„Ten mur upadnie. Nadzieja stanie się rzeczywistością”


“Najważniejszą rewolucja w historii człowieka była ta, w której ludzie zdecydowali, że chcą być wolni” napisał John F. Kennedy w liście do Chruszczowa w 1961 roku. Az trudno w to uwierzyć, że nasze życie moglibyśmy spędzić bez wszelako rozumianej wolności. Czy nie stanowi ona najważniejszego sensu naszych działań?

Trzeba wiele odwagi by nie zwątpić w swoje marzenia, zrozumieć wagę w tego w co się wierzy, ignorować wątpiących, otoczyć tymi, którzy nie tracą wiary w nasza słuszność, być świadomym jakie nas czekają trudności.
Tak było z nami w 1918, 1981 i 1989.

Po Kennedym podobne w treści słowa zaadresował do sekretarza Partii Komunistycznej ZSRR prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan w piątek, 12 czerwca 1987 w Berlinie stojąc przed Bramą Brandenburską przy granicy z Berlinem Wschodnim.

Powiedział:

„Kiedy chwilę temu spoglądałem z okien Reichstagu będącego uosobieniem niemieckiej jedności, zauważyłem słowa wypisane na murze berlińskim widoczne dla wszystkich mieszkańców miasta: „Ten mur upadnie. Nadzieja stanie się rzeczywistością”. Sekretarzu Generalny Gorbaczow, jeśli dąży Pan do pokoju, jeśli Pan dąży do dobrobytu Związku Radzieckiego i Europy Wschodniej, jeśli dąży Pan do liberalizacji, proszę podejść do tej bramy. Panie Gorbaczow, proszę otworzyć tą bramę. Panie Gorbaczow, zburz ten mur!”

Dwa lata później mur runął a po niej cały świat autorytarnego komunizmu, od Łaby aż po Władywostok.

W parę dni po jego upadku w listopadzie 1989 siedzieliśmy z kolega na Stanford i rozmawialiśmy o tym co się wydarzyło w Berlinie. Wróciłem do przemówienia Reagana z 1987 roku, który przewidział nasza przyszłość. Kolega na to: „To nie Reagan, ale ja ją przewidziałem. Ja napisałem te słowa”.
Myślałem, że żartuje.

Peter opowiedział mi historię jak do tego doszło. Był zatrudniony w Białym Domu, gdzie zajmował się pisaniem przemówień dla prezydenta Reagana. Miał swoja metodę, którą dzisiaj stosują prawie wszyscy, ale w latach 80-tych sprawiła, że Reagan był uznany za wielkiego oratora – mówcę trafiającego prosto do serc odbiorców.

Przed każdym publicznym występem prezydenta Peter zapoznawal się dokładnie kim będą słuchacze i co jest charakterystyczne dla miejsca, gdzie wypowie słowa. Szukał istotnych detali. Treść tego co miał powiedzieć w Berlinie była krytykowana przez członków gabinetu jako zbyt radykalna.

Peter poleciał do podzielonej stolicy Niemiec, poszedł do Reichstagu i zobaczył napis na murze o tym, że kiedyś upadnie. Zatem taka była wola mieszkańców miasta.
Podzielił się z tym w rozmowie z Reaganem, który potwierdził, ze ma racje.

Przypomniała mi się ta rozmowa z Peterem, kiedy wczoraj w sobotę 9 listopada 2019 odsłonięto w Berlinie pomnik Reagana. Prezydent stał się symbolem idei, nad która pracowało wielu w tym i Peter. podobnie jak on wierzących w jej słuszność.

Peter zaprzyjaźnił się ze mną, bo byłem z Polski. Fascynowało go jak zmieniamy świat począwszy od 1981 roku. Szukał odpowiedzi na to co nami kieruje i jakie jest źródło naszej siły. Prowadziliśmy rozmowy o tym co się działo w Europie Wschodniej, w jakim kierunku podąża nasza młoda demokracja.

Dzisiaj Peter ma swój popularny program telewizyjny oglądany przez miliony. Ciągle jest człowiekiem z odważną wizja.

Swoja droga Wrocław też ma swój Plac Reagana, właściwie to rondo na placu Grunwaldzkim – od Grunwaldu symbolu wielkiego zwycięstwa. Mądre połączenie.

Po 1990 roku Instytut, w którym pracowałem na Stanford zorganizował w porozumieniu z MSZ-tem program dla młodych dyplomatów z Polski. Przewinęło się przezeń kilkadziesiąt osób. Niektóre przyjaźnie dotrwały do dzisiaj. Zorganizowaliśmy dla nich spotkanie z Reaganem. Pojechali do Santa Barbara i zostali przez niego przyjęci. Prezydent chciał poznać młodych Polaków, o których przyszłość walczył.

Zbigniew Stańczyk
Stanford University

Źródło: artykuł i zdjęcia –  Zbigniew Stańczyk na FB, 10 listopada 2019.

*

Artykuł opublikowany za zgodą Autora.

*

, 2019.11.10.

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci