NRF* w cieniu swastyki. Organizacja Gehlena i CIA [Część I.]


Reinhard Gehlen

Reinhard Gehlen (1902-1979) ukończył Akademię Wojenną w 1935 i został oficerem sztabowym armii w wydziale operacyjnym. W kwietniu 1942 w stopniu podpułkownika przejął kierowanie wydziałem Obce Armie Wschód (niem. Fremde Heere Ost) w Sztabie Generalnym Wojsk Lądowych (OKH). Foreign Armies East, lub Fremde Heere Ost (FHO), była organizacją wywiadu wojskowego „Oberkommando des Heeres” (OKH), najwyższego dowództwa armii niemieckiej podczas II wojny światowej. Gehlen w grudniu 1944 został awansowany do stopnia generała. 22 maja 1945 r. dostał się do niewoli amerykańskiej.

Z upoważnienia Amerykanów latem 1945 Gehlen przystąpił do tworzenia służby wywiadowczej o nazwie Organizacja Gehlena. Kiedy wrócił do Niemiec, organizacja ta stanowiła podstawę utworzonej 1956 roku w Niemczech Federalnej Służby Wywiadowczej (Bundesnachrichtendienst). Reinhard Gehlen stał jej czele przez 12 lat, od 1956 do 1968 tj. do czasu, gdy został zmuszony do przejścia w stan spoczynku i zastąpił go Gerhard Wessel.

Organizacja Gehlena w dużym stopniu korzystała z faktu, że często CIA zwracała się do Gehlena, kiedy chciała ukryć niektóre bardzo wrażliwe operacje jeszcze głębiej niż zwykle. W tamtych czasach jego kontakty wśród byłych esesmanów i gestapowców były wyjątkowo cenne. Jedna z takich okazji miała miejsce w Egipcie pod koniec 1953 roku, wkrótce po otwarciu dużych ośrodków CIA, mających na celu zrównoważenie wpływów sowieckich na Bliskim Wschodzie. Centralna Agencja Wywiadowcza finansowała działalność SS Sturmbannführera Aloisa Brunnera, który uważany był przez wielu za najbardziej zdeprawowanego nazistowskiego mordercę pozostającego na wolności.

Szymon Wiesenthal szacuje, że Brunner jest osobiście zamieszany w morderstwo 128.500 osób. Eichmann o nim mówił: „To jeden z moich najlepszych ludzi”. Francuski sąd ostatecznie oskarżył go zaocznie za zbrodnie przeciwko ludzkości i skazał go na karę śmierci. Zamiast stanąć przed sądem, Brunner spokojnie mieszkał sobie w Damaszku w Syrii, gdzie działał dla Gehlena.

Najbliższym współpracownikiem i sojusznikiem Aloisa Brunnera vel Georga Fischera na Bliskim Wschodzie był Wielki Mufti Jerozolimy, Haj Amin al-Hussejn. W 1959 roku Skorzeny przeniósł go do Paragwaju, gdzie został doradcą ds. bezpieczeństwa prezydenta Stroessnera. Zmarł w Brazylii.

Po klęsce Japońskiej Cesarskiej Marynarki Wojennej w Bitwa o Midway 4-7 czerwca 1942 roku, oraz po klęsce Niemców w bitwie pod Stalingradem 3 lutego 1943 roku, oraz zawiązanie angielsko-amerykańskiego sojuszu, dla Gehlena było już jasne, że Hitler przegra wojnę. Gehlen współpracował z zagraniczną służbą wywiadowczą SS pod kierunkiem Waltera Schellenberga. Obaj chcieli budować z radzieckimi jeńcami wojennymi, uciekinierami i antykomunistami w Związku Radzieckim w 1943 r., pod dowództwem generała Własowa jako „Komitet Wyzwolenia Narodów Rosji”.

Podczas zamachu na życie Hitlera 20 lipca 1944 r. generał Reinhard Gehlen był chory, a jego zastępcy, Gerhard Wessel, udało się z czasem zniszczyć korespondencję Gehlena ze spiskowcami. W rezultacie Gehlen umknął uwadze gestapo, ale w ostatnich miesiącach 1944 roku Hitler był oburzony pesymistycznymi doniesieniami o Gehlenie.

Płk Reinhard Gehlen kierował od wiosny 1942 r. działem „Foregin Army East” (FHO) w Sztabie Generalnym Armii. Jego misja: Opracowanie obrazu strategicznej, związanej z uzbrojeniem i politycznej sytuacji w Związku Radzieckim na podstawie oświadczeń więźniów, wyników wywiadu z tajnych służb wywiadowczych oraz raportów podsłuchowych ze stacji radiowej.

Pułkownik Gerhard Wessel działał od wiosny 1943 roku jako Ia (pierwszy oficer sztabu generalnego) i zastępca szefa Departamentu Armii Zagranicznej na Wschodzie. Jego misja: ocena rekonesansu powietrznego, obserwacja sytuacji wroga w nie-wschodnich teatrach wojennych i załatwianie wszystkich problemów personalnych w departamencie Gehlena.

Pułkownik Hermann Baun dowodził od czerwca 1941 r., był luźno związany z FHO Frontaufärärungsleitstelle. Jego misja: wykorzystanie kompetentnych agentów za liniami sowieckimi i szpiegowanie na zapleczu wroga.

Antykomunistyczna postawa Gehlena była ważna dla USA i RFN, i  uczyniomo go szefem tajnych służb. Co ciekawego, że „Foreign Army East” była niemiecką tajną służbą. „Foreign Army East”, lub Fremde Heere Ost (FHO), była organizacją wywiadu wojskowego Oberkommando des Heeres (OKH), najwyższego dowództwa armii niemieckiej podczas II wojny światowej. Skoncentrowano się na analizie ZSRR i innych krajów Europy Wschodniej przed wojną o w jej trakcie.

Wydział Obce Armie Wschód – niem. Fremde Heere Ost (FHO), XII Wydział Sztabu Generalnego przy OKH (niem. 12. Abteilung des Generalstabs) – wywiad na ZSRR. Po ataku III Rzeszy na ZSRR wydział ten miał siedzibę w pobliżu kwatery głównej Hitlera Wolfsschanze w Gierłoży – w kwaterze OKH w Mamerkach, a jego szefem był od 1 marca 1939 (p.o. od 10 listopada 1938) do 20 marca 1942 płk Eberhard Kinzel), a następnie od 1 kwietnia 1942 do 10 kwietnia 1945 płk Reinhard Gehlen.

Fremde Heere West i Fremde Heere Ost nie wchodziły formalnie w skład struktury Abwehry, lecz bezpośrednio w skład OKW i OKH jako wydziały sztabów tych dowództw. Nie zostały w związku z tym rozwiązane w lutym 1944 wraz ze strukturą Abwehry wcieloną wówczas do Sicherheitsdienst.

Obie służby przestały istnieć z dniem bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy 8 maja 1945 i likwidacji III Rzeszy jako państwa. Z oficerów i pozostałości siatki agentów wydziału Obce Armie Wschód po zakończeniu II wojny światowej gen. Reinhard Gehlen utworzył w porozumieniu z władzami amerykańskiej strefy okupacyjnej zachodnich Niemiec tzw. Organisation Gehlen zbierającą dane wywiadowcze dotyczące Armii Czerwonej na terenie ZSRR i krajów Europy Środkowo-Wschodniej okupowanych od 1944 przez Armię Czerwoną. Organisation Gehlen przekazywała te dane amerykańskim służbom specjalnym i stała się zalążkiem służb specjalnych RFN (powstałej w 1956 Bundesnachrichtendienst).


* Do traktatu pomiędzy RFN a PRL z 1970 r. w Polsce stosowana była oficjalna nazwa Niemiecka Republika Federalna (NRF).

Początek „zimnej wojny”

W grudniu 1945 r. prezydent USA Harry Truman w orędziu do Kongresu stwierdził: „Zwycięstwo, które osiągnęliśmy, nałożyło na naród Amerykański stały ciężar odpowiedzialności za kierownictwo światem” (Za: „Współczesne stosunki międzynarodowe”, Warszawa 1971). Konsekwencją tego orędzia Trumana było przyjęcie tzw. strategii globalnej, angażującej politykę USA w całokształt problemów światowych we wszystkich regionach świata. Główną rolę odgrywała CIA. Za Harry S. Trumana (1884-1972) zostały stworzone na bazie CIA tajne struktury, o których istnieniu nie wiedzieli nawet późniejsi prezydenci.

Już przed przemówieniem Trumana, Stany Zjednoczone szykowały się na wojnę z ZSRR. Chodziło o zniszczenie ZSRR, aby umożliwić w świecie dominację amerykańsko-brytyjską. Amerykanie się spieszyli, gdyż w ZSRR pracowano nad bombą atomową. Pierwsza próba atomowa  przeprowadzona została 29 sierpnia 1949 r.

„Ostry kurs” w stosunku do ZSRR

Carl Friedrich Goerdeler był przewidziany na następnego kanclerza, po zamordowaniu Hitlera. To Goerdeler prowadził tajne rozmowy z Aliantami w 1943/44 r. w Szwajcarii, których celem miało być zawarcie odrębnego pokoju, po czym uderzenie wspólnymi siłami na ZSRR. W rokowaniach tych, odnośnie Polski, domagał się granic z 1914 r. Ugody nie było.

W 1945 roku Dulles (1893-1969), amerykański dyplomata i ekspert od wywiadu, odegrał rolę w operacji, która doprowadziła do bezwarunkowej kapitulacji wojsk niemieckich we Włoszech. Była to Operacja Sunrise lub incydent w Bernie, która odnosi się do serii tajnych negocjacji od lutego do maja 1945 r. między przedstawicielami nazistowskich Niemiec i zachodnich sojuszników II wojny światowej w celu zorganizowania lokalnej kapitulacji wojsk niemieckich w północnych Włoszech.

Większość spotkań odbyła się w okolicach Berna w Szwajcarii, a głównymi negocjatorami byli zbrodniarz wojenny generał Waffen SS Karl Wolf i amerykański agent Allen Dulles. Spotkania wywołały radzieckie podejrzenie, że Amerykanie starają się podpisać oddzielny pokój z Niemcami i doprowadziły do gorącej korespondencji między Józefem Stalinem a Franklinem Rroseveltem, wczesnym epizodem zbliżającej się zimnej wojny. Wolff uniknął oskarżenia w procesach norymberskich, najwyraźniej w wyniku jego udziału w operacji Sunrise. W 1964 r. Wolff został skazany za zbrodnie wojenne w Niemczech Zachodnich; został zwolniony w 1969 r..

Później w czasie konferencji w San Francisco (kwiecień-czerwiec 1945), gdzie podpisano Kartę Narodów Zjednoczonych, dał się zauważyć tzw. „ostry kurs” w stosunku do Związku Radzieckiego. Jak wspomina w swoich pamiętnikach admirał Leahy, który należał do osób stojących blisko zarówno Roosevelta, jak i później Trumana, w połowie kwietnia 1945 r. nowy prezydent i jego otoczenie zapowiadało zajęcie „nieugiętego stanowiska wobec Związku Radzieckiego”.

W maju 1945 r. gen. Henry Harley Arnold głosił pogląd, że Stany Zjednoczone powinny być przygotowane do ewentualnego zaatakowania ZSRR. „Do skutecznego zastosowania lotnictwa strategicznego potrzebne nam są bazy rozmieszczone na całym świecie, abyśmy mogli dosięgnąć z nich każdy potrzebny cel”. Podobne poglądy wyrażał zastępca sekretarza stanu J. Grew: „Przyszła wojna z Rosją Radziecką jest tak samo nieuchronna, jak sama rzeczywistość. Może ona wybuchnąć w przeciągu najbliższych kilku lat”. J. Grew zalecał, aby w związku z tym Stany Zjednoczone zapewniły sobie za granicą odpowiednie bazy morskie i lotnicze.

Wpływowe koła w Waszyngtonie coraz silniej nalegały, aby rząd amerykański realizował taką politykę, która izoluje i osłabia ZSRR. Już w czasie konferencji w San Francisco 12 maja 1945 r. rząd amerykański wstrzymał dostawy dla Związku Radzieckiego przewidziane umową o „lend-lease”. Dostawy wstrzymano nie uprzedzając ZSRR, nie biorąc pod uwagę faktu, że Kraj Rad przygotowywał się do wojny przeciwko Japonii.

Również rząd angielski zaczął wycofywać się ze współpracy ze Związkiem Radzieckim (Longin Pastusiak, „Polityka Stanów Zjednoczonych w Niemczech 1945-1949”, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, 1967.str 125).

Negocjacje niemiecko-amerykańskie

To ze względu na „ostry kurs” w stosunku do ZSRR, Stany Zjednoczone zgodziły się na rozmowy z Gehlenem. W sierpniu 1945 r. pięciu Niemców usiadło przy stole w Waszyngtonie w USA na pierwszych niemiecko-amerykańskich negocjacjach po wojnie i znalazło u swoich rozmówców uważnych słuchaczy. Zwłaszcza generał George V. Strong, szef wywiadu armii amerykańskiej, zgodził się na prawie wszystko, co powiedział mu Gehlen.

Ze strony niemieckiej w spotkaniu uczestniczyli: Reinhard Gehlen; major Albert Schoeller, wcześniej zastępca szefa grupy I (codzienne operacje ratownicze); major Horst Hiemenz, poprzednio szef grupy II (ogólna sytuacja w Związku Radzieckim); pułkownik Heinz Herre, były szef sztabu Armii Zagranicznej Wschodu do 1943 r. i były szef sztabu szkoleniowego 1. Dywizji Rosyjskiej (Armia Własowa), wybitny znawca nastrojów antykomunistycznych w Związku Radzieckim; edytor sytuacji Konrad Stephanus.

Ze strony amerykańskiej wzięli udział: doradca prezydenta adm. Williamem Leathy oraz szef Wywiadu Sił Lądowych gen. George Strong.

Do tego spotkania doprowadził Reinhard Gehlen, który przewidział upadek III Rzeszy, i nadchodzącą zimną wojnę między USA a ZSRR. Na początku marca 1945 r., tuż przed końcem wojny, Gehlen skopiował cały materiał wywiadowczy, wykonał mikrofilmy, starannie dobrał robotników, którzy zakopali je w wodoszczelnych beczkach rozłożonych na kilku górskich łąkach w austriackich Alpach.

28 kwietnia 1945 r. Gehlen opuścił kwaterę główną Wehrmachtu w Bad Reichenhall., ukrył się w Elendsalm koło Miesbach i wraz z sześcioma oficerami w Fischhausen na Schliersee. 22 maja 1945 r. poddał się żołnierzom 7. Armii Amerykańskiej. Został przywieziony do Miesbach, gdzie stacjonował kapitan John Boker z wywiadu wojskowego (Army Intelligence CIC). Generał przedstawił się przesłuchującemu: „Jestem szefem wschodniej dywizji Armii Zagranicznej w niemieckim Wyższym Dowództwie Armii”

„To ty, generale”, odpowiedział oficer CIC.

Gehlen ujawnił swój plan dotyczący zagranicznych armii wschodnich kapitanowi Johnowi Bokerowi z wywiadu wojskowego USA, który namówił generała Edwina Siberta, asystenta Szefa Sztabu wywiadu armii (G2) z USFET by wysłuchał Gehlena. Zaangażowano także personel J-2 Pentagonu.

( https://www.spiegel.de/spiegel/print/d-43279313.html ).

Później gen. Sibert pomógł Gehlenowi pomagał w tworzeniu Organizacji Gehlena.

Gehlen: „Mam do przekazania informacje, które mają ogromne znaczenie dla waszego rządu, ale Amerykanie pozostali pod wrażeniem: „Wszyscy mają jakieś informacje”. Wysłał Niemca do obozu jenieckiego.

Gehlen, który był jeńcem sił powietrznych armii amerykańskiej, został ostatecznie zabrany do Fort Hunt w stanie Wirginia pod Waszyngtonem w 1945 r. Następnie wraz z sześcioma byłymi pracownikami i dokumentami samolotem przylecieli do Stanów Zjednoczonych. Podobnie jak w przypadku Gehlena, alianci początkowo aresztowali innych uczonych, w tym naukowca rakiety Wernhera von Brauna i fizyków jądrowych wokół Otto Hahna.

Amerykański generał William Wilson Quinn z Siódmej Armii USA rozpoznał nazwisko Gehlena na podstawie raportu Allana Dullesa z OSS. Zapewnił, że Gehlen i jego materiały zwróciły uwagę rządu USA.

Nic nie wiadomo o procedurze i wyniku przesłuchania Gehlena w USA. W latach 2000–2002 udostępniono około 3000 dokumentów Archiwum Narodowego na temat Gehlena z okresu 1945–1955. Nadal jednak brakuje historycznie uzasadnionej oceny. Gehlen wrócił w czerwcu 1946 r. z Fort Hunt do obozu King w Oberursel. W lipcu 1946 r. Sekcja G-2 wywiadu armii amerykańskiej założyła później finansowaną przez USA Organizację Gehlen, której szefem został pod koniec 1946 r. Podstawą roboczą była następująca umowa ustna:

  1. Tworzy niemiecką organizację wywiadowczą, wykorzystując istniejący potencjał, który pracuje na wschodzie lub kontynuuje starą pracę w tym samym sensie. Podstawą jest wspólny interes w obronie przed komunizmem.
  2. Niemiecka organizacja nie działa dla Amerykanów ani między nimi, ale razem z Amerykanami.
  3. Organizacja działa pod wyłącznym przywództwem niemieckim, które otrzymuje swoje zadania od strony amerykańskiej, o ile w Niemczech nadal nie ma niemieckiego rządu.
  4. Organizacja jest finansowana przez stronę amerykańską … Ale ona dostarcza wszystkie informacje Amerykanom.
  5. Jak tylko znów pojawi się suwerenny rząd niemiecki, rząd ten zdecyduje, czy kontynuować pracę, czy nie …
  6. Gdyby kiedyś organizacja miała do czynienia z sytuacją, w której interesy amerykańskie i niemieckie się różnią, organizacja może swobodnie podążać za niemieckimi interesami.

( https://www.spiegel.de/spiegel/print/d-43279313.html ).

Powrót Gehlena do Niemiec

Po rocznym pobycie w Waszyngtonie Gehlen powrócił do Niemiec jako wpływowy agent. Jego – często wyolbrzymione – raporty na temat siły militarnej Związku Radzieckiego (m.in. na temat przewagi Rosjan w broni balistycznej określonej przez Amerykanów jako „luka nuklearna” lub „luka rakietowa”) spowodowały zaostrzenie stosunków pomiędzy wrogimi sobie blokami (Wschód – Zachód) i eskalację zimnej wojny do niebezpiecznych granic (m.in.kryzys kubański). Na podstawie tych raportów amerykańscy wojskowi, analitycy z CIA i wywiadu wojskowego (oraz przedstawiciele kompleksu przemysłowo – zbrojeniowego) domagali się od Kongresu zwiększenia budżetu na obronność.

Dr Franz Alfred Six [1909-1975]
Fot.: encyclopedie.fr

Do współpracy z Amerykanami Gehlen zaangażował – wbrew pierwotnym ustaleniom – byłych gestapowców i SS-manów. Wśród jego współpracowników byli m.in.: dr Franz Alfred Six, odpowiadał za wymordowanie ponad trzydziestu Żydów w getcie w Smoleńsku; Emil Augsburg, nadzorował mordowanie ludzi na tyłach wroga na terenie ZSRR; Klaus Barbie („Rzeźnik z Lyonu”) przez pewien czas mieszkał w USA (poniżej).

Badacz spisków Carl Oglesby w książce „Reinhard Gehlen. The Secret Treaty of Fort Hunt” twierdzi, że Organizacja Gehlena stanowiła przykrywkę dla ODESSY, podziemnej organizacji założonej w celu zachowania pokonanej III Rzeszy.

W Organizacji Gehlena w dużej mierze zatrudniono członków SS, SD, Gestapo, obrony, a przede wszystkim oficerów Wehrmachtu. Badania przeprowadzone przez Centralną Agencję Wywiadowczą na początku lat 50. XX wieku wykazały, że 13–28% pracowników organizacji Gehlena to byli członkowie NSDAP, z czego 5-8% to członkowie SS, SD lub SA. Szacuje się, że pod koniec lat 40. XX wieku około 400 pracowników, w większości wysoko postawionych, miało takie pochodzenie. Jeszcze w 1970 r. od 25 do 30% pracowników BND było byłymi członkami tych organizacji. Rząd USA był zainteresowany służbami wywiadu Trzeciej Rzeszy, ponieważ ich własne służby wywiadowcze miały niewielką wiedzę na temat wojska radzieckiego w momencie, gdy zaczęła się zimna wojna. Oprócz rozpoznania wojskowego i szpiegostwa przeciwko sowieckiej strefie okupacyjnej (późniejszej NRD) i innym państwom socjalistycznym. Organizacja Gehlen była także przygotowana na obronę przed możliwym „zagrożeniem komunistycznym”, by odeprzeć je od Niemiec Zachodnich. Cel antykomunistyczny był więc ważniejszy niż faszystowskie pochodzenie personelu.

( https://www.spiegel.de/spiegel/print/d-43279313.html ).

Karl Carstens, kanclerz sekretarz stanu Kurta Georga Kiesingera, w 1968 r. zarządził śledztwo w sprawie BND przez komisję pod kierunkiem sekretarza stanu Reinholda Merckera. Raport Merckera stał się horrorem, który jest trzymany pod kluczem do dziś. Wniosek: „zepsuta firma”.

( https://www.spiegel.de/spiegel/print/d-43279313.html ).

2 kwietnia 1972 r. w dzienniku „Die Welt” ukazał się artykuł podkreślający znaczenie Reinharda Gehlena dla rozwoju wywiadu zachodnioniemieckiego. Rząd socjaldemokratyczny mniej doceniał jego działalność, ale nadal był postacią numer jeden w strukturach BND. We wspomnianym artykule pisano: „Za to zdjęcie kremlowskie KGB zapłaciłoby tysiące dolarów: generał wywiadu Reinhard Gehlen z okresu, kiedy dla konspiracji nosił miękki kapelusz, słoneczne okulary, wąsy i każdego ranka przed podróżą do biura zmieniał numery rejestracyjne wozu. Zna więcej tajemnic światowej polityki niż niejeden Niemiec. Jest jedynym generałem niemieckim, który po 1945 r. uczestniczy w tworzeniu historii. Hitler chciał go zamknąć w domu wariatów, Stalin wyznaczył miliony za jego głowę, Eisenhower uznał go za największą zdobycz wojenną Ameryki. Adenauer ufał mu ślepo. Za czasów Brandta chciano zniszczyć jego mit” (Tadeusz Kopyś, „Początki wywiadu zachodnioniemieckiego oraz jego aktywność w Polsce w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku”, PDF).

4 lutego 2005 r. Archiwum Bezpieczeństwa Narodowego USA opublikowało tajną dokumentalną historię CIA dotyczącą relacji rządu USA z generałem Reinhardem Gehlenem, szefem wywiadu niemieckiej armii na froncie wschodnim podczas II wojny światowej. Dokumentacja odkryta przez IWG ujawnia rozległe relacje między byłymi nazistowskimi zbrodniarzami wojennymi a amerykańskimi organizacjami wywiadowczymi, w tym CIA.

Na przykład, aktualne dane wskazują, że co najmniej pięciu współpracowników zbrodniarza wojennego Adolfa Eichmanna pracowało dla CIA. CIA zwróciło się do 23 innych nazistów o rekrutację, a co najmniej 100 oficerów w organizacji Gehlena było byłymi oficerami SD lub Gestapo.

( http://www.defenddemocracy.press/the-cia-and-nazi-war-criminals/ ).

„Akcja Hermes”

Od 1947 r. Gehlen prowadził działanie pod kryptonimem „Aktion Hermes” wśród 3,1 mln żołnierzy uwalnianych w tym czasie z sowieckich obozów jenieckich i innych osób powracających do Niemiec. Plony były bardzo obfite. Agenci Organizacji Gehlena obejmowali stałe stanowiska w obozach repatriacyjnych zachodnich stref i następnie RFN. Niemal każdy repatriant – tak żołnierz, jak i cywil – miał styczność z agentami, którzy go wypytywali o obozy, w których przebywał i o zakłady, w których pracował. Przede wszystkim agentów interesowali szpiedzy strony przeciwnej i jeńcy z sowieckich obozów. Tych, u których dopatrzono się komunistycznych wpływów, Organizacja Gehlena zapisywała w specjalnej kartotece jako potencjalnych wrogich agentów. Agenci Gehlena, prawie wyłącznie starzy koledzy z FHO, SS i Abwehry, uzyskali tym sposobem obszerną wiedzę ze sprawozdań z pierwszej ręki od ludzi, którzy wschód „poznali jak dotąd nikt z zachodu”.

Jefferson Adams precyzuje w 2009 r., że w późniejszym intensywnym badaniu repatriantów, których wstępne badanie wypadło obiecująco, agenci używali w stosunku do nich kryptonimu „Historisches Forschungsinstitut Wiesbaden”. Tematy priorytetowe obejmowały sowiecki przemysł, uzbrojenie, telekomunikację i postawę ludności względem władzy. Gdy agenci Gehlena stwierdzili podczas ankiety wyraźny wzrost produkcji czołgów i samolotów wojskowych w Związku Radzieckim po 1945, wywołało to niepokój wśród amerykańskich wojskowych, do których docierały wszystkie raporty.

W miarę jak strumień repatriantów się zmniejszał, miejsce Operacji Hermes zajmowała dywersja, przede wszystkim przeciwko Polsce, np. w 1952 r. Dywersanci docierali do celowego kraju przez Bałtyk (Bundesarchiv Koblenz (B 206/3104): „Organisation des Seegrenzschutzes. Aktion Hermes”).

Według danych pochodzących z materiałów polskiego wywiadu w latach 1946–1955 organizacja Gehlena stworzyła w Polsce 9 siatek szpiegowskich, 28 indywidualnie działających agentów aresztowano. Ogółem z tą organizacją powiązanych było 260 agentów (wśród nich było 11 rezydentów przerzuconych do Polski i 84 osoby zwerbowane już w kraju). Spośród zatrzymanych 165 osób było osądzonych, w tym 16 skazano na karę śmierci (10 wyroków śmierci wykonano) i 144 osoby na wyroki więzienia od roku do 14 lat (AIPN, 01243/77/1, Materiały dotyczące organizacji wywiadowczej Gehlena. Informacje ogólne. Spisy agentów, t. 1, k. 72–75), Tadeusz Kopyś, „Początki wywiadu zachodnioniemieckiego oraz jego aktywność w Polsce w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku”, PDF).

Siedzibą Organizacji Gehlena był początkowo obóz King w Oberursel im Taunus, a od 6 grudnia 1947 r. dawna osada cesarska w Pullach pod Monachium, która nadal jest głównym miejscem BND. Pod koniec lat czterdziestych organizacja Gehlena liczyła około 4000 pracowników.

Siedziba Organizacji Gehlen w Pullach nazywała się Dyrekcją Generalną. Była podporządkowana kilku agencjom ogólnym, takim jak 1946 założony jako dział 114 GV L w Karlsruhe (obszary rozpoznawcze: działania komunistyczne, NRD, aktywny kontrwywiad w krajach socjalistycznych), GV B Hamburg/Brema (obszar rozpoznawczy: NRD, marynarka wojenna), GV H w Darmstadt (obszary zwiadowcze: NRD, Polska, Związek Radziecki), GV G w Monachium (obszary zwiadowcze: NRD, Bałkany) i GV C w Söcking pod Monachium (obszary zwiadowcze: NRD, Austria, Czechosłowacja)

( https://www.spiegel.de/spiegel/print/d-43279313.html ).

Gehlen pozostawił po sobie kontrowersyjne dziedzictwo: nielegalnie zgromadził akta około półtora tysiąca niemieckich polityków od Barzela, Rainera, do Wehnera, Herberta, znanego „54er Kartei”.

Prawdopodobnie najbardziej spektakularnym odkryciem wśród materiałów archiwalnych jest dowód, że BND umieścił informatora i prawdopodobnie prowokatora na czele Partii Socjaldemokratycznej (SPD) we wczesnym etapie. Dzięki pracy swojego agenta Gehlen był w stanie obserwować przez wiele lat jego najważniejszego celu, lidera SPD Willy’ego Brandta, który był ministrem spraw zagranicznych w wielkiej koalicji (SPD i Chrześcijańsko-Demokratyczna Unia/Chrześcijańska Unia Społeczna) od 1966 r., a w 1969 r. Jako minister spraw zagranicznych Brandt był szpiegowany przez własne zagraniczne służby wywiadowcze.

( https://www.wsws.org/en/articles/2017/12/27/germ-d27.html ).

Już w pierwszych latach istnienia Organizacji Gehlen sowieckie KGB zdołało umieścić w późniejszym BND „kreta” w osobie Heinza Felfe, którego wykryto dopiero w 1961 r. Jeszcze zanim wstąpił do Organizacji Gehlen w 1951, KGB wykorzystała przy werbunku Felfe jego uwikłanie w niemieckie zbrodnie.

( https://www.wsws.org/en/articles/2017/12/27/germ-d27.html ).

Można zasadnie twierdzić, że „Der Spiegel” był najważniejszym organem Federalnej Służby Wywiadowczej. Hans Detlev Becker, redaktor pisma, a później dyrektor wydawnictwa, wykazał niewolnicze oddanie dla BND. Założyciel, właściciel i redaktor naczelny Rudolf Augstein poprosił również o wcześniejsze przeczytanie ważnych artykułów przez BND, w tym jego słynny raport na temat stanu Federalnych Sił Zbrojnych zatytułowany „Częściowo operacyjny”, z 1962 r. Trzej inni dziennikarze w redakcji „Spiegel” są zapisani jako agenci w notatkach Gehlena z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych

( https://www.wsws.org/en/articles/2017/12/27/germ-d27.html ).

Klaus Barbie

Klaus Barbie w latach 1945-1955 pracował w Organizacji Gehlena. Pracował w wywiadzie, zajmując się walką z lewicową opozycją przeciwko okupacji Niemiec przez zachodnich aliantów.

Klaus Barbie (1913-1991), zbrodniarz niemiecki, szef Gestapo w Lyonie we Francji i SS Hauptsturmführer (ps. „Rzeźnik z Lyonu”). Fot. afilreis.blogspot.com

Klaus Barbie (1913-1991), zbrodniarz niemiecki, szef Gestapo w Lyonie we Francji i SS Hauptsturmführer (ps. „Rzeźnik z Lyonu”), był odpowiedzialny za deportację 7500 osób, uczestniczył w 4342 morderstw i brał udział w aresztowaniu i torturowaniu 14311 członków ruchu oporu oraz schwytanie i deportację do obozu zagłady 44 żydowskich dzieci 7 ich opiekunów ukrywanych w wiosce Izieu. Był chroniony przez Brytyjczyków i Amerykanów. Erhard Dabringhaus (US Army Intelligence) płacił mu 1700 dolarów miesięcznie, aby uruchomił on siatkę szpiegowską we Francji. W 1955 roku, gdy Brytyjczycy i Amerykanie nie potrzebowali już jego usług, Barbie przy pomocy CIA przedostał się wraz z rodziną do Argentyny. Później przeniósł się do Boliwii i jako Klaus Altmann zamieszkał w La Paz, gdzie został narkotykowym bossem. Klaus Barbie finansowany przez handlarzy kokainy i wspierany przez zwerbowanych przez siebie europejskich najemników dokonał zamachu stanu, który rozpoczął jeden z najciemniejszych okresów w historii Boliwii. Rozpoczęły się masowe aresztowania opozycjonistów boliwijskich przez oddziały paramilitarne. Brutalnie ich w więzieniach torturowano. Porywano ludzi z domów i z ulicy. Korzystając z pomocy doradców argentyńskich zniszczył opozycję. Europejscy najemnicy, którzy wspierali Klausa Barbiego byli zbrodniarzami wojennym, którym Stany Zjednoczone pomogły wyemigrować do Ameryki Południowej. W Boliwii, Klaus Barbie organizował paramilitarne szwadrony śmierci, które przypominały Einsatzgruppen, niemieckie oddziały śmierci odpowiedzialne za zamordowanie milionów ludzi podczas II wojny światowej. Podobne oddziały śmierci były również w Salwadorze i w innych państwach.

Klaus Barbie odbył kilka podróży do Stanów Zjednoczonych, a mianowicie w 1969 i 1970 roku. Używał boliwijskiego paszportu dyplomatycznego, i zakupywał broń w Stanach Zjednoczonych.

W 1971 roku został wytropiony i rozpoznany przez Niemkę Beate, żonę Żyda Serge Klarsfelda, poszukiwaczy nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Beate o zbrodniach niemieckich dowiedziała się dopiero będąc na studiach w Paryżu od Serge Klarsfelda. Rodzice ukrywali przed nią prawdę o zbrodniach wojennych popełnionych przez Niemców. Nowy rząd boliwijski zgodził się na aresztowanie Barbiego dopiero 18 stycznia 1983 roku. Następnie, w zamian za różne dobra materialne, wydano go Francji. Proces zbrodniarza rozpoczął się 11 maja 1987 roku przed francuskim sądem w Lyonie. Wyjątkowo, ze względu na historyczną wartość procesu, zezwolono na jego filmowanie. Główny obrońca zbrodniarza, Jacques Vergès, usiłował wykazać, że zachowanie Barbiego nie było gorsze niż działania kolonistów (także Francuzów). Jednak ta linia obrony nie zdała się na nic, gdyż wobec licznych dowodów zbrodni oskarżonego, 4 lipca 1987 roku, skazano go na dożywocie (najwyższy wymiar kary). Amerykański Departament Sprawiedliwości przesłał rządowi Francji dokument, w którym przyznał się do uczestnictwa w sprawie Barbiego i przeprosił rząd Francji.

Klaus Barbie zmarł w więzieniu w 1991 roku. W amerykańskim filmie z 2001 roku „Wyścig szczurów” (reż. Jerry Zucker), żydowska rodzina odwiedza „Muzeum Barbie”, omyłkowo biorąc je za muzeum poświęcone lalce Barbie, które okazuje się zadedykowane Klausowi Barbiemu.

W 1968 r. szerokim echem odbiły się jej demonstracje przeciwko kanclerzowi Niemiec, Kurtowi Georgowi Kiesingerowi (kanclerz w latach 1966-1969), byłemu nazistowskiemu dygnitarzowi. W czasie debaty w Bundestagu wznosiła z trybuny dla publiczności przeciwko niemu okrzyki „nazisto, podaj się do dymisji”, po czym została wyprowadzona z sali posiedzeń. 7 listopada 1968 r. w czasie zjazdu partii CDU w Berlinie Zachodnim spoliczkowała Kiesingera krzycząc nazista, nazista, nazista! Tego samego dnia została skazana w trybie doraźnym na karę jednego roku więzienia, zmniejszoną rok później na cztery miesiące w zawieszeniu.

„Afera Lischki”

Wiele miejsca zajęła w prasie zachodnioniemieckiej sprawa zwana „aferą Lischki” albo „procesem Klarsfeld-Lischka”. Dnia 5 lutego 1975 r.. miał się rozpocząć przed sądem krajowym w Kolonii proces przeciwko Niemce zamieszkałej w Paryżu, dziennikarce Beate Klarsfeld i jej mężowi, historykowi francuskiemu żydowskiego pochodzenia, Serge Klarsfeldowi, oskarżonym o próbę uprowadzenia w marcu 1971 r. (miała tyć ona formą protestu przeciwko dotychczasowemu nie ukaraniu licznych jeszcze przestępców hitlerowskich w RFN) byłego komendanta niemieckiej policji bezpieczeństwa w Paryżu, Kurta Lischki —pracownika handlowego w Kolonii. Beatę Klarsfeld oskarżono również o czynną napaść na kancelarię adwokacką posła FDP do Bundestagu w Essen, dra Ernsta Achenbacha, byłego radcy ambasady III Rzeszy w Paryżu.

Zarówno rozpoczęty w czerwcu proces, jak i jego wyrok, wywołały wiele sprzeciwów w RFN i we Francji. Już w chwili rozpoczęcia procesu, antyfaszyści zachodnioniemieccy i dziennikarze francuscy wnieśli pisemny protest przeciwko pozostawaniu na wolności Lischki — hitlerowskiego eksperta w akcji masowych aresztowań Żydów na terenie Francji i szefa policji bezpieczeństwa w Paryżu, wielokrotnie odznaczanego SS-mana. Francuscy demonstranci spowodowali nawet przerwanie procesu w momencie przesłuchiwania Lischki w charakterze świadka, wznosząc okrzyki protestacyjne, śpiewając „Marsyliankę” pod gmachem sądu itp.  Sprawozdania i komentarze prasowe na temat procesu poruszyły społeczeństwo francuskie. Sprawa próby uprowadzenia Lischki, która była przedmiotem procesu, pozostała w cieniu wobec faktu powołania na świadka oskarżenia przestępcy odpowiedzialnego za śmierć wielu tysięcy Żydów, skazanego zresztą zaocznie we Francji na karę dożywotniego więzienia. Wyrok skazujący B. Klarsfeld (mąż jej, S. Klarsfeld, nie stanął przed sądem) na 2 miesiące więzienia bez zawieszenia, wywołał oczywiście dalsze protesty nie tylko w RFN i we Francji, ale także w Izraelu. Wszyscy protestujący domagają się postawienia przed sąd Lischki i Achenbacha. Lischka jest winien deportacji i wymordowania 300 000 Żydów francuskich w obozach zagłady w Oświęcimiu i w Treblince. Skazany zaocznie w 1950 r. we Francji, stał się nieuchwytny dla francuskiego wymiaru, sprawiedliwości w następstwie postanowienia ustawowego rządu RFN zakazującego ekstradycji przestępców niemieckich do państw obcych (Barbara Bojarska, „Rozprawy sądowe w RFN przeciwko przestępcom wojennym w 1974 r.”, Przegląd Zachodni, nr 1, 1975, Instytut Zachodni).

W dniu 7 marca 1983 roku w Telewizji ABC News podano informację, że dziewięciu kongresmanów napisało list do prezydenta Reagana aby: „Raz na zawsze wyjaśnić stanowisko Stanów Zjednoczonych w ukrywaniu hitlerowskich zbrodniarzy”.

Denazyfikacja

W amerykańskiej strefie okupacyjnej władze wojskowe wydały rozporządzenie nakazujące każdemu urzędnikowi publicznemu i każdej osobie ubiegającej się o taki urząd wypełnienie obszernego kwestionariusza dotyczącego zaangażowania w działalność partii nazistowskiej. Na podstawie informacji z tych kwestionariuszy Amerykanie rozszerzyli zakres poszukiwań, aresztując, a następnie osadzając w obozach dla internowanych dziesiątki tysięcy działaczy partyjnych oraz członków SS, gestapo i innych przestępczych organizacji. Aby z olbrzymiej grupy podejrzanych wyłowić najbardziej niebezpiecznych nazistów, władze wojskowe ustanowiły w całych Niemczech lokalne trybunały denazyfikacyjne. Te lokalne trybunały zatrudniły prawie dwadzieścia dwa tysiące pracowników, którzy analizowali kwestionariusze i klasyfikowali badanych do jednej z pięciu kategorii, w zależności od stopnia zaangażowania w działalność nazistowską: „uwolnionych od zarzutów”, „współpracowników”, „winnych w ograniczonym stopniu, „winnych” i „głównych sprawców”. W wypadku osób, które znalazły się w trzech ostatnich kategoriach, trybunały mogły nakładać kary od umiarkowanych grzywien po dziesięć lat pozbawienia wolności w obozie pracy i konfiskatę majątku. System nie był jednak doskonały, przez co olbrzymia większość nazistowskich zbrodniarzy uniknęła odpowiedzialności. Niektórzy podali nieprawdę w formularzach denazyfikacyjnych, wiedząc, że wiele dokumentów rządowych spłonęło podczas nalotów.

Zbrodniarze często dawali pieniądze świadkom, którzy gotowi byli zeznać, że podejrzani kiedyś udzieli pomocy działaczowi ruchu oporu lub pomogli rodzinie żydowskiej uniknąć aresztowania. Praktyka ta stała się tak powszechna, że Niemcy wkrótce zaczęli nazywać takie oświadczenia „Persilcheine”, nawiązując do nazwy proszku do prania. W następstwie takich machinacji członkowie trybunałów oczyszczali z zarzutów zarówno zbrodniarzy wojennych, jak i tych, którzy tworzyli i potęgowali trującą atmosferę rasizmu w nazistowskich Niemczech. Trybunały zaczęto nazywać fabrykami współpracowników („Mitlauferfabriken”). Tuż przed zakończeniem wojny i wielu nazistów uciekało z Europy na własną rękę, a inni w ramach dobrze przygotowanych akcji przerzutowych (Wikipedia).

Pojednanie francusko-niemieckie i EWWiS

Konrad Adenauer (1876-1967), kanclerz 1949-1963, był członkiem partii chrześcijańsko-demokratycznej (CDU). W 1949 r. został pierwszym kanclerzem RFN. Jego polityka, której celami były członkostwo w NATO i stosunki partnerskie z Francją (pierwsze działania w kierunku utworzenia wspólnot europejskich), doprowadziły do normalizacji stosunków z Zachodem.

Konrad Adenauer (1876-1967)

W polityce zagranicznej Adenauer był zwolennikiem integracji europejskiej i sojuszu z Francją. W maju 1950 r. z entuzjazmem przyjął propozycje Roberta Schumana, francuskiego ministra spraw zagranicznych, który postulował stworzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (EWWiS). W kwietniu 1951 r. Adenauer był jednym z sygnatariuszy traktatu paryskiego, który powoływał do życia wspólnotę. Wspólnota przekształciła się z organu kontrolującego niemiecki przemysł w związek gospodarczy, który był poprzednikiem Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) i dzisiejszej Unii Europejskiej (UE). Dla Adenauera przykazania chrześcijańskie i nauka Kościoła to elementy niezmienne, które kształtowano od wieków, dlatego warto na nich oprzeć budowę zjednoczonego kontynentu. W jego myśli zjednoczenia Europy zachodziła sprzeczność, gdyż chciał jednoczyć Europę na wartościach chrześcijańskich, a jednocześnie w jego ministerstwie spraw zagranicznych pracowało 43 urzędników, którzy w przeszłości należeli do NSDAP. Adenauer obawiając się ZSRR, które jego zdaniem używało „polityki siły”, chciał zbudować silny blok zachodni.

22 stycznia 1963 r. odbyło się spotkanie kanclerza Adenauera i prezydenta Charlesa de Gauelle’a, w wyniku którego ogłoszono pojednanie francusko-niemieckie. W lutym 1982 r. odnowili je F. Mitterrand i H. Schmidt.

Gdy 7 lutego 1992 roku powstała traktatem z Maastricht Unia Europejska, to właśnie Niemcy dyktowali, w jakim kierunku powinna ona pójść. 6 kwietnia 1999 roku „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opublikował obszerny artykuł profesora dra Udo Di Fabio, kierownika katedry prawa publicznego historii konstytucji na Uniwersytecie Ludwika Maksymiliana w Monachium, pt. „Czego związek państw może dokonać”. Autor spokojnym tonem i naukowo udowadnia, że należy zreformować Unię Europejską na wzór USA. Dalej pisał, że Europa winna mówić jednym głosem a zatem konieczny jest jeden prezydent i jeden rząd dla całej Europy. Helmut Schmidt (kanclerz Niemiec w latach 1974-1982) w grudniu 1986 roku został jednym z założycieli komitetu wspierającego powstanie Europejskiej Unii Monetarnej i powołania Europejskiego Banku Centralnego.

Zbrodniarze wojenni  w rządzie Konrada Adenauera

Rząd Adenauera próbował „pogodzić się z przeszłością” symbolicznym gestem kompensacji, zakończył denazyfikację i umożliwił zbrodniarzom wojennym reintegrację ze społeczeństwem, a następnie skoncentrował się głównie na upamiętnianiu niemieckich ofiar. Funkcjonariuszem NSDAP był co trzeci członek gabinetu kanclerza Konrada Adenauera, co czwarty poseł w Bundestagu oraz wielu pracowników służby cywilnej i sądownictwa. Wystarczy nadmienić, iż w 1951 r. niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych zatrudniało 59 urzędników państwowych, z czego aż 43 należało w przeszłości do NSDAP, a 8 byłych nazistów zostało ambasadorami.

W sierpniu 1953 roku w słynnym przemówieniu w Hanowerze kanclerz Konrad Adenauer wygłosił brzemienne w skutki zdanie: „Członkowie Waffen-SS byli takimi samymi żołnierzami jak wszyscy inni…” (Soldaten wie andere auch), co dwa lata później otworzyło żołnierzom Waffen-SS drogę do służby w Bundeswehrze i przywrócenie równorzędnych stopni wojskowych – ale tylko do stopnia obersturmbannführera (podpułkownika, oberstleutnanta w Bundeswehrze) włącznie (Włodzimierz Antkowiak, „Złoty pociąg. Tajemnice skarbów Polski”).

Hans Josef Maria Globke (1898-1973) – prawnik aparatu rządowego pruskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, później w ministerstwie spraw wewnętrznych III Rzeszy. Współtwórca norymberskich przepisów rasowych. Globke był także głównym doradcą prawnym w Urzędzie do Spraw Żydowskich w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, kierowanym przez Adolfa Eichmanna, który przeprowadził biurokratyczną realizację Zagłady. Od 1953 szef urzędu kanclerskiego w rządzie Konrada Adenauera. Był przykładem ciągłości personalnej w elitach rządowych pomiędzy narodowo-socjalistycznymi Niemcami (III Rzeszy) i wczesną Niemiecką Republiką Federalną (do traktatu pomiędzy RFN a PRL z 1970 r. w Polsce stosowana była oficjalna nazwa Niemiecka Republika Federalna). Globke odgrywał znaczącą rolę jako szara eminencja Konrada Adenauera. Nadal pozostaje w Niemczech postacią kontrowersyjną. Gehlen utrzymywał kontakty z Hansem Globke, szefem personelu Adenauera.

Na podstawie dokumentów archiwalnych można obecnie potwierdzić wieloletnie podejrzenie renomowanych historyków, ale takie, którego chadecy i niemiecka kancelaria nadal zaprzeczają – a mianowicie, że rząd Adenauera był zaangażowany w utrzymywanie kontaktów i wykorzystywanie relacji z jednym z głównych przestępców okresu nazistowskiego, Aloisem Brunnerem.

Alois Brunner [L], zastępca i prawa ręka Adolfa Eichmanna, [P]. Fot: AP, file

Brunner był zastępcą i prawą ręką Adolfa Eichmanna w organizacji Holokaustu. Osobiście nadzorował masowe deportacje i masowe egzekucje oraz wykazywał wyjątkowe sadystyczne okrucieństwo w wykrywaniu, tropieniu, torturowaniu i mordowaniu Żydów, zwłaszcza kobiet i dzieci, w Austrii, Francji, Włoszech i Grecji. Po wojnie pracował pod fałszywym nazwiskiem dla amerykańskich sił okupacyjnych, a później w Essen w kopalni Carl Funke.

Kiedy jego prawdziwa tożsamość groziła ujawnieniem w 1954 r., Gehlen wykorzystał swój aparat, aby pomóc Brunnerowi w ucieczce do Syrii, gdzie ponownie mieszkał pod fałszywym nazwiskiem, prawdopodobnie do 2009 lub 2010 r.

W 1961 r. Brunner uważał, że dostrzegł okazję, by przydać się rządowi niemieckiemu, a tym samym zakończyć życie w obcym kraju pod fałszywym nazwiskiem. Podczas procesu Adolfa Eichmanna, który został uprowadzony przez izraelskie służby wywiadowcze w Argentynie w 1960 r., Hans Globke, szef Kancelarii Adenauera, był bardzo zagrożony utratą reputacji i pozycji.

Kanclerz Adenauer [L] z Sekretarzem Stanu, szefem Kancelarii Kanclerza Hansem Globke. Fot. Getty_Images

Globke był odpowiedzialny zarówno za personel, jak i za codzienną politykę rządu federalnego. Był najbliższym powiernikiem kanclerza Adenauera. Był także autorem nazistowskich praw rasowych z 1936 r. i wiodącym komentatorem nazistowskiej „orzecznictwa”.

Fakty te były dobrze znane, a Globke był przedmiotem publicznej krytyki za rolę za nazistami, ale Adenauer nalegał, aby pozostał na stanowisku, argumentując: „Nie możesz wyrzucać brudnej wody, dopóki nie masz jakąkolwiek czystą wodę”. Ale teraz Globke został poproszony o stawienie się jako świadek w procesie Eichmanna, co uczyniłoby jego rolę poplecznika tego ostatniego sprawą publiczną.

Dzięki wsparciu Adenauera, Gehlen zdołał przekonać prokuratora w Izraelu, że Globke nie powinien zająć stanowiska. SZ cytuje notatkę Gehlena: „Prokurator generalny Hausner powiedział mi już trzeciego dnia procesu, że dr Globke jest dla niego nieznany”.

Jednak w wielu codziennych gazetach cytowano zeznania procesowe byłego oficera Wehrmachtu Maxa Mertena, który stwierdził, że Globke osobiście nakazał deportację około 20 000 Żydów z Salonik w Grecji, potwierdzając w ten sposób, że był bezpośrednio zaangażowany w Holokaust.

W tym krytycznym momencie Alois Brunner zaoferował swoje usługi jako „świadek obrony” Globkego. Gehlen pomógł nawiązać kontakt z kancelarią niemieckiego kanclerza i wielokrotnie omawiał z Globke wszystkie za i przeciw, a także kwestie organizacyjne i prawne związane z przyjęciem oferty Brunnera.

Stanisław Bulza

Ilustracja tytułowa: Reinhard Gehlen (1902-1979), niemiecki generał major Wehrmachtu i generał porucznik rezerwy Bundeswehry. Fot. Wikipedia.org

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

*

2019.12.30.
Avatar

Autor: Stanisław Bulza