Szkoła zachęca dzieci do donoszenia na swoich rodziców!


Od czasu do czasu, to tu to tam ktoś westchnie za dawnymi czasami. Ponieważ przeżyłem w nich kawał swojego życia to i mam co wspominać. Należę do tych co potrafią trudne sytuacje zbijać – jak to się kiedyś przyjęło mówić – śmiechem. Ale były to czasy, że jedynie żartem i kawałem można było sobie poprawić samopoczucie.

Właśnie natrafiłem na szokujący artykuł w lubelskiej prasie internetowej. I wcale mi nie do śmiechu bo jednak namolnie wmawia się nam wolność jaka to nas otacza, osiągane przez władze sukcesy… Autor opisuje temat, który zapewne w cenzurowanej prasie czasów komuny nie dostałby się na szpalty drukarskie. Temat by się wtedy nie upublicznił, ale dzisiaj przy masowych mediach i ogólnym dostępie do „klawiatury” takie numery już nie przechodzą. Wiele spraw wychodzi na jaw.

W Dęblinie, miejscowości rozsławionej w świecie za sprawą absolwentów „Szkoły Orląt” walczących szczególnie bohatersko w obronie Anglii, w jednej ze szkół podstawowych przeprowadzono ankietę. Na pytania postawione na kilku stronach uczniom rodzice mieli jedną odpowiedź: INWILIGACJA!

Jedna z matek powiedziała, że:

Szkoła zachęca nasze dzieci do donoszenia na swoich rodziców, jak za komunizmu.

Trudno się z nimi nie zgodzić. Uczniowie byli pytani o pełne dane dotyczące sytuacji formalno-prawnej swoich rodziców, ewentualne konflikty z prawem, powody śmierci rodzica, rozwody, separacje, warunki do nauki, jak trudna jest sytuacja rodzinna. Alkoholizm, bezrobocie, niepełnosprawność, choroby, ….. To wcale nie wszystko co chciano wyciągnąć na piśmie od młodzieży ze szkoły podstawowej w Dęblinie. Czy w innych szkołach również prowadzone są tego typu „śledztwa”?

Zachęcam do zapoznania się z tematem chyba od dawna nie przerabianym a szerzej opisanym na łamach Dziennika Wschodniego w artykule:

Szkoła w Dęblinie posunęła się za daleko? „Granice prywatności zostały przekroczone”

Waldemar Glodek

Ilustracja tytułowa za: DziennikWschodni.pl [archiwum].

*

2019.10.02.
Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek