Użyteczni idioci w akcji! Na podstawie reklamy chińskiego wirusa Wuhan


Z cyklu : ” S-  182,  52 stan z prawami dla mniejszości”.

Motto:
„Podążaj za pieniądzem”.
Cenzura odzwierciedla brak zaufania ekipy rządzącej do społeczeństwa,
czyli jest dowodem kolonializmu.

Jak mawiali starożytni, chcąc rozwiązać jakąś zbrodnię, patrz, komu ona przynosi korzyści. Poniższy tekst jest jednocześnie moją odpowiedzią na wpisy rozmaitej maści internautów, którzy za wszelką cenę chcą zaistnieć, najcześciej gołosłownie wykazując brak elementarnej wiedzy medycznej ale siejąc zamieszanie. Nie należy się temu dziwić, z tego żyją.

To że obecnie reklamowana w mass mediach gazetowa epidemia koronawirusa w mediach, jest z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wymysłem hochsztaplerów i bankierów lub odwrotnie, moim zdaniem nie wymaga żadnych dodatkowych dowodów. Już obecnie liczba twardych dowodów ujawnionych „przypadkowo” w mediach, jest wystarczająca aby twierdzić, że wszystko jest mistyfikacją.

Ale zacznijmy od początku.

Jak trudne i jak kosztowne jest odkrycie wirusa, podam na przykładzie tej najgroźniejszej dla niektórych choroby, jaką od lat 70. jest AIDS i którą wmawiają nam mass media powszechnej indoktrynacji.

AIDS wg mass mediów i „koryfeuszy nauki” jest spowodowane przez wirusa zwanego HIV.

Ale czy to jest już, nie mówią całej prawdy, ale nawet jej części?

Otóż, wg oficjalnej wersji w 1973 roku w Instytucie Pasteura [tego oszusta od szczepionek, co udowodniły pamiętniki jego siostrzeńca], miała miejsce międzynarodowa konferencja na temat AIDS i wirusa, rzekomo odkrytego przez dr Montagniera i Gallo. Owi panowie pokazywali jakieś zdjęcia i kazali wierzyć słuchaczom, że to jest właśnie wirus powodujący chorobę zwaną AIDS.

Na czym polegał problem?Otóż już wcześniej ustalono, co możemy nazywać wirusem. Jak już to podawałem, postulatów prof. Kocha nie chcą obecni „wirusolodzy” przeprowadzać, ponieważ są czasochłonne i stosunkowo kosztowne.
Wymyślono więc inny sposób na udowodnienie istnienia czegoś, co nazywamy wirusem.

Metoda jest stosunkowo prosta.
Przygotowujesz roztwór sacharozy w taki sposób, aby na górze było mało cukru, a czym głębiej, tym jego stężenie było większe. W tym czasie pobierasz próbki czegoś,  co twoim zdaniem może być wirusem. Jeżeli masz rację, to wirusy wyjdą z tkanki i przejdą do roztworu hodowlanego.

Jeżeli odczekasz odpowiedni czas i myślisz, że wirusy już wyszły z komórek, to dekatyzujesz płyn i pobierasz delikatnie jego kroplę i umieszczasz na roztworze przygotowanego cukru o różnym gradiencie. Następnie tę probówkę wkładasz do wirówki i poddajesz ekstermalnym przyspieszeniom. Cząsteczki zaczynają się przemieszczać, aż osiągną „miejsce”, w którym ich gęstość jest taka sama jak środowiska. Innymi słowy, dryfują w dół probówki. Dla retrowirusów charakterystyczna jest gęstość 1.16 gm/ml.

Jak to już wykonasz, to musisz pobrać próbkę z tego pasma i wykonać zdjęcie w mikroskopie elektronowym.

Niestety, Montagniery i Gallo, NIE WYKONALI TYCH CZYNNOŚCI.

Przedstawili tylko zdjęcia roztworu.Nie są to jedyni tacy cwaniacy.Jak wiadomo, do dnia dzisiejszego nie przedstawiono takich wyników dla nawet zwykłej Odry, co udowodnił przewód sądowy, przeprowadzony przed Sądem Najwyższym w Niemczech, a więc w Unii Europejskiej, w latach 2015 – 2017. Obecnie, sytuacja jest podobna.

Lokalni krzykacze i fanatycy szczepień głoszą wszerz i wzdłuż o najgroźniejszej chorobie jaką wg nich jest odra, ale żaden z tych pożal się Panie Boże wirusologów w Polsce, nie potrafił przeprowadzić tego prostego, opisanego wyżej eksperymentu i nie pobiegł do Sądu Najwyższego, aby udowodnić, że szczepionkowcy maja rację, a antyszczepionkowcy się mylą.

Proszę zauważyć, że ani prof. Wysocki, ani Szomberg czy Kuchar,  dysponujący pieniędzmi społecznymi, nie potrafili przeprowadzić tego prostego doświadczenia, czyli wyizolować wirusa, za to reklamują cały czas szczepionki i straszą odrą.

Podobnie wygląda sprawa tzw. koronawirusa w Chinach.

Najpierw ogłosili, że po raz pierwszy odkryto tego koronawirusa 31 grudnia 2019 roku. Jak zarzucono im, że to niemożliwe, bo na to potrzeba czasu, to pojawiać się zaczęły informacje, iż już 8 grudnia po raz pierwszy, jakowyś lekarz pierwszego kontaktu, w jakimś tam szpitalu, już odkrył tego wirusa. Nie w żadnym ośrodku badawczym, tylko w zwykłym szpitalu przyjmującym chorych z grypą czy innym przeziębieniem.

I mamy problem.
Zadaj Dobry Człeku proste pytanie jakiemukolwiek lekarzowi na SORze czy w przychodni: jak się odkrywa wirusy?

Generalnie poziom lekarzy chińskich jest niższy, aniżeli w Polsce. Wiem to z doświadczenia. Miałem kontakt.

Po pierwsze: jest zupełnie niemożliwe takowe, rzekomo przypadkowe odkrycie.
Po drugie, widocznie coś było nie tak, skoro ów lekarz bardzo szybko, bo po dwóch miesiącach od odkrycia zmarł. Jeżeli ten wirus był taki zakaźny, to powinien umrzeć po kilku dniach, a nie miesiącach. Zmarł (?) jak się zaczął plątać w zeznaniach.

Wszelkiej maści mass media, nie tylko w Polsce, podają, że najlepszym sposobem zabezpieczenia jest częste mycie rąk, czyli wirus dostaje się drogą pokarmową w pierwszym rzędzie, a nie kropelkową.

W tej sytuacji, noszenie maseczek, do których namawiali w styczniu, jest bez większego sensu. Ale producenci masek zwietrzyli interes i zarobili.

Przechodząc do meritum.
Proszę zauważyć, co sami fanatycy szczepień podawali, że aż 40 000 – 50 000 ludzi w Polsce umiera z powodu smogu.

A kiedy to podano w tychże polskojęzycznych mass mediach niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem do 2099 roku, jakie jest skażenie powietrza w Wuhan?

A czy wiesz Dobry Człeku, że PKB miasta Wuhan, to aż 220 miliardów dolarów czyli ok. biliona złotych?
Popatrz proszę na Polskę i nasze PKB?
A z jakich to gałęzi przemysłowych tworzy się takie wysokie PKB? 

Wuhan, to jedno z pierwszych miast do którego przemysł przenosili Amerykanie, po 1968 roku. Oczywiście ani elektrofiltrów, ani oczyszczalni ścieków nie musieli budować.

Aż 230 NAJWIĘKSZYCH FIRM Z LISTY 500 FORTUNE, ma swoje biura w mieście Wuhan.  W sumie, 80 państw finansuje swoje firmy w tym mieście. W związku z konfliktem pomiędzy Chinami i USA,  cała „epidemia” szeroko nagłaśniana przez media, jest na rękę bankom z City. Wyraźnie uwidacznia się fakt, że ktoś torpeduje gospodarkę w Chinach.

Po wybudowaniu pierwszej spalarni śmieci, a przypomnę Wuhan liczy 11 milionów ludzi, to tych śmieci nagromadziło się sporo.
Oczywiście także zapomniano o filtrach. Stare zdjęcia w Wuhan pokazują, jak zasnute dymem jest to miasto.I mamy kolejny problem. W CHINACH, Premier Li  w 2014 roku, wezwał ludność do walki o czyste powietrze. Ludzie zrozumieli to dosłownie i wyszli na ulice. 

Pomyśl!
W komunistycznych Chinach, gdzie dyktatura Partii jest powszechna, nagle ludzie wychodzą na ulice? W ubiegłym roku, mieszkańcy Wuhan, na ulicach zaprotestowali przeciwko budowie nowej spalarni śmieci. Wbrew wszelkim przeciwnościom, w brutalnym państwie policyjnym, tysiące ludzi wyszło na ulice. Oni i ich dzieci mieli poważne problemy z układem oddechowym. Dla znawców tematu nie jest to nic dziwnego. W 1954 roku,  smog w Londynie spowodował liczne zgony.

To przecież niemożliwe!
Pamiętajmy, że Wuhan to siedziba rebelii garnizonu wojskowego od 1928 roku.

Dr Francja Boyle, człowiek, który opracował ustawę o broni biologicznej, twierdzi wprost, że ten wirus nie powstał na rynku owoców morza, jak usiłuje to wmówić ludziom propaganda.

Mamy więc następującą sytuację.
Ludzie wychodzą na ulice, protestując przeciwko już istniejącej spalarni i budowie nowej, reagując na słowa swojego Premiera.
Te protesty i zamieszki usiłują lokalne władze stłumić, nasyłając oddziały wojska i policji. Nagle, usłużni idioci wyciągają sprawę jakiegoś wirusa i całość sytuacji zmienia się diametralnie.

Władze Chin wydają ustawę, na mocy której każdy, kto ma inne zdanie, aniżeli oficjalna propaganda, może zostać skazanym na 7 lat więzienia. 

Dlaczego?
Wszystko wskazuje na to, że sprawa dotyczy zupełnie czegoś innego.

Jak wiadomo, USA po prawie 50 latach, nagle od 2007 roku wychodzi z Chin, przenosząc swoje fabryki do regionów gdzie jest czysta woda tj. np. Rodezji, RPA, Namibii czy Wenezueli. Już w 2012 roku zakupiły od Argentyny teren o obszarze ok. miliona kilometrów kwadratowych z powodu, jak to oficjalnie podano, najczystszych wód na świecie.

Chińczycy zostali z workami karteczek zwanych dolarami. City pozwoliło Chinom na wykup różnych fabryk i ziemi w krajach dawnego Demoludu. Już Jelcyn oddał Chinom na 50 lat, ok. 5 milonów hektarów, po drugiej stornie Amuru, gdzie powstały olbrzymie gospodarstwa ogrodnicze.

Na Ukrainie, Chiny kupiły ponad 700 000 ha najlepszej jak mówią ziemi.

W Polsce, pomimo klapy z budową autostrady, na którym to interesie polscy podwykonawcy stracili ok. miliarda,  sprzedaje się Chińczykom np. zakłady przetwórstwa mięsnego na Mazurach.

Okazuje się, że to za mało i trzeba zmniejszyć PKB Chińczyków. „Epidemia” koronawirusów spadła / została wywołana /, na bankierów jak manna z nieba. W prosty sposób można zmniejszyć PKB, poprzez zmniejszenie ruchu turystycznego z okazji Świąt Nowego Roku. Dużo firm traci tysiące.
Dodatkowo Chińczycy podpisali umowy z Iranem, omijające embargo City. To oczywiście przeszkadzało City i dlatego zamordowano generała Sulejmaniego i wielu Irańczyków.

Czyli działania chińskie, chęć uratowania zmagazynowanych dolarów, nawiązywanie kontaktów z innymi krajami i wyprowadzanie dolara z Chin, to było dla City za mało. Trzeba było koniecznie jeszcze zmniejszyć jego wartość.

Stąd robienie paniki na całym Bożym świecie.
W tym celu potrzebni są usłużni idioci, jak mawiał Goldman, zwany w Polsce Leninem, opłacany zresztą przez konsorcjum Rothschilda, czyli korporację dawniejszych książąt niemieckich.

Proszę zauważyć, że nagle na całym świecie, wszystkie gazety nagle podają różne wersje tego wirusa i całego cyrku. Jest to postępowanie zgodne       z zasadą przypisywaną p. Gebbelsowi.

Przypomnę te co najmniej dziwne tytuły, nie tylko w oficjalnych mediach ale i w internetowych:
„Wuhan, pierwowzór apokalipsy”, dakowski.pl;
Chen Quishu, Dziennikarz obywatelski na linii frontu epidemii,activipost.com;
Koronawirus, jako broń biologiczna, Mike Adams.
Koronawirus zbiera żniwo, Wprost.
I wiele innych podobnych głupot we wszystkich mediach.

Ludzie zapomnieli, że na świecie jest obecnie co najwyżej dwóch wydawców. Reszta to tylko powielanie, w celu ogłupiania społeczeństwa.

„Każde kłamstwo powtarzane 1000 razy, będzie uchodziło za prawdę”.

Roboty Biologiczne, tresowane przez pokolenia w państwowych, ośrodkach edukacji publicznej, przyjęły za zasadę, że jeżeli jakaś informacja jest powtarzana we wszystkich mediach, to musi by prawdziwa.

Otóż wcale nie musi być prawdziwa.
To prawda musi tworzyć większość, a nie większość tworzy prawdę.

Proszę zauważyć:
po pierwsze, wszystkie gazety w ten czy inny sposób mają na „ustach” wirusa,
po drugie, stworzono nawet internetową mapę rozpowszechniania się owego wirusa. A to kosztuje, ale dobrze służy sianiu paniki,
po trzecie, cała masa stron internetowych nie analizuje wcale doniesień prasowych i nie wykazuje ich sprzeczności, ale potwierdza bzdury tych publikacji, w myśl powyższej gebbelsowskiej zasady.

Pomimo, że udowodniono to już przed 10 laty, że na świecie jest tylko 1-2 wydawców, to  internauci bezmyślnie podają nazwy gazet, a nie wydawców. Nawet uczciwi poprzednio admini, w trosce o nowinki, powielają bzdury w rodzaju: wirus wyciekł z wojskowego laboratorium, ponieważ ma 90 % genów podobnych do innego wirusa.

Chciałbym przypomnieć, że człowiek ma też ok. 90% genów podobnych do dżdżownicy.
Czego to niby ma dowodzić?
Przecież, jak Stwórca tworzył życie na Ziemi, to jasne jest, że używał tych samych elementów, ponieważ to ułatwiało pracę. Zegarki wszystkie mają podobne kółeczka, a samochody części. Niczego to nie dowodzi.

Jakaś „matka i stetoskop” opowiada, jak nakręcona przekupka z bazaru,  dyrdymały na temat korona wirusa nie widząc nawet plątania się poszczególnych wątków. Ale to się podoba internautom.

Jest jeszcze drugie dno w całej sprawie.

Proste pytanie:
dlaczego Chińczycy dali się wkręcić w szprychy propagandy City? Przecież, jeżeli są w stanie wojny handlowej z USA, to powinni inaczej reagować, a nie pozwalać na obniżanie swojego PKB?

Otóż Chiny przeszły do transformacji, co u nich nazywane jest NOWĄ REWOLUCJĄ!

Pierwsza rewolucja to była za Mao Tse tunga. Efekty znamy, wymordowano kilkanaście lub kilkadziesiąt milionów ludzi.

City, poprzez USA, Izrael czy Londyn, dąży do destabilizacji w Chinach.  Sprawa wywołana przez owego wirusa służy temu doskonale. Wprowadzenie stanu wojennego, zamykanie dużych okręgów, ich izolacja ma swoją siłę nośną.

Ale wszystko zaczęło się 3-4 lata wcześniej.

Xi Jupong czy Li – premier Chin wprowadza nowe zasady gry.
Zasady tej rewolucji zostały opublikowane 09 stycznia w Chinese The Youth Daily oficjalną nową stronę China Communist Youth Leage.

Termin NOWA REWOLUCJA oznacza  powszechną reformę gospodarczą i wzmocnienie armii. Pojęcie „nowe strony”, to sukcesy dyplomatyczne i wszystko co przyszło po 12 Zjeździe Komunistycznej Partii w 2012 roku.
Autor owego artykułu stwierdza wprost, że Chiny nie tylko potrzebują złotych i srebrnych gór, ale potrzebują zielonych gór. Czyli, zaczyna się walka o czyste środowisko. Ponad 50 lat amerykańskiej dominacji gospodarczej tak zniszczyło środowisko w Chinach, że Amerykanie od 2007 roku uciekają całą parą z tego kraju. Wody zniszczone, smog wszechobecny, masowe umieranie ludzi z powodu chorób górnych dróg oddechowych i raka. Jak napisano w artykule, trzeba oczyścić nie tylko środowisko, ale i partię  i państwo, czyli urzędników. W kwietniu 2014 roku Premier zapowiedział wojnę przeciwko płomieniom i tygrysom, czyli przeciwko skorumpowanym urzędnikom. Do końca 2015 aresztowano 91 wysokiej rangi urzędników państwowych.

Rewolucja w Armii.
Wielkie reformy strukturalne rozpoczęły się w Armii w 2015 roku. Premier odwiedził  tylko w 2015 roku, aż 42 kraje w tym Bliski Wschód, czyli kraje arabskie – m.in.Iran.

Podpisanie umowy o wzajemnej współpracy zaowocowało zamordowaniem generała Sulejmaniego. Najwyraźniej była to umowa bardzo niekorzystna dla City.

I musisz sobie odpowiedzieć Dobry Człeku, dlaczego te „krajowe” media  o tym nawet nie pisną?
Dlaczego zamiast tego, witryny internetowe opowiadają bzdury o koronawirusie i użyteczni idioci nim straszą?
Ten scenariusz jest powtarzany.  Podobnie było z wirusem ~Ebola w Sierra Leone, kiedy to na plantacji naturalnego kauczuku zatrudniającej 80 000 ludzi wybuchł strajk. Sierra Leone liczy ok 1 100 000 ludzi. Biorąc średnią liczebność rodziny to ok. połowę mieszkańców pracowała na tych plantacjach, reszta  pracowała  przy wydobywaniu diamentów. Dlatego od razu ogłoszono epidemię, wprowadzono stan wojenny, czyli odseparowano ludność i przesłano brygadę marines plus dywizję 101 spadochronową do pilnowania porządku. Na własne wojsko nie mogli liczyć.

Przypominam, najlepszym zabezpieczeniem przed zachorowaniem, jest trzymanie w domu węgla medycznego aktywnego w proszku. W przypadku pierwszych objawów wystarczy przyjmowanie ok 4-5 gramów, czyli dużej stołowej łyżki co 5 godzin, aż kupka będzie czarna i potem jeszcze 2-3 razy.

Nawet jak weźmiesz niepotrzebnie to nic sobie nie zaszkodzisz, ponieważ węgiel nie przechodzi przez ścianę jelita.

Nie dawaj się nabierać na kupno tych reklamowanych w telewizorni preparatów, rzekomo przeciwko wirusowych. Ich działanie nie jest potwierdzone prawidłowo przeprowadzanymi pracami naukowymi. Cohrane twierdzi, że przyjmowanie tych preparatów może skrócić czas choroby o 12 godzin, czyli zamiast tygodnia będziesz chorował 6 dni, a niedzielę zgodnie z przykazaniem bożym, możesz świętować.

Opisywana przeze mnie metoda brania węgla, skraca przebieg choroby do 24 – 36 godzin. Czyli chorujesz jeden dzień, a świętujesz tydzień.  No i jeżeli kupujesz węgiel np. do grilla i sam go mielesz, tracisz tylko 5 złotych, a nie 50 – 200 złotych.

W żadnym przypadku, o ile nie chcesz mieć demencji, to się nie szczep.

c.b.d.o.

P.S. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Od 2003 roku, sypią na nasze głowy to świństwo, tj. aluminium, bar i inne chemikalia. Od 2009 sypią już na cały gwizdek. Od ok. 7 lat namawiam wszystkich, że trzeba chodzić w maseczkach tak jak w Japonii, właśnie ze względu na CHEMTRIALS – CZYLI TRWAŁE SMUGI.
Jakoś to do ludzi nie docierało.
A obecnie, przestraszeni gazetowymi dezinformacjami wykupują maseczki i daj Panie Boże będą je nosili.
I to jest dobra informacja.
Zapobiegnie licznym stanom zapalnym układu oddechowego, zmniejszy penetrację aluminium do mózgu, a więc zapobiegnie demencji i chorobie Alzheimera.

dan  w dniu  św.  Pachalisa I, tj. 11 stycznia 2020r.

Urodził się w 1540 r. w Aragonii. Jego rodzice, Marcin Baylon i Elżbieta Jubera, byli drobnymi, biednymi rolnikami.
Do 24 roku życia jako pasterz najpierw trzody rodzinnej, a potem u obcych, wiele czasu spędzał na modlitwie i praktykach pokutnych. Czytać nauczył się z pomocą przygodnie zagabywanych przejezdnych. W 1564 r. wstąpił do zakonu franciszkańskich obserwantów w Montfort w pobliżu Walencji, choć – z powodu zaniedbanego wyglądu – początkowo nie chciano go przyjąć.
Bratem zakonnym pozostał do końca życia, mimo intencjom przełożonych, którzy widzieli go w roli kapłana, bowiem „Dla Boga i Zbawiciela potrzeba mieć serce dziecka, dla bliźniego serce matki, dla siebie serce sędziego”. Uświęcenie swoje widział w zjednoczeniu z Bogiem i w sumiennym wypełnianiu najniższych obowiązków w klasztorze.
Nadprzyrodzone dary i zalety, którymi obdarzył go Bóg (dar kontemplacji, czytania w sercach i sumieniach ludzkich oraz charyzmat proroczy), były przyczyną wezwania Paschalisa do klasztoru w Paryżu. Długą drogę z Walencji do Paryża odbył pieszo. We Francji panoszyli się wtedy hugenoci-kalwini. Zakonnik często prowadził z nimi dyskusje i odpowiadał na ich zarzuty.
Ze najgorętszym żarem bronił prawdy wiary w realną obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, do którego Paschalis miał cześć szczególną. To tak dalece ściągało na niego gniew jego przeciwników, że pewnego dnia w pobliżu Orleanu rozjuszony tłum omalże go nie ukamienował (1576 r.).
Po nieco dłuższym pobycie w klasztorze paryskim, gdzie wzmacniał wszystkich obserwancją zakonną, został ponownie przeniesiony do klasztoru w Villareal w okolicach Walencji, w Hiszpanii. Tam spędził resztę życia, na modlitwie, w pokorze, pracy. Tam też w 1592 r. ciężko zachorował i zmarł.
Podanie głosi, że w czasie Mszy świętej pogrzebowej, odprawianej za spokój jego duszy, Paschalis miał dwa razy otworzyć oczy: w czasie Podniesienia Hostii i Kielicha, by po raz ostatni uczcić ukochanego Zbawiciela pod postaciami chleba i wina… A lokalny arcybiskup, któremu pokazano skrawki papieru, z których Paschalis uczynił swój notatnik, miał westchnąć: „Takie proste dusze zajmują nam miejsca w niebie…”
Paschalis pozostawił po sobie około 20 traktacików dogmatycznych i ascetycznych. Ich treść nie wskazuje na to, iż pisał je prosty brat zakonny, prawie analfabeta, ale wytrawny teolog… [ swzygmunt.knc.pl ]

Dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk, 5.02.2020. r.
Kontakt: [email protected]

Autor jest dr nauk medycznych, specjalistą II stopnia z chirurgii ogólnej oraz adiunktem z biofizyki i fizyki medycznej.

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu >    >    >  TUTAJ .

Dr Jerzy Jaśkowski na FB …

Ilustracja tytułowa: Dr hab. n. med. Jerzy Jaśkowski. [Fot. YouYube/WIDES.pl].

*

Poglądy autorów publikowanych materiałów nie koniecznie muszą być zgodne ze stanowiskiem redakcji Polish Club Online.

2020.02.12.

Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski