Szum medialny o zniesieniu wiz do USA sprawił, że odebrałem to niemal jak upokorzenie…


Holendrzy postanowili zmienić nazwę kraju z Holandii na Niderlandy. Jako powód podali złe skojarzenia, jakie ponoć wywoływała dotychczasowa oficjalna nazwa. Holendrzy chcieli, ale całkiem niedawno Macedonia, pod naciskiem Grecji, została zmuszona do zmiany nazwy państwa na Macedonia Północna.

Ostatnio pisałem, że niedzielne wybory będą definitywnym końcem tworu pod nazwą III Rzeczpospolita. Będzie to dla zwycięzców tych wyborów dobra okazja do zmiany nazwy państwa. Dawny postulat nazwy IV Rzeczpospolita wydaje mi się zbyt minimalistyczny. Posługiwanie się numeracją w tym wypadku sugeruje jednak kontynuację, a przecież PiS chce w jak największym stopniu zerwać z III RP. Brnąc w złośliwości można zaproponować nazwę, która już się w internecie pojawiła, czyli Pisrael. Na tym jednak skończę ten złośliwy ton

Pytanie komu i z czym teraz kojarzy się Polska, a z czym będzie kojarzyć się za parę lat jest ważne. Obawiam się, że będzie gorzej niż jest. Dlaczego takim powodem do dumy stało się, czy też ma się stać, zniesienie obowiązku posiadania wizy przy wjeździe do USA? Dlaczego ma to być jakieś szczególne osiągnięcie polityki zagranicznej obecnego rządu, a jeszcze bardziej prezydenta Andrzeja Dudy?

Nie wiem czy tylko ja, ale polityczna atmosfera w jakiej ukazała się ta informacja sprawiła, że odebrałem to niemal jak upokorzenie. Odebrałem to, jak ochłap rzucony komuś, kto w oczekiwaniu na to przyjmuje różne upokorzenia, a nawet sam się prosi, żeby go lekceważyć. Takich gestów ze strony obecnych polskich władz w stosunku do USA było wiele. Nie chodzi tu o krytyczny stosunek do tego, co dzieje się w Polsce, bo nawet bardzo krytyczne oceny mogą wynikać z dumy i poczucia godności narodowej. Tu chodzi o coraz powszechniejsze skundlenie, bo chyba tak należy to nazwać. To skundlenie przybiera postać postawy bardzo patriotycznej, co widać, słychać i czuć w przekazie mediów zależnych od PiS-u. I nie dotyczy to tylko PiS-u i jego zwolenników. Druga strona tego medalu, to wstyd za Polskę, ponieważ to zaścianek, ciemnogród, a ostatnio faszyzm.

Z tego wyłania się coś takiego, że jedna strona robi z Polski obciach, a druga uważa, że obciach to Polska. Te dwa poglądy pokrywają się z głównym podziałem politycznym na PiS i na antyPiS. Jeżeli ten proces będzie się dalej nakręcał, to rzeczywiście trzeba będzie pomyśleć o zmianie nazwy państwa.

A teraz ponownie złośliwy ton.

Zewnętrzny wydźwięk tego przypomina mi napis w góralskiej gospodzie mniej więcej tej treści; nie plujcie pod stół. Tam może leżeć wasz sąsiad. Gdyby politykę międzynarodową traktować jak taki stół, to nad nim może zawisnąć tablica (może już wisi) z napisem; możecie splunąć pod stół. Tam co najwyżej leży Polska.

A Państwo jak zmienilibyście nazwę naszego państwa?

Andrzej Szlęzak

*

Za: Andrzej Szlęzak – Facebook , 9 października 2019.

  • Tytuł wpisu jest fragmentem treści felietonu. Wybrany i modyfikowany został przez red. PCO.
  • Ilustracja tytułowa: Prezydent USA Donald Trump i prezydent RP Andrzej Duda, New york, 23 września 2019. Fot. AFP/Getty Pictures / wybór zdjęcia wg.pco.

Przeczytaj więcej felietonów Andrzeja Szlęzaka na naszym portalu  >  >  >  TUTAJ.    

*

2019.10.09.
Andrzej Szlęzak

Autor: Andrzej Szlęzak