce to jest właśnie internacjonalizm.

Internacjonalizm jako doktryna ma w założeniu wzmacniać warstwę proletariatu, która występuje w każdym państwie. Ma też pomagać w integracji ruchów robotniczych. Komuniści zakładają, że narody w znaczeniu burżuazyjnym będą obumierały stopniowo i zostaną wymieszane, wtedy zanikną też wojny i antagonizmy narodowe, a klasa proletariatu uzyska międzynarodową supremację. Ideę internacjonalizmu proletariackiego proklamowali po raz pierwszy Marks i Engels w „Manifeście komunistycznym”.

W Polsce klasa robotnicza po 1989 r. uzyskała zwierzchnictwo obce (międzynarodowa supremacja). W Polsce jat tania siła robocza. Robotnik nie został upodmiotowiony, a stal się raczej niewolnikiem obcego kapitału.

Od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej liczba firm z obcym kapitałem, nie licząc m.in. banków i firm ubezpieczeniowych, zwiększyła się w naszym kraju o ponad 67 proc. Według stanu na dzień 30 czerwca 2016 r. w Polsce zarejestrowanych jest 49 598 aktywnych spółek z udziałem kapitału zagranicznego. W 2015 r. powstało takich spółek 6706 a w pierwszej połowie 2016 r. 3588.

Rosnąca liczba obcych firm prowadzących działalność na terenie naszego kraju jest wynikiem taniej siły roboczej, postępującego internacjonalizmu, i wtłoczenia Polski w struktury świata zachodniego. W rękach państwowych pozostają: PKP, część akcji KGHM, PKN Orlen, PGNiG, PKO BP i wiele mniejszych przedsiębiorstw. Sektor państwowy wytwarza obecnie około 25% PKB.

Kapitał polski dominuje w szeroko rozumianej branży rolnictwa, jeszcze w górnictwie (kopalnia Krupiński do sprzedania), wydobyciu, produkcji odzieży, w tym też wyrobów ze skór oraz produkcji z drewna, czyli w branży meblarskiej, ale także w branży handlu pojazdami, co jest o tyle ciekawe, że zagraniczni udziałowcy dominują w produkcji tych pojazdów, a my w produkcji różnych akcesoriów związanych z transportem. Również w produkcji leków jesteśmy na pozycji dominującej (http://www.polskieradio.pl/42/1699/Artykul/1574199,Duzy-udzial-zagranicznego-kapitalu-w-polskich-firmach). W pierwszej setce największych przedsiębiorstw tylko 17 należy do kapitału polskiego, a w pierwszej pięćsetce największych przedsiębiorstw około 270 jest w rękach polskich.

Współczesne państwo, żeby liczyło się w świecie, musi posiadać dobrze rozwinięty własny nowoczesny przemysł, w tym zbrojeniowy, tak jak np. Niemcy, Francja, czy Włochy. Polskie uczelnie kształcą co prawda inżynierów, konstruktorów, informatyków, ale nie mamy polskiego przemysłu. Nie ma więc polskiej myśli technicznej. Polskie uczelnie utrzymywane przez podatnika polskiego, kształcą specjalistów nie dla Polski, lecz dla zagranicznych firm.

Jean-Paul Charles Aymard Sartre

A. Schaff w książce „Marksizm a jednostka ludzka” pisał, że „Dopiero po drugiej wojnie światowej publikacja nie znanych dotąd prac młodego Marksa była prawdziwym odkryciem. Na Zachodzie pisma te przyciągały do marksizmu szerokie rzesze inteligencji, zwłaszcza młodzieży oraz myślicieli jak Sartre, Merleau-Ponty, czy nawet Heidegger. Dla autora najważniejszą jednak rzeczą było to, że przyciągały samych marksistów, że pisma młodego Marksa zmieniły ich wizję marksizmu, a na tle doświadczeń tzw. okresu kultu jednostki wpłynęły nie tylko na wizję teoretyczną, lecz i na praktyce”. Maurice Merleau-Ponty, wyznawca marksowskiego humanizmu, napisał książkę „Humanizm i terror”.

Jean-Paul Sartre z Simone de Beauvoir. Fot. Getty Images.

Jean-Paul Charles Aymard Sartre (1905-1980) był francuskim powieściopisarzem, dramaturgiem, eseistą i filozofem, zwolennikiem pism młodego Marksa. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1964 (odmówił jej przyjęcia). Sartre był czołowym przedstawicielem egzystencjalizmu ateistycznego. Pod koniec życia odszedł od egzystencjalizmu i rozwinął własną wersję socjologii marksistowskiej. Związał się z lewicowymi ugrupowaniami, wierząc, że najlepszym wolnym wyborem, którego można dokonać, jest postulowanie wolności dla wszystkich. Był piewcą marksizmu. Jego ostatnim znaczącym dziełem filozoficznym jest napisana w 1960 roku „Critique de la raison dialectique”, w której starał się stworzyć syntezę egzystencjalizmu z marksizmem.

W 1960 r. Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir, jego partnerka życiowa, spotkali się z Che Guevarą na Kubie. Po śmierci Guevary, Sartre ogłosił go za „nie tylko intelektualnym, ale również najbardziej kompetentnym człowiekiem naszych czasów” oraz „ery najbardziej doskonałego człowieka”. Sartre był przeciwnikiem prześladowania homoseksualistów na Kubie przez Castro, i porównując je do nazistowskiego prześladowania Żydów, powiedział: „Na Kubie nie ma Żydów, ale istnieją homoseksualiści”.

Swe credo w sprawach seksu Sartre określił następująco: podróż, poligamia, szczerość. O jego życiu seksualnym

Adam Michnik w latach 1976-77 na zaproszenie Jeana-Paula Sartre’a przebywał zagranicą. 24 stycznia 2014 r. w mediatece Instytutu Francuskiego w Polsce odbyła się debata nt. aktualności filozofii i myśli politycznej Sartre’a z udziałem Annie Cohen-Solal i Adama Michnika. Michnik o Sartrze: „Recepcja Sartre’a i oddziaływanie jego filozofii na rekonfiguracje zachodzące w świecie od lat 60. XX w. przez długi czas były we Francji nieznane. W książce Une renaissance sartrienne (Gallimard, 2013), Annie Cohen-Solal ukazuje, w jaki sposób jego dzieło nadal wpływa na podważanie porządku świata w różnych zakątkach globu. Publicysta Scott McLemee w The Chronicle of Higher Education, pisze o młodych naukowcach w Stanach Zjednoczonych: mają oni świadomość że „namiętności i problemy, które nadawały kierunek jego (Sartre’a) pracom wciąż nękają XXI wiek”. Ciągle aktualny przekaz filozofii Sartre’a przeczy formułowanym pod jego adresem zarzutom i obowiązującym schematom” (http://4free.blox.pl/2014/01/Michnik-o-Sartrze.html).

Tak też humanizm marksowski nęka Polskę, i to w sposób niezauważalny.

Trockizm – powrót do rewolucji 1917 r.

W 1964 r. Michnik wyjechał na Zachód, gdzie spotykał się z komunistami. W 1993 r. na łamach Gazety Wyborczej pisał: „Rozmawiałem z polskimi emigrantami, z włoskimi komunistami i z francuskimi trockistami. Coś mieliśmy wspólnego z trockizmem. (…) Przyjeżdżali do Polski ludzie z SCR (Liga Trockistowska). Ja sam wysłałem na Zachód dwa egzemplarze »Listu Otwartego« Modzelewskiego i Kuronia. (…) Jeden wysłałem do »Kultury« paryskiej, a drugi do SCR. I to zostało opublikowane równocześnie w »Kulturze« i u trockistów. (…) Przyjeżdżali do Polski młodzi chłopcy z SCR, którzy mówili, że są zbuntowanymi marksistami przeciwko stalinowskiej ortodoksji we francuskiej partii. Co było dla nas atrakcyjne w ich myśleniu? To, że dzięki trockizmowi można było być zbuntowanym, antysowieckim, a jednocześnie być komunistą-marksistą” (http://www.skarbowcy.pl/blaster/forum/viewtopic.php?f=21&t=1775&start=396).

Maurice Merleau-Ponty. Fot. za: wikipedia.org

Maurice Merleau-Ponty, wyznawca marksowskiego humanizmu, w książce„Humanizm i terror” pisze: „Trocki uwydatnił dobrze głęboką przemianę ZSRR. Ale określił ją jako kontrrewolucję i wyprowadził stąd wniosek, iż trzeba było na nowo rozpocząć ruch z 1917 roku. Słowo kontrrewolucja ma sens precyzujący tylko wtedy, jeśli aktualnie w ZSRR kontynuacja rewolucji jest możliwa. A właśnie Trocki często opisywał odpływ rewolucyjności jako nieuchronne zjawisko po porażce rewolucji niemieckiej. Mówić o kapitulacji, to zakładać, że Stalinowi zabrakło odwagi wobec sytuacji samej przez się równie jasnej jak sytuacja walki” (Maurice Merleau-Ponty, „Humanizm i terror”, Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej Uniwersytet Warszawskiego, Warszawa 2005).

W 1936 r. Stalin zlikwidował rewolucję obyczajową dotycząca małżeństwa i relacji seksualnych, wprowadzono zakaz aborcji, utrudniając także procedurę rozwodową. Jednocześnie cała sfera seksualności człowieka podlegała ingerencji państwa (http://historia.org.pl/2015/07/08/bolszewicka-rewolucja-seksualna/). Tępienie przestępczości nieletnich, sztucznych poronień, utrudnienia przy rozwodach, nałożenie podatku na samotnych albo na rodziny z mniej niż z trojgiem dzieci wskazują, że społeczeństwo radzieckie powraca do norm tradycyjnych (Maurice Merleau-Ponty cytuje Arthura Koestlera, „Ciemność w południe”).

Rewolucja obyczajowa została wprowadzona w 1917 r. przez Lenina, i była ona zbliżona do rewolucji proletariackiej. W tym sensie Stalin dokonał kontrrewolucji. Po śmierci Stalina w 1955 r. ponownie wprowadzono aborcję.

Lew Trocki [Lejba Dawidowicz Bronstein.
Fot. wikipedia.jpg

Lew Trocki, właśc. Lejba Dawidowicz Bronsztejn, (1879-1940) w 1937 r. napisał książkę „Zdradzona rewolucja”, w której zamieścił krytyczną analizę rozwoju gospodarczego i społecznego ZSRR po dojściu do władzy Stalina. Jedna z najważniejszych prac teoretycznych ruchu trockistowskiego. Według intencji autora zawartych we wstępie miała być równolegle analizą radzieckiego systemu władzy, krytyką stalinizmu i zarazem podkreśleniem tych osiągnięć rewolucji październikowej, które jego zdaniem nie uległy zupełnej destrukcji.

Amerykański trockista James Patrick Cannon, w wydanej w 1942 roku „Historii amerykańskiego trockizmu” pisał, „trockizm nie jest nową doktryną, ruchem ale renowacją, odrodzeniem prawdziwego marksizmu, który był postulowany w czasie rewolucji rosyjskiej i w pierwszych dniach Międzynarodówki Komunistycznej”.

W czasie rewolucji 1905 r. Trocki sformułował teorię permanentnej rewolucji, która stanowi przedstawienie punktu jego widzenia na proces przemian społecznych. Trocki następnie rozwinął tę teorię w książce „Permanentna rewolucja”, która została wydana w 1930 r.

Idea permanentnej rewolucji nawiązuje do Marksa. Użyte przez Marksa w 1850 r. w „Apelu Komitetu Centralnego do komunistów” wyrażenie „rewolucja permanentna” w gruncie rzeczy oznacza, że cel nigdy nie będzie osiągnięty. Nie ma również idei, do której należy dążyć. Jest tylko czysty sadyzm. Bowiem u Marksa idea i cel są pojmowane mglisto, natomiast jest mocno rozbudowana krytyka panującego porządku społecznego oraz religii chrześcijańskiej. Adam Michnik powiedział w 1990 r. (wówczas trockista), że Polska od 1944 r. znajduje się w stanie permanentnej rewolucji.

Trockiści mają czas i są cierpliwi. Trocki powiedział Kamieniewowi: «Nie jestem w żadnym razie zmęczony, ale jestem zdania, że musimy się uzbroić w cierpliwość na dosyć długi okres, na całą epokę historyczną. Dzisiaj nie ma problemu walki o władzę, lecz problem przygotowania narzędzi ideologicznych i organizacji walki o władzę w perspektywie nowego wzlotu rewolucyjnego. Kiedy natomiast nadejdzie ten wzlot – tego nie wiem» (Maurice Merleau-Ponty, „Humanizm i terror”, Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej Uniwersytet Warszawskiego, Warszawa 2005). W Polsce ten czas przyszedł w 1989 r.

Trocki sam charakteryzuje radziecki „termidor” w ten sposób, iż ukazuje się on jako niejednoznaczna faza historii, a nie jako osiągnięty cel rewolucji. Mógłby on, na szczeblach historii powszechnej, reprezentować okres utajenia, podczas którego stabilizuje się pewna zdobycz. W Polsce po 1989 r., zgodnie z Trockim, trockiści zeszli do podziemia. Dzisiaj nikt z nich nie przyznaje się do trockizmu. Ich zdobyczą są reformy Balcerowicza, które wyniszczyły Polskę.

Wobec dylematu Zinowjewa – zdobyć władzę czy podporządkować się – Trocki kreśli trzecie rozwiązanie: zachować spuściznę rewolucyjną, prowadzić w kraju agitację za linią klasyczną aż do momentu, kiedy obiektywne warunki staną się sprzyjające i kiedy ujawni to nowy zryw mas, krótko – podjąć działalność opozycyjną. Trocki: „Bo najwyższym szczęściem człowieka nie jest wcale korzystanie z teraźniejszości, lecz przygotowywanie przyszłości” (Maurice Merleau-Ponty, „Humanizm i terror”, Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej Uniwersytet Warszawskiego, Warszawa 2005).

Trocki w 1938 r. założył IV Międzynarodówkę. Oparty na jego myśli politycznej trockizm stał się najpoważniejszym odłamem marksizmu krytycznym wobec ZSRR. Z zagranicy toczył walkę ze Stalinem. Stworzył „Biuletyn Opozycji” jako stałe wydawnictwo periodyczne relacjonujące i komentujące wydarzenia w ZSRR. Krytykował dyktaturę Stalina jako zdradę ideałów rewolucji i wynaturzenie istoty państwa radzieckiego. Trocki uznał, że rewolucja może się udać jedynie w skali globalnej. Działania rewolucji w jednym kraju miały stać się czynnikiem wpływającym na rewolucje w innych państwach. Odrzucał teorię „socjalizmu w jednym kraju”. Uważał że warunkiem zwycięstwa komunizmu jest pomoc ekonomiczna i militarna, którą będą udzielać między sobą radzieckie Stany Zjednoczone Europy, dlatego też rewolucja miała być rozszerzana przez ZSRR na sąsiadujące z nim państwa. 15 sierpnia 1920 r. Polska zatrzymała pochód komunizmu do Europy. Nowy pochód komunizmu rozpoczął się w latach 60. i 70. XX w. od rewolucji obyczajowej lub seksualnej w USA i Europie Zachodniej.

13 grudnia 1981 r., na wiadomość o wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego, manifestacje przeciwko „biurokratycznej kontrrewolucji” odbyły się przed polskimi ambasadami w całej Europie Zachodniej. Aktywnie uczestniczyli w nich trockiści, niejednokrotnie będąc inicjatorami tych akcji. Największe manifestacje oraz strajki solidarności z Polską miały miejsce we Włoszech i Francji. Na okładce „Rouge’a” z 24-30.12.1981 ukazało się hasło „Solidarite avec Solidarność! Socialisme, oui! Stalinisme, non!”, dobrze oddające postawę zachodniej lewicy radykalnej (Dariusz Zalega: Trockizm w PRL – zapomniana opozycja (cz. VI). Za: http://www.1917.net.pl/node/3289). Trockiści z Europy Zachodniej wspierali „Solidarność”, bo mieli nadzieję na obalenie stalinizmu, nie tylko w Polsce, ale przez Polskę obalenie ZSRR (Zbigniew Brzeziński), by zapoczątkować na nowo komunizm z 1917 r. Na „Solidarność” istotny wpływ wywierali trockiści z KOR.

Trockizm to stan permanentnego wrzenia społecznego, stan nieustannych przewrotów, które mają zostać podporządkowane interesom trockistów, a nie dobru wspólnemu narodu.

Stanisław Bulza

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

Ilustracja tytułowa: opr. wg.pco

*

2019.08.31.
Avatar

Autor: Stanisław Bulza