„Ministra klimatu”, współcześni Faraonowie i kanalie w togach


Globalne oszustwo klimatyczne

Bolesław Prus opisał w powieści „Faraon” najstarsze oszustwo świata.
Polega ono na wykorzystaniu wiedzy o naturze dla wywoływania strachu.
w przypadku tej powieści podany był przykład egipskich kapłanów, którzy na tyle dobrze poznali astrologię – by przewidzieć zaćmienie słońca.
Wykorzystali tą wiedzę do wywoływania strachu wśród Egipcjan, że rozgniewany Bóg zesłał na nich noc.
W odpowiednim momencie „wymodlili” łaskawość boską i przywrócenie dnia.
Tym oszustwem budowali własny prestiż i powiększali posiadaną władzę.

Proszę sobie wyobrazić, że wrogie ludzkości ośrodki władzy dowiadują się, że nachodzi kolejny okres przebiegunowienia Ziemi.
Wykorzystują więc tą wiedzę do siania paniki i powiększania zakresu posiadanej władzy.
Grożąc rzekomą katastrofą ekologiczną wymuszają monstrualne podatki od ludzkości i niszczą życie wielu osób pracujących w tradycyjnych dziedzinach gospodarki.

Włosy się jeżą na głowie, że w XXI wieku wiele osób daje się nabrać na to oszustwo.
Musimy jednak bardzo wyraźnie wskazywać tych degeneratów – którzy w tym monstrualnym oszustwie współuczestniczą, a więc dziennikarzy, polityków, lewackich aktywistów.

A młodzieży spokojnie tłumaczyć, że to kolejne – w historii Świata oszustwo na podobieństwo bolszewizmu, nazizmu, maoizmu i innych zbrodniczych systemów.
To młodzież poniesie ewentualne konsekwencje przegranej walki z globalnymi oszustami klimatycznymi.

Artur Łoboda
16 października 2019

Źródło: Polskie Niezależne Media, 8.12.2019.


Zło jest złem – niezależnie od gradacji

Czasem zdaje mi się, że los kieruje mnie na drogi – które niedostępne są większości Polaków. Wszystko po to – bym poznał kolejne oblicza niegodziwości tego świata.
W 2014 roku rozpoczęło się postępowanie w sprawie spadkowej po mojej zmarłej Ciotce.
W 2015 roku wielka sędziowska k… dokonała w tej sprawie niewyobrażalnych matactw!!!!!!!!!!!!!
Nazywa się Dagmara Pawełczyk-Woicak i jest protegowaną Zbigniewa Ziobro.
To dzięki matactwom Ziobro została Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie!

Nominacja ta spotkała się ze sprzeciwem środowiska sędziowskiego tego Sądu.
W żadnym wypadku nie potępiam – ani też nie popieram tego środowiska – bo za mało je znam.
Wiem tylko – że jest wśród nich – co najmniej trzy KANALIE, które dążą po trupach do celu.

W tym roku przyszło mi się zmierzyć z Sędzią Waldemarem Żurkiem, który zasłynął ze sprzeciwu wobec polityki pisowskiego Ministra sprawiedliwości.
Mogę więc podać niepodważalne dowody na degenerację poststalinowskiego środowiska tak zwanego „Wymiaru Prawa”.

Otóż stalinowski bękart – jaki przydarzył się mojej Rodzinie wytoczył pozew wobec mojego Brata.
Był on bezprawny – bo w tej samej sprawie toczył się już od czterech lat proces sądowy. A zgodnie z obowiązującym w Polsce Prawem: jeśli o to samo roszczenie toczy się już inne postępowanie cywilne, sąd zobowiązany jest odrzucić pozew.
Mówi o tym Art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c. W myśl tego przepisu Sąd odrzuci pozew jeżeli o to samo roszczenie pomiędzy tymi samymi stronami sprawa jest w toku albo została już prawomocnie osądzona.

Jednak Waldemar Żurek ma w takim poważaniu obowiązujące Prawo – jak reszta jego sędziowskich kolegów i koleżanek.
Mimo mojego bardzo ostrego sprzeciwu wszczął sprawę cywilną.
Obiektywnie przyznam, że w przeciwieństwie do protegowanej Ziobro – wykazał się dużym obiektywizmem – bo dopuścił do głosu obie strony postępowania.
Dagmara Pawełczyk Woicka nie dopuściła do głosu jednej ze stron postępowania, a w aktach sprawy gromadziła oszczerstwa drugiej ze stron – nie informując o tym fakcie żadnego z pozostałych uczestników postępowania. To przybrało formę stalinowskiego sądu wojskowego!

Na pierwszej rozprawie Sędzia Żurek wyznaczył termin następnej.
Jednak trzy dni przed jej terminem otrzymaliśmy informację z Sądu, że rozprawa została odroczona bezterminowo.

Kilka tygodni temu odbyła się kolejna rozprawa, ale z nowym Sędzią.
Różnił się on od wszystkich wcześniejszych (a było ich 7.) tym, że pozwolił mi się swobodnie wypowiedzieć.
A ja stwierdziłem, ze powódka jest osobą chorą psychicznie i bardzo dokładnie opisałem jej konfabulacje.
Potem Sędzia pozwolił się wypowiedzieć powódce i w ciągu pół godziny zdobył dowody na to, że moje oświadczenie było prawdziwe.
Jeszcze godzinę słuchał konfabulacji powódki – by uznać, że sprawa jest jednoznaczna. Odwlekł ogłoszenie wyroku o dwa tygodnie – by przygotować odpowiednie uzasadnienie.

Proszę sobie porównać:
pięć lat i siedmiu sędziów – w tym protegowana Ziobro, w porównaniu do jednego Sędziego – który na pierwszej rozprawie poświęcił dwie godziny na rozpoznanie tematu.
Protegowana Ziobro poświęciła aż… 5 minut, a potem w aktach sprawy sfałszowała czas trwania rozprawy!!!!!!!!!!!!!

Po ogłoszeniu wyroku podziękowałem Sędziemu za to, że aż dwie godziny poświęcił na rozpoznanie sprawy – dzięki czemu zakończyła się na pierwszym posiedzeniu.
Nie zmienia to jednak faktu – że sama z siebie była bezprawna – bo prawomocny wyrok zapadł już wcześniej w innym Sądzie – po pięciu latach matactw sądowych.

Jeżeli chodzi o tak zwany „Wymiar Prawa” to mamy do wyboru TYLKO mniejsze zło!
A ja nie uznaję kompromisu. Zło jest złem – niezależnie od gradacji.
Dlatego ponawiam swój postulat elektronicznego sędziego, bądź „cyfrowego Sądu”.

Artur Łoboda
11 grudnia 2019

Źródło: Polskie Niezależne Media, 11.12.2019.


Greta Thunberg

Kilka dni temu przypomniałem, że „Człowiekiem roku” tygodnika Time był między innymi Hitler.
Podchwycili top dziennikarze TVP i w informacji telewizyjnej dodali największego światowego zbrodniarza, a więc Stalina – który dwukrotnie był „Człowiekiem roku”.
Co to oznacza?
że tytuł ten nie gwarantuje ani dobrych intencji mianowanego, ani jakichkolwiek zasad moralnych lecz wpływ na otaczający świat.

Z listy mianowanych tego pisma można wybrać całą masę kanalii – jak choćby Pierre Lavala – który jako jedyny francuski premier – został rozstrzelany po procesie.

Lewactwo od zawsze burzyło się na prawdę. I dlatego zaatakowano TVP za przypomnienie, że prócz wspomnianych bandytów „Człowiekiem roku” tygodnika Time została młodociana polityczka Greta Thunberg.
Tylko osoba skrajnie naiwna może wierzyć, że ona tak – sama od siebie „walczy o klimat”.
Jest tylko wybitnie zdemoralizowaną smarkulą w rękach wielkich graczy finansowych którzy chcą obciążyć Ludzkość potężną daniną finansową. A jak wiemy – raz wprowadzone podatki nigdy się nie odwołuje.
Najlepszym przykładem jest polityka Balcerowicza i jego następców. Podatek drogowy przenieśli w cenę paliwa i nałożyli blisko 70. procentową akcyzę.
Po latach zaczęli żądać nowego podatku drogowego, bo akcyza stała się zapomnianym przez obywateli złodziejstwem, do którego Polacy się przyzwyczaili.
Niedługo również wprowadzą Nam podatek od powietrza, od Słońca, od wody i wszystkiego – co jeszcze wymyślą. Ale do tego potrzebni są tacy awanturnicy – jak Greta Thunberg – wspierana przez pisowskiego „Ministra klimatu” (!)

Artur Łoboda
13 grudnia 2019

Źródło: Polskie Niezależne Media, 13.12.2019.


Od 1944 roku

Mój śp Dziadek mówił, że za czasów CK Austrii sądownictwo było na wysokim poziomie.
Przejawem tego był między innymi fakt, że każdy oskarżony osądzany był w ciągu kilku dni i równie szybko mógł się odwoływać od wyroku.

Po drugiej wojnie światowej do Krakowa nazjeżdżała się przeróżna hołota.
Nie chodzi mi bynajmniej o mieszkańców Nowej Huty bo ci wywodzili się z małych miasteczek i wsi.
Hołota ukryła się w lokalach zajmowanych co dopiero przez hitlerowców – a zabranych Polakom najlepszym mieszkaniom w mieście.

W szybkim tempie owa hołota opanowała urzędy, prokuraturę, sądy, uczelnie i wszystko – co dawało władzę oraz pieniądze.
W 1968 roku hołota pożarła się między sobą i część jej opuściła Polskę. Ale ta druga część, a raczej jej potomkowie dalej rządzą Polską.
By nie dopuścić do uszczuplenia posiadanej władzy i zachowania stalinowskiej puścizny w polskojęzycznym sądownictwie – wydzierają swoje parszywe gęby wołając o „wolne sądy”.
Sądy są nie tylko bardzo po-wolne w działaniu, ale przede wszystkim niezawisłe od obowiązującego w Polsce Prawa!
 Na polskiej scenie politycznej ma miejsce współczesna wersja walki „żydów” z „chamami”.
Nie mam najmniejszej wątpliwości, że Zbigniewowi Ziobro nie zależy na praworządności, ale na zdobyciu jeszcze większej władzy – poprzez podporządkowanie sobie Sądów.
Dokładnie tak samo – jak to miało miejsce w PRL.

Jednak wstyd mi, że w moim Mieście odbywają się burdy współczesnej hołoty – żądającej zachowania posiadanej władzy.
Oznacza to, że w sądownictwie i prokuraturze NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO W POLSCE OD 1944 ROKU.

Artysta i teoretyk kultury
Artur Łoboda
Polskie Niezależne Media
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu

Źródło: Polskie Niezależne Media, 19.12.2019

Ilustracja tytułowa: Scena z teledysku „Mix – Katy Perry – Dark Horse” – z.e. YouTube, 12.02.2014 / wybór wg.pco

Przeczytaj więcej tekstów Artura Łobody na naszym portalu   >    >    >    TUTAJ .

*

2019.12.19.
Artur Łoboda

Autor: Artur Łoboda